barbibarbi
02.07.23, 18:41
Znacie jakieś panie alkoholiczki? Jak się zaczęło i czy bywają pozytywne zakończenia? U mnie w rodzinie kobieta po czterdziestce, sprawa zaczęła się kilka lat temu, kryje się i pozrywała kontakty. Ma na stanie dziecko w podstawówce, rozwaliła po pijaku kilka samochodów, szkoda dzieciaka bo kiedyś może nie jechać sama. Jej najbliższa rodzina twierdzi, że zaprzecza i bagatelizuje problem, jej zdaniem nie ma problemu.