mallard
25.03.23, 20:20
za psami, tak tego prawie pokochałem. Takiego okazu psiej godności, powagi i spokoju nie widziałem jak żyję. Przyszliśmy z przyjaciółmi do ich znajomych na popołudniowe ogrodowe piwo - kawę - orzeszki i co tam kto chciał. Żadnego szczeknięcia, żadnej wrogości, kiedy usiadłem przy ogrodowym stoliku, pies zaczął lizać moje przedramię, czym rozwalił mnie zupełnie.
Psiary, co to za rasa?