annanichtvergessen
07.10.22, 19:42
Poniewaz na moim watku o komisji lekarskiej dziewczeta maja mase radosci, to nie chce im przeszladzac. 🤪
Po komisji poszlam na obiad, bom wsiekle zglodniala. Fajna klimatyczns restauracja i jeszcze fajniejszy wspolbiesiadnik przy stoliku obok. 🙂 Teraz mocny skrot akcji. Po zjedzeniu (chyba przyszedl tylko ciut wczesniej, bo dostalismy zamowienia niemal rownoczesnie, i nie nie byly to schabowe z kapusta 😂), przyszedl czas na kawe, odsapniecie i krotka lekture prasy. Okazalo sie, ze jak w plywaniu synchronicznym udalismy sie do regalu z gazetami i chcielismy siegac po te same tytuly. Tu juz rozpoczela sie rozmowa i pakt, ze sie pokojowo pismami podzielimy i powymieniamy. Z czytania juz nie wiele wyszlo, bo rozmowa przejela pierwszy plan. 😅 I tak przez niemal godzine wylapywalismy co smieszniejsze tematy z prasy i zasmiewalismy sie.
Ok podsumowanie spotkania. Poczucie humoru: 10/10, elokwencja 10/10, maniery 10/10, wyglad 😍 11/10 bo moglby byc bratem Johna Malchovicha (serio podobny bardzo), wiek ok. 55/60 lat. Na koniec dal mi wizytowke swoja i zaprosil na wernisaz jego przyjaciela,
rzezbiarza. Okazuje sie, ze rechotalam z wlascicielem biura architektycznego.
Co mnie niepokoi. Tu na bank sa jakies trupy upchane w szafie. Bo by bylo zbyt pieknie. Pytanie, jakiego kalibru? 🙄
Dobra mozna sie juz posmiac. 😂 Na wernisaz ide.