21.06.23, 18:51
Byłam w zeszłym tygodniu na spotkaniu autorskim z pisarką, która napisała sagę na podstawie losów swojej rodziny. Dzięki rodzinnym pamiętnikom udało się jej cofnąć o 200 lat wstecz. Oczywiście - opowiadała, ze wiele sobie musiała dopowiedzieć, domyślić się i dokonstruować, np imiona kobiet (męskie zostały zapisane, kobiet wiele pokoleń temu - nie). Itd. Wszystko to było bardzo ciekawe i inspirujące.

Ja bym bardzo chciała, żeby ktoś tak opisał losy mojej rodziny. Podrążył, popytał starszych, pojechał w miejsca ważne w przeszłości dla rodziny, poszperał w może ocalałej dokumentacji, rozeznał w historiach z regionu. Zdobył od rodziny stare zdjęcia i opisał, kto zacz. Ematka zadbała o ocalenie przeszłości? Przeszłość rodziny to ważna część tożsamości. Ja się czuję zainspirowana i będę w wolnym czasie szukać i zapisywać, chyba tak spędzimy wakacje.

PS. Książka ma tytuł 'Wpatrzeni w niebo', autorka - Anna Fryczkowska. Znakomicie się czyta, dawno tak nie zapadłam w fabułę i wykreowany świat.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Korzenie 21.06.23, 19:02
      Mam wujka lat 91. Cale lata zajmowal sie rodzinnym drzewem genealogicznym. Nic ciekawego. Nie bylo w ostatnich 200 latach zadnych Princesses. Jakas tam bidna szlachta od strony matki
    • daniela34 Re: Korzenie 21.06.23, 19:03
      Ematka zadbała o ocalenie przeszłości?


      To co się dało ocaliliśmy. Nie mogę powiedzieć, że to ja zadbałam. Moja rola sprowadziła się do tego, że zastosowałam mój patent "na sierotkę" wkraczając do gabinetu dyrektora archiwum w Tarnopolu z rozpaczliwym: "Nie znam ukraińskiego, nic nie umiem, nic nie rozumiem. Pomocy!!!" Dyrektor się uśmiał, ale pracownicy nam pomogli. Odszukalismy przodków. Może udałoby się więcej, no ale na razie mają tam co innego do roboty.
      Zdjęć nie ma, pamiątek dziadkowie przywieźli do Polski niewiele.
      Z drugiej strony rodziny też wiele nie ma. Trochę zdjęć, zapisy w księgach parafialnych. Tyle.
      • smoczy_plomien Re: Korzenie 21.06.23, 21:17
        Miałaś dużo szczęścia. O wschodnich archiwach można by sagę napisać i pomoc nie byłaby wątkiem przewodnim.
        • daniela34 Re: Korzenie 21.06.23, 21:31
          Ja wiem smile przed wyjazdem do Ukrainy najpierw wysłaliśmy (na stosownym formularzu zgodnie z procedurą) zapytanie, czy mają tam dokumenty dotyczące naszej rodziny. No ale nic nie zdążyło przyjść do wyjazdu, więc przy okazji noclegu w Tarnopolu zajrzeliśmy do archiwum. Tam zrobiłam numer "na sierotkę" I dostaliśmy wgląd do dokumentów. Wróciliśmy do Polski i za dwa tygodnie przyszła odpowiedź na wniosek wysłany przed wyjazdem "uprzejmie informujemy, że w naszym archiwum brak dokumentów..." 😄
          Po prostu jak się nie da na urodę, na wdzięk, na inteligencję, to czasem udaje się na litość 😁
          • bulzemba Re: Korzenie 22.06.23, 15:31
            Po tej odpowiedzi korciło by mnie by im powiedzieć że mają.
          • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 18:56
            Dlaczego ludzie przekazują sobie sprzeczne inf o zasobach bo jeden widział księgę naocznie a inny wierzy trzeciej osobie że nie zachowały się
            • alpepe Re: Korzenie 23.06.23, 07:02
              Bo nie chce im się pracować.
    • krwawy.lolo Re: Korzenie 21.06.23, 19:07
      Umarłbym z nudów.
    • ritual2019 Re: Korzenie 21.06.23, 19:10
      Nie widze w tym sesnu.
    • extereso Re: Korzenie 21.06.23, 19:10
      Mój ojciec i jego siostra zadbali. Od strony mamy są organizowane całe zjazdy, jest jakaś książka itd więc jak najbardziej tak. Muszę powiedzieć, że ja tym za bardzo nie żyję.
    • mae224 Re: Korzenie 21.06.23, 19:11
      wystarczy ze dwie strony internetowe, My Heritage, Genealodzy.pl i pewnie znajdziesz jakiegoś dalekiego kuzyna, który to już zrobił - w moim przypadku: rozczarowanie, żadnych wartych ocalenia faktów.
      • jasnozielona_roslinka Re: Korzenie 22.06.23, 10:24
        Dokładnie, mi wystarczyły te dwie strony. I byłam w stanie 400 lat wstecz się cofnąć w kwestii przodków połowy mojej rodziny. Absolutnie nic ciekawego. Jedni zamieszkiwali pewna wies i jej okolice przez cały czas, drudzy miasteczko. Pojawiają się informacje że ktoś grzywnę zapłacił albo w areszcie był za picie, kto do jakiego cechu należał. Naprawdę nic ekscytującego. Jakby wymagało to nakładów finansowych i jeżdżenia po archiwach to szkoda czasu
        • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 18:52
          Z czyjegoś drzewa na MH wyczytałas inf o grzywnie?
          • mae224 Re: Korzenie 23.06.23, 06:23
            na Mh są przecież dokumenty, pełny abonament daje ci dostęp do tego.
            • mandre_polo Re: Korzenie 23.06.23, 07:19
              Na MH ktoś z twojej linii dodał skany aktów do osoby z drzewa?
              • mae224 Re: Korzenie 23.06.23, 07:29
                zdjęcia i dokumenty.
                • mandre_polo Re: Korzenie 23.06.23, 13:52
                  mae224 napisała:

                  > zdjęcia i dokumenty.

                  To dobra wola założyciela drzewa że wstawił zdjęcia czy skan aktu. MH nie zostało powołane by archiwum np państwowe w Lublinie udostępniało w nim swoje zasoby
              • mae224 Re: Korzenie 23.06.23, 07:30
                ale MH ma „dostęp” do bardzo wielu archiwów bezpośrednio. nie przez cudze drzewa.
    • cojapaczem Re: Korzenie 21.06.23, 19:14
      wolę nie wiedzieć
    • anilorak174 Re: Korzenie 21.06.23, 19:17
      Od 5 lat tworzymy drzewo genealogiczne naszej rodziny. Wyszło kilka ciekawostek - podwojna bigamia, nieslubne dzieci, ojciec nieznany. Ciekawe zawody, część rodziny chłopska, duża część rzemieślnicza, niektorzy służyli u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
      • ayelen40 Re: Korzenie 22.06.23, 15:38
        Jak to bigamia? Nieświadoma?
      • bulzemba Re: Korzenie 23.06.23, 12:08
        Jak podwójna bigamia? Któryś przodek miał aż trzy żony czy dwóch gatunków po dwie? (Bądź przodkinie mężów)?
        • anilorak174 Re: Korzenie 25.06.23, 12:36
          Miał żonę, potem drugą. Druga zmarła to miał trzecią. I na akcie slubu z trzecią była adnotacja o rozwodzie z pierwszą, który nastąpił 10 lat po ślubie z trzecią.
          Czy swiadoma- raczej nie. To było w czasach pierwszej wojny, pan poszedł z legionami do Rosji, zaginął, potem wrócił.
          Mogło się zdarzyć, że pierwsza zona gdzieś wyjechała, albo założyła, że on nie żyje.
          A potem po latach (juz po 2 wojnie światowej) jakoś wyszło, ze jednak żyje i trzeba sytuację wyprostować.
          • ayelen40 Re: Korzenie 25.06.23, 13:08
            Eee, bigamia nieświadoma nawet pod kodeks karny nie podchodzi 😜
            • anilorak174 Re: Korzenie 25.06.23, 13:12
              Ale dogadywania jednej starej ciotki wobec tego pana podczas rodzinnych spotkań okazały się prawdziwe. A wszyscy po cichu mowili, że ciotce juz w głowie się pomieszało.
              • ayelen40 Re: Korzenie 25.06.23, 13:32
                Bo w sumie pomieszało, skoro uważała, że ma prawo komuś w takiej kwestii dogadywać.
                • anilorak174 Re: Korzenie 25.06.23, 14:07
                  Bez przesady.
    • heca7 Re: Korzenie 21.06.23, 19:26
      Mój średni syn od dłuższego czasu tym się zajmuje. Od strony męża miał łatwiej bo szlachta zaściankowa cały czas m/w w tym samym zaścianku siedząca tongue_out Myślałam, że z moją rodziną chłopo-pańszczyźnianą pójdzie mu fatalnie. A gdzie tam. Dotarł do mojej pra pra pra pra ... babki Reginy urodzonej w 1687 roku. I to nie koniec, będzie walczył dalej tylko musi udać się do odpowiedniej parafii. Imiona kobiet i mężczyzn z rodziny co ciekawe tak samo znane. Ale żeby jakieś intrygujące historie to nie tongue_out
    • mandre_polo Re: Korzenie 21.06.23, 19:26
      Zajmuje się genealogia rodziny od lat i to co pisze i braku imion z przed 200 lat to ściema. Prawdopodobnie nie szukała a poprzestała na wymyśleniu historii. Prawdę mówiąc kilka spotkanych osób zachowywało się podobnie - jakby pasowało im dopowiadanie niż czytanie danych aktów, Często trzeba lat żeby znaleźć brakujące ogniwa zupełnie w niespodziewanych miejscach.

      A co do twojego pytania: tak, daje mega satysfakcję bo nakładamy na rodzinę losy kraju. Zgłębiamy przebiegi bitew, historie epidemii chorób, łacinskie zwroty, listy pasażerów, odwiedzany miejsca urodzenia-pochówku
      • anilorak174 Re: Korzenie 21.06.23, 19:34
        Stron do szukania jest trochę. My heritage, geneteka, lubgens, familysearch, metryki genbaza.
        Częsc ma wyszukiwarki, część trzeba przeszukiwać akt po akcie. Przydaje się znajomość rosyjskiego bo w pewnym ojresue metryki na niektorych terenach były w tym języku.
        • mae224 Re: Korzenie 21.06.23, 19:53
          ja jeszcze polecam archiwa w Bad Arolsen - ofiar nazizmu - wywiezionych na roboty, do obozów, znalazłam własną ciotkę i nieznane zdjęcia.

          • anilorak174 Re: Korzenie 21.06.23, 20:04
            I jeszcze oczywiscie Szukaj w archiwach
          • jammer1974 Re: Korzenie 21.06.23, 20:12
            mae224 napisała:

            > ja jeszcze polecam archiwa w Bad Arolsen

            Potwierdzam. Przeslali mi kopie wszystkich dokumentow jakie posiadali razem z pierscionkiem zamordowango.
            I nawet przeprosili na koniec.
    • madame_edith Re: Korzenie 21.06.23, 20:02
      U mnie tematem zajmowały się ciotki, siostry mojego taty. A że ta rodzina epatuje przekonaniem o swej absolutnej wyjątkowości (mylnym) i tych babsztyli nie cierpię - to kwestię pochodzenia mi skutecznie obrzydziły. Nie obchodzi mnie.
      • anilorak174 Re: Korzenie 21.06.23, 20:05
        My naszymi poszukiwaniami i odkryciami obaliliśmy mit, jakim żyła część rodziny. I szczerze bawi mnie jak ciągle próbują jednak dowieść że się mylimy (my mamy wszystko na papierze).
        • aandzia43 Re: Korzenie 21.06.23, 20:45
          anilorak174 napisała:

          > My naszymi poszukiwaniami i odkryciami obaliliśmy mit, jakim żyła część rodziny
          > . I szczerze bawi mnie jak ciągle próbują jednak dowieść że się mylimy (my mamy
          > wszystko na papierze).


          Ja swoimi też big_grin
        • madame_edith Re: Korzenie 22.06.23, 20:25
          Hehe to u mnie się właśnie doszukały i miały wodę na swój młyn pogardzania wszystkimi naokoło (w szczególności wszystkimi „wżenionymi” w tę rodzinę np. moją matką). Nikt nie jest i nigdy nie był good enough i bardzo wyraźnie miał to dane do zrozumienia. Bleeeee
      • grey_delphinum Re: Korzenie 21.06.23, 20:12
        Nie. Losy rodziny są tak smutne i bolesne, że nikt nie chce się w tym grzebać (m. in. Wołyń). W ogóle zarówno ja, jak i mój m. nie utrzymujemy żadnych kontaktów z kuzynostwem, cotkami, wujkami (wiem, ewenement), zatem nawet nie ma z kim pogadać o dalszych przodkach lub pociotkach.
        • cojapaczem Re: Korzenie 21.06.23, 20:38
          byłybyśmy sąsiadkami....
        • anilorak174 Re: Korzenie 21.06.23, 21:00
          U mnie rodzina maleńka. Kuzyni, wujkowie powymierali, w większości bezdzietnie.
          Znalazłam gałąź rodziny w Australii (nawet kontakt nawiązaliśmy) i we Francji- mamy wspolnego praprapradziadka.
    • alpepe Re: Korzenie 21.06.23, 20:11
      Ze strony babki po kądzieli znam ciekawe nazwisko, które w kontekście Księstwa Siewierskiego wskazuje na zawód męskiego przodka. Czyli rzemieślnik niezbędny w zamku obronnym.Druga ciekawa sprawa to kresa nigra u mojej córki, jak była ona dzieckiem. Dowiedziałam się u lekarza, że to niekoniecznie hormony, a bałkańscy przodkowie. W kontekście urody mojej babki po kądzieli wcale bym nie wykluczała, choć babka mojej córki po mieczu wygląda, jak stara Słowenka/Serbka czy Albanka. I tyle wiedzy mi wystarczy. Rodzina mojego ojca jest zła. Taka naprawdę zła. Mój ojciec był w niej typową czarną owcą. I jak nieraz słucham opowieści, które dojdą do moich uszu, to cieszę się, że nie mam z nimi nic wspólnego i zastanawiam się, czy tam nie ma aby jakiegoś promieniowania lub metali ciężkich, które by to dziwne zachowanie nieco usprawiedliwiały.
      • beneficia Re: Korzenie 21.06.23, 21:56
        Poczytaj sobie o wpływie ołowiu na organizm, m.in. dlatego zaczęto wprowadzać benzynę bezołowiową.
        • alpepe Re: Korzenie 21.06.23, 22:18
          To Małopolska, Jura, więc raczej nie ołów.
    • wapaha Re: Korzenie 21.06.23, 20:45
      ja też napisałam - to co wiedziałam, trochę dopowiedziałam-sporo sobie wyobraziłam, cofnełam się ledwie do czasów powojennych - ale fajnie było sobie kreować świat
    • raphidophora_tetrasperma Re: Korzenie 21.06.23, 21:00
      Moja matka zadbała o odtworzenie przeszłości swojej linii. Bardzo liczyła na sensacyjne wątki ale niestety większość przodków okazała się być nuuudna, no może za wyjątkiem brata mojego pradziadka, który startował bez sukcesu na gubernatora w Alabamie 🙃 Bardziej lubię te opowieści przekazywane ustnie, skandale, mezalianse, zdrady, afery. No ale o udokumentowanie ich trudno. A nie. Jedna afera z udziałem prawuja została doskonale udokumentowana ale nie będę o niej tutaj pisała.
      • arthwen Re: Korzenie 22.06.23, 13:11
        Mezalianse to akurat łatwe do udokumentowania wink
        Mój pradziadek, ojciec babci ze strony mamy, po śmierci pierwszej żony, która zmarła młodo, zostawiając mu bardzo małe 2 córki, zatrudnił jako opiekunkę dzieci dziewczynę z okolicznej wsi. Dziadek był personą w mieście znaną, inżynierem, ale wiadomo, że ktoś się dziećmi musiał zajmować. Dziewczyna "rękę" do dzieci miała, dziewczynki ją pokochały, była całkiem niebrzydka, więdz pradziadek stwierdził, że się z nią ożeni.
        Inba w rodzinie byla podobno solidna, rodzina pradziadka oburzona mezaliansem strzeliła totalnego focha, odmówiła kontaktów do tego stopnia, że nawet na pogrzeb pradziadka nie przyszli, istnienia wdowy nie uznali, jak również jej dzieci wink Córki pierwszej żony dopiero po śmierci macochy jakiś tam pobieżny kontakt z rodziną odnowiły, ale i tak były oskarżane (a jak zmarła ich matka to miały odpowiednio 2 i 4 lata...) że tolerowały tę sytuację wink
        Udokumentowane jest to aktami ślubu, zgonu, i zapisem w testamencie, który wyrodnego syna wyklucza (nie wiem czy pradziadka to ruszyło, zmarł przed urodzeniem mojej matki nawet)
    • tt-tka Re: Korzenie 21.06.23, 21:08
      Polowa lub wiecej rodziny to nielegalnicy, w roznych okresach dziejowych. Pamietnikow nie tworzyli, czesto chodzili na lewych papierach, dokumentacje swoich dzialan (jesli byla jakas) starannie niszczyli. No i tak.
      • beneficia Re: Korzenie 21.06.23, 22:00
        To skąd o tym wiesz?
        • tt-tka Re: Korzenie 22.06.23, 15:56
          beneficia napisała:

          > To skąd o tym wiesz?

          Z ustnych szczatkowych opowiesci. Czasem cos sie komus wyrwalo.
          po czesci tez z dokumentow, powiedzmy przedwojenna metryka na nazwisko Iksinski, wojenna kennkarta na Igrekowski, a powojenny dowod osobisty na Zetowski. Tylko ni cholehy nie ustalisz, czy wiezienna fota z 36 roku z ta sama twarza Abecedowskiego to tez dziadek/wujek na falszywych papierach, czy przypadkowe podobienstwo
    • smoczy_plomien Re: Korzenie 21.06.23, 21:25
      200 lat temu imiona kobiet były jak najbardziej zapisywane we wszystkich dokumentach. Jeśli przekroczymy próg 200 lat wstecz (~przed 1800 rokiem), to nie wszystkie dokumenty posiadały NAZWISKA kobiet, lecz imiona nadal były. Brak imion kobiet to domena dokumentów z XVI wieku i starszych.

      Co do pytania, to tak, siedzę w tym już chyba z 15 lat, pomogłam setkom osób ustalić ich pochodzenie i jestem na pewno jednym z najlepszych genealogów w Polsce, jeśli chodzi o interpretacje pozametrykalne i sprawy beznadziejne.
      • simply_z Re: Korzenie 21.06.23, 21:37
        I to jest twoim głównym zajęciem? brzmi jak ciekawa praca, myślałam kiedyś o tym.
        • smoczy_plomien Re: Korzenie 22.06.23, 21:56
          Było. Niestety polski rynek profesjonalnej genealogii jest dziki i nieuregulowany. Dopóki ci ludzie się nie ogarną i nie założą porządnego stowarzyszenia, które zabezpieczy ich pozycje, mogą stracić rynek, klientów i wiarogodność w 5 minut, gdyby ktoś z odpowiednim budżetem chciał w to wejść i ich wykoleić.
      • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 07:13
        Jest wiele osób które pomogły setkom, 15 lat w genologii mija szybko
        • simply_z Re: Korzenie 22.06.23, 16:02
          bardzo ciekawa sprawa, jak mozna zaczac?
          • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 18:49
            Zakładam że wiesz kiedy zmarli dziadkowie to odczytać akty urodzenia, później zgony ich rodziców tj. pradziadków - śluby, urodzenia. I tak cofamy się w czasie.
            Z jakiego regionu Polski potrzebujesz?
            • simply_z Re: Korzenie 23.06.23, 10:23
              Z Malopolski
    • sferoplast Re: Korzenie 21.06.23, 21:25
      Ja lubię grzebać w dokumentach. W ten sposób dowiedziałam się m. in. że moja prapraprababka zmarła w Riazaniu na zapalenie jelit w 1902 r... i to chyba była najciekawsza rzecz, jaką znalazłam, bo moja historia rodzinna jest przeraźliwie nudna.
      • m_incubo Re: Korzenie 23.06.23, 19:18
        Ile masz lat, że twoja prapraprababka zmarła w 1902?
        • arthwen Re: Korzenie 23.06.23, 22:36
          Mój dziadek się urodził w 1902, siłą rzeczy prababcia musiała jeszcze żyć, jej matka też mogła - czyli prapra, a do jednego pra to tylko pokolenie wstecz - to jest prababcia mojego dziadka.
          Moje dwie prababcie jeszcze żyły jak ja się urodziłam, a kiedyś "pokolenia" były krótsze, więc w zasadzie to całkiem prawdopodobne. O ile kobiety nie wykończyły porody, to spokojnie mogła dożyć sędziwego wieku wink
          • m_incubo Re: Korzenie 25.06.23, 19:10
            Ale ja nie twierdzę, że to niemożliwe, tylko chciałam to z ciekawości umiejscowić w czasie.
            Mój dziadek urodził się w 188Xr. wink
    • abidja Re: Korzenie 21.06.23, 21:28
      Jesli ,to tylko ku przestrodze. Nie kazdy powinien byc ojcem i nie kazda powinna byc matka.

    • jammer1974 Re: Korzenie 21.06.23, 21:54
      Fajny temat. Ja wlasnie zamierzam zbadac w tym roku podczas wizyty w PL losy moich przodkow. Nabralam checi po tym jak wyczytalam w ksiazce o miejscowosci z ktorej pochodzi moja rodzina ze moj pradziadek byl absolwentem konserwatorium muzycznego i dyrygentem a na wsi uchodzil za lekarza vel znachora i z powodzeniem skladal ludziom polamane konczyny. I tak mnie to troche zaintrygowalo bo ja po swoich pinciuset studiach z dostepem do wiedzy w internecie cala dobe nie zlozylabym nikomu nawet pol konczyny. Skad czlowiek gdzies na wsi sto lat temu konczy konserwatorium a potem hobbystycznie ludzi leczy rowniez chirurgicznie. Jego zona a moga prababcia zajmowala sie uczeniem dzieci po szkole prywatnie. Takze obie postacie sa dosc ciekawe na tle owczesnej zapadlej juz wsi (oficjalnie miasteczka i to wolnego). Niby wiedzialam ze byli tacy i ze sie roznili od innych ale szczegoly nie byly mi znane. Chetnie wiec pogrzebie.
      • jammer1974 Re: Korzenie 21.06.23, 21:59
        Dodam ze jak narazie to sa jedyne postacie ktore chetnie bym osobiscie poznala. Wydaja sie byc intrygujace. Reszta rodziny to jakby to powiedziec ...kocham bo musze.
      • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 07:18
        Pradziadek umiera po wojnie czyli nie odległe czasy, powinnaś mieć przekazy rodzinne na jego temat od jego dzieci, wnuków
        • jammer1974 Re: Korzenie 22.06.23, 08:35
          A skad informacja ze po wojnie????
          Przed wojna i to sporo. A prababcia w czasie wojny.
          Ani dzieci ani wnuki juz nie zyja i to od dosc dawna. Jedyna wnuczka ktora mogla cos sensownego powiedziec umarla 10lat temu a wczesniej 20lat cierpiala na zanik mozgu.
          • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 09:26
            W dzieciństwie słuchało się tych historii. Jako dorosła osoba dopiero poskładałem brakujące puzzle i wiele się potwierdziło albo okazało się przekręcone np pokrewieństwa bo utrzymywano relacje która okazywała się przyjacielska na nie kuzynostwem a z faktycznym kuzynem jej nie było i dopiero nasze pokolenie wie o wspólnym przodku
          • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 09:30
            W dzieciństwie sporo czasu spędzałam z babcią która była osobą towarzyszyska i sporo ludzi przewijało się przez dom a i ona odwiedzała z wnuczką
            • bulzemba Re: Korzenie 22.06.23, 10:32
              Ja kiedyś miałam okazję posłuchać wspomnieć starszej siostry mojej babci (zupełnie inny pkt widzenia niż moja babcia 10 lat różnicy). Moi kuzyni - wnuki tej cioci traktowali jej wspomnienia z nieukrywaną pogardą, lekceważeniem jako zupełne dyrdymały. Przy bliższym sprawdzeniu okazało się że ciocia byłaby świetnym źródłem informacji. Niestety ciocia zmarła a moi kuzyni przekarmieni tym opowieściami nadal uważają takie papranie w przeszłości za czysta głupotę, a ciotka była świetna i dokładna, można było iść za nią jak po sznurku. A źródła ignorancji moich kuzynów dopatruję się w zięciu ciotki, chłopa z chłopów któremu nie w smak było cokolwiek co nie kwiczało.
              • mandre_polo Re: Korzenie 22.06.23, 11:37
                Ludzie są różni. Kiedy zmarło rodzeństwo mojej babci to córka siostry mojej babci powiedziała mi że ona zna imiona swoich dziadków i tyle jej wystarcza. Inny charakter
                • bulzemba Re: Korzenie 22.06.23, 14:36
                  Mój ex (maminsynek który pozwolił własnej matce ustalić listę gości na ślubie) dopiero na własnym weselu zrozumiał że sąsiad jego babci jest jej bratem. Nikt nie wpadł na to by młodego oświecić
    • feniks_z_popiolu Re: Korzenie 22.06.23, 08:57
      Ze strony męża mają jakąś genealogię do ca 1650 roku. Część przodków ma korzenie węgierskie, litewskie i szwedzkie. Jeden z kuzynów się tym zajmował ale nie było jakoś szerszego zainteresowania rodziny.
      U mnie są przekazy ustne ale raczej dotyczą wieku 20-tego i 21-szego. Znam z grubsza historie pradziadków, dziadków, wujków i ciotek ale żeby zaraz spisywać to nie... Przekazuję czasem wiedzę młodszemu pokoleniu ale nie bardzo zainteresowani.
    • laurielle Re: Korzenie 22.06.23, 08:58
      Od strony matki po linii zenskiej rodzine mam wyprowadzona do lat 70. XVIII wieku. Nie to ze jakas arystokracja - chlopstwo, ale wszyscy z jednej galicyjskiej parafii i akurat ten kosciol nigdy sie nie spalil. Czarna robote odwalil kuzyn matki. Po linii meskiej od strony matki wole nie szukac, bo prababka byla z mieszanego malzenstwa, ojciec Polak, ale matka mowila tylko po niemiecku i uwazala sie za Saksonke (urodzona niedlugo po zjednoczeniu Niemiec, wpojono jej jeszcze lokalna tozsamosc). Od strony mojego ojca to Kresy - Wilenszczyzna i Ukraina - zostalo tyle, co w ludzkiej pamieci (gdzies do polowy XIX w. mamy spisane). Ja nie czuje szczegolnej wiezi z przodkami. Na poziomie XVI w. to juz z kazdym Polakiem jestesmy spokrewnieni. Nie zapobiega to wojnom polsko-polskim, dalekich przodkow mam ulamek genow i zero relacji z nimi. Odpowiedzi na pytanie kim jestem szukam w sobie, nie w przeszlosci. Rodzinnych anegdot pare by sie znalazlo, emocjonuja sie nimi dzieci. Glownie wojenne (dziadkowie byli w AK), ale jest tez historia uratowania Marii Konopnickiej przez moja prababke, ktora w kandydacie zainteresowanym tajnymi kompletami rozpoznala kolaboranta odpowiedzialnego za egzekucje ksiedza Brzoski w jej rodzinnej wsi. Facet, niejaki Mączyński (idiota przedstawil sie prawdziwym nazwiskiem, ale kto by sie spodziewal dziewki z podlaskiej wsi na korkach w stolicy) mial pecha, ze przyszedl do Konopnickiej akurat wtedy, gdy byla tam moja prababka, wiec ostrzezona Konopnicka spuscila go na drzewo i zwiekszyla czujnosc, dzieki czemu jej nie wystawil.
    • 35wcieniu Re: Korzenie 22.06.23, 08:58
      Nie znam historii rodziny i myślę że jest nie do odtworzenia, chyba że faktycznie komuś chciałoby się jeździć po parafiach (jeszcze trzeba by było wiedzieć których) i szukać aktów czy wpisów, ale nie wydaje mi się też żeby było tam cokolwiek interesującego - pewnie standardowo, dane typu nazwiska i daty.
      Te strony, które polecacie, a już zwłaszcza wiara w to że "na pewno jakiś kuzyn już się tym zajął" to dość naiwne myślenie.
      • panna.nasturcja Re: Korzenie 22.06.23, 15:26
        Dokładnie, nie ma tak śladu o mojej rodzinie
      • mae224 Re: Korzenie 23.06.23, 06:34
        w teorii masz 4 dziadków i 8 pradziadków, nie znasz ani nazwiska ani miejsca pochówku żadnego z nich? wszyscy pochowani bezimiennie poza granicami polski? zawsze mnie zastanawia, po co w takim razie świętuje się wszystkich świętych w polsce, informacje o nazwisku, dacie urodzenia i śmierci są na rodzinnych grobach przecież. i w razie potrzeby szukasz w tej parafii właśnie:
        geneteka.genealodzy.pl/
        ale jeśli kogoś nie interesuje, może żyć w próżni, nie ma obowiązku przecież szukania korzeni.
        w moim drzewie jest 300 osób, widzę na MH, które z tych osób się interesują rodziną, to dalecy kuzyni moich rodziców, de facto to więcej niż jedna osoba, moje drzewo pokrywa się z drzewami pięciu czy sześciu aktywnych osób.
        a jeśli już naprawdę żaden dokument nie przetrwał, jest możliwość badania dna i wtedy ono ci powie „biologiczną” prawdę. jakim cudem badanie wspólnego dna (mówię o MH) jest naiwnym myśleniem? ktoś fabrykuje tam geny? i podobieństwa?
    • atojaxxl Re: Korzenie 22.06.23, 08:59
      Zadbałam, odtworzyłam dzieje rodziny od strony Mamy, byłam z tą częścią bardziej zżyta. Teraz opracowuję drzewo genealogiczne od strony męża. Nie mamy pochodzenia szlacheckiego, więc i dużo trudniej było znależć dokumenty. Zapisy w księgach parafialnych sięgają połowy 18 wieku. Przeraziło mnie, jak moje prapraprababki często rodziły (bywało, że dwa razy w roku) oraz jak wiele z tych dzieci umierało w niemowlęctwie. Bardzo mi pomogła strona geneteka.genealodzy.pl można tam samodzielnie znaleźć wiele informacji i skany mnóstwa dokumentów (księgi parafialne przede wszystkim). Powodzenia w szukaniu, to naprawdę fascynujące zajęcie smile
    • shellyanna Re: Korzenie 22.06.23, 09:06
      Ja dostałam spisaną historie (około 200 letnia właśnie) rodziny mojego dziadka.
      Mniej więcej znam tez losy i rodzine ze strony drugiego dziadka.
      • shellyanna Re: Korzenie 22.06.23, 09:08
        Ze strony babci tez zreszta znam historie i bywałam nie raz w okolicy wielkiego majątku, który mój pra pra dziadek przegrał w karty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka