stokrotka00000
17.12.22, 18:50
Teściowa nie nawiązuje normalnej przyjacielskiej relacji z moimi dziećmi, nie rozmawia z nimi przy stole, nie zadaje pytań, nie interesuje się w ogóle, co się u nich dzueje. byłoby to dla mnie do przyjęcia, niech traktuje ich jak powietrze, gdyby na tym się problem skonczyl. Jednak jedynie zwraca na nich uwagę w sensie negatywnym, kiedy chce skrytykować. Kiedy jest jakiekolwiek nieporozumienie miedzy kuzynami czy rodzeństwem, nic znaczącego się nie dzieje co wymagałoby interwencji dorosłych, rzuca głośno bezsensowne hasła w stylu oni się znów biją, co jest absolutnie nieprawdą i mega niesprawiedliwe. Podsumowując teściowa zwraca uwagę na dzieci tylko wtedy, kiedy może je poniżyć, skrytykować. Widzę, że rodzeństwo męża już nasiąknęlo taka atmosfera i przestaje traktować dzieci jak ludzi.
Ja dla odmiany z małymi członkami rodziny zawsze porozmawiam,pobawię się, poprzytulam, dzieci do mnie wtedy lgną.
Nie oczekuję tego, aby każdy się rozczulał nad moimi dziećmi i kuzynami, ale jak nie ma ochoty spędzać z nimi czasu i rozmawiać, to w każdej sytuacji, a nie uaktywniać się, aby skrytykować, poniżyć.
Pytanie, jak zareagowałybyście, jak znów teściowa powie coś poniżającego nt moich dzieci na wigilii?