Bo wczoraj byłam.na wywiadowce dzieciątka, które przedwczoraj bujało. sie w moim brzuchu, a wczoraj miało mawiane wyniki czegoś na kształt próbnych matur.
No i dzieciątko rozwaliło system, zdobywając maksymalne noty ( ze tak ujme) z matematyki, fizyki i chemii ( HOW?!) i wylądowało na drugiej pozycji z przedmiotów humanistycznych ( angielski i historia).
Dzieci - taaakie duże już, rozjaśniają mi życie. Gdy padam na pysk, gdy chce mi się wyć w mozole cholernie trudnej codzienności, one po.prostu tak niesamowicie SĄ.
Bogu dzięki za was, chłopaki

A wczoraj byłam tak bardzo dumną mamą, gdy nauczyciele rozpływali się nad ściskam.umyslem drugorodnego.
No i dookreslily się plany na dalszą ścieżkę edukacyjna- fizyka nuklealrna ( walczy jeszcze troszkę z robotyką).