Dodaj do ulubionych

Kobiecy alkoholizm

02.07.23, 18:41
Znacie jakieś panie alkoholiczki? Jak się zaczęło i czy bywają pozytywne zakończenia? U mnie w rodzinie kobieta po czterdziestce, sprawa zaczęła się kilka lat temu, kryje się i pozrywała kontakty. Ma na stanie dziecko w podstawówce, rozwaliła po pijaku kilka samochodów, szkoda dzieciaka bo kiedyś może nie jechać sama. Jej najbliższa rodzina twierdzi, że zaprzecza i bagatelizuje problem, jej zdaniem nie ma problemu.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 18:57
      Tak. Znam/znałam kilka. Jedna nie żyje (alkohol był przyczyną). We wszystkich przypadkach moja niefachowa diagnoza jest taka, że piły, żeby się "odstresować" - tudny, obciążajacy zawód w dwóch przypadkach, w jednym przypadku zdrady męża, w drugim - bardzo poważne problemy rodzinne, w trzecim poważne zaburzenia plus wyjazdowa praca męża. Nie wiem od czego się zaczęło, bo poznałam je jak już ten alkoholizm był dość zaawansowany i dostrzegalny dla osób postronnych. Jedno zakończenie negatywne (pani zmarla).
      Mogę też powiedzieć jak się zaczynało u osoby, której udało się zatrzymać na tej drodze: alkohol był najpierw, bo mąż pił, więc pili razem, potem, bo nie ma dziecka, potem - bo mąż odszedł, pojawiły się po alkoholu zachowania bardzo ryzykowne, na które otoczenie zwróciło uwagę. No i jakoś się dziewczyna zatrzymała.
      • alfa36 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 23:03
        Ułożyła sobie życie?
        • daniela34 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 00:12
          Była w kolejnym związku, okazal się przemocowy. Potem w trzecim, który teraz się chyba rozpadł. Ale zawodowo, rodzinnie jest ok i już chyba to jej wystarczy. Jest "in a good place." Tak przynajmniej mi się wydaje.
      • abecadlowa1 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 23:20
        daniela34 napisała:

        > We wszystkich przypadkach moja niefachowa diagnoza jest taka, że piły, żeby się "odstresować
        > " - tudny, obciążajacy zawód w dwóch przypadkach, w jednym przypadku zdrady męża, w drugim - bardzo poważne problemy rodzinne, w trzecim poważne zaburzenia plus wyjazdowa praca męża.

        Mam podobne obserwacje. Przy czym "odstresować" zamieniłabym na "znieczulić". Wszystkie znane mi alkoholiczki, to osoby zapijające problemy: stres, niepowodzenia zawodowe, traumy itp.
        • marta.graca Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 09:48
          Też to widzę wśród moich znajomych. Może jeszcze nie jest to alkoholizm, ale już bardzo regularne picie. Butelka wina po pracy kilka razy w tygodniu i jest znieczulenie.
      • panterarei Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:04
        Chyba wiem o kim piszesz. Pani, która się zapiła odniósła spory sukces zawodowy, ale zapłaciła za to cene
    • ggrr.ruu Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 18:58
      Niestety tak, ex mojego faceta, o czym tu wiele razy pisałam. Obecnie albo nie pije, albo się kryje z tym. Pozytywnym zakończeniem jest to, że za kilka miesięcy młodsze dziecko będzie miało skończone 18 lat i wszelkie relacje z panią można zakończyć.
      Mam też dwie koleżanki niepijące alkoholiczki - już od wielu lat. W obu przypadkach dojście do abstynencji było poprzedzone kilkoma podejściami, terapią, przerwaną abstynencją, powrotem itp. Ale teraz trwają już naprawdę długo.
      I mam jedną, która skutecznie wypiera problem. Klasyka gatunku, winny jest cały świat tylko nie ona, ona się tylko bawi. Btw - była bohaterką artykułu omawianego na forum i ocenionego, że bohaterki są wymyślone tongue_out
      • primula.alpicola Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:04
        ggrr.ruu napisała:


        .Btw - była bohaterką artykułu omawian
        > ego na forum i ocenionego, że bohaterki są wymyślone tongue_out


        Prawda jest dziwniejsza od fikcji, Mart Twain chyba?
        • wapaha Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:26
          też mam taką koleżankę, bardzo ją lubię zresztą
          byłam z nią na wyjeździe -prosecco weszło w łóżku jeszcze przed kawą, potem po kawie i wieczorem i jeszcze wink
          popija chyba ciągle w wolnym czasie ( w pracy nie pije) - jest świetną towarzyszką zabaw, lubianą, wesołą, sama żartuje ze swojego zamiłowania do wina
    • primula.alpicola Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:01
      Znam dość blisko 4, opisywać szczegółów nie będę, świat jest mały. Jedna z nich nie pije, jest po leczeniu, druga ma kilkudniowe ciągi co parę miesięcy (tez po leczeniu), dwie pozostałe wypierają.
    • bi_scotti Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:07
      Jedna nie zyje - zapila sie na smierc w swojej uber-dochodowej szklarni ☹️ Jedna jest classic functioning alcoholic - jest po 60tce, wciaz pracuje, z kazdego lunch wraca pachnaca mietowymi cukierkami & zujac mietowa gume, trzesa jej sie rece, po long-weekends zawsze bierze extra wolny dzien ale pracuje swietnie i nigdy nie zostala przylapana na niewlasciwym zachowaniu, ja ja znam juz ponad 25 lat, zawsze pila. Jedna jest sober od niecalych 2 lat, nurse, wykonczyl ja Covid - praca na ICU, ilosc smierci etc. Pila od lat ale w koncu w czasie Covid doszla do sciany & poszla ne rehab. No i duuuuuuzo kobiet, moich podopiecznych ale o nich pisac nie bede. Life.
    • kropkaa Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:09
      Tak, znam, bliska koleżanka, pislałam kiedyś, bo o coś pytałam.
      Kilka odwyków, na jakiś czas przestaje, potem wraca.
      Aktualnie nie mam kontaktu, nie dało się utrzymać.
    • bazia_morska Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:20
      Znam, jedna wysokofunkcjonująca, pani bardzo majętna, rozpiła się po 70 (tak, wiem jak to brzmi). Druga nie dożyła 60. Jeszcze jedna pani z dalszej rodziny, ale nie wiem czy się leczy, dawno zerwałam kontakty.
    • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:31
      Moja matka, zaczęło się od niewinnych imprezek, które odbywały się regularnie, potem popijała sama. Nie żyje od 16 lat. Miała nadciśnienie, brała leki i nadal piła, w końcu dostała udaru po którym już się nie wybudziła. Zmarła przedwcześnie. Pedantycznie dbała o dom, piła w ukryciu. Mam geny nałogowców i nie dotykam alkoholu od 16 lat, a kiedyś lubiłam imprezować. Miałam studium przypadku, jak alkohol potrafi zniszczyć życie i jak ludzki mózg potrafi się oszukiwać.
    • makurokurosek Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:35
      Znałam kilka kobiet alkoholiczek . Wielki dramat zwłaszcza dla dzieciaków. Choroba bardzo częsta u przedstawicielek handlowych, które ze względu na specyfikę pracy często zaglądają do kieliszka. Na tym forum też wiele kobiet jest alkoholiczkami
      • gryzelda71 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:44
        Po czym to stwierdzasz?
        • kropkaa Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:52
          No jak to po czym - każdy, kto pije częściej niż raz w roku wg forum ma problem z alkoholem.
          • makurokurosek Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:55
            Jeżeli ktoś piję codziennie lub nie wyobraża sobie weekendu bez picia to jest alkoholikiem . Na tym forum jest bardzo pokaźna grupa pań strzelająca sobie codziennego odstresowywacza
            • kamin Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 22:48
              Skąd to wiesz?
        • makurokurosek Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:52
          Jestem na forum od wielu lat , dyskusji czy to w prost czy to jako watku ubocznego poruszających temat alkoholu było naprawdę wiele. Jeżeli kobieta nie wyobraża sobie wieczoru bez odstresowujacego kielonka , tudzież cotygodniowej imprezji bez zjazdu to wybacz ale jest to alkoholizm .
          • ggrr.ruu Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:58
            Nie kojarzę nikogo, kto pisał że codziennie pije
            • kropkaa Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:00
              A ja nikogo, kto by pisał, że co tydzień zalicza zjazd.
              • kamin Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 22:53
                Ja też nie. Ani jednego, ani drugiego.
                Za to ja zostałam kiedyś zdiagnozowana jako alkoholiczka. Bo w którymś wątku napisałam, że jestem w stanie wypić trzy czy cztery piwa w ciągu całonocnej imprezy ( wychodziło jedno piwo na 2-2,5 h).
            • makurokurosek Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:09
              Może po prostu nie zwróciłaś na to uwagi. Jestem DDA, dlatego bardziej zwracam na to uwagę. Nie zamierzam nikogo wytykać palcami, ale tak jak napisałam wyżej na tym forum wiele kobiet jest alkoholiczkami
              • alchemy_alice Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:35
                Skoro jesteś DDA to idź przelecz swoje traumy i nie przenoś ich na innych, zupełnie obcych ludzi.
                • makurokurosek Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:47
                  Naprawdę sądzisz, że jest to temat który kogokolwiek pozostawia anonimowym ? Niezależnie od tego jak bardzo ludzie chcą ukryć swój nałóg jest on dla otoczenia widoczny , po prostu nikt nie chce się w g..wnie babrać
                  • gryzelda71 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:51
                    Ale bzdurzysz.
                  • ggrr.ruu Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:54
                    Jakoś inni nie kojarzą forumek piszących o codziennym piciu ani cotygodniowym urwanym filmie. Zapewne jakby któraś napisała to by jej było wypominane regularnie i temat byłby znany
                    • jednoraz0w0 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:53
                      nie mam pojęcia o których laskach mowa bo nie jestem wyczulona, ale faktem jest, że np. ja rozpoznałam ADHD u paru znajomych online na długo zanim poszły po diagnozę, oczywista rzecz, że żadna wcześniej nie pisała "mam ADHD", ale obrazek i to co pisały się składał do kupy, więc wierzę, że ktoś może wyłapać sygnały niewidoczne dla innych.
                  • alchemy_alice Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 21:05
                    Sądzę, że przenoszenie swoich traum na obcych ludzi, których nigdy na oczy nie widziałaś, nie jest zdrowe.
                  • kasterson Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 14:58
                    Też znam trochę pań popijających a jakakolwiek próba zwrócenia im uwagi to oburzenie i hasło "ja po prostu lubię wino!" - i co drugi wieczór wydulda przed snem całą butelkę, albo na imprezy i do pracy przynosi piersiówki w torebce i popija z nich w kiblu.
                    Pań które tu na forum wielokrotnie odwalały manianę po pijaku jest całkiem sporo. Ale jestem zbyt leniwa by je zapamiętywać i się nimi zajmować. Zjawisko wysokofunkcyjnego alkoholizmu na forum jest dość popularne a osoby które jako przykład alkoholizmu podają już kogoś kto się zupełnie stoczył chyba niewiele wiedzą o tej chorobie.
                • wapaha Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:29
                  alchemy_alice napisał(a):

                  > Skoro jesteś DDA to idź przelecz swoje traumy i nie przenoś ich na innych, zupe
                  > łnie obcych ludzi.
                  >
                  ale ona ma rację
                  i żadna nie musi pisać - piję codziennie, co tydzień, wieczorami
                  są forumki , które piszą pod wpływem alkoholu i forum to świetnie wyłapuje- nie trzeba zresztą radaru ani doświadczeń DDA - widać po stylu, błędach, niezbornych zdaniach .
                  Nie jestem świetną obserwatorką ani tropicielką nicków ale bez zastanowienia mogę podać trzy nicki do których padły słowa : pijesz- nie pisz. itp
                  • bazia_morska Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:35
                    Chyba więcej niż trzy wink
              • angazetka Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 22:33
                Jestem DDA, nie zwracam na to uwagi. Nie na forum.
        • jednoraz0w0 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:49
          gryzelda71 napisała:

          > Po czym to stwierdzasz?

          Statystycznie rzecz biorąc, na pewno jakieś są. Nie tylko tu pisze wystarczająco wiele kobiet, ale jest to grupa z której się wywodzi najwięcej alkoholiczek: Paradoksalnie, problem alkoholizmu nie jest największy wśród kobiet nisko sytuowanych. Dane statystyczne pokazują, że większy problem z alkoholem mają kobiety w średnim wieku, na stanowiskach wyższego szczebla.
      • ixiq111 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 13:41
        >> Choroba bardzo częsta u przedstawicielek handlowych, które ze względu na specyfikę pracy często zaglądają do kieliszka

        A ja, naiwna, myślałam, że przedstawiciel handlowy = ciągła jazda samochodem od klienta do klienta = zero alkoholu.
    • eagle.eagle Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:35
      Pierwsza żona mojego exa, ale jej nie znałam. Zapiła się.
      A teraz koleżanka z pracy, jest już pół roku na odwyku, pierwszym ...
      A, były też dwie sąsiadki z dawnego mieszkania, i jeszcze jedna znajoma ... Mój eks był alkoholikiem więc trochę tego środowiska znałam.
    • yenna_m Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:43
      Znam.
      Nie wiem, jak z zakonczeniem.
      Ewakuowalam się ze znajomości jak pani przestała panować nad swoim życiem i zaczęła po pijaku wyczyniać glupoty.
      Pani wie, że ma problem z alko.
    • pepsi.only Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:49
      Jako dziecko znałam panie alkoholiczki. Piły bardziej niż mężowie, potem synowie. Taka tam wiejska patologia to była. Z czego żyli/pili- mieli dużo ziemi, i wysprzedawali na działki.
      Teraz nie widuję takiego czegoś.
      • pepsi.only Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:52
        A takich wysoko funkcjonujących, to nie znam, totalnie.
        • barbibarbi Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:02
          No właśnie ja tak myślałam kiedyś o tych wysokofunkcjonujacych. - może to nie jest alkoholizm? Taka osoba pije na tyle aby nie było widać, nie zawala pracy, latami trzyma w miarę formę, nie ma ciągów alkoholowych, to może nie jest alkoholikiem? Może zdarzają się osoby lubiące pić i pijące od lat, nie zawalając sobie życia, a jednocześnie mają takie szczęście /konstrukcję psychiczną/genetyczną, że się nie uzależniają.
          • triss_merigold6 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:12
            Przy odpowiedniej częstotliwości uzależni się każdy.
            • wapaha Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:39
              triss_merigold6 napisała:

              > Przy odpowiedniej częstotliwości uzależni się każdy.

              w ujęciu farmakologicznie-alkohol uzależnia po ok 5latach- (oczywiście są uwarunkowania indywidualne np. osoby młode ok 20 rż uzalezniają się w 5-6 mcy , ale przyjmuje się właśnie taki czasookres)
          • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:12
            Wcześniej czy później wysokofunkcjonujacy alloholik popłynie. To kwestia charakteru i uwarunkowań psychicznych, fizycznych, jedni idą na żywioł a drudzy piją latami i udają.
          • pepsi.only Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 21:21
            Myślę, że jestem w stanie rozpoznać osobę pijącą.

            Z racji pracy znam facetów alkoholików.
            Wiem doskonale kiedy zaczynają wpadać w ciąg.
            Faceci teoretycznie piją inaczej, cóż... koniec końców i tak jest taki sam.
            Jeden gościu był mistrzem, zapytany, ot taka luźna rozmowa o niczym: czemu pan milczy, nie lubi pan alkoholu? odpowiedział- lubię aż za bardzo. No i trzymał się, długo, naprawdę. Aż jedno wesele syna, dał radę, ale zaraz potem było wesele córki- i jak popłynął, to po 3 tygodniach nie poznałam go. Nie wrócił już do pracy. Posypało mu się zdrowie. Ponoć teraz nawet pracuje, siedzi gdzieś na stróżówce, czy coś w ten deseń, do normalnej roboty już się nie nadaje.
            Więc to nie tak, że nie widuję alkoholików. Widuję. Ale wątek jest o kobiety. Wiem, że kobiety piją inaczej, ale efekt bywa podobny, i alkoholiczek, nawet wysoko funkcjonujących nie mam swoim otoczeniu. Facetów pijących, za to mam.
            • jasnozielona_roslinka Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 12:32
              I szczerze to nie rozumiem, jakbym miała ojca alkoholika to nie organizowała bym wesela z alkoholem. Czy serio to takie wielkie poświęcenie?
              Bo mam wrażenie że dla niektórych ludzi impreza towarzyska bez alkoholu jest niedopuszczalna
              Jestem z niepijącego domu, i właściwie nie pije ( pije rzadko), ale nieraz słyszałam że uwaga: że moje niepicie wskazuje że mam problem z alkoholem. Bo jak bym nie miała to powinnam dla towarzystwa pić. No nie rozumiem ...
              • bazia_morska Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:38
                Gdybyś odrobinę liznęła wiedzy o uzależnieniach, to nie pisałabyś głupot. To nie córka jest sprawcą "zapicia" ojca, tylko on sam. Córka nie ma obowiązku pilnowania starego konia, ani sprawdzania monopolowych w promieniu 100 km.
                • pepsi.only Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 08:43
                  Dokładnie. Zero wiedzy o uzależnieniach, i pisanie głupot.

                  A w tym przypadku akurat to poświeceniem było zaprosić ojca.
                  Pan tata to facet aktualnie przed emeryturą, a organizujący wesele, to osoby dojrzałe, a nie osoby na etapie "młodzi po maturze zależne od starego". Te osoby nie miały wpływ na jego picie. Bo "stary" ich zostawił, jak byli mali, alimentów nie płacił. itd itd itd. Wiec jasna roślinka oceniła organizatorów imprezy, na której to imprezie stary był tylko gościem, a organizatorzy mieli dobrą wolę go zaprosić, choć wcale nie musieli ( i pewnie wielu nie zaprosiłoby. Choćby ze wzgledu na przeszłość. Albo nawet i na teraźniejszość, ze strachu co facet może odwalić jak zobaczy flaszki na stole).
                  Jasnozielona roślinko:
                  Mam radę. Organizuj sobie swoje imprezy jakie chcesz, choćby i bezalkoholowe, a innych nie oceniaj. Bo to było wredne w stosunku do organizatorów tych wesel.
          • szarmszejk123 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 13:47
            Mój ojciec był takim wysokofunkcjonujacym, ale tylko w pracy.
            Plywał, na wysokim stanowisku a jak wracał do domu to była 2-3 miesięczna balanga dzień i noc. A potem trzeźwiutki znów w morze. A potem wracał ..
            Raz wrócił i już nie wyplynął, bo miał drugi zawał z którego już go nie wyciągnęli. Po pierwszym ani nie rzucił palenia ani nie przestał pić, to była tylko kwestia czasu.
            • aguha Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 08:27
              Wiem, o czym piszesz. W rodzinie ex sporo osób pływało. Jedna osoba nadal pływa i powroty wyglądają dokładnie tak, jak opisałaś. Po powrocie jest miesiąc balangi, tu na całe nieszczęście pije razem z żoną. Po kilku atakach padaczki alkoholowej na chwilę przerwał picie, potem jak strach minął, wszystko wróciło do normy.
              Zresztą ex też pływał. Nadal pracuje na morzu, ale w trochę innej branży. Praca ryzykowna, dużo adrenaliny, więc reset jest alkoholowy. Bez wątpienia jest z tych wysokofunkcjonujących. Po powrocie jeden dzień był bez alkoholu, a potem przez dwa tygodnie pobytu w domu codziennie. Jestem córką niepijącego od 30 lat alkoholika, więc życie z kimś, kto za bardzo lubi alko, jest nie dla mnie.
              Znam kilka kobiet, które piją nadmiernie, ale jedna powinna się dawno leczyć (szwagierka). W rodzinie wszyscy wiedzą, ale nikt nie chce się wtrącać. Pamiętam niewinne początki tego picia, dlatego trochę mnie bawią posty, w których niektóre ematki przekonują, że piją, bo lubią, a nie muszą. Oczywiście wszystko jest dla ludzi, ale trzeba mieć świadomość, że to jest ryzykowna zabawa.

          • eliksir_czarodziejski Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:05
            barbibarbi napisała:

            > No właśnie ja tak myślałam kiedyś o tych wysokofunkcjonujacych. - może to nie j
            > est alkoholizm? Taka osoba pije na tyle aby nie było widać, nie zawala pracy, l
            > atami trzyma w miarę formę, nie ma ciągów alkoholowych, to może nie jest alkoho
            > likiem? Może zdarzają się osoby lubiące pić i pijące od lat, nie zawalając sobi
            > e życia, a jednocześnie mają takie szczęście /konstrukcję psychiczną/genetyczną
            > , że się nie uzależniają.

            Butelkę wina codziennie jak najbardziej można nazwać ciągiem alkoholowym.
      • mae224 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 21:16
        ja też znałam, ale takie miejskie patologie, piły z partnerami, mężami, synami, chyba wszystkie nie żyją, ale to wieki temu było. z bliskiego otoczenia, chyba nieeee…
    • angazetka Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 19:56
      Znam dwie, obie teraz czyste, trzymam za nie kciuki. Wysoko funcjonujące, wielkomiejskie, wykształcone.
    • triss_merigold6 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:11
      W bliższym otoczeniu nie, w dalszym owszem. Wiem o przynajmniej kilku kobietach w moim wieku pijących mocno ryzykownie, regularnie i dużo za jednym podejściem tj. imprezowo do urwania filmu.
    • trudneslowa Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 20:28
      Pani z pracy, dawno temu. Podobno rozwód ja przeczołgał. Doszła do dna, zapiła się prawie na śmierć, była jakiś czas w śpiączce. Ale zdarzył się cud, wyszła z tego.
    • briar_rose Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 21:11
      Znałam. Znajoma mamy z pracy, nauczycielka. Jedyny syn zginął w tragicznym wypadku, po jego śmierci przestała wychodzić z domu, zerwała kontakty z rodziną i znajomymi. Z mężem separacja, potem zaczęła pić. Zmarła cztery lata temu na krwotoczny udar mózgu.
    • mama-ola Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 21:25
      Miałam sąsiadkę alkoholiczkę, niepracującą. Jej mąż nie był uzależniony i pracował. Przez ścianę było słychać awantury. Być może on jej robił awantury o picie właśnie, bo gdy wracał z pracy, zastawał ją pijaną. Dopóki żył, jakoś ją trzymał w ryzach - prowadziła dom, robiła zakupy, wyprowadzała psa, jakoś to szło. Gdy umarł, ona piła coraz więcej, przypuszczalnie nie płaciła za mieszkanie, bo ją wyeksmitowali. Zamieszkała na działce z pijącym towarzystwem. No i też umarła.
      • daniela34 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 22:27
        To ta historia "mojej" alkoholiczki, która zmarła, była trochę podobna. Też dopóki mąż żył to pani jakoś funkcjonowała, tyle że oboje już nie pracowali. Po jego śmierci (a zmarł w domu, przy niej, nagle) już nie miała żadnych hamulców. Tyle że nie zdążyli jej wyeksmitować, ale z normalnego, dużego, ladnego mieszkania zrobiła melinę.
    • aagnes Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 21:42
      Znam dwie, piją ogromne jak dla mnie ilości i to zawsze wódkę, pracują, wychowały dzieci. Co ciekawe te córki nie dotykają alkoholu, pokończyły studia. Niepojęte jest dla mnie ze po kilkudziesięciu latach picia wyglądają dobrze pracują i nie czują że mają problem.
    • stara-a-naiwna Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 22:15
      znam = babcia koleżanki
      zawsze była wysoko funkcjonującą alkoholiczką, zadbaną, z kasą, w dawnych czasach kiedy byłam dzieckiem (wtedy jej nie znałam) mieszkała za granicą w lepszej strefie finansowej

      Pieniądze są w stanie dużo zatuszować. Pamiętam jak z 20 lat temu pojawiał się temat "kroplówek stawiających na nogi".
      Bbacia koleżanki miałą zawsze głowę do interesów.
    • quilte Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 22:32
      Znam kilka, ale dwie z nich to bliskie mi osoby. Jedna przepiła całe życie: pracując, wychowując dzieci, które teraz są już dorosłe (jej córka też jest alkoholiczką), chorując na nowotwór. Pochodzi z rodziny alkoholików. Przestała pić niedawno, gdy lekarz po kolejnym odtruciu powiedział jej, że kolejnego ciągu nie przeżyje. Ma 60 lat, wygląda jak wrak człowieka. Druga jest po 40: wykształcona, świetnie zarabiająca, na bardzo wysokim stanowisku. Bardzo dużo pracuje, a pracę ma wymagającą i stresującą. Pije wieczorami po pracy - choć nie codziennie i w weekendy. Potrafi wypić bardzo dużo i niewiarygodnie szybko dochodzi do siebie. Staram się nie myśleć, jak to się skończy, ale raczej źle. Ma dziecko.
      • quilte Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:22
        Jeszcze a propos pytania ze startera "jak to się zaczęło": z moich obserwacji wynika, że powodem zwykle jest albo nuda i nieumiejętność/brak możliwości zorganizowania sobie innych rozrywek, brak przykładu (np. z domu), jak spędzać wolny czas, albo nieumiejętność radzenia sobie w inny sposób z emocjami - jak pisze wyżej Daniela. W pewnych przypadkach nie jestem pewna, czy normalny człowiek w ogóle jest w stanie sobie poradzić z takim poziomem stresu jakiego doświadcza np. opisywana przeze mnie pani nr 2 - i z takim tempem pracy. To nie jest do zniesienia.
    • kozaki_za_kolano Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 22:58
      Znam
      • kozaki_za_kolano Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 23:01
        Za szybko poszło. Obie po 40, wykształcone, wąskie specjalistki, na stanowiskach. Nie widzą problemu.
    • princesswhitewolf Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 23:00
      Znalam. Ale nasze drogi sie rozeszly oczywiscie. Nie jestem kompanem do kielicha.
    • cosmetic.wipes Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 23:16
      Dwie. Jedna to znajoma mojej mamy, nauczycielka, dyrektorka L.O. Kilka razy przymuszona przez rodzinę do odwykow, zawsze wracała do picia. Wykrwawiła się z pękniętych żylaków przełyku.
      Druga to moja koleżanka, lekarka. Po wypadku samochodowym (prowadziła po pijaku, na szczęście nikomu nie stała się krzywda) chyba sięgnęła dna. Poszła na odwyk, nie pije od 15 lat.
      • bazia_morska Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:43
        Ten wpis przypomniał mi moją wykladowczynię, świetna specjalistka, niestety, gdy ją poznałam była już kobietą w mocnym mejkapie i okularach przeciwsłonecznych (niezależnie od pogody). Zmarła krótko po ukończeniu przeze mnie studiów.
    • alfa36 Re: Kobiecy alkoholizm 02.07.23, 23:21
      Znam. Pracowałam z nią, kiedy alko był jej obcy. Potem poszła emeryturę, wiele lat zajmowała się chorym ojcem ale jeszcze spotykała się ze znajomymi, potrafiła znaleźć opiekę dla taty, żeby wyjść zd znajomymi (w czasach kiedy pracowała, była bardzo towarzyską) czy pojechać na wycieczkę (rodzina pomagała). Potem tata zmarł a ona pogrążyła się w samotności i zaczęła pić (gdzieś przed 70tką). Ponoć teraz wrak człowieka. Nigdy na imprezach z pracy nie piła, na co dzień (do pracy) jeździła autem i zawsze była w dobrej formie. Podejrzewam, że pić zaczęła dużo później.
    • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 00:09
      nie znam ani jednej alkoholiczki, a i alkoholika też nie znam, chociaż jeden kolega ponoć przestał pić, bo za bardzo mu odwalało. nie chce o tym mówić, na imprezach ma siłę od razu powiedzieć, że nie pije, i my - żony od razu swoich panów pacyfikujemy, bo im trudno uwierzyć, że kolega nie chce pić, nie dopuszczają info, że on czuje, że ma problem z piciem.
      znam dwóch panów, którzy jak ich poznałam to otwarcie mówili, że nie piją, ale za słabo ich znam, by pytać, czy już nie piją? twarz - zdradza, że może był kiedyś problem, obaj - mundurówka, choc nie policja.
      • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 09:42
        A to nie ty pisałaś o poalkoholowych śpiewach i ludziach, którzy się dziwnie patrzą na to ? I o mężu, którego synowie holują z imprez?
        • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 10:16
          poalkoholowe śpiewy? nie pamiętam, ale śpiewnie biesiadne to jeszcze nie jest chyba objaw alkoholizmu? może dla ciebie jest, może jesteś jakimś dda albo aa? ale to się tego tak nie mierzy
          • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 10:50
            Moi znajomi piją na imprezach ale biesiadnych śpiewów nie doświadczyłam. Za to pamiętam imprezki dorosłych z prlu i owszem były śpiewy, dla mnie to relikt przeszłości i kojarzy mi się z upojeniem alkoholowym, alkoholizmem.
            • kandyzowana3x Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:24
              Hmmm, ciekawe skojarzenia. A spiewanie przy ognisku, szanty itd tez, grupowe spiewanie to dosc niewinna wydawalo by sie rozrywka, a i tak widac potrafi sie z alkoholizmem kojarzyc.
              • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:32
                Szanty to szanty, przy ognisku w wieku nastoletnim nie piłam alkoholu. Mówimy o dorosłym towarzystwie, które nawalone śpiewa i myśli, że jest fajnie a inni się dziwują i są drętwi, bo o tym była mowa. Jeżdżę na wakacje, robimy grilla wieczorem, ludzie trochę wypiją i nikt nie śpiewa. Może u ciebie tak
                • kandyzowana3x Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:49
                  Moje towarzystwo spiewa i bez alkoholu smile, a po alkoholu tez. Przy ognisku spiewaja tez dorosli ludzie przecież .
                  • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:57
                    o, widzisz, mój mąż też śpiewa i bez alkoholu, a gitar zrobiła mu się cała kolekcja, bo jak wyjeżdża na kontrakt, to pierwsze co kupuje to gitara. jest sam i żeby się rozerwać, zająć wieczór w pustym domu - to śpiewa.

                    przy alko też gra i śpiewa, tylko mniej, bo się wstydzismile
                  • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:57
                    Cieszymy się niezmiernie, my mając podobnych sąsiadów w bloku wzywaliśmy policję i informowaliśmy zarząd, pomogło i nocna patologia ucichła. Jeśli nie muszę tego słuchać, zwisa mi kompletnie.
                    • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:04
                      masz niewygłuszone ściany i podłogi? smuteczek, mąż jako muzykalny inżynier, w zasadzie też audiofil (sumirko, nie pomyl z pedofilem, bo wiem, ze lubisz przeinaczać i powtarzać po stokroć aż przylgnie ) od tego zaczął remont. od podłóg i ścian, żeby się nowi sąsiedzi nie burzyli o nocną patologię.
                      • pursuedbyabear Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 18:01
                        Nie martw się, z audiofilem mieszkam, wiec z pedofilem nie pomylę, ale czy ty masz jakąś obsesję na moim punkcie? Może się robotą zajmij lepiej?
                        • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 19:04
                          właśnie się zwolniłam, będę miała czas więcej pisać, więc będziesz miała za kim latać i tropić cichodajstwo.
                          • pursuedbyabear Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 05:50
                            To ty latasz za mną, non stop o mnie wspominasz i przeginasz już ostatnio tak ostro pałę w komentarzach mnie dotyczących, że serio za chwilę będziesz przepraszać.
                            Smutne, że cię wypieprzyli z roboty, nie popieram, ale rozumiem.
                    • kandyzowana3x Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:27
                      No w bloku to rzeczywiscie slabo, i ognisko zrobic trudno. Ale ogolnie nie urzadzamy , tancami imprez w bloku, ze spiewami tancami itd. Na szczescie sa tez inne mozliwosci.
            • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:06
              tak po prawdzie, ty my i nasze towarzystwo to z plr jesteśmy, mąż to do dorosłości się w tym systemie wychował, uważasz go za gorszego? owszem, możesz, ale na szczęście chyba mało kto tak zaściankowo myśli.
              • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:09
                Nie możesz być prawdziwa volta, potrafisz czytać ze zrozumieniem czy to choroba iluzji i zaprzeczeń? 😀
                • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 19:10
                  Za to pamiętam imprezki dorosłych z prlu i owszem były śpiewy, dla mnie to relikt przeszłości i kojarzy mi się z upojeniem alkoholowym, alkoholizmem.

                  a ty potrafisz przypomnieć sobie jakie bzdury piszesz? czy stosujesz chorobę iluzji i nie napisałaś tego, co napisałaś?

                  tak, jesteśmy z prl, tak, śpiewamy przy stole, przy ognisku, przy namiocie. z akompaniamentem gitary i często i bez. z butelczyną i bez. dziecią przyjmuję współczucie, na pewno im potrzebne. one jako i ty, produkt postprlowski - nie śpiewają przy stole, nie śpiewają przy ognisku i przy namiocie. butelczyny ich przerażają jako i ciebie.
                  • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 00:55
                    A pamiętasz volta jak pisałaś, że śpisz oddzielnie bo przynajmniej mężuś seksoholik się do ciebie nie dobiera? Uzależnienia przechodzą płynnie między sobą. Dla mnie możesz twierdzić, że jest cudownie półlitrówka to norma, szkoda mi tylko twoich przyszłych synowych, bo dzieci przejmą zachowania po tatusiu. Sama reprezentujesz zaklamany zaścianek i trzymaj się jednej wersji na forum, bo potem wychodzi głupio.
                    • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 01:23
                      trudno się śpi razem, jak się razem nie mieszka. nie jestem święta jako ojciec pio i cudu bilokacji nie zaznaję. mąż takoż.
                      jak mieszkamy razem, się dobiera, a ja nie uciekamsmile ale i forumowania nie kończę zbyt szybko. skąd ci się wziął seksoholik to zaiste nie wiem, ale przekażę, będzie mu miło, że w twoich fantazjach urósł na takiego ogiera. często tak fantazjujesz o obcych facetach? twój seksoholizm przeplata się płynnie z jakimi innymi obsesjami? podpowiesz, bo jakoś nie chce mi się szukać, a z forum poza nickiem nie kojarzę o tobie kompletnie nic. to starość, wszak prl już trochę temu był. no i zwapnienia w mózgu od flaszki a nawet dwóch.
              • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:10
                Współczuję waszym " dziecią".
      • angazetka Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 15:44
        > my - żony od razu swoich panów pacyfikujemy, bo im trudno uwierzyć, że kolega nie chce pić, nie dopuszczają info, że on czuje, że ma problem z piciem.

        Jezus Maria, co za rozkoszne towarzystwo.
        • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:20
          Prawda? Na butelkach z alkoholem nie ostrzegają, że regularne spożywanie alkoholu powoduje chorobę alkoholową, że jest ona dziedziczna, w rodzinach gdzie jedno z rodziców jest alkoholikiem, 50 % dzieci zostaje alkoholikami, a w rodzinach gdzie obydwoje rodzice piją już 80% dzieci. Mamy oddziały szpitalne przystosowane do leczenia alkoholizmu, terapie i kluby. Gdyby przeprowadzono rzetelną kampanię informacyjną na ten temat, podobnie jak z papierosami, a uważam, że alkoholizm jest bardziej podstępny i sieje większe spustoszenie, także emocjonalne i psychiczne w rodzinach, część społeczeństwa mogłaby się ustrzec przed nim. A tak kultura pijaństwa ma się świetnie i udajemy, że alkoholik to patologia leżąca pod płotem i nas to nie dotyczy.
          • pursuedbyabear Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:32
            Rzadko się z tobą zgadzam, figo, ale tu zgadzam się całkowicie.
            No ale mamy piwo z Memcenem, dziennikarzy sportowych reklamujących browary, dostępność alko na dosłownie każdym rogu praktycznie przez całą dobę i mimo wszystko on nadal jest w Polsce tani, a rząd ma za fajne przypływy z akcyzy, by próbować cokolwiek ograniczać.
            Inna sprawa, że uzależnienia w Polsce ciągle są problemem wstydliwym i jako nadużywający/a łatwo dostajesz łatkę ochlejusa. Nawet jeśli chcesz z tego wyjść. Mój dobry przyjaciel miał wielki problem z przyznaniem się bliskim, że jest alkoholikiem. Szukał ich wsparcia, ale nie mógł się przemóc (choć zasadniczo wszyscy wiedzieli).
            • figa_z_makiem99 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:44
              Niestety tak i widać w innych wątkach, że kultura picia zawsze i wszędzie, dla relaksu i na smutki ma się świetnie. Gdyby ktoś opowiadał o paleniu, byłoby fuj a alkohol jest w porządku. Jeśli nie pijesz jesteś podejrzany i masz problem.
              • pursuedbyabear Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:53
                Tak! Moja znajoma ma uczulenie na alkohol, więc nie pije wcale Ma ciężko w otoczeniu, bo właśnie "ale jak to się nie napijesz? jakiś problem, huehuuhue? może chociaż rozchodniaczka?...".
                Przy czym ja generalnie czasem też lubię coś czasem wsiorbnąć ze znajomymi na mieście, nie ukrywam tego, natomiast tak samo wkurza mnie niezrozumienie dla alkoholików naprawdę próbujących wydostać się z tej swojej matni, których często traktuje się jak ostrych patusów, jak i dla ludzi z takich czy innych przyczyn zupełnie niepijących.
        • pursuedbyabear Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 16:27
          "Ze mną się nie napijesz"... Klasyka gatunku.
        • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 17:01
          gazetko, pan od trumien na kółkach to chyba twoje kręgi towarzyskie? też nie tak najgorzej, co?
          • angazetka Re: Kobiecy alkoholizm 03.07.23, 23:34
            Nieszczególnie moje (znałam osobę, na weselu której był) i nie jestem gazetką. I w moim towarzystwie nikt nie zmusza innych do picia.
            • volta2 Re: Kobiecy alkoholizm 04.07.23, 01:24
              no nie, w twoich idzie koksik. powinszować znajomości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka