Dodaj do ulubionych

Pracoholik jako partner

22.03.23, 15:12
Czytam to ostatni wątek i dochodzę do wniosku, że to mega destrukcyjne dla pary. Dalybyscie radę z takim wytrzymać? Ja chyba nie. Któraś z dziewczyn tu napisała, że może partner innej próbuje dorównać młodszym czy tam sięgnąć po awans. Dla mnie żałosne i smutne.Widzę, że jednak dogranie priorytetów jest bardzo ważne. Ale mnie nigdy nie pociągałoby bycie muzą geniusza czy inne takie. Wręcz włącza mi się sygnał: uciekaj! A Wy jak macie?
Obserwuj wątek
    • asfiksja Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 15:37
      No nie odkrywasz Ameryki, że życie z osobą uzależnioną to żaden cymes, szczególnie jeśli tkwi się głęboko we współuzależnieniu.
      • extereso Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 15:44
        Tak, ale jak czytałam posta dziewczyny w tej sytuacji to dotarło do mnie jakie to bolesne. Nie pisze, żeby odkryć Amerykę, tylko posłuchać o Waszym podejściu do tematu albo doświadczeniach.
    • bi_scotti Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 15:42
      Kochanie workaholic nie jest latwe wink Aczkolwiek z czasem, z latami, czlowiek uczy sie nawigowac takim egzemplarzem, channel potrzeby takiego goscia tak zeby mogl sie wyzywac zadaniowo w poczuciu spelniania obowiazkow z nadmiarem i dla korzysci wszystkich dookola. To be honest, mimo wszystko, tzw. smierdzacy len jest chyba jednak bez porownania gorsza opcja jako partner. Of course, najlepsze jest zawsze happy medium, ale nie kazdy jest lucky zeby tak wlasnie ulokowac uczucia big_grin Life.
      • extereso Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 15:45
        Ha nawet mi miło było zobaczyć to kochanie. I gratuluję cierpliwości ⭐
        • bi_scotti Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 15:58
          Kiedys tam krazylo jakies takie powiedzonko, ze nie kocha sie za cos a mimo czegos ... smile Tak to i z tym workaholic, ktory wszak i mnie kocha nie za to jaka jestem amazing & fantastic ale mimo tego, ze ... well ... this or that wink Z jednaj strony masz racje - sztuka przetrwania, ale z drugiej - how else? smile Life.
      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:48
        To tak samo jak żona alkoholika - uczy się nim nawigować (i chować mu wódkę), żona uzaleznionego od narkotyków oraz zona seksoholika. Kazdego mozna kochać. Pytanie czy warto z takim czas i zycie tracić..
    • waleria_bb Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 15:49
      Nie wytrzymałabym. Nie byłam może z pracoholikiem (nie umiem stwierdzić, znajomość ledwie roczna). Byłam z facetem mającym wieczne nadgodziny, dłubiącym przy pismach w weekendy, który od x lat nie był na wakacjach i to wszystko robione z myślą, że kiedyś się dorobi, kiedyś będą z tego konkretne pieniądze, ale teraz trzeba harować. Krótko wytrzymałam, bo od życia oczekuję też przyjemności, wyjść, wyjazdów tu i teraz, bez odkładania. Oczekiwałam też tematów innych niż praca, a jeśli żyje się tylko w kieracie obowiązki domowe-zawodowe, ciężko o inne.
    • mysiulek08 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:04
      ja bylam tongue_out uwazalam, ze tylko ja i ja zrobie wszystko najlepiej, ze beze mnie firma padnie (no i padla), ex dosc szybko zaczal to wykorzystywac i jemu sie 'pracoholidztwo' jakos skonczylo

      dlugo mi zajelo przestawienie na inny tryb
    • daniela34 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:05
      A mnie najbliżej do stanowiska asfiksji. Pracoholizm to nałóg i jak w przypadku innych nałogów - w przypadku niechęci do leczenia po prostu bym odeszła.
      • extereso Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:11
        Ja też. Ale kiedy są dzieci, to jeszcze inna krzywda. One nie powinny widzieć, że dla ojca ważniejsza niż wywiadówka i puszczanie kaczek jest praca. No nie. Oczywiście partnerka też nie, ale to już jej wybór.
        • bi_scotti Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:19
          Co czlowiek, to historia smile Moj osobisty workaholic "musi" prace, dom, dzieci, naprawy, pomoc koledze etc. etc. etc. Co cierpi? Sen, relax, slodkie nicnierobienie uncertain Of course, my na tym wszyscy korzystamy (jak ex Mysiulka) i moglibysmy tego naszego workaholic wykorzystywac/wykorzystac do ostatniej kropli krwi & potu z jego przyzwoleniem a wrecz jego pelna radoscia no ale wszystko ma swoje granice - lubimy tez gdy sie da na chwile usadzic w fotelu albo ululac na hamaku bez zadnych (samo-narzuconych!) duties & responsibilities wink Czasem sie daje tak usadzic & ululac - peace on earth big_grin Cheers.
          • asfiksja Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 19:51
            Eee, jeśli "musi" też dom, dzieci i kolegów to po prostu taki bardziej życioholik niż pracoholik. Prawdziwy pracoholik dzieci, domu, kolegów praktycznie nie potrzebuje (partnerki potrzebuje instrumentalnie, do ułatwiania pracy).
            • extereso Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 19:58
              Właśnie
          • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:50
            No to nie jest pracoholikiem. Myslisz pojęcia...
          • aandzia43 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:06
            To nie pracoholik, to bardzo aktywny i odpowiedzialny człowiek. Znam takiego mężczyznę, poza pracą, awansami, kształceniem się, budowaniem domu i dopieszczaniem go dbał jeszcze o rodzinę, bardzo dbał. Bywał nieznośny kiedy zapędzał się w te aktywności, miał skłonności do autorytaryzmu ale nie tracił z pola widzenia ludzi i relacji z nimi. Emocje związane z relacjami napędzały go w stopniu nie mniejszym od pracy i ambicji. Pracoholik ucieka przed wszystkim właśnie w pracę, on nie uciekał, a nawet był bardziej zaangażowany w życie rodzinne niż reszta mężczyzn z jego pokolenia. Chyba trochę przypomina mi twojego męża smile
        • jdylag75 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 21:39
          Jestem dzieckiem pracoholiczki, nie ma czego zazdrościć, miałam bardzo samotne, samodzielne i pracowite dzieciństwo i młodość, jestem bardz zaradna, pełna poczucia winy, ze mamusia się zaharowywała a ja taka niewdzieczna. Na wywiadówki chodziła siostra, majtki kupował tata, który też był wciągany w zadania mamusi i całkowicie anektowany. Po latach mama załamuje ręce, że nikt koło niej nie mieszka, rzadko dzwoni, ciekawe dlaczego.
    • primula.alpicola Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:40
      Mam pracoholika, jakoś z tym żyję.
    • kropkacom Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:45
      Może też być że tego wymagają od niego w pracy. Jest też wielu ludzi którzy po prostu nie chcą wracać szybko do domu. Z różnych powodów. Niekoniecznie musi chodzić o typowego pracoholika.
    • ruscello Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:47
      Uciekłam od pracoholika, choć była wielka miłość. Chciałam mieć dzieci w ciągu kilku lat, więc zaczęłam patrzeć na niego pod innym kątem. On niby chciał mieć 3-4 dzieci i ktoś musiałby je wychowywać. Wyobraziłam to sobie i odeszłam 🙈
      • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 17:37
        a nie to patologia byla jesli nawet weekendow nie spedzalby z dziecmi. to juz fiksum dyrdum a nie pracoholik jesli nawet cale weekendy siedzi w robocie. To sie leczy.

        Ja rozumiem pracocholik= dlugie godziny a nie caly tydzien non stop
    • em_em71 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:47
      Zależy jaka praca i płaca. Ja nie narzekam. Z dwojga zlego wolę pracoholika niż lenia.
      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:53
        Czyli facet to bakomat? Moze siedzieć 24h/dobe w pracy byle na koncie było odpowiendio dużo zer?
        • mae224 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:52
          jak to mówią: lepiej płakać w mercedesie niż …
          też wolę pracoholika niż obiboka. wink
    • srubokretka Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 16:56
      jakby mial 90 i milony $ to niech sobie bedzie pracoholikiem. ;D
      a na powaznie, to chyba mi nie przeszkadza. Mysle, ze na stare lata to i tak mniej nam potrzeba towarzystwa meza/zony (obserwacja par 50+)
      • extereso Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 17:40
        Chyba odwrotnie
        • srubokretka Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:56
          odwrotnie? To skad ci samotni ludzie, po rozwodach?
          i po co takie wynalazki jak poduszki do przytulania, nowoczesni pustelnicy, ludzie do wynajecia, sztuczne lale, wibratory, psycholodzy, turystyka "towarzyska", "adoptowana" siostra/brat ........ www.youtube.com/watch?v=0kqqD9qYGqM
          nie ma co zaklinac rzeczywistosci.
          • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 15:00
            Piszę o potrzebach tych ludzi których znam.
          • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 15:59
            Srubokretka ale to tez sie z wiekiem zmienia.
            • srubokretka Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:28
              mozesz to rozwinac?
              Moje babcie, moje cioteczne babcie skonczyly zycie samotnie. Mezowie umarli wczesniej, dzieci rozjechaly sie po swiecie. 2 poklenia pozniej i jest duuuzo gorzej.
              Od kilku miesiecy boje sie do ciotek dzwonic, bo kazda mi na meza narzeka. Jeden od kompa uzalezniony, drugi odzywa sie milo tylko do sojego rodzenstwa na innych warczy, ze az wstyd kogos do domu zaprosic, inny len i nic mu sie nie chce, 4go wszstko boli i tylko jeczy, 5go po powrocie z zagranicy ciezko tolerowac, bo sie praktycznie nie znaja, 6go dopadla zmiana charakteru i jest nie do zycia, a plany emerytalne dotyczyly malediwow itp....... i tak dalej i dalej z 2 kontynentow.
              Ciesze sie, ze macie inne doswiadczenia, moja rodzina ma niestety niezbyt optymistyczne, a znajomi to tylko rozwody, choroby, dzieci z dysfunkcjami.
              Trzeba jednak wziac pd uwage, ze ja nie mam plytkich relacji z osobami, ktore znam. Pewnie dlatego pracoholik jest dla mnie ok, i kiedys sama nim bylam.
      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:55
        NO to może własnie trzeba spędzac więcej czasu razem a nie zyć jak współlokatorzy...
        • srubokretka Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:47
          Chcesz to ludziom to tlumacz, ja tam juz nawet na forum przestalam radzic tak jak wczesniej. Mi nie zalezy, zeby ludzie ze soba wiecej czasu spedzali, niech sobie robia co chca.
    • imponderabilia22 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 17:00
      Zależy. Od pracy i partnerki.
      Jeżeli pracoholizm jest wynikiem tego, że praca jest jego pasją i sa efekty tego pracoholizmu w postaci namacalnych, realnych dochodów/osiągnięć/profitow/satysfakcji to dla mnie to jest ok, podziwiam takiego czlowieka.

      Jeśli partnerka niezbyt pracowita, ambitna, byle co jej się szczęścia wystarczy, no to nie wytrzyma z kimś takim. Myślę, że bardziej sprzyjająca będzie kobieta z pasją, zainteresowaniami, ambicją.

      A jeśli zostawanie w pracy lub nadgodziny wynikają z braku organizacji pracy własnej, braku szacunku do własnego czasu, braku asertywności to to zwykłe frajerstwo jest.
      • waleria_bb Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 19:50
        Jeśli partnerka niezbyt pracowita, ambitna, byle co jej się szczęścia wystarczy, no to nie wytrzyma z kimś takim. Myślę, że bardziej sprzyjająca będzie kobieta z pasją, zainteresowaniami, ambicją.
        Nie zgadzam się z tym zupełnie, bo w pewnym momencie taka kobieta z pasją i zainteresowaniami może odkryć, że partner pracoholik jest dla niej nieciekawy, nie ma wspólnych zajęć, rozmów innych niż praca.
        • asfiksja Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 19:53
          No taka kobieta z pasją to prędko wpadnie w pasję (szewską), że jednoosobowo obsługuje całe życie rodziny, żeby pan mógł realizować swoje uzależnienie.
          • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 09:01
            Wiesz to zależy. Mam taką ciotkę, która uważa, ze pana Boga za nogi złapała. Wujka całymi dniami nie było w domu, na koncie grubo. Miała nianię, sprzataczkę, kase na wszystko...jakoś tak jej nie przeszkadzało, ze w domu go nie było, dzieci ojca nie znają. Grunt, ze ona nie musiała pracować, kupowała najdroższe kiecki i ma duzy dom...Zięć (który zarabia ok ale konczy prace o tej 16 wraca do domu i bierze dzieci na spacer czy basen) jest niedojdą.
            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:26
              Niekoniecznie. Moze wlasnie ambitna, majaca wlasna prace i wlasne zycie osobiste.
              • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:45
                Ale to wtedy nie tworzymy związku. Albo jestem w związku ( u mnie jeszcze są dzieci i zwierzeta) i wspólnie zyjemy albo sobie zyjemy osobno.
                Każde z nas ma swoją pracę ale jesteśmy kimś więcej niż współlokatorami. Oboje jesteśmy rodzicami
                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:33
                  Wiekszosc zwiazkow to wspolokatorzy. My jak sie widzimy to razem spedzamy czas aktywnie a nie pasywnie.

                  Wiem jak wyglada ojcostwo wiekszosci ojcow: z nosem w TV lub komputerze.
                  • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:35
                    Znowu ogólniasz. Nie wiem na kogo trafiłaś, ze wisiał na tobie wiecznie. Albo gdzie wyrosłaś, ze wszysckie związki to współlokatorzy...ale współczuje.
                    My spedzamy aktywnie : spacery, wspólne wakacje, rowery, wycieczki a także pasywnie- leżenie i nic nie robienie na tarasie albo na kanapie przed netflixem.
                    Ciekawe skąd znasz "wiekszość ojców". Moj mąż zajmuje sie dziecmi na równi ze mną. Teraz ja koncze zlecenie, on pojechał z młodszą do logopedy potem idą jeszcze do parku. I zdradzę ci tajemnice, wiekszość znajomych ma tak samo.
                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:45
                      Pytanie tylko skad takie spozycie alkoholuii piwa i emisja TV w Polsce czy w Uk itd hmm?
      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:58
        Napisałabym raczej: jeżeli partnerka traktuje faceta jak bakomat, to jej to pasuje.
        Raczej mało ambitna, pracowita bedzie wisieć na takim pracoholiku...
      • evening.vibes Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 09:43
        imponderabilia22 napisała:
        > Jeśli partnerka niezbyt pracowita, ambitna, byle co jej się szczęścia wystarczy
        > , no to nie wytrzyma z kimś takim. Myślę, że bardziej sprzyjająca będzie kobiet
        > a z pasją, zainteresowaniami, ambicją.

        A co do tego ma ambicja? W związku się jest po to, żeby z kimś BYĆ - jak ktoś woli pracę od ciebie to związek nie ma najmniejszego sensu.

        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:27
          Evening, definiujesz zwiazek przez swoja perspektywe. Ja lubie ludzi i zwiazki ale nie chce spedzac z jakimkolwiek facetem non stop czasu. Najlepiej sie czuje gdy jest to tylko pare godzin wieczorem dziennie i popoludnia w weekendy. Mnie do szalu doprowadzaja scisle zwiazki.
          • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:38
            Ale czy wasze dziecko też ma takie zdanie?
            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:04
              Dziecko przeciez chodzi na plywalniez na tutoring na to i owo w godzinach pracy ojca. A wieczorem oczywiście ze sie widza.

              Poza tym jak ci juz mowilam jestem pewna na bank ,ze wiekszosc ojcow nie pracocholikow nie spedza tyle czasu z dzieckiem co ojciec mojego dziecka. On spedza aktywnie a nie pasywnie
              • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:06
                Ale ja się nie pytałam o Twoją opinię tylko opinię Twojego dziecka. Czy podoba mu się, że tata konczy pracę o 20smile)
                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:07
                  Nie slyszalam narzekan z tego powodu. Moje dziecko jest dosc ogarniete.
                  • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:08
                    Ale potrzeba spędzania z ojcem więcej czasu w dni powszednie nie ma nic wspólnego z ogarnięciem.
                    • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:09
                      I żeby było jasne - rozumiem, że są sytuacje kiedy nie ma innego wyjścia lub jest to wyjście najlepsze. Ale zastanowił mnie Twój wpis, gdzie jest tylko "ja, ja, ja"
                      • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:49
                        Czyli twierdzisz ze moje dziecko ryczy z tesknoty za ojcem. Nie. Moje dziecko przychodzi ze szkoly ok 16.00 czasem i 17 tej. Je cos. Potem wpada kolega albo i nie no ida do parku ze mna czy z inna mama w zaleznosci jak sie umawiamy. A niektore dni ma na 18 ta tutoring, a w niektore na 19 plywalnie. Wraca- ojciec juz jest w domu.
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:51
                          Poza tym to nie Szwajcaria. W UK wiekszosc ludzi ma umowe pracy do 17-17:30. W praktyce wielu zostaje dluzej, wielu wraca z godzine. Wiele dzieci siedzi w swietlicach/klubach do 18:30 a potem powrot do domu. Tak to wyglada. Moje dziecko to szczesciarz ze tak nie ma
                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:25
                      No i nak mowilam spedza od 20tej.
                  • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:00
                    Jesli konczy prace o 20 to duzo czasu z dzieckiem nie spedza w tygodniu.
                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:01
                      O 20 jest w domu i tak 4 razy w tyg. Raz w tyg o 15 jest w domu.
                      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:41
                        NO skor konczy o 20...to zaczyna póxniej tak?
                        Czyli widuje się z dzieckiem od rana? Nie wiem moze mu zrobić śniadanie loub z nim zjeść czy tez nie?
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:08
                          Wraca tu i jest 20 ta.

                          Sam sobie robi sniadanie. Jak rozumiem masz zwiazek w ktorym faceta obslugujesz? Bo widzisz u nas tak to nie dziala..on gotuje albo ja, a sniadania o roznej porze bo ja dzialam w robocie 7-15ta bo rano musze byc na spotkaniach z Tokyo. I kazdy je o roznej godzinie

                          Masz takie seksowne fartuszki z falbankami jakie niepracujace i obslugujace nosza? Zafantazjowalam sobie...
                      • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:22
                        princesswhitewolf napisała:

                        > O 20 jest w domu i tak 4 razy w tyg. Raz w tyg o 15 jest w domu.

                        O 15 raz w tygodniu, tydzien ma 5 dni pracy wiec te 4 dni praktycznie go nie widzi
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:25
                          Twoje dzieci chodza spać od 20tej? Moje chodzi o 22. Wczesniej nie zasnie. 2 godziny to sporo czasu by pobudowac komputer, pogadac itd.

                          O 19tej to dziecko ma 30 min kurs plywacki 3 razy w tyg a potem go przywoze
                          • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:29
                            princesswhitewolf napisała:

                            > Twoje dzieci chodza spać od 20tej? Moje chodzi o 22.

                            Moje dzieci maja 20 i 15 lat (za 4 m-ce 16) i syn w y11 zasypia o 22 bo jest zmeczony. Gdy byli w primary school to zasypiali miedzy 19 -21 (z wiekiem pozniej) bo to norma dla tego przedzialu wiekowego.
                            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:47
                              Powtorze. Norma dla 6 do 12 lat to 9 do 2 godz na dobe
                              • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:47
                                *12
            • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:23
              Przecież dziecko nie zna innej rzeczywistości trudno żeby zgłaszało sprzeciw
              • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:26
                A ilu ojcow autentycznie aktywnie spedza czas z dzieckiem dzien w dzien
                • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:28
                  Ale chodzi ci o statystykę? Nie wiem. Po prostu tak długa nieobecność w domu (niemal codzienna) to nie jest tylko kwestia miziania cię po rękach. I tyle.
                  • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:43
                    Choco kazdemu jego porno

                    Moje dziecko chodzi na 18-19 ta na zajecia na pływanie i tutoring. Zycie roznie wyglada
                • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:36
                  Aktywnie? Mój mąż nierzadko( bo jest generalnie aktywny) siedzi na tarasie godzinę czy dwie i patrzy w zieleń, przyjdzie syn, pogada o meczu czy pozartują, przyjdzie pies, potarmosza się itd. Moim zdaniem aktywnie od a do z to z trenerem, z ojcem lepszy płodozmian.
                  • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:43
                    Ani moj syn ani ojciec nie rozmawiaja o meczsch a ojciec jak wraca nie patrzy w zielen bezczynnie.
                    • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:45
                      Co robić.
                      • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:52
                        Pytasz co oni robia? No sa inne zajecia poza rozmowami o meczach. Kazdy lubi co innego
                        • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:59
                          Nie, chciałam przekazać, że trudno, nic nie poradzisz. Też mecze to był przykład ale też i metafora, chodziło mi o pogawędki o tym i tamtym, według mnie to one budują poczucie bezpieczeństwa.a z ostatnim zdaniem się zgadzam.
                          • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:03
                            No oni od tej 20 tej gawedza... Ostatnio komputer buduja
                            • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:05
                              No i fajnie. W Twoim układzie i być może z Twoimi potrzebami to może być ok. Dla innych nie byłoby. Tak jak piszesz, ludzie są różni i każdy ma inną wizję dobrego życia. Grunt żeby szczerze się temu przyjrzeć.
                              • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:11
                                Szczerze to maly dzis ma coding club a potem plywalnie.
                • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:43
                  W moim pokoleniu wiekszość z naszych znajomych.
                  U młodej w przedszkolu na zajecia przedszkole przychodzi czsto wiecej tatusiów.
                  Urodziny dzieci -połowa to ojcowie.
                  Rozumiem, ze nie mieszkacie razem abyś nie przezyła rozczarowania ze jesteście wpsółlokatorami a ojciec mało sie dzieckiem zajmuje?
                  • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:27
                    Nie mieszkamy razem tylko sa tu jego rzeczy i spi tu non stop i jada i sie kapie 🤣

                    Przedszkola tu to sie koncza o 18:30 jak ktos chce. Inny swiat

                    A co wyobrazasz sobie ze na urodziny dziecka sie nie stawia? Ale sobie fantazjuje

                    Daje ci gwarancje ze zajmuje sie wiecej dzieckiem niz wiekszosc tatusiów z nosem w grach czy w TV i piwkiem w lapie. On sie aktywnie zajmuje
          • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:46
            Ścisłe?
            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:06
              No bylam z facetem co lazil ze mna na zakupy. W domu nie chcial sam zostac to lazl za mna. Cierpial niemilosiernie bo kiecki przymierzalam. Ciagle poganial. Wykonczyc sie mozna bylo. Ja w ogrodku cos robie a ten ze mam konczyc i wracac do domu, ja do kolezanki ten chce ze mna i mnie myzia i za lape trzyma jak ja z nia gadam ( moim zdaniem to nietaktowne zachowanie). Wisial na mnie. Nie do wytrzymania
              • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:39
                Ty to masz ogólnie bardzo słabe doświadczenia. Wieksozść ojców nie interesuje się dziećmi, wiekszość par zyje jak współlokatorzy...
                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:29
                  Szczegolnie ci co pracuja jako kucharze w restauracjach w supermarketach po poludniu, taksowkarze, policjanci itd... a co wszystko sie w Polsce zamyka po 3 po poludniu?
                • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:31
                  hanusinamama napisała:

                  > Wieksozść ojców nie interesuje s
                  > ię dziećmi, wiekszość par zyje jak współlokatorzy...
                  >
                  Zalezy od ojca i partnera. To sa twoje doswiadczenia. Moje sa inne.
                  • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:37
                    Przeciez wy macie opieke dzielona z tego co kojarze wiec polowe tygodnia ojciec ma labe.
                    • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:46
                      princesswhitewolf napisała:

                      > Przeciez wy macie opieke dzielona z tego co kojarze wiec polowe tygodnia ojciec
                      > ma labe.

                      ????
                    • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 22:29
                      Kto ja mam? Serio? Czekaj powiem mężowi...moze to akurat jego połowa i ja bede mieć labę
                  • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 22:29
                    To są akurat doświadczenia princess. Ja pisałam o tym, ze ona tylko tak widzi świat...
          • evening.vibes Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:27
            princesswhitewolf napisała:
            > Evening, definiujesz zwiazek przez swoja perspektywe. Ja lubie ludzi i zwiazki
            > ale nie chce spedzac z jakimkolwiek facetem non stop czasu. Najlepiej sie czuje
            > gdy jest to tylko pare godzin wieczorem dziennie i popoludnia w weekendy. Mni
            > e do szalu doprowadzaja scisle zwiazki.

            No właśnie ZWIĄZEK polega na byciu razem. I nie - nie "non-stop" ale pan dochodzący jest po prostu panem dochodzącym.

            Twoje dziecko może mieć inne zdanie niż ty.
            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:44
              Dochodzacy jest dochodzacy a nie spiacy w domu. A ty wiesz zapewne lepiej jaki jest moj zwiazek i co mysli moje dziecko. Nie no wez no...lol
              • evening.vibes Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:47
                princesswhitewolf napisała:
                > A ty wiesz zapewne lepiej jaki
                > jest moj zwiazek i co mysli moje dziecko.

                Przecież piszesz - mamy rozumieć, że kłamiesz?
                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:54
                  To ty gdzies wyczytalas ze mam nieszczesliwe dziecko z powodu tego ze ojciec wraca ok 20tej? Hmm

                  Poza tym to jest w UK czeste. Jak sobie wyobrazasz ludzi pracujacych w sklepach otwartych do 21 szej? Albo wiekszosc na umowach do 17:30 a potem wracajcych pociagiem z godzine?
                  • evening.vibes Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:57
                    princesswhitewolf napisała:
                    > To ty gdzies wyczytalas ze mam nieszczesliwe dziecko

                    Nigdzie nie odnosiłam się do szczęścia twojego dziecka - znów boksujesz powietrze.

                    Napisałam, że twoje dziecko może mieć inne zdanie - może chcieć mieć rodzica do dyspozycji czego ty nie lubisz.
                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:02
                      No ale to co mowisz brzmi tak jakbym nie znala zdania swojego dziecka. I podkreslam jeszcze raz. Moje dziecko ma zajecia pozaszkolne i o 19tej. Tu szkola sie nie konczy o 13 po poludniu.

                      W pracy mojej sa kobiety ktore siedza z wlasnej woli w robocie mimo ze mozemy pracowac z domu. Dojezdzaja godzine w kazda strone. Jedna ma 3 latka a druga 2 latke.

                      Ludzie sa rozni.


              • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:54
                Gdybym wiedziała to bym się nie pytała. wink Zapytałam , bo pisałaś tylko o swoich potrzebach
                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:55
                  >Gdybym wiedziała to bym się nie pytała. wink Zapytałam , bo pisałaś tylko o swoich potrzebach

                  Bo watek ma nazwe Pracocholik jako Partner. Wiec ...partner
                  • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:04
                    Ale też partner w rodzicielstwie (jeżeli są dzieci)
                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:08
                      Wiec powiedz to pracownikom restauracji, taksowkarzom, lekarzom, sklepow calosobowych itd itp- wielu ludzi pracuje na popoludniowe zmiany. Taka maja prace. Ojciec nasz przynajmniej widuje dziecko. A jakby wczesniej przychodzil ( we wtorki przychodzi) to tez by nie widział dziubdziusia bo dziubdziusia nie ma w domu czesto.
                      • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:10
                        Ale co mam im powiedzieć? Przecież pisałam, że czasami jest to jedyny lub najlepszy w danej sytuacji wybór
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:12
                          Otoz to. Stary jak zacznie test to musi go skonczyc inaczej caly dzień roboty zmarnowany
                      • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:10
                        princesswhitewolf napisała:

                        > Oj ciec nasz przynajmniej widuje dziecko.

                        To tez twoj ojciec?🤣
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:28
                          No mowie ze ojciec w kontekscie mojego dziecka.
                      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:37
                        NO ale to sie wuduje to dziecko rano, wiczorem, kładzie się je spac, czyta mu sie ksiązki...weekendy.
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:30
                          Moje dziecko nie spi o 20 tej. Nie ma 5 ciu lat. Nie czyta mu ksiazek bo w tym wieku samemu sie czyta. Maja inne rzeczy do roboty razem
                          • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:32
                            5-latek to o 19.
                            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:34
                              W wieku prawie 11 lat norma to 9-12 godzin snu jak internety podaja. Nie ziewa w szkole.
                              • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:47
                                Pisalam o 5-latku
                                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:48
                                  A kto ma tego 5 latka?
                                  • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 19:02
                                    OJP...wystarczy tego absurdu z toba.
                                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 19:07
                                      Ditto
    • ponis1990 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 17:18
      Absolutnie NIE, nie mogłabym być z kimś takim.
    • lu_na_be Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 17:27
      Nie wyobrażam sobie, bo w naszym modelu rodziny pracoholizm męża oznaczałoby zbyt wiele obowiązków spadających na mnie. Moim zdaniem pracoholizm jest dla singli ew. bezdzietnych par. Jak się ktoś decyduje na związek i rodzinę, to musi też zarezerować sobie odpowiednią ilość czasu na tę rozrywkę i związane z nią obowiązki.
      • simply_z Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 00:02
        powiedz to lekarzomwink
    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 17:35
      >Dalybyscie radę z takim wytrzymać?

      absolutnie. Dla mnie zgroza jest facet- przylepa. Taki co za mna lazi, ciagle mnie myzia, ktory nie zajmie sie swoim zyciem i na mnie wisi.
      Ja sie nadaje do zwiazku partnerskiego a nie symbiotycznego. Czyli troche czasu razem a duzo osobno

      Oczywiscie musi to byc prawdziwy pracoholik a nie ukradkowy zdradzacz i pijus.
      • figa_z_makiem99 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 19:49
        Pracoholik to ktoś, kto robi wszystko dla innych a rodzina nie ma z niego pożytku, oprócz pieniędzy. Żona też pracuje i po pracy wszystko jest na jej głowie, co kto lubi. Może na starość to dobre wyjście, żeby chłop nie truł dupy ale młoda kobieta, potem z dziećmi ma z kimś takim przekichane.
        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 23:58
          Mam dziecko z pracoholikiem( siedzi w robocie i do 20 tej) ktory spedza czas z dzieckiem.
          • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 23:59
            Moze wyjasnie: sa.weekendy, swieta, no i raz w tygodniu pracuje do 15 tej
            • figa_z_makiem99 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 01:09
              Pracoholik to człowiek uzależniony od pracy, to patologia jak alkoholizm. Ktoś taki nie umie nawiązać bliskiej relacji, jest nieobecny i traktuje dom jak hotel. Praca jest ważniejsza niż rodzina. To miałam na myśli.
            • evening.vibes Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 09:45
              princesswhitewolf napisała:
              > Moze wyjasnie: sa.weekendy, swieta, no i raz w tygodniu pracuje do 15 tej

              Czyli weekendowy tatuś.
              • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:21
                >Czyli weekendowy tatuś.

                Lepszy niz ci co siedza z nosem w kompie w domu jak juz wrócą. On sie dzieckiem zajmuje. Poza tym dziecko nie chodzi spac o 20teh
                • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:48
                  Nie no nie krepuj się, porównaj z bijącym albo chlającym.
                • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:12
                  princesswhitewolf napisała:


                  >
                  > Lepszy niz ci co siedza z nosem w kompie w domu jak juz wrócą. On sie dzieckiem
                  > zajmuje. Poza tym dziecko nie chodzi spac o 20teh


                  A p ktorej? Najpozniej o 21, to nie 15-latek. Czyli on widzi dziecko godzine maksymalnie.
                  Nie wszyscy ojcowie spedzaja czas przed komputeterem, skad ty to wzielas?
                  • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:29
                    Cos ty. Moje dziecko chodzi spac o 22 giej. Wstaje o 8mej
                    • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:37
                      princesswhitewolf napisała:

                      > Cos ty. Moje dziecko chodzi spac o 22 giej. Wstaje o 8mej

                      Pozno jak na dziecko w primary school.
                      • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:10
                        10 godzin snu to malo? Norma wiekowa miedzy 6-12 to 9-12 godzin
          • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 09:04
            Ale wy zdaje się nie mieszkacie razem. Jego pracoholizm ma na ciebie i twoj dom mniejszy wpływ niz jakbyscie mieszkali razem.
            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:24
              Zdaje sie....mieszkamy i czasem nie mieszkamy w zaleznosci od intensywnosci pracy.

              Hanusina ludzie sa rozni. Kobiety tez. Ja sie rozstalam z facetem kiedys bo mi siedział na glowie. Lazil za mna. Ciagle mietolil mi lape. Dla mnie to ok z malymi dziecmi ale ja nie potrzebuje takich ilosci czasu z facetem.i nieustannego jego wpatrywania sie we mnie.

              • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:54
                Tak różni. Ale jednak wiekszośc dorosłych związków polega na wspólnym mieszkaniu, często na wspólnych dzieciach.
                Juz pomijam twoja paranoję z wpadaniem w skrajności. jak chłop w domu to siedzi na kobiecie, wiecznie ją mizia, patrzy na nią ciagle ( kiedy pracuje?). Widocznie spotykałaś samych zaburzonych ludzi...współczuję.
                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:59
                  Hanusina widac w UK sami zaburzeni. Lekarze pracujacy wieczorami bo szpital nie spi, staxje benzynowe obslugujace o wszelakich godzinach, pomoc drogowa we wszystkich godzinach, taksowkarzs i restauracje glownie wieczorem, ludzie w sklepach do 21, umowy wiekszosci do 18:30 i potem powrot do domu do 19:30 z godzine.

                  Ciekawe jak to w Polsce wygląda i kto tam pracuje lol
                  • evening.vibes Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:03
                    princesswhitewolf napisała:
                    > Hanusina widac w UK sami zaburzeni. Lekarze pracujacy wieczorami bo szpital nie
                    > spi, staxje benzynowe obslugujace o wszelakich godzinach, pomoc drogowa we wsz
                    > ystkich godzinach, taksowkarzs i restauracje glownie wieczorem, ludzie w sklepa
                    > ch do 21, umowy wiekszosci do 18:30 i potem powrot do domu do 19:30 z godzine.
                    >
                    > Ciekawe jak to w Polsce wygląda i kto tam pracuje lol


                    Jak w UK wszyscy pracują codziennie od rana do 21 to rzeczywiście macie chory kraj. W PL są zmiany, czasem 12-tki.
                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:05
                      Niekoniecznie od rana. Ja nie mowie o pracy 12 godzinnej. Wielu na jedna zmiane. Ale popoludniowe zmiany ktos musi.mkec Ale jesli sa zmiany to tacy ojcowie ( czy matki)niby jak widuja dzieci? O tym mowie. Dzieci nie koncza szkoly przed 15.

                      Taka sama dokladnie sytuacja jest w Polsce
                      • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:08
                        Jasne. Ja sama raz a czasem dwa razy w tygodniu wracam o 18. Jest jak jest. Ale chciałabym kończyć zawsze o trzeciej, to byłby raj.
                        A ci rodzice co pracują zawsze popołudniu, no ok, ale to jest że szkoda dla dzieci nie ma co się oszukiwać.
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:10
                          >A ci rodzice co pracują zawsze popołudniu, no ok, ale to jest że szkoda dla dzieci nie ma co się oszukiwać

                          Popatrz na zawody i co jest otwarte po poludniu do nocy. To miliony ludzi.

                          Ja nie wiem jak w Polsce ale tu po poludniu dzieci maja zajecia pozaszkolne
                          • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:11
                            . Nie mówię że tak nie jest, tylko że to szkoda dla dzieci. Dobrze wiesz, że w pl dzieci też mają zajęcia, ale jako matka w życiu nie zgodziłabym się żeby to było codziennie czy prawie codziennie.
                            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:13
                              No ale dzieci chyba maja jakies zycie towarzyskie tez?
                              • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:18
                                Tak, z czego część się toczy w domu i rodzice przekąski podadzą, poznają kumpli dziecka itd. Masz inną wizję życia niż ja byłabym w stanie zaakceptować i niż uznaję za dobrą i zapewne wzajemnie. I co z tego? Dla mnie nic. To uzgadnianie szczegółów dla mnie nie ma sensu.
                                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:22
                                  >Tak, z czego część się toczy w domu i rodzice przekąski podadzą, poznają kumpli dziecka itd.

                                  A ktos napisal ze dziecko samo jest w domu? Przeciez ja pracuje z domu i babcia jest. A kolegow znamy.
                                  Poza tym nie zawsze siedza u mnie w domu. On tez siedzi u nich albo sa w parku.
                                  Ojciec tez ich zna bo ich wozi tu i tam i jak mowilam we wtorki konczy wczesnie


                                  Mozna mowic o idealnym zyciu alw miliony ojcow chodzi na popoludniowki i jakos to jeszcze gorzej dla dziecka niz 4 x w tyg gdy jest tu o 20 tej
                                  • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:36
                                    Jeśli chcesz powiedzieć, że są dzieci w gorszej sytuacji niż takie, których jeden rodzic pracuje 4 razy do 20 to... chyba jasne, nie?
                                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:46
                                      To dobrze ze jasne. Znam osobiscie glownego kucharza w restauracji ktory pracuje 5 razy w tyg w tych godzinach. Tam nie ma zmian. Jest jedna zmiana popoludniowo wieczorna dla wszystkich. W dodatku rano musi isc na market i wybrac towar
                                      • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:55
                                        To oczywiście gorzej ma jego hipotetyczne dziecko niż Twoje, przynajmniej w tym zakresie. Ale czego chcesz dowieść? Moje przekonanie jest takie, że niedostępność rodzica związana z pracoholizmem jest szkoda dla dziecka. Oczywiście jeśli to nakręcenie na pracę jest mniejsze, np obejmuje popołudnie z synem raz w tyg plus weekend plus wieczory to lepiej niż gdyby było większe. Jeśli Ty chcesz dowieść, że Twój syn ma dobrze, to chętnie się z tym godzę,a jeśli z tym, że niedostępność lub bardzo ograniczona, do ścisłych godzin, niecodzienna, nie odbywa się że szkoda dla dziecka, to się nie godzę absolutnie, a jeśli tak myślałabys, to mi to dość obojętne szczerze. Więc wokół jakiego chochoła tańczymy?
                                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:58
                                          >Ale czego chcesz dowieść?

                                          A tego co napisalas ze w realu miliony a raczej miliardy dzieci ma gorzej bo rodzic pracuje na popołudniowa i wieczorna zmiane.

                                          W godzinach gdy taty nie ma dziecko u nas ma zajecia.

                                          Ja uwazam ze szkoda dla dziecka jest gdy matka wsadza go do zlobka do 18:30 dzien w dzien.
                                          • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:03
                                            Rozumiem że niestety w tym świecie bardzo wiele dzieci ma gorzej. Chętnie to przyznam. Od mojego też wiele osób ma gorzej i wiele lepiej, z różnych względów. Life, jak mówi klasyczka.
                                      • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:18
                                        princesswhitewolf napisała:

                                        > To dobrze ze jasne. Znam osobiscie glownego kucharza w restauracji ktory pracuj
                                        > e 5 razy w tyg w tych godzinach.

                                        Znam dwoch, oboje zmienili prace ze wzgledu na dzieci i rodzine generalnie.
                                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:30
                                          Ja pracuje z domu
                                          • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:38
                                            princesswhitewolf napisała:

                                            > Ja pracuje z domu

                                            Jako kucharz w restauracji
                                            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:57
                                              >
                                              Jako kucharz w restauracji

                                              A ty jako sprzataczka szkolna


                                              No sorry ale nie da sie na cos glupiego powiedziec nic madrzejszego. Niby jak mialabym czas na forum pracujac w restauracji lol
                                              • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:33
                                                princesswhitewolf napisała:


                                                >
                                                > No sorry ale nie da sie na cos glupiego powiedziec nic madrzejszego. Niby jak m
                                                > ialabym czas na forum pracujac w restauracji lol

                                                Odpowiadasz glupio. Piszesz setny post o kucharzach a potem wyskakujesz ze ty pracujesz w domu.
                                                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:39
                                                  Bo ty jedno niepotrzebnie laczysz z drugim. Mowie o ludziach np kucharze ktorzy pracuja 6 razy w tygodniu z domu.

                                                  Ja pracuje z domu. Wlasnie sie wije jak piskorz bo chca mnie przeniesc na stanowisko gdzie 5 proc mam wyjezdzac za granice. Do Azji, do USA. Wcale mi sie to nie widzi. W ogole nie.
                              • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:52
                                Ale zycie towarzyskie ma być obok zycia rodzinnego...a nie zamiast.
                          • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:16
                            princesswhitewolf napisała:


                            >
                            > Ja nie wiem jak w Polsce ale tu po poludniu dzieci maja zajecia pozaszkolne

                            Maja albo nie maja, ktos musi te dzieci zawiesc i odebrac z tych zajec. To czasochlonne.
                            Nie wszyscy pracuja do pozna, zwlaszcza jesli maja dzieci w wieku w ktorym te potrzebuja opieki.
                            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:31
                              Oj do pozna pracują bo tak wyglada praca w UK ze sklepy i restauracje i wiele.instytucji dziala do pozna. Po prostu jedno w domu szybciej
                              • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 13:32
                                Albo ile matek nie pracuje lub pracuje w szkole by byc w tych samych godzinach
                                • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:11
                                  princess - gwoli ścisłości: nie oceniam twojej sytuacji, wychodzę z założenia, że większość ludzi wybiera jakieś rozwiązania optymalne. Chcę tylko podkreślić, że:

                                  partnerstwo to także wspólne rodzicielstwo (jeżeli dzieci są)

                                  dzieci zanim dorosną do radości z "wolna chata" itp cieszą się jednak z obecności rodziców w domu. I nie ma to nic wspólnego z tym, że dziecko jest ogarnięte lub nie. To straszne słowo w tym kontekście. I dlatego pewnie twoje dziecko "przeżyje" ale nie dlatego, że jest "ogarnięte" tylko dlatego, że jednak bliscy spędzają z nim trochę czasu.
                                  • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:56
                                    Ale nawet jak dorosnie do wolnej chaty...to nadal potrzebuje rodziców i spedzania z nimi czasu. Nie tylko aktywnie, w sposób zaplanowany. Potrzebuje razem zjeść obiad, razem posiedzieć na kanapie, przytulić się.
                                    Sorry ale zeby skały srały dochodzący tatuś nie zapewnia tego czego dziecko potrzebuje.
                                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:44
                                      >Potrzebuje razem zjeść obiad, razem posiedzieć na kanapie, przytulić się.

                                      Ja sie pytam ile rodzin jada razem obiad pn- pt? To nie Szwajcaria gdzie o 12 wszyscy leca do domu na obiad. W UK lunch sie jada w szkole i w pracy.
                                      Wieczorem o 8mej jadamy normalnie razem
                                      • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:47
                                        princesswhitewolf napisała:

                                        > Ja sie pytam ile rodzin jada razem obiad pn- pt?

                                        My jadamy od pn-nd. Obiad jest miedzy 17-19.30. Lunch to nie obiad.
                                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:55
                                          Ale po polsku a rozmawiam z Polkami obiad to cos miedzy 12-13:30 a obiad to wieczorem


                                          Najma zreszta o czym mowa, ile sie ojciec twoich dzieci zajmuje i zajmowal Twoimi dziecmi na boga. 2.5 dnia w tygodniu? Po co mi gadasz ze stary pracuje dlugo jak sama miałaś znacznie bardziej skomplikowana sytuacje rodzinną gdzie obiadow rodzinnych nie bylo wcale w nuklearnej rodzinie. Przeciez pamietam...
                                          • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:38
                                            princesswhitewolf napisała:

                                            > Ale po polsku a rozmawiam z Polkami obiad to cos miedzy 12-13:30 a obiad to wie
                                            > czorem
                                            >

                                            Obiadu miedzy 12-13.30 to nawet w Polsce sie nie jada bo ludzie w tych godzinach pracuja. W Polsce slowo lunch jest znane.

                                            > Najma zreszta o czym mowa, ile sie ojciec twoich dzieci zajmuje i zajmowal Twoi
                                            > mi dziecmi na boga. 2.5 dnia w tygodniu?


                                            Zajmowal sie duzo, byl w domu ok. 17 a nie 20. Wozil na zejecia dodatkowe itd.

                                            Po co mi gadasz ze stary pracuje dlugo
                                            > jak sama miałaś znacznie bardziej skomplikowana sytuacje rodzinną gdzie obiado
                                            > w rodzinnych nie bylo wcale w nuklearnej rodzinie. Przeciez pamietam...

                                            Na twojej pamieci nie mozna polegac bo ty nie pamietasz co napisalas w postach 15 minut temu nie wspominajac o tym co inni napisali. Moja rodzina nie byla skomplikowana, byla normalna przez wiele lat. Sama z dziecmi byla bardzo krotko, wiec rodzina wlasciwie caly czas jest normalna.
                                            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:40
                                              Opieka dzielona jest normalna? Normalny jest stres jaki dzieci przezyly jak sie rodzice nie dogadywali? Stres rozwodu? Oj to ja juz wole mojego starego princa. Przynajmniej stabilny.
                                              Partner to nie ojciec i nigdy nim nie bedzie.
                                              • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:50
                                                princesswhitewolf napisała:

                                                > Opieka dzielona jest normalna? Normalny jest stres jaki dzieci przezyly jak sie
                                                > rodzice nie dogadywali? Stres rozwodu?

                                                ??? Jak wyzej, na twojej pamieci polagac nie mozna.🤣🤣🤣

                                                Oj to ja juz wole mojego starego princa
                                                > . Przynajmniej stabilny.
                                                > Partner to nie ojciec i nigdy nim nie bedzie.

                                                Ojcem jest ten ktory sie dziecmi zajmuje. Moj partner jest lepszy w roli ojca moich dzieci niz twoj ojcem. Ty masz zreszta jakies zaburzenia takze, wystarczy poczytac twoje posty.
                                                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:55
                                                  Czyli nie rozstaliscie sie i dzieci odczuly to radosnie?

                                                  Wiec ojciec mojego dziecka zajmuje sie dzieckiem tylko wy mi wmawiacie ze nie. Ale ja tu slyszalam juz rozne durnoty.

                                                  >Ty masz zreszta jakies zaburzenia takze, wystarczy poczytac twoje posty.

                                                  Sek w tym ze kazdy ale to mazdy tu to mowi o tobie jeszcze czesciej. Nawet watek dalej sie z ciebie nabijaja.

                                                  Tak o zaburzeniach to ja czytam na tym forum i tylko na ttm forum i przenigdy w realu. A sloro anonimowe nicki znaja mnie lepiej niz moja rodzina, przyjaciele to...skladam to na karb tego ze ludzie chca cos wymusic na forum a ze im sie nie udaje to zaczyna wylazic siano z butow i obrazanie.

                                                  Mohe wygooglac na forum informacje o twoim bylym facecie i opiece naprzemiennej jaka zachwalalas

                                                  Rzeczywiscie zdrowa rodzina lol
                                          • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 22:31
                                            My jadamy wspólnie o 17. O 12 to jedna je w przedszkolu a druga w szkole.
                                            W weekendy jadamy razem wszystkie posiłki
                                      • triss_merigold6 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:51
                                        My, przeważnie koło 17-17:30.
                                    • chococaffe Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:46
                                      Już nie przesadzajmy. Wiadomo, że to jest ważne zawsze tylko nie zawsze jest idealnie. Nikt nie ma idealnych rozwiązan, zwykle są kompromisy. I o ile dla mnie taki tryb byłby raczej trudny na dłuższą metę, to jednak mieści się w widełkach "normalności" zakładając, że ten czas w 1 dzien powszedni i weekendy jest fajnie wykorzystany (co niekoniecznie oznacza koszmarny "quality time")

                                      p.s. princess - wspólne czytanie, nawet jak dziecko potrafi samo, jest fajne
                                      • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:56
                                        Choco no jak byl mlodszy to czytali razem ale oni maja teraz czas na budowanie komputera a poza tym maja tez lunete i co wieczor wrzask z 2 pietra bo coś sie przesunelo i zapisuja. To dwa umysly scisle.
                              • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:53
                                No ale zazwyczja pracują na zmiany chyba...u mnie sklep otwarty nawet do 22. I panie tam pracujące raz pracują rano, raz popołudniu...zlituj się. Z Ksiązyca spadłaś?
                                • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:45
                                  >. Z Ksiązyca spadłaś?

                                  Wcale niekoniecznie. Zalezy od biznesu.

                                  Taksówkarz czy kucharz zawsze pracuje wieczorem
                                  • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:49
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    > Taksówkarz czy kucharz zawsze pracuje wieczorem

                                    Wielu ludzi, ktorzy maja rodziny z dziecmi w wieku w ktorym nie zamykaja sie jeszcze w swoim pokoju zazwyczaj nie pracuja w unsociable hours. Chyba ze tacy ktorzy unikaja spedzania czasu z rodzina.
                                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:52
                                      Przyjrzyj sie sredniej wieku taksowkarzy i kucharzy. Boze ile ja znam kobiet ktorych mezowie pracuja wieczorem... To Londyn. Tetni zyciem do pozna. Najlepszy biznes do pozna
                                      • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:40
                                        princesswhitewolf napisała:

                                        > Przyjrzyj sie sredniej wieku taksowkarzy i kucharzy.

                                        Masz jakas obsesje kucharzy i taksowkarzy? Lidzie pracujacy w unsociable hours takze ci w office zazwyczaj maja powod - porostu tak wola, bo to latwiejesze niz angazowanie sie w zycie rodzinne.
                                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:41
                                          Powiedz to lekarzom.
                                        • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 22:34
                                          NO tez włąsnie ja chyba ci kucharze prześladują smile
                                          A znany mi taksówkach pracuje różnie. W poniedziałki np nie jeździ. I często jezdzi do 17...bo wtedy sporo osob bierze tekse w tygodniu a nie wieczorem. Bierze tez weekendy ale nie wszystkie. jak pracuje w weekend to nie pracuje 2 dni w tygodniu i zawozi i odbiera dzieci ze szkoły, wozi na zajecia.
                              • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:40
                                princesswhitewolf napisała:

                                > Oj do pozna pracują bo tak wyglada praca w UK ze sklepy i restauracje i wiele.i
                                > nstytucji dziala do pozna. Po prostu jedno w domu szybciej

                                Nie wszyscy pracuja w sklepach i restauracjach, w sklepach mozna wybrac shift. A office roznego rodzaju to standarowo 9-5 czasem 8-16.
                                • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 22:34
                                  Kolega pracuje od 6.30 do 14.30 zeby moc syna o 15 z przedszkola odebrać
                      • evening.vibes Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:11
                        princesswhitewolf napisała:
                        > Niekoniecznie od rana. Ja nie mowie o pracy 12 godzinnej. Wielu na jedna zmiane
                        > . Ale popoludniowe zmiany ktos musi.mkec Ale jesli sa zmiany to tacy ojcowie (
                        > czy matki)niby jak widuja dzieci? O tym mowie. Dzieci nie koncza szkoly przed
                        > 15.


                        Ale rozumiesz, że nie trzeba CODZIENNIE pracować na popołudniową zmianę?
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:14
                          No totez ojciec mojego dziecka np we wtorki juz tu jest ok 15tej
                          • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:54
                            pokłony dla pana taty, ze raz w tygodniu widuje dziecko..a nie sorry jeszcze weekendy
                            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:47
                              >pokłony dla pana taty, ze raz w tygodniu widuje dziecko..a nie sorry jeszcze weekendy


                              Nie wiem komu sie klaniasz. Ojciec mojego dziecka widuje 4 razy w tygodniu dziecko rano i od 20 tej w weekend praktycznie jak dziecko ma czas i w we wtorki od 15.

                              Moj ojciec byl lekarzem i ja tyle nie widywalam co dziubdzius swojego ojca
                      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:50
                        Czyli twój chłop jest naukowcem. Sam sobie ustala godziny pracy? I co siedzi do 19 czyli chodzi na 11 do pracy?
                        Nie mieszkacie razem, woli sie wyspąć niz wrócić o normalnej godzinie do domu, do swojej kobiety i swojego dziecka?
                        I ty piszesz, ze taki lepszy niż siedzący z nosem w komputerze...no twój nie w komputerze ale w pracy zamiast z rodziną...nic lepszego
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:51
                          Hanusina, przestan bredzic i fantazjowac. Jak robi test to czasem mu latwiej tam spac. Ale to moze raz na miesiac. Siedzi w robocie bo tyle trwaja testy.
                          >
                          ze taki lepszy niż siedzący z nosem w komputerze...no twój nie w komputerze a

                          Testy sa ....w komputerze....lol


                          Hanusina a co twoj maz z piwkiem mecze oglada z dzieckiem cale dnie?
                  • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:47
                    I ci lekarze w kazdy dzien pracują wieczorem?
                    Bo znajomi lekarze pracują różnie. Tak sobie układają grafiki, zeby np w czwartek moc isc z córka na basen.
                    Nie wiem moze nie rozumiesz...ale jak sie mieszka razem z dzieckiem, to nawet jak jestes pózno wieczorem...to rano dziecko widujesz.
                    • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:49
                      Moj ojciec pracowal 7-16 a potem z 4 dyzury w tygodniu. Bylo to w latach 70-80tych

                      Aktualnie tu w UK pracuja na zmiany czyli raz w noc, raz w dzien , raz po poludniu i ciagle odsypiaja jak moga
                      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 22:36
                        No ale są w domu. Ty masz widać bardzo złe wzorce z domu.
                        • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 23:35
                          No ty masz fatalne. Straszne co sie musialo dziac w Twoim domu.Matka dowalala ojcu czy ojciec matce? Musialas jakos przesiaknac ta potrzeba dowalania, krytykowania i to pod anonimowym nickiem..moze to z biedy i kompleksow..Zegnam.
              • figa_z_makiem99 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 10:55
                Porównujesz dwie skrajności princess, żadnej z nich bym nie chciała, ani faceta wiszącego na mnie, ani takiego, który zostawia mnie ze wszystkim samą i musialabym udawać twardzielkę jak triss, ciesząc się, że mnie wy.....rucha. czasem.
          • aandzia43 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:12
            princesswhitewolf napisała:

            > Mam dziecko z pracoholikiem( siedzi w robocie i do 20 tej) ktory spedza czas z
            > dzieckiem.

            Jesteś pewna że jest pracoholikiem? Może jest po prostu ambitnym, obowiązkowym i bardzo pracowitym człowiekiem. Pracoholika denerwuje wszystko co nie jest pracą, nie spędza z własnej woli czasu z dzieckiem, nie nawiązuje prawidłowej więzi z nim.
            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:00
              No jest naukowcem i jest ambitny, ma kilka patentow. Pracuje tak do 19tej i wraca ok 20 tej. Wielu ludzi tak ma a i dluzsze godziny pracy
    • gulcia77 Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 19:45
      A to musiałabyś mojego chłopa zapytać. Nie jestem (chyba) pracoholikiem w stopniu uzależnienia, ale zdecydowanie wolę robotę niż dom. Na szczęście chłop lubi odwrotnie (co nie znaczy, że jest leniwy, wprost przeciwnie). Uzupełniamy się i szanujemy swoje wybory.
      • extereso Re: Pracoholik jako partner 22.03.23, 19:52
        To rozumiem, ale dla mnie by to nie było do łyknięcia, to bycie na drugim planie. Lubię wracać do domu z myślą co porobimy popołudniu, lubię żyć naszymi sprawami, a nie pracowymi. A poza tym nie zniosłabym, gdyby mąż ciągle był napięty czy nieobecny psychicznie. To po kij mi taki partner.Chyba że te Waszych lub Wasze pracoholizmy to jakieś light.
        • gulcia77 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:48
          Dlatego napisałam, że nie chodzi o stopień uzależnienia. Po prostu lubię aktywność zawodową. Staram się to kontrolować, a jak zaczynam przesadzać, to mam mądrego partnera, który łapie mnie za kaptur i w odpowiednim momencie mówi "prr, szalona". Tajemnica chyba leży w pewnej wypracowanej równowadze. Ale też w tym, że od samego początku w naszym związku nie było "wiszenia na sobie" i każde z nas ma też swoje życie. I, last but no lessy, my się zwyczajnie przyjaźnimy. Co oznacza zarówno dużo rozmów, jak i szacunek dla osobistej przestrzeni. A odkąd dzieć dorósł, to funkcjonuje jeszcze lepiej.
          • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:52
            To mi brzmi znajomo. Ja też potrzebuję dużo przestrzeni. Ale to co opisujesz to nie pracoholizm.
    • ritual2019 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 07:16
      Nie, nie bylabym z pracoholikiem, work life balance jest dla mnie bardzo wazny. Moj partner ma spedzac ze mna czas, oczywiscie nie caly czas ale wiecej niz weekendy. W tamtym watku to chyba nie do konca pracoholozm a raczej uciekanie w prace.
    • aghula Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:22
      Daje radę.
      Mąż robi to co kocha. Ok, kocha, to może za mocne słowo. Ale wyobraź sobie, że o czymś marzysz od dziecka, a potem to realizujesz smile I daje Ci to pieniądze.
      Dużo pracuje, w sumie dom jest na mojej głowie, plus korzystamy z pomocy z zewnątrz, bo ja pracuję normalnie.
      Jest wieczorem by wykąpać i poczytać młodszemu, jak tylko może to odbiera starszego z treningu, mamy czas wolny, spacery, wyjazdy, fajne wakacje, kopanie w piłkę w ogrodzie.
      Trochę teraz nie wyobrażam sobie faceta wracającego o 17 do domu wink
      • aghula Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:24
        ale, nie to nie jest pracoholik
      • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:28
        Nie potrzebuję się wyobrażać, bo robię to co kocham. Natomiast pilnuję oddzielania od domu, relacje z moimi domownikami są dla mnie najważniejsze w życiu. Wszystko zależy od hierarchii wartości. Natomiast ja zdecydowanie nie chciałabym być z kimś dla kogo dom jest na dalszym planie, kto nasze sprawy stawia niżej niż pracę. Po prostu nie. Kasa nie ma tu nic do rzeczy, dla mnie żaden argument, wymówka na poziomie tej: muszę pic bo rauty w pracy.
        • aghula Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:44
          ale to już Twoje założenie, że stawia na dalszym planie
          btw żeby dla niektórych było jeszcze bardziej przeraźliwie wink - to praca również czasem w weekendy, trzeba tez wyjeżdżać, wieczory czasem są pracujące i to nie dlatego, że człowiek lubi sobie dłużej w biurze posiedzieć :0 :0 :0
          no i nic nie oddzielamy - nie to, że on nie oddziela, tylko my nie oddzielamy - taka praca
          OMG - na wakacje też często jeździmy ze znajomymi z pracy smile

          no ale - każdemu jego porno smile
          • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:48
            Oczywiście. Nie jest nie wiem jaka jest hierarchia wartości Twojego męża ani nawet nie zakładam. Po prostu piszę że ten czynnik byłoby dla mnie ważny. Jedni moi bliscy też nie oddzielają, też taka praca i pewno krzywdy im to nie robi. Inna konstrukcja psychiczna, dla mnie to byłoby koszmar.
            • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:12
              Ludzie sie roznia. Dla mnie praca gdzie musze jechac nie wiadomo jak daleko w delegacje to koszmar.
              • aghula Re: Pracoholik jako partner 24.03.23, 07:24
                a ja lubię wyjeżdżać służbowo, miła odmiana
      • princesswhitewolf Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 18:11
        O ktorej wraca?
        • aghula Re: Pracoholik jako partner 24.03.23, 07:22
          na kąpanie smile przed 20
    • stasi1 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:31
      Mój kolega na dwóch etatach ostatnio się powiesił. Żona nie pracowała
    • princy-mincy Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 08:42
      Żaden - holik nie nadaje się na partnera.
      Znam żonę pravoholika, który odniosł ogromny sukces międzynarodowy. Nie dość że sam żyje tylko firmą to jeszcze i ją przymusza do tego samego. Dzieci mają, wszystko na jej głowie.
      • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 09:07
        NO wiesz tu jest podejscie niektorych, ze alkoholik kase przepija a pracoholik kase przynosi do domu. (wiecej pracy- więcej kasy). Jeżeli partnerka jest z nim dla tej kasy to ok, widać oboje tak lubią.Jak partnerka kocha i chce mieć partnera oraz ojca dzieciom to sobie nie wyobrażam
        • princy-mincy Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:08
          Partnerka chciała mieć rodzinę, dzieci.
          On ją przymusza by uczestniczyła w posiedzeniach zarządu, by jeździła z nim na konferencje, imprezy branżowe itp. Mają opiekunki do dzieci (właściwie guwernantki), gospodynie, która im prowadzi dom, ogrodnika, sprzątaczkę itp ale co z tego, skoro pan nawet na weekend poza domem zabiera że sobą laptopa, urlop to dla niego strata czasu itp.
          • extereso Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 11:33
            Okropne życie, według mnie, ale komuś może pasowałoby.
          • hanusinamama Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 16:57
            Tak znam takiego. Wyjezdza na tydzien w roku na urlop..a tam i tak pracuje.
    • klaramara33 Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 12:46
      Nie. Uzależnienie jest fatalne niezależnie od czego.
    • tt-tka Re: Pracoholik jako partner 23.03.23, 17:03
      Pracoholik jako partner ( w domysle - innej osoby) to sprzecznosc sama w sobie. On zyje ze swoja praca i partneruje swojej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka