imponderabilia22
25.10.22, 17:44
Czy takie zachowania uznałybyście za niegościnne,?
Np. zaproszenie na urodziny, ale tortu ostatecznie nikt w całości nie zobaczył, tylko goście zostali po paseczku torta pokrojonego i nałożonego na talerzyki już w kuchni. Oczywiście bez opcji dokładki.
Albo moja ciotka. Jak jest pięcioro gości, to nakłada na talerz 6,7 kawałków, żeby nikt już nie wziął drugiego. A jak do nas przychodzą to jedzą z pasją.
Pytam, bo ja jestem z domu, gdzie zawsze było dużo jedzenia i nie wyobrażam sobie, żeby goście siedzieli przy polpustych półmiskach.
Nie wiem, czy ja jestem "normalna" czy oczekuje zbyt wiele od innych.