Dodaj do ulubionych

Blogi podróżnicze a rzeczywistość

06.03.23, 17:18
Czy ktoś z Was miał okazję skonfrontować opowieści i informacje przedstawiane na blogach podróżniczych i na podróżniczych kanałach YouTube z rzeczywistością na miejscu?

Uświadomiłem sobie, ze jadąc gdzieś raczej nigdy nie sugerowałem się blogiem czy YT, raczej szukałem informacji praktycznych na forum podróżniczym.

Do czego zmierzam: jak nieraz podróżowałem to czytałem wcześniej przewodniki. I nieraz informacje na miejscu rozbiegaly sie z rzeczywistością: a to spokojna rybacka nadmorska osada okazywała sie być bardzo zatłoczonym i hałaśliwym miejscem rodem z Mielna, a to restauracja polecana była słaba, droga a polecone miejsce noclegu miało juz nowe wyższe ceny itp. Ale podróże moje były raczej jak dotąd udane lub bardzo udane i było mało słabych miejsc na wakacje jako takich. I w sumie to najlepsze, najładniejsze m i najfajniejsze miejsca to sie odkrywalo na miejscu samemu a nie według informacji z przewodnika. Zreszta było pare afer ze autorzy przewodnika pisali takie rzeczy o różnych miejscowościach jakby tam nigdy nie byli.

Ciekawe jak to jest z blogami i ich lazurowymi wizjami a rzeczywistością.
Dokonał ktos takiej weryfikacji?
Obserwuj wątek
    • paola.brunetti Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 18:07
      To chyba normalne, że każdy ma swoją wizję i to co się podoba jednemu, dla drugiego może być nieciekawe. Trzeba metodą prób i błędów znaleźć kogoś, kto patrzy na świat podobnie do nas, wtedy jest największa szansa, że się nie wtopi. Poza tym trzeba czytać między wierszami i jak czytasz, że gdzieś można się świetnie bawić, to znaczy że będzie to właśnie takie Mielno, a rustykalny urok oznacza wiochę zabitą dechami. Zdjęcia są dosyć często z filtrami, więc na to też trzeba wziąć poprawkę.
      Osobiście dużo korzystałam z blogów o Włoszech i jeden z nich, nie wiem czy nie najbardziej popularny, zupełnie rozjeżdżał się z tym, co zastałam na miejscu. Teraz wróciłam właśnie z krótkiego pobytu na Sycylii i też opisałabym ją zupełnie inaczej, niż to było na różnych blogach.
      • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 18:15
        O właśnie te filtry! Kolorki czasami są fantastyczne aż nierealistyczne na takich blogach czy filmach.


        Ten blog o Włoszech to Primo Cappuccino? Przyznam szczerze ze we Włoszech byłem kilka razy ale nigdy się tym nie sugerowałem co Ania i zespół piszą.
        • paola.brunetti Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 18:17
          Nie, Italia by Natalia
          • bassino22 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 19:00
            Sycylia rozczarowała? Na blogu Natalii jest cudowna! Oby taka była dla mnie w maju.
            • paola.brunetti Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 19:04
              Nie tyle rozczarowała, co nie zachwyciła. Spodziewałam się takiej trochę Afryki i tak tam było. Tony śmieci walające się na poboczach dróg potrafią zohydzic nawet najpiękniejsze widoki. No, chyba że ktoś nosa z Taorminy nie wystawia, to może ma lepsze wrażenia. Natomiast nasyciłam się słońcem, winem i sokiem z czerwonej pomarańczy i dzięki temu teraz łatwiej znoszę ten syf za oknem wink
              • bassino22 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 19:20
                Ja tylko na majówkę, Katanie omijam, nocleg w Taorminie. To może mnie zachwyci, choć za prawdziwa to nie będzie.
                • simply_z Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:46
                  Bedzie, ta czesc to tez Sycylia, tylko bardziej luksusowa
              • eliszka25 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 20:47
                Też wspominam Sycylię w ten sposób. Uważam, że jest piękna, ale te góry śmieci dosłownie wszędzie. Drogi czasem wyglądały, jak by wiodły przez wysypiska. Gdyby nie to, że mieliśmy domek pośrodku gaju oliwnego z widokiem na dymiącą Etnę, to byłabym rozczarowana.
                • szarmszejk123 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 16:42
                  Tak wygląda całe południesad
                  • eliszka25 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 19:13
                    Tak, wiem, byliśmy kilka razy. Nasz pierwszy raz na Sycylii przypadł jeszcze dodatkowo w okresie jakiegoś strajku śmieciarzy czy coś. To było serio traumatyczne przeżycie - 40 stopni i te góry śmieci.

                    To też jest jeden z powodów, dla którego tak podoba nam się Sardynia. Jest inna, niż południe Włoch, dużo bardziej zadbana i czysta.
                    • eliszka25 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 19:14
                      + 40 stopni miało być
            • koronka2012 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 20:44
              No ja Sycylię słabo wspominam, byliśmy po sezonie - wszyściusieńko było zamknięte na głucho, za to góry śmieci przed każdą luksusową rezydencją sięgały szczytu dwumetrowego ogrodzenia. W morzu przy hotelu pływały meduzy, A w uroczym skądinąd. Cefalu weszłam do morza, ale szybko mi przeszła chęć na kąpiel, jak obok mnie zauważyłam pływająca podpaskę 🤢
              • simply_z Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:45
                Mnie się Modica, Ragussa, Syrakuzy i Taormina-bardzo podobaly i bylo czysto. Katania-specyficzna i brudna. Etna i schronisko pod nia super. Mam plan wejsc na wulkan w maju-jesli sie tfu tfu uda. Zachodnia czesc faktycznie brudna
              • narita04 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 10:57
                Mam identyczne wspomnienia z Cefalu 😝
    • ichi51e Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 18:45
      nie wiem czy na temat ale każdy kto miał okazje odwiedzić JP osobiście miał niezłą polewkę z książki Pawlikowskiej...
      • palacinka2020 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 18:52
        JP??
        • ichi51e Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 18:54
          Japonię
    • jkl13 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 18:51
      Planując podróż gdziekolwiek zaczynam zawsze od przewodników National Geographic - zarówno artykułów w necie jak i tradycyjnych, papierowych. Dopiero potem sięgam do blogów podróżniczych. Sprawdzam informacje z kilku źródeł i wybieram to,co chciałabym zobaczyć. Nigdy nie nacięłam się jakoś spektakularnie, raczej informacje z netu sprawdzały się w rzeczywistości, choć odbiór mogłam mieć zupełnie inny niż autor bloga (np. Jedno z białych miasteczek w Andaluzji określone na blogu jako dziura zabita dechami i niewarte zobaczenia było faktycznie dziurą zabitą dechami i przez to było obłędnie piękne.)
    • riki_i Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 19:04
      bywalec.hoteli napisał:

      > Czy ktoś z Was miał okazję skonfrontować opowieści i informacje przedstawiane n
      > a blogach podróżniczych i na podróżniczych kanałach YouTube z rzeczywistością n
      > a miejscu?
      >
      > Uświadomiłem sobie, ze jadąc gdzieś raczej nigdy nie sugerowałem się blogiem

      Ooo, to duży błąd! Możesz nadrobić. Bloger "ucieczka do raju " i odcinek 'jak kupiłem żonę na slumsach ' 😀
      • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 19:54
        Sugerujesz wyprawę podróżnicza po żonę? 😀
        • riki_i Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 13:48
          Nie wiem, nie wiem, pan patus Damian Drążek ponoć zadowolony. Był nawet ze swoją żoną ze slumsów bohaterem głównego filipińskiego talk show.
          • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 13:52
            Nie chodzi mi Riki o podróżowanie w stylu twoich wspomnień z lat 90-tych 😀
            • riki_i Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 14:05
              Damian podróżuje dzisiaj i ślub też wziął dzisiaj.
      • sol_13 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 22:46
        A ten znowu swoje...
        • sol_13 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 22:47
          Czy razem z żoną kupił karła?
    • panna.nasturcja Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 19:14
      Przewodniki lonely planet.
      Przy czym wiadomo, że trzeba zwracać uwagę na datę wydania i brać poprawkę na ceny.
      • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 19:53
        Ja to zwykle korzystałem z przedodnikow „Bezdroża” a czasem z Pascala.
    • angazetka Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 20:04
      bywalec.hoteli napisał:

      >. Zreszta było pare afer
      > ze autorzy przewodnika pisali takie rzeczy o różnych miejscowościach jakby tam
      > nigdy nie byli.

      Bo czasem nie byli...
    • fragile_f Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 20:10
      Taaaa, pare razy poszlam coś zjeść do znalezionej na blogasku restauracji i zawsze był to niewypał.

      Za to zawsze czytam recenzje hoteli/airbnb i dokładnie oglądam zdjęcia. Generalnie to wiem czego szukać/unikać i wpadek zaliczam stosunkowo niewiele.

      Czytanie recenzji ma też wartość dodana: niektóre są absolutnie genialne big_grin raz trafilam na opis ducha, który straszy na którymś piętrze - na koniec recenzji autor dopisał, żeby absolutnie nie rezygnować z tego powodu, bo duch jest w sumie bardzo dobrze wychowany i można się wyspać big_grin
      • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 20:40
        fragile_f napisała:

        > Taaaa, pare razy poszlam coś zjeść do znalezionej na blogasku restauracji i zaw
        > sze był to niewypał.
        >
        > Za to zawsze czytam recenzje hoteli/airbnb i dokładnie oglądam zdjęcia. General
        > nie to wiem czego szukać/unikać i wpadek zaliczam stosunkowo niewiele.

        Nie wyobrażam sobie szukać knajpy gdzies tam
        • engine8t Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 20:58
          Prawdziwy mezczyzna przeciez nikogo nie slucha ani o rady nie pyta?

          Co do knajp to zawsze zasiegam rady w hotelu. A w dobrej restaracji wybieram "house wine" . Tu nigdy nie mialem problemow poniewaz i hotele i restaracje nie chca aby klient byl niezadpowolony z ich rady.
          • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 21:33
            Skąd ludzie w hotelu w nim zatrudnieni maja znac się na knajpach w danej miejscowości? Polecają Ci tylko to co znają albo co maja $$$ za polecanie XD. Co do wina drogi Enginie, to Akurat „home wine” to z jakości nie słynie tongue_out
            Ciebie to traktują po prostu jak Amerykanina. Niezbyt rozgarniętego, niezbyt mającego wiedzę o świecie ale mającego $$$.
            • engine8t Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:07
              Czyzbys podejrzewal ze pytam sprzataczke czy tego co walizki nosi?

              A ci w recepcji najczesciej albo maj liste albo mieszkja w okolicy i znaja a jak nie to prosz kogos innego o pomoc.
              Wyobrazsz sobie ze doradzasz klientow a ten wrac po paru godzinach i przed Teoim szefem moi ci jaka to mu rade dales?
              Wlasnie sie mylisz - w porzadnych restauracjqch wybiera sie dobre wina jako "house wine"
            • magdallenac Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:10
              Nie Bywalec. Nie żebym się lubiła zgadzać z Enginem, ale nie ma co porównywać USA do Europy. W Stanach, w dobrej restauracji, jeśli ta oferuje coś takiego jak house red lub white, to jest to z reguły w miarę dobre wino. Żadna przyzwoita restauracja nie będzie pod swoim imieniem promować podłego sikacza.
          • fragile_f Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 21:42
            W hotelu polecą knajpę która szef kazał im polecić.

            Home wine litościwie nie skomentuje.
            • engine8t Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 22:54


              Nie w hotelach masz consierge i nwet jak oni mowi co szef kazde to szef nie radzi nic zlego bo
              I szef dba o reputacje.... sprawdzone na sobie setki razy.

              Widzisz, House Wine to w 99% wino z listy win to najczesniej nie to najtansze


              No tak, zapomnialem ze byc moze my tu rozmwaiamy o roznycv ktegoriach hoteli i restauracji.
              • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:08
                Lokale które odniosły sukces i maja powyżej 500 pozytywnych opinii moga stać się ofiara własnego sukcesu, bo wszyscy tam wala i czekasz na danie w nieskończoność albo nie ma wolnych stolików.
            • magdallenac Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:05
              Fragile, ja akurat jestem z tych, którzy do knajpy nie pójdą bez wcześniejszego rekonesansu, czy rekomendacji, bo nie chcę marnować kasy, a przede wszystkim kalorii😉. Przy czym nigdy nie są to rekomendacje bloggerskie, czy influencerskie, bo te nigdy nie są rzetelne. Ufam natomiast staremu poczciwemu googlowi - jeśli knajpa ma powyżej 500 rekomendacji i średnia jest powyżej 4.5 będzie Ok, tak samo zawsze ufam consierżom w hotelach - przecież dla nich dobre rekomendacje to zadowolony klient, który wróci po kolejne, a z tym wiąże się dodatkowa gratyfikacja. Tyle, że te usługi działają zupełnie inaczej u nas i inaczej w Europie. Teraz kwestia house wine - dobra restauracja nigdy nie sprzeda podłego sikacza jako house wine.
              • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:09
                Magdalena, Lokale które odniosły sukces i maja powyżej 500 pozytywnych opinii moga stać się ofiara własnego sukcesu, bo wszyscy tam wala i czekasz na danie w nieskończoność albo nie ma wolnych stolików.
                • magdallenac Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:12
                  Jeśli pozwolą sobie na to, aby stać się ofiarą własnego sukcesu nie będą się nim długo cieszyć, bo z 4.5, bardzo szybko spadną w rankingu do 3.0 i tyle będzie z sukcesu.
                  • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:35
                    Tak się nie stanie, bo nie bedzie aż tak dużo negatywnych wpisów by obniżyć ocenę na googlu z 4.5 na 3.
                    Poza tym duzo opinii na googlu i fejsie jest po prostu fałszywa - tworzą je albo sami właściciele albo agencje reklamowe zajmujące się tzw. marketingiem szeptanym - maja one po kilkadziesiąt - kilkaset fałszywych profili i piszą durni agenci pochwały.
                    Patrzę głównie na opinie negatywne, również na reakcje właściciela - jeśli bedzie się kłócił z klientami i udowadniał im ze sie myła jak poznański Tomasz od pomidorów - znaczy ze cos jest nie tak z lokalem i właścicielem, patrzę tez na średnie opinie, bo wśród negatywów będą tez pieniacze.

                    Bywa tez tak ze lokal ma problemy np z obsługa albo z jakością dan - wpisze to ładnych kilka osób ale te negatywy są szybko zasypane fałszywymi pozytywkami.

                    Generalnie opieranie się na opiniach w internecie to naiwność.
                    • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:40
                      Poza tym wiem jak się robi dobra pizzę, potrafię to i w takim kraju jak Włochy to naprawdę nie jest trudne, ten kraj żyje kuchnia prosta a smaczna, do pizzy rzymskiej nawet nie potrzeba pomidorów; nie potrzebuje jechać specjalnie do lokali które maja 9,99 na trip advisorze od 2000 reviews, wystarczy pierwsza lepsza wyglądająca przyzwoicie pizzeria na Zatybrzu 😀
                      • magdallenac Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:41
                        Pizza w Rzymie to był tylko szybki przykład.
                        • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:06
                          Przykład napompowanej opinii w google miejsca które kiedyś odwiedziłem i pomimo pięknego otoczenia gospodarze byli po prostu niegościnnie, skąpi i niemili co potwierdziło wiele innych opinii

                          „Fantastyczne miejsce, idealne na pobyt z dziećmi, dla tych którzy chcą odpocząć na wsi, z dala od tłumu, bez zasięgu telef.
                          W każdym kącie widać, ile serca wkładają gospodarze w to miejsce. Świetne zajęcia dla dzieci, na miejscu także zaklinacz koni- serio serio! piękne, zadbane zwierzęta, smaczna kuchnia, własne wypieki, pieczywo sery, no i legendarna -wędzona rybka pana taty smile
                          My bardzo dziękujemy za idealne wakacje i gratulujemy fantastycznego miejsca.
                          Ps. Nie wybieraj … jeśli nie chcesz czuć się częścią tego miejsca, masz problem ze zdejmowaniem butów w domu, sprzątaniem po sobie i respektowaniem - także przez Twoje dzieci prostych i potrzebnych zasad jak np. szacunek do zwierząt.
                          To nie jest hotel, my czuliśmy się jak goście w czyimś, pięknym domu.”
                          • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:08
                            A to trudna do zauważenia w potoku slodkopierdzacych opinii „wspaniałe, cudownie”, która wydaje mi się być prawdziwa:

                            „Bardzo urokliwe miejsce, zadbana posiadłość Możliwość jazdy konno....niestety ciężko było się do prosić o to i to tyle z plusów....
                            Bardzo słabo z jedzeniem.....choć śniadanie w miarę przyzwoite, to już obiadokolacja bardzo słaba. Brak jakiego kolwiek wyboru ewentualnie między pierogami ruskimi A z mięsem. Tym bardziej jeśli jest duża grupa.Trudno aby wszyscy byli amatorami pierogów i to z surówką😂 ,a kolejna obiadokolacja zupa i gołąbki. Po za tym przydało by się coś po między śniadaniem A obiadokolacją.„
                        • engine8t Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 01:11
                          W porownaniu do naszych - kazda pizza w Rzymie jest dobra LOL
                          A jak nie to jest to dobry punkt odniesienia do pozniejszysch wsponien...
                          • simply_z Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 14:59
                            Nie nie. Najgorsze swinstwo jakie zjadlam w zyciu, to byla wlasnie pizza kolo Panteonu, na swoje usprawiedliwienie dodam, ze bylismy bardzo glodni i nie chcialo nam sie juz szukac czegos"lepszego".
                    • magdallenac Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:40
                      Nie staram się nikogo do niczego przekonać. Jem w knajpach bardzo często i stosuję moją strategię od dawna - polecenia z hotelu, Google, grupy na Fejsie. Bardzo rzadko zdarza mi się wtopić z wyborem.
                      • engine8t Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 01:14
                        Jak widze duzo ludzi w restauracji albo w zagranicznej (jak meksykanska czy tajska) duzo "lokalsow" z trj nacji tzn ze miejsce dobre smile
                      • nenia1 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 17:56
                        magdallenac napisała:

                        > Nie staram się nikogo do niczego przekonać. Jem w knajpach bardzo często i stos
                        > uję moją strategię od dawna - polecenia z hotelu, Google, grupy na Fejsie. Bard
                        > zo rzadko zdarza mi się wtopić z wyborem.


                        robię tak samo i jak dotąd nie narzekam.
                • engine8t Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:25
                  Ja mam dookola restaracje ktore maja bardzo wysokie ratings i mase reviews ale ja bylem zaszokowany co oferuja. Genralnie i tylko generalnie te on-line reviews cos ta mowia czy to jest powyzje OK czy ponizej ale detaly to juz bardzo osobista sprawa.
                  Co innego restaracjie w okolicy i kiedy mam czas alalizowac ale jak jestem w podrozy to ni etrace czasu na szukanie - zdecydowani epreferuje zapytac loklanych i tym sie kierowac. Nawet jak nie jest to super to cigale to jest to co lokalni preferuja a na tym polega podrozowanie aby poznac zwyczje lokalne.
                  No a jak pisalem - hotele albo daj co duga liste albo polecja i zwykle nie jest to dalekie od rzeczywostosci.
                  Jak restauracja jest super popularna to czesto warto czekac a najlepiej zrobic rezerwacje - a jeszcze lepeiej jak ci to zrobi Hotel.
                  • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:29
                    Ty Engin wpisz się w moim watku o Scout. Na naszym „garażowym” forum
                  • kk345 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 11:13
                    Nie dogadasz się z bywalcem, bo ty i magda piszecie o hotelach na pewnym poziomie, a on odpowiada historyjkami z podpoznańskiej agroturystyki. Inna galaktyka po prostu.
        • fragile_f Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 21:44
          No to po co pytasz?
          • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 22:11
            fragile_f napisała:

            > No to po co pytasz?

            Chodzi o sugestie knajp czy kawiarni - nie będę przemierzał Rzymu czy Florencji w poszukiwaniu restaruacji czy kawiarni która poleca blogger, zwłaszcza ze może to być „współpraca”.

            Jest nawet taka moda na grupie kawowej gdzie ludzie pytają „Gdzie dobre espresso na Teneryfie?”. Gdzie dobre cappucino w Bangkoku?
            Idiotyzm albo lans.
            • magdallenac Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:21
              Ale wtedy lądujesz w pierwszym lepszym przybytku - jedzenie jest średnie, lub beznadziejne, a ty masz tylko poczucie, że zjadłeś byle co i tylko wydałeś kasę. Jeśli już mam jeść pizzę w Rzymie, to przekopię internet i znajdę najlepszą pizzę - na grupach fejsbukowych, googlach i po hasztagach. Ale to ja, ja uwielbiam jeść i wolę w ogóle nie zjeść, niż zjeść coś podłego, czy przeciętnego.
              • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:36
                Najlepszą pizzę rzymską w Rzymie jedliśmy w pewnym ukrytym nieco miejscu gdzie trafiliśmy przypadkiem smile
          • kk345 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 11:14
            fragile_f napisała:

            > No to po co pytasz?
            >
            No pyta w internecie, bo internet kłamie, czego nie rozumiesz? big_grin
    • eliszka25 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 20:37
      Można powiedzieć, że skonfrontowałam bloga „Italia poza szlakiem” z rzeczywistością, bo od kilku lat posiłkuję się nim w naszych wyjazdach na Sardynię. Dzięki autorce bloga odwiedziliśmy więcej ciekawych miejsc niż znaleźlibyśmy sami. Nie kieruję się ślepo tym, co ona pisze. Bywa, że niektóre miejsca opisywane na blogu z zachwytem klasyfikujemy jako „absolutnie nie dla nas”. Jednak blog jest bardzo dobry. Dziewczyna jest zakochana we Włoszech, mówi po włosku, dużo wie o kraju i podróżuje z miejscowymi. Często w miejsca mało turystyczne, ale piękne. To dzięki niej odkryliśmy Sulcis na południowo-zachodnim krańcu Sardynii i się w nim zakochaliśmy.

      Dla mnie ten blog jest bardzo wiarygodny i nigdy nie zdarzyło nam się, że coś z opisu na blogu nam się spodobało, a na miejscu było rozczarowanie. Magda nigdy nas nie zawiodła.
    • claudel6 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 21:16
      korzystam z blogów podróżniczych non-stop. tylko jeden śledzę stale, ale inne to po prostu wyskakują mi z wyszukiwania z google'a. jak jadę np. na Sardynię to wrzucam "Sardynia blog" i mam. dla mnie blogi są o niebo lepsze niż przewodniki, które też zawsze kupuję, ale raczej z przyzwyczajenia. są bardziej aktualne, mają realne informacje, proponują fajne trasy, mają masę praktycznych porad - np. włącznie z tym, że do jakiegoś kraju trzeba brać dolary nie starsze niz ten i ten rok produkcji. i wcale nie cierpią na koloryzowanie - wiele blogów stara się opisywać realne wrażenia. z tym, że mówię o blogach, nie o instagramie, instagram jest specyficzny.
      • claudel6 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 21:17
        poza tym jeśli chodzi o pewne regiony, to nie da się kupić o nich sensownego przewodnika. jak np. chcę zwiedzić Góry Sowie, to mam kilka blogów pasjonatów gór albo Dolnego Śląska, którzy dobrze opisują ten region.
        • simply_z Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:42
          O górach sowich jest fajnych książek, np. o.kompleksie Osówka i Olbrzym.
      • quendi Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 18:10
        Co oglądasz? Moi blogerzy akurat nigdzie nie pojechali.
    • kafana Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 21:48
      Dla mnie mega pomocne.
      Te które czytam wcale nie lukrują.
      Patrze na dzieciowe, często na profile osób, które żyją w danym kraju, miejscu, miescie.
      Jak szukam knajpy to patrze na ludzi co zajmuja się kulinariami. Jak idę w góry to czytam tych co chodzą. Są jeszcze oceny w googlach itd.
    • barattolina Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 22:42
      Blogi podróżnicze są jedna z moich inspiracji.
      Zazwyczaj jeżdżę właśnie tam, gdzie są/byli moi ulubieńcy blogowi. W miejsca które chciałabym odwiedzić, a ktore znam z ich relacji wplatam w swoją podróż.
      Układam plany z przewodnikiem Lonely Planet.
      Jest mnóstwo miejsc ktore odwiedziłam dzięki blogom i zawsze na miejscu jest inaczej, niż myslalam ze będzie. Nigdy jednak sie nie zawiodłam. W zasadzie to zawsze jest naprawdę super.
      • quendi Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 18:12
        Polecisz, kogo oglądasz? Moi ulubieńcy akurat nigdzie teraz nie jadą, a ulubieniec wrzuca raz na tydzień. A uwielbiam podróże palcem po mapie wink
    • simply_z Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:39
      Znam trochę z innej strony...pewna para podróżująca z dziećmi w średnio fajny sposób opisała miejsce, które z racji współpracy z nimi (branża turystyczna) znam naprawdę dobrze. Tekst na blogu był dość chamski-nieładnie podsumowujący pracowników i roił się od błędów. Oczywiście komentarz prostujący -wykasowany. Podchodzę ze sceptycyzmem
      • magdallenac Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 06.03.23, 23:43
        Bo pewnie miejsce nie zgodziło się na to, aby opłacić za „inflencerów” rachunek. Stara sztuczka.🤦🏻‍♀️
        • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:02
          magdallenac napisała:

          > Bo pewnie miejsce nie zgodziło się na to, aby opłacić za „inflencerów” rachunek
          > . Stara sztuczka.🤦🏻‍♀️

          Takie wymuszenie?
          Lepiej niech tacy ibfluenceerzy uważają bo przyjdzie do nich Dżochar z Bidziną i będą śpiewać inaczej jeśli właściciel zna takich…
        • simply_z Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 00:04
          Takie historie też się zdarzały ale to chyba było coś innego. Rozumiem, że mogło im się nie podobać, miejsce też specyficzne ale...dziwne to było.
    • nenia1 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 07.03.23, 18:02
      korzystam, ale najczęściej w wymiarze praktycznym, typu czy są kolejki do kas, gdzie zaparkować itp. Subiektywne odczucia bywają zwodnicze, tak na plus, jak na minus. Bo na ostateczny odbiór miejsca wpływają różne zmienne od pory roku, poprzez pogodę, na towarzystwie kończąc, bo to że ludzie mają różne gusty pomijam, jako oczywistość. Najczęściej wybieram jednak sama sugerując się zdjęciami, filmami, forami tematycznymi jak również opiniami na bookingu czy googlu.
    • aghula Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 07:26
      Tez korzystam w wymiarze praktycznym. Choć w sumie rzadko, ja to w ogóle jestem taka słabo przygotowująca sie do wyjazdów. Na miejscu sprawdzam.
      Polecenia restauracji - najczęściej od znajomych. Na blogowych poleceniach się często zawodziłam, jednak oczekiwania i podejście możemy mieć rożne. A znajomych znam smile
      Plus polecenia z recepcji, od concierge - plus rezerwowanie stolika przez hotel.
    • klaramara33 Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 11:02
      To normalne,że są rózne spostzreżenia. Pamięć również zawodzi .
    • login.na.raz Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 11:31
      Moja koleżanka kiedyś napisała na konkurs artykul do gazety o jakiejś malowniczej miejscowości, w której się było. Artykuł napisała, nawet coś tam wygrała, jej tekst został wydrukowany. Jak się czytało, to miało się ochotę tam pojechać.
      Problem tylko taki,że koleżanka nigdy w tej miejscowości nie była.
      • bywalec.hoteli Re: Blogi podróżnicze a rzeczywistość 08.03.23, 11:35
        nieźle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka