bene_gesserit
21.06.23, 18:51
Byłam w zeszłym tygodniu na spotkaniu autorskim z pisarką, która napisała sagę na podstawie losów swojej rodziny. Dzięki rodzinnym pamiętnikom udało się jej cofnąć o 200 lat wstecz. Oczywiście - opowiadała, ze wiele sobie musiała dopowiedzieć, domyślić się i dokonstruować, np imiona kobiet (męskie zostały zapisane, kobiet wiele pokoleń temu - nie). Itd. Wszystko to było bardzo ciekawe i inspirujące.
Ja bym bardzo chciała, żeby ktoś tak opisał losy mojej rodziny. Podrążył, popytał starszych, pojechał w miejsca ważne w przeszłości dla rodziny, poszperał w może ocalałej dokumentacji, rozeznał w historiach z regionu. Zdobył od rodziny stare zdjęcia i opisał, kto zacz. Ematka zadbała o ocalenie przeszłości? Przeszłość rodziny to ważna część tożsamości. Ja się czuję zainspirowana i będę w wolnym czasie szukać i zapisywać, chyba tak spędzimy wakacje.
PS. Książka ma tytuł 'Wpatrzeni w niebo', autorka - Anna Fryczkowska. Znakomicie się czyta, dawno tak nie zapadłam w fabułę i wykreowany świat.