Dodaj do ulubionych

A czyj bombelek…

29.07.23, 15:52
… uczył się łaciny w szkole średniej? Potrzebuję polecajek jakichś zeszytów ćwiczeń, apsów, słowników. Syn zaczyna przygodę z tym językiem od września, a na podstawie własnych doświadczeń wiem, że będzie rzeźnia.

Obserwuj wątek
    • ophelia78 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:08
      Nie przekadaj na syna swoich negatywnych doświadczenien i go nie nastawiaj. A może jednak mu się spodoba? Albi nauczyciel jedyne czego będzie wymagał to wykucie x liczby sentencji.

      Gdyby jednak ziścił sie Twój negatywny scenariusz to nastaw dziecko ze wystarczy zeby umiał zeby zdać.do niczego mu się to nie przyda wiec można odpuścić
      • panna.nasturcja Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:19
        Nie przychodzi Ci do głowy, że kogoś to interesuje? Że istnieją ludzie, którzy chą studiować filologię klasyczną? Na medycynie też łacina sie przydaje. I przy nauce niektórych języków. Ńiektórych ludzi swiat ciekawi.
        • jowita771 Re: A czyj bombelek… 31.07.23, 07:59
          Na medycynie już odchodzą od łaciny i przechodzą na angielski.
      • 1012ja Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 22:02
        Nie wiem skąd jesteś ale we Wrocławiu są wakacyjne kursy na Wydziale Filologii Klasycznej. Może syn byłby zainteresowany.
    • em_em71 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:09
      Od twoich szkolnych czasów nie zmienił się nauczyciel? W temacie nie pomogę. Miałam łacinę w lo i był to jeden z najbardziej lajtowych przedmiotów.
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:49
        Niestety w jego szkole nie jest, o czym świadczy cała masa uczniów, którzy we wrześniu bedą pisac poprawki z tego języka
    • elenelda Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:11
      Szkoła poda tytuł podręcznika i autora. Łacina w większości szkół to lajtowy przedmiot.
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:50
        Będzie wszystko: gramatyka i sentencje oraz historia antyczna w ramach tego przedmiotu.
      • panna.nasturcja Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:20
        Autorka nie mieszka w Polsce, więc raczej trudno wyrokować czy przedmiot będzie lajtowy.
        • liliawodna222 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 18:04
          panna.nasturcja napisała:

          > Autorka nie mieszka w Polsce, więc raczej trudno wyrokować czy przedmiot będzie
          > lajtowy.

          A ja uczylam się łaciny w polskim liceum i zdecydowanie nie był to przedmiot lajtowy 😉
          • ayelen40 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 18:06
            Ja tak samo.
          • gama2003 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:44
            U mnie nie był lajtowy, ale był super.
            Mieliśmy genialną nauczycielkę staruszkę.
    • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:19
      Moja córka ma łacinę w szkole. Używa podręcznika szkolnego. Ma też jakiś stary słownik, który był w domu, ale chyba nawet z niego specjalnie nie korzysta. Zalecałabym zachowanie spokoju i zobaczenie, czy faktycznie dodatkowe materiały będą konieczne.
    • sabina211 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:19
      Moja córka jest w klasie klasycznej z rozszerzoną łaciną i kulturą antyczną. Łacinę i nauczycielkę kocha, planuje maturę z tego przedmiotu, a nawet licencjat z filologii klasycznej. Ja wiele lat temu też miałam łacinę w LO (3.5 roku). Czemu od razu rzeźnia, skoro (chyba) syn sam wybrał rozszerzenia?
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:53
        Moj syn ma 11 lat wink i nic nie wybierał. Został skierowany do szkoły muzyczno- językowej. Sam chciał do matematycznej ale się nie udało. Łacina jest niestety obowiązkowa. Wybrać bedzie sobie mógł 3 język w 8. klasie.
        • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:31
          Został skierowany do szkoły, której profil go nie interesuje? Jaki to kraj - Korea Północna?
          • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:36
            To nie wina kraju, tylko przeludnionego miasta.
            • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:45
              Mimo wszystko nie rozumiem, w Polsce rekrutuje się podwójny rocznik do szkół średnich, nie jest bardzo łatwo dostać się dokładnie tam, gdzie się chce, ale jednak możesz pójść na wybrany profil, tylko np. do mniej obleganego liceum. Nikt osoby zainteresowanej matematyką nie ZSYŁA do klasy humanistycznej.
          • little_fish Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:38
            A myślałam że to polska rekrutacja szoruje po dnie 🙄
            • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:46
              Prawda?

              Ciekawe jaki to kraj?

              Może Niemcy ze swoim ordnungiem i przypisywaniem dzieci w dość wczesnym wieku do narzuconej ścieżki kształcenia?
              • little_fish Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:49
                Chyba Niemcy.
                • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 10:03
                  Każdy land ma swój system edukacji. Nie ma sensu pisać o „. Niemczech”. On ma i tak po 4 godziny matmy do klasy 10. A przy przygotowaniu do matur, jak ktos chce matematykę robić, to ma specjalny kurs. W każdej szkole.
                  • little_fish Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 10:29
                    No niemniej chory system, który zainteresowanego matematyką dzieciaka wtłacza do szkoły muzyczno -jezykowej
                    • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:16
                      A wkswks ma chyba system sztokholmski, skoro sama tego nie widzi.
                      • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:46
                        Mnie przeraża system polski.
                        • little_fish Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:53
                          To dobrze, że z niego nie korzystasz.
                          Ja natomiast cieszę się że mojemu zainteresowanemu matematyką i techniką dziecku nikt nie kazał iść do szkoły muzyczno - językowej i uczyć się łaciny. To mnie chyba bardziej przeraża.
                          • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:34
                            Spoko, okazało sie ze wygrał wewnętrznym olimpiadę z angielskiego klas 5i 6. A z matematyki zaliczył zjazd z ocenami. A informatykę ma w zajęciach dodatkowych, tez brał udział w olimpiadzie i przeszedł do miejskiego etapu.
                            Nie ma problemu jak ktos sie chce czegoś uczyć, problem jest jak ktoś się czegoś nie chce a wszystkie przedmioty, łącznie z muzyka i sztuka traktowane są śmiertelnie poważnie.
                            • little_fish Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 17:28
                              No właśnie o tym piszę, że dla dziecka zainteresowanego matematyką konieczność uczenia się łaciny i muzyki w zaawansowanym zakresie to męczarnia.
                              • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 18:06
                                Ale tu wszyscy maja taki program. Pierwszy sprawdzian z muzyki w 1. Klasie jest z dziadka do orzechów i polega na tym ze nauczyciel piszczą utwór a dzieci pisza tytuł i podają instrumenty, które tam słychać. Potem jest karnawał zwierząt i trzeba wypisać zwierzęta, o których chodzi w danym kawałku.
                                Syn w 5 klasie musiał do podanego zdania zrobić zapis tego zdania w nutach.
                                • little_fish Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 20:17
                                  No ale te szkoły średnie chyba się jednak między sobą różnią prawda? Czy matematyczne i muzyczno językowe mają identyczne programy, a różnie się nazywają???
                                  • wkswks Re: A czyj bombelek… 31.07.23, 07:54
                                    Podstawa programowa jest taka sama do 10 klasy włącznie. Matematycy tez maja muzykę i sztukę do 10 klasy.
                                    • little_fish Re: A czyj bombelek… 31.07.23, 08:17
                                      To wytłumacz mi proszę czym się te szkoły różnią?
                                      • wkswks Re: A czyj bombelek… 31.07.23, 09:56
                                        Programem w oberstufe, czyli przygotowującym do matury. Być moze większą iloscia warsztatów matematycznych, informatycznych czy z fizyki. Ale tego nie wiem. U syna tez tego sporo jest. Zajęcia są do 17stej, wiec jak ktos chce sie dodatkowo uczyć matmy czy gry na puzonie- nic nie stoi na przeszkodzie.
                        • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 18:11
                          wkswks napisał(a):

                          > Mnie przeraża system polski.

                          No fakt, system niemiecki ma jedną zaletę - zdejmuje z ucznia i rodzica koniecznośc zastanowienia się, w jakiej szkole kontynuowac naukę, i na jakim profilu. Ma narzucone z góry, i trzeba się dostosować. Pachnie niewolnictwem.

                          A ty, skoro juz syn musi mieć tę łacinę, a ty jej nie cierpisz, przestań zarażać dzieciaka swoją niechęcią. Twoje dziecko nie jest tobą, może jemu akurat się spodoba i będzie mu łatwo przychodziła nauka.
                          • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 18:42
                            Ja bardzo lubiłam łacinę i miałam 5 jako jedna z dwóch osob na roku.
                            • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 20:46
                              wkswks napisał(a):

                              > Ja bardzo lubiłam łacinę i miałam 5 jako jedna z dwóch osob na roku.

                              To skąd te lęki w odniesieniu do własnego dziecka?

                              Ja, przyznam, nawet się cieszyłam, że córka będzie miała akurat łacinę, a nie filozofię, czy muzykę, bo to fajnie ćwiczy głowę i przydaje się w nauce innych, nowożytnych, języków.
                              • wkswks Re: A czyj bombelek… 31.07.23, 07:55
                                Bo tu trzeba się uczyć wszystkiego. I to jest kolejny trudny przedmiot.
                                • little_fish Re: A czyj bombelek… 31.07.23, 08:18
                                  No ale w tej matematycznej szkole by nie miał tej łaciny czy co?
                                  • wkswks Re: A czyj bombelek… 31.07.23, 09:54
                                    Nie. Ale to jedyna różnica. Muzyki musza sie uczyć wszyscy. Jest tak samo ważna jak biologia.
                      • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 18:06
                        kurt.wallander napisała:

                        > A wkswks ma chyba system sztokholmski, skoro sama tego nie widzi.

                        Rany - syndrom, miało być, ale słownik w telefonie wie lepiej uncertain
    • alicia033 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:21
      wkswks napisał(a):

      > a na podstawie własnych doświadczeń wiem, że będzie rzeźnia.
      >

      yyyy łacina jest bardzo logiczna.
      Napisalabym też, że bardzo rozwija lingwistycznie, ale trochę dziwnie tak pisać o lingwistycznej podstawie.
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:39
        Dla 11-latka logiczne jest to… co wg niego jest logiczne, a nie to co wg 40-latków.
    • alex_vause35 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:24
      Serio? Super wspominam łacinę w LO, dziewczyna wszystko od podstaw tłumaczyła, przesadnie nie wymagała.
      Na studiach za to kobieta kompletnie nie umiała osiągnąć tego, o co jej chodziło. Tak gmatwała, że kumpela - laureatka kuratoryjnego z łaciny z LO - miała na koniec semestru ledwie 4.
      Życzę dziecku dobrej, ogarniętej nauczycielki, język jest super, pozwala szybko łapać włoski, francuski.
      • mamamisi2005 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:53
        Oo, w jakich latach były konkursy kuratoryjne w LO?
        • alex_vause35 Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:30
          W 1993 roku dostałyśmy się na studia.
          Baba nie chciała jej zwolnić z przedmiotu.
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:54
        Dzięki. Ze względu na rodzaj szkoły nie moze mieć miernego. Musi mieć conajmniej dostateczne na świadectwie.
        • 35wcieniu Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:00
          Miernych nie ma od kilkudziesięciu lat.
          2 to dopuszczające. Co to za szkoła, w której nie można ich mieć?
          • panna.nasturcja Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:23
            Autorka nie mieszka w Polsce. Czemu zakładacie, że wszędzie jest tak samo?
            • szeptucha.z.malucha Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 19:03
              Niech wracawink
              • alex_vause35 Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:31
                Nie życzmy jej tego big_grin.
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:47
        „Przesadnie nie wymagała” - nie ma takiej opcji. Żebyś widziała, jakie syn pisze sprawdziany z muzyki i religii.
    • kozica111 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:25
      Ja się uczyłam, porażka, niemniej rosa purchla est...
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:54
        Hehe, dokładnie, chyba korzystałysmy z tego samego podręcznika 😉
        • b.bujak Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:31
          wkswks napisał(a):

          > Hehe, dokładnie, chyba korzystałysmy z tego samego podręcznika 😉

          ja pewnie też smile
          u mnie tez była rzeźnia; miałam bardzo wymagającą nauczycielkę; nigdy, niczego nie uczyłam się tak intensywnie wkuwając - to było przyczyną tego, że zrezygnowałam ze studiowania farmacji
        • little_fish Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 18:05
          I rosa alba purchla est i rosa rubra pulchra est...
          • krwawy.lolo Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 18:13
            Aurea prima sata est aetas, quae vindice nullo, sponte sua sine lege fidem rectumquae colebat ...
            Gallia est omnis divisa i partes tres ...
          • alex_vause35 Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:32
            Exegi monumentum aere perennius...
            • krwawy.lolo Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:37
              Gdy Horacy wraca z pracy już obiadek jest na tacy ...
    • krwawy.lolo Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 16:59
      To nie kwestia aplikacji, czy innych pomocy. Przede wszystkim dobry nauczyciel, potem nietępy uczeń. Czy którejś z eMatek mówi coś "Barbara Mossakowska"?
      • panna.nasturcja Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:26
        Kończyłeś Topolówkę we Wrzeszczu?
        • krwawy.lolo Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:39
          Niezupełnie. W trzeciej kiblowałem, a ponieważ nie było niższej humanistycznej poszedłem do piątki. Niemniej w piątce na łacinie nie robiłem nic. Jechałem na tym, czego mnie nauczyła Babcia Łacinniczka, przez innych nazywana pieszczotliwie "babą".
    • slonko1335 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 17:55
      Moja bombelka uczy się łacińskiego (nie łaciny bo o to się piekli zawsze nauczycielka). Nie wiem z jakiej książki. Zapytam.
    • kozica111 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 18:13
      martwy jezyk
    • gris_gris Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 18:29
      Moj sie uczy od 12 roku życia (druga klasa średniej). Nie jest obowiązkowa. Bardzo to lubi. Podręcznika nie polecę, bo nie pamietam (wyd. Cambridge na pewno) ale jakie to ma znaczenie, skoro szkoła wam powie, jaki ma byc?
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 19:52
        Chcę zeby ćwiczył dodatkowo, chce z nim robić materiał w przód. I nie chodzi mi o książki szkolne, tylko takie bardziej na luzie.
        • gris_gris Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 02:02
          wkswks napisał(a):

          > Chcę zeby ćwiczył dodatkowo, chce z nim robić materiał w przód. I nie chodzi mi
          > o książki szkolne, tylko takie bardziej na luzie.

          To Asterix smile
          • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 09:47
            Lepiej nie, moj kuzyn dostał 1 w piątej klasie przez asterixa. Pani spytała, gdzie leżała starożytna galia i on wyjechał z asterixem i obelixem.
            • szeptucha.z.malucha Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 10:48
              Poczucia humoru za grosz nie mają ci nauczyciele.
              Mój młody w młodszej klasie, gdy usłyszał, że należy przyjść na galowo, zapytał, czy to znaczy ubrać się jak Gallowiesmile
              Śmiechom nie było końca😜
              • alex_vause35 Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:33
                A nauczycielka wstała i klaskała? 🤣
                • szeptucha.z.malucha Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 14:10
                  Widzę, że tam byłaś🤪
                  Ale wracając do tematu - 1 to zdaje się najlepsza ocena w Germanii?
                  • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 15:01
                    Dostał 1 w polskiej szkole za całkiem śmieszny żart.
                    • szeptucha.z.malucha Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 15:51
                      No, to współczuję.
                      Mój dzieciak ciągle żartuje i pal nie dostaje.
    • slatynka85 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:02
      Wszystkie bombelki z Borejków 🤣
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:35
        🤣🤣🤣 tak, to juz wiem gdzie po korki się zgłosić
    • nick_z_desperacji Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:42
      Ja korzystałam z Disce latine, a cała podstawowa gramatyka jest w Wikajraku, tylko pytanie, czy bombelek w ogóle ogarnia polską gramatykę opisową, bo jeśli nie, to polskie podręczniki mu w niczym nie pomogś..
      • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 20:47
        Dokładnie, uczenie się z polskich książek w przypadku nauki w innym kraju wydaje mi się bezcelowe.
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 09:51
        A 5 klasista powinien ogarniać gramatykę opisową w jakimkolwiek języku? Serio pytam
        • kurt.wallander Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:20
          A ty serio już nie pamiętasz, że w Polsce nie ma łaciny w podstawówkach, i dzieciaki zaczynają się jej uczyć najwcześniej w liceum (systemowo, bo można oczywiście jakieś korepetycje z łaciny młodszemu załatwić). I podręczniki dostosowane są do kompetencji starszej nieco młodzieży....
          W ogóle takie pytanie o łacinę, bez kontekstu, to nie da ci dobrych odpowiedzi. Może jednak zapytaj na jakimś rodzicielskim czy edukacyjnym forum niemieckim?
        • nick_z_desperacji Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:39
          Nie wiem czy powinien, w mnie np. w 5 klasie było jej sporo, ale nie w tym rzecz, czy powinien. W Polsce podręczniki łaciny są dla licealistów i studentów i zakładają (często mylnie), że uczący się zna części mowy i części zdania., więc jeśli bombelek nie ogarnia, co to podmiot, orzeczenie czy dopełnienie, to się w tych podręcznikach pogubi.
    • ciri_77 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 21:25
      Moja - w pierwszej klasie miała podstawy łaciny teraz będzie mieć łacinę medyczną. Materiały dostawali od nauczycielki
    • mikams75 Re: A czyj bombelek… 29.07.23, 21:46
      moj ale nie wiem z jakich ksiazek, to zreszta nie ma znaczenia, bo i tak bedzie sie uczyl z tego co dostanie w szkole i nie ma co bombelka bombardowac nadmiarem materialow. Ale lekko nie bylo.
    • berdebul Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 01:11
      Rudimenta latinitatis. Nieśmiertelna pozycja 😂 Ewentualnie Porta latina nova.
      • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 10:06
        Jak piszesz „nieśmiertelna” to ja podziękuje 😉
        • hanusinamama Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:23
          Ale z tego się bardzo dobrze uczy. Przypominam, ze to jest stary język...nic nowego nie wymyślono.
          NIepotrzebnie panikujesz.
        • berdebul Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:13
          Wiesz, łacina nie ewoluuje bo jest martwa, to wpływa na sposób pisania podręczników.
        • alex_vause35 Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:35
          Czasami te stare książki są najprostsze, najbardziej logiczne, bez udziwnień.
          • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:41
            Rozumiesz? Ale nudne i bez obrazków, bez rożnych czcionek, bez ramek, itp
    • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 10:06
      Myślałam, wróć - miałam nadzieję, że dzieci ematek to tak w ramach hobby uczą się łaciny i będą mogły cos polecić.🤣 Trochę tych pozycji dla dzieci jest, coś wybrałam po niemiecku, w Polsce też coś kupię. Czyli nie ma żadnych nowych wydań słowników w zachęcającej oprawie?
      • hanusinamama Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:23
        Myśle ze wystarczy podręcznik szkolny. Nie wiem jak szeroki będzie ten materiał ale spora część gramatyki jest dość prosta. Schody się zaczynają przy częśćiach których nie da się przełożyć na język polski ( nie mamy takiej składni).
    • imponderabilia22 Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 10:50
      Przecież to jest prosty, logiczny język. Nie panikuj.
    • sferoplast Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:13
      Przecież łacina to bardzo prosty, logiczny język, łatwy do zrozumienia jeżeli ktoś ma IQ powyżej temperatury pokojowej.
      • hanusinamama Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:22
        NO nie do końca taki prosty i logiczny bo ma częśc gramatyki nie do przełożenia na polski.
        • little_fish Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:55
          Spoko. Syn autorki i tak jej na polski przekładać nie będzie raczej.
          • nick_z_desperacji Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:00
            Ale jeśli będzie niemiecki, w którym liczba przypadków jest inna, przekładał na łacinę, to może nie być tak prosto.
            • wkswks Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:28
              Bez względu czy to polski czy niemiecki. Przypadki łacińskie dobiją każdego.
              • little_fish Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:34
                Bez przesady.
        • sferoplast Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 14:45
          Jak większość języków.
    • hanusinamama Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 12:21
      Nie nastawiaj go źle. Ja miałam w LO 3 lata i bardzo, bardzo lubiłam. Przydaje się potem w nauce języków obcych ( nie wszystkich)
      • berdebul Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 13:15
        Albo w szpitalu 😂 medyczny angielski zassał dużo z łaciny. Bardzo mi się przydało jak wylądowałam u lekarza na chorwackim zadupiu.
    • alpepe Re: A czyj bombelek… 30.07.23, 20:38
      Moja córka miała w Gymnasium, po 6. klasie, bo to Berlin, łacinę. Mam jeszcze taką książkę z wydawnictwa Stark Latein I/II im 1. Lernjahr. ISBN 978-3-89449-914-3. Pamiętam, jak ich ukochany potem przez całą klasę nauczyciel wziął w obroty, przyszła z 5 ze słówek, załamana. Jako że jestem nauczycielką języka obcego, stwierdziłam, że jej pomogę, choć łaciny nie znam. Następna kartkówka ze słówek była już napisana na 100 procent, a na świadectwach potem były tylko jedynki z łaciny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka