Dodaj do ulubionych

Chłodniki świata

15.06.23, 18:53
Takie szybkie typu nasz kefir z ogórkiem i rzodkiewka. Co jest w innych krajach?

Hiszpania:

Salmorejo - dojrzałe pomidory takie mięsiste najlepiej, ząbek czosnku, piętka bagietki czy innej bułki namoczonej w wodzie, oliwa, sól. Zblendowac na gładko. Podawać zimne. Czasem jak chce szybko to miksuje z kostką lodu. Podawać można z ugotowanym na twardo jajkiem.

Gazpacho: podobne ale zamiast bułki kawałeczek ogórka. Osobiście wolę salmorejo.


Ajo blanco
Migdały bez skórki. Namoczona bułka może być wroclawska bez skórki, odsaczyc. oliwa extra virgin, czosnek, sól. Zblendowac na gładko. Odstawić do lodówki. Podawać z dojrzałym zimnym melonem lub winogronami.

Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:00
      Bułgaria- tarator
      Litewski
      • sueellen Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:04
        Tarator is a refreshing cold soup made with cucumbers, yogurt, walnuts, and herbs, it only takes about 10 minutes

        Dobry? Może spróbuję.

        Mam ochotę na coś z miętą może?

        Litewski to coś jak botwinka chyba z buraków.
        • daniela34 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:07
          Litewski jest z bitwinki, tak.

          Tarator jest dobry, ale ja nie jestem akurat najlepszym źródłem informacji, bo...nie lubię chłodników. To znaczy - zjem i nie wybrzydzam, ale nie przepadam (choć tarator mi i tak bardziej smakuje od gazpacho).
          • konsta-is-me Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:25
            Nie mogę uwierzyć, że ktoś nie wie co to chłodnik litewski- czyli to samo co polski ( ten z botwinki).
          • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:30
            dla mnie tez chlodniki moga nie istniec, jak juz to gazpacho zjem (te z pomidorami i papryka) ale bez zachwytow, chlodnika polskiego/litewskiego nie rusze, mimo, ze buraki kocham
            • daniela34 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:35
              Ja ruszę wszystkie. Żadnym się natomiast nie zachwycam. Botwinkę miałam kilka dno temu ale na ciepło.
    • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:06
      gotowanie.onet.pl/artykuly/chlodniki-z-roznych-stron-swiata/0ded8j6
      • sueellen Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:10
        Nie przypominam sobie aby w gazpacho była papryka ocet ani cebula ... Chyba im się składniki z tomate frito pozajaczkowaly. Pietruszki też tam nie ma.
        • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:23
          nie chce mi sie tlumaczyc, ale z grubsza to raczej tobie sie cos pomylilo, gazpacho to glownie pomidory i papryka, to w koncu hiszpania

          es.wikipedia.org/wiki/Gazpacho

          i to jest jak bigos, nie ma jednego sztywnego przepisu
          • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:25
            dwie te same foty sie wkleily
      • memphis90 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 22:15
        Hmm, ale serio mam blendowac surową dynię? To wyjdzie jadalne?
        • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 23:14
          otruc sie nie otrujesz tongue_out
          • memphis90 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 23:21
            Ale czy będzie smaczne...?
            • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 23:24
              a tego nie wiem, link jest kompletnie przypadkowy, wynik z gugla 'chlodniki swiata'
              chlodnikow nie lubimy, nie robie
            • lella_two Re: Chłodniki świata 16.06.23, 11:28
              Może być smaczne. Sok z surowej dyni jest przyjemnym zaskoczeniem😊
    • bi_scotti Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:08
      Les Armure Restaurant in Geneva - the best ever gazpacho! Nigdzie w Hiszpanii (!!!) takiej nie podadza - ta genewska rulez big_grin Cheers.
      • sueellen Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:12
        Podadzą. W domu mojej eks teściowej 😜
        • bi_scotti Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:54
          sueellen napisała:

          > Podadzą. W domu mojej eks teściowej 😜

          Sorry, ja juz wiele razy pisalam, ze DLA MNIE w zadnym ludzkim domu zadne jedzenie (tzw. domowe!) nie jest lepsze niz jakiekolwiek, chocby najpodlejsze knajpiane ... no chyba, ze ex-tesciowa prowadzi jakas barra pequeña na koncu wsi, to wtedy uwierze, ze it's possible tongue_out Cheers.
          • sueellen Re: Chłodniki świata 15.06.23, 22:29
            Teściowej rodzina od pokoleń prowadziła hotel. Teść przez większą część kariery zawodowej był dyrektorem albo hoteli albo domu spokojnej starosci dla bogatych pensjonariuszy. Oni obydwoje obsługę gości mają w jednym palcu. Teściowa w hotelu praktycznie się wychowała. Całe życie w Costa del sol nad samiutkim morzem. Nauczyła mnie ścielić łóżka na kilka sposobów, nakrywać do stołu według różnych etykiet i standardów, robić cuda z ręcznikami, serwetkami, układać kwiaty w wazonie, robić dekoracje na różne okazje. Potrafi podać jedzenie w domu tak, że wiele restauracji może się schować. Do tego ma kilka dań popisowych opanowanych do perfekcji.
          • mdro Re: Chłodniki świata 15.06.23, 23:08
            Hmm, a jak to odróżniasz? Czy po prostu ważne jest miejsce spożycia, tzn. w domu fuj, w knajpie super? A jeśli zamawiasz z knajpy do domu? A catering?
            Bo wiesz, dla mnie brzmi to dość nonsensownie. Jadałam przygotowane w domach jedzenie takie jak w restauracjach, a w knajpkach takie jak domowe. Poza tym w ogóle nie rozumiem rozróżnienia. Owszem, w takich co lepszych restauracjach potrawy są na ogół bardziej dopracowane i ciekawiej podane, mają też pewnie bardziej stabilne składniki, ale gazpacho? Bigos? Pierogi?
            • bi_scotti Re: Chłodniki świata 15.06.23, 23:49
              Of course - rozrozniam. Nie lubie tzw. domowego jedzenia (no matter what ethnic background) - rozpoznaje bez problemu, zreszta w 99.9% przypadkow przygotowujacy sa najczesciej uber z siebie zadowoleni i natychmiast informuja, ze "wlasnymi rekami" big_grin Nie musze sie domyslac - info podane na talerzu wink Ale ja przeciez nikogo nie zmuszam zeby mial takie same upodobania/gusta jak ja. Live and let live ... na dodatek ja naprawde jestem bardzo grzecznym i wdziecznym (gratitude) gosciem - chwale, nie wybrzydzam, pozwalam sobie nalozyc "the seconds" (szczegolnie gdy host's culture takiego zachowania wymaga) etc. A ze w duszy wole co wole, no to tylko ematka wie tongue_out Cheers.
              • szarmszejk123 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 09:29
                Bi, ale jak np. na jakieś imprezie organizowanej w domu będzie kucharz z restauracji gotował na miejscu, to jak takie dania zakwalifikujesz? Domowe czy nie-domowe?:p
                • mdro Re: Chłodniki świata 16.06.23, 10:02
                  Albo jak kucharka z małej greckiej/włoskiej/polskiej knajpki gotuje w domu dla rodziny i gości?

                  Ja rozumiem, że duże restauracje mają inny sprzęt i pewne potrawy będą smakować inaczej (bo w domu np. nie osiągnie się tak wysokiej i stabilnej temperatury smażenia), ale przecież nie wszystkie potrawy...
                  (Tak profesjonalnych tortów, jak robi - w domu - kuzynka mojego męża, niemająca nawet żadnych kursów, to ja nigdzie nie jadłam i nie widziałam - no, może w jakimś programie TV o cukiernikach wink).
              • snakelilith Re: Chłodniki świata 16.06.23, 11:54
                bi_scotti napisała:

                > Of course - rozrozniam. Nie lubie tzw. domowego jedzenia (no matter what ethnic
                > background) - rozpoznaje bez problemu, zreszta w 99.9% przypadkow przygotowuja
                > cy sa najczesciej uber z siebie zadowoleni i natychmiast informuja, ze "wlasnym
                > i rekami" big_grin

                Jeżeli to u ciebie nie snobizm na jakąś chyba tylko za oceanem praktykowaną i niewytłumaczalną preferencję knajpy nad domowym jedzeniem, to po prostu nie znasz nikogo, kto potrafi dobrze gotować. I sama pewnie jesteś w kuchni bardzo słaba. Co przy przyzwyczajeniu jadania w knajpie jest chyba normą.
                Taką postawę pokazywała też Carrie Bradshaw z Sex and the City - kuchnia nigdy nie używana, zlewozmywak tylko do prania biustonoszy, a jak nie jadała w knajpie, to wtryniała w łóżku jakieś chińske supermarketowe zalewajki z plastikowego kubka. I u ciebie jest pewnie podobnie, nie odróżniasz smakowo dobrej kuchni od marnej, bo w większości knajp jedzenie jest tak beznadziejne, naładowane solą i polepszaczami, że kromka chleba z serem byłabym już lepsza. Nie mówiąc o dobrej domowej kuchni, z produktów dobrej jakości, na które knajpy zwykle nie mogą sobie pozwolić, bo ceny musiałyby być znacznie wyższe i nie przyciągałyby przeciętnie zarabiających, jedzących w knajpach stale.
              • nenia1 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 16:31
                bi_scotti napisała:

                > Of course - rozrozniam. Nie lubie tzw. domowego jedzenia (no matter what ethnic
                > background) - rozpoznaje bez problemu

                Naprawdę podziwiam, musisz mieć nadzwyczajne umiejętności. Nie jestem ani z frakcji "domowe", ani "z restauracji", zwyczajnie lubię dobre, smacznie i zdrowe jedzenie. A takie bywa i domowe i restauracyjne. Jak ktoś twierdzi, że w restauracji nie da się dobrze i zdrowo zjeść, to znaczy tylko tyle, że nie zna dobrych restauracji. Albo żal mu wydać na dobrej jakości jedzenie ugotowane przez kogoś innego niż on sam. Może być też zwyczajnie mało rozwinięty smakowo i smakuje mu tylko to co sam gotuje w ograniczonym zakresie. Natomiast to co ty piszesz to dla mnie pewna magia. Przede wszystkim kucharze gotujący zawodowo gotują również we własnych domach. Jak takie jedzenie rozróżnić? Istnieją też świetni blogerzy kulinarni, również wege, u których można zamawiać jedzenie, oni również gotują we własnych domach dla siebie czy dla gości. Albo hodowcy czy producenci żywności ekologicznej, gotujący w niewielkich partiach jedzenie z własnych produktów. To wszystko podchodzi bardziej pod jedzenie "domowe". To się według mnie obecnie przenika coraz bardziej, fakt, że to bardziej niszowe jedzenie, w ograniczonej formie i kierowane do pewnej grupy klientów, ale z takiego gotowania wyrosłego z pasji ludzie się utrzymują, choć nie są i nie mają restauracji. I często jest to jedzenie na bardzo wysokim poziomie, bo gotowane z bardzo dobrej jakości, najczęściej ekologicznych produktów, nie tyle z Lidla czy Biedronki, ile wytwarzanych przez lokalnych małych producentów, co często ogromnie różni się jakością i smakiem. I teraz biorąc naleśniki z lokalu, i od pani gotującej we własnym domu, na koziej serwatce, ekologicznej mące z samopszy, którą jeszcze fermentuje, z nadzieniem z koziego sera, płatków róż itd. no za cholerę nie da się powiedzieć, że te domowe są gorsze. Są wybitne.
                • wapaha Re: Chłodniki świata 18.06.23, 10:44
                  ja lubię jedzenie "stołówkowe"

                  <zasłania ze wstydem oczy>
          • princesswhitewolf Re: Chłodniki świata 16.06.23, 12:25
            Biscotti jestes jakims moim zwierciadlanym odbicem tzn odwrotnością. Ja w restauracjach i knajpach to tylko gdy musze. Ok takie gdzie widze co na ta pizze rzuca i jak ciasto robi, albo dzisiejsze sushi ale poza tym 🤮... Zwlaszcza jakas podrzedna knajpa z przegladem tygodnia w sosie czy zupie co im nie zeszlo...absolutnie nie . Prawdopodobnie bylabym dobrym pracownikiem sanepidu

            Absolutnie wole domowe, wlasne albo od zaufanych ludzi z wysokiej jakosci swiezymi skladnikami a nie by ktos na mnie zarabial wsadzajac byle co

            Co czlek to gust
            • bi_scotti Re: Chłodniki świata 16.06.23, 13:37
              Ematka musi ... no musi rozgryzc, przezuc, wypluc, ocenic big_grin C'mon, kobiety, spoko - nie, nie piore biustonoszy w kitchen sink, wychowalam 3 dzieci gotujac wraz z mezem zdrowe i ponoc zjadliwe sniadania, lunches, obiady, gdy trzeba - przygotuje przyjecie slubne na prawie 100 osob (done with success) tudziez normalny food na jakiekolwiek party/occasion, ale of course, of course ematce musze sie wytlumaczyc bardziej detalicznie niz w Palacu Mostowskich tongue_out
              Lubie co lubie (like mother, like daughter - moja matka - panienka z dobrego przedwojennego domu - serdecznie nienawidzila "domowego" i jej marzeniem bylo moc sie stolowac wylacznie "out" i gdy tylko mogla, tak dzialala; tatus kochal gotowac & piec), jestem juz definitely za stara zeby zmienic moje upodobania, poza tym nie widze powodu - to raczej nikomu nie szkodzi, ze ja tak wole smile Ale nie odwarzylabym sie zakladac, ze setki domow roznych ludzi z calego swiata laczy to, ze w kazdym ktos "zle" gotuje i dlatego ja nie lubie domowego big_grin Nope, to jest my thing wiec nie nalezy oceniac zyczliwych gospodarzy, ktorzy mnie z czuloscia i troska karmili/karmia/karmic beda!
              Location matters - bliski przyjaciel meza jest chef extra-ordinaire (ma 3 seafood restaurants, very well reviewed) - sure, gdy onze gotuje dla reszty towarzystwa na campground i jemy w lesie na picnic tables, to przeciez (nawet tongue_out) mnie smakuje bez zastrzezen ale u niego w domu to juz ... well ... nie to samo wink Tak mam ALE obiecuje na pismie, ze gdyby mi przyszlo byc goszczona przez ktorakolwiek z Was to naprawde-zaprawde docenie troske i kindness, pochwale i nie zostawie zadnych resztek na talerzu smile Promise! Cheers.
              • bi_scotti Re: Chłodniki świata 16.06.23, 13:41
                Geeez ... Bi_scotti: odwaGa - odwaZyl! surprised Sorry, honestly, sorry! Cheers.
              • snakelilith Re: Chłodniki świata 16.06.23, 15:13
                bi_scotti napisała:

                >
                > Lubie co lubie (like mother, like daughter - moja matka - panienka z dobrego pr
                > zedwojennego domu - serdecznie nienawidzila "domowego" i jej marzeniem bylo moc
                > sie stolowac wylacznie "out" i

                To napisz, że lubisz stołować się out, bo tak. Bo nienawidzisz gotować i całe to zamieszanie wokół kuchni cię nie bawi, nudzi, albo uważasz za upierdliwe. Ale sugerowanie, że najpodlejsze jedzenia z knajpy jest smaczniejsze od domowego jest po prostu głupie. Każda z nas korzystała już z różnych restauracji i dobrze wie, że piszesz piramidalne bzdury.
                Kolosalną bzdurą jest też to, że wszystko co ci podano na domowych spotkaniach było ble, ale jakaś przypadkowa knajpa serwująca stare ochłapy smażone w nigdy nie wymienianym tłuszczu jest lepsza. Ja w czasie studiów pracowałam zresztą w gastronomii i wcale nie tej najgorszej. Po tym doświadczeniu unikam restauracji, a jak muszę w takich zjeść, to najpierw zamawiam alkoholowego drinka, by nie myśleć za bardzo o tym co mam na talerzu i jak to zostało zrobione. I nie mam złudnych nadziei, że w innych częściach świata w knajpach jest inaczej.


                • bi_scotti Re: Chłodniki świata 16.06.23, 15:27
                  Snake, no musisz, musisz, musisz wcisnac SWOJA prawde w moja osobe - zyjesz w relatively democratic society, masz wokol siebie roznych, czesto dziwnych ludzi - skad w Tobie ta potrzeba udowodnienia, ze TY wiesz najlepiej i TWOJA racja uber alles? surprised Honestly, let it be. Nie, nie zawsze masz racje, a wrecz w sprawach, ktore CIEBIE nie dotycza pewnie masz jak i wiekszosc ludzi - niezbyt czesto. Pogodz sie z tym. It's tme. Cheers.
                  • snakelilith Re: Chłodniki świata 16.06.23, 19:40
                    bi_scotti napisała:

                    > Snake, no musisz, musisz, musisz wcisnac SWOJA prawde w moja osobe -

                    Przestań pierniczyć. Wierzę, że wolisz jadać w knajpach, choć nie muszę rozumieć dlaczego. Nie wierzę jednak i nikt tu pewnie w to nie wierzy, że domowe jedzenie jest zawsze gorsze od knajpianego. O tym, że majaczysz świadczą nawet twoje własne słowa, w których chwaliłaś gazpacho jedzone w Genewie. Gazpacho to potrawa, której się nie gotuje, a jej smak zależy do jakości składników. Musiałaś trafić na knajpę w której takich składników używali, ale to można zrobić z powodzeniem i przy odrobinie talentu także w domu, bo to nie jest czarna magia. W knajpach nie ma czarnoksiężników, a często są to ludzie z bardzo przeciętnym smakiem i przeciętnymi umiejętnościami kulinarnymi. W sumie szkoda mi ciebie, że nie potrafsz docenić jakości dobrego domowego jedzenia i szkoda tych twoich znajomych, bo musisz być wyjątkowo niefajnym gościem.

              • nenia1 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 16:37
                bi_scotti napisała:


                > Location matters - bliski przyjaciel meza jest chef extra-ordinaire (ma 3 seafo
                > od restaurants, very well reviewed) - sure, gdy onze gotuje dla reszty towarzys
                > twa na campground i jemy w lesie na picnic tables, to przeciez (nawet tongue_out) mnie
                > smakuje bez zastrzezen ale u niego w domu to juz ... well ... nie to samo wink

                a ok, doczytałam teraz, bo wyżej mocno mnie to zdziwiło. Pewnie w dużej mierze
                chodzi o sam fakt jedzenia gdzieś na zewnątrz, w innym niż domowe otoczenie.
                To akurat rozumiem, bo mam też tak jakoś, że jedzenie poza domem bardzo mnie relaksuje
                i daje inny rodzaj przyjemności. Szczególnie w "pięknych okolicznościach przyrody" smile.
      • lalkaika Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:14
        Fajne.
        Pracowałam w Genewie wiele lat temu. Stać mnie było na jogurty z supermarketu i szampon.
        Podziwiam odpowiedź i cheers.
      • snowbabe Re: Chłodniki świata 15.06.23, 22:43
        A to niespodzianka - oni sie generalnie w szwajcarsko-alpejskiej kuchni specjalizuja
    • lalkaika Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:08
      Jaki fajny wątek. Uwielbiam chłodniki!
      Przy okazji jak robicie filet w sosie z zielonym pieprzem i śmietaną?
      Znaczy się polędwiczki wieprzowe.
      Ja z przepisów z Olga smaku i hmm, nie jest to to.
      • nenia1 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 16:42
        lalkaika napisała:

        > Jaki fajny wątek. Uwielbiam chłodniki!

        Ja też bardzo lubię, szczególnie litewski.
        Wschód Polski no i oczywiście Litwa mają chyba najlepsze.
        Bardzo lubię i z rzodkiewką, i z ogórkiem, z jajkiem, z opiekanymi
        ziemniakami, gęste, płynne - każdą wersję itd. Jak tylko mam okazję i akurat
        są w menu nie omieszkam zamówić. Ale z doświadczenia kulinarnych
        wariacji tego chłodnika stwierdzam, że jednak wschodnia Polska ma
        najlepsze. Numer jeden dla mnie do dzisiaj to chłodnik z Tykocina.

    • homohominilupus Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:10
      W moim warzywniaku mają gazpacho z Grenady z truskawkami albo czeresniami. Albo z rozmarynem.
      • princesswhitewolf Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:39
        Z pomidorow i z truskawkami tudziez czereśniami 😱czy tez rodzaj zupy owocowej na zimno?
        • sueellen Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:48
          W domu pamiętam była na zimno zupa truskawkowa, wiśniowa, makaron z truskawkami i ryż ze śmietaną. Jako dziecko jadłam i chyba lubiłam. Teraz bym tego nie tknęła. Raz zaproponowałam dzieciom makaron z truskawkami. Patrzyły na mnie jak na wariatkę.
          • princesswhitewolf Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:51
            No ale ona mowi gazpacho. A gazpacho to z warzyw jest a nie owocow. Z owocow to w Polsce nazywa sie to zupa owocowa
            • sueellen Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:53
              Prawdopodobnie jest wiele odmian chłodniku który nazywany jest gazpacho. Ja znam tylko jeden.
              • princesswhitewolf Re: Chłodniki świata 15.06.23, 22:19
                no jest wiele hiszpanskich chlodnikow ale maja inna nazwe niz gazpacho np podany przez ciebie Ajo Blanco
            • homohominilupus Re: Chłodniki świata 16.06.23, 11:22
              princesswhitewolf napisała:

              > No ale ona mowi gazpacho. A gazpacho to z warzyw jest a nie owocow. Z owocow to
              > w Polsce nazywa sie to zupa owocowa

              No a co Ci na to poradzę że w hiszpańskim warzywniaku butelka gazpacho wyprodukowanego w Hiszpanii ma napisane GAZPACHO con fresas/ cerezas a nie ZUPA OWOCOWA?
        • homohominilupus Re: Chłodniki świata 16.06.23, 08:38
          Zwykle gazpacho z dodatkiem truskawek- jadłam, fajny smak, taki orzeźwiający, tego z czeresniami czy rozmarynem jeszcze nie próbowałam bo dopiero odkryłam. Z rozmarynem to takie normalne połączenie raczej.

          A z dziwnych smaków to jedliśmy ostatnio lody borowikowe, mniam, widziałam też winne 😉
          • szarmszejk123 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 09:32
            Dobre są parmezanowe z rozmarynem :p
          • princesswhitewolf Re: Chłodniki świata 16.06.23, 12:29
            Ale to chyba jak podejrzeam bylo to andaluzyjskie gazpacho co ma owoce i warzywa razem a nie po prostu zupa owocowa na zimno....
    • arthwen Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:15
      A ja jakoś nie przepadam za chłodnikami. Zjem, nie że nie tknę (a są potrawy których nie tykam wink ), ale w ogóle nie widzę powodów do zachwytu. To w większości przypadków takie smothie warzywne i to niespecjalnie sycące.
      Jedyny plus, że mają ładne kolory, bo warzywa zazwyczaj kolorystycznie tracą na gotowaniu. Ale samo patrzenie mi jednak nie wystarcza wink
      • daniela34 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:18
        Hehe, druga smile
        • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:43
          trzecia smile
          • laura.palmer Re: Chłodniki świata 15.06.23, 20:20
            Czwarta.
            • waleria_bb Re: Chłodniki świata 17.06.23, 17:42
              Piąta
              Nie syci mnie to nawet w wersji z jajkiem i pieczywem. Jadłam w tym sezonie raz i to będzie na tyle.
      • hanusinamama Re: Chłodniki świata 16.06.23, 12:24
        Ja lubie (wielbię wręcz) litwski. Z jajkiem jest dla mnie całkiem sycący ale też wielką michę mogę zjeść
        Za to z ogróków jest dla mnie jak tzatziki
        • konsta-is-me Re: Chłodniki świata 18.06.23, 10:36
          Mam identycznie , kocham litewski a z ogórków to może być sałatka albo tzatziki 😁
      • wapaha Re: Chłodniki świata 18.06.23, 10:46
        arthwen napisał(a):

        > A ja jakoś nie przepadam za chłodnikami. Zjem, nie że nie tknę (a są potrawy kt
        > órych nie tykam wink ), ale w ogóle nie widzę powodów do zachwytu. To w większośc
        > i przypadków takie smothie warzywne i to niespecjalnie sycące.
        > Jedyny plus, że mają ładne kolory, bo warzywa zazwyczaj kolorystycznie tracą na
        > gotowaniu. Ale samo patrzenie mi jednak nie wystarcza wink
        >


        a ja nigdy nie jadłam suspicious
        mierzi mnie sama myśl i widok
    • roberta.redford Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:16
      Napiszcie też, jak robicie chłodnik, krok po kroku proszę... u mnie w domu jakoś nie robili, w restauracjach nie miałam szczęścia. Takie rzadkie tzatziki z rzodkiewka? Jak w ogóle te buraczki potraktować? Pomocy!
      • konsta-is-me Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:36
        kuron.com.pl/artykuly/przepisy/rozne-przepisy/chlodnik-litewski-z-botwinki/
        Tu jest najbliższy temu ,który ja robię.
        Tylko ja nie daje szczypiorku nigdy.
        Botwinkę można zmiksować lekko ( przed dodaniem reszty) albo odcisnąć i wyjąć,ale to opcjonalne .Rzodkiewek daje niedużo,bo nie przepadam ale odrobina musi być, żeby dać ten charakterystyczny smak i "pazurek".
        Ja dodaję soku z cytryny lub octu ( łyżeczka) jeśli uznam że za mało kwaskowate ( niekoniecznie)
        Koniecznie trzeba sprawdzić czy nie trzeba jeszcze odrobiny cukru do smaku na końcu i ten cukier w przepisie jest istotny-nie pomijac tego !
        Chłodnik ma być delikatnie słodkawo/kwaskowaty i orzeźwiający.

        • princesswhitewolf Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:43
          Ja robie na kefirze.

          Czosnek, sol , kefir, lyzka cukru + ugotowane buraczki i wystudzone miele na smoothie.

          Dodaje pozniej posiekanego koperku( bez koperku nie da rady)
          Posiekany szczypior
          Zimne posiekane ziemniaczki
          Ugotowane, posiekane i wystudzone liscie mlodego buraka
          Rzodkiewki... Posiekane
          • princesswhitewolf Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:44
            Zapomnialam o ogorku startym na tarce. No bez ogorka nie moze byc
      • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:44
        wyzej wkleilam linka z onet a kilkoma przepisami
      • koronka2012 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 10:19
        Ja nie lubię rzadkiego chłodniku i robię tak gęsty że łyżka stoi. Na jogurcie greckim, Ścieram na grubej Tarce rzodkiewki, ścieram albo kroję ogórki (te małe, żeby były bardziej chrupiące), jeśli mam dodaje też startego kalafiora. Zabarwiam koncentratem z buraków żeby nie rozwodnić. Jeśli używam botwinki to al dente, w minimalnej ilości wody. Sól, pieprz, czosnek, czasem dodaję trochę chrzanu. No i koperek
    • kura17 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:16
      w Niemczech to pewnie by sie sledz w occie zalapal big_grin
      • mama-ola Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:31
        big_grin
      • mysiulek08 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:46
        no powiedzmy w smietanie smile i to jest bardzooo ale to bardzo akceptowalny przeze mnie chlodnik tongue_out podobnie jak gzik (lubie taki troche rzadzszy )
      • snakelilith Re: Chłodniki świata 15.06.23, 23:59
        Ja tak się właśnie zastanawiam, czy w niemieckiej kuchni są jakieś chłodniki oprócz śledzia i nawet wrzuciłam do googla. Oprócz zupy z maślanki na słodko z cwibakiem znana jest jeszcze tzw. Hopfenkaltschale, czyli nieco pokrętna nazwa na po prostu piwo.
        • kura17 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 08:49
          nigdy nie slyszalam o niemieckim chlodniku (a tesciowa dobrze gotowala i to lubila).
          maz na widok "naszego" chlodnika buraczanego sie otrzasa wink choc barszcz czerwony bardzo lubi.
          • szarmszejk123 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 09:34
            Mój mąż nie rozumie dlaczego chcę psuć dobrą sałatkę tymi wszystkimi jogurtami 😂
          • snakelilith Re: Chłodniki świata 16.06.23, 10:52
            Ja za chłodnikami nie przepadam, w moim domu rodzinnym się nie robiło. Jadam tylko i wyłącznie gazpacho, ale musi być bardzo warzywne i konkretnie przyprawione, jak jest za dużo pomidorów, to jest mi za słodkie.
            Ale jak ktoś już napisał, tym najeść się nie da, wolę z tych warzyw sałatkę. Dodam trochę couscousu, sera owczego i mam z tego samego świetne i sycące tabbouleh.
            • szarmszejk123 Re: Chłodniki świata 16.06.23, 10:58
              Ja lubię tylko litewski, inne też wolę w formie sałatki :p
    • volta2 Re: Chłodniki świata 15.06.23, 19:39
      raz zrobiłam gazpacho - wyszło nieźle, ale skoro tylko raz i nie zamawiam w restauracjach to znaczy, że nie mój smak, o namoczonej bułce pierwszy raz słyszę, jestem pewna, że mój przepis to pominął

      chłodnik litewski, ten taki czerwonawy wygląda obłędnie, zjadam ale się nie zachwycam, o dziwo robię w sezonie zawsze, żeby nasycić oczy

      robię też chłodnik biały (u mnie znany pod taką nazwą właśnie) i ten mi smakuje najbardziej, dużo czosnku, koperku, ogórek tarty i rzodkiewka koniecznie, wszystko na jogurcie i łyżce, dwóch, śmietany.

      o żadnych innych chłodnikach nie słyszałam ale chętnie poczytam.
    • ichi51e Re: Chłodniki świata 16.06.23, 09:46
      Jaki kefir z ogórkiem? Ja robię chłodnik na botwinkę i wywarze z raków…
      • ichi51e Re: Chłodniki świata 16.06.23, 09:49
        Dodam jeszcze ze nic nie miksuje (dziwny pomysł) wszystko trzeba pokroić w kosteczke)
    • kochamruskieileniwe Re: Chłodniki świata 16.06.23, 10:11
      przypomnę przepisy na chłodniki z forum Kuchnia

      forum.gazeta.pl/forum/w,77,43900364,43900364,Chlodniki.html
      • elieka Re: Chłodniki świata 16.06.23, 11:25
        O dzięki dobra kobieto!! Wszystko w jednym miejscu!!
    • babsee Re: Chłodniki świata 16.06.23, 13:58
      Chlodniki uwielbiam, moge jeść w każdy upalny dzień.
      A jadłaś kiedyś okroszkę?ja raz zamówiłam w knajpie z ukraińskim jedzeniem i oni twierdzili, że to ichnia zupa, googke mówi, że rosyjska-nie wiem ale była genialna!!!!w tej ze knajpie robiona była pół na pół- kefir i kwas chlebowy..dla mnie poezja, polecam, bo to pierwszy chlodnik na ostro, który jadłam. Lekko ostry od musztardy.
      akademiasmaku.pl/przepis/zupa-rosyjska-okroszka,5082

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka