Dodaj do ulubionych

Pamiątki rodzinne

22.06.23, 20:31
Wątkiem korzeniowym zainspirowana, nabyć takowe postanowiłam. Niech porastają patyną i wspomnieniami, żeby było cokolwiek dla dzieci i wnukow, bo po przodkach sama dotychczas nie dostałam nic. Pytanie: co kupić? Zlote monety, wiadomo, a z przedmiotow obdarzonych dusza? Co ematka kupila, dostala albo blizniemu zazdrosci?
Obserwuj wątek
    • jednoraz0w0 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:35
      Portret przodka lub dwie miniatury bijące w oko! (nawet nie sprawdzam czy ktoś już to napisał)
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:48
        jednoraz0w0 napisał(a):

        > Portret przodka lub dwie miniatury bijące w oko! (nawet nie sprawdzam czy ktoś 
        > już to napisał)

        Oooo, to koniecznie! I to szybko, poki jestem jeszcze w miare ladna. W koncu moge bez wyrzutow sumienia schlebic swojej proznosci pod pozorem zacnego celu 😃
        • jednoraz0w0 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:56
          Dobry malarz cię zrobi jak Kate Middleton na oficjalnym portrecie, w ponadczasowej młodości.
      • my_fair_lady Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:55
        jednoraz0w0 napisał(a):

        > Portret przodka lub dwie miniatury bijące w oko!

        I to z “małopolskiej” fabryki, bo tam mało polskich rzeczy produkujà 👏😂🤣😆
      • livia.kalina Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:20
        > Portret przodka lub dwie miniatury bijące w oko! (nawet nie sprawdzam czy ktoś już to napisał)
        Cytat nadaje się doskonale wink
    • heca7 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:36
      No ale to będą nie tyle pamiątki rodzinne co pamiątki po matce wink Nie po dziadkach i pradziadkach... Tylko spadek po mamie. Nie wiem czy coś co będzie miało 30-40 lat to taka prawilna pamiątka wink
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:45
        heca7 napisała:

        > No ale to będą nie tyle pamiątki rodzinne co pamiątki po matce wink Nie po dziadk
        > ach i pradziadkach... Tylko spadek po mamie. Nie wiem czy coś co będzie miało 3
        > 0-40 lat to taka prawilna pamiątka wink
        >

        Zasadniczo chyba trudno miec prawnuki, nie majac najpierw dzieci, wiec kazda pamiatka po prababce najpierw musiala byc czyjas pamiatka po matce smile
        • heca7 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:54
          No ale twoje będą dla twoich dzieci pamiątkami po matce wink Nie mówię, że gorszymi.
          • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:02
            Nie beda, mam dwoch synow, wcisna do schowka i wygrzebia prawnuki. Wtedy bedzie w sam raz zestarzałe.
      • lumeria Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:57
        Pamiątki po pradziadkach można nabyć na pchlim targu, na OLX, czy w domu aukcyjnym o odpowiednim poziomie. tongue_out



        • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:11
          lumeria napisała:

          > Pamiątki po pradziadkach można nabyć na pchlim targu, na OLX, czy w domu aukcyj
          > nym o odpowiednim poziomie. tongue_out


          A nawet portrety pradziadkow! Ale takie to nie. O uczciwe, datowane na lata 20. XXI w. mi chodzi.
    • heca7 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:37
      W tej sytuacji złote monety. Zawsze będą mogli spieniężyć.
    • igge Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:40
      Mam kilka drobiazgów po babci. Żadne drogie rzeczy ale dla mnie bardzo ważne. W kuchni. W szafie. I jeszcze parę związanych z jej religijnością.
      Nie wiem czy dla moich dzieci, jej prawnuków też będą ważne. Na pewno nie tak jak dla mnie.
    • mama-ola Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:55
      Pamiątka rodzinna to jakiś przedmiot z przeszłością, a nie coś, co się kupi w celu uczynienia go pamiątką. Ale pewnie to wiesz i pisałaś tak trochę ironicznie.
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:08
        Bynajmniej nie ironicznie! Jak ma nabyc przeszlosc rodzinna cos, co w rodzinie nigdy sie nie znalazlo, bo nie zostalo kupione? Oczywiscie, wolalabym zostac uroczyscie obdarowana przedmiotem, ktory nastepnie zostanie prawilna rodowa pamiatka, ale niestety moi krewni nie maja takich sklonnosci.
        • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:26
          Ale przecież masz jakieś rzeczy, kupujesz je do użytku i/lub ozdoby i to one maja szanse zostać pamiątkami. Mam jakieś rzeczy "po przodkach", one nie zostaly zakupione "dla potomnych". Moze i "po mnie" jakis prawnuk zechce zachować jakies rzeczy - obraz, mebel, biżuterię, książkę, jakieś części zastawy stolowej czy innych gadżetow domowych - i to bedzie rzeczywiscie "rzecz po przodkach" = przez tych przodków posiadana i używana
          • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:39
            iwoniaw napisała:

            > Ale przecież masz jakieś rzeczy, kupujesz je do użytku i/lub ozdoby i to one ma
            > ja szanse zostać pamiątkami. Mam jakieś rzeczy "po przodkach", one nie zostaly
            > zakupione "dla potomnych". Moze i "po mnie" jakis prawnuk zechce zachować jaki
            > es rzeczy - obraz, mebel, biżuterię, książkę, jakieś części zastawy stolowej cz
            > y innych gadżetow domowych - i to bedzie rzeczywiscie "rzecz po przodkach" = pr
            > zez tych przodków posiadana i używana

            Z rzeczy, ktore mam w domu, na pewno przekaze prawnukom wyciskarke do czosnku z IKEA. Reszta podlega planowemu psuciu produktu, totez nie sądzę.
          • kocynder Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:49
            Serio uważasz, że ktoś (w tym założycielka wątku) tego nie rozumie?
            Mam filiżankę z garnituru ślubnego* mojej babci. Czy tą porcelanę kupiono, by została pamiątkową? Oczywiście nie, zwyczajowo panna wychodząc z domu dostawała wyprawę (wiano, posag, jak tam to zwać), no i wśród rzeczy otrzymanych przez moją babcię był serwis w róże malowany. Potem zaś nastąpiły przeróżne perturbacje historyczno - polityczne, Kresy i majątki tamże szlag trafił... A ta filiżaneczka ocalała. I kawa z niej pita ma inny smak. Lepszy. Subtelniejszy. Tak, pomimo "pamiątkowości" normalnie ją użytkuję. smile
            * "Garniturem" zwano regionalnie kompletny serwis obiadowo - kawowy, czyli talerze głębokie, płaskie, wazy, półmiski, sosjerki, miseczki, często też "kabaret" czyli solniczkę, pieprzniczkę i karafki na oliwę i ocet itd, oraz filiżanki ze spodeczkami (często dwa różne zestawy, innego kształtu do kawy innego do herbaty), dzbanki na napary, mlecznik, cukiernicę, talerzyki deserowe, paterę do ciast i ciastek...
            • reinadelafiesta Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:59
              Czyli można powiedzieć, że jesteś taką panną ze dworkusmile
            • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:13
              kocynder napisała:

              > Serio uważasz, że ktoś (w tym założycielka wątku) tego nie rozumie?

              Zalozycielka watku sama napisala otwartym tekstem, ze owszem, zupelnie co innego miala na myśli.



              > Mam filiżankę z garnituru ślubnego* mojej babci. Czy tą porcelanę kupiono, by z
              > ostała pamiątkową? Oczywiście nie, zwyczajowo panna wychodząc z domu dostawała
              > wyprawę (wiano, posag, jak tam to zwać), no i wśród rzeczy otrzymanych przez mo
              > ją babcię był serwis w róże malowany. Potem zaś nastąpiły przeróżne perturbacje
              > historyczno - polityczne, Kresy i majątki tamże szlag trafił... A ta filiżanec
              > zka ocalała. I kawa z niej pita ma inny smak. Lepszy. Subtelniejszy. Tak, pomim
              > o "pamiątkowości" normalnie ją użytkuję. smile

              No i dokladnie o tym piszę - ze pamiatkami zostaja rzeczy, ktore sie zachowaĺy z tych posiadanych i uzywanych kiedyś, a nie specjalnie zakupuone, zeby je przekazywac wnukom. To nie obligacje ani nieruchomosci.

              > * "Garniturem" zwano regionalnie kompletny serwis obiadowo - kawowy, czyli tale
              > rze głębokie, płaskie, wazy, półmiski, sosjerki, miseczki, często też "kabaret"
              > czyli solniczkę, pieprzniczkę i karafki na oliwę i ocet itd, oraz filiżanki ze
              > spodeczkami (często dwa różne zestawy, innego kształtu do kawy innego do herba
              > ty), dzbanki na napary, mlecznik, cukiernicę, talerzyki deserowe, paterę do cia
              > st i ciastek...
              >

              "Serio uwazasz, ze ktoś (w tym zlozycielka watku) tego nie rozumie?" 🤣🤣🤣
              • kocynder Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:32
                Ano wbrew pozorom niektórzy pod hasłem "garnitur ślubny" pojmują tylko i li ubiór pana młodego. wink
                • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:35
                  W kontekscie maselniczki czy innego talerzyka nawet im chyba cos powinno zadzwonić? 😉
                  • kocynder Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:41
                    Niby powinno, ale niektóre/niektórzy tu wybetonowani... big_grin Wołam wyjaśnić, niż żeby później jakaś "bystrzacha" się czepiła, że co ma garniak do filiżanki, a w ogóle to w garnituru na ślub się teraz nie ubiera, bo obowiązuje frak. wink
                    • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 18:32
                      kocynder napisała:

                      > Niby powinno, ale niektóre/niektórzy tu wybetonowani... big_grin Wołam wyjaśnić, niż
                      > żeby później jakaś "bystrzacha" się czepiła, że co ma garniak do filiżanki, a w
                      > ogóle to w garnituru na ślub się teraz nie ubiera, bo obowiązuje frak. wink
                      >

                      W sumie racja 🤣
              • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:34
                iwoniaw napisała:


                > No i dokladnie o tym piszę - ze pamiatkami zostaja rzeczy, ktore sie zachowaĺy
                > z tych posiadanych i uzywanych kiedyś, a nie specjalnie zakupuone, zeby je prze
                > kazywac wnukom. To nie obligacje ani nieruchomosci.

                Ty to sobie wyobrazasz jako skrzynie posagowa dla wnukow? Jesli tak, to sie nie rozumiemy. Gdyby ta babcia, po ktorej dziedziczy sie pamiatkowy serwis, nie kupila / dostala / ukradla / odziedziczyla przyzwoitej jakosci serwisu, to by pamiatki nie bylo. Jesli ja bede pila z papierowych kubkow, to pamiatki nie bedzie. Nie pije z papierowych, pije z ceramiki kupionej w Pepco, niewielka roznica, ucho trzeszczy od pierwszego zaparzenia, niedlugo pozyje. Moje meble z Ikei to nie szafy gdanskie, nikt ich nie odziedziczy, po prostu tyle nie przetrwaja. Nie na tyle sa planowane, jak prawie wszystko, co mam w domu. Dotychczas bylam na dorobku i inwestowalam ogromna kase w dzieci, wiec kupowalam najtansze wyroby, bez myslenia o trwalosci. Teraz ten aspekt zaczyna miec dla mnie znaczenie. Szukam inspiracji. Zreszta nawet gdybym postanowila zalozyc wnukom skrzynie posagowa, to nic nikomu do tego. To moze byc nasza nowa tradycja rodowa.😛
                • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:38
                  No ok, nadal jednak uważam, że lepiej kupować coś ładnego i użytecznego dla nas tu i teraz, bo przeciez nie jestesmy w stanie przewidzieć, co konkretnie zachwyci wnuki, a co wywalą do śmietnika z haslem "po co to trzymać".
                  • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:46
                    Bo planuje byc taka babcia, po ktorej bedzie sie chcialo trzymac pamiatki.
                    To jest w tym wszystkim najwazniejsze. Bez tego wnuki zamowia firme, ktora wszystko hurtem wyrzuci do kontenera. Pytanie, co przetrwa, co konkretnie u was przetrwalo zawieruchy albo przynajmniej zycie codzienne, bo z porcelanowego kawowego serwisu slubnego po 15 latach malzenstwa juz polowy nie mam. I dlatego zadalam to jakze kontrowersyjne pytanie smile
                    • jednoraz0w0 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:53
                      Przetrwa coś, z czym się będą wiązać wspomnienia i sentymenty. To może być ten ikeowski wyciskacz do czosnku.
    • m_incubo Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 20:59
      Mam kilka takich rzeczy, nie są to żadne złote monety (?!), tylko przedmioty dla innych bezwartościowe.
      Srebrny widelec, jedyny z kompletu, który moja babcia zabrała ze sobą uciekając z Wołynia, stolnicę, którą sam zrobił mój dziadek prawie sto lat temu i tym podobne.
      • kafana Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 21:53
        Super pamiątki
    • daniela34 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:08
      Dostałam niewiele rzeczy, niezbyt cennych, ale dla mnie bezcennych. Książki przedwojenne, złoty łańcuszek z medalionem, a w nim zdjęcia dziadków, fragmenty tkaniny buczackiej, część serwisu bsbci, pościel wyprawną z inicjałami panieńskimi drugiej babci.
    • berdebul Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:17
      Mam bardzo stara książkę, malutkie serduszko z ceramiki i niewiele więcej. Wszystko albo zostało przegrane w karty (🤦🏻‍♀️) 3 pokolenia wcześniej, albo poginęło w zawieruchach wojenno-przeprowadzkowych.
      Dużo bym dała za rodowe pamiątki, typu coś przechodzącego z pokolenia na pokolenie, czy nawet proste rzeczy typu haftowana ściereczka.
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:32
        Wlasnie na takie wnuczki licze 😍 Najchetniej zostawilabym potomnym w spadku palac z parkiem i czterema wsiami otrzymany w prezencie slubnym albo chociaz w posagu, ale nie bardzo mam na to widoki. Zwlaszcza ze slub juz bralam, a z 40 na karku to na wiecej slubow i wiecej dzieci juz raczej sie nie zanosi 😐

        Synom zalozylam pudelka wspomnien. Maja po dwa na kazdego, wielkosci pudelka do butow. Zdjecia uporzadkuje do fotoksiazki. Ale pachnie malizna, chcialabym cos wiecej.
      • mae224 Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 19:39
        mam stary zegar, który mama dostała od swojej babci jako najstarsza wnuczka i miała go dać najstarszemu wnukowi.
    • nellamari Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:20
      A w miejscu drzwi łuki.
      • iwoniaw Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:39
        nellamari napisała:

        > A w miejscu drzwi łuki.


        🤣 Ten odcinek z nabywaniem portretu przodka przez Karwowskich na aukcji to bylo moje pierwsze skojarzenie!
    • milva24 Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:42
      Jakoś mi się nie podoba koncepcja zakupu przedmiotów w celu uczynienia ich pamiątkami. Sama natomiast trzymam w roli pamiątek różne co bardziej udane dzieła plastyczne moich dzieci oraz wybrane książeczki i zabawki dla wnuków. Dodam, że córki mają 12 i 9 latwink Natomiast sądzę, że lego te kilkanaście lat przetrzyma.
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 21:59
        Ale ja ich nie zamierzam postawic za szklem i bic dzieci po lapach: zostaw, to za 100 lat bedzie pamiatka rodzinna. Tak, kupuje sie do uzytku, zeby wiazaly sie z tym wspomnienia i pojawily sie jakies historie. Ale zeby mialy szanse, to musi to byc.
        Ksiazki zostawiam wszystkie, z wyjatkiem zlobkowych - obgryzionych i uplamionych kaszka. Lego tez (Duplo). Jest rownie niezniszczalne co wyciskarka do czosnku z ikei. Obawiam sie tylko, ze za 30 lat nowe bedzie wygladalo identycznie, a jedna z cech pamiatek jest to, ze sa trudne do kupienia pod wzgledem wzornictwa.
        • kochamruskieileniwe Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:59
          Ostatnio szlag mi trafił wyciskarka z IKEA. Miała 17 lat
    • pkt4a Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:02
      Oprócz jakichś drobiazgów , np zdjęć , po pradziadkach i dziadkach mam oryginalne przedwojenne groby .
      To są główne rodzinne pamiatki , te groby


      ---
      zrzutka.pl/zhfwat?ref=resetobywatelski.pl
    • reinadelafiesta Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:08
      Złote monety to nie jest pamiątka, tylko lokata pieniędzy. Bezosobowa, anonimowa. Pamiątka, to coś bardziej osobistego, co będzie związane z Tobą, mężem, albo coś, co Ty dostałaś od swoich przodków i przechowałaś dla przyszłych pokoleń. I nikt nie jest w stanie przewidzieć, co tą pamiątką kiedyś będzie, bo wcale nie musi to być to coś, co z taką intencją kupisz.
    • b.bujak Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:11
      u babci było skromnie a wakacje niezapomniane, mimo braku cennych przedmiotów....
      łóżko na dzień przykrywało się narzutą a na tę narzutę babcia układała kilka ozdóbek - nawet nie wiem, jak to opisać - to, coś w rodzaju serwetki, ale to nie było płaskie, tylko to były takie kuleczki (mini pomponiki) połączone nicią - mam taką jedną na pamiątkę smile
      moja mama przywiozła z domu rodzinnego obraz religijny - miała oddawać do renowacji, muszę zapytać....

      odrębny wątek pamiątkowy stanowią rośliny:
      - kępka szczypiorku skubnięta z babcinego ogródka - teraz rozrasta się u mojej siostry w ogródku a u mnie w doniczce;
      - zwykłe kaktusy (zwane królową jednej nocy) - w chatce wujka mojej mamy (brata mojego dziadka, który właściwie pełnił rolę naszego dziadka) parapety były obstawione bogactwem doniczkowych kwiatów - w tym, kilka pokaźnych kaktusów - moja mama przywiozła takiego kaktusa i przekazuje nam i swoim wnukom kolejne kaktusowe pokolenia smile
      • mae224 Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 19:34
        mam takie piwonie! najpierw w ogrodzie babci, potem rozsadzone do ogrodu mamy, a potem do mojego naszymi rękami, to chyba moja najważniejsza pamiątka.
    • kochamruskieileniwe Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 22:57
      Jedna z rzeczy, którą dostałam to Biała Maria z pierwszych lat produkcji, która była prezentem ślubnym mojej babci (ale ja mam pokonaną wiekowo rodzinę z tej strony i wiem, że w stosunku do forumek w zbliżonym do mnie wieku istnieje przesunięcie pokolenia u mnie)
      Ale akurat ja nie lubię jej, bo nie lubię tego odcienia bieli. Może np synowej się spodoba😁. W każdym razie ten serwis będzie ewentualnym problemem syna.
    • chococaffe Re: Pamiątki rodzinne 22.06.23, 23:05
      Jeden regalik na książki u mnie nazywa się nieoficjalnie - "sprawdź zanim wyrzucisz"smile
    • aqua48 Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 17:46
      Mam wałek po mojej babci, jest fantastycznie ukształtowany i najważniejsze - używam go z powodzeniem, oraz dużą drewnianą łyżkę i tasak do mięsa - teraz używany jako ozdoba kuchennej ściany. Mam też przedwojenne rękopisy mojego dziadka - robił sobie rozmaite wypisy z historii Polski, notował interesujące go sprawy, wklejał obrazki z gazet. To nieoceniona i jedyna w swoim rodzaju pamiątka - dziadek zginął w obozie Auschwitz w 1941 roku. To rzeczy bez większej wartości materialnej ale mają olbrzymią wagę sentymentalną.
      • kocynder Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 18:49
        A ja ostatnio ocaliłam przed wyrzuceniem (przez kuzynkę - mało brakowało a byłaby świętej pamięci!) 12 albumów fotograficznych z młodości naszego dziadka. Umęczyłam wujka (nie ojca tejże kuzynki!) żeby na ile może "poprawił" podpisy pod zdjęciami - bo dziadek był solidny i wszystko opisywał, ale... Na zasadzie "Ja, Kocio i Lalka, wakacje 1915, u Biczyńskich". Super, co nie? Kim był Kocio? A Lalka? Gdzie mieszali Biczyńscy? Na szcczęście wspólnymi siłami (wujka i mojej mamy) większość udało się opisać "Ja, X Igrekowski, Kocio (Konstanty Zetowski i Lalka (Eulalia Omeżanka) wakacje 1915, w majątku Biczysko u Biczyńskich". Nazwiska i nazwa oczywiście fikcyjne, chodzi o zasadę. smile Wartość materialna zerowa, jak mniemam, ale dla mnie przepiękny dokument czasów międzywojennych. A do tego przez lata NIKT z całej rodziny nawet nie miał pojęcia, ze te zdjęcia ocalały! Leżały w obdrapanej walizie na strychu starej chałupy i nic nie mówiły, że są... smile
    • arthwen Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 19:25
      Przecież to tak nie działa.
      Pamiątki są zwiazane z jakimiś ludźmi albo wydarzeniami rodzinnymi - inaczej to tylko niepotrzebny bibelot. Jaka historia będzie się wiązać ze złotymi monetami? Żadna przecież.

      Złoto sobie możesz kupić, jasne, ale jako lokatę kapitału, bez ściemniania, że to rodzinna pamiątka.
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 22:56
        Jak nie, jak tak! Moj pradziadek mial sporo zlotych monet, tzw. swinek. Zona mu trula - nie trzymaj w domu, bo strach! Trula i trula, az w koncu dosc mial jojczenia baby i zrobil, jak mu kazala. Wymienil na carskie, papierowe ruble i zaniosl do banku, bo zona byla zdania, ze co jak co, ale car i bank to potega. Parę miesięcy pozniej wybuchla rewolucja i ruble poszly sie kochac.

        Dziadek cos tam skitral, duzo tego byc nie moglo, bo w domu bogato nie bylo, ale cos tam na czarna godzine kazdy w zlocie mial. Dziadek juz wiedzial, ze zaden bank, zadne papiery, tylko wlasna dzialka. Schowal tak dobrze, ze od jego smierci w 1993 r. do dzisiaj nikt nie znalazl. No i tak o to mam dwie pamiatkowe anegdoty o zlocie i zadnej zlotej monety smile
        • arthwen Re: Pamiątki rodzinne 24.06.23, 21:56
          Ale z tymi, które kupisz...
          No chyba, że masz zamiar iść w ślady przodka i zakopywać, tudzież wymieniać na ruble tongue_out
          • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 24.06.23, 22:48
            arthwen napisał(a):

            > Ale z tymi, które kupisz...
            > No chyba, że masz zamiar iść w ślady przodka i zakopywać, tudzież wymieniać na
            > ruble tongue_out
            >

            A to juz zalezy od tego, jak sie beda mna synowie opiekowali wink

            Zlote monety sa lokata kapitalu, oczywiscie, ale wartosc sentymentalna tez miec moga, jesli zostana ofiarowane w prezencie. Zlota moneta z roku urodzenia dziecka jest nie tylko lokata, ale i pamiatka. W kazdym razie moze byc. "Srebrna dziesiatka z Pilsudskim" pada nawet w piosence "Zielony dom" SDM.
    • mamamisi2005 Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 19:25
      Mam fotografie, pierścionek po babci, obrazy i monety po dziadku oraz zegarek kieszonkowy po drugim dziadku.
    • mae224 Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 19:31
      ja zrobię pamiątką rodziną naszą nierodzinną maszynę do szycia, a raczej jej resztki. taka poniemiecka, ale nie, nie znaleziona w poniemieckim domu, tylko kupiona przez mojego pradziadka od ruskiego wojska wycofującego się spod berlina za flaszkę wódki.
    • heca7 Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 19:42
      Takich pamiątek rodzinnych, które mają już jakąś historię mamy trochę. Niewiele ale są. Od strony moich rodziców to chyba nic bo oni żyją i nic mi nie przekazali wink Ostrzę sobie zęby na talerze kolekcjonerskie (takie ścienne) i serwis do herbaty ślubny moich rodziców, który w tym roku skończył...60 lat! Jakieś srebrne sztućce itd.
      W domu mamy za to stolik po kuzynie teścia, dzbanek Rosenthala zdobyczny na Niemcach przez prababkę męża, przedwojenne biurko z poczty w Gdańsku, obraz-monidło pradziadków mojego męża, zdjęcia dziadka (sprzed I wojny) w wieku 15 lat w garniturze, sztywnym kołnierzyku i z ...papierosem w dłoni wink
      A nie! mam poszewkę na poduszkę z wyhaftowaną kolorową papugą, którą to wykonała moja matka w wieku 16 lat czyli 62 lata temu wink
      • pkt4a Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 22:11
        Bardzo miły i ciekawy ten wpis . Inne zresztą też smile



        -
        zrzutka.pl/zhfwat?ref=resetobywatelski.pl
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 22:44
        heca7 napisała:

        > W domu mamy za to stolik po kuzynie teścia, dzbanek Rosenthala zdobyczny na Nie
        > mcach przez prababkę męża


        Przypomnialas mi cos! Mielismy dwie poniemieckie ksiazki, ktora prababcia wypozyczyla z biblioteki tuz przed wybuchem wojny. Albumy w zasadzie. Oprawione w skore z metalowymi okuciami, format A4, z przodu zdjecie za szybka. W jednym reprodukcje malarstwa, w drugim basnie orientalne dla dzieci. Mialabym istny skarb, akurat do podzialu z siostra, gdybym w wieku przedszkolnym nie powycinala z nich prawie wszystkich obrazkow. 🙈
        • heca7 Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 22:47
          Zdarza się wink Ja niestety zbiłam kryształowy wazon, który rodzice dostali w prezencie ślubnym. I to całkiem niedawno. Szkoda mi ale stało się...
    • sillke Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 22:07
      A może zapiski dnia codziennego? Prowadzić pamiętnik. Po latach to będzie cenna pamiątka. I zostawiać dla potomnych stare dokumenty, wywoływać zdjęcia i opisywać na odwrocie kto, co , z kim, gdzie i daty.
      • laurielle Re: Pamiątki rodzinne 23.06.23, 22:45
        O to to! Linki im podam i moje nicki! Moze ematka bedzie jeszcze istniala 😀
    • stara-a-naiwna Re: Pamiątki rodzinne 24.06.23, 22:12
      moją pamiątką rodzinną jest młynek do kawy / cukry który moja babcia przywiozła ze Lwowa
      są rzeczy (najprawdopodobniej ukradzione przez moich przodków) z ekskluzywnego hotelu który został zniszczony podczas wojny
      pamiątką rodzinną są meble z domu mojej babci (obecnie w posiadaniu kuzynki)

      czy moje dzieci będa miały jakas pamiątkę po mnie?
      nie wiem
      mam 3 płasko rzeźby ceramiczne które lubię i które wiszą u mnie w domu a które zrobiła znajoma ceramiczka
      mam 2 dzbanki ceramiczne które uwielbiam (jeden z nieprodukowanej serii Villeroy'a Acapulco i drugi Duńskiej ceramiczki Marii Philippi - oba uwielbiam i używam tylko na święta) - czy dzieci ich nie wywalą jak umrę, nie wiem. Może szczególnie dzbanki do tego czasu nie przetrwają bo to takie "użytkowe "


      aaa po moich rodzicach
      jest jeden obraz u nich w domu który był / mieli od zawsze i który bardzo mi się podoba
      niech wisi u nich jak najdłużej
      ale bardzo bym go kiedyś chciałą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka