siedze dzisiaj i płaczę...szukam pomocy w necie. moja wspaniała córka, która jest kreatywna, mądra, ale niestety tez z mojej strony był zawsze brak akceptacji jej niektórych zachowań...dzisiaj zobaczyłam na jej nogach i przedraminiu blizny po samookaleczeniu. Ponoć od niedawna zaczeła...szukam pomocy. Ktoś coś?Plan na działanie od poniedziałku: psycholog, basen- chce chodzić, zrobimy sobie takie rodzinne piątkowe posiadówki. Rozmawiałam z nią dzisiaj...boi się, ze nie jest akceptowana w klasie, ze za duzo mówi, etc. boze nie wierze, jak mi źle smutno. Chcę jej pomóc i cholernie sie boję, ze ona się od tego uzależni. musimy znalexc inne sposoby rozładowania tych negatywnych emocji, napięcia...

chętnie poczytam Waszych rad.