Dodaj do ulubionych

Niegościnność

25.10.22, 17:44
Czy takie zachowania uznałybyście za niegościnne,?

Np. zaproszenie na urodziny, ale tortu ostatecznie nikt w całości nie zobaczył, tylko goście zostali po paseczku torta pokrojonego i nałożonego na talerzyki już w kuchni. Oczywiście bez opcji dokładki.

Albo moja ciotka. Jak jest pięcioro gości, to nakłada na talerz 6,7 kawałków, żeby nikt już nie wziął drugiego. A jak do nas przychodzą to jedzą z pasją.

Pytam, bo ja jestem z domu, gdzie zawsze było dużo jedzenia i nie wyobrażam sobie, żeby goście siedzieli przy polpustych półmiskach.

Nie wiem, czy ja jestem "normalna" czy oczekuje zbyt wiele od innych.
Obserwuj wątek
    • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 17:49
      Nie niegościnne ale kojarzy mi się z gościnnościa w stylu rostestanckim.
    • joszka30 Re: Niegościnność 25.10.22, 17:54
      Torta🙈🙈🙈🤯
      • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 19:52
        La torta to ciasto po hiszpańsku. Watkowdajka jest poliglotką a Ty się czepiasz 🤣😜
    • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:00
      Ale może... Przy tych cenach to może warto skończyć z tą goscinnoscią...
    • szmytka1 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:02
      Może kupuje ciasto i stac ja na poczęstunek po kawałku. Ciebie stać, by napastnik gości po kokarde, ją tylko na poczęstowanie. Gdzie tu niegoscinnosc? A co do oglądania tortu czy tam torta (nie wiem jak odmieniac), to nie mialam pojęcia, że oglądanie go jest takie ważne? To chyba dzieci tylko przezywaja te dmuchanie świeczek?
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:06
        szmytka1 napisała:

        > Może kupuje ciasto i stac ja na poczęstunek po kawałku. Ciebie stać, by napastn
        > ik gości po kokarde, ją tylko na poczęstowanie. Gdzie tu niegoscinnosc? A co do
        > oglądania tortu czy tam torta (nie wiem jak odmieniac), to nie mialam pojęcia,
        > że oglądanie go jest takie ważne? To chyba dzieci tylko przezywaja te dmuchani
        > e świeczek?


        No właśnie nie, to są osoby dobrze sytuowane.
      • bi_scotti Re: Niegościnność 25.10.22, 18:07
        szmytka1 napisała:

        > Ciebie stać, by napastnik gości po kokarde

        Love it! I know, I know - slownik, telefon, samo sie tak poprawilo ale wyszlo amazing big_grin Dzieki za smiech w samo poludnie smile Cheers.
      • mgla_jedwabna Re: Niegościnność 25.10.22, 19:22
        Tu nie chodzi o przeżywanie świeczek, tylko o wydzielanie zamiast szczodrego gestu.

        Przy takiej "gościnności" zawsze mam wrażenie, że gospodarz robi to tylko ze względu na wymogi społeczne, a na poczuciu gości, że są mile widziani i chętnie częstowani, wcale mu nie zależy.
        • shellyanna Re: Niegościnność 25.10.22, 19:29
          Raczej łatwo wyczuć nastawienie i atmosferę. I nie ma to za wiele wspólnego z ilością półmisków.
          A tak poza tym to nie rozumiem potrzeby odwiedzania kogoś, kogo się nie lubi. Bo jeśli się kogoś lubi, to się na pierdoly nie zwraca uwagi. Nafutrowac można się przed spotkaniem.

          • jasnozielona_roslinka Re: Niegościnność 26.10.22, 12:06
            tez tak uważam, jak sie kogos lubi to czy dostaje się jeden kawałek ciasta czy dwa nie ma znaczenia
            Jak sie kogos nie lubi i chce sie samemu poczuć lepszym to sie zakłada takie wątki
      • wbka1 Re: Niegościnność 25.10.22, 19:57
        ,, te " dmuchanie?
      • hanusinamama Re: Niegościnność 25.10.22, 20:16
        Ja mam taką szwagierkę. Na 8 gosci potrafi połozyć 6 kawałków ciasta. Dosłownie, goscie jedzą po pół. I ok. Nie ma obowiązku paść nikogo, ja się nauczycłam ze jadę tam najedzona.
        Szkoda tylko, ze u kogoś potrafi nakładać sobie pełne talerze i jeszcze prosić o porcję dla dziecka do domu.
        • auksencja15 Re: Niegościnność 25.10.22, 21:11
          Jak porcje do domu xD ? To żart, nie? 😂
          • ladymercury Re: Niegościnność 25.10.22, 21:54
            Podejrzewam, że autorce chodzi nie tyle o to, żeby w gościach najeść się po kokardę, tylko o niesymetryczność relacji i ktotko mówiąc chamstwo i skąpstwo.
            Jeśli u Zosi jest po kawałku ciasta do kawy, bo ma taki zwyczaj, nie je się u dużo i w gościach Zosia też bierze sobie kawałek, jest ok.
            Ale jeśli u Zosi jest tak, a w gościach Zosia rzuca się na jedzenie i chce jeszcze na wynos, to jest chamskie (chyba, że wiadomo, że ona sobie tylko na tyle może pozwolić, a ja na więcej, to wtedy niech je na zdrowie i na trzy dni jej zapakuję, nie tylko na jeden) . Ja bym ukróciła po pierwszej takiej akcji, chociaż naprawdę lubię gotować i gościć ludzi.
            • bi_scotti Re: Niegościnność 25.10.22, 22:19
              ladymercury napisał(a):

              > Jeśli u Zosi jest po kawałku ciasta do kawy, bo ma taki zwyczaj, nie je się u d
              > użo i w gościach Zosia też bierze sobie kawałek, jest ok.

              Moja babcia byla taka "Zosia" - sama jadala w ilosciach aptekarskich i zwyczajnie nie miescilo jej sie w glowie, ze ktos moglby zjesc wiecej. Torty podawala w calosci na stol (zadne tam nakladanie kawalkow w kuchni big_grin) ALE tak je dekorowala, ze pieces byly obvious - clearly wyznaczone jak kroic wink I po parties potrafila skomentowac to mojej matki, ze ktos tam OMG, OMG, OMG zjadl 2 (dwa) kawalki - jak mu sie to zmiescilo???!!! Definitely nie ze skapstwa tylko z uczciwej troski o czlowieka, ktory wedlug niej powinien byl peknac po spozyciu 2 (cieniutkich!) kawalkow tortu big_grin No taka byla, moja matka zreszta w sumie tez - juz kiedys wspominalam, ze zamawialismy dla niej w restaurants porcje dla dzieci a i tak czesto bylo dla niej za duzo smile Podajac jedzenie mierzyly wlasna miara. Life.
      • mava1 Re: Niegościnność 26.10.22, 09:11
        >A co do oglądania tortu czy tam torta (nie wiem jak odmieniac), to nie mialam pojęcia, że oglądanie go jest takie >ważne?

        jak częstujesz gości winem do obiadu, to też nalewasz go do kieliszków w kuchni? i każdemu przynosisz kieliszek?
        Moim zdaniem tort, i inne ciasta w całości, powinno sie przynieść na stół w takiej właśnie formie. Pokrojone ale serwowane przy stole. Moze być przecież tyle kawałków, ilu jest gosci ale podawane (na talerzyki) powinny byc przy stole.
        I szczególnie tort urodzinowy, który zresztą w całości prezentuje się lepiej niz na talerzyku. No chyba, że "nie wygląda lepiej"...
        Jak zapraszasz na obiad to tez kazdemu przynosisz nałożony na talerzu? czy jednak mieso na półmisku a sałatke w salaterce? Przecież może być tyle kawałków miesa, ilu jest gosci, nie musi byc "po kokardę". Ale juz sałatki czy ziemniaków, kazdy sobie nałozy, ile bedzie chciał, albo w ogóle nie nałozy.
        • memphis90 Re: Niegościnność 28.10.22, 16:44
          Ostatnio byłam na eleganckiej kolacji (okrągłe urodziny ) i szampan był przyniesiony już w kieliszkach, dania tez w większości przynoszone indywidualnie na talerzu dla każdego. Nawet deser to była jakas fancy instalacja na osobnym talerzyku dla każdego…
          Wiec bywa różnie. Na rodzinnych spotkaniach, takich bez zadęcia, tym bardziej nie obraziłbym się na danie na talerzu, choc sama raczej rozkładam na półmiski.
    • szara.myszka.555 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:03
      Raczej spotykam się z odwrotnym problemem - ludzie wstawiają giga-torty, słodkie do wyrzygu i nikt ich nie chce jeść. Gospodarz wciska, a ludzie się męczą.

      Dlatego w rodzinie mamy taki deal, że robimy sernik/szarlotkę w kształcie tortu i już - bo to wszyscy lubią chętnie zjedzą (oprócz mnie, nie lubię słodkiego wcale).
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:16
        szara.myszka.555 napisała:

        > Raczej spotykam się z odwrotnym problemem - ludzie wstawiają giga-torty, słodki
        > e do wyrzygu i nikt ich nie chce jeść. Gospodarz wciska, a ludzie się męczą.
        >
        > Dlatego w rodzinie mamy taki deal, że robimy sernik/szarlotkę w kształcie tortu
        > i już - bo to wszyscy lubią chętnie zjedzą (oprócz mnie, nie lubię słodkiego w
        > cale).


        Tak, szczególnie te torty z tą kolorową, sztuczną cukrową masą na wierzchu
        • mgla_jedwabna Re: Niegościnność 25.10.22, 19:28
          Żeby zrobić smaczny tort, trzeba się napracować, by osiągnąć: biszkopt lekki, ale nie suchy; krem bogaty, ale nie ciężki; dodatki typu konfitura wyraziste, ale nie dominujące całości. I to arcydzieło smaku jeszcze musi wyglądać.

          Jak ktoś nie umie (albo go nie stać na tort z dobrej cukierni), ale jest pretensjonalny i nie zadowoli się po prostu szarlotką, sernikiem, babką czy innym bardziej zwyczajnym ciastem, to kupuje te wynalazki przyozdobione grubą warstwą jadalnej plasteliny, które wyglądają efektownie, ale smakują mdło.
          • pepsi.only Re: Niegościnność 25.10.22, 19:57
            A moim zdaniem przeciwnie-
            żeby zrobić lekki tort domowy wystarczy skupić się na prostych składnikach- dobra śmietana, dobrze ubita, cukier puder ze 2-3 łyżki, , ewentualnie z dodatkiem maskarpone.
            A jako drugie przełożenie dżem kwaskowaty w smaku, można kupić z czarnej porzeczki, albo wiśniowy.
            Upiec samemu placek biszkoptowy, albo murzynka, lub użyć gotowych blatów,
            wcześniej przygotować, i wcześniej przełożyć, żeby ciasto zdążyło się schłodzić. Nawet nasączać nie ma potrzeby.
            Na wierzch cienka warstwa masy, rozrzucić trochę owoców, (albo słodycze- wbić ze dwie rurki, jakiś wafelek, kilka pralinek, i posypać groszkami)
            I tyle, jest ładnie, bardzo smacznie i bez udziwnień.

            Na szczęście to już nie te czasy, że tort musi być z tradycyjną masą maślaną (masło z żółtkami, cukrem, aż ten cukier chrzęścił w zębach a wątroba wariowała po zjedzeniu kawałka ....)
            • chatgris01 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:08
              Jesli cukier chrzescil w zebach, to tort byl do kitu tongue_out
              (bo powinno sie ugotowac mase budyniowa z mleka, maki, zoltek i cukru i wystudzona ucierac z miekkim maslem, wtedy nic nie ma prawa zgrzytac w zebach)
              • memphis90 Re: Niegościnność 28.10.22, 16:49
                Budyniowy (patissiere)? Do tortu? Chyba się jeszcze nie spotkałam…
                • chatgris01 Re: Niegościnność 28.10.22, 17:00
                  Nie, krem patissiere to taki jak w kremowkach, miekki i nie tlusty.
                  Gotuje sie z tych ww podanych skladnikow skoncentrowany (twardy) budyn, studzi, i potem uciera sie mikserem miekkie maslo i dodaje po troszku lyzka ten budyn. Powstaje masa budyniowa na masle (bo jest tez masa grysikowa, z rozgotowanego na mleku grysiku, zamiast budyniu). Mozna jej uzywac takiej jak jest, waniliowej, lub dodac owoce w calosci, lub dodac kawe lub kakao/czekolade, zaleznie od pozadanego smaku tortu. Przeklada sie nia blaty ciasta, taka miekka dobrze sie rozsmarowuje, i gotowy tort wklada do lodowki, wtedy masa twardnieje.
            • fredzia098 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:20
              Naprawdę uważasz, że tort na kupnych blatach, przełożony mdłą bitą śmietaną i dżemem(?!?), posypany słodkim badziewiem jest"bardzo smaczny i ładny"? Wyobrażam sobie miny gości🤢
              • bene_gesserit Re: Niegościnność 25.10.22, 22:32
                Gotowe blaty są paskudne, ale dzem (dobry, domowy, mirabelkowy najlepiej) to świetny pomysł na jedno z przełożeń tortu.

                Np;
                biszkopt czekoladowy z ponczem z zaparzonego kakao i spirytusu
                warstwa dzemu z czarnej porzeczki
                biszkopt czekoladowy z ponczem jw
                warstwa kremu śmietankowego z mascarpone z dużymi kawałkami czekoladek After Eight
                biszkopt czekoladowy z ponczem
                na zewnątrz (albo tylko na samą górę) krem śmietankowy, ozobiony After Eight

                Nie ma w tym nic mdłego, zapewniam.
                • fornita111 Re: Niegościnność 26.10.22, 16:59
                  A to after eight tam po kiego?
                  • bene_gesserit Re: Niegościnność 26.10.22, 18:31
                    Bo czekolada i mięta świetnie do siebie pasują, tak samo jak czekolada i czarne porzeczki oraz czarne porzeczki i mięta.
                    • majaa Re: Niegościnność 27.10.22, 12:56
                      A to już kwestia indywidualna. Ja np. uwielbiam takie połączenie, ale znam osoby, które nie lubią mięty, a już szczególnie łączenia jej z czekoladą.
                      • fornita111 Re: Niegościnność 27.10.22, 15:38
                        A ja lubie miete z czekolada- ale wylacznie. Za duzo mi tu tych smakow, chociaz moze i pasuja do siebie. Ale ja torty czesto rozwarstwiam i jem osobno poszczegolne ich pietra wink Moze to jakies uposledzenie, hmm
                        • imponderabilia22 Re: Niegościnność 27.10.22, 16:23
                          fornita111 napisała:

                          > A ja lubie miete z czekolada- ale wylacznie. Za duzo mi tu tych smakow, chociaz
                          > moze i pasuja do siebie. Ale ja torty czesto rozwarstwiam i jem osobno poszcze
                          > golne ich pietra wink Moze to jakies uposledzenie, hmm


                          A jak jecie delicje? W całości czy warstwowo??
                          • shellyanna Re: Niegościnność 27.10.22, 16:41
                            Ja delicji nie jem, bo nie lubię biszkoptu.
                            A mięta z czekolada jest pyszna! Miętowe lody z kawałkami czekolady…. Mmmmm
                          • fornita111 Re: Niegościnność 27.10.22, 16:54
                            Kiedy jeszcze jadalam, to wylacznie warstwowo big_grin
          • asia_i_p Re: Niegościnność 28.10.22, 19:27
            Bez przesady - biszkopt nasącza się pączem z herbaty, co do przełożeń robiłam już różne cuda, wychodziło różnie, ale teraz zawsze jedno z dwóch:
            - cytrynowa bita śmietana (tu jest nawet nie dużo pracy, ale dużo czekania, bo trzeba ugotować ten kisiel z cytryn i poczekać, aż wystygnie całkowicie nim się go wbije w śmietanę, ale efekt jest tego wart);
            - zwykła chamska bita śmietana ewentualnie z dodatkiem cukru waniliowego przekładana warstwami świeżych truskawek w plasterkach (biszkopt, śmietana, truskawki i tak trzy razy) i to już jest łatwe i szybkie.
            • panna.w.paski Re: Niegościnność 29.10.22, 01:25
              Pączem, śliczne Asiu smile Nie miało być złośliwie, to po prostu bardzo elegancko wygląda smile
      • la_felicja Re: Niegościnność 25.10.22, 18:26
        Szarlotka w kształcie tortu - fajny pomysł!
        Sernika nie lubię, to już wolę tort z lekkiego biszkoptu, z lekkim kremem, udekorowany puszystą bitą śmietaną i owocami.
        • szmytka1 Re: Niegościnność 25.10.22, 21:44
          Moje starsze dziecko z ciast je tylko murzynka, więc od zawsze ma na urodziny okraglego murzynka że swieczkami.
        • klaramara33 Re: Niegościnność 25.10.22, 23:28
          la_felicja napisała:

          > Szarlotka w kształcie tortu - fajny pomysł!
          > Sernika nie lubię, to już wolę tort z lekkiego biszkoptu, z lekkim kremem, udek
          > orowany puszystą bitą śmietaną i owocami.
          Ja czasem t robiłam tak z sernikiem na zimno.
      • mava1 Re: Niegościnność 26.10.22, 09:21
        > ludzie wstawiają giga-torty, słodkie do wyrzygu i nikt ich nie chce jeść


        ja tez nie przepadam za takimi słodkosciami, z toną przesłodzonego kremu. Zawsze kupowałam małe torty, właśnie takie na jeden, niespecjalnie duzy, kawałek dla kazdego. A kiedy dzieci podrosły i już te torty nie były takie "wazne' to w ogóle przerzuciłam sie na tarty owocowe, z owocami sezonowymi. Okrągłe czyli kształt pasuje, trochę bitej smietany i duzo owoców. Nawet świeczke mozna tam postawić.
        Na szczęście wszystkie takie rodzinne uroczystosci wypadają w środku sezonu owocowego.
      • asfiksja Re: Niegościnność 27.10.22, 16:48
        >spotykam się z odwrotnym problemem - ludzie wstawiają giga-torty, słodkie do wyrzygu i nikt ich nie chce jeść
        O jak ja tego nie cierpię, szczególnie jak nakładają bez pytania. Czy jest w ogóle ktoś, kto woli wielki kawał "domowego" tortu z kremem z torebki na margarynie i udekorowany cukrowo-barwnikowo od wąskiego paseczka tortu z przyzwoitej cukierni?
        • ritual2019 Re: Niegościnność 27.10.22, 17:16
          Z cukierni czy domowy to bez znaczenia. Tort jem rzadko, okazjonalnie, glownie na urodziny czlonkow najblizszej rodziny czyli corki, syna, partnera i wlasne urodziny. Zawsze kupujemy najmniejszy jaki sie da czyli na te 4-5 kawalkow wlasnie bo to tylko symbol a nie cos do najedzenia.
        • mid.week Re: Niegościnność 27.10.22, 17:36
          ja wolę duży i dobry!
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:03
      A skąd wiesz, ze bez dokładki? Prosiłaś o dokładkę i nie dali?

      Jak nikt nie bierze tego 6 i 7 kawałka, to po co ma przynosić więcej?
      Weź następnym razem i zjedz oba, to zobaczysz, co się wtedy stanie.

      To ty jesteś jakaś dziwna, a nie oni, czemu uważasz, że nie można wziąć 6 i 7 kawałka??
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:09
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > A skąd wiesz, ze bez dokładki? Prosiłaś o dokładkę i nie dali?
        >
        > Jak nikt nie bierze tego 6 i 7 kawałka, to po co ma przynosić więcej?
        > Weź następnym razem i zjedz oba, to zobaczysz, co się wtedy stanie.
        >
        > To ty jesteś jakaś dziwna, a nie oni, czemu uważasz, że nie można wziąć 6 i 7 k
        > awałka??


        Większość osób, które znam nie wzięłyby tego ostatniego kawałka same. U mnie jest tak, że jak na talerzu zostaje kawałek, to biorę talerz i dokładam. A u niej nie. Niby jest ciasto, ale głupio wziąć. Ale wiem, wiem, to że ja jestem pewnych zachowań z domu nauczona, nie znaczy że każdy musi tak mieć
        • kamin Re: Niegościnność 25.10.22, 19:28
          U.mnie w robocie takie zwyczaje. Nikt nie rusza ostatniego kawałka ciasta albo ostatniego cukierka. Wkurza mnie to. Też bym nie dokładała póki leży na stole. Widocznie nikt nie ma ochoty na więcej
        • gryzelda71 Re: Niegościnność 25.10.22, 19:32
          Ale powiedz.tak szczerze, wychodzisz od nich głodna?
        • panna.nasturcja Re: Niegościnność 25.10.22, 19:55
          No faktycznie, że Ty jesteś głupich zachowań nauczona, to nie każdy musi tak mieć, to fakt.
          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:02
            panna.nasturcja napisał(a):

            > No faktycznie, że Ty jesteś głupich zachowań nauczona, to nie każdy musi tak mi
            > eć, to fakt.

            Szczodrość, dbałość o wygodę i szacunek dla gościa to faktycznie głupie zachowania, niech ci będzie. Ty pewnie jesteś z tych domów, gdzie zapowiedzianym gościom serwuje się przefiltrowana wodę i ciastka z biedronki.
            • shellyanna Re: Niegościnność 25.10.22, 20:27
              Dzizys… a co jest nie tak z woda?
              • abecadlowa1 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:38
                W niefiltrowanej jest więcej minerałów
                • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 20:42
                  Zwłaszcza wapnia.
                • misiamama Re: Niegościnność 27.10.22, 10:52
                  znaczy jak dajesz filtrowaną skąpisz minerałów?
                  • imponderabilia22 Re: Niegościnność 27.10.22, 11:59
                    misiamama napisała:

                    > znaczy jak dajesz filtrowaną skąpisz minerałów?

                    Dokładnie!😉 A co sądzicie o rozcieńczaniu wodą soku z kartonu? Bo z tym też się spotkałam
                    • shellyanna Re: Niegościnność 27.10.22, 12:16
                      Dla Ciebie to tylko woda po konwaliach….
                    • kamin Re: Niegościnność 29.10.22, 07:59
                      Sok z kartonu zawsze piję z wodą, najchętniej gazowaną. Zwłaszcza jabłkowe zyskują.
                      • jasnozielona_roslinka Re: Niegościnność 29.10.22, 08:36
                        dzięki za tip'a, spróbuję, bo zwykle sam sok jabłkowy mi nie smakuje
                        • shellyanna Re: Niegościnność 29.10.22, 10:22
                          Bo soki to zuo. Nie rozumiem generalnie jak można się napić słodkim ulepkiem.
                          Sok wypije wyjątkowo gdzieś na wyjeździe, świeżo wyciskany, najchętniej podany ze śniadaniem do łóżka.

                          Ja naprawdę chciałabym wiedzieć ile wazy autorka tego wątku i czy aby nie popełniła wątku „jak schuść”.
                          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 29.10.22, 11:57
                            shellyanna napisała:

                            > Bo soki to zuo. Nie rozumiem generalnie jak można się napić słodkim ulepkiem.
                            > Sok wypije wyjątkowo gdzieś na wyjeździe, świeżo wyciskany, najchętniej podany
                            > ze śniadaniem do łóżka.
                            >
                            > Ja naprawdę chciałabym wiedzieć ile wazy autorka tego wątku i czy aby nie popeł
                            > niła wątku „jak schuść”


                            Jadasz śniadania z nieumytymi zębami??

                            O fujjj
                            • shellyanna Re: Niegościnność 29.10.22, 13:27
                              😁 a Ty po porannym siku i umyciu zębów nigdy nie wracasz do łóżka? W innych celach niż spanie?
                              • imponderabilia22 Re: Niegościnność 29.10.22, 18:16
                                shellyanna napisała:

                                > 😁 a Ty po porannym siku i umyciu zębów nigdy nie wracasz do łóżka? W innych ce
                                > lach niż spanie?


                                Nigdy. Zajmuję się napełnianiem talerzy dla gości.
      • mgla_jedwabna Re: Niegościnność 25.10.22, 19:30
        Jeśli ktoś jest gościnny, to nie czeka z doniesieniem, aż ostatni kawałek zniknie lub ktoś poprosi o dokładkę tego, czego gościom nawet nie pokazano.
        • panna.nasturcja Re: Niegościnność 25.10.22, 19:55
          Gościnność nie polega wyłącznie na karmieniu gości.
          • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 20:06
            panna.nasturcja napisał(a):

            > Gościnność nie polega wyłącznie na karmieniu gości.

            O właśnie, jedzenie to jest dodatek do spotkań
          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:13
            panna.nasturcja napisał(a):

            > Gościnność nie polega wyłącznie na karmieniu gości.

            Gościnność polega na tym, żeby gosc czuł się chciany,mile widziany, wyczekany. A poczęstunek jest tego składowa. Ale ty ewidentnie jesteś z frakcji - bylejakości, nie chce mi się, po co się starać.
            • gryzelda71 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:17
              Tonile tortów na 10.osob zalecasz?
            • aqua48 Re: Niegościnność 26.10.22, 10:25
              imponderabilia22 napisała:

              > Gościnność polega na tym, żeby gosc czuł się chciany,mile widziany, wyczekany.

              Po prostu - tam gdzie nie czujesz się chciana, mile widziana i wyczekiwana - nie chodź zamiast wydziwiać.
              I po problemie.
      • hanusinamama Re: Niegościnność 25.10.22, 20:17
        Jezeli gosci jest 6 i kazdy weźmie po kawałku, zostaną 2 kawałki ciasta...to głupio i niegrzecznie ejst brać jeden z nich....
        • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 20:25
          Nie rozumiem, co może być głupiego w braniu ostatniego kawałka ciasta, tym bardziej w tak małej grupie osób. Ludzie zazwyczaj mówią w takich sytuacjach tak: "został ostatni kawałeczek pysznego sernika, kto ma ochotę?" I wtedy z zależności od apetytów i okoliczności, dokłada się więcej ciasta albo zachęca wuja zdzicha, żeby zjadł i zabiera pusty talerz do kuchni. Koniec.
          • konsta-is-me Re: Niegościnność 25.10.22, 22:41
            I wtedy nikt nie mówi "ja chcę ten ostatni kawałek" ,bo co jak więcej nie ma a ktoś inny też by chciał?
            A skoro jest więcej, to dlaczego nie można podać na stół bez głupiego wypytywania "ktoś jeszcze chce?".
            • ga-ti Re: Niegościnność 25.10.22, 23:24
              Powinno się podać więcej (jeśli się więcej ma), ale ja jestem cykor i bym się nie spytała (jako gość) i doniosła (jako gospodarz). Natomiast mój mąż nie ma absolutnie problemu z zapytaniem "och, jakie to ciasto jest pyszne, nikt się nie obrazi, gdy zjem ten ostatni kawałek? Mogę się podzielić i od razu proszę o przepis" - coś w tym stylu, na wesoło, ale kawałek zjada, a tacy jak ja oblizują się tylko wink

              Można jeszcze pokroić ciasto na mniejsze kawałki, by było więcej do podziału wink
            • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 23:39
              konsta-is-me napisała:

              > I wtedy nikt nie mówi "ja chcę ten ostatni kawałek" ,bo co jak więcej nie ma a
              > ktoś inny też by chciał?
              > A skoro jest więcej, to dlaczego nie można podać na stół bez głupiego wypytywan
              > ia "ktoś jeszcze chce?".

              Już odpowiadam. Jeśli nikt nie chce ostatniego kawałka ciasta, zabiera się tą sierotę do kuchni i zapomina o temacie. Jeśli pozostały zapasy tego deseru można dopytać czy aby napewno, bo masz jeszcze np.5kg tego cuda w lodówce.
    • nowyczlowiekforumu Re: Niegościnność 25.10.22, 18:11
      Tortu*
    • mikams75 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:11
      ja kiedys poszlam na urodziny i tortu nie bylo wcale. Byla sama herbata. Kolejnym razem kupilam po drodze cos slodkiego do herbaty. Uslyszalam: nic nie kupowalam do herbaty, bo wiedzialam, ze cos na pewno przyniesiesz.
      I ja nie oczekuje stolu zastawionego jedzeniem. Jak ktos ma wyliczone jedzenie, to ok, tak bywa. A ciasto nakladane w kuchni po kawaleczku to co kraj to obyczaj, sa takie miejsca, gdzie wlasnie tak sie serwuje, glownie w goracym klimacie z prostej przyczyny - zeby muchy i osy sie nie zlatywaly i ciasto nie spulo.
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:13
        mikams75 napisała:

        > ja kiedys poszlam na urodziny i tortu nie bylo wcale. Byla sama herbata. Kolejn
        > ym razem kupilam po drodze cos slodkiego do herbaty. Uslyszalam: nic nie kupowa
        > lam do herbaty, bo wiedzialam, ze cos na pewno przyniesiesz.
        > I ja nie oczekuje stolu zastawionego jedzeniem. Jak ktos ma wyliczone jedzenie,
        > to ok, tak bywa. A ciasto nakladane w kuchni po kawaleczku to co kraj to obycz
        > aj, sa takie miejsca, gdzie wlasnie tak sie serwuje, glownie w goracym klimacie
        > z prostej przyczyny - zeby muchy i osy sie nie zlatywaly i ciasto nie spulo.



        No może, faktycznie to był lipiec. Uznajmy, że to ten powod@
        • iwles Re: Niegościnność 25.10.22, 20:14

          3 miesiące minęły, a ty nadal przezywasz?
          Czy dopiero teraz do ciebie dotarło?
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:14
        mikams75 napisała:

        > ja kiedys poszlam na urodziny i tortu nie bylo wcale. Byla sama herbata. Kolejn
        > ym razem kupilam po drodze cos slodkiego do herbaty. Uslyszalam: nic nie kupowa
        > lam do herbaty, bo wiedzialam, ze cos na pewno przyniesiesz.
        > I ja nie oczekuje stolu zastawionego jedzeniem. Jak ktos ma wyliczone jedzenie,
        > to ok, tak bywa. A ciasto nakladane w kuchni po kawaleczku to co kraj to obycz
        > aj, sa takie miejsca, gdzie wlasnie tak sie serwuje, glownie w goracym klimacie
        > z prostej przyczyny - zeby muchy i osy sie nie zlatywaly i ciasto nie spulo.


        Kiedyś na podyplomowe robiłyśmy projekt u koleżanki w kilka isob. Nie miała tyle herbaty, żeby nas wszystkich poczęstować
        • jasnozielona_roslinka Re: Niegościnność 26.10.22, 12:09
          to też było w lipcu?
          bo to już 3 miesiace od wizyty ciotki minęły, a u tej koleżanki to kiedy sie to wydarzyło?
      • mgla_jedwabna Re: Niegościnność 25.10.22, 19:34
        Ale w takiej sytuacji gospodarz mówi wyraźnie, że poczęstunku jest więcej, i zachęca gości, by sobie brali sami lub mówili, że chcą dokładkę.
        • mikams75 Re: Niegościnność 26.10.22, 08:20
          ale wlasnie - co kraj to obyczaj, naprawde nie wszedzie tak jest, ze gospodarze nadskakuja, dopytuja, proponuja i pytaja po piec razy - a moze jeszcze kawaleczek? Ale taki malutki? A na pewno nie chcesz? A jednak przyniose, bo wiem lepiej, ze chcesz.
          • shellyanna Re: Niegościnność 26.10.22, 08:30
            Powiedziałabym, ze to nadskakiwanie to się kończy na pokoleniu obecnych 40latkow. A przodują w nim 50+. Te wszystkie ciotki, które nie maja innych problemów poza tym co dziś zeżreć.
          • mgla_jedwabna Re: Niegościnność 26.10.22, 08:52
            Tu nie chodzi o nadskakiwanie, tylko o wyraźny komunikat: nie krępuj się, wystarczy dla wszystkich.
            • mikams75 Re: Niegościnność 27.10.22, 10:11
              wyrazny komunikat wystarczy powiedzziec raz.
    • borsuczyca.klusek Re: Niegościnność 25.10.22, 18:15
      Nawet bym nie zwróciła uwagi na takie duperele 🙄
      • nowyczlowiekforumu Re: Niegościnność 25.10.22, 18:19
        Bo Ty nie masz ciśnienia żeby się torta napaść po kokardę 🤣
        • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:22
          nowyczlowiekforumu napisał:

          > Bo Ty nie masz ciśnienia żeby się torta napaść po kokardę 🤣


          No co, prezent przyniesiony to drugi kawałek się należy😉
          • aglibaba Re: Niegościnność 25.10.22, 19:37
            Nie przynoś więcej prezentu, za jeden kawałek należą się gołe życzenia.
          • mae224 Re: Niegościnność 26.10.22, 12:10
            jeży, dobrze, że nia zapraszam takich gości.
        • hanusinamama Re: Niegościnność 25.10.22, 20:20
          Ja też nie mam, za ciastami z kremem czy tam bitą śmietaną nie przepadam. Ale jak jestem częstowana kawałkiem tortu odkrojonym gdzieś w kuchni a osoba która mnie tak ugościła u mnie je jakby miesiąc nie jadła i jeszcze prosi o procję do domu "na niedzielę"...to zapewniam was, ze obie byście to zauważyły.
          • ladymercury Re: Niegościnność 25.10.22, 21:37
            W takim wypadku po pierwszej takiej akcji też nakładałybym po kawałku w kuchni, może nawet z komentarzem :"To tak symbolicznie, Zosiu, jak u Was"

      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:24
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Nawet bym nie zwróciła uwagi na takie duperele 🙄
        >


        Widać jesteś moja ciotką serwująca 6 ciastek na 5 osób😉
        • borsuczyca.klusek Re: Niegościnność 25.10.22, 18:26
          U mnie możesz najwyżej liczyć na miskę orzeszków 😁
        • aqua48 Re: Niegościnność 26.10.22, 10:59
          imponderabilia22 napisała:

          > Widać jesteś moja ciotką serwująca 6 ciastek na 5 osób

          A co jest złego w 6 ciastkach na 5 osób? Gdyby było 5 ciastek na 6 osób to byłaby niegościnność..
          • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 26.10.22, 12:20

            > A co jest złego w 6 ciastkach na 5 osób? Gdyby było 5 ciastek na 6 osób to była
            > by niegościnność..

            I to nawet nie byłaby niegościnność. Niegościnność jest wtedy, kiedy gospodyni lata z tymi półmiskami jak potłuczona, zamiast usiąść na tyłku i zabawiać gości rozmową.
            • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 15:11
              raphidophora_tetrasperma napisał(a):

              >
              > > A co jest złego w 6 ciastkach na 5 osób? Gdyby było 5 ciastek na 6 osób t
              > o była
              > > by niegościnność..
              >
              > I to nawet nie byłaby niegościnność. Niegościnność jest wtedy, kiedy gospodyni
              > lata z tymi półmiskami jak potłuczona, zamiast usiąść na tyłku i zabawiać gości
              > rozmową.



              Zawsze to jakieś tłumaczenie swojego skąpstwa. Tak się zagadalam, taka jestem wygadana, że nie zauważyłam,że goście o suchym pysku siedzą... Lol
    • shellyanna Re: Niegościnność 25.10.22, 18:23
      Myśle, ze to jest w jakiś sposób wyniesione z domu i osobiście staram się u siebie zwalczać gościnność w twoim stylu (oraz mojej rodziny).
      I wole gościnność typu kawałek ciasta na osobę niż nadmiar, żeby stało na stole.
      Trudno mi z tym, ale z wiekiem idzie mi coraz lepiej. I coraz mniej żarcia wywalam po imprezach. Z mrożeniem mi nie po drodze.
      U kogoś w gościach nie zwracam uwagi. Grunt, żeby było miło.
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:26
        shellyanna napisała:

        > Myśle, ze to jest w jakiś sposób wyniesione z domu i osobiście staram się u sie
        > bie zwalczać gościnność w twoim stylu (oraz mojej rodziny).
        > I wole gościnność typu kawałek ciasta na osobę niż nadmiar, żeby stało na stole
        > .
        > Trudno mi z tym, ale z wiekiem idzie mi coraz lepiej. I coraz mniej żarcia wywa
        > lam po imprezach. Z mrożeniem mi nie po drodze.
        > U kogoś w gościach nie zwracam uwagi. Grunt, żeby było miło.


        Masz rację, z tym że moja rodzina my bardzo lubimy jeść, to jest przyjemność sama w sobie. Rzadko siedzimy o suchym pysku. Dlatego dziwimy się, że inni siedzą😉
        • shellyanna Re: Niegościnność 25.10.22, 18:32
          Ja tez lubię jeść. Ale nie żreć. A z żarciem kojarzy mi się suto zastawiony stół.
          Jak sądzę, jesteś z tych, które każde wesele z daniami podawanymi każdemu z gości osobno na talerzu (jak w restauracji), a nie z parującymi polmiskami na stołach, obgadujecie aż się kurzy?
          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:37
            shellyanna napisała:

            > Ja tez lubię jeść. Ale nie żreć. A z żarciem kojarzy mi się suto zastawiony stó
            > ł.
            > Jak sądzę, jesteś z tych, które każde wesele z daniami podawanymi każdemu z goś
            > ci osobno na talerzu (jak w restauracji), a nie z parującymi polmiskami na stoł
            > ach, obgadujecie aż się kurzy?


            Stuknij się w ten łepek. I ugryź w jęzor wredny.
            • shellyanna Re: Niegościnność 25.10.22, 18:43
              Trafiłam smile
              • imponderabilia22 [...] 25.10.22, 19:02
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • panna.nasturcja Re: Niegościnność 25.10.22, 19:57
              A Ty się zastosuj do własnej rady.
        • alicjamagdalena Re: Niegościnność 25.10.22, 19:35
          Jasna sprawa...jedzenie ponad wszystko. Jak w starożytnym Rzymie- żremy i żygamy 😆
          • hanusinamama Re: Niegościnność 25.10.22, 20:21
            Nie ale w odwrotnej sytuacji tez jemy symbolicznie. Bo było napisane ze osoba, która ugosciła kawałkiem ciasta sama je z 3 dokładkami
        • mae224 Re: Niegościnność 26.10.22, 12:11
          widać. nikt nie ma nadwagi?
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 15:13
        shellyanna napisała:

        > Myśle, ze to jest w jakiś sposób wyniesione z domu i osobiście staram się u sie
        > bie zwalczać gościnność w twoim stylu (oraz mojej rodziny).
        > I wole gościnność typu kawałek ciasta na osobę niż nadmiar, żeby stało na stole
        > .
        > Trudno mi z tym, ale z wiekiem idzie mi coraz lepiej. I coraz mniej żarcia wywa
        > lam po imprezach. Z mrożeniem mi nie po drodze.
        > U kogoś w gościach nie zwracam uwagi. Grunt, żeby było miło.

        No tak. Po co ma stać na stole. Jeszcze ktoś sobie dołoży.... przecież lepiej wygląda przetrzebiony stół. Widzę, że większość tu jest z domów, w których się nigdy nikt o nic nie stara, wszystko na odwal się i po łebkach
        • jasnozielona_roslinka Re: Niegościnność 26.10.22, 15:22
          tak dokładnie z takich domów jesteśmy ... wiem że jestes trollem a trolle domów nie mają to nie zrozumiesz

          nawet jak jesteś z jakiegoś domu, w którym obrażało się innych ludzi, bo nie spełniali twoich standardów, to możesz przerwać to błędne koło i zaczac nad soba pracować. Pochodzeniem z jakiego domu nie trzeba sobie tłumaczyć paskudnego charakteru, mozna się zmienić
        • aqua48 Re: Niegościnność 26.10.22, 16:02
          imponderabilia22 napisała:

          > Widzę, że większość tu jest z domów, w których się
          > nigdy nikt o nic nie stara, wszystko na odwal się i po łebkach

          Nikt. Nigdy. I nie było już niczego.
        • shellyanna Re: Niegościnność 26.10.22, 16:39
          imponderabilia22 napisała:

          > wygląda przetrzebiony stół. Widzę, że większość tu jest z domów, w których się
          > nigdy nikt o nic nie stara, wszystko na odwal się i po łebkach

          smile ja niestety jestem z domu osób podobnych tobie. I dlatego, bywając nieco więcej w świecie niż ta moja sfokusowana na żarciu i jego ilości rodzinka, wiem ze to ze ciocia i babcia za punkt honoru stawiają sobie nadmiar jedzenia na stole, nie ma nic wspólnego ani z obyciem, ani z dobrym wychowaniem, ani z gościnnością. Świadczy tylko o jakims kompleksie oraz, co tu świetnie zaprezentowałeś, dość paskudnym charakterze.
          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 16:46
            shellyanna napisała:

            > imponderabilia22 napisała:
            >
            > > wygląda przetrzebiony stół. Widzę, że większość tu jest z domów, w który
            > ch się
            > > nigdy nikt o nic nie stara, wszystko na odwal się i po łebkach
            >
            > smile ja niestety jestem z domu osób podobnych tobie. I dlatego, bywając nieco wię
            > cej w świecie niż ta moja sfokusowana na żarciu i jego ilości rodzinka, wiem ze
            > to ze ciocia i babcia za punkt honoru stawiają sobie nadmiar jedzenia na stole
            > , nie ma nic wspólnego ani z obyciem, ani z dobrym wychowaniem, ani z gościnnoś
            > cią. Świadczy tylko o jakims kompleksie oraz, co tu świetnie zaprezentowałeś, d
            > ość paskudnym charakterze.


            Co kolejna to lepsza od poprzedniej. Skąpstwo i niegościnność będzie sobie tłumaczyła "światowością''. Buhaha

            A w Gruzji na suprze to była ???
            • shellyanna Re: Niegościnność 26.10.22, 17:02
              😁
              Tak, a Ty gdzieś poza?
              • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 17:08
                shellyanna napisała:

                > 😁
                > Tak, a Ty gdzieś poza?
                I jakie wnioski wyciągnęłas?
                • shellyanna Re: Niegościnność 26.10.22, 17:21
                  Takie same jak po obserwacji świętowania Romów na grobach ich bliskich…
                  • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 18:29
                    shellyanna napisała:

                    > Takie same jak po obserwacji świętowania Romów na grobach ich bliskich…

                    Zaimponowalas mi. Porównałas właśnie suprę, która stanowi niematerialne dziedzictwo UNESCO z obyczajami Romów (choć mnie osobiście one nie rażą). Właśnie pokazałaś jak światowa i niezasciankowa jesteś.....
                    • shellyanna Re: Niegościnność 26.10.22, 18:59
                      Naprawdę oczekujesz podejmowania gości w stylu gruzińskich supr?
                      Dlaczego nie podoba ci się piękny romski zwyczaj czczenia zmarłych? Uważasz, ze przesadzają? 🤔
                      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 27.10.22, 09:42
                        shellyanna napisała:

                        > Naprawdę oczekujesz podejmowania gości w stylu gruzińskich supr?
                        > Dlaczego nie podoba ci się piękny romski zwyczaj czczenia zmarłych? Uważasz, ze
                        > przesadzają? 🤔

                        Tjaaa..urządzamy jeszcze toasty za każdy kawałek ciasta.
    • volta2 Re: Niegościnność 25.10.22, 18:30
      ja tam jestem zawsze niegościnna

      po prostu nie podaję w ogóle tego, co kupiłam. na kolację z okazji 18 syna nie podałam makowej strucli, zajęci byliśmy tortem (by mum), który się matce nie udał, i o cieście przypomniałam sobie na drugi dzień.

      to nie jest pierwszy raz, nic nie przebije bigosu, który gotowałam 2 dni, żeby był na sylwestra. no ale to chyba nadmiar trunków tak działa. mąż też nie pamiętał.
    • mia_mia Re: Niegościnność 25.10.22, 18:39
      Bo może tortu była połówka, jeden zrobiony na dwie imprezy i wtedy lepiej nałożyć poza polem widzenia albo wyszedł brzydki, zdarza się (np. mi ostatnio biszkopt nie wyszedł, w dodatku były zamówienia ta kawałki bez owoców, więc był bardzo nierówny, u nas to nie problem więc wjechał z kwiatem w miesiącu doliny, w dodatku płonącym od świeczek, ale u nas wszyscy wyluzowani.
      Z tortami najczęściej jest ten problem, że są za duże i jest za dużo innych ciast.
      Polskie przyjęcia rządzą się swoimi prawami, w wielu krajach paluszki i drink/kawa/herbata to norma i też dobrze
      • beneficia Re: Niegościnność 25.10.22, 19:47
        w miesiącu doliny
        biszkopt
        z płonącym kwiatem
        wjechał
        ...
        • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 23:49
          Piękne haiku ❤
          • memphis90 Re: Niegościnność 28.10.22, 17:00
            Nieeee, haiku musi mieć dokładnie 5-7-5 sylab
            • iwoniaw Re: Niegościnność 29.10.22, 10:04
              memphis90 napisała:

              > Nieeee, haiku musi mieć dokładnie 5-7-5 sylab
              >

              Tort na pięć osób
              Miał tylko sześć kawałków
              To niegościnność

              🤣
    • kadfael Re: Niegościnność 25.10.22, 19:32
      Mieszkasz w Avonlea?
      • jasnozielona_roslinka Re: Niegościnność 26.10.22, 12:12
        lol
    • kaki11 Re: Niegościnność 25.10.22, 19:35
      Myślę, że mylisz niegościnność z różniącymi się zwyczajami w różnych domach.
      Znam osoby które ciasto czy tort dla odwiedzających nakładają na talerzyki i przynoszą. Bo tak robiło się u nich w domu/nauczyły się od partnera itd. a nie bo są niegościnni, nawet jeśli częściej widzę postawienie ciasta na stole, nie uznaję, ze robią to bo są niegościnni.
      Ty np. piszesz wyżej, w którejś odpowiedzi, że jak goście skończą swoją porcję ciasta to nakładasz im kolejną z tych leżących na stole. Dla mnie to już np. rodzaj nachalności a nie gościnności, zakładam, że goście mając ochotę na ciasto leżące na stole je sobie nałożą, i chyba wszyscy których goszczę to robią. Za to takie " a ja ci jeszcze nałożę Aniu" jest obarczone tym, że jak ktoś nie chce/nie smakowało/nie da rady więcej/ogranicza słodycze czy cokolwiek innego będzie musiał się z tego wytłumaczyć, albo zjeść mimo wszystko.
      Widzisz jak różni są ludzie na tym przykładzie? Ty uznajesz za niegościnność nałożenie ciasta na talerzyki i zostawienie dwóch na stole, ja Twoje dokładanie uznałabym za nachalność, która może być niekomfortowa. Po prostu nie zaprzątaj sobie tym głowy, bo ludzie mają różnie.
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 19:54
        kaki11 napisał(a):

        > Myślę, że mylisz niegościnność z różniącymi się zwyczajami w różnych domach.
        > Znam osoby które ciasto czy tort dla odwiedzających nakładają na talerzyki i pr
        > zynoszą. Bo tak robiło się u nich w domu/nauczyły się od partnera itd. a nie bo
        > są niegościnni, nawet jeśli częściej widzę postawienie ciasta na stole, nie uz
        > naję, ze robią to bo są niegościnni.
        > Ty np. piszesz wyżej, w którejś odpowiedzi, że jak goście skończą swoją porcję
        > ciasta to nakładasz im kolejną z tych leżących na stole. Dla mnie to już np. ro
        > dzaj nachalności a nie gościnności, zakładam, że goście mając ochotę na ciasto
        > leżące na stole je sobie nałożą, i chyba wszyscy których goszczę to robią. Za t
        > o takie " a ja ci jeszcze nałożę Aniu" jest obarczone tym, że jak ktoś nie chce
        > /nie smakowało/nie da rady więcej/ogranicza słodycze czy cokolwiek innego będz
        > ie musiał się z tego wytłumaczyć, albo zjeść mimo wszystko.
        > Widzisz jak różni są ludzie na tym przykładzie? Ty uznajesz za niegościnność na
        > łożenie ciasta na talerzyki i zostawienie dwóch na stole, ja Twoje dokładanie u
        > znałabym za nachalność, która może być niekomfortowa. Po prostu nie zaprzątaj s
        > obie tym głowy, bo ludzie mają różnie.


        Nigdzie nie napisałam, że sama cokolwiek coś komuś nakładam. Po prostu nie uważam, że dobrze wygląda stojący na stole przez pół wieczoru talerz z jednym czy dwoma ciastkami, których większości ludziom głupio będzie sobie nałożyć, bo więcej nie zostanie, a gospodarzowi to nie przeszkadza. Zwyczaje rodzinne zwyczajami, ale dla mnie to po prostu przejaw skąpstwa lub braku taktu.
        • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 20:01
          Gorzej od tego co opisałas to wyglądaja goście, którzy gospodarzom tyłki obrabiają po wyjściu z imprezy. To jest dopiero brak taktu
          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:08
            daszka_staszka napisał(a):

            > Gorzej od tego co opisałas to wyglądaja goście, którzy gospodarzom tyłki obrabi
            > ają po wyjściu z imprezy. To jest dopiero brak taktu


            Cieszę się, że wieś, co ja robię po wyjściu od gości....
            • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 20:13
              Przepraszam, a co tutaj robisz w tej właśnie chwili? I jeszcze uważasz, że jesteś lepsza od nich? Serio?
              • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:25
                daszka_staszka napisał(a):

                > Przepraszam, a co tutaj robisz w tej właśnie chwili? I jeszcze uważasz, że jest
                > eś lepsza od nich? Serio?

                Tak, uważam, ze moja gościnność jest jak to ujelas "lepsza", bo mam na względzie nade wszystko wygodę i dobro gościa, który jeśli chce może z mojej gościnności korzystać i zazwyczaj to robią.
                A anonimowe dzielenie się na forum swoimi spostrzeżeniami na temat ludzkich zachowań - no cóż.. bez tego 90%watkow na tym forum nie miałoby racji bytu i nie widzę w tym nic nagannego.


                • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 20:30
                  Może następnym razem powiedz cioci w twarz to, co tu napisałaś. Przecież to nic nagannego dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Nie byłoby w tym nic nagannego, gdyby nie ton Twoich wypowiedzi. A tak wychodzisz na pretensjonalna kobietę, która ocenia kulturę innych, a na swoje zachowanie krytycznie nie spojrzy. Ot, taki mały dysonans.
                  • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:36
                    daszka_staszka napisał(a):

                    > Może następnym razem powiedz cioci w twarz to, co tu napisałaś. Przecież to nic
                    > nagannego dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Nie byłoby w tym nic nagannego,
                    > gdyby nie ton Twoich wypowiedzi. A tak wychodzisz na pretensjonalna kobietę, kt
                    > óra ocenia kulturę innych, a na swoje zachowanie krytycznie nie spojrzy. Ot, ta
                    > ki mały dysonans.


                    Powiem jej to w momencie jak będzie u mnie sięgać po trzeci kawałek ciasta z wypełnionego po brzegi talerza😉 bo z tym nie ma problemu...
                    • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 20:41
                      Bardzo dobrze. Załatwisz sprawę raz na zawsze i nie będziesz więcej musiała się irytować.
                  • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:40
                    daszka_staszka napisał(a):

                    > Może następnym razem powiedz cioci w twarz to, co tu napisałaś. Przecież to nic
                    > nagannego dzielić się swoimi spostrzeżeniami. Nie byłoby w tym nic nagannego,
                    > gdyby nie ton Twoich wypowiedzi. A tak wychodzisz na pretensjonalna kobietę, kt
                    > óra ocenia kulturę innych, a na swoje zachowanie krytycznie nie spojrzy. Ot, ta
                    > ki mały dysonans.


                    Moja kultura goszczenia jest na wysokim poziomie, wyniesiona z domu. W dodatku ludzie chętnie z niej korzystają, więc chyba jest ok.
                    I nie, nie chodzę po rodzinie i nie obgaduje ani nie komentuje niegoscinnosci cioci, co bezczelnie mi tu imputujesz. Jeżeli nie widzisz różnicy...to w sumie wali mnie to.
                    • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 20:43
                      Kultura rzuca się w oczy w każdej Twojej wypowiedzi.🤣
                      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:46
                        daszka_staszka napisał(a):

                        > Kultura rzuca się w oczy w każdej Twojej wypowiedzi.🤣

                        Wybacz, ale nie będę się dla ciebie starać.
                      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 21:00
                        daszka_staszka napisał(a):

                        > Kultura rzuca się w oczy w każdej Twojej wypowiedzi.🤣


                        Przejrzałam twoje posty. Jestes bardzo wredną, uszczypliwą osobą,która wyżej s.. niż d..ma...
                        • daszka_staszka Re: Niegościnność 25.10.22, 21:24
                          Jest dokładnie tak jak piszesz.
                    • iwles Re: Niegościnność 25.10.22, 21:20

                      A ciocia jest ze strony mamusi, czy tatusia? Bo wiesz, ważne, z jakiego domu ona to wyniosła.
                    • wbka1 Re: Niegościnność 26.10.22, 21:02
                      Prezentujesz tu bardzo wysublimowaną kulturę i pomimo uginającego się stołu nie chciałabym być twoim gościem.,,Ta torta ''to pułapka.
                      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 21:24
                        wbka1 napisał:

                        > Prezentujesz tu bardzo wysublimowaną kulturę i pomimo uginającego się stołu ni
                        > e chciałabym być twoim gościem.,,Ta torta ''to pułapka.


                        A ktoś cie zaprasza?
                        • iwles Re: Niegościnność 26.10.22, 21:33
                          imponderabilia22 napisała:


                          > A ktoś cie zaprasza?

                          To jest ta twoja słynna gościnność?
        • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 20:02
          Dlaczego głupio zjeść ostatni kawałek ciasta? Co najwyżej temu samotnemu kawałkowi może być głupio, że nikt go nie chce 🥺
          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:33
            raphidophora_tetrasperma napisał(a):

            > Dlaczego głupio zjeść ostatni kawałek ciasta? Co najwyżej temu samotnemu kawałk
            > owi może być głupio, że nikt go nie chce 🥺

            Głupio to powinno być gospodarzowi, który pozwolił, żeby na stole stać pustemu talerzowi.
            • gryzelda71 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:43
              To jednak ktoś zjadł ten ostatni kawałek.....co za ulga.
            • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 20:44

              > Głupio to powinno być gospodarzowi, który pozwolił, żeby na stole stać pustemu
              > talerzowi.
              Wyżej rospisalam instrukcję postępowania w przypadku ostatniego kawałka ciasta. Możesz skorzystać następnym razem
              • imponderabilia22 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:49
                raphidophora_tetrasperma napisał(a):

                >
                > > Głupio to powinno być gospodarzowi, który pozwolił, żeby na stole stać pu
                > stemu
                > > talerzowi.
                > Wyżej rospisalam instrukcję postępowania w przypadku ostatniego kawałka ciasta.
                > Możesz skorzystać następnym razem


                Większość osób, które znam nie sięgnęłaby po ostatni kawałek i tyle. Większość osób w roli gospodarza, nie doprowadziłaby do sytuacji, że na talerzu pół spotkania leży samotny kawałek ciasta. Nie wiem czy kiedykolwiek napisano tyle o jednym kawałku ciasta . .....
                • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 21:02
                  No co mam Ci napisać, poruszamy się w innych kręgach towarzysko-kulturowych. Jeśli oczekujesz porady, co zrobic chytrą ciotką, to widzę dwa rozwiązania.
                  1. Pognać żarłoczną babę, nie zapraszać, zerwać kontakt.
                  2. Spotykać się w restauracji, gdzie każdy płaci za siebie.
                  Problem solved.
                  • ladymercury Re: Niegościnność 25.10.22, 21:41
                    Albo też, zaserwować po kawałku ciasta i z głowy.
                • banicazarbuzem Re: Niegościnność 30.10.22, 00:36
                  No ale każde ciasto się kończy, więc ZAWSZE istnieje ryzyko, że ja talerzu zostanie 1 kawek i nie będziesz miała z czego dołożyć.
                  I co wtedy?
        • kaki11 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:12
          mponderabilia22 napisała:


          > U mnie je st tak, że jak na talerzu zostaje kawałek, to biorę talerz i dokładam. A u niej
          > nie. Niby jest ciasto, ale głupio wziąć.

          Ten fragment wyżej do mamtrzykotyidwato5 tak odebrałam. Jeśli chodzi o dokładanie na ten talerz główny na stole a nie osobisty gościa, to faktycznie mniej niż pisałam (sorry) ale dalej uważam, że to takie trochę nachalne i niepotrzebne dokładanie- ktoś chce, weźmie z tych dwóch kawałków, jak się skończy to dołożysz, a teraz najwyraźniej nikt nie chce. Totalnie żaden objaw skąpstwa, chyba że bardzo chcesz to skąpstwo u kogoś zobaczysz, to owszem znajdziesz w takich pierdołach. Tylko realnie to będzie objaw innych zwyczajów nie mającym nic wspólnego z niegościnnością, skąpstwem czy czym tam jeszcze tego typu.
    • arista80 Re: Niegościnność 25.10.22, 19:48
      Sytuacja, którą opisujesz, dzieje się w Polsce? Pytam się, bo u mnie we Włoszech (przynajmniej w moich okolicach) jest podobnie do tego co opisujesz. Tort owszem widzimy, solenizant dmucha świeczki (ciekawostka: od czasów pandemii niektórzy gospodarze stawiają świeczki na jakimś sztucznym torcie, solenizant dmucha, po czym jest przynoszony ten prawdziwy), po czym kroi tort i każdy dostaje po kawałku. Czasami proponuje dokładkę, ale nie zawsze. To, co zostaje jest odkładane na bok i zabierane do domu. Natomiast reszta jedzenia jest najczęściej w formie bufetu i można jeść do woli.
    • panna.nasturcja Re: Niegościnność 25.10.22, 19:51
      Torta, powiadasz? No jakby mi podali torta to też bym się obraziła.
    • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 19:58
      No ale czego czego oczekujesz od gospodarzy, że mają tuczyć gości do wypęku? Swoją drogą najbardziej upiorne imprezy wspominam, tak ja na załączonym obrazku
      • mikams75 Re: Niegościnność 26.10.22, 08:18
        i wlasnie to jest bardzo krepujace dla gosci, ze juz nie wspomne o tym, ze pozniej sie samemu zaprasza na kawe i czlowiek sie zastanawia jak takich ugoscic. Kawa i ciastem? Nie za skromnie?
        • shellyanna Re: Niegościnność 26.10.22, 08:27
          Mam na to prosta metodę. Wszem i wobec głoszę, ze jestem ch…a jeśli chodzi o podejmowanie gości, mimo ze bardzo lubię.
          Jak ktoś chce się ze mną spotkać, to czy podam wyszukane potrawy, czy prosta zapiekankę, będzie się koncentrował na przyjemności obcowania ze mną, nie z moim stołem.
          A jak kogoś wku..iam, to przyczepi się do czegokolwiek. Ze rosół nie słony, ze w bigosie za mało mięsa, ze ciasto za słodkie, ze zrazy za blade, ze za mało, ze za dużo.

          • mikams75 Re: Niegościnność 27.10.22, 10:12
            wniosek - zerwac po ematkowemu kontakty z czepliwymi wink
    • 21mada Re: Niegościnność 25.10.22, 19:58
      Polska gościnność to mit już od dawna.
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 17:02
        21mada napisała:

        > Polska gościnność to mit już od dawna.

        Na e-madce z pewnością.....
    • ewa_2009 Re: Niegościnność 25.10.22, 20:21
      Kilka lat temu byłam na stypie (bliska rodzina, nieco ponad 10 osób, brak problemów finansowych). Jedzenie było tak wyliczone, że zabrakło ciasta, bo ktoś wziął 2 kawałki.
      • raphidophora_tetrasperma Re: Niegościnność 25.10.22, 20:33
        ewa_2009 napisała:

        > Kilka lat temu byłam na stypie (bliska rodzina, nieco ponad 10 osób, brak probl
        > emów finansowych). Jedzenie było tak wyliczone, że zabrakło ciasta, bo ktoś wzi
        > ął 2 kawałki.

        Strach stypę organizować, jeśli goście po kilku latach pamiętają o kawałku brakującego ciasta😱
        • ladymercury Re: Niegościnność 25.10.22, 21:45
          W tym akurat wypadku bym nie komentowała. Może nie byli w stanie gotować i zamówili jedzenie na 10 osob i przywieźli poporcjowane.
          • ewa_2009 Re: Niegościnność 25.10.22, 23:11
            to było w restauracji
            • ladymercury Re: Niegościnność 25.10.22, 23:19
              No to tym bardziej, zamówili stolik, menu na 10 osob czyli wszystkiego po 10 porcji.
              W takiej sytuacji to wydziwiasz.
              • ladymercury Re: Niegościnność 25.10.22, 23:27
                A goście powinni się odpowiednio zachować. Jeśli jestem zapraszana do restauracji, gdzie zapraszający z góry ustalił menu i opłacił całość, wiadomo, że każdy zjada swoją porcję tyle. Niezależnie od tego, czy jest to 10 porcji serwowanych każdemu na talerzach, czy 10 porcji dania/deseru na półmisku.
                Zresztą - nawet jeśli gość wybiera dania np na randce, to na litość, wybiera sobie jedną przystawkę, jedno danie główne, jeden deser i nie prosi o dokładki.
                Elementarne, Watsonie.
                • memphis90 Re: Niegościnność 28.10.22, 19:36
                  Przecież to była stypa. Nie wiadomo, ile osób przyjdzie na stypę, zawsze to jest szacunkowo, wiec złośliwie może przyjechać więcej ludzi z daleka i zeżreć więcej kawałków ciasta…
      • mae224 Re: Niegościnność 26.10.22, 15:32
        a pamiętasz kogo chowano? no tak buraczanego komentarza dawno nie widziałam, ciasta brakło? na stypie? no musiałaś być nieszczęśliwa.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Niegościnność 25.10.22, 20:44
      To nie jest niegoscinnosc tylko typowy przyklad sknerstwa i oszczęnnosci.
      Ja nie mówię, żeby bylo 5 rodzajów salatek, pólmiski wędlin i serów, bo mi się nie chce robić tego wszystkiego.
      Niektórzy maja taki styl, ze jak urodziny to tort i kawa i tyle, ale nigdy nie dostalam plasterka tortu tylko jest na życzenie, do tego cukierki i inne ciastka.
      Akurat ja nie lubię zbytnio slodkiego ale nie postrzegam podania tylko slodkosci ża niegoscinność tylko jako przykęty zwyczaj w tym domu.
    • summerland Re: Niegościnność 25.10.22, 21:53
      Nas kiedys znajomy zaprosil I podal salatke jarzynowa na stol ale nic nie powiedzial zebysmy sie czestowali tylko, ze ma jeszcze pozniej gosci tego dnia. Jakos tak glupio nam bylo sie czestowac jak on nie zachecal. Dopiero jak wychodzilismy to przy drzwiach wspomnial, ze salatki nie jedlismy.
    • konsta-is-me Re: Niegościnność 25.10.22, 22:47
      Ja mam wpojone przez moją matke i to do przesady, odwrotne zachowanie.
      Czyli wpychaj gościom jedzenie, pytaj po 20 razy "a może jednak?", proponuj "a może jeszcze herbatki, a może kawki, a może to a może tamto...?"
      I mnie to denerwuje i wcale nie lubię postawy "zastaw się a postaw się" ale czuję się winna jeśli tak nie zrobię.
      Do tego stopnia że doprowadzalo to do konfliktów z moim prawie mężem, który jest Austriakiem i czuł się wręcz zmuszany do jedzenia , a ja przecież tylko chciałam okazać gościnność 😂
    • ga-ti Re: Niegościnność 25.10.22, 23:43
      Z tym tortem to mogło być tak, że zaliczył dwie imprezy. Jeśli to dziecka, to może dmuchał świeczki rano, bo się nie mógł doczekać, czy wcześniej z babcią, chrzestną, kolegami, a wieczorem zaprosili ciotkę i dali po kawałku. Bym się nie czepiała. A i spotkałam się z tym, że gospodarze donosili po porcjowane z kuchni, może mili tylko tyle porcji, może taki mają zwyczaj, może miejsca na stole nie było, różnie może być.
      A takie ciasto na półmisek powinno się donieść, zwłaszcza gdy impreza trwa w najlepsze, nie czekać aż zniknie ostatni kawałek. Ale znowu, może więcej tego ciasta po prostu nie było, może gospodarze mało kumaci, może sami jedzą malutko, więc przyjęli, że goście też. Różnie bywa.
      I tak, jak pisałam wyżej, mnie byłoby głupio zjeść ostatni kawałek, mój mąż uważa, że skoro jest na stole to bez skrępowania można zjeść, zwykle żartobliwie pyta i zjada, a ja się oblizuję tylko wink

      Z drugiej strony, niedawno odmówiłam przyjęcia znajomych, bo niezobowiązujące spotkania raz na kilka miesięcy, przerodziły się niemal w imieninowe uczty. Nie miałam siły po tygodniu roboty siedzieć w garach by się spotkać ze znajomymi (wcale dla mnie nie bliskimi). Jakby nie można było spotkać się na kawę, drinka, wino i ciastko, ewentualnie pizzę zamówić, nie, trzeba ugościć, ech. Czasem nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
      • mikams75 Re: Niegościnność 27.10.22, 10:18
        > Z tym tortem to mogło być tak, że zaliczył dwie imprezy.

        to tez bardzo prawdopodobne i sensowne i zaluje, ze ja kiedys tak nie robilam. Robilam po dwie imprezy urodzinowe i po dwa torty a pozniej mi zostawalo z kazdego. O ile resztki z jednego to sie da dojesc kolejnego dnia na deser to juz z dwoch nie bardzo.
    • abecadlowa1 Re: Niegościnność 26.10.22, 00:05
      To o czym piszesz jest dla mnie całkowicie nieistotne. Nie sądziłam, że dla kogoś styl prowadzenia życia towarzyskiego, a dokładniej zawartość stawianych dla gości półmisków może stanowić kryterium normalności człowieka.
      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 10:48
        abecadlowa1 napisała:

        > To o czym piszesz jest dla mnie całkowicie nieistotne. Nie sądziłam, że dla kog
        > oś styl prowadzenia życia towarzyskiego, a dokładniej zawartość stawianych dla
        > gości półmisków może stanowić kryterium normalności człowieka.


        O normalności pewnie nie. Ale o jego bylejakości już trochę tak.
        • jasnozielona_roslinka Re: Niegościnność 26.10.22, 12:19
          bylejakość człowieka ? ? ?
          Jak ty funkcjonujesz na co dzień z ludźmi??? to musi byc dla ciebie ciągły ból i frustracja

          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 26.10.22, 15:18
            jasnozielona_roslinka napisała:

            > bylejakość człowieka ? ? ?
            > Jak ty funkcjonujesz na co dzień z ludźmi??? to musi byc dla ciebie ciągły ból
            > i frustracja
            >


            No z tymi bylejakimi to jak widzisz nie bardzo.
            • jasnozielona_roslinka Re: Niegościnność 26.10.22, 15:41
              a ludzie niebylejacy chca z tobą utrzymywać kontakty? Bo sobie nie wyobrażam kto po takim tekście chciałby
        • abecadlowa1 Re: Niegościnność 26.10.22, 22:12
          Doceniam moich wspaniałych, bylejakich przyjaciół. Nikt z nich nie robi dramy o ostatni kawałek ciasta
          • imponderabilia22 Re: Niegościnność 27.10.22, 09:22
            abecadlowa1 napisała:

            > Doceniam moich wspaniałych, bylejakich przyjaciół. Nikt z nich nie robi dramy o
            > ostatni kawałek ciasta


            Może dlatego, że mają na tyle taktu, że nie będą się o niego dopraszać. Ale swoje sobie pomyslą.
            • iwles Re: Niegościnność 27.10.22, 12:03
              imponderabilia22 napisała:


              > Może dlatego, że mają na tyle taktu, że nie będą się o niego dopraszać. Ale swo
              > je sobie pomyslą.


              Do d...y z takimi dwulicowymi przyjaciółmi.

              • imponderabilia22 Re: Niegościnność 27.10.22, 12:40
                iwles napisała:

                > imponderabilia22 napisała:
                >
                >
                > > Może dlatego, że mają na tyle taktu, że nie będą się o niego dopraszać. A
                > le swo
                > > je sobie pomyslą.
                >
                >
                > Do d...y z takimi dwulicowymi przyjaciółmi.
                >


                Dlaczego? Ktoś kto się szanuje, chce być godnie traktowany, nie na odwal się, z zachowaniem zasad kultury jest dwulicowy?

                Naprawdę dobrze czulybyscie się, gdyby na proszonej wizycie gospodarz zachowywałby się tak, jakby w ogóle się do niej nie przygotował? Dopiero byłby wysyp postów na forum ...
                • iwles Re: Niegościnność 27.10.22, 12:46

                  no weź może w końcu zdradź, bo ja czekam i czekam, czyje geny ma ta ciotka? Twojej mamusi, czy tatusia.
                  • imponderabilia22 Re: Niegościnność 27.10.22, 15:25
                    iwles napisała:

                    >
                    > no weź może w końcu zdradź, bo ja czekam i czekam, czyje geny ma ta ciotka? Two
                    > jej mamusi, czy tatusia.
                    >
                    >

                    Nie tykaj mojej rodziny. Zrozumiano?
                    • fornita111 Re: Niegościnność 27.10.22, 15:33
                      Oj zabrzmialo groznie big_grin no ale ciotka to chyba z definicji musi byc rodzina ojca, albo matki tongue_out
                      • imponderabilia22 Re: Niegościnność 27.10.22, 16:38
                        fornita111 napisała:

                        > Oj zabrzmialo groznie big_grin no ale ciotka to chyba z definicji musi byc rodzina oj
                        > ca, albo matki tongue_out

                        Nie, ciotka to jest pojęcie nadzwyczaj szerokie.
                    • iwles Re: Niegościnność 27.10.22, 17:39

                      Uuuuuuuuu..... pani groźna 🤣
                      To jak? Czyje geny ma ciotka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka