28.01.22, 14:06
Rosyjsko - Ukrainska? Europejska? Światowa?

Czy emama się nad tym zastanawia? Boi się? Czy ... mamy jednak wystarczające problemy w kraju i nie ma co się tym przejmować?
Obserwuj wątek
    • wkswks Re: Wojna? 28.01.22, 14:07
      W Latach 30stych tez tak myśleli.
      • gaskama Re: Wojna? 28.01.22, 14:08
        Wiem. A jakie jest twoje zdanie?
      • chatgris01 Re: Wojna? 28.01.22, 14:09
        A ktos sie aktualnie tak intensywnie zbroi jak Niemcy w latach 30?
        • wkswks Re: Wojna? 28.01.22, 15:02
          Ja tam nie ufam putinowi, co on ma poukrywane na Uralu.
          Nie wiem czy Putin sie odważy, bo moim zdaniem tu wchodzą w grę wewnętrzne rozgrywki na kremlu i stary dziad próbuje udowodnić, że ma jeszcze zęby do kąsania.
          • chatgris01 Re: Wojna? 28.01.22, 15:46
            Kwestia, czy ma na to kase. Wszak do prowadzenia wojny potrzebne sa trzy rzeczy...
    • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 14:08
      Zastępujesz princesswhitewolf?
      Oczywiście, czytam i zastanawiam się. Nie będę się bać na zapas, tak postanowiłam.

      • gaskama Re: Wojna? 28.01.22, 14:11
        Czemu? Nie kojarzę. Zakładała już taki wątek? To przepraszam.
        • borsuczyca.klusek Re: Wojna? 28.01.22, 14:13
          Chyba nawet w tym tygodniu był podobny wątek. Ale to nic, przynajmniej nie o covidzie 😉
        • chatgris01 Re: Wojna? 28.01.22, 14:21
          Zeby to jeden...
        • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 14:22
          Oczywiscie: był watek "wojna!!! wojna!!! wszyscy zginiecie"....po jakiś 100 wpisach wyjąsniła, ze jednak nie w PL ta wojna....ale polecała ksiązkę jak to nasze praprababki robiły zapasy na czas wojny (swoją drogą gniot niemożebny)
        • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 14:24
          Dziesiątkismile Laska ma jakąś obsesję wojenną, użala się nad nami ciemniakami i straszy.
          • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 14:45
            Obsesja wojenna to narzędzie, chodzi o owo miłosierne traktowanie sióstr mniejszych (braci też).
          • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 20:52
            Tak, w wielu watkach wyskakuje ze swoim "o wy głupie nie wiecie ze wymrzecie, bedzie wojna, wojna, wojnaaaaaaaaaaa".
      • princesswhitewolf Re: Wojna? 28.01.22, 20:54
        No wez no... Moje watki nie sa do zastapienia. Nikt tak groza nie umie powiac jak princess 🤣🙈
        • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 22:12
          Fakt...obawiałam się bardzo on twoje zdrowie psychiczne.
        • taniarada Re: Wojna? 29.01.22, 07:22
          Jasne .Twoje opowieści dodają uroku .Nikt Cię nie przebije w wątkach politycznych .Sam Putin jest już wystraszony .🤭
    • borsuczyca.klusek Re: Wojna? 28.01.22, 14:09
      Staram się nie przejmować rzeczami, na które i tak nie mam wpływu. Oszczędzam tym sposobem resztki zdrowia psychicznego jakie mi się ostały 🙄
      • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 14:11
        O, to, to. Ja tak samo.
      • chebellacosa92 Re: Wojna? 28.01.22, 14:12
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Staram się nie przejmować rzeczami, na które i tak nie mam wpływu. Oszczędzam t
        > ym sposobem resztki zdrowia psychicznego jakie mi się ostały 🙄
        >
        O, i to jest podejście. Ja się zamartwiam tym wszystkim, po nocach spać nie mogę, wkrótce wpadnę w alkoholizm - muszę zmienić nastawienie.
        • borsuczyca.klusek Re: Wojna? 28.01.22, 14:14
          Ale pijesz po nocach z powodu domniemanej wojny, czy masz inne problemy?
          • chebellacosa92 Re: Wojna? 28.01.22, 16:15
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Ale pijesz po nocach z powodu domniemanej wojny, czy masz inne problemy?
            Pisałam w wątku o "cholernym życiu".
        • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 14:25
          Nie pij, alkohol jest depresantem. Mówiłam Ci, poćwicz. Zrobiłaś to co linkowałam?
          • asiairma Re: Wojna? 28.01.22, 14:48
            A co jej likowałaś? Ja po nocach i w dzień nie rozmyślam, ale rozmyślałam. Ale wypadałoby leki odstawić. I nie chcę wrócić do myślenia o potencjalnych "złach".
            • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 14:51
              www.youtube.com/watch?v=CY6QP4ofwx4
              • asiairma Re: Wojna? 28.01.22, 14:53
                Dziękuje.
          • chebellacosa92 Re: Wojna? 28.01.22, 16:18
            primula.alpicola napisała:

            > Nie pij, alkohol jest depresantem. Mówiłam Ci, poćwicz. Zrobiłaś to co linkował
            > am?
            Ćwiczę codziennie. Bywa, że dwie godziny. Alsquad, Funk Roberts, Monika Kołakowska itp. Pomaga, ale wieczorem nadchodzą demony.
          • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 22:21
            primula.alpicola napisała:
            > Nie pij, alkohol jest depresantem.

            Well, wedlug mojej znajomej (mocno rozrywkowej wink) Colombian-Canadian, whisky pije sie for relaxation, tequila for sex & rum for fun wink Pytanie wiec co sie pije celem zdepresjonowania? Vodka? Gin? tongue_out Cheers (no pun intended).
            • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 22:47
              A limoncello for what?
              Cheersbig_grin
              • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 22:54
                Jesli na Capri, to of course for love wink How else? smile Cheers.
                • primula.alpicola Re: Wojna? 29.01.22, 09:59
                  Ah, ładne!
    • triss_merigold6 Re: Wojna? 28.01.22, 14:11
      Moje zdanie jest takie, że poza mikropoziomem nie jestem w stanie się zabezpieczyć przed wydarzeniami o skali wojny, więc niezbyt się przejmuję.
      • gaskama Re: Wojna? 28.01.22, 14:14
        Fakt, na to wpływu nie mamy PRAWIE wcale. Bo jednak z PiSem jako partią rządzącą w każdej wojnie będziemy przegranymi. Sojuszników żadnych nie mamy, wszyscy nam zazdroszczą i są naszymi wrogami. Obawiam się, że nadzieje, że włażąc w dupę Putinowi i realizując jego grę zostaniemy przez niego potraktowani jako sprzymierzeniec są ... susionowe.
        • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 14:23
          Biorąc pod uwagę jak to się przejechaliśmy na sojusznikach w czasie wybuchu IIWŚ, w trakcie oraz po niej...nie wiem jaki jest sens liczenia na sojuszników.
          • wkswks Re: Wojna? 28.01.22, 15:03
            👍. Umiesz liczyć, licz na siebie.
            • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 20:54
              No tu niestety gorzej 😒
            • memphis90 Re: Wojna? 31.01.22, 21:29
              Po histerii covidowej mam 0.5kg drożdży i 4 kostki mydła. Dam radę!
        • umi Re: Wojna? 28.01.22, 15:07
          Bedziemy w d.pie zawsze, bo jestesmy geograficznie poszkodowani. Musimy przestac miec syndrom poswiecania dla innych krajow i zaczac uczyc sie od najlepszych, jak Francja tongue_out
          Nie dosc, ze kolaboruja z kim popadnie zeby chronic tylki, to jeszcze teraz wspieraja takiego swira jak Putin. Niemcy nie lepsze, gdyby nie ich polityka, cala Europa nie bylaby teraz potencjalnie zagrozona. A jest. Takze jakby cos, to nalezy chronic wlasne tylki i nie poswiecac sie dla nic. Bo i tak na koniec nas wyhooyaya, jak po II WS.
          • gaskama Re: Wojna? 28.01.22, 16:08
            A o co chodzi z polityką Niemiec i potencjalnym zagrożeniem Europy przez Niemcy????
            • iuscogens Re: Wojna? 28.01.22, 16:58
              Naprawdę przespałas całe zamieszanie wokół NordStreamu2 i tego jaki wpływ na politykę Niemiec ma uzależnienie energetyczne od Rosji???
              www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2022-01-27/ukraina-rosnaca-krytyka-niemiec
              Jeden z pierwszych linków, obecna sytuacja idealnie potwierdza absolutnie wszystkie zarzuty wobec NS2 i uwikłania Niemiec w ten projekt.
              Bardziej obrazowo, robienie interesów z gangsterem nie sprawiło, że stał się on bardziej stabilny i przewidywalny.
              • gaskama Re: Wojna? 28.01.22, 17:12
                Artykuł przeczytałam i jakoś zupełnie nie dziwi mnie fakt, że Niemcy bronią głównie własnych interesów. W sumie, czemu mieliby tego nie robić? W imię miłości do Ukrainy? Do Polski?
                • iuscogens Re: Wojna? 29.01.22, 07:45
                  No to nie dziw się po prostu, że Niemcy w imię swoich interesów energetycznych są już oficjalnie proputibowskie.
                  • iuscogens Re: Wojna? 29.01.22, 07:58
                    Żeby nie było, mnie też nie dziwi, że Niemcy są proputibowskie, bo od dawna było wiadomo, że w Europie problem w tej kwestii mamy nie tylko z Organem, Salvinim czy prawicą francuską ale tak samo z tzw. elitami politycznymi które co prawda głośno potępiają Putina ale po cichu robią z nim "projekty biznesowe". Różnica jest taka, że za czasów Angeli Niemcy zachowywali jakieś pozory a teraz się posypali i lecą już całkiem otwarcie.
          • konsta-is-me Re: Wojna? 31.01.22, 20:37
            I zrobia (oby nie) bo boje się że wystarczy rzucić odpowiednie slowko,odwołać się do emocji i serduszek, a najlepiej do polskich kompleksów i wszyscy radośnie położymy głowy na rzeź.
        • princesswhitewolf Re: Wojna? 28.01.22, 20:55
          Na wojne nie masz wpływu ale przygotowanie sie na ldciecia pradu i braki zarcia...juz tak
          • aqua48 Re: Wojna? 28.01.22, 23:09
            princesswhitewolf napisała:

            > Na wojne nie masz wpływu ale przygotowanie sie na ldciecia pradu i braki zarcia
            > ...juz tak

            Ja mam już dwie tony węgla na balkonie, przyniosłam w siatkach, a jutro będę wędzić na nim półtusze. Byle się tylko nie zorientowali sąsiedzi z piętra poniżej nas, bo doniosą do spółdzielni że palimy na balkonie, a regulamin tego zabrania..
            • snakelilith Re: Wojna? 28.01.22, 23:28
              Ja mam nadzieję, że poczekają z wojną do następnej jesieni, bo skąd ja wezmę teraz kartofle do kopcowania? Ale byłam dziś nad Ruhrą, woda wygląda na względnie czystą, po obgotowaniu nada się do picia.
    • przepio Re: Wojna? 28.01.22, 14:14
      Myślę o tym i boję się. Ostatnio rozmawiałam o tym z ukraińskimi nastolatkami, część w ogóle nie wie co się u nich dzieje, a część twierdzi, że po tylu latach można przywyknąć i nie spędza to snu z oczu. Myślę, że nie zdają sobie sprawy jak daleko pewne rzeczy zaszły.
      Zresztą wielu moich znajomych nie interesuje się, nie wie. Zresztą nie tylko Ukrainą. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że ludzie są durni.
      • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 14:24
        Ja myśle, ze prozachodni Ukraińcy wyjadą. Zostaną prorosyjscy i Ukraina będzie takim zapleczem Rosji.
        • princesswhitewolf Re: Wojna? 28.01.22, 20:57
          Tak wyjada. Do Polski w liczbie kilkunastu milionow naraz. Beda obozy uchodzcze. Ale zanim to nastapi beda sie rozlazic i beda glodni. Niektórzy mogabbyc nantyle glosni by rozwalac. Ciekawe czy PISowcy juz mysla o tym obozie i żywności czy nadal bimbambum inne glupoty im w głowie
          • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 22:07
            Juz szykuje namioty w ogrodzie...ty nadal masz tę sraczkę?? Do lekarza idź, to nie jest zdrowe.
    • zuzanna_a Re: Wojna? 28.01.22, 14:14
      Według specjalistów ( nie wypocin dziennikarzyn, którzy piszą bzdety bez żadnej wiedzy politycznej )
      - wojny nie będzie.
      No i same wojny prowadzi się inaczej niż w 39.
      Zresztą, przykład wojny jaką toczy Korea Północna z USA to najlepszy przykład co takie "wojny" są warte.
      • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 14:30
        Mój mąż ma podobne zdanie i działa to na mnie kojąco.
        Mówi też że Putin jest za cienki i wojna zupełnie mu się nie opłaca.
      • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 15:09
        Można podać nazwiska specjalistów z Rosji, Ukrainy, USA, którzy zgodnie (wszyscy za wyjątkiem Iłłarionowa) tak twierdzą i całą listę argumentów, jakimi się posługują. Oczywiście, mówimy o dużej wojnie, prowokacje oraz lokalne działania wojenne możliwe i jak najbardziej prawdopodobne po obu stronach. Znakomitą większość przedstawianych argumentów mogę wymienić.

        Iłłarionow mówi co innego, ale nie operuje poważnymi argumentami, przede wszystkim gra na emocjach. W szczegóły nie będę wchodził, powiem tylko że ten, niegdyś bardzo rzetelny, facet, w miarę jak tracił zainteresowanie sobą (i pieniądze), brał się za coraz bardziej wątpliwe sposoby zarabiania na życie, między innymi głosił tezę o zamachu smoleńskim. Po przegranej Trumpa wywalono z go z Instytutu Katona (za pochwałę szturmu na Kapitol), obecnie wygłasza katastroficzne przepowiednie w ukraińskiej części yt.

        Rosja nie ma interesu w prowadzeniu operacji lokalnych (mają go wybrane grupy władzy w Rosji), bo tylko straty i sankcje, natomiast korzyści żadnych. Na przeprowadzenie większej operacji, obejmującej etnicznie i historycznie rosyjską południowowschodnią część Ukrainy brak zgromadzonych sił.

        Ukraina jest w stanie przeprowadzić (w sumie, lokalną) operację odzyskania przynajmniej części Donbasu i okolic Ługańska, o ile tylko nie staną jej na przeszkodzie siły rosyjskie. Szczególnie dogodny jest okres na kilka dni przed roztopami i w czasie Olimpiady, bo przewodniczący Xi zakazał Putinowi wojny w tym czasie pokoju. Kiedy zdobędą wybrane pozycje, łatwiej będzie im bronić ich w czasie roztopów.
        To takie minimum, które warto powiedzieć.
      • princesswhitewolf Re: Wojna? 28.01.22, 20:58
        Inwazji nie będzie. Putin za cienki.

        Ale rozpierduche bronia ultrasoniczna itd za to umie zrobic i wcale nie trzeba do tego wielkich wojsk
        • taniarada Re: Wojna? 29.01.22, 07:27
          Być może ,ale ma broń której się zachód boi .A Niemcy w szczególności .
    • hrabina_niczyja Re: Wojna? 28.01.22, 14:20
      Nie, bo mam na to żaden wpływ. Ja to bardziej jestem ciekawa jak obecnie wyglądałaby taka wojna.
    • jammer1974 Re: Wojna? 28.01.22, 14:22
      Obawiam sie powtorki z II wojny swiatowej. Z tej zlosci przestalam sie komunikowac z rosyjskimi prxyjaciolkami.
      • maadzik3 Re: Wojna? 01.02.22, 03:15
        ale co ci przyjaciółki zawiniły? chyba że masz je w sztabie głównym Putina?
    • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 14:23
      News (from everywhere w sumie) glosi, ze dopiero po Olympics, bo Putin nie chce popsuc Xi Jinping imprezki suspicious Time will tell, eh ... 20 lutego (the end of games) nie tak znow daleko. Life.
      • jammer1974 Re: Wojna? 28.01.22, 14:32
        bi_scotti napisała:

        > News (from everywhere w sumie) glosi, ze dopiero po Olympics, bo Putin nie chce
        > popsuc Xi Jinping imprezki suspicious Time will tell, eh ... 20 lutego (the end of
        > games) nie tak znow daleko. Life.

        Tez slyszalam.
        • primula.alpicola Re: Wojna? 28.01.22, 14:41
          Good news, zdążę wrócić z wakacji zanim odpalą rakiety i wstrzymają ruch lotniczy.
    • kaki11 Re: Wojna? 28.01.22, 14:28
      Zastanawiam się i obawiam, choć może nie panikuję na zapas. Tak mamy w kraju swoje problemy, ale nikt nie powie, że problem Ukraiński nie stanie się zaraz największym naszym problemem. Co będzie nie wiem, Putin jest nieobliczalny, ale nie potrafiłabym wcale nie myśleć o tej sytuacji i udawać, że jej nie ma.
      • wkswks Re: Wojna? 28.01.22, 15:06
        Bufor miedzy Pl a Rosja jest ważny. Juz Białoruś to popychadła putinowskie, Ukraina musi zostać proeuropejska- to jest jak najbardziej sprawa polska.
        • picathartes Re: Wojna? 28.01.22, 15:31
          > Bufor miedzy Pl a Rosja jest ważny. Juz Białoruś to popychadła putinowskie, Ukraina musi zostać proeuropejska-

          Skoro bufor jest ważny, to go zostaw buforem, a nie proś Ukrainy do NATO, no na litość. Ukraina proeuropejska przestaje być buforem, tylko stawia wojska zachodnie u granicy Rosji. Naprawdę trudno na to spojrzeć obiektywnie, a nie tylko z zachodniego punktu widzenia?

          Jak Ci Putin postawi wojska na granicy Unii, to też Unia ma cicho siedzieć? Przecież właśnie w takiej sytuacji zachód próbuje postawić Putina. Dziwisz się, że Putin się honorem unosi i na to nie może pozwolić?

          Połowa Ukrainy jest proeuropejska, druga połowa nie jest. Więc jeśli chcemy robić bufor, to zróbmy go w połowie = strefa zdemilitaryzowana, Ukraina jest przecież wielka, długa i szeroka.
          Po kija pana nam Ukraina? Zostawić, nie wtrącać się!
          Mało to wojenek wyłącznie we własnym interesie zachód w ostatnich latach poprowadził? (I wszystkie co do jednej z kretesem przegrał, włączając Irak i Afganistan. Potęgi zachodnie jesteśmy jak się patrzy big_grin ) Nikt nam nie daje prawa do dzielenia krajów na złe i lepsze, a już przede wszystkim do przyznawania samym sobie prawa do atakowania innych, a odbieraniu tego prawa innym.

          Rosja potrzebuje dostępu do morza, stąd potrzebuje Krymu. Bez tego jest w czarnej dziurze. Jak zrobimy całą Ukrainę proeuropejską, to Rosja albo się zgodzi, żeby mieć pozamiatane (no i halo, który normalny przywódca państwa na to potulnie pójdzie?) albo będzie wojna.

          Przykro mi to mówić, bo jestem proeuropejska, prozachodnia i ze względów historycznych organicznie nie cierpię Rosji całościowo, ale te całe podchody do wojenki są wyłącznie w interesie zachodu i po to, by sprowokować Putina.
          Nie wiem, czy to chodzi o gaz, czy przykrycie problemów na własnym podwórku, ale jeśli dojdzie do wojny, to stracimy na tym wszyscy.
          Zwykli Rosjanie są wściekli i przerażeni, bo sankcje uderzą w najbiedniejszych, którzy już ledwo przędą.
          W Europie ceny gazu odbiją nam się cholerną czkawką.
          Rosja - pod ciężkimi sankcjami - oczywiście zwróci się gospodarczo w stronę krajów, którym sankcje zwiewają i powiewają, póki można zrobić na tym interes. Czytaj Chiny i wrogie zachodowi kraje też obarczone sankcjami. Tylko tego nam brakuje, by od czasów zimnej wojny "obłaskawiony" wróg zaczął konspirować z kolejnym wrogiem. Nie ma co, na pewno świetnie na tym wyjdziemy!

          Jedyny kraj, który na tym zyska to USA. Sprzeda masę gazu do Europy.
          • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 15:53
            Od ćwierćwiecza polityka amerykańska w stosunku do Ukrainy sprowadza się do wzmacniania sił antyrosyjskich i sukcesy odnosi, trzeba powiedzieć, bardzo duże. Chodzi nie tylko o to, by wyhodować państwo (twór polityczny), bez którego Rosja nie będzie imperium (Zbigniew Brzeziński powiedział to, jak sobie przypominam), ale który będzie wiecznie osłabiał Rosję. Amerykanie z miejsca oddaliby Ukrainę Rosji, gdyby ta stanęła po ich stronie w konfrontacji z Chinami, ale na to chyba już za późno. Chiny trzymają Rosję na smyczy, na krótkiej smyczy, jak to pokazała interwencja w Kazachstanie.
            Jesienią 2013, kiedy trwał ostatni majdan, napisałem że za rok na granicy RU-UA będzie wojna, to tak z zapasem. Wojna zaczęła się w Donbasie już latem, z inicjatywy Prawego Sektora którego bojówki najeżdżały wschód Ukrainy (wtedy jak najbardziej prokijowski), po prostu przyjeżdżali i strzelali na oślep, tamci się bronili, konflikt narastał, tak powstała strefa kontrolowanego chaosu.
            Tam można więcej "ciekawostek" wyciągnąć.
            Szkoda że wszystko tak blisko polskich granic, granic UE, lepiej by było, gdyby kilka tysięcy kilometrów dalej.
            • konsta-is-me Re: Wojna? 01.02.22, 10:47
              Jednak jesteś trollem...
              Jak można chcieć dać Ukrainę Rosji w całości i zabronić wstępu NATO?
              Przecież następna będzie Polska...
          • norra.a Re: Wojna? 29.01.22, 00:53
            Dlaczego uważasz, że niepodległe państwo Ukraina nie ma prawa sama o sobie decydować czy chce wstąpić w struktury NATO czy nie?
          • iuscogens Re: Wojna? 29.01.22, 08:30
            picathartes napisał(a):

            > > Bufor miedzy Pl a Rosja jest ważny. Juz Białoruś to popychadła putinowsk
            > ie, Ukraina musi zostać proeuropejska-
            >
            > Skoro bufor jest ważny, to go zostaw buforem, a nie proś Ukrainy do NATO, no na
            > litość. Ukraina proeuropejska przestaje być buforem, tylko stawia wojska zacho
            > dnie u granicy Rosji. Naprawdę trudno na to spojrzeć obiektywnie, a nie tylko z
            > zachodniego punktu widzenia?

            Nie ma czegoś takiego jak bufor w postaci Ukrainy zostawionej samej sobie. Ukraina sama ciągnie do Zachodu, stad Majdan i wojna z 2014 r. Dla Rosjan oczywiście prozachodnia Ukraina to ogromne zagrozenie, bo mogłoby się okazać się że można żyć i rządzić inaczej niż u nich, ale to nie jest żaden argument dla Zachodu. To myślenie które ty proponujesz to koncepcje z czasów zimnej wojny, żelaznej kurtyny, opcja strefy wpływów.
            >
            > Jak Ci Putin postawi wojska na granicy Unii, to też Unia ma cicho siedzieć? Prz
            > ecież właśnie w takiej sytuacji zachód próbuje postawić Putina. Dziwisz się, że
            > Putin się honorem unosi i na to nie może pozwolić?
            >

            Czekaj czy ty sugerujesz że wzmocnienie wschodniej flanki Nato to prowokowanie Rosji?? Czyli dalej masz myślenie bardzo proputinowskie, rodem z poprzedniego wieku, sprzed rozszerzenia Nato o kraje Europy Środkowej-Wschodniej.
            Nawiasem mówiąc Putin właśnie postawił wojsko i sprzęt przy granicy z UE i NATO. O ostatnich ćwiczeniach nie słyszałaś??
            www.google.it/amp/s/wiadomosci.wp.pl/rosja-przerzuca-wojsko-na-bialorus-oficjalnym-powodem-manewry-wojskowe-6730497749248704a%3famp=1
            > Połowa Ukrainy jest proeuropejska, druga połowa nie jest. Więc jeśli chcemy rob
            > ić bufor, to zróbmy go w połowie = strefa zdemilitaryzowana, Ukraina jest przec
            > ież wielka, długa i szeroka.

            Pomysł, żeby dzielić niepodległe państwo na strefy wpływów to znowu jakieś myślenie z czasów zimnej wojny i czasów kiedy było ZSRR. Tego już nie ma od 40 lat i miejmy nadzieję, że to nie wróci. Nie mówiąc o tym, że nie cały wschód Ukrainy jest prorosyjski, wojna jednak trochę zmieniła nastawienie, teraz mówi się, że prorosyjskich jest około 20-30% ludzi, tam cały czas toczą się walki i umierają ludzie.

            > Po kija pana nam Ukraina? Zostawić, nie wtrącać się!

            Po to np. żebysmy kryzysy uchodźcze mieli tylko na granicy z Białorusią a nie na granicy z Białorusia i Ukrainą, te 500 km robi jednak różnicę.


            > Mało to wojenek wyłącznie we własnym interesie zachód w ostatnich latach
            > poprowadził? (I wszystkie co do jednej z kretesem przegrał, włączając Irak i A
            > fganistan. Potęgi zachodnie jesteśmy jak się patrzy big_grin ) Nikt nam nie daje praw
            > a do dzielenia krajów na złe i lepsze, a już przede wszystkim do przyznawania s
            > amym sobie prawa do atakowania innych, a odbieraniu tego prawa innym.
            >

            Sama właśnie dzielisz Ukrainę na kraj gorszy, który nie ma prawa wbrew tendencją społeczeństwa aspirować do Zachodu, bo to zdenerwuje Putina i biedny będzie musiał zareagować.


            > Rosja potrzebuje dostępu do morza, stąd potrzebuje Krymu. Bez tego jest w czarn
            > ej dziurze. Jak zrobimy całą Ukrainę proeuropejską, to Rosja albo się zgodzi, ż
            > eby mieć pozamiatane (no i halo, który normalny przywódca państwa na to potulni
            > e pójdzie?) albo będzie wojna.

            Rosja ma ogromny dostęp do morza, naprawdę, wystarczy spojrzeć na mapę. Ukraina już jest w znakomitej większości proeuropejska i duża tutaj zasługa Putina i wojny. Co to znaczy, że Putin zgodzi się mieć pozamiatane?? Pobudka, jesteśmy w 21 wieku a ty wyglądasz hasła rodem ze środka zimnej wojny. Ukraina to jest jednak państwo niepodległe, piszesz tak jakbyś przespała ostatnie 40 lat.

            >
            > Przykro mi to mówić, bo jestem proeuropejska, prozachodnia i ze względów histor
            > ycznych organicznie nie cierpię Rosji całościowo, ale te całe podchody do wojen
            > ki są wyłącznie w interesie zachodu i po to, by sprowokować Putina.

            Jesteś prozachodnia w myśleniu 20 wiecznym, zupełnie nie zauważasz że przez ostanie 40 lat zmieniła się perspektywa i sytuacja w Europie.
            Podchody do wojenki to się zaczęły jak Putin wiosną zaczął gromadzić siły przy granicy z Ukrainą, żeby zaszantażować zachód i zmusić ich do rozmów. Poskutkowało i teraz mamy powtórkę z rozrywki.

            > Nie wiem, czy to chodzi o gaz, czy przykrycie problemów na własnym podwórku, al
            > e jeśli dojdzie do wojny, to stracimy na tym wszyscy.
            > Zwykli Rosjanie są wściekli i przerażeni, bo sankcje uderzą w najbiedniejszych,
            > którzy już ledwo przędą.

            Rosji chodzi o odtworzenie tej zimnowojennej strefy wpływów, gaz jest środkiem.

            > W Europie ceny gazu odbiją nam się cholerną czkawką.
            > Rosja - pod ciężkimi sankcjami - oczywiście zwróci się gospodarczo w stronę kra
            > jów, którym sankcje zwiewają i powiewają, póki można zrobić na tym interes. Czy
            > taj Chiny i wrogie zachodowi kraje też obarczone sankcjami. Tylko tego nam brak
            > uje, by od czasów zimnej wojny "obłaskawiony" wróg zaczął konspirować z kolejny
            > m wrogiem. Nie ma co, na pewno świetnie na tym wyjdziemy!

            Oblaskawiony wróg to na razie robi wszystko, żeby rozmontować europejski system bezpieczeństwa i wrócić do porządku 20-wiecznego.
            >
            > Jedyny kraj, który na tym zyska to USA. Sprzeda masę gazu do Europy.
            >
            • norra.a Re: Wojna? 29.01.22, 20:17
              Zgadzam się Iuscogens w 100%.

              To działania ZSRR i Rosji przynoszą długofalowo odwrotne skutki, bo narody przez nie uciskane chcą się odciąć, stąd może to wyglądać jakby "NATO otaczało Rosję", ale przecież wszystkie kraje przyjęte do NATO zostały przyjęte tam z woli własnej, a nie zostało im to przez kogoś narzucone...
              • iuscogens Re: Wojna? 30.01.22, 15:08
                Na Ukrainie już nikt się otwarcie nie przyznaje do bycia prorosyjskim, we wschodnich częściach poparcie dla Rosji jest szacowane na 20-30%, głównie wśród osób starszych które czują jeszcze sentyment do ZSRR.
    • snakelilith Re: Wojna? 28.01.22, 14:37
      Gdzie niby masz te dramatyczne relacje o wojnie? Przed wszystkim w amerykańskich i brytyjskich mediach. Wiadomo, że Ukraina przy tym nikogo tam nie obchdozi. Wojska rosyjskie stoją od dawna na granicy i co chwila Putin coś tam dla siebie kręci i nagle NATO sobie przypomniało? Nie, chodzi o to, kto chce zarabiać na sprzedaży energii w Europie i Amerykanie chcą nam wcisnąć swój parszywy gaz z frackingu.
      Oczywiście Polska też uprawia wojenną retorykę, bo pisowski rząd nie ma nic do stracenia. Wojny od dawna stosuje się do ukrycia wewnętrznych problemów, tak robią od lat np. USA.
      Cała nadzieja w ospałości Niemców i dyplomacji Francji. Oba kraje wiedzą, że z Putinem trzeba się ułożyć, a nie bawić w wojenki, które mogą się skończyć bóg wie czym. W każdym razie narracja w społecznych mediach w Niemczech większościowo idzie w kierunku - to nie nasza wojna, panie i panowie politycy, proszę nas z tego pędem wyprowadzić. Ja osobiście ciągle wierzę w pragmatyzm Europy oraz wyrachowanie Putina, i że obie strony nie dadzą się sprowokować.
      • picathartes Re: Wojna? 28.01.22, 15:08
        Snake, dziękuję za głos rozsądku.
        Niestety USA tak agresywnie zachowują się w stosunku do Rosji, że Putin praktycznie nie ma szans wyjścia z tego z twarzą bez rozpoczęcia wojny. Sami się o tę wojnę prosimy sad
        A durnowate zachodnie media tylko atmosferę podsycają i propagandę sieją. Jedynie w, zdaje się, die Welt był sensowny i wyważony artykuł na ten temat. Reszta to propagandowa sieczka.
        • marianna1960 Re: Wojna? 28.01.22, 17:18
          kolejny ruski troll
          • picathartes Re: Wojna? 28.01.22, 17:26
            > kolejny ruski troll

            Wymień mi, proszę, jedną wojnę, którą USA wygrało od zakończenia drugiej wojny światowej. Może wtedy uwierzę, że warto nam się w wojenkę (dla nabicia kabzy Ameryki, bo przecież nie naszej - patrz, jak nam Irak bokiem wyszedł) pakować.
            • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 20:01
              Irak nie wyszedł przede wszystkim, o ile nie wyłącznie, przez głupotę i bezradność naszych władz. Brytyjczycy kupowali ropę po 8.
          • norra.a Re: Wojna? 29.01.22, 00:55
            Zgadzam się. Ruski troll.
            • iuscogens Re: Wojna? 29.01.22, 08:31
              Też w szoku jestem, bo to jest otwarci proputinowska narracja.
              • buldog2 Re: Wojna? 29.01.22, 20:53
                Otwarcie proPISowska.
                Pinokio dziś na zlocie sił proputinowskich w Europie.
                • iuscogens Re: Wojna? 30.01.22, 15:13
                  No zgadzam się, że fankom dialogu z Rosją nie powinno to przeszkadzać. Pisałam wyżej, że poza proputinowska prawicą do której niestety mają ciągoty nasze władze (bo im się głupio wydaje, że znajdą sojuszników w podejściu antyunijnym) mamy w Europie prorosyjski (choć nie jest to oczywiscie wyrażane tak wprost jak np. u Orbana) mainstream w Niemczech czy we Francji.
                  • myfaith Re: Wojna? 30.01.22, 17:08
                    Ten prorosyjski mainstream ( Btw był od zawsze i zawsze gdzieś tak żeby nie było to oczywiste za bardzo rzucało się w oczy ) jest dla Polski problemem . Ja ten mainstream nazywam „egoistycznym biznes jak zawsze” Tak maja politycy francuscy i politycy niemieccy głównie ale działają tak bo zapewne maja poparcie w swoim społeczeństwie gdzie Polak, Litwin, Słowak czy tam Bułgaria - jeden pies.
                    • snakelilith Re: Wojna? 31.01.22, 00:27
                      myfaith napisała:

                      > Tak maja politycy francu
                      > scy i politycy niemieccy głównie ale działają tak bo zapewne maja poparcie w sw
                      > oim społeczeństwie gdzie Polak, Litwin, Słowak czy tam Bułgaria - jeden pies.


                      Po otwartej antyniemieckiej i antyeuropejskiej retoryce polskiego rządu niechęć w tych krajach do umierania za polskie resenytmenty do Rosji nie powinny nikogo dziwić. Poza tym, Rosjanie nie stoją na polskiej granicy.
                  • norra.a Re: Wojna? 31.01.22, 01:09
                    Najbardziej prorosyjski to jest dziś niemiecki rząd, który ponad głowami swych unijnych "sojuszników" dobija targi z Putinem i jego ekipą.
                    • snakelilith Re: Wojna? 31.01.22, 01:29
                      Jakich to znowu "sojuszników"? Polaków którzy pyerdolą arogancko o IV Rzeszy, a jak strach doopę ściska, to przypominją sobie, że ci "naziści" mają wysyłać wojska by bronić ich przed Putinem? Niemcy już mieli swój Stalingrad i nie potrzebują następnego. Zresztą Francuzi też nie się śpieszą maszerować w rytm amerykańskich bębenków.
                      • norra.a Re: Wojna? 31.01.22, 05:57
                        Uuu, soooorryy, nie będziemy już o Rzeszy pisać, żeby Waszych uczuć nie urazić...
                        • snakelilith Re: Wojna? 31.01.22, 11:40
                          Uczucie i umieranie za nic, to specjalność polska. Choć tym razem będzie przynajmniej za amerykańskie interesy. Ale nie dziwię się, że Rzesza ciągle się polskim patriotom w głowie kołacze, w końcu przedstawiciel twojego rządu właśnie był na spotkaniu europejskich faszystów. Orban i La Pen, kundle na pasku Putina "postawali" się tam Rosji. big_grin A Brytyjczycy żyjący z inwestycji rosyjskich oligarchów wyślą wam ciepłe pozdrowienia i jeden czołg dla obrony granic. Buhahahana...
                          • norra.a Re: Wojna? 31.01.22, 19:21
                            Pewnie, że umieraliśmy w historii za nic, bo Twój ulubiony naród lubił nam wjeżdżać na ziemie i regularnie robić rozpyerdol. Ale teraz najwięksi moralizatorzy, w okolicy to jest dopiero buahaha.
                            • snakelilith Re: Wojna? 31.01.22, 19:37
                              norra.a napisała:

                              > Pewnie, że umieraliśmy w historii za nic, bo Twój ulubiony naród lubił nam wjeż
                              > dżać na ziemie i regularnie robić rozpyerdol. Ale teraz najwięksi moralizatorzy
                              > , w okolicy to jest dopiero buahaha.

                              No więc właśnie ten "mój ulubiony" naród nie ma zamiaru teraz nigdzie wjeżdżać, radźcie sobie sami. Może modliwy coś pomożą, buahahahaa......
                              • norra.a Re: Wojna? 31.01.22, 20:48
                                Tylko Ty - cytując klasyka - masz z tym narodem tyle wspólnego, co z mercedesami drogimi czyli nic..
                                • snakelilith Re: Wojna? 31.01.22, 20:56
                                  Mercedesami to jeżdżą tureccy alfonsi, ale jeżeli to jedyny znany ci synonim luksusu, no cóż.... big_grin
                                  • norra.a Re: Wojna? 31.01.22, 21:01
                                    Skąd wiesz? Odwożą Cię do pracy?
                                    • snakelilith Re: Wojna? 31.01.22, 23:54
                                      norra.a napisała:

                                      > Skąd wiesz? Odwożą Cię do pracy?

                                      Powiedział mi twój mąż....
                            • iuscogens Re: Wojna? 31.01.22, 20:54
                              Głównym problemem nie jest przecież to, żeby Niemcy za kogoś umierali, chodzi o to, ze swoim zachowaniem, współpracą z Putinem, interesami gazowymi wzmacniają Rosję i pośrednio umożliwiają jej te agresywne zachowania w stosunku do innych krajów. Oni po prostu legitymizują Putina na arenie międzynarodowej, no bo przecież to tylko biznesy, no bo trzeba rozmawiać. Jak dojdzie do wojny no to cóż też trzeba rozmawiać, dialog i biznes najważniejszy. Snake argumentuje po prostu z niemieckiego punktu widzenia, tam 60% ludności chce NS2, mimo tego co Putin od lat robi. Najwyżej najedzie Ukrainę, cóż to amerykańska wojenkà, ale zawsze warto rozmawiać a poza tym nie możemy zdenerwowac Putina bo nam zakręci kurek a przecież Niemcy dużo zrobili, żeby uzależnić się energetycznie od Rosji.
                    • bywalec.hoteli Re: Wojna? 31.01.22, 01:39
                      norra.a napisała:

                      > Najbardziej prorosyjski to jest dziś niemiecki rząd, który ponad głowami swych
                      > unijnych "sojuszników" dobija targi z Putinem i jego ekipą.

                      Też tak uważam. Zarówno Niemcy jak i Unia Europejska ze swoim lewackimi prominentami grają dla Putina dużo bardziej niż PiS, Fidesz, Front Narodowy itp.
      • kiddy Re: Wojna? 28.01.22, 15:09
        Wiesz, w 1938 Europa też się układała i była pragmatyczna. Jeszcze tylko Czechy, jeszcze tylko korytarz do Prus...
        • norra.a Re: Wojna? 31.01.22, 06:01
          A Francuzi nie chcieli umierać za Gdańsk- musieli umierać za Paryż, Brytyjczycy za Londyn....
      • umi Re: Wojna? 28.01.22, 15:11
        tylko, ze Putin bedzie sie bawil w wojenki. rosja, jak chiny, to kraje z ambicjami mocarstwowymi, bardzo niebezpieczne. wsparcie niemiec i francji daje sile rosji, tak jak sile chinom dala zachodnai technologia, wywozona do nich, zeby bylo po taniosci.
        Gryzc sie bez sensu, ale ulatwiac Putinowi zycie i dawac mozliwosci zarobku (ktore wyda na wojenne zabawki) jak to robia niemcy, to jak zachowanie wariata pchajacego palce do kontaktu.
        • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 15:34
          Putin/grupa Putina/Rosja nie mają planów ani chęci zagarnięcia państw spoza b. ZSRR. Celem jest odzyskanie części imperium sowieckiego, nie Romanowów. Są jeszcze inne przyczyny rozszerzania strefy wpływów, a mianowicie osiągnięcie kontroli nad populacją 300 milionów, która ich zdaniem wystarcza, żeby stworzyć własny rynek wewnętrzny. Na moje rozumienie tematu to stanowczo mało, w Europie miejsca na tego typu pomysły nie ma, nawet rozbiór Polski wydaje się mało realny.
          • iwoniaw Re: Wojna? 28.01.22, 16:24
            Ten wlasny rynek wewnetrzny to na jakie produkty oni chcą tworzyć? Przecież Rosja nie wykorzystuje nawet obecnie swojego dostepnego już i teraz potencjału nawet w tak podstawowych dziedzinach jak produkcja spożywcza...
            • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 17:05
              Oczywiście. Absurdów jest mnóstwo, można w niewielkim kraju mieć produkcję żywności na wysokim poziomie plus nadwyżki na eksport. Ale tu chodzi o przemysł. W zglobalizowanym świecie, mając dostęp do wielkich rynków zbytu można produkować na wielką skalę, zadowalać się stosunkowo niską zyskownością i mieć pieniądze na badania i rozwój. Kiedy analogiczne towary chcemy produkować na mały (powiedzmy, 10 razy mniejszy) rynek, koszty badań, wdrożeń itd. w przeliczeniu na sztukę wyrobu będą dziesięciokrotnie wyższe, przynajmniej tyle. Wyrób będzie za drogi, żeby być towarem "dla każdego", wskutek tego ilość sprzedawanych sztuk spadnie nie 10, ale wiele więcej razy, w końcu będzie produkowany w skali laboratoryjnej dla elity.
              Dawniej postęp wyznaczały firmy zbrojeniowe, w epoce globalizacji żadna armia nie ma tylu pieniędzy, żeby jej programy mogły konkurować z cywilnymi (za wyjątkiem nielicznych, armii i programów). Dlatego obecnie postęp idzie w przeciwnym kierunku - z sektora cywilnego do wojskowego. Tam się technologie dopracowuje pod względem niezawodności, działania w środowisku zjonizowanym etc.et.
              To samo co z żywnością, z elektroniką (producentów procesorów komputerowych jest na świecie kilku, ostatnio swój procesor zrobili (podobno skopiowali AMD) Chińczycy. Trzeba mieć wielki rynek zbytu, żeby móc tanio produkować, także stąd te szaleńcze próby poszerzenia obszaru kontrolowanego, tworzenia BRIC i BRICS, Grupy Szanghajskiej i podobnych, co jest już dawno jest śmieszne, bo jakim partnerem jest dla Chin Rosja.
              Wyjątkowym (podobnie jak elektronika i produkcja bazy elementowej w elektronice) pod względem ważności jest przemysł maszynowy obróbki metali. Bo bez tego nic. A w tym przemyśle przemysł maszyn do budowy maszyn. Różne obrabiarki itp. Światowe doświadczenie pokazuje, że w warunkach posiadania wystarczająco dużego rynku wewnętrznego i dotacji państwa taki przemysł buduje się przez ok. pięć dekad. Tyle czasu zajęło to Japonii i, podobnie, na początku lat 90. ZSRR budował maszyny na poziomie światowym. Znaczy zaczął umieć je budować, na wielką skalę jeszcze nie budował. Później wszystko zostało zarzucone, umiejętności zaginęły, świat poszedł naprzód i w sumie mamy to co opisane w artykule Jakowlewa tu:
              u.pcloud.link/publink/show?code=XZKqrrXZLsJC61U7bcQOm4nLy86a1RnC11fV
              Nie on jeden pisał o tym.
              Dyskusja o odbudowie bezpieczeństwa (bo bez przemysłu obrabiarek nie ma przemysłu wojskowego itp.) wraca co kilka lat (dekadę?). Okazuje się, że nie dają rady nawet w stosunkowo prostych urządzeń, są daleko daleko za nami. Nawiasem mówiąc, polskie obrabiarki są świetne i nie produkuje tych z najwyższej półki głównie dlatego, że trudno się przebić, nie że się nie potrafi.

              Oczywiście nie wszystko samemu, tylko z wykorzystaniem podzespołów najlepszych producentów - my możemy, bo mamy wielki wspólny rynek.
              • iwoniaw Re: Wojna? 28.01.22, 17:28
                Ano właśnie - juz nawet pal licho, czy na coś podobnego by się Chiny zgodziły (wiadomo, że w życiu), przecież w przypadku Rosji to jest nierealne, nawet gdyby militarnie i politycznie podbili i cały obszar byłego Sojuza. Tu nawet nie chodzi o wysokospecjalistyczne technologie, tylko o sposób zarządzania.
                • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 18:52
                  Sposób zarządzania to niezwykle ciekawa kwestia tutaj. Oni mieli świadomość własnych niedostatków, w latach 60. trwał wielki ruch zmian (po wcześniejszych krótkich próbach z lat 50. za czasów krótkiego panowania Berii), ostatecznie zduszony przez aparat partyjny. Może warto coś o tym opowiedzieć tutaj.

                  Tu: u.pcloud.link/publink/show?code=XZ9DcrXZmR3PHlVkIFSoIrBH201YQFsSURX0
                  jest świetne wspomnienie tamtych lat, jest akcent polski.

                  W związku z tymi wydarzeniami napotykamy, znów!, teorię cokolwiek konspirologiczną, o wspólnocie interesów i obronie ich przez partyjną nomenklaturę, która nie chciała stracić władzy na rzecz tych, którzy "żądzą" kierując się rozumem, fachowością. Potęga partyjnych despotów byłaby złamana, gdyby proces mógł dokonywać się bez przeszkód. I, mówią rzecznicy tej teorii, w latach sześćdziesiątych postęp techniczny (wcześniej niesamowity) w ZSRR załamał się wskutek sabotażu metod zarządzania i w ogóle liberalizacji.
                  Warto dodać, że wcześniej (nie pamiętam kiedy) Stalin musiał wycofać się z jakiegoś pomysłu godzącego w interesy nomenklatury, bo mógł "zostać natychmiast zmieciony" (jakoś tak, dokładnie ten sens).

                  Rzecznikiem tej teorii jest m. in. nielubiany przez Kreml prof. Andriej Fursow (Moskiewski Uniwersytet Humanistyczny, chyba kilka lat temu go stamtąd wywalili, tak jak Zubowa z MGU).
                  Fursow jest znany i poważany na całym świecie. Jest, może był, nie wiem, jak teraz. Bo jakiś czas temu mu odbiło, całkiem nierzadka reakcja obronna na uporczywą racjonalizację całości życia (wg Junga na pewno, sam jestem żywą ilustracją jego, Junga, teorii). Może wrzucę jakiś jego artykuł.
                  • iwoniaw Re: Wojna? 28.01.22, 19:19
                    buldog2 napisał:

                    > Sposób zarządzania to niezwykle ciekawa kwestia tutaj. Oni mieli świadomość wła
                    > snych niedostatków, w latach 60. trwał wielki ruch zmian (po wcześniejszych kró
                    > tkich próbach z lat 50. za czasów krótkiego panowania Berii), ostatecznie zdusz
                    > ony przez aparat partyjny.

                    Wiesz, mnie nawet nie chodzi o konkretne interesy i pomysly nomenklatury partyjnej vs koncepcji samego "wodza" (i dziś i dekady temu), tylko o sposob ich realizacji. Nawet przy założeniu, że życie ludzkie nie kosztuje tam dużo (podobnie jak np. w Chinach), to jednak popatrz, jak - poza oczywistą krzywdą milionów tam trzymanych - nieefektywny produkcyjnie był Gułag, niezależnie od tego, czy mowimy o kopalniach, fabrykach, budowach większej infrastruktury czy rolnictwie - całkiem odwrotnie niż w Chinach, gdzie niewolnicza praca "wrogów ludu" została wykorzystana do stworzenia calkiem dobrze prosperujących dziś przedsiewzięć. I przecież nie dlatego, że Mao był mniej szurniętym zbrodniarzem niż Stalin (bo tu akutat wart pac pałaca...), tylko z powodu różnic w podejściu do rzeczywistosci u dzisiejszych (i tych sprzed 30, 20 i 10 lat temu) władców Chin i Rosji.
                    • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 19:55
                      No, niezupełnie. W Chinach Mao dochodziło do daleko większych absurdów, niż w Rosji. Przykładem sztandarowym wielki skok.
                      Gułagi to było (poza zbrodnią) marnotrawstwo siły żywej (uzyskanie przychodu bez inwestycji), ale ogólnie gospodarka stalinowska była nadzwyczaj efektywna. I w dużej mierze rynkowa, przedsiębiorstwa miały osobowość prawną, były pieniądz i kredyty. Sytuacja była zróżnicowana - było kilka Rosji, od archaicznej po nowoczesną. Dyrektorzy zarabiali ogromne pieniądze, partia patrzyła na wyniki, jak były dobre - pensje przywożono w walizkach, zagraniczne towary były dostępne (tak jak i dla wyższych partyjnych). System działał do chwili, gdy gospodarka nie stała się za bardzo skomplikowana i Gospłan nie dawał rady. I tu się zbiegło wiele czynników, skutek taki, że przeważyła stagnacja.
                      Dziś mamy szybki postęp archaizacji. Widoczny chyba najlepiej w podziałach na szczytach władzy (eksponowane, to widoczne). To schodzi w dół.
                      Nie ma kapitalizmu, są sitwy. Sitwy nie mogą sprawnie rządzić i zarządzać, nawet tam gdzie władzy bardzo zależy. Przykład: mieli zrobić już kilkaset Su-57 (z eksportem). W ubiegłym roku mieli zrobić 5, zrobili 2. Wskutek, jak sobie przypominam użyte określenie... zacytuję: słabość gospodarcza, niska wydajność pracy, technologie w przemyśle maszynowym.
                      Автор публикации Бао Лам называет в качестве главной причины торможения российской оборонки экономическую слабость. А она приводит к отставанию в производительности труда. В свою очередь производительность напрямую зависит от технологий, использующихся в машиностроении.

                      W tym czasie (2020) Lockheed Martin Group sprzedał Pentagonowi i odbiorcom zagranicznym 123 samoloty F-35.

                      Liberałów nie ma też. Ci z lat 90. to w większości złodzieje, a sensownych, - powiedział Striełkow, sam monarchista - Putin pozamykał już ponad 10 lat temu. Pozamykał czy zneutralizował inaczej. Gdzieś tak w końcu lat "zerowych", w rezultacie porządku po III wojnie czekistów. Nie poradzili sobie z reformami, stoczyli się w autorytaryzm. Z tego co mówi Achijezjer, wynika że nie mogli sobie poradzić, nawet gdyby mieli bardziej sprawną ekipę.
                      • iwoniaw Re: Wojna? 28.01.22, 20:49
                        No i wszystko sie zgadza - Chiny poszly z tego - zadziwiajaco podobnego - szaleństwa w zupelnie inną stronę niz Rosja i są gdzie są.
                        I Chinom - oczywiście - niekoniecznie w smak wzrost znaczenia USA, ale akurat w Europie im to aż tak nie przeszkadza jak na Pacyfiku, a osłabienie Rosji jest jednym z celów, dlatego nawet jeśli nie oficjalnie, to faktycznie porażka rosyjska na Ukrainie by im mogła być na rękę. To już prędzej Amerykanom oplaca się wspierać Rosję, żeby za bardzo nie straciła pazurów w Azji, ale tu też USA raczej będzie nalegać na zamkniecie rosyjskich zachodnich frontów i skupienie się na kwestiach dalekowschodnich. A tam masa resentymentów i potencjalnych zapalników, z roszczeniami do terytoriów Federacji Rosyjskiej przez Chiny czy Japonię włącznie. Pytanie na ile Putin to widzi - bo ostatnie wydarzenia w Kazachstanie (i blackout w Kazachstanie, Uzbekistanie i Turkmensitanie zaraz potem) wyglądały trochę jak ostrzeżenie pod jego adresem, ciekawa jestem tylko, czy bylo to ostrzeżenie chińskie czy amerykańskie?
                        • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 21:56
                          USA niespecjalnie ma co ostrzyć rosyjskie pazury w Azji, bo tych pazurów nie ma. Rosja jest siłą w Europie, której nie chce się zbroić (w sumie, racja, gdybyśmy przylepili się do Niemiec, moglibyśmy być spokojni nie to, że o granice, ale i poprawne relacje), bo nie widzi zagrożenia. Polityka zagraniczna Rosji jest reaktywna, co potwierdzają jej apologeci jak i krytycy, w naszych czasach skierowana jest do zaznaczenia granic wpływów, stref bezpieczeństwa i konflikt jest w tym, że obszary posowieckie uważa za własne (no może za wyjątkiem państw bałtyckich, może Gruzji). To oczywiście kłóci się z doktryną wolności wstępowania do NATO czy UE (pamiętamy, Rosji nie przyjęto - wtedy chciała spełniać zachodnie kryteria demokracji, praworządności etc.) i jest spięcie, ale nie takie, żeby wywoływać wielką wojnę. Teraz też słucham antykremlowskich (ros. i ukr.) ekspertów, ich zdaniem wojna jest na tyle nieopłacalna, że jej nie będzie sensu wszczynać przez grupę kremlowską. Co innego gadanie i nakręcanie propagandy. Robią to tak samo Rosjanie, jak też Amerykanie.
                          Ale nie tylko grupa kremlowska się liczy. Są takie, które na wojnie, w tym przegranej, chciałyby dojść do władzy.

                          W końcu zdecyduję się to opowiedzieć. Za chwilę (albo jutro) wpis na temat. Niekonformistyczny smile
                          • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 22:31
                            Ponieważ opowiadanie, z istotnymi, ciekawymi i nieznanymi szczegółami jest dość długie, w tej chwili tylko stwierdzenie podobieństwa.
                            Dotyczy ogromnego podobieństwa nakręcania napięcia przed wojną gruzińską 08.08,08 i dziś. Wtedy to trwało ok. 9 miesięcy (mniej niż rok), przede wszystkim w zachodnich mediach, które wieszczyły tę wojnę, przegraną dla Rosji. Wtedy to była zmowa, ze strony rosyjskiej grup które chciały przejąć władzę od grupy Putina/Miedwiediewa (wtedy jeszcze trochę się liczył), z amerykańskiej - nakręcanie napięcia, które miało doprowadzić do wygranej J. McCaina. Republikanom by się udało, gdyby nie kryzys. Znane szczegóły tej historii warte zapoznania się z nimi.
                            Dziś widzę bardzo duże podobieństwa i mam bardzo mocne przypuszczenia odnośnie rozwoju wydarzeń. Nie wszystkie rachuby się spełniają - McCain przegrał, a pełzający zamach stanu w Rosji nie udał się, a było blisko. Dziś też nie wiadomo. Właściwie, sytuacja jest nieokreślona bardziej, niż wtedy.
                            • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 23:11
                              Jeszcze o "globalkleptokratach" (tzw. liberałowie, inaczej grupa Putina) i "nacjonalkleptokratach" (armia, część administracji). To terminy wprowadzone przez Piontkowskiego w 2008, dziś linia podziału przebiega nieco inaczej. Zdezaktualizowała się ale nie do końca. Warto opowiedzieć, choćby po to, żeby się pośmiać.
          • umi Re: Wojna? 28.01.22, 18:57
            "Putin/grupa Putina/Rosja nie mają planów ani chęci zagarnięcia państw spoza b. ZSRR" - Nigdy nie mow nigdy. I gdybynadszedl ten dzien, niech Polacy siedza w swoich norkach i ani mysla po raz kolejny bic sie za tych, co nie ucza sie na bledach, a potem chetnei przejmuja wszystkei zaslugi.
            Apetyt rosnie w miare jedzenia, w przypadku rosji najpierw jest ego wysokosci Mount Everestu, potem wszystko inne.
            To samo zreszta z chinami bedzie. To tylko kwestia czasu, kiedy wypowiedza wojne najpierw azjatyckim sasiadom, a potem pojda dalej.
            Jedyne agresywne spoleczenstwa (dwa) ktore udalo sie zmienic i spacyfikowac USA, to japonskie i niemieckie. Przy czym tylko japonia nauczyla sie (na razie) ze wojna jest nieoplacalna i dla glupich (tez nie wiadomo, na jak dlugo im tej madrosci starczy). Co do niemiec nie mam zludzen. jak im sie bedzie wydawac, ze im sie bedzie oplacac, nauka pojdzie w las i powtorza bledy przodkow.
            • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 19:10
              Nie myślą o poważnej zaborczej wojnie. Co innego zajęcie kraju, który nawet nie myśli o obronie. Takiego się nie podbija, anschluẞ.
              Pełna zgoda.
            • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 19:14
              Z Niemcami to nie wiem, są mądrzy i brak im zasobów do prowadzenia wielkiej wojny.
              Za to Japonia już odzyskuje wigor. Już.
              • chatgris01 Re: Wojna? 28.01.22, 19:47
                Japonia sie bardzo obawia Chin (i nie bez powodu).
      • myfaith Re: Wojna? 28.01.22, 15:25
        Snake układanie jest Ok tylko zawsze jest to czyjś koszt. I tu chodzi o ten koszt bo łatwo Niemcowi i Francuzowi mówić ze trzeba to „jakoś” pokojowo rozwiązać tylko ze to mówi myśląc - nie moim kosztem js chce „ciepła wodę w krainie” i święty spokój a jesli cena brdzie Polska, Ukraina czy inny kraj dla mnie „ No Name”to ch…j z tym. Ten egoizm doprowadził to ii w św.
        USA to kraj który chyba kocha rozróby - w pełni się z Tobą zgadzam o uważam ze w tym wszystkim nie chodzi o Ukrainę ale o coś co toczy się pod spodem
        • kiddy Re: Wojna? 28.01.22, 15:44
          I Snake mówi tak właśnie z pozycji Niemki. Poza tym to układanie się to tak naprawdę przyjmowanie warunków drugiej strony, a mówiąc wprost, tanczenie, jak Rosja nam zagra. Ja wiem, że jest strach przed wojną, ale kurczę, tu naprawdę nie chodzi "tylko" o Ukrainę. Zdumiewa mnie też ta troska o to, żeby Putin "wycofał się z twarzą".
          • picathartes Re: Wojna? 28.01.22, 15:49
            > ale kurczę, tu naprawdę nie chodzi "tylko" o Ukrainę.

            Oczywiście, że nie chodzi o Ukrainę big_grin
            W wojnie w Iraku też nie chodziło o broń masowej zagłady, tylko o ropę.

            Jak nie wiesz, o co chodzi, to chodzi o pieniądze big_grin
            • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 19:05
              Nieprawda. Interwencja w Iraku kosztowała wielokrotnie więcej, niż wyniosły ekstra zyski z taniego importu ropy irackiej. Nie pamiętam dokładnych liczb, ale koszt całkowity interwencji szacuje się na ponad 2 biliony dolarów.
              www.bankier.pl/wiadomosc/Wojna-w-Iraku-kosztowala-USA-ponad-2-biliony-dolarow-2780955.html
              Żadna ropa tego nie spłaciła.
              Chodziło o demonstrację władzy, ale poważnie przeciążyło to (jeszcze Afganistan) finanse USA. Arabska wiosna to już była nowa epoka, epoka oszczędności.
          • picathartes Re: Wojna? 28.01.22, 16:02
            Zachęcam do poczytania nieco więcej niż gazety i newsy, żeby zrozumieć o co faktycznie chodzi w geopolityce, i dlaczego pewne państwa będą się o pewne terytoria zawsze biły, a inne będą zostawione "neutralne" i będą się bogaciły nieruszone. (No przecież nie dlatego, że się nazwały "neutralne" big_grin big_grin big_grin)

            "Prisoners of Geography" by Tim Marshall to najlepszy start. Rory Stewart, były minister za czasów Camerona, zrobił też fantastyczny film dokumentalny: Afghanistan: The Great Game – A Personal View by Rory Stewart; do obejrzenia m.in na YT.
            A potem możesz zacząć wyciągać wnioski, prawdopodobnie troszkę inne od obecnych.
            • marianna1960 Re: Wojna? 28.01.22, 18:41
              Albo jesteś ruskim trolem albo głupia
              • snakelilith Re: Wojna? 28.01.22, 22:00
                Sama jesteś głupia. Jak ci tak śpieszno na tamtem świat, to skacz od razu z mostu, a odpyerdol się od normalnych ludzi, którzy nie mają zamiaru umierać w durnej i bemyślnej wojnie za ekonomiczne interesy obcych krajów.
      • nolus Re: Wojna? 28.01.22, 17:24
        snakelilith napisała:

        > Gdzie niby masz te dramatyczne relacje o wojnie? Przed wszystkim w amerykańskic
        > h i brytyjskich mediach.

        Dokładnie, a u nas za to na ten temat jakoś cicho. Ciekawe, czy to oni glupio to rozdmuchuja, czy u nas takie informacje się przykrywa.
      • princesswhitewolf Re: Wojna? 28.01.22, 21:04
        >Gdzie niby masz te dramatyczne relacje o wojnie? Przed wszystkim w amerykańskich i brytyjskich mediach. Wiadomo, że Ukraina przy tym nikogo tam nie obchdozi. Wojska rosyjskie stoją od dawna na granicy i co chwila Putin coś tam dla siebie kręci i nagle NATO sobie przypomniało? Nie, chodzi o to, kto chce zarabiać na sprzedaży energii w Europie i Amerykanie chcą nam wcisnąć swój parszywy gaz z frackingu.

        Alez oczywscie ze NATO to tylko USA i UK ale nie Niemcy. 🤣😲🤣🤣

        A w UK to dramatycznie? Tak dramatycznie:

        www.theguardian.com/commentisfree/2022/jan/20/britain-russia-ukraine-border-dispute

        Ze radza by sie nie angazowac

        Idź gadac o htz lepiej, na temat polityki to ty wyssysasz bajki z ogona...

        No copy( mozesz sie pienic)
        • snakelilith Re: Wojna? 28.01.22, 22:07
          princesswhitewolf napisała:


          > Alez oczywscie ze NATO to tylko USA i UK ale nie Niemcy. 🤣😲🤣🤣
          >

          No i co z tego? Niemcy już raz pokazały USA f..cka i nie podreptały grzecznie jak inni idioci do Iraku. Znaleziono w końcu tą broń Sadama, którą legitymizowano rozpyerdol całego regionu i doprowadzono tym do wzmocnienia islamistycznych sił i terroru? Nie? Szkoda.
          I daruj sobie linki, nie będą na pewno klikać w prasowe histerie.
          • hanusinamama Re: Wojna? 28.01.22, 22:15
            Ja sie pytałam koleżanki w UK czy tam im walą w BBC i innych newsach ciągle o tej wojnie...i tak. Princeska się naoglądała i daje nam przekaz dnia z BBC. To o milionach smile imigrantów z Ukrainy i o obozach uchodzców tez z BBC...ja nie wiem, obostrzenia z powodu pandemii im zdjęto boją sie, że im oglądalność spadnie?
            • snakelilith Re: Wojna? 28.01.22, 22:23
              No coż, wyspiarze po brexicie mają jeszcze rozrachunki z Francuzami i Niemcami, więc może chętnie by sobie popatrzyli z oddali na rozpieprz w Europie. Prawda jest jednak chyba bardziej banalna, UK poprze każdy amerykański interes, bo ekonomicznie nie ma większego wyboru.
            • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 23:23
              hanusinamama napisała:

              > obostrzenia z powodu pandemii im zdjęto boją sie, że im oglądalność spadnie?
              >

              To jest o tyle ciekawe, ze dla mnie personally the best show z BBC to w tej chwili BoJo story, wypowiedzi parlamentaryzstow (z obu stron!) - ogladam z prawie takim samym oniemieniem jak w dawnych czasach bijatyki w Taiwanese Parliament big_grin Fascinating! Polecam goraco wink Cheers.
      • norra.a Re: Wojna? 29.01.22, 00:57
        Oczywiście relacje na temat gromadzenia wojsk rosyjskich przy Ukrainie przegapiłaś albo zignorowałaś?
        • iuscogens Re: Wojna? 29.01.22, 08:56
          norra.a napisała:

          > Oczywiście relacje na temat gromadzenia wojsk rosyjskich przy Ukrainie przegapi
          > łaś albo zignorowałaś?

          Chyba tak
          Akurat właśnie to co robi Putin to jest 100% straszenie wojenkà. Gromadzimy wojska i sprzęt przy granicy z Ukrainą i naciskami na słabego prezydenta USA, żeby zaczął z nami gadać. W międzyczasie zwiększamy uzależnienie od nas największego europejskiego państwa i potem gromadzimy jeszcze większe siły, jeszcze więcej sprzętu, robimy manewry tuż przy granicy UE i NATO, grozimy wojną, wysuwamy nierealne żądania i czekamy aż Zachód zacznie pękać.
          A co będzie dalej to zobaczymy.
    • gulcia77 Re: Wojna? 28.01.22, 14:44
      Ja to myślę, że wojna toczy się w najlepsze od jakichś dwudziestu lat. Finansowanie skrajnie prawicowych organizacji, wzajemne relacje oparte o ataki hakerskie, rozsadzanie ustalonych granic demokracji. To już nie będzie blitzkrieg, jak sobie wyobrażają niektórzy, tylko powrót do podziału świata na sfery wpływu. My, na własne życzenie, pakujemy się w tą bardziej ciulata. Choć technologia i organizacja nieco inne, to właśnie w Polsce przerabiamy końcówkę XVIII wieku. Tak właśnie stoczyliśmy się w nicość.
    • ramonda_alp Re: Wojna? 28.01.22, 14:49
      Wojna to się toczy na ostro od dwóch lat.
      I jest to wojna z podstawowymi prawami człowieka i obywatela.
      A putinowsko-zachodnie pobrzękiwania szabelką to tylko próba odwrócenia uwagi od, jak się wydaje, jednak porażki (jeszcze) rządzących na rzeczywistym froncie.
    • premeda Re: Wojna? 28.01.22, 16:45
      Mój mąż twierdzi, że na miejscu Putina przeszedłby najpierw przez Polskę, więc trochę mnie to martwi, bo on jakoś często trafnie przwiduje ruchy Putina.
      • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 18:21
        Dokąd przeszedłby przez Polskę?
        Jakakolwiek sensownie pomyślana ekspansja jako priorytet zakłada przywrócenie, asymilacja i odbudowa Ukrainy. A obecna Ukraina jest cieniem tej, która bez długów i z ogromnym potencjałem ludzkim i przemysłowym uzyskała niepodległość w 1991.

        Imperatywem polityki USA wydaje się niedopuszczenie do przywrócenia Rosji dawnej potęgi. Nie zawsze tak było. O ile nie było różnic zdań odnośnie uznania niepodległości państw bałtyckich, w przypadku Ukrainy administracja Busha była przeciwna jej niepodległości, sam Bush agitował za utrzymaniem potężnego nowego państwa związkowego. Kilka lat później modne były pomysły podzielenia samej Rosji, wtedy możliwe do realizacji, jak najbardziej. Nikt się nimi nie przejmował i upadły.

        Próby wyhodowania na Ukrainie czegoś przeciwstawionego Rosji po okresie zimnej wojny trwały od więcej, niż dwóch dekad, gdzieś od przełomu lat 90. i 00., wtedy główny nacisk położono na tworzenia kordonu sanitarnego z państw posowieckich. Tylko o Białorusi świat zapomniał.

        Trzeba przynajmniej wspomnieć jedną teorię konspirologiczną. Skryty sojusz zdominowanych przez USA Niemiec, Austrii, może Włoch, może jeszcze innych państw Europy Zachodniej z Rosją. W celu odzyskania niezależności starej Europy od USA.
        Prawdziwie dobra teoria konspirologiczna nie wprowadza nowego bytu, żadnego światowego spisku, czipowania, NWO i w ogóle. leszab będzie rozczarowany. Dobra teoria wyłącznie przez właściwą interpretację wytłumaczy niewytłumaczalne wcześniej zbieżności, przypadki, procesy zmian.
        Na przykład. Cały nowoczesny rosyjski przemysł zbrojeniowy powstał dzięki importowi maszyn niemieckich oraz z firm kontrolowanych przez firmy niemieckie. Produkcję rakiet międzykontynentalnych prowadzi się na maszynach produkcji czeskiej.
        • tanebo001 Re: Wojna? 28.01.22, 18:24
          Przez przesmyk suwalski.
          • buldog2 Re: Wojna? 28.01.22, 19:29
            Stanowczo za mało, żeby choćby o tym pomyśleć.
            Prędzej granice Imperium Rosyjskiego, ale wątpliwe by na to poszli Niemcy.
            A przed wchłonięciem i pełnym zasymilowaniem Ukrainy bezsensowne.
            A w najbliższej dekadzie Rosji grozi pełna dekompozycja struktur społecznych i zapewne państwowych.
      • taniarada Re: Wojna? 29.01.22, 09:10
        premeda napisała:

        > Mój mąż twierdzi, że na miejscu Putina przeszedłby najpierw przez Polskę, więc
        > trochę mnie to martwi, bo on jakoś często trafnie przwiduje ruchy Putina.
        >

        Powinien wróżyć z kart ,albo z fusów.Przecież mamy Unię zjednoczoną 😊 i NATO. Czołgi Leopard .Damy radę .🤣
        • buldog2 Re: Wojna? 29.01.22, 09:48
          To czołgi niemieckie, zostaną zezłomowane. Poza tym jest ich ok. 200, w tym część szczęśliwie wycofana przez Błaszczaka do remontu. Żeby nie można było ich użyć.
          • taniarada Re: Wojna? 29.01.22, 09:57
            E tam wygramy .Niemcy nam podrzucą trochę hełmów z demobilu 🤭
    • iuscogens Re: Wojna? 28.01.22, 17:05
      Wojna rosyjsko-ukrainska to się już toczy od paru lat, warto przypomnieć.
    • gaskama Re: Wojna? 28.01.22, 17:05
      Ja powiem szczerze, że mnie ta sprawa generalnie nie kręci. Ale co jakiś czas budzę się z taką dziwną myślą, że przecież w 39 tez kupa ludzi mówiła ... wojna ... bez przesady ... kto by w takie bzdury wierzył ... to nas nie dotyczy ... nie jesteśmy sami na mapie geopolityczne .... eee to nie nasza sprawa.

      No i kilka dni temu znajomi powiedzieli, że jednak nie kupują ziemi na Suwalszczyźnie, tak jak planowali od lat, ale wolą jednak coś bardziej na zachód kupić, pod Poznaniem ... albo może w górach Stołowych, bo wschód to teraz niepewny. I tak zaczęłam się zastanawiać, czy nie przesadzają ....
      • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 17:15
        Well, znajomi Ukrainian-Canadians sie przejmuja. Nawet ci, ktorzy "w starym kraju" nie maja juz wlasciwie bliskich relatives. Sie boja o "swoich", trudno sie dziwic. Slucham i pocieszam with arguments mniej-wiecej takimi jak tu powyzej w watku ale przez skore czuje, ze to sie wszystko tak easy-breezy po kosciach nie rozejdzie sad Jak w teatrze: riffle na scianie w pierwszym akcie znajduje zastosowanie w akcie trzecim uncertain Life.
      • boogiecat Re: Wojna? 28.01.22, 19:43
        No ale jakie wnioski dla ciebie z tego, ze mozliwosc istnieje?
        • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 19:47
          No plans to visit Ukraine tego lata. Tej wiosny zreszta tez nie. A pomyslow teraz na wakacje mam multum, no ale wniosek wyciagam. Seriously. Cheers.
          • boogiecat Re: Wojna? 28.01.22, 19:53
            Pytalam Gaskamy, bo to ja temat triggeruje.

            Ale no visit Ukraine jest konkretnym i madrym wnioskiem.
            • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 20:04
              A to sorry, ze sie odezwalam niepytana smile Gdy juz mi sie zdaje, ze comprendre drzewko, okazuje sie, ze jednak nie sad Chyba sie nigdy nie naucze - jakies braki w IQ albo co wink Cheers.
              • boogiecat Re: Wojna? 28.01.22, 20:22
                🤣
                Drzewko jest czasami przebiegle. Ale w zwiazku z twoja autodiagnostyka ciesze sie, ze nie ma testow na inteligencje zeby tu pisac 😅 czy sie nie cieszyc?🤔😛

                A jak tam twoj Sredni?

                • bi_scotti Re: Wojna? 28.01.22, 22:11
                  Nawet nie mow mi o testach - musialabym chyba dac jakas lapowke albo co zeby ktos ladnie za mnie sfalszowal taki test wink
                  Synus jest na tyle juz fine, ze zapewne powroci w poniedzialek do swojego museum in person, co jest doprawdy great news w kazdym zakresie: #1 - otwieramy (znow) museums, galleries etc. #2 - distancing i inne takie beda miec miejsce ale Sredni bedzie znow jednak wsrod ludzi a tego jemu i jego girlfriend bardzo trzeba (BTW, chyba powinnam napisac jakis hymn pochwalny na czesc rzeczonej girlfriend smile) & #3 - mowia nam, ze wkraczamy w faze endemic wiec mamy sie przyzwyczaic do radzenia sobie z Covid jak z regular influenza wiec moze (moze!!!) to juz faktycznie final chapter ... narazie smile
                  No i slonce swieci, snieg sie iskrzy, jutro narty dla mnie i Starego Bi_scotta (jak mi sie to borsucze okreslenie spodobalo - wzielam jak swoje wink). Niech to bedzie fajny weekend - bez wojny i innych "atrakcji" w news! Cheers.
                  • boogiecat Re: Wojna? 30.01.22, 12:28
                    Ciesze sie Bi🙂 nie wiedzialam, ze twoj mlody pracuje w muzeum - napiszesz czym sie zajmuje?
                    Co do WE- mam nadzieje ze wciaz zyjesz i nie polamalas nog 😛 kiss Fajnie jest/bylo?
                    U mnie rowniez sezon narciarski w pelni (zaraz fotka tylko musze sie przerzucic na telefon)

                    A co do testow, to chyba mam tak samo, ale ja jestem przekonana ze to jedynie dlatego, ze mi sie nie chce!😎
                    • boogiecat Re: Wojna? 30.01.22, 16:56
                      Oto, dekadencja w ramach oddalania sie od kofitu, wojny i innych atrakcji.
                      • bi_scotti Re: Wojna? 30.01.22, 23:57
                        big_grin Bardzo przyjemna dekadencja.
                        Nog nie polamalam choc byly odcinki podejrzanie oblodzone, szczegolnie wczoraj (samedi) gdy bylo really zimno ale ze sloncem jak nalezy smile Dzis juz bylo cieplej, za to (???) mniej slonca, ciezszy snieg. Nie mozna miec wszystkiego, eh wink
                        Moj syn zajmuje sie (professionally & hobbystycznie & tak prawie nonstop) les dinosaures. I nawet mu za to placa ... do tego z naszych (no moich tez) taxes - crazy, n'est pas? wink
                        Ide czytac weird watek o Kanadzie - musze sie log out, bo chyba tam sie powpisywali ci, ktorych mam wygaszonych, bo ilosc wpisow podana na ponad 200 a gdy otworzylam to garstka big_grin Heureusement, mialam cudny weekend wiec moge z pelnym spokojem oddac sie lekturze ematki we wszystkich jej barwach & tonach. Cheers.
                        • boogiecat Re: Wojna? 31.01.22, 15:39
                          bi_scotti napisała:


                          > Moj syn zajmuje sie (professionally & hobbystycznie & tak prawie nonstop) les d
                          > inosaures. I nawet mu za to placa ... do tego z naszych (no moich tez) taxes -
                          > crazy, n'est pas? wink

                          no to musisz go zapytac, czy slyszal o dino porno big_grin (przepraszam! ale od wczoraj mnie to zastanawia)
                          chetnie porozmawialabym z dino- specjalista o tym temacie (calkiem powaznie)

                          no i ten- w koncu podatki ida (posrednio, ale jednak :p) na obywatelskie przyjemnosci!!!


                          > Ide czytac weird watek o Kanadzie - Heureusement, mialam cudny weekend wiec moge z pelnym spo
                          > kojem oddac sie lekturze ematki we wszystkich jej barwach & tonach.


                          Przelecialam go na szybko i zauwazylam zwyczajowe "oni tam maja jak w obozie koncentracyjnym" "gosciu pojdzie na szafot" oraz "u nas jest lepiej"

                          ale ale

                          oprocz tego byly tez osiagane szczyty gier slownych/konotacji historycznych/ poetyckosci - doczytalas o ciasteczkach? (wpis skasowany przez modki)


                          • bi_scotti Re: Wojna? 31.01.22, 21:13
                            Okay, o dino porno spytam - mam nadzieje, ze nie jestem przez Ciebie wrabiana w jakies embarrassing conversations z moim wlasnym dzieckiem big_grin
                            Watek o Kanadzie mnie znudzil, nie doczytalam calosci; mysle, ze cokolwiek bylo o mnie w odniesieniu do wspomnianych przez Ciebie ciasteczek, polecialo zanim moje oko na tym spoczelo - too bad - krazy wiec gdzies w zakamarkach Internetu, moze jacys future Internet researchers odnajda i zinterpretuja wink Zobacz jaki ladny segue back to sort of paleontology tongue_out Cheers.
                            • boogiecat Re: Wojna? 31.01.22, 23:52
                              Na wprowadzenie tematu, zeby bombelku stopniowac szok:
                              https://fr-academic.com/pictures/frwiki/77/MUJA_04.jpg
                              Et après, si vous parlez français en famille (vous parlez quoi d’ailleurs? question fatale!):
                              www.madmoizelle.com/dino-porn-590731

                              No pieknie polaczylas tematy- istnieje mozliwosc, ze ci riserczerowcy zinterpretuja, ze bylas internetowa krolowa Lewakow, zdradzona i zaglodzona przez analogowego Homologa.

                              Przypomnialas mi dziure wydlubana w scianie przy moim miejscu w lawce w liceum. Wkladalismy do tej dziury rozne potargane papiery, sciagi, papierki po cukierkach itp i fantazjowalismy, ze jakis archeolog kiedys na to wpadnie i wyciagnie bledne wnioski o naszej cywilizacji🙂
        • gaskama Re: Wojna? 28.01.22, 22:05
          Szczerze mówiąc ... Maz zalatwia procedury ewentualnej przeprowadzki do Kanady. Mieliśmy wstępnie potwierdzenie, że będziemy tam z naszym wykształceniem mile widziani. Mnie się emigracja nie usmiecha. Wiele lat mieszkałam poza Polską. Ale ... jakąś opcją jest.
          • boogiecat Re: Wojna? 30.01.22, 12:30
            Opcja psychologiczna- wiecie ze dacie rade🙂
          • princesswhitewolf Re: Wojna? 30.01.22, 17:02
            Jakby sie zaczela wojna to wszelakie opcje sie zmienia. Zreszta Kanada ma problemy wlasnie i Justin sie musial ewakuowac.
    • zuzanna_a Re: Wojna? 29.01.22, 00:39
      Do wojny potrzebne są strony.
      W obecnej chwili, kiedy jeszcze zyja osoby pamietajace II wojnę swiatową, a krajami przewodzą wybrani przez narod politycy - zaden na wojne nie pojdzie, bo wyborcy do tego nie dopuszcza.
      USA jest w stanie ciaglej wojny z Kim DZong Unem, w kraju w ktorym ludzi sie wybija do trzeciego pokolenia za obejrzenie filmu amerykanskiego. Ostatnio na kare łagrow skazano nawet nauczyciela owego widza ( bo zle go widocznoe nauczyl zeby nie ogladac) a rodzinę wyrżneli wlacznie z tymi z trzeciej linii.
      Obok jest korea poludniowa. Cos z tym robia? Kogos obchodza prawa czlowieka?
      Izralel z Palestyna, sprawa Syrii, Afganistanu…
      Dlugo by wymieniac.
      Nikomu zadna wojna sie nie oplaca.
      Obywatele maja w nosie patriotyzm, walke o swoj kraj, chca miec swiety spokoj.
      A co dopiero przejmowac sie i nadstawiac karku za Ukraine.
      Wyraza glebokie zaniepokojenie i zamilkną. Pewnie obie strony.
    • lauren6 Re: Wojna? 29.01.22, 11:03
      Raczej się obawiam kryzysu uchodźczego, dużo poważniejszego niż na jesieni. Z jednej strony będziemy mieli uchodźców z Ukrainy. Z drugiej turystów z Azji i Afryki, którzy już teraz przybywają zwiedzić Moskwę, a jak się zeobi ciepłej ruszą na zachód. Mam bogatą wyobraźnię, ale wolę się nie domyślać co wtedy zrobi nasz rząd.
      • taniarada Re: Wojna? 29.01.22, 11:25
        Jasne masz . Tymczasem trwa eksterminacja Polaków pod płaszczykiem covida.To jest zagrożenie.
        • buldog2 Re: Wojna? 29.01.22, 20:59
          Tak to prawda. Na rozkaz Putina i Ordo Iuris PIS popiera swojego sojusznika piskoronowirusa, zamiast szczepień szerzy donosicielstwo i prowadzi eksterminację narodu.
    • greatbarrierreef Re: Wojna? 01.02.22, 13:50
      Mam obawy. Na dodatek moje obawy rosną w sytuacji, kiedy jako kraj nie umiemy się ostatnio dogadywać z innymi. A za słabi jesteśmy, żeby poradzić sobie sami, zwłaszcza gdy prawdziwej dyplomacji u nas brak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka