going postal

15.06.22, 19:30
zawsze ni się wydawało ze ludzie pracujący (zwłaszcza biurowi) to normalni dojrzali ludzie. Ale ostatnio przypadkiem zaczęłam śledzić temat i okazuje się płaczące współpracownice, złośliwości, obrażanie się o jakieś pierdoly, mobbing, stalkerzy itd idą pełna para i w sumie od szkoły rozni się to niewiele. Ematka zawsze mówi - jak sobie poradzi w pracy skoro w szkole sobie nie radzi? - a tymczasem masa ludzi w pracy dalej sobie nie radzi.
W US w latach 1970-1997 ponad 40 osób zostało zabitych przez współpracowników którzy dostali szału.

Mieliście kiędys jakaś sytuacje ze rece wam opadły?
    • ritual2019 Re: going postal 15.06.22, 19:36
      Nie dotyczyla mnie osobiscie nigdy taka sytuacja. Jednak slyszalam ze sie zdarzaja. Duzo zalezy od konkretnej firmy oraz zasad w niej panujacych oraz sposobu rozwiazywania problemow w relacjach wspolpracownikow. Ludzie maja ludzka nature, w pracy takze. Oczywiscie wiekszosc w pracy zachowuje sie cywilozowanie ale bywaja tacy ktorzy powoduja problemy.
    • anilorak174 Re: going postal 15.06.22, 20:07
      Tak. Mobbing ze strony pracodawcy.
    • mika_p Re: going postal 15.06.22, 20:12
      To, że ręce opadają, to drobiazg w porównaniu z zachowaniem, co czerwoną mgłą zasnuwa oczy, w kamień zwiera dłoń. Jeśli dobrze liczę, to cztery razy doszłam do takiego etapu. Zawsze to było po wielokrotnym opadzie rąk i stadiach pośrednich.
    • login.na.raz Re: going postal 15.06.22, 20:15
      Co prawda nie praca biurowa, ale też praca. Współpracownica, pani po 40, płaczem próbowała wymuszać "lepsze" zmiany (praca zmianowa). Jak coś w grafiku szło nie później myśli - już miała oczy pełne łez.
    • daniela34 Re: going postal 15.06.22, 20:20
      Nie biuro ale szkoła-to co między sobą odstawiali nauczyciele to się czasem nie mieściło w głowie. Łącznie z próbami angażowania uczniów w swoje konflikty personalne. Płacze oczywiście też były.
      I nic się nie zmieniło, wg relacji mojej przyjaciółki. A już najgorsze połączenie to matka ucznia będąca jednocześnie nauczycielką w tej samej szkole.
      • majenkir Re: going postal 15.06.22, 22:05
        Oj tam, w liceum moich dzieci nauczycielka miała seks z uczniami i się wydało😂😂
        • martishia7 Re: going postal 15.06.22, 22:43
          Emmmm, że tak zapytam - jednocześnie, czy wedle jakiegoś grafiku?
          • majenkir Re: going postal 18.06.22, 02:18
            Tego nie wiem, ale chłopaków zapraszała na hot tub parties jak męża w domu nie było. I swoje gołe zdjęcia im wysyłała 🤦🏼‍♀️. Taka piękna afera się zrobiła, ale potem przyszedł Covid i ucichło.
    • profes79 Re: going postal 15.06.22, 20:46
      Dosyć pilna robota, do zrobienia (dajmy na to) do piątku. W dziale x odpowiada za nią iksiński. Pisze jeszcze w środę, przypominam się i słyszę "on od jutra na urlop idzie, ale dostanę co potrzebuję od zastępującego go igrekowskiego". W piątek wysyłam maila do igrekowskiego. Autoresponder - jestem na urlopie.

      Noż k...
      • droch Re: going postal 16.06.22, 13:05
        No igrekowski mógł wziąć nagle opiekę na dziecko, wtedy iksiński nic nie mógł na to poradzić... Igrekowski też nie.
        Nie, że bronię konkretnych osób, bo tu cała organizacja pracy jest kijowa.
    • lauren6 Re: going postal 15.06.22, 20:56
      Miałam kiedyś na rozmowie rekrutacyjnej gościa, którego autentycznie się bałam. Wyglądał na ostrego świra, który w każdym momencie mógł wybuchnąć.

      > zawsze ni się wydawało ze ludzie pracujący (zwłaszcza biurowi) to normalni dojrzali ludzie.

      Tak, dojrzali ludzie, których dopadają takie same choroby psychiczne jak całą resztę społeczeństwa: uzależnienia, depresja, schizofrenia, spektrum autyzmu (tak, wiem że nie choroba). W większości przypadków szkodzą co najwyżej sobie.
      • dvdva Re: going postal 17.06.22, 20:31
        U mnie takiego przyjeli mimo moich protestów, mnóstwo czerwonych flag już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej. Nie przeszedł okresu próbnego. Sześć miesięcy męki I dziwnych zachowań włącznie z "zabiję cię" szeptanym pod nosem gdy ktoś koło niego przechodził.
    • szare_kolory Re: going postal 15.06.22, 21:06
      Oj tak. Miałam do czynienia z walniętą szefową. Po tym jak odeszłam z tamtej pracy tak dała czadu, że do tej pory w głowę zachodzę jak to się stało że nie poszłam z tym do sądu. Generalnie, w różnych korpo są gniazda psychopatów. I to im wyższe stanowiska tym większe zagęszczenie.
    • lily_evans011 Re: going postal 15.06.22, 21:16
      Nie, ale masę drobnych przykrości i konieczności naginania się do kogoś w taki sposób, że mnie to bardzo męczyło. Poradziłam sobie - od kilkunastu lat pracuję sama dla siebie i ze sobą, jest mi z tym dobrze i w sumie nie chcę tego zmieniać.
    • sumire Re: going postal 15.06.22, 21:16
      ichi51e napisała:

      > zawsze ni się wydawało ze ludzie pracujący (zwłaszcza biurowi) to normalni dojr
      > zali ludzie.

      Yyy... Skąd wniosek?

      A co do meritum, zdarzyło mi się pracować z różnymi intrygantami, mobberami, szantażystami emocjonalnymi etc. I z jedną faktyczną psychopatką, która znęcała się nad ludźmi, zmuszała do pracy ponad możliwości, obrażała. Wiedziała, że ma w zespole osobę ze skłonnością do ataków paniki i ją upodobała sobie szczególnie.
      Nadal pracuje w tej firmie, natomiast fakt, odsunięto ją od zarządzania ludźmi.
    • melisananosferatu Re: going postal 15.06.22, 21:44
      Raz zostalam oskarzona o mobbing i bullying przez jedna wariatke poniewaz na zebraniu powiedzialam,ze jej pomysl jest absurdalny. Wariatka dostala piany i na drugi dzien zlozyla skarge. Skarge zignorowano poniewaz jestem ostatnia osoba, ktora by w pracy kogokolwiek mobbingowala i bullyingowala i wszyscy dobrze mnie znaja. Wariatka zmienila prace a ostatnio zaprosila mnie do znajomych na fb. Zablokowalam.
    • krwawy.lolo Re: going postal 15.06.22, 21:52
      Próbowałem guglać ale going postal nie pasuje mi do wpisu kompletnie. O co chodzi?
      • ichi51e Re: going postal 15.06.22, 22:00
        a co ci znajduje?
        • ichi51e Re: going postal 15.06.22, 22:02
          "Going postal (ang. wybuchać gniewem, dosł. wysyłać pocztą) – angielskie wyrażenie slangowe oznaczające bycie wściekłym i zestresowanym z powodu swojej pracy aż do posunięcia się do przemocy. Wyrażenie ukuto po serii przypadków masowych morderstw (strzelanin) w placówkach amerykańskiego operatora pocztowego United States Postal Service (USPS) popełnionych przez pracowników pocztowych na szkodę swoich przełożonych i współpracowników. W Stanach Zjednoczonych od 1970 do 1997 roku ponad 40 osób zostało zabitych przez aktualnych lub byłych pracowników w przynajmniej 20 przypadkach wybuchów gniewu w miejscu pracy. Między 1986 a 2011 strzelaniny w miejscu pracy w Stanach Zjednoczonych zdarzały się średnio dwa razy w roku i skutkowały średnio 12 ofiarami na rok[1]."

          przyznaj się - google translate big_grin
          • krwawy.lolo Re: going postal 15.06.22, 22:26
            Nie, nie guglowy tłumacz. To moja wina. Jak zwykle nie doczytałem do końca Twojego wpisu. Gugle rzeczywiście podaje amok, na pierwszym miejscu. A ja szukałem dalej i pojawił mi się jakiś praczet ... to zrezygnowałem. smile
            • mika_p Re: going postal 15.06.22, 22:36
              Ej, Lolo, ale Pratchetta to ty szanuj
              • krwawy.lolo Re: going postal 15.06.22, 22:39
                Musiałbym cokolwiek przeczytać. Nawet załadowałem kilka pozycji na kindla ale nie potrafię się przemóc. Fantazy mnie z definicji odrzucają.
                • mika_p Re: going postal 15.06.22, 23:09
                  To chyba dla ciebie najlepszy na początek byłby cykl o straży miejskiej Ankh-Morpork i dalej o rewolucji przemysłowej w AM. Im dalej w las, tym mniej fantasy, przy drobnym zawieszeniu niewiary. Tylko na początku jest smok smile Ale trzeba zacząć od początku, żeby poznać Vimesa, Marchewę, Colona I Nobby'ego Nobbsa. Od "Straż! Straż!"
                  • krwawy.lolo Re: going postal 15.06.22, 23:12
                    mika_p napisała:

                    > (...) Ankh-Morpork (...)

                    Już to mnie odstrasza.
                    Nie przeczytałem Dzieci z Bullerbyn bo mnie fkurwiauy imiona Lasse i Bosse. smile
                    • mika_p Re: going postal 15.06.22, 23:42
                      Cóż, jak kiedyś przeczytasz, to będziesz żałował, że tyle lat nie czytałeś tongue_out
                    • angazetka Re: going postal 17.06.22, 15:58
                      Tylko Czcibór i Zmysłogniew.
                • turzyca Re: going postal 15.06.22, 23:44
                  To ja Cię lojalnie ostrzegę, że im starszy Pratchett tym bardziej fantasy, ale ostatnie powieści to w zasadzie już tylko kostium fantasy. A gdzieś pośrodku masz romans z Szekspirem.
                  Jeśli chcesz zacząć czytać Pratchetta, to zacznij zdecydowanie od cyklu "Moist von Lipwig". "Potworny regiment" jest w ogóle poza cyklami, więc też niezły na początek, bo też prezentuje tego późnego Pratchetta. Bardzo lubię ciężar tematyczny poruszany w ostatnich tomach cyklu "Straż Miejska", ale nie wiem, czy da się zacząć czytać ten cykl w środku, a początek jest już zdecydowanie bardziej fantasy.

                  Porządną rozpiskę z przypisaniem wszystkich tomów do poszczególnych cykli ma wikipedia: pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat_Dysku tam masz też tabelę z zestawieniem, jakie tematy pojawiają się w książkach.
                  • mika_p Re: going postal 16.06.22, 00:03
                    Nie wiem, czy da się czytać o Moiście von Lipwigu bez znajomości miasta. No i jak Moist, to czemu nie pan de Worde, czyli "Prawda"? Ruchoma czcionka jest ważna. Nie przepadam za Williamem, ale "Prawda" jest fajna, a jej bohaterowie (i zjawiska opisane) pojawiają się później.

                    "Potworny regiment" nie jest poza cyklami, jest dygresją i chyba też trzeba coś wiedzieć o uniwersum
                • wapaha Re: going postal 17.06.22, 18:19
                  krwawy.lolo napisał:

                  > Musiałbym cokolwiek przeczytać. Nawet załadowałem kilka pozycji na kindla ale n
                  > ie potrafię się przemóc. Fantazy mnie z definicji odrzucają.


                  Lolo piona !!!
                  Ileż ja razy próbowałam !-naprawdę - kilka razy podchodziłam, w różnych okresach życia, ostatnio namawiana przez kolegę wielkiego fana P. ściągnęłam nawet ebook -i jednocześnie będąc z nim na łączach probowałam czytac...
                  No nie...
                  totalnie nie moja bajka i nuda
    • m_incubo Re: going postal 15.06.22, 22:08
      Pracując w biurze/korpo?
      Setki.
      Praca z ludźmi zawsze generuje opad rąk. Zawsze.
    • sueellen Re: going postal 15.06.22, 22:47
      Nie wiem. 15 lat w jednej firmie - praca biurowa i nie doświadczyłam powyższych. Szef mnie wkurza, ale jak zadaje durne pytania to udaje że nie słyszałam, nie zrozumiałam ( niepotrzebne skreślić). Z resztą od dwóch lat na zdalnym więc nie ma mnie kto wkurzać, hehehe. Reasumując, nie. Nie miałam.
      • sueellen Re: going postal 15.06.22, 23:06
        Wróć! Mialam jedna gwiazdę w pracy. Panienka była Litwinką z bogatej rodziny. Uważała się za piekność i kochała opowiadać o sobie oraz zrzucać pracę na innych. Do pracy przychodziła na plotki i chciala być bestie z główną dyrektorką. Była leniwa i zamiast pracować pracowała ale nad własną firmą i się z tym nie kryła. Robiłam jej dużo brzydkich rzeczy ale ona o tym nie miała pojęcia. Raz zaproponowałam jej i koledze że skoczę po kawę i przyniosę z costy. Była taka wniebowzięta. Kumpel aż się czerwony zrobił i mnie zjechał równo, że co ja wyprawiam, oszalałam! A ja jej do tej kawy naplulam. Ot, miałam ochotę - taka własna chora satysfakcja. Panna raz poleciała na skargę do szefowej, że jej nie lubię bo ona z Łitwy, a Polacy nie lubią litwinów. Tyle z firmie akurat się trzymałam blisko... Z dziewczyną z Litwy. Szefostwo o tym dobrze wiedziało, więc gwieździe oskarżenie nie wyszło. Ach jaka szkoda, że nie była z Rosji 🙄😂 . Mscilabym się za Ukrainę 😂😂😂 (Tyle że to był rok 2017 więc to by była zemsta wyprzedzająca).

        A wracając do litwinów, - Polacy nie lubią litwinów? Mało kto lubi sąsiadów, Anglicy nie lubią Irlandczyków a Irlandczycy nienawidzą Anglików, ale nie wiedziałam że Polacy mają jakieś animozje jeśli chodzi o litwinów. No nic...

        Wyleciała z pracy dość szybko. Zupełnie o niej zapomniałam... Aż do tego wątku
        • ichi51e Re: going postal 15.06.22, 23:08
          😳
        • memphis90 Re: going postal 16.06.22, 07:40
          Masz chyba coś z głową... uncertain
          • alicia033 Re: going postal 16.06.22, 07:55
            memphis90 napisała:

            > Masz chyba coś z głową... uncertain
            >

            I to ostro.
        • fornita111 Re: going postal 16.06.22, 08:12
          Jestes popierdolona, wroc na leczenie, seeeriooo. (Litwin piszemy z duzej litery, tak jak i Polak, Anglik, Irlandczyk. Kretynko.)
          • m_incubo Re: going postal 16.06.22, 11:15
            Przecież pisała wielką literą cały czas, to ostatnie to ewidentna literówka.
            Tobie też słońce przygrzało?
            • fornita111 Re: going postal 16.06.22, 11:23
              Raz napisala duza, kilka razy mala. Predzej ta duza to w jej wykonaniu literowka.
        • m_incubo Re: going postal 16.06.22, 11:13
          Wtf?
        • mid.week Re: going postal 16.06.22, 11:39
          🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: going postal 16.06.22, 11:53
          To ty w swoim wpisie jesteś przykładem porąbanego pracownika, z którym inni muszą się użerać uncertain Co trzeba mieć z głową, żeby komuś napluć do kawy?
          • ichi51e Re: going postal 16.06.22, 13:33
            o dziękuje - to samo mi przyszło do głowy jak to przeczytalam
        • sumire Re: going postal 16.06.22, 11:58
          O w mordę...
          Nie wiem w sumie, jak to skomentować.
          • mid.week Re: going postal 16.06.22, 12:57
            tak jak ja. To jedno z najdziwniejszych wyznań na forum, z pewnością zostanie w pamięci
            • astomi25 Re: going postal 17.06.22, 09:39
              Sueellen, ty tak powaznie??🤯
              Dorosli, zdrowi psychicznie ludzie nie pluja nikomu do kawy! Niezaleznie od okolicznosci.
              W sumie to jestes gorsza niz ta Litwinka. Masakra.
              • sueellen Re: going postal 17.06.22, 17:56
                Jak kogoś szczerze nie znosisz to przecież lutego nie powiesz.. dorośli nie mówią nie lubię cię. Uzeralam się z nią kilka miesięcy poprawiając co chwila to co ropie**la, zapomniała, nie zrobiła. O moich małych zemstach nie miała bladego pojęcia. Nie nasypalsm jej arszeniku do kawy, ani wąglika. A byłam blisko.
                • memphis90 Re: going postal 17.06.22, 19:36
                  Pogrążasz się...
                • astomi25 Re: going postal 17.06.22, 20:51
                  Sueellen, serio dawno mnie nic tak nie szokowalo jak twoje wyznanie.
                  Jestes dorosla kobieta, ale czy zdrowa psychicznie?
                  To tylko ślina, ale.nie wiem czemu naplucie dalo ci az taka satysfakcje??
                  Ja sie tak czulam, jak zamoczylam bratu szczoteczke do zebow w kiblu i potem patrzylam jak nia myje zeby.
                  Ale ja mialam wtedy z 7 lat🙈
                • sumire Re: going postal 18.06.22, 03:04
                  Czegoś zapomniała i plułaś jej do kawy?
                  Ja prdl.
              • sueellen Re: going postal 17.06.22, 19:34
                Była taka co nastała do łóżka. Nie wiem czego się czepiasz?
                • memphis90 Re: going postal 17.06.22, 19:37
                  No to Ty jesteś na podobnym poziomie, co Amber Turd.
        • wapaha POST ROKU 2022 i 2023 i 2024 17.06.22, 18:21
          sueellen napisała:


          Robiłam jej dużo brzydkich rzeczy ale ona o tym nie miała pojęcia. Raz zapro
          > ponowałam jej i koledze że skoczę po kawę i przyniosę z costy. Była taka wniebo
          > wzięta. Kumpel aż się czerwony zrobił i mnie zjechał równo, że co ja wyprawiam,
          > oszalałam! A ja jej do tej kawy naplulam. Ot, miałam ochotę - taka własna chor
          > a satysfakcja.
          >
          >
          Nie sądzę by coś mogło z tym konkurowac..
        • majenkir Re: going postal 18.06.22, 04:01
          W mordę jeża 😳
    • berdebul Re: going postal 15.06.22, 23:06
      Mam takich sytuacji na pęczki, moja ulubiona, to jak idę do Ziutka i mówię „Ziutek, musisz sprzątnąć, bo rozlałeś substancję X”, a Ziutek mówi, że on nie wie jak to się stało i ze to nie on (a jest jedyną osobą, która tego X używa).
      Morderstwo rozważałam później, najpierw opadły mi ręce po wielokroć.
      • dvdva Re: going postal 17.06.22, 20:35
        O, to to. Pracowałam z takim. On nie wie, co się stało I dlaczego tak wyszło.
    • mid.week Re: going postal 15.06.22, 23:17
      Rece, nogi, mózg na ścianie... Żeby to raz.
      Kiedyś miałam szefa, który tańczył macarene w biurze, robiąc biodrami ruchy frekcyjne
    • annaboleyn Re: going postal 15.06.22, 23:26
      ichi51e napisała:

      >
      > Mieliście kiędys jakaś sytuacje ze rece wam opadły?

      Ahahahha. Ahahahhaha. AHAHAHHAHAHAAAA.
      Nie, skąd, nigdy, ani razu. ŻODYN.

      >
      >
    • jednoraz0w0 Re: going postal 16.06.22, 07:53
      ichi51e napisała:

      > zawsze ni się wydawało ze ludzie pracujący (zwłaszcza biurowi) to normalni dojr
      > zali ludzie.

      E, to wnioskowanie z dupy, coś, jak w Harrym Potterze, gdzie były wszystkiego trzy szkoły czarodziejów na cała planetę a na mistrzostwaquiddicha nagle przybyły dziesiątki tysięcy fanów.

      Nie każdy jest normalny, nie każdy jest dojrzały, ale każdy musi mieć pieniądze na jedzenie, wiec o ile się bogato nie urodzi albo ożeni to musi pracować, nieraz w biurze.
      • m_incubo Re: going postal 16.06.22, 11:22
        To były trzy największe szkoły, nigdzie nie było mowy o tym, że jedyne.
        • jednoraz0w0 Re: going postal 16.06.22, 11:41
          No, trzy największe, a po ilu uczniów miały?
          • memphis90 Re: going postal 16.06.22, 17:06
            7roczników x 4 klasy, każda klasa po 10 uczniów (jest to w książce - 20 mioteł czy kociołków dla łączonych klas), czyli mniej niż 300uczniów na szkołę. Nasza wiejska podstawówka ma 600uczniów...
            • ichi51e Re: going postal 16.06.22, 17:13
              i ich rodziny przecież mało kto sam pojedzie.
        • ichi51e Re: going postal 16.06.22, 13:37
          szkol było więcej - była w Rosji w Japonii Francji - chyba o 8 wiadomo na pewno
      • kiddy Re: going postal 16.06.22, 19:58
        A co ma liczba szkół do mistrzostw quidditcha? Przecież to nie były rozgrywki szkolne, tylko profesjonalne, światowe.
        • jednoraz0w0 Re: going postal 19.06.22, 01:35
          No, że jakoś mało tych czarodziejskich bombelków jak na taką wielką społeczność?
          • ichi51e Re: going postal 19.06.22, 08:09
            może cześć dzieci była uczona w domu? te szkoły wyglądają na bardzo drogie
    • primula.alpicola Re: going postal 16.06.22, 08:00
      "zawsze ni się wydawało ze ludzie pracujący (zwłaszcza biurowi) to normalni dojrzali ludzie."
      Serio😅

      Pracuję w szkole, to wiesz. Książkę można napisać, na półkę z horrorami.
    • boogiecat Re: going postal 16.06.22, 11:37
      ichi51e napisała:

      > zawsze ni się wydawało ze ludzie pracujący (zwłaszcza biurowi) to normalni dojr
      > zali ludzie.

      big_grin jak to wogole mozliwe, ze tak ci sie wydawalo?

      > Mieliście kiędys jakaś sytuacje ze rece wam opadły?

      tak, raz sie zdarzylo, ze ...

      zartuje :p niestety ale to moja prawie-codziennosc, choc nauczylam sie z tego smiac i/lub zaradzac kiedy moge
      • beneficia Re: going postal 16.06.22, 12:38
        > big_grin jak to wogole mozliwe, ze tak ci sie wydawalo?

        Normalnie, ona generalnie nie jest zbyt lotna.
        • boogiecat Re: going postal 16.06.22, 13:44
          ze lot?? ciekawe czy pracujesz w biurze big_grin

          ja poczekam na ewentualna odpowiedz Ichi, ktorej nigdy nie zadalabym tego pytania gdybym myslala jak ty
      • ichi51e Re: going postal 16.06.22, 14:19
        hmm ciężko powiedzieć w sumie co sprawiło ze tak mi się wydawało...
        - nigdy nie pracowałam, epizod zbliżony do pracy miałam na uniwersytecie - i o ile pewnie zaraz ktoś wstanie i powie ze książkę można napisać o toksycznych profesorach i szurniętych z dziekanatu ale ja miałam bardzo dobre doswiadczenia.
        - pewnie przez to zawsze idealizowałam "prace"
        - ematka zawsze podkreśla ze w pracy nie będzie miejsca na niedostosowanych i po prostu mi zgrzytnęlo jak usłyszałam w realu historie o tym ze ludzie potrafią się plakac ze zlosci j(albo właśnie jak w startowym zamordować współpracownika) jak w biurze nie idzie po ich myśli.
    • afro.ninja Re: going postal 17.06.22, 09:22
      Myślę, ze siedząca praca nikomu nie służy.
      • mama-ola Re: going postal 17.06.22, 19:39
        Mnie służy smile
      • mae224 Re: going postal 19.06.22, 12:46
        a fizyczna służy?
        • chatgris01 Re: going postal 19.06.22, 13:21
          Umiarkowana fizyczna jak najbardziej. Wszystko zależy od intensywności.
    • kira02 Re: going postal 17.06.22, 15:44
      Ludzie sa jak wszędzie: pelno niedojrzalych i zaburzonych. Moze ew. maja troche inny wachlarz zachowan.
    • mama-ola Re: going postal 17.06.22, 19:38
      U mojej znajomej w pracy była jakaś psychopatka, która robiła intrygi. Krwi napsuła wielu osobom swoimi matactwami, przekrętami, oszustwami, plotkami. Sprawa z nią skończyła się w sądzie pracy. Przy okazji wyszło na jaw, że z poprzedniej pracy też odeszła z hukiem, po czym zmieniła nazwisko. Nie że wyszła za mąż, zmieniła sądownie, pewnie nie chciała, żeby smród się za nią ciągnął. Świat jest jednak mały i ktoś ją poznał i dziwił się, że się nazywa inaczej.
      • boogiecat Re: going postal 17.06.22, 20:23
        mama-ola napisała:

        > (…) psychopatka, która robiła intrygi. Krwi nap
        > suła wielu osobom swoimi matactwami, przekrętami, oszustwami, plotkami. Sprawa
        > z nią skończyła się w sądzie pracy. Przy okazji wyszło na jaw, że z poprzedniej
        > pracy też odeszła z hukiem,


        Wiekszosc znanych mi przypadkow tego typu nigdy nie byla pierwszym razem czy tam « wypadkiem przy pracy », sporo mozna by uniknac jakby tych ludzi diagnozowac i kierowac na leczenie 😒
    • mae224 Re: going postal 19.06.22, 12:45
      zupełnie nie zależy to od miejsca pracy, moim zdaniem.
      statystycznie w każdym zawodzie są zaburzeni ludzie, lekarz czy elektryk, pracownik biura czy muzyk…
      raczej chodzi o ogólne radzenie sobie ze stresem (w pracy).
      moim zdaniem szwankuje w polsce higiena zdrowia psychicznego, a przyczyny….? pewnie znacie.
Pełna wersja