Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Elvisa

26.06.22, 19:36
Trochę zaryczana rzeź końcówkę ale bardzo zadowolona. Emamy już widziały?
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 20:34
      Zastanawiam się właśnie czy iść. Przeraża mnie długość dzieła i jednak Wielki Gatsby tego samego reżysera mnie rozczarował.
      • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 20:46
        Jeśli chodzi o mnie to polecam. No i główny aktor bardzo mnie zaskoczył. Pozytywnie. A to trudne bom fanką Kinga.
        • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 20:55
          Główny aktor już w zwiastunach robił dobre wrażenie.
          Jak się zdecyduję wybrać to podzielę się wrażeniami.
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:02
          😘
          • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:10
            O, dobrze, że jesteś. Po wielu perturbacjach mam w końcu astalift i już go kocham miłością wielką, więc bardzo Ci dziękuję! Mam ten na noc i te galaretkę. Coś jeszcze warto?
            • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:15
              hasla 'Elvis' odpuscic nie moglam 😎

              z astalifta? WSZYSTKO ! co Ci w rece wpadnie ! swietne jest serum destiny, emulsja, 'tonik', absolutnie niezbedny olejek w zelu do zmywania nie tylko makijazu, gesty, odzywczy krem pod oczy itp

              doskonaly filtr

              ponoc rewelacyjny jest... szampon i odzywka, nie wiem, dopiero jest w drodze, jak dojdzie i sprawdze to zdam relacje
              • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:24
                Idę patrzeć. Dzięki mysiulku!
                • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:55
                  Domowilam krem pod oczy, olejek do mycia i spfwink
                  • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:59
                    bedzie pani zadowolona smile

                    krem pod oczy jest bardzo tresciwy, ja takie lubie, wiec ostroznie z dozowaniem zeby nie przesadzic bo moze sie rolowac

                    ale kupilas olejek w zelu? w tubie? bo jest jeszcze klasyczny olejek, tez fajny ale zelowy lepszy, to jest czysta rozkosz uzywania
                    • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:13
                      O ten
                      www.yesstyle.com/nl/tcuc.EUR/coc.NL/info.html/pid.1073986330?googtrans=nl&utm_source=GoogleAds&utm_campaign=15840744237&utm_term=&utm_content=135912437750_573969344054&utm_medium=Shopping&bac=APJQMWDP&mcg=paidsearch##productImageCover
                      • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:14
                        Ale niestety będzie dopiero 17 lipca
                        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:28
                          to olejek a ja mowie o olejkach w zelu

                          www.astalift.com.hk/en-us/product/index/lf01.209402/astalift-cleansing-gel-r-120g

                          a tak w ogole to znow mam problem z dostawami sad na ebayu maly wybor, a sklep w japonii nadal nie wysyla do mnie bo covid 🤬
                  • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:01
                    tak dla porzadku smile

                    kolejnosc uzywania:

                    olejek w zelu do zmycia twarzy z podkladku/makijazu itp
                    tonowanie tonikiem
                    serum
                    galaretka
                    nalozenie lekkiej emulsji (ten etap mozna pominac jesli uzywasz krem)
                    krem pod oczy
                    • simply_z Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 00:20
                      ale to na noc?
                      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 00:24
                        no, na noc 😁

                        na dzien prosciej
                        • simply_z Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 00:51
                          najpierw zamowie chyba krem pod oczy i tzw. set podrozny z probkami, zobacze czy dziala
                          • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 01:26
                            tylko po raz kolejny uprzedzam, krem pod oczy jest bardzo 'tresciwy', jesli lubisz lekkie to moze nie podpasowac

                            po 5ml kremu czy galaretki wiele sie nie spodziewaj, choc ja od tego zaczelam 😊
                            • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 09:45
                              Oba są boskie, buzia po prostu dobrze "nakarmiona" daaawno nie miałam takiego uczucia!
                              • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 17:03
                                wszystko jest boskie wink
                                od czasu nastania covida i posypania sie przesylek, musze sie ograniczac niestety ale galaretka i serum jest wystarczajace
                                • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:30
                                  Mysiulek, które serum? Doszły w drugim rzucie w końcu do mnie, krem pod oczy (kocham), krem z UV (kocham) olejek do demakijażu (mniej kocham ale ja nie umiem w takie olejku, myślałam że to taki co to się pieni, taki do mycia) napisz jakie serum pliska,wink
                                  • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:33
                                    destiny, potem fote wkleje i dam instrukcje uzywania olejku 😘
                                    • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:37
                                      ❤️
                                      Jeżu ile ja czekał na te produkty... Daj pani spokój. Ale kurde warto, no.
                                      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 18:10
                                        nawet mi nie mow, zrodelko na ebayu wyschlo, sklep z Japonii od czasow pandemii do nas nie wysyla bo covid
                                        kupilam ostatnio na ebayu wcierke do wlosow, ponoc rewelacja, sprzedawca wyslal fedexem, co zaskutkowalo przy odbiorze oplatami w wysokosci 50USD
                                      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 18:24
                                        to zobacz tutaj

                                        www.hommi.jp/en/brand/1661

                                        sprawdz czy wysylaja do Ciebie
                                  • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 18:15
                                    dokladnie o to chodzi:
                                    tokyoondemand.com/products/fujifilm-astalift-essence-destiny-30ml

                                    a, olejek kilka kropli na wilgotna dlona, rozcierasz i ta emulsja masujesz twarz, po czym wilgotnym platkiem/sciereczka/gabka wiskozowa/czym tam zmywasz makijaz, scierasz, mozna powtorzyc, potem tonik, serum, galaretka, krem albo taka emulsja
                                    tokyoondemand.com/products/fujifilm-astalift-emulsion-100ml

                                    i tak krem z uv jest fanstastyczny
                            • simply_z Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 09:53
                              ceny za zabojczebig_grin
                              • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 12:41
                                To niestety prawda...
            • chebellacosa92 Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 12:49
              ursydia napisała:

              > O, dobrze, że jesteś. Po wielu perturbacjach mam w końcu astalift i już go koc
              > ham miłością wielką, więc bardzo Ci dziękuję! Mam ten na noc i te galaretkę. Co
              > ś jeszcze warto?
              Oesu, krem za tysiaka, to ja sobie botoks zrobię za to i będzie lepszy efekt
              • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 16:05
                Absolutnie cię nie powstrzymuję przecież.
              • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 17:01
                to nie jest krem a galaretka (bo o tym pewnie piszesz) tongue_out

                sa tez drozsze niz za tysiaka i nie ma nakazu kupowania smile
    • bguslawko_1 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 20:58
      Poczekaj ktoś wrzuci linka .Są lepsze rzeczy niż kino.
      • angazetka Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:43
        Na przykład kradzież?
    • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:02
      moje uszy i dusza wybraly Kinga w 1977 i od tego czasu jestem wierna 🤣 ale poczekam az film bedzie na hbo bo hiszpanskiego dubbingu nie wytrzymam 😝

      ponoc wlasnie koncowke przelecieli kurcgalopkiem i z trailerow Butler raczej bardziej na Travolte zrobiony niz na Kinga ale i tak czekam niecierpliwie
      • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:11
        W NL dzięki Bogu był bez dubbingu bo też bym nie zdzierżyłasmile
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:15
          tu wszystko dubinguja niestety
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 21:20
          ponoc za poltora miesiaca ma byc na hbo, mam nadzieje, ze u mnie tez
      • konsta-is-me Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:20
        Specjalnie pojechałam do Polski bo bałam się że w Niemczech będzie dubbing 🤣
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:23
          pisz jakie wrazenia ! ty tez chyba oddana fanka 😎
    • 21mada Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:01
      Kocham Elvisa

      m.youtube.com/watch?v=OB-YD47ddWI;;OB-YD47ddWI;;https://i.ytimg.com/vi/OB-YD47ddWI/default.jpg;;Elvis Presley - Kiss me Quick (with lyrics)
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:02
        mada, nie zaczynaj, bo jak zaczne wklejac ulubione...
        • 21mada Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:04
          A dawaj, raz się żyje
            • 21mada Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 23:03
              Aż się spociłam 🥵
              • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 23:05
                nie znalas fever w wydaniu Kinga???? co z ciebie za fanka 🤔
              • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 27.06.22, 17:07
                najlepsza absolutnie wersja fever, jest wykonanie z "Elvis Special" z 1968, ale niestety z jakis powodow, od jakiegos czasu, nie osiagalne do obejrzenia na jutubie
    • kaki11 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:31
      Ja chętnie zobaczę, ale czekam aż wpadnie na HBO max smile
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:36
        za 45 dni od swiatowej premiery ma byc na hbo
        • kaki11 Re: Wróciłam z Elvisa 26.06.22, 22:47
          Tak wiem smile to zresztą obecnie dla mnie spory plus subskrypcji HBO, bo takich filmów WB które bym zobaczyła, ale nie koniecznie iść do kina trochę jest.
          • lauren6 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 09:32
            Ja podobnie. Robię się zbyt leniwa by siedzieć 3h w kinie. Abonament HBO trzymam głównie dla filmów schodzących z kin.
            • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:45
              Czasem fajnie pójść do kina i się oderwać, ale te coraz dłuższe dzieła filmowe nie zachęcają.
            • kaki11 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 19:36
              Ja lubię czasem wyskoczyć do kina. Tylko to jednak wymaga więcej zaangażowania - trzeba znaleźć czas który pasuje mnie i mężowi (pracującemu na zmiany) i kiedy w kinie leci konkretny film, kiedy ktoś - najczęściej teściowie, też pracujący - mogą zostać z naszą córką, bo jest jeszcze mała a czasu zajmuje to więcej bo trzeba doliczyć dojazdy. Czasem zwyczajnie wygodniej jak na filmie nie zależy, zostawić go do obejrzenia trochę później, i zrobić to na własnej kanapie z paczką chipsów nie musząc organizować wszystkiego dookoła. A przy okazji wychodzi to sporo taniej (zwłaszcza przy podzieleniu konta na streamingu).
              Do kina chętnie pójdę, jak będę chciała jakis film zobaczyć w kinie albo szybko a nie będzie dystrybuowany przez HBO, ale nie koniecznie na każdy film z kategorii "a może bym i zobaczyła" wink
    • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 27.07.22, 21:15
      Sorcia, że odgrzewam kotleta, ale dopiero dzisiaj miałam okazję wyrwać się do kina i tak sobie siedzę i się zastanawiam co z tym filmem było nie tak.
      Na plus mamy dobry, dynamiczny montaż zwłaszcza w pierwszej części filmu, niesamowitego odtwórcę głównej roli (dawno nie widziałam tak magnetycznego performansu), historię z życia wziętą i świetną muzykę.

      A jednak gdzieś w połowie a może nawet w jednej trzeciej filmu tempo tak siada, że prawie zniosłam jajo wysiadując do końca.

      Może to ten kreskówkowy Tom Hanks w stroju Pingwina? Właśnie sama nie wiem, ale jak dla mnie Baz Luhrmann najpierw położył Wielkiego Gatsbiego a teraz podkopał Elvisa.
      Film już całkiem niedługo będzie dostępny na HBO MAX, ale może teraz jeszcze jakaś ematka podzieli się swoimi wrażeniami. Chętnie podyskutuję 🙂
      • bominka Re: Wróciłam z Elvisa 27.07.22, 22:13
        Film zrobil na mnie wrażenie. Warty obejrzenia.
        • grey_delphinum Re: Wróciłam z Elvisa 27.07.22, 22:18
          Byłam córką, obie wyszłyśmy zachwycone.
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 27.07.22, 22:21
        jako wielka, ogromna fanka Elvisa (nie slucham nic innego od 16.08.1977 tongue_out ) czekam na hbo, w hiszpanskiego dubingu bym nie zniosla, wiec sie podziele jak ogladne, ale po kilku dostepnych zajawkach widze, ze bedzie mi bardzo przeszkadzac 'travoltowosc' glownego aktora wink
        • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 00:53
          Akurat główny aktor to jest ogromny plus. Bez niego tego filmu w ogóle by nie było.
          • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:45
            nie mowie, ze nie, tylko ( z tego to widzialam, a niewiele tego bylo) blizej fizycznie do Travolty a nie do Elvisa, ale o tym sie przekonam niedlugo
            • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:50
              Rozumiem o co ci chodzi, ale to też jest plus, że facet gra własną facjatą i nie ma efektu rodem z programu Twoja Twarz Brzmi Znajomo.

              Jak już obejrzysz to koniecznie podziel się wrażeniami.
              • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:56
                hmm, nie byla to raczej jego wlasna facjata

                obejrze calosc, sie wypowiem 🤔
      • melisananosferatu Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 00:09
        Ja mam podobne wrazenia, Borsuczku. Austin dal z siebie wszystko, liczylam na to, ze pociagna watek jego 'czarnych' korzeni muzycznych bo to na mnie robilo najwieksze wrazenie. Tez troche mi ten suflet oklapl i mam bardzo mieszane uczucia. Lurhman to Luhrman wiec liczylam na kicz i cekiny ale myslalam, ze powzruszam sie jak na Moulin Rogue.
        • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 00:57
          To jest chyba ogólny problem takich rozległych biopiców. Zamiast skupić się na jakimś jednym wybranym fragmencie życiorysu i zagłębić temat to mamy tak trochę liźnięte to tu to tam i nic więcej nie zostaje na dłużej.
          Moulin Rogue wszedł mi dopiero za drugim czy może nawet trzecim razem, więc Elvisowi też na pewno dam drugą szansę.
          • melisananosferatu Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:03
            Uwazam, ze sceny muzyczno-koncertowe byly swietne, sceny z moldym Elvisem zafascynowanym bluesem i gospel rowniez ale reszta pospieszna choc momentami efektowna jesli nie efekciarska. Tom Hanks, raju, dlaczego?!
            • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:09
              Tak Tom Hanks to zagadka. Za każdym razem kiedy się pojawiał miałam ochotę "przewinąć". Rozumiem, że taka była konwencja i grał specjalnie w taki sposób, ale ja tego nie kupiłam.

              Dla mnie paradoksalnie było za mało Elvisa w Elvisie i za mało samego procesu twórczego.
              • melisananosferatu Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:10
                O tak! Wlasciwie nie dostajemy wiecej niz to, co o Elvisie wlasciwie kazdy wiedzial.
              • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:04
                za duzo wymagasz 😏 od prostego chlopaka z poludnia stanow, o niesamowitym glosie wprawdzie, ale jednak raczej odtworcy niz tworcy
          • melisananosferatu Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:05
            A! I zgodze sie z Toba, ze najlepsze biopici to te, ktore koncentruja sie na konkretntym momencie (czesto fajnie laczac to z retrospektywa). Moj ukochany biopic to 'Amadeusz'.
            • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:20
              Amadeusz to arcydzieło. Ciekawe czy komuś uda się kiedyś doskoczyć do tego poziomu.
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:49
          ale 'czarne' korzenie poszly w odstawke po powrocie Kinga z wojska, stal sie grzeczniejsza wersja (muzycznie, na scenie), filmy, Las Vegas, troche 'starego' pazura bylo w 1968 i tyle
    • leanne_paul_piper Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:17
      O ja też wreszcie dotarłam i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobał. Może bym go trochę skróciła o jakieś 10-20 minut, ale w sumie trochę szkoda byłoby ciąć, bo większość scen bardzo ważna.
      W sumie towarzyszyła mi taka refleksja, że Elvis miał wyjątkowego farta, bo mógł czerpać z obu kultur, amerykańskiej i afroamerykańskiej a nie dotyczyły go zasady segregacji rasowej. Ciekawe, czy sam zdawał sobie sprawę, jak wiele drzwi mu to otworzyło w czasach, gdy słowo Nigga było na porządku dziennym.
      I w sumie trochę szkoda, że dostaliśmy film z perspektywy jego menadżera (chociaż Hanks abso-FUCK.ING-lutnie fantastyczny, ale jednak wolałabym bardziej wiedzieć, co czuł i myślał sam Elvis.
      Btw. nie spodziewałam się pełnej kinowej sali ponad miesiąc po premierze.
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:54
        za Elvisa myslal Parker 😎 byl wprawdzie chwilowy bunt ale szybko wrocil na ustalone tory, bardzo znamienne byly slowa ' tu skonczyl sie Elvis czlowiek - urodzil sie Elvis Bog', nie ma co sie oszukiwac, bez Parkera nie byloby Kinga

        a, ze byl w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i mial ten łut szczescia to inna sprawa
    • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 01:58
      a jak juz jestescie w tych klimatach to polecam 'Spacer po linie' film o Johnym Cashu, tu jest czesc jego zycia (Elvis tez jest), calkiem calkiem fiilm
      • melisananosferatu Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:03
        Rzeczywiscie niezly.
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:27
          "Bohemian Rhapsody" tez byl miodzio, choc inne czasy, inna muzyka
          • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 07:57
            Oj nie Bohemian niestety nie wyszedł. Jedyne co ratuje ten film to muzyka Queen. Filmowo jest bardzo, bardzo kiepściutko.
            • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 11:50
              O, mnie też nie wszedł.
              • chatgris01 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 09:44
                W "Bohemian Rhapsody" przeszkadzala mi razaca roznica pomiedzy wygladem aktora a wygladem Freddiego, i choc gral swietnie, to pewnych rzeczy jednak sie nie przeskoczy. Freddie byl magnetyczny i przypominal przepiekna czarna pantere, zreszta ciezko byloby w ogole znalezc kogos wygladajacego i charyzmatycznego jak on, byl niepowtarzalny.
                • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 15:20
                  pewnie podobnie powiem o Butlerze

                  mnie Bohemian bardzo sie podobaly, ale ja fanka Queen nigdy nie bylam
                  • chatgris01 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 15:32
                    Ale nawet na zdjeciach to bije po oczach, no nie (po prostu nie ma fizycznych warunkow do zagrania Freddiego-inna kwestia, czy ktokolwiek ma? ale on nawet nie jest przystojny, a Freddie mial wybitna urode...)

                    https://i.pinimg.com/564x/09/99/06/099906c5b2181a0e247b2fc47865b099.jpg
                • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 15:59
                  Zgadzam się z chatgris. Nie ma i nie będzie drugiego człowieka o tak niepowtarzalnym wyglądzie i charyzmie scenicznej.
                  Proby charakteryzacji (sztuczne zęby) zrobiły z tego filmu program Twoja Twarz Brzmi Znajomo.
                  A i momentami był dużo bardziej przegięty co też mi przeszkadzało (np teledysk do Killer Queen - jest na YT można sobie porównać).
                  Jak dodamy do tego przeciętny scenariusz i reżysera który w pewnym momencie dał dyla z planu to mamy efekt finalny w postaci produktu (bo nawet nie filmu), który na dłuższą metę broni się jedynie muzyką.
                  • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:28
                    i to samo moge powiedziec o Elvisie, nie da odtworzyc tego 'COS'
                    • chatgris01 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:34
                      Chyba o wszystkich megagwiazdach mozna to powiedziec, odtworzyc to 'COS' moglaby ewentualnie inna megagwiazda.
                      • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:39
                        chatgris01 napisała:

                        > Chyba o wszystkich megagwiazdach mozna to powiedziec, odtworzyc to 'COS' mogla
                        > by ewentualnie inna megagwiazda.
                        >

                        Dlatego taki film nie może się jedynie opierać na głównej postaci. Odtwórcy tytułowej roli musi pomóc dobry scenariusz i reżyser z wizją. W Przypadku BR zabrakło obu tych składowych.

                        Zobaczymy jak to wyjdzie w przypadku Marylin.

                    • yadaxad Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:35
                      www.youtube.com/watch?v=qwlrUUyxg9c
                    • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:36
                      Tylko widzisz mysiulku jest jednak pewna różnica. Młodego pięknego Elvisa zagrał piękny młody aktor. Można się spierać czy podobny czy nie, ale piękny i magnetyczny na swój własny sposób.
                      Za to pięknego i młodego Freddiego zagrał gość o wyglądzie wiewiórki ziemnej ze sztucznymi zębami. Czy dobrze zagrał czy źle też można się spierać (mimo oskara).
                      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 18:04
                        jak to zwykle bywa, roznie mozna odbierac te same rzeczy

                        dla mnie Freddie i Queen byli obojetni, doceniam wklad w muzyke (tak jak np Beatlesow) ale porywu serca nie bylo (jak przy Elvisie tongue_out) stad moze nie patrzylam na film 'analitycznie', dla mnie Malek byl ok jako Merkury
                        • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 18:27
                          mysiulek08 napisała:

                          > jak to zwykle bywa, roznie mozna odbierac te same rzeczy
                          >

                          Dlatego dyskusje o filmach bywają takie burzliwe 😉
                          • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 18:33
                            szczegolnie o filmowych biografiach, gdzie kazdy ma swoja wlasna wizje jak to powinno bylo byc 😉
                        • yadaxad Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 18:32
                          Filmy odtwarzają fascynacje, atmosferę, okoliczności. Są takie "momentki" Elvisa drobny ruch głową, uśmiech, spojrzenie kiedy jest powalająco indywidualnie Uroczy i to było tylko jego. Fredi też to miał. I tego się nie odtworzy. Tego też się nie odtworzy z indywidualnego uroku MM. Od tego są -gwiazdy-, że miały własne światło i nie ma żarówki.
                          • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 18:36
                            slusznie prawisz smile
                        • arthwen Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 18:44
                          mysiulek08 napisała:

                          > jak to zwykle bywa, roznie mozna odbierac te same rzeczy
                          >
                          > dla mnie Freddie i Queen byli obojetni, doceniam wklad w muzyke (tak jak np Bea
                          > tlesow) ale porywu serca nie bylo (jak przy Elvisie tongue_out) stad moze nie patrzylam
                          > na film 'analitycznie', dla mnie Malek byl ok jako Merkury
                          >
                          Dla mnie i Freddie i Elvis są mniej więcej na takim samym poziomie mojego zaangażowania - tzn właśnie doceniam wkład, lubię niektóre kawałki, ale zagorzałą fanką nie jestem.
                          I przy tym Malek jako Freddie był moim zdaniem tragiczny, bo zagrał jakby grał w parodii, wszystko tam było przejaskrawione i to nie w taką pozytywną stronę, tak Butler jako Elvis mi się całkiem podobał (a kojarzę gościa z Kronik Shannary, gdzie zagrał ekhm... niezbyt rewelacyjnie (no fakt, że serial też całościowo niezbyt)).
    • konsta-is-me Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:34
      Widziałam i polecam.
      A fanką jestem od 30 lat i niełatwo mnie zadowolić.
      Choć wątek z Priscilla zalukrowany ( i zafałszowany zarazem) do wymiotów...
      Aktor rewelacja - szczególnie GŁOS!!
      No przecież sama bym go pomyliła z Elvisem ( gdy mówi ).
      Info dla reszty- prawie wszystkie piosenki śpiewa aktor ( śpiewa nieźle, za to "tańczy" strasznie) , tylko w końcówce oryginalny Elvis.
      I oddaje trochę charyzmy Elvisa ,co nie udało się chyba nigdy nikomu innemu do tej pory.

      Momentami ma "to coś", tę energię, przez chwilę i tylko trochę, gdzie mu do Elvisa, ale wiecie o co chodzi ( fanki wiedzą...)

      Mało o życiu Elvisa i za dużo jak dla mnie tematy wpływu "czarnej" muzyki w dzieciństwie i w ogóle za dużo o młodości i dzieciństwie Elvisa.
      I nie wiadomo po co taki duży wątek pierwszej wytwórni.
      Może z amerykańskiego punktu widzenia to istotne ale dla europejskiego widzą nudne.
      Bo fenomen Elvisa nie miał wspólnego z rodzajem muzyki według mnie, tylko tkwił w nim samym.
      Ogólnie przynudzają o czarnej muzyce, jak dla mnie mogliby to wyciąć.

      Tom Hanks chyba nie umie grać złych postaci, nawet tutaj jest poczciwy jakiś taki, no nie umie i już !
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:43
        mam dluzszy staz tongue_out skoro ty mowisz, ze rewelacja to czekam jeszcze bardziej niecierpliwie

        Sun Records i Sam Phillips to legenda wiec moze dlatego

        ale fenomenem Elvisa to bylo wlasnie to, ze byl bialy ale podejscie do muzyki mial czarne, ale tez pewnie musiala byc aktualna poprawnosc polityczna?

        a Parkera musieli jakos uladzic, byl przeciez kawal s....a
        • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:32
          Mój staż to 40 latwink miałam z 8-9 jak wpadłam jak śliwka w kompot. I tak to trwa.
          • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:40
            Druga moja tak długa miłość to ELO, nie wiem czy ktoś tego słuchawink
            Trzecia tylko trochę krótsza to Queen. Krótsza bo jakoś najpóźniej poznałam.
            • rosapulchra-0 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 21:33
              ursydia napisała:

              > Druga moja tak długa miłość to ELO, nie wiem czy ktoś tego słuchawink
              > Trzecia tylko trochę krótsza to Queen. Krótsza bo jakoś najpóźniej poznałam.


              Mój mąż jest wielkim fanem ELO smile
              • ursydia Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 21:37
                😍
          • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 18:06
            moj 45 tongue_out
    • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 02:56
      a i zeby nie bylo zem wyrodna fanka tongue_out

      Elvis byl JEDYNY i NIEPOWTARZALNY, drugiego takie nie bylo, nie ma i nie bedzie do konca swiata







      itd...


      jak sam mawial 'ja tylko spiewam'...

      fanki pewnie znaja, a niefanki niech siegna po rozdzial o Kingu w "Asfaltowym Saloonie" Łysiaka
    • buka-123 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 08:58
      Filmu jeszcze nie widziałam, ale zaskoczeniem było dla mnie, że Elvis był tak bardzo schorowany. Cierpiał latami na wiele schorzeń w tym krążenia, serca, wątroby i jelit. Dlatego uzależnił się od leków. Nie jest prawdziwe powszechne postrzeganie go jako gwiazdy narkomana.
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 14:39
        ostatnia teoria jest taka, ze te choroby to geny ze strony matki i ona i czesc jej rodziny zmarla z powodu podobnej kombinacji chorob
      • konsta-is-me Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 21:11
        Jego narządy były ogromnie powiększone,wyszło na autopsji .
        Widać na ostatnich nagraniach jak jest spuchnięty.
    • kanna Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 10:07
      Piękne widowisko, bardzo dobrze się ogląda, mimo tego, ze długie strasznie.

      Nie jestem fanka Elvisa, ale teraz rozumiem jego fenomen.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 15:28
      Czy ten film porusza seks z 14latką? Czy starannie pomijają temat?
      • borsuczyca.klusek Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 15:34
        Pomija zupełnie 🙄
        Gdy się poznają wyglądają jak rówieśnicy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 15:35
          FFF
      • konsta-is-me Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 13:03
        Starannie pomijasz fakt że to było prawie ...70 lat temu (!!!!) i były tzw."inne czasy", pomijając fakt że żadnego seksu z 14- latka akurat nie było ( choć pewnie z 17- latka już tak).
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 15:39
          No i co z tego, że to było 70l temu - wtedy też nie można było uprawiać seksu ani innych czynności seksualnych z dziećmi. Ale rozumiem, że swojego idola będziesz wychwalać jak katolskie pomioty JP2. Twój wybór ale jednak o czymś świadczy.
          • konsta-is-me Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:07
            Pobilas forumowe rekordy głupoty w A.D.2022 ,jak na razie, boje się kto da więcej ( oby nie)...🤦🤦
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:28
              Bidulko, zaraz Ci żyłka pęknie...ciao!
              • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:32
                o moje zylki sie nie martw, sa w dobrym stanie

                zegnam z przyjemnoscia
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:01
          z ta 14latka wzial slub, mieli corke (ktora wyszlo za maz za Michela Jacsona) i pani Presley do dzisiaj ma profity z tego tytulu (mimo rozwodu), film byl przez nia i corke autoryzowany

          ps
          na przeczytanej notce z wiki wysnulas swoja historie, wolno ci, tylko uwazaj zeby zylka ci nie pekla
          • konsta-is-me Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:11
            Czekam na ciąg dalszy teorii zuleyki ,jak to Elvis z JP2 i katolami bronią pedofilii pod przykrywką fan clubów Elvisa, w których zbierają się reptilianie ukrywający przed światem fakt, że ziemia jest płaska, mówię wam, o czymś to świadczy...!! 🤣🤣
            • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 17:30
              i nie zapomnij, ze Elvis zyje !!!
    • koronka2012 Re: Wróciłam z Elvisa 28.07.22, 18:08
      Nie czekam aż będzie na platformie bo nie zdzierżę ponad 3 h w kinie
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 30.07.22, 18:26
        6 sierpnia hbo
    • buka-123 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 09:27
      Wróciłam z kina. Moja opinia o filmie jest negatywna. Zrobiony w konwencji kolorowanego komiksu tak jak kariera Elvisa ale pod tą oprawą jest pustka. Nie ma dialogów tylko ckliwe komunały, obraz złożony z karuzeli zbliżeń kamery i częstego slow motion. Scenariusz ma się nijak do życia Elvisa, w zasadzie przez prawie trzy godziny oglądamy popis montażu i efektów komputerowych. Ten film nic nie wnosi, jest wydmuszką podlaną sosem kiczu. Tak, Elvis był kiczem i rozumiem, że taki miał być styl ale każdy zabieg artystyczny ma rację bytu gdy coś przekazuje, tu nie ma nic do powiedzenia poza efekciarstwem. To jest jak produkt pułkownika - gadżet o EP. Austin świetny ale poza oddaniem charakteru wizualnego postaci nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Zmarnowany potencjał. Wata cukrowa. Szkoda. W kinie była pełna sala w trakcie wyszło kilkanaście osób. Też nie rozumiem zachwytów.
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 15:16
        jakbym recenzje Raczka czytala 😏

        no nic, jeszcze tydzien i sie przekonam
        • yadaxad Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 15:22
          Elvis (młody) miał czar niepowtarzalny. Tego nie da się skopiować. Historię jego kariery się da. Ale nikt nie może być Elvisem. Tak jak nikt nie powtórzy tego co miała MM.
          • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 15:23
            100/100
      • konsta-is-me Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:42
        Rezyser lubi taka teledyskowi konwencję- kwestia gustu, mi się podobała.
        Ale to nie miał być film o osobistym życiu Elvisa ani nawet o jego karierze .
        Bardziej właśnie historia P.Colonela jako menagera i jakaś próba uchwycenia fenomenu Elvisa, co w jakimś promilu aktorowi się udało .
        Krótko mówiąc - film dla odrobinę "wtajemniczonych" albo...Amerykanów ( jednak jest tam ikona dużo bardziej znana niż w Europie).
        Dla nie -fanow albo nie- Amerykanów jest mniej zrozumiały (raczej każdy w US wie kto to był Pułkownik i ma jakieś z grubsza pojęcie o życiu Elvisa ,itd.)
        Tak jak pisałam wyzej- film bardzo "amerykański"- wszystkie odnośniki ,historie, symbole, itd.beda dużo bardziej oczywiste dla nich, niż dla Europy.
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 18:25
          dokladnie tak, czytajac i sluchajac recenzje i ogladajac zwiastuny, wiem mniej wiecej czego sie spodziewac, historii powstawania legendy w amerykanskich stylu
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 16:38
      A broń cię panie boże, żadnych elvisów, nie cierpię go i nie zamierzam się karać oglądaniem filmu o nim.
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 17:56
        a to jest przymus ogladania czy sluchania? nawet wypowiadac sie nie musialas w tym watku
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 22:29
          Ale mogłam. W końcu pytanie brzmiało: czy już widziałyśmy.
          No więc odpowiedziałam, że nie widziałam i nie zamierzam.
          • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 31.07.22, 22:41
            i to by wystarczylo, ale nie, ton wyzszosci musial byc, prawda?
            A broń cię panie boże, żadnych elvisów, nie cierpię go i nie zamierzam się karać oglądaniem filmu o nim
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Wróciłam z Elvisa 07.08.22, 01:15
              A gdzie ty tu widzisz ton wyższości??
              Ja go po prostu nie znoszę, więc musiałam wyrazić swą olbrzymią niechęć.
              Samo nie widziałam i nie zamierzam, nie wyjaśnia dlaczego.
    • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 05.09.22, 02:38
      doczekalam sie i ja smile

      Przygotowalam miche popkornu i pizze, zadbalam o dostawy herbaty, podlaczylam wszystkie mozliwe glosniki 'kina domowego', umoscilam sie na kanapie, uprzedzilam, ze bedzie glosno i... jedziemy...

      Bedzie Oskar, byc moze nawet nie jeden.

      Ameryka dostala lukrowana bajke w hollywoodzkim stylu, zrobiona z rozmachem, fajerwerkami,muzyka, ktora brzmi w uszach milionow od prawie 70ciu lat. Kolorowy, rozedgrany komiks. A bohaterem tej bajki jest On, Krol, ikoniczna Legenda, ze swoim zyciem "Rags to Riches"
      majacy rzad milionow dusz przez pokolenia.



      Jednak pod ta kiczowata otoczka w stylu Las Vegas i Hollywood przebija sie przejmujaco smutny obraz, o samotnosci, wykorzystaniu, braku zrozumienia i .. milosci, milosci do muzyki.



      Akademia to doceni. Bedzie Oskar.

      Hanks jako Pulkownik Parker- rewelacja, Hanks grajacy z reguly ludzi dobrych, tu tez pokazuje jowialnego, dobrodusznego wujka z nieodlacznym kapeluszem i cygarem, jednoczesnie jednak jest bezwglednym cynicznym s.....m, hohsztaplerem wyznajacym zasade "nie ma lepszego biznesu od show biznesu", wyciskajacym ze swojej zlowionej w siec ofiary kazda krople zlota do konca zycia i po nim (50centow z kazdego dolara), "Devil In Disguise"



      jednak nalezy mu oddac sprawiedliwosc, bez Parkera nie byloby Presleya, jakiego znamy, pamietamy

      Elvis w kreacji Austina Butlera- cofam co pisalam wczesniej tongue_out doceniam ogrom pracy, krew, pot i lzy wylane nad stworzeniem obrazu Legendy, rozumiem przerysowania w gestach, ruchach, charakteryzacji, swietnie przygotowanie muzyczne i choreograficzne, ale cos mi lekko zgrzytalo, gdzies tam pojawiaja sie blyski w oku, przez ulamki sekund jest charyzma, jednak wszystko jakby plaskie, zbyt idealne, ale... cudowne, czapki z glow!



      W tym filmie obok najjasniejszej gwiazdy Elvisa rodzi sie gwiazda Butler, tego nie mozna Austinowi zabrac. Jesli kto wpadnie na pomysl filmowej biografii Jeamsa Deana czy Marlona Brando ma doskonalego kandydata! A jaki bylby cudowny jako Tony w "West Side Story" smile


      Po takim czasie od premiery napisano mnostwo recenzji i opinii, od zachwytow do absolutna krytyke, ja jestem w pierwszej sekcji, zachwyt absolutny smile mimo poczatkowego sceptycyzmu widzac trailery. Fanom nie trzeba wiele tlumaczyc, zycie Kinga znaja z jego blaskami i cieniami a ten film byl glownie dla fanow, za to jak podany!

      Panie Luhrmann, dziekuje za te prawie 3godziny uczty dla oczu, uszu, serca i duszy, to byl kawal dobrej roboty.

      Czym bylby swiat bez Elvisa?



      Bedzie Oskar.
    • mama-ola Re: Wróciłam z Elvisa 05.09.22, 07:09
      Ten film w ogóle nie porusza tematy, kto mu pisał piosenki. Nie ma debat nad kształtem repertuaru. Czy przegapiłam? Widzimy, że śpiewa utwory poznane wcześniej w wykonaniu swoich czarnoskórych znajomych z klubu oraz jak całą noc komponuje pewien protest song. A co z resztą repertuaru, kto to pisał, z filmu nie wiemy.
      A tak poza tym, to film mi się podobał. Byłam z 13-letnim synem, któremu też się podobał.
      • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 05.09.22, 07:39
        nie przegapilas, czesc byla pisana specjalnie dla niego, czesc byla wtornym wykonaniem (najczesciej najlepszym)

        If I can dream napisal Walter Brown, co do innych pisanych tylko dla Elvisa to najwiecej stworzyl Bennet
      • volta2 Re: Wróciłam z Elvisa 05.09.22, 15:48
        obejrzałam sobie na hbo chyba? dokument o presleyu, i tam sporo o autorstwie piosenek było, ogólnie mi to rozjaśniło, czemu pioseki elvisa były takie słabe. przecież był gwiazdą, mógł mieć dostęp do najlepszych hitów, a okazalo się, że nie mógł...


        fanki elvisa przepraszam, ale znam jego twórczość i najlepsze hity, poza tymi kilkoma, reszta jest dla mnie do bani. gdyby nie jego wykonastwo, nie przebiłoby się to poza poziom miejscowego klubu.

        film obejrzę, tylko muszę znów zakupić hbo.
        co do bohemian, quinnu nie lubę, freddi piękny? no nie dla mnie, więc i film, i aktor byli dla mnie ok, nie mam żadnych zastrzeżeń.
        • mysiulek08 Re: Wróciłam z Elvisa 05.09.22, 17:22
          a czego sie spodziewalas? poezji spiewanej? sonetow? 😝

          teksty pisali niezgorsi teksciarze tamtych czasow i to co chciala publika, no i w przypadku Kinga to spiewal mialo mniejsze znaczenie, wazne bylo JAK spiewal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka