Dodaj do ulubionych

Matką być...

25.05.22, 10:34
Pierwszy raz dotarło do mnie co to znaczy matką być jak na początku ciąży trafiłam do ginekologa, eleganckiego i wielce kulturalnego, starszego Pana.
- Panie doktorze - mówię - ciągle chce mi się spać, spałabym i spała.
- Ależ proszę Pani - odpowiada Pan doktor - to bardzo proszę spać. Proszę ten czas wykorzystać jak najlepiej. Bo jak dziecko się urodzi to przez następne 18 lat nie będzie Pani sobie już mogła na taki beztroski sen pozwolić smile

Teraz dziubdziuś ma już 20 + a mnie zdarza się jeszcze czasami nie spać ze względu na niego

Ot, taka refleksja z okazji jutrzejszego Dnia Matki mię naszła.
Obserwuj wątek
    • melisananosferatu Re: Matką być... 25.05.22, 10:39
      A tak. Jak sie zacznie, to sie nie konczy. Zawsze bylam antydzieciowa a teraz dalabym sie pokroic za moje malenstwo (zawsze nim bedzie).
    • mashcaron Re: Matką być... 25.05.22, 10:43
      No tak to już jest. Człowiek sobie zdrowie i urodę marnuje dla tych bachorów a one potem rosną i się wyprowadzają jak gdyby nigdy nic:p niewdzięczne :p
      • kamin Re: Matką być... 25.05.22, 11:14
        Zdrowie i urodę by i tak czas zmarnował, a tak przynajmniej masz dziecko.
        • simply_z Re: Matką być... 25.05.22, 11:31
          dodajmy zdrowe. Nie ma bowiem niczego gorszego niz ciezko chore lub niepelnosprawne dziecko. Wtedy lepiej tych dzieci nie miec
          • igge Re: Matką być... 25.05.22, 13:35
            Mylisz się. Nie masz dziecka z n. pewnie.
            Zdecydowanie lepiej mieć. Kocha się tak samo, a nawet mega mocniej. Cieszy bardziej bo uratowane albo umie więcej od przeciętnych dzieci.
            Tylko tych nieprzespanych nocy nieporównywalnie więcej i zmartwień.
            • simply_z Re: Matką być... 25.05.22, 13:40
              zaklinanie rzeczywistosci, bolesnej i okrutnej.
              • igge Re: Matką być... 25.05.22, 13:44
                No otóż nie.
                Aczkolwiek ta rzeczywistość łatwa nie jest. Niemniej radość i duma z dziecka ogromna.
          • katriel Re: Matką być... 25.05.22, 15:07
            simply_z napisała:
            > Nie ma bowiem niczego gorszego niz ciezko chore lub niepelnosprawne dziecko.

            Nawet jeśli zgodzilibyśmy się, że lepiej nie mieć dzieci niż mieć niepełnosprawne (a to jest, myślę, kwestia indywidualna, jeden woli jakiekolwiek, byle było, drugi chce albo zdrowe, albo wcale), to z całą pewnością może się człowiekowi w życiu przydarzyć los gorszy zarówno od urodzenia dziecka niepełnosprawnego, jak i od niechcianej bezdzietności. Zacytowane wyżej zdanie jest zatem oczywistą brednią.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Matką być... 25.05.22, 11:33
          Ale manie dziecka to przyspiesza.
      • perspektywa Re: Matką być... 25.05.22, 13:14
        Nie. One właśnie wyprowadzają się z wdzięczności. Żebyśmy w końcu mogły pożyć.
      • heca7 Re: Matką być... 25.05.22, 13:19
        Nie nie. Ty sobie zdrowie i urodę marnujesz a potem przychodzi taka czarownica lampucera wymalowana jedna i wychuchanego dziubdziusia matki omotuje, zabiera do swojej jaskini i biednemu każe naczynia do zmywarki wsadzać! Sadystka jedna! big_grin
        • mashcaron Re: Matką być... 25.05.22, 13:20
          Noo, i lata rozpieszczania na zmarnowanie!
          • geez_louise Re: Matką być... 25.05.22, 14:49
            🤣
            Muszę z Was skleić sygnaturkę 🤣

            Dokładnie tak widzę zakusy na mojego dziubdziusia
        • livia.kalina Re: Matką być... 26.05.22, 07:43
          Albo każe podpaski (o zgrozo!) kupować.
    • kkalipso Re: Matką być... 25.05.22, 10:49
      Dla mnie to jest kompletna bzdura. Wszystko zależy, jaki egzemplarz się trafi.
      • furiatka_wariatka Re: Matką być... 25.05.22, 10:58
        Myślę, że autorce chodziło nie tylko o nieprzespane noce z powodu tego, że niemowlak spać nie daje, bo się budzi co godzinę, ale też o bezsenne noce spowodowane zamartwianiem się i lękiem o dziecko. Ja doświadczyłam i doświadczam obu rodzajów niedospania więc w pełni rozumiem, co lekarz miał na myśli.
        • kkalipso Re: Matką być... 25.05.22, 11:01
          Zajarzyłam, o co chodzi, dla mnie to mimo wszystko jest bez sensu zastraszanie. Jak byś mówiła drugiemu człowiekowi nie jedz czekolady, bo będziesz grubatongue_out
          • nena20 Re: Matką być... 25.05.22, 11:07
            Wszystkie noworodki i 99% niemowląt budzi się na nocne jedzenie. Rytm snu jest bardzo zaburzony, zwłaszcza u matek kp bo tylko one wstają w nocy. Więc tak moje dzieci spały w nocy, jadły przez sen ale ja nie spałam, właśnie próbuje wydostać się ze spirali bezsenność spowodowanej wybudzeniem się do malucha.
            • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 11:11
              Ludzie normalnie działają w trybie nocnych wybudzeń, to nic wyjątkowego. Inna sprawa, że odpoczywam, kiedy nie muszę wypuścić psicy na nocne picie z pokoju.
              • gorzka.gorycz Re: Matką być... 26.05.22, 08:00
                alpepe napisała:

                > Ludzie normalnie działają w trybie nocnych wybudzeń, to nic wyjątkowego. Inna s
                > prawa, że odpoczywam, kiedy nie muszę wypuścić psicy na nocne picie z pokoju.
                >
                A nie lepiej postawić jej miskę w pokoju?
            • kkalipso Re: Matką być... 25.05.22, 11:15
              Widzisz co kobieta to inna historia. Ja wstawałam do obydwóch córek z bananem na ustach, zasypiałam bez problemu choćby na te następne dwie godziny, albo mniej. Też karmiłam piersią, ściągałam laktatorem, oj działo się, ale bardzo miło wspominam. Nigdy bym nie powiedziała kobiecie w ciąży, że od teraz ma przerypane, tylko że piękne chwile na nią czekają..... A jak wyjdzie to wyjdzie co się martwić na zapas.
              • asia.sthm Re: Matką być... 25.05.22, 11:24
                > Nigdy bym nie powiedziała kobiecie w ciąży, że od teraz ma przerypane, tylko że piękne chwile na nią
                > czekają.....

                Pan doktor taki dowcipasek operujacy stereotypami. Pewnie sam sie jeszcze nie wyspal odkad ma dzieci i dlatego tak straszy big_grin
              • login.na.raz Re: Matką być... 25.05.22, 13:22
                I właśnie stąd się bierze później rozczarowanie macierzynstwem. Z pitolenia, że od teraz tylko piękne chwile czekają.
                Otóż nie tylko piękne i warto się na to psychicznie przygotować.
            • kamin Re: Matką być... 25.05.22, 11:18
              Przez całą ciążę wybudzałam się w nocy i nie mogłam zasnąć do 6. Po porodzie wreszcie się wyspałam. Krótkie pobudki na karmienie w ogóle nie były dla mnie uciążliwe.
            • heca7 Re: Matką być... 25.05.22, 13:23
              Mnie się trafiły egzemplarze promocyjne z jakiejś limitowanej wersji, która chyba nie weszła do szerokiej sprzedaży tongue_out wink Bo cała trójka budziła się w nocy raz na karmienie. Po czym zasypiała kamiennym snem od razu po napełnieniu bebzona wink A od 5 miesiąca spały wszystkie całe noce bez wybudzeń. Same z siebie. Poza tym nigdy nie przychodziły w nocy z powodu złych snów i nie wymagały usypiania w swoich łózkach kiedy były starsze.
              Ale wiem, że to rzadkość.
              • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 13:44
                U mnie latami były pielgrzymki nocne i przy jednej i przy drugiej.
            • kaka-llina Re: Matką być... 25.05.22, 15:13
              nena20 napisała:

              > Wszystkie noworodki i 99% niemowląt budzi się na nocne jedzenie. Rytm snu jest
              > bardzo zaburzony, zwłaszcza u matek kp bo tylko one wstają w nocy. Więc tak moj
              > e dzieci spały w nocy, jadły przez sen ale ja nie spałam, właśnie próbuje wydos
              > tać się ze spirali bezsenność spowodowanej wybudzeniem się do malucha.

              Dlatego ja nie wstawałam dzieci miałam obok, moje wybudzenie trwało tyle ile potrzeba żeby złapać pozycje i wyciagnąć cycka, a że robiłam to (z krótką przerwa) przez 6 lat to miałam opanowane do perfekcji. Jak dzieci wieksze to w ogóle mnie nie budziły, same sie obslugiwały. Za leniwa jest na nocne łażenie i wstawanie...
          • gdanskamarylka Re: Matką być... 25.05.22, 13:20
            >>>nie jedz czekolady, bo będziesz gruba tongue_out

            Nie można powiedzieć, żeby była to nieprawda w ścisłym znaczeniu big_grin
      • kropkacom Re: Matką być... 25.05.22, 13:09
        Tu wysypianie nie jest dosłowne.
      • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 13:21
        albo jaki kto ma sen.
        ja odkąd mam dziecko, śpię lepiej, a już kamieniem spałam, gdy był malutki (między karmieniami)
    • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 10:58
      Ja od skończenia przez moją córkę 18 śpię dobrze. Ona jest dorosła, ma swoje życie, a ja jej przed wszystkim nie uchronię. Druga też mi nie spędza snu z powiek. Nie wiem, o czym mówisz.
      • jdylag75 Re: Matką być... 25.05.22, 11:03
        Dzieci nie spędzają snu z powiek, ale zmartwienie na jaki świat je sprowadziłam już tak sad ale to można leczyć.
        • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 11:09
          A znasz jakiś inny świat? TO JEST ŻYCIE. Jesteśmy tylko gdzieś w niewidocznym szeregu w czasoprzestrzeni, pęd naszych genów do rozmnażania nam to zrobił, nie przeceniaj swojej sprawczości, cała list czynników musiała się zadziać, byś wydała na świat żywe potomstwo.
          • jdylag75 Re: Matką być... 25.05.22, 11:21
            Nie mam tez zamiaru nie doceniac swojej sprawczości. Można nie mieć dzieci, bo się ich nie chce sprowadzać na ten świat.
            • kicifura Re: Matką być... 25.05.22, 13:31
              Ale skoro już się je sprowadziło to jaki sens w zamawianiu się?
              • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 13:43
                Bo w życiu nie może być za dobrze. Kij, że zamartwianie się nie pomoże, ale jesteś matką, masz być nią do usranej i się zamartwiać, bo tak, bez jakichkolwiek argumentów.
                • kicifura Re: Matką być... 25.05.22, 13:46
                  Można też nie sprowadzać dzieci i martwić się samotną starością - jest cały wachlarz możliwości dla ludzi którzy zdecydują się zamartwiać
      • little_fish Re: Matką być... 25.05.22, 11:27
        Znaczy ewentualne lęki w sprawie dziecka minęły ci magicznie w dniu jej 18 urodzin?
        • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 11:50
          Tak, bo nie leżą już w mojej gestii. To nie jest przedłużenie mnie.
          • little_fish Re: Matką być... 25.05.22, 12:09
            To nie chodzi o przedłużenie, ani o to czy coś jest w naszej gestii. Pewne sytuacje mają miejsce niezależnie od wieku dziecka. I oczywiście to zależy od charakteru rodziców, czy będą im one spędzać sen z powiek czy nie, ale troska czy strach nie przechodzą magicznie w dniu urodzin. No przynajmniej dla mnie.
            • melisananosferatu Re: Matką być... 25.05.22, 13:09
              Dokladnie.
              • kubek0802 Re: Matką być... 25.05.22, 13:18
                Powiedziałabym więcej one nie przechodzą nigdy.
            • kropkacom Re: Matką być... 25.05.22, 13:19
              Nie przechodzą, ale trzeba się starać aby nie spędzały snu z powiek.
          • la_mujer75 Re: Matką być... 25.05.22, 13:27
            Mój mąz nie jest moim "przedłuzeniem", ale nawet o niego sie martwię.
            O dzieciach, to już nawet nie wspominam.
            • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 13:39
              Ludzie mają różne hobby.
              • la_mujer75 Re: Matką być... 25.05.22, 13:48
                No, można tak to ująć.
                Gdy najmlodszy brat mojego ojca, usiłował sobie odebrać życie (nieszczęsliwa miłość nastoletnia), to został przyuwazony przez sąsiadów , którzy wpadli z krzykiem do babci, która stała przy garach.
                Na wieść, że jej najmłodszy syn tnie się w windzie, odparła ze spokojem, nie przerywając mieszania w garze: "Jak głupi, to niech się tnie".
                Chyba mial skończone 18 lat.
                Ale zazdroszczę. Ja z opcji czarnowidzących kwok, jak moja II babcia. A ta umarła w wieku 72 lat, a ta pierwsza żyje nadal, mając skonczone 92 lata )
                • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 14:04
                  Nigdy nie jest za późno, by SIEBIE zmienić.
                  I nie, sorry, ja tu podzielam zdanie twojej babci w tamtej historyjce. Każdy ma prawo do odebrania sobie życia, a już osoba dorosła, o ile nie ma pod opieką kogoś, zawsze i wszędzie.
                  • la_mujer75 Re: Matką być... 25.05.22, 14:07
                    Staram się, naprawdę smile
                    Mój ostatni sukces- Starszy pojechał na wycieczkę (szkolną) do Belgii. I nie dawał żadnego znaku życia, ale wyszłam z założenia, że brak wiadomości, to dobra wiadomość.
                    Wczoraj wieczorem wysłął kilka fotek smile
              • little_fish Re: Matką być... 25.05.22, 15:44
                Ale to nie chodzi o hobby. Bo ja rozumiem, że są rodzice, którzy nie będą spać z emocji/strachu gdy dziecko jedzie na wycieczkę, w podróż, choruje albo ma ważny życiowy lub szkolny egzamin. I są tacy, którym takie rzeczy nie spędzają snu z powiek. Tylko że tym drugim one zazwyczaj nie spędzają tego snu nigdy. Po prostu podchodzą do tych sytuacji ze spokojem. Natomiast raczej nie bywa tak, że ktoś się sprawami siedemnastolatka mocno przejmuje, a osiemnastolatka już nie, bo jest pełnoletni. Mnie nie dziwi fakt, że tobie sprawy dziecka nie spędzają snu z powiek, tylko że przestały spędzać w dniu 18 urodzin potomstwa.
      • kaska_800 Re: Matką być... 25.05.22, 13:35
        Ja byłam pewna, że podobnie będę miała że starszym, teraz 19 letnim synem. Ze niech robi co chce, jego życie, jego sprawa, nawet jak coś pójdzie nie tak, to na wszystko wpływu nie mam.. Ale po tym, z czym do mnie ostatnio zadzwonił i jak trafił do szpitala to wiem, że olać nie potrafię i że nie potrafię się w ogóle nie martwić
        Może to też zależy od dziecka, od dziecka podejścia do wszystkiego
        • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 13:40
          A to na pewno, ona się nie upija, nie narkotyzuje, póki co, grzecznie studiuje, jak nie studiowała, pracowała, ma ułożone życie towarzyskie i związkowe, jest zdrowa.
          • kaska_800 Re: Matką być... 25.05.22, 14:18
            Może to też dużo zmienia, bo masz taki spokój wewnętrznym, nie musisz się martwić cały czas, co się może za x czasu wydarzyć i jakie to będzie nieść konsekwencje. Więc rozumiem cię, że w tym wypadku nie musisz uprawiać czarnowidztwa
            • simply_z Re: Matką być... 25.05.22, 16:28
              z chlopakami jest wiecej problemow zawsze.
              • kaska_800 Re: Matką być... 25.05.22, 18:18
                Pewnie tak, ale przecież są ludzie mający bezproblemowych chłopaków nastolatków
                Czyli wszystko też od człowieka zależy i jego predyspozycji
    • milva24 Re: Matką być... 25.05.22, 11:05
      Mnie niedawno naszła refleksja po rozmowie z bezszietnym znajomym na temat zmian klimatu. On rzucił, że nie ma się co martwić co będzie za 50 lat, przecież i tak nie dożyjemy. Ja na to odruchowo, że my nie ale nasze dzieci i wnuki tak, i dopiero po chwili się zreflektowałam. Na skutek tej rozmowy pomyślałam sobie, że wydając na świat nowe pokolenie bierzemy na siebie ciężar i odpowiedzialność, które już zawsze w większym czy mniejszym stopniu tam będą.
      • kloi0505 Re: Matką być... 25.05.22, 11:58
        <wydając na świat nowe pokolenie bierzemy na siebie ciężar i odpowiedzialność, >

        I dokładacie dużą cegłę do negatywnych zmian klimatycznych, niestety.
        • marinella Re: Matką być... 26.05.22, 07:38
          No, ale ciebie i bezdzietnych-klimatycznych ten problem już nie będzie dotyczył za 50 lat.
    • feniks_z_popiolu Re: Matką być... 25.05.22, 11:34
      Gwoli wyjaśnienia; Pan doktor zażartował oczywiście. Sen nie w dosłownym sensie.

      Chodziło o to, że niezależnie od tego jaki egzemplarz się nam trafi: niewybudzający się, kolkowy, energiczny, z refleksyjną naturą, grzeczny czy łobuziak to matka zawsze gdzieś z tyłu głowy ma myśli o swoim dziecku.

      Pytałam moją mamę 80+ jak ona teraz myśli i czy myśli o mnie i moim bracie jako o swoich dorosłych dzieciach. I powiedziała, że naturalnie inaczej niż w naszym dzieciństwie ale zawsze.
      Innymi słowy matką się jest do końca życia
      • perspektywa Re: Matką być... 25.05.22, 13:17
        Tak. Mamą jest się do końca życia bez względu na wszystko.
    • primula.alpicola Re: Matką być... 25.05.22, 11:45
      Los mi oszczędził nieprzespanych nocy w okolicy niemowlęctwa. Niczego nie było, ani ząbkowania, ani kolek, ani chorób.
      Na razie (14 i 16) jeszcze śpię spokojnie, bo i one śpią w domu. Potem, zobaczymy, jakoś sobie będę musiała poradzić ze swoimi obawami.
      • perspektywa Re: Matką być... 25.05.22, 13:19
        Poradzisz sobie. Taka nasza rola. Trening czyni mistrza.
    • kropkacom Re: Matką być... 25.05.22, 13:08
      Rodzicem jest się całe życie. Z czego są dzieci, które mniej "obciążają". Generalnie najsłabszym doradcą jest strach a najlepiej jak ludzie dorośli potrafią żyć swoim życiem.
    • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 13:19
      a propos dnia matki:

      "dziubdziuś" przyniósł ze szkoły piękną laurkę.
      było napisane "kochana mamusiu, życzę Ci" (więc wiem, że to dyktowała nauczycielka, bo słowo "mamusia" jest u nas w domu na indeksie, nie cierpię go)

      i dalej, pięknymi bazgrołami: WYGRANEGO TOTOLOTKA I ŁOSI

      to już wymyślił sam...

      :~D
      • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 13:42
        Ale te łosie to do jedzenia, czy do głaskania, czy jak?
        • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 13:47
          do spotykania i oglądania...

          ja kocham łosie, i za każdym razem jak jakiegoś zobaczę, to jest jak święte objawienie.

          w tym roku, w lutym, przyszły do naszego sadu, z okna było widać!
          • kubek0802 Re: Matką być... 25.05.22, 14:15
            Chyba nigdy nie spotkałaś łosia wbiegającego na drogę. Bo tak. Albo spacerującego poboczem i zgadnij co durniowi strzeli.
            • mashcaron Re: Matką być... 25.05.22, 14:17
              Ja kiedyś spotkałam łosia jak byłam konno w terenie. Łoś nie był miły, spierdzielalismy z rumakiem aż się kurzyło :p
              • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 14:22
                "nie był miły"

                a co robił?

                w życiu nie spotkałąm niemiłego łosia, wszystko jeszcze przede mną!!!
                • mashcaron Re: Matką być... 25.05.22, 16:20
                  Biegł na nas i wydawał dźwięki :p
                  • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 17:44
                    :~O
                    • mashcaron Re: Matką być... 25.05.22, 17:50
                      Myślę, że to przez konia chyba.. ale bo ja wiem 🤷
            • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 14:18
              owszem, spotkałam. tyle, że przez drogę majestatycznie przechodził, jechałam samochodem, zatrzymałam się.
              na poboczu spokojnie stał, też się zatrzymałam. popatrzył i odszedł.
              • igge Re: Matką być... 25.05.22, 16:57
                Mój mąż był z psem i otworzył kluczykiem furtkę do lasu i tuż przed furtkę stały dwa wielkie łosie. Wyjął aparat obfotografował je. Bez reakcji. Zwierzęta sobie nic nie robiły. Nie przyszło mu do głowy, że mogą być niebezpieczne.
                • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 17:45
                  one takie są. dokładnie takie.
                  potrafią stać nieruchomo i na ciebie patrzeć. nieskończenie długo.
            • katriel Re: Matką być... 25.05.22, 15:12
              Ja kiedyś jechałam samochodem przez Kanadę. Z mężem.
              I tam były takie tablice ostrzegawcze, żeby się nie zatrzymywać w lesie. Bo łosie mają okres godowy i mogą uznać samochód za potencjalną partnerkę.
              Trochę się martwiłam, co będzie, jak mi się zachce siusiu. Ale jakoś daliśmy radę przejechać przez las bez zatrzymywania.
              • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 16:18
                :~D
        • igge Re: Matką być... 25.05.22, 13:52
          Do podziwiania może? Matka widać lubi łosie🙂.
          My już chyba mamy naszą nową świecką tradycję obsypywania mnie kwiatami, głównie sadzonkami itp na taras z okazji Dnia Matki. Lubię kwiaty. Wręcz za bardzo. Dziecko bierze kartę kredytową z wilkiem do sklepu i zachęca mnie, żebym brała wszystko, co się podoba zamiast zastanawiać się nad wyborem. W tym roku budżet jak na kwiatki wysoki😉
          Dzieci mam coraz starsze, dorabiają sobie, stypendia mają itp, to i prezenty zrobiły się mniej symboliczne.
    • ingryd Re: Matką być... 25.05.22, 13:52
      feniks_z_popiolu napisał:

      > przez następne 18 l

      ten pan dochtor to jakis beztroski optymista..., 18 lat to uwertura do preludium wink

      niemloda matka bedac, stanowczo twierdze, ze juz do konca swego zywota beada mnie moje ingrydziatka #senzoczuspedzaly...
      ALE w zamian ostatnio uroczyscie mi przysiegly ze sprawia mi na starosc fotel inwalidzki (zaznaczajac natychmiast, ze w nowy inwestowac nie beda, wiec moge ewentualnie liczyc na taki z okazji)

      Tak wiec ten tego, juz wiem po co ma sie dzieci mimo #nieprzespanychnocy, po ten fotel na kolkach nie pierwszej swiezosci wink
    • woman_in_love Re: Matką być... 25.05.22, 13:57
      jezu, niedawno chodzily do przedszkola a teraz maja 20 lat?!?

      jezu, zrobcie cos z tym, bo zaraz przez was zaraz umrzemy!!!
      • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 13:58
        :~D
        • lewababa Re: Matką być... 25.05.22, 14:18
          tak, zgadzam się - mam tylko 1 dziecko, w niemowlęctwie dał mi popalić ze snem konkretniewink
          mimo wyedukowania się na postawie mądrych książek, nie uniknęłam spania z młodym w jedym łożku, łóżeczko go parzyło ;D przez pierwsze 13 miesięcy byłam dla niego smoczkiem (w odruchu rozpaczy kupiłam chyba z 7 modeli smoczków-żadnego nie zaakceptował), przychodził do nas do łóżka po pierwszej nocnej pobudce pewnie gdzieś do 4-5 roku życia, potem było już spokojnie
          teraz Gość ma 19 lat, żyje już swoim życiem - nie zawsze wraca na noc do domu(o czym informuje zawsze ) - okrutnie bałam się , ze jego nieobecność w domu nocami okupię wiecznym czuwaniem i nieprzespanymi nocami -a okazuje się ,że śpię nader spokojnie - myślę , ze to też zasługa syna, który zawsze nas informuje kiedy wróci, znam jego ekipę (choć nie całą) i nigdy nas nie zawiódł ...póki co
          ale fakt- myślami człowiek jest z dzieckiem zawsze
      • alpepe Re: Matką być... 25.05.22, 14:18
        Ciekawe, czy najpierw zamkną ematkę czy przemianują na ebabkę.
        • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 14:25
          ja to bym marzyła o tym, by zostać ebabką, ale to jeszcze za kilkanaście lat minimum...
    • chococaffe Re: Matką być... 25.05.22, 14:38
      Cóż, macierzyństwo to dla mnie doświadcznie totalne, bo nie zawężające się tylko do dziecka/dzieci, ale całego postrzegania świata.
      • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 14:41
        fakt.
        już nigdy tak samo nie spojrzę na takiego Scorpios reksa, na przykład. ani na Godzillę...
    • ajr27 Re: Matką być... 25.05.22, 15:11
      Żebyż tylko one wiedziały, jak bardzo je kochamy. Świat byłby lepszy.
      • woman_in_love Re: Matką być... 25.05.22, 17:46
        nie, nie byłby
    • ritual2019 Re: Matką być... 25.05.22, 18:02
      Niestety, gdy kobieta ma dziecko to umiera, nie w doslownym znaczeniu. Nigdy nic juz nie jest takie samo, zawsze mysli sie o dzieciach, zawsze towarzyszy jakis lek o nie, wiek bez znaczenia.
      • stephanie.plum Re: Matką być... 25.05.22, 18:14
        no ale przecież wiadomo, że po śmierci jest lepiej.
        stajesz się upiorem i wszystkich straszysz.
      • chococaffe Re: Matką być... 25.05.22, 20:49
        Czego się lękasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka