milva24
18.06.23, 09:05
Pisałam kiedyś o moich niezbyt dobrych odczuciach po pierwszej wizycie u psychoterapeuty. Byłam u kolejnego, pani zupełnie inna (ale też inny nurt). Były to konsultacje do psychoterapii, 3 wizyty i pani nie podjęła się roli mojego psychoterapeuty. Zasugerowała nurt psychodynamiczny i podała listę potencjalnych dobrych terapeutów w moim mieście. Zaskoczona nie jestem tym, że się nie podjęła. Dziewczyna młoda, z 10 lat młodsza ode mnie. Sama jej mówiłam, że nie jestem przekonana czy to się sprawdzi biorąc pod uwagę jej wiek. Stwierdziła, że jest potrzebny ktoś z większym doświadczeniem. Co mnie zaskoczyło - osobiście byłam przekonana, że różne sprawy z dzieciństwa mam już przerobione samodzielnie i temat zamknięty a jednak to gdzieś wycieka i wpływa na obecne relacje. Dopiero rozmowa z kimś kto mi to pokazał sprawiła, że sama zobaczyłam, że faktycznie tak jest. Wiem, że nie mogę odpuścić, jeśli nawet nie dla swojego dobra to dla dobra moich dzieci bo one zasługują na najlepszą matkę jaką mogę być.