Dodaj do ulubionych

Specjal kulinarny w moim mieście

18.08.22, 15:41
Kuchnia cały czas żyje, zmienia się, unowocześnienia. Są jednak dania, które od dawna właśnie kojarzą się z Waszym miastem.
U mnie - wuzetka i flaki z pulpetamysmile
A u Was, co byście polecili?
Obserwuj wątek
    • abecadlowa1 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:44
      Wino
      • wannabiba Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:18
        ?????
    • kadfael Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:45
      Pyry z gzikiem. Plyndze. Ślepa ryba.
      • ga-ti Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:48
        Pyry z gzikiem, mój dziadek o takich mówił i może nawet takie jadał, nie pamiętam (dziadek nie żyje 35 lat), babcia skutecznie starała się wyplenić w nim "dziwaczne" upodobania kulinarne.
        A smaczne to jest? Smakuje trochę jak nadzienie do pierogów?
        • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:59
          smaczne jest 😁 szczegolnie jak jest dobry twarog, smietana, swiezy chrupki szczypior i mlode pyrki 😊

          nie, nie smakuje jak nadzienie do pierogow
          • ga-ti Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:02
            Narobiłaś mi smaka smile
            • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:09
              sprobuj, jak nie podejdzie z ziemniakami to zjesz jako twarozek do sera 😋
              sa rozne szkoly co do konsystencji, jedni wola bardzo gesty ( taki lubil dziadek i babcia), ja wole wiecej smietany (kwasna musi byc)

              pierwsza rzecza jaka zrobilam po zrobieniu pierwszego emigranckiego twarozku byl gzik 😉
          • kadfael Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:31
            Potwierdzam. Pycha!
        • mashcaron Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:21
          Pyszne! Ja to poznałam na forum kilkanaście lat temu:p
      • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:01
        plyndze, mowisz o pyzach na gaciach czy o plackach ziemniaczanych? dziadek uzywal zamiennie


        hmm, slepy sledz albo gzik i mlode pyrki...
        • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:24
          Ślepego śledzia moja mama robiła! Uwielbiałam! 😋
          • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:48
            sledzie u nas to bywaja raz na 10lat tongue_out wiec slepego robie na wigilie jako namiastke smile
            • panna.nasturcja Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:27
              Co to jest ślepy śledź? Jakiś oszukany?
              • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:37
                tak, oszukany, robisz sledzia w smietanie bez sledzia tongue_out tzn nie wiem jak inny wielkopolanie ale babcia robila slepego w smietanie

                drobno siekasz cebulke (im slodsza tym lepsza), ugniatasz cukrem (nie duzo tego cukru), solisz, skrapiasz octem, dajesz sporo pieprzu i dobrej gestej kwasnej smietany, zostawiasz zeby 'sie przegryzlo' i jesz z pyrami tongue_out z mlodymi pycha
                • panna.nasturcja Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:41
                  A, czyli tak jakby sos od śledzia w śmietanie tylko bez śledzia? To dałabym jeszcze drobno pokrojone jabłko i ogórka kiszonego, o ile u Ciebie bywają.
                  • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:12
                    tak, dokladnie taki sos do sledzi bez sledzi, wiec robisz jak zwykle, w domu byla tylko cebulka z cukrem i ocet, babcia konserwa kulinarna byla, choc gotowala swietnie i niektore potrawy zostaly u mnie bez zmian, choc np cukie wole trzcinowy a ocet ryzowy
                • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:07
                  Moja mama cebulę kroiła w półkrążki, reszta tak samo.
            • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:06
              My sobie przywozimy z Polski takie jak na zdjęciu albo moskaliki. Na święta czasem sama robię w oleju, ale u nas też ciężko dostać świeże śledzie.
              • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:17
                u nas ani swiezych ani w oleju ani zadnych, byl czas, ze byly mrozone holenderskie matjasy, achhh to byly uczty ale na prowincji nie ma, przez chwile mozna bylo kupic niemiecke rolmopsy, kwasne okrutnie ale jak sie stunigowalo to byly ok

                probowalam kiedys zasolic cos pacyficznego w stylu sledzia ale to dosc chuda ryba i choc solenie wyszlo to nawet cieniem sledzia nie bylo sad
                • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:28
                  U nas matjasy da się od biedy dostać. W jednej sieci marketów bywają nawet rolmopsy, ale ja matjasów nie lubię. Muszą być świeże do przerobu. W oleju robię z niesolonych. Te po góralsku też są ze świeżych, nie z matjasów.

                  Na święta w covidzie, kiedy nie mogliśmy jechać do Polski, mąż obszedł wszystkie sklepy rybne w Zurychu. W jednym udało mu się zdobyć świeże śledzie i wywołał sensację, bo wykupił cały zapas, zawrotne 2,5 kg! 😄 Tylko że one były w całości, z głowami i wnętrznościami. Po oczyszczeniu nawet kilo mi nie zostało 😁.
                  • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:41
                    Ale matjas to nie jest sposób przyrządzenia albo inna ryba, to po prostu młody śledź, w Polsce o matjasy trudniej.
                    • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:51
                      No i tu się akurat mylisz. Matjasy, to śledzie atlantyckie, które nie przeszły jeszcze tarła, w odpowiedni sposób wypatroszone i zamarynowane w solance. Są mniej słone niż zwykle solone śledzie bałtyckie, ale zawsze są solone. Ja natomiast kupuję śledzie niesolone, dlatego muszą być bardzo świeże, bo na żadnym etapie przygotowania nie trafiają do soli/solanki.
                      • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:25
                        No przecież to napisałam, że to młode śledzie. Czyli zgadzamy się. Życzę dostępu do śledzi, które lubiszsmile
                        • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:00
                          Nie zrozumiałyśmy się 😉. Dostęp do śledzi mam głównie w Polsce. Akurat sobie przywiozłam zapas 😁.
                    • panna.nasturcja Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:24
                      Dominika, matias musi być solony, inaczej nie mógłby mieć miesiaca albo i więcej ważności, surowa swieża ryba by tyle nie wytrzymała. Nigdy nie widziałam matiasów bez solenia do kupna.
                      • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:30
                        Tak, sorry, to przyjęłam za pewnik, źle zrozumiałam eliszke, że chodzi o inna rybę. Mea culpasmile
                  • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:54
                    pisz jak robisz z tych niesolonych, moze cos da sie zrobic z tych pejerrey
                    • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:14
                      Śledzie zalewam zalewą octową, a potem trafiają do oleju. Podaję przepis na cały proces. Śledzie są gotowe do jedzenia po 3 dniach i radziłabym nie skracać tego procesu. Już zalane olejem mogą stać w lodówce około tygodnia, ale u mnie nie zdążą się zepsuć, bo zjadamy błyskawicznie 😁.


                      Zalewa do śledzi na ok. kg śledzi

                      1 litr wody
                      1/4 litra octu
                      Łyżka soli, czubata
                      Łyżka cukru - lub do smaku
                      Przyprawy: ziele angielskie (2-3 ziarnka), liść laurowy, 2-3 ziarnka pieprzu

                      Wszystko razem zagotowac, wystudzic i zalać oczyszczone śledzie, ułożone warstwami na przemian z cebula pokrojoną w krążki lub pólkrążki na 24 godz. Potem zalewę odlac i zalać ponownie taką samą zalewą na 24 godz.

                      Odlać śledzie z zalewy, układać na przemian z cebulą, każdą warstwę przesypywać słodką papryką w proszku, zalać olejem i zostawić na 24 godz.

                      Śledzie do zalewy i w olej układać na przemian z cebula - 2 warstwy śledzi, warstwa cebuli. Można też przesypywać warstwy papryką słodką wymieszaną z ostrą.

                      Po wyjęciu z octu, przed zalaniem olejem, śledzie wyfiletować i obrać ze skóry oraz pokroić na mniejsze kawałki. Po wyjęciu z octu skóra i kręgosłup odchodzą bardzo łatwo. Śledzie do zalania olejem najlepiej układać w wysokim i dość wąskim naczyniu, np. w dużym słoiku.

                      To moje ulubione śledzie. Żadne solone nie mogą się z nimi równać.
                      • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:16
                        Już kiedyś podawałam ten przepis na forum i o ile dobrze pamiętam, chyba andaba go wypróbowała i jej smakowały.
                        • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:30
                          dzieki, jak dostane na targu swiezego pejerreya, to zrobie

                          pewnie mi przepis umknal tongue_out
                          • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:02
                            Na forum przewija się tyle przepisów, że nie trudno jakiś przeoczyć. Jak zrobisz, to daj znać, jak wyszło. Jestem ciekawa, czy ryba inna niż śledź też będzie dobrze smakować tak zrobiona. Nigdy nie próbowałam.
        • kadfael Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:32
          Placki ziemniaczane.
        • hasty Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:34
          chodzi o placki ziemniaczane
        • memphis90 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 21:40
          Plyndze to placki ziemniaczane, wyłącznie. Pyzy to pyzy.
          • mysiulek08 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:05
            jestem niemal pewna, ze plyndze to dziadka byly i pyzy i placki
      • mayaalex Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 21:46
        no i rogale swietomarcinskie smile
    • daniela34 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:46
      W moim rodzinnym -ciastka Tarcze.
      • kadfael Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:33
        Na zdjęciu wyglądają trochę jak pączki w czekoladzie...
        • daniela34 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:39
          Nie, to są dwa płaskie krążki z ciasta półkruchego przełożone kwaśnym dżemem i kremem kawowym. I jak jestem w stanie sama zrobić całkiem sporo całkiem dobrych ciastek, tak te sobie kupuję przy każdej wizycie w rodzinnym mieście.
          • kadfael Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:58
            Brzmi słodko wink
            • daniela34 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:02
              Jest slodko-kwaśno-oldschoolowo (jak widać na załączonym obrazku to nie są modne, nowoczesne ciastka), zgadałam się ostatnio ze znajomą przebywającą na wygnaniu w Stolicy, że też kocha te ciastka z naszej pipidówki.
    • riskylea Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:47
      Zalewajkę, kapuśniak z prażokami.
    • kurt.wallander Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:50
      cebularz smile
      • manala Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:10
        Jesteś z Lublina?
    • magdallenac Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:52
      Dziki ryż, kukurydza i sandacz na 1000 sposobów.
    • jednoraz0w0 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:53
      Noe wiem czy to się liczy jako danie, ale wódka w Zwisie, myślę, jest nie do pomylenia z innym miastem.
      • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:23
        Ja w Zwisie piłam wiśniówkę głównie, ale zgadzam sięsmile. A jak mówimy o potrawach to, oczywiście, maczanka po krakowsku. Niestety, wymierająca.sad
        • szarsz Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:31
          Na maczankę wpadam zawsze do bistro hotelu indigo na starym Kleparzu. Uwielbiam.
          • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:16
            O, nie wiedziałam, a jestem na Kleparzu co tydzień, dziękismile. Jest też Pod Baranem i W golonkarni była, nie wiem czy jest dalej. Ale nikt nie dba o to danie. W Poznaniu pyry z gzikiem bardziej znane i dostępne chyba. Ja znam maczanke z obiadów w Cracovii jadanych przy okazji wyjścia na mecze drużyny o tej samej nazwiesmile
            • sumire Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:42
              Pod Baranem nadal jest.
              Jest też na skwerze Judah i całkiem niezła, ale nie każdy lubi foodtrucki (ja nie przepadam, bo się zawsze uświnię).
              • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:34
                Wiem, dzięki, ja lubię foodtrucki, ale akurat maczanke lubię w bardziej tradycyjnym wydaniusmile.
                • ladymercury Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 21:29
                  Ale na Judah w foodtrucku Andrusa jak najbardziej dostaniesz tradycyjna maczankę. Jest taka solo i eariacje na temat- ja najbardziej lubię ostrą i taką z burakiem i gooorzka czekoladą 😄
                  A za maczankę Andrus ma rekomendacje Gauilt Milleau i to chyba nawet kilka.😄
                  No i dla mnie jeszcze pischingier, tak w klimacie CK. 😄
                  • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 21:36
                    Pischingier oczywiściesmile. Ale maczanka to dla mnie nie mięso szarpane i podane w bułce, jak hamburger, a taka jadłam u niego, tylko w czerstwym pieczywie, bułka albo weka ok, ale mięso w jednym kawałku i zalane sosem na talerzu.
                    • szarsz Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 21:46
                      Taka jest mniej więcej tradycyjna? Tzn. już widzę, że bulka nie, chociaż dla mnie jest super, bo nie rozwala się w sosie, nasiąka, ale trzyma fason smile śmietana mi tylko nie do końca pasuje, bo dają ją lekko ubitą, taką piankową.
                      • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:20
                        Maczanka którą pamiętam z dzieciństwa, z Cracovii, nie miała żadnej śmietany. Była schabem lub karczkiem długo duszonym z dużą ilością kminku, w sosie własnym, podanymi w bułce czerstwej lub wece, w wielkiej ilości tego sosu. Pycha.
                        • ladymercury Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:50
                          No, ta podstawowa u Andrusa jest właśnie taka, jeszcze z kiszeniakiem.
                          A wieprzowina w maczankę była zawsze tak uduszona, że się prawie rozpadała.
                          Tylko bułka się różni, nie jest czerstwa😄 ale to klasyczna kajzerka
                          • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 23:15
                            No właśnie u niego jest taka, mięso jest szarpane, a w tradycyjnej maczance niesmile i o kiszonych nie ma mowysmile
                            • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 23:30
                              No i maczanka polega na tym, że jest utaplana w sosie, nie da się jej jeść w ten sposób. Musi być talerz i sztućce. Jak zrobię to pokaże zdjęciesmile
    • kotejka Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 15:59
      W sumie nie wiem, to ziemie odzyskane
      Kuchnia kresowa miesza się z niemiecką
      Współcześnie króluje pizza i kebab
      • mandre_polo Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:48
        Identycznie jest o okolicy Olsztyna - brak kuchni regionalnej, jest kresowa
    • ritual2019 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:02
      Pasties oraz fish&chips
    • jasnoklarowna Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:07
      Tu gdzie teraz mieszkam to cebularz.
      Z miasta rodzinnego to KUGIEL
      • hasty Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:37
        Z Przedborza pochodzisz?
    • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:15
      Lokalne sery oraz alkohol z lokalnej destylarni. Za miedzą mamy fabrykę ciastek, więc i ciasteczka bym poleciła. W ogóle akurat mieszkam w takim regionie, gdzie jest bardzo dużo bio gospodarstw i prawie każde coś tam swojego wytwarza, więc wybór jest.
      • magdallenac Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:26
        To ser, czy mydło?😀
        • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:29
          To sery. Ten czarny jest z węglem, ten różowy z burakiem. Pośrodku chutney z czerwonej cebuli mojego wyrobu.
      • nenia1 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:39
        ojej, jakbyśmy poszli w bio z regionu, to nie wiem co pierwsze wklejać...może moją ulubioną panią "artystkę serowo/jogurtowo/deserową.
        • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:49
          U mnie też jest tego mnóstwo, ale zdjęć nie mam. Poza tym chodziło mi bardziej o produkty, które można też kupić w normalnych sklepach z oznaczeniem, że to z naszego regionu.

          Dzieła twojej pani artystki je się oczami i to praktycznie dosłownie! Wyglądają bardzo smakowicie i zachęcająco.
          • nenia1 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:57
            Pyszne są, ja bardzo lubię miękkie białe sery, a one ma tego różne rodzaje, nie wiadomo co wybrać, bo każdy świetny. No i tiramisu wspaniałe robi.
            • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:59
              Widać, że wkłada w to dużo serca. Z pewnością wszystko przepyszne i do tego jak wygląda!
              • nenia1 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:02
                eliszka25 napisała:

                > Widać, że wkłada w to dużo serca.

                Pasjonatka, tacy robią najlepsze jedzenie. Też mam takie odczucie jak ty, że wkłada w to serce.
                • eliszka25 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:07
                  Oj tak, pasjonaci robią najlepsze jedzenie i nie tylko jedzenie w sumie. Każdy, kto robi coś z pasją, robi to lepiej niż zwykły rzemieślnik.
    • nenia1 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:26
      Regionalne? To żur w Żurowni, tamże śląskie kluski "kulebele" - faszerowane boczkiem, wołowiną, ogórkiem, cebulą, a na deser "ajerkuchy" czyli pyszne racuszki z mascarpone i wiśniami. Za tradycyjnym śląskim klasykiem czyli rolada wołowa, kluski śląskie i modro kapusta nie przepadam, ale na Nikoszowcu w Śląskiej Prohibicji zawsze zjem. Żurek na zakwasie, z białą kiełbasą i lubczykiem też mają pychota.
      • vivyan Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:42
        Oni tam w ogóle mają bardzo pyszne rzeczy 😊😊
    • mandre_polo Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:30
      Sękacz, babka ziemniaczana, pączki, sernik z dodatkiem kakao, pampuchy, kiełbasa domowa, zupa szczawiowa, tort makowy
    • lily_evans011 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:38
      Kebab big_grin.
      A poza tym, ponoć paprykarz i tzw. pasztecik.
      • mashcaron Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:41
        Jesteś ze Szczecina? Ale mi narobiłaś ochoty na paszteciki z pieczarkami i barszczyk 😭
        • lily_evans011 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:53
          Nie znoszę pasztecików wink. Zresztą kiedyś jakieś lepsze były...
          • lily_evans011 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:54
            I tak, ze Szczecina. Ale serio szybciej teraz kupisz kebab niż pasztecik.
            • mashcaron Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:13
              W Świnoujściu też była pasztecikarnia, w zasadzie od zawsze, odkąd pamiętam. Obleśne, ociekające tłuszczem ( cała ta buda waliła tym starym tłuszczem) do wyboru z pieczarkami albo psem z budą, czyli mięsem :p na papierowej tacce która nasiąkła tym tłuszczem i do tego barszczyk z torebki, wszystko podawane przez nadąsana panią z wąsem:p ta sama pani przez przynajmniej 30 lat i od zawsze była tak samo stara :p
              Ach, wspomnień czar 🤣
              W Szczecinie były jeszcze zapiekanki w okrąglaku :p
              • lily_evans011 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:52
                O tak, boskie były te zapiekanki!
                A teraz jest taka fajna buda przy wejściu na Manhattan, zapiekanki, tosty, takie jak za dawnych czasów i bardziej dzisiejsze, wymyślne.
                Jesteś ze Szczecina?
                • mashcaron Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:55
                  Że Świnoujścia, ale chodziłam do "Białej" w Policach, więc w Szczecinie byłam częstym gościem:p
                  • lily_evans011 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:06
                    Jak coś, to idź na kebsa do bar rabu, podobno dalej najlepszy big_grin.
                    Jestem nad morzem, kebaby świeże, ładne, ale zero porównania z naszymi szczecińskimi!
                    • mashcaron Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:08
                      Ostatni raz byłam w Polsce jakoś w 2015 i się raczej nie wybieram, ale jakby co, to będę pamiętać:p
                      W nl pełno super oryginalnych kebabiarni z super oryginalnymi kebabiarzami w środku ale to nie to samo co Polski kebsik o świcie ratujący życie 🤣
                    • nawoyka Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 21:40
                      Naprawdę Bar Rab jeszcze istnieje?!
                      • lilia.z.doliny Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:11
                        Tak! Istnieje big_grin
                        • barattolina Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:20
                          Szkoda ze Qrnik zamknęli ! Hehe.
                          Po Hormonie ratował życie 😁😁😁
                • barattolina Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:17
                  Serio? Przy wejściu na Manhattan są zapieksy ?!! Przecież muszę tam pójść czym prędzej !!

                  Szukam zapiekanek z Bramy Portowej odkąd zamknęli biznes. Bezskutecznie.
                  W ogóle szukam zapiekanek i znalazłam je tylko na Orlenie i w Krakowie w jakimś okrąglaku.
      • raczek47 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:44
        A propos tematu wątku polecam książkę

        wielkalitera.pl/sklep/literatura-piekna-polska/krolik-po-islandzku/

        Cudowna,pełna humoru lektura, z przepisami ,a jakże 🙂 czyta się fanastycznie🙂
        • lily_evans011 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:55
          Zapowiada się ciekawie z opisu.
      • szarsz Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:21
        lily_evans011 napisała:

        > Kebab big_grin.
        > A poza tym, ponoć paprykarz i tzw. pasztecik.

        Ja Szczecin kojarzę z kipersami, czyli makrela wędzona a'la łosoś. Przepadałam za tym za dzieciaka. Ponad trzydzieści lat nie jadłam.
    • asia_i_p Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:40
      Od dawna - knysza z warzywami i serem (ale tej najlepszej już nie robią).
      Od niedawna - precle nadziewane, mam nadzieję, że się rozrosną w sieciówkę ogólnopolską.
      • kafana Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:56
        Wrocław?
        • asia_i_p Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:30
          Tak. To znaczy ja dokładnie jestem Trzebnica, ale to najbliższe miasto z kulinarnymi tradycjami, o którym pomyślałam.
          • ginger.ale Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:37
            A tosty u Witka jeszcze istnieją?
            • szarsz Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:42
              no ba!
    • szafireczek Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:40
      Chleb wiejski na zakwasie i liściu chrzanowym.
      Smalec z jabłuszkiem i majerankiem.
      Galareta z nóżek wieprzowych.
      • dominika9933 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 20:44
        Pyszne, ale to chyba ogólnopolskiesmile
    • manon.lescaut4 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 16:49
      Barszcz grzybowy wigilijny. Nie zupa ale właśnie barszcz, na zakwasie, może być z żurku. Jest prze-pysz-ny!
      Tu gdzie teraz mieszkam, rodzaj owsianych naleśników, oatcakes.
      • panna.nasturcja Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:39
        A co to znaczy, że nie zupa? Bo moja Babcia też robiła barszcz wigilijny, ja go dalej robię, ale czemu to nie jest zupa?
    • slonko1335 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 17:05
      Paszteciki oczywiście. Z barszczykiem.
    • mizantropka_20 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:06
      Święcone
    • kotekfelek Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:26
      Bulke z ryba, najlepiej z matjasem. Szprotki. Schnüüsch. Küstennebel.
    • koralinaxxxx Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:31
      Szczecin: kebab z Bar Raba, żadne obleśne paszteciki. Kiedyś też paprykarz, ale to co teraz z nim robią woła o pomstę do nieba. Generalnie nie lubię regionalnej kuchni i to bez względu na region, Polska kuchnia jest niestety kiepska.
      • barattolina Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 22:23
        Spróbuj paprykarz z Pogoni (tak, tak - tego od piłki kopanej), jest naprawdę niezły.
    • buka-123 Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 18:51
      Precle. Obwarzanki. Bajgle.
    • ingryd Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:16
      Obecne miasto zamieszkania… pieczarki 🤣🤣🤣
      Miasto pochodzenia, śledzie po…, ewentualnie meduza z lunetą a dla śmiałych z lornetą (ale to akurat bliżej klimatów trissowej)
    • tokyocat Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 19:38
      Quenelles de brochet 😍😍😍
      • ladymercury Re: Specjal kulinarny w moim mieście 18.08.22, 21:36
        A, zapomniałam o obwarzankach😄
        I zapiekankach od Endziora i kiełbaskach spod Hali, w zasadzie tak kultowe i wpisane w klimat, że chyba już regionalne 😄

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka