Dodaj do ulubionych

samouszkodzenia

09.12.23, 21:40
siedze dzisiaj i płaczę...szukam pomocy w necie. moja wspaniała córka, która jest kreatywna, mądra, ale niestety tez z mojej strony był zawsze brak akceptacji jej niektórych zachowań...dzisiaj zobaczyłam na jej nogach i przedraminiu blizny po samookaleczeniu. Ponoć od niedawna zaczeła...szukam pomocy. Ktoś coś?Plan na działanie od poniedziałku: psycholog, basen- chce chodzić, zrobimy sobie takie rodzinne piątkowe posiadówki. Rozmawiałam z nią dzisiaj...boi się, ze nie jest akceptowana w klasie, ze za duzo mówi, etc. boze nie wierze, jak mi źle smutno. Chcę jej pomóc i cholernie sie boję, ze ona się od tego uzależni. musimy znalexc inne sposoby rozładowania tych negatywnych emocji, napięcia...sad chętnie poczytam Waszych rad.
Obserwuj wątek
    • tygryskowata Re: samouszkodzenia 09.12.23, 21:54
      Strasznie, strasznie mi przykro… czuję Twój ból… przytulam 😘
    • b.bujak Re: samouszkodzenia 10.12.23, 00:02
      koszmarna sytuacja, ale jeśli zrozumienie i mądra pomoc nadejdzie szybko to jest szansa na wyjście na prostą;
      najważniejsze, żeby trafić na dobrego psychologa;
      do planu działań dopisz też wizytę w szkole - porozmawiaj z wychowawcą oraz ze szkolnym pedagogiem / psychologiem
    • princesswhitewolf Re: samouszkodzenia 10.12.23, 00:21
      mojego syna psiapsi niestety to ma. Psycholog jej dal bransoletke plastikowa i jakis prowadzi program ze za kazdym razem gdy to chce robic to ona przyciska przycisk na tej bransoletce. Ponoc pomaga. Wiem, brzmi to dziwnie

      A poza tym to powinnas zainteresowac sie co jest przyczyna. Psycholog koniecznie.

      Dobrze by znalazla przyjaznie poza szkola bo tylko tak przestanie sie przejmowac co sie dzieje w klasie

      Poza tym, ona jest perfekcjonistka
      • banicazarbuzem Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:14
        Napiszesz coś więcej o tej bransoletce?
        • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:37
          banicazarbuzem napisała:

          > Napiszesz coś więcej o tej bransoletce?


          żaden cud- to może być nawet gumka na nadgarstku - a naciąganie jej i "strzelanie" ma rozładowywać emocje, odwracać uwagę od natrętnych myśli
          • banicazarbuzem Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:20
            Myślałam, że jednak jakiś nowy wynalazek.
            Gumki mało kiedy działają🥺
            • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:21
              Gumki itd przedmioty stale noszone przy sobie przede wszystkim często triggeruja, to taki stały przypominacz „okaleczasz się”
            • taki-sobie-nick Re: samouszkodzenia 10.12.23, 23:04
              Czyli taki ersatz. Zamiast się okaleczać strzelasz się gumką.
              • taki-sobie-nick Re: samouszkodzenia 10.12.23, 23:05
                Zastępnik.
          • princesswhitewolf Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:46
            dokladnie. ta jej ma jakis taki niby przycisk bo specjalnie do tych celow jest skonstuowana. ale moze byc i tak jak mowisz. Ten przycisk nie robi zadnych funkcji wydzielania czegos czy cos. To dziala na zasadzie placebo
            • panna.nasturcja Re: samouszkodzenia 11.12.23, 13:11
              Nie, to nie działa na zasadzie placebo, to jest element terapii behawioralnej. Serio, nie wiesz, nie pisz, zwlaszcza w takich sprawach.
    • panna.nasturcja Re: samouszkodzenia 10.12.23, 00:26
      Psycholog i psychiatra na cito.
      Nie zaniedbajcie tego, to poważna sprawa.
      Rad z netu nawet nie czytaj, zaszkodzisz dziecku.
    • pepsi.only Re: samouszkodzenia 10.12.23, 00:32
      Dobry psycholog. Najpierw dla ciebie.
      I żadnych rad z netu,
      ewentualne przeczytaj " Żyletkę noszę przy sobie" ważna książka i otwiera oczy na wiele aspektów samookaleczenia się.
      • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 13:01
        Z książek jest jeszcze „Blizny to słowa. Samouszkodzenia nastolatków”, są też rozmaite publikacje robione akcyjnie przez różne fundacje, poszukaj.
        To co chyba jest ważne, to żeby siebie nie obwiniać i nie złościć się na dziecko. 20 procent nastolatek ma doświadczenie zachowań autoagresywnych uncertain To naprawdę nie jest „jak kiedyś”, jest znacznie powszechniejsze
    • panirobak82 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 00:58
      Przykro mi bardzo, sytuacja w szkole może nieźle dzieciaki przeczołgać. Na początku tego roku szkolnego przechodziłam z córką kłopoty z rówieśnikami i bardzo dało nam to w kość. Może chmura byłaby rozwiązaniem? Trzymaj się micno
      • panirobak82 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 00:59
        Ile córka ma lat?
    • ninanos Re: samouszkodzenia 10.12.23, 08:43
      Ile ma lat?
      Szkoła dziecko może nieźle przeczołgać.
      Psycholog na cito i więcej czasu razem..
    • berdebul Re: samouszkodzenia 10.12.23, 08:49
      Jeżeli możesz, to zmień dziecko klasę/szkołę. Szukaj przyjaznego środowiska.
      Każdy mówi ze niedawno zaczął, przecież nie powie rodzicowi jak długo to robi.

      Psycholog, psychiatra. Ma jakąś diagnozę, jest w spektrum? Ma zajęcia pozaszkolne, jakieś pozaszkolne znajomosci?
    • usha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 08:55
      Gumka recepturka na nadgarstek- jak poczuje że musi się okaleczyć, niech ją naciągnie i „ strzeli”. Środek nie idealny ale polecany doraźnie przez psychologów. Pokaż jej jak wyglądają blizny po samookaleczeniach, które są widoczne pr3.zez całe życie i trudne je usunąć- jako kubeł zimnej wody. I koniecznie dobry psycholog/ psychiatra.
      • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:38
        Straszne nie bliznami to już chyba przeszłość. Ostatnio rzuciło mi się w oczy, że nastolatki "noszą" blizny niemal jak biżuterię, eksponuja je.
        Może to chwilowe, może lokalne, może bardziej powszechny trend, tak czy inaczej robi wrażenie i zasta nawia.
        • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:57
          nangaparbat3 napisała:

          Ostatnio rzuciło mi się w oczy,
          > że nastolatki "noszą" blizny niemal jak biżuterię, eksponuja je.

          Dziwaczne podejscie. Po prostu część osób ich nie ukrywa. Jeśli widzisz na plaży kobietę w bikini z blizną po cesarce to też myślisz, że nosi ją jak biżuterię i eksponuje?
          • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:26
            Jeśli widzę w chłodny dzień, kiedy wszyscy wokół noszą długie rękawy, dziewczynę z rękawami kurtki podwiniętymi do łokci (w galerii handlowej), a na przedramionach ma Blizne przy bliźnie, to myślę, że eksponuje. Jeśli dzieci przychodzą do szkoły w bluzkach bez rękawów, a blizny mają wysoko na ramionach, tak że nawet króciutki rękawek by zasłonił - myślę, że eksponują. Jeśli noszą krótki rękaw, a przedramiona mają dosłownie posiekane, myślę, że eksponują.
            W pierwszej chwili widok odsłoniętej ręki z bliznami mnie ucieszył - myślałam jak Ty, że jest to po prostu nieukrywanie, i to uważam za dobre. Potem jednak zobaczyłam, że często jest to rodzajem manifestacji, trochę tak, jakby swój ból podsuwali nam po nos - jeśli jest w tym coś złego, to po naszej, dorosłych stronie, bo jesteśmy ślepi i głusi.
            Tak czy inaczej chodziło mi o to, że opowsci o straszliwych bliznach nie wydają się już mieć mocy kubła zimnej wody wylewanego na głowę.
            • eagle.eagle Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:31
              Przykre to wszystko.


              Cięcia skóry też tuszują ślady po ukłuciach...

        • usha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:09
          No moja koleżanka ( już po 40) strasznie żałuje, że się okaleczała bo blizny na całym przedramieniu widać. Odznaczają się zwłaszcza jak się opali. Cięła się w wieku 17 lat szkłem z rozbitej butelki, prawie na na każdej imprezie. Powodem była nieszczęśliwa miłość. Teraz mówi” jaka ja byłam głupia” a blizny jak były tak są…
          • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:26
            Aż boli, jak się czyta.
            Ale to jakby inne pokolenie, inny świat.
            • 18lipcowa3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:53
              Jakie inne pokolenie?
              W kazdym pokoleniu dzieciaki się cięły, przypalaly papierosami, to nic nowego.
              • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 12.12.23, 13:33
                Mnie chodzi o wsydzeniwbsie blizn. To się zmienia.
                • eagle.eagle Re: samouszkodzenia 12.12.23, 13:44
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Mnie chodzi o wsydzeniwbsie blizn. To się zmienia.
                  >

                  To podobnie z depresją, lękami czy OCD kiedyś to był wstyd teraz, mam przynajmniej takie wrażenie, nastolatki się z tym obnoszą.

    • slatynka85 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:18
      Pamiętam w wieku 17-19llat mieliśmy taką dużą paczkę i tam dwie dziewczyny właśnie się cieły. Wpadły w doły i żyleta w rękę i ciely sobie ręce przeważnie Myśmy im zawsze brali te żyletki. Ale to były takie czasy, że rodzice z tym nic nie robili (lata 90-2000)
      Przeszło im to, teraz obie mają po 3 dużych dzieci, mężów i pewnie nawet nie pamiętają tych incydentów.
      • eagle.eagle Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:21
        "Przeszło im to, teraz obie mają po 3 dużych dzieci, mężów i pewnie nawet nie pamiętają tych incydentów."

        Pamiętają.
      • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:32
        Skąd Ty to wiesz? Mam znajomą, 40 plus, mąż, dzieci, świetna praca - wciąż się tnie.
        • slatynka85 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:43
          nangaparbat3 napisała:

          > Skąd Ty to wiesz?

          Mam kontakt z całą paczką. W wakacje byliśmy na basenie, widać byłoby.

          Mam znajomą, 40 plus, mąż, dzieci, świetna praca - wciąż się
          > tnie.

          A skąd Ty to wiesz?
          Bo pewnie też masz kontakt z nią.
          >
          • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:53
            Od osoby, która była świadkiem.
            Ta pani zrobiła to przy przyjaciółce, a przyjaciółka musiała się komuś wygadać, bo była wstrząśnięta, i padło na mnie. Pracowałyśmy razem.
        • eagle.eagle Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:44
          nangaparbat3 napisała:

          > Skąd Ty to wiesz? Mam znajomą, 40 plus, mąż, dzieci, świetna praca - wciąż się
          > tnie.
          >

          Naprawdę?
          Uzależnienie ?
          Problem?
          Choroba?
          • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:48
            Problemy emocjonalne. Nierozwiązane konflikty wewnętrzne. Tam jakoś.
      • nick_z_desperacji Re: samouszkodzenia 10.12.23, 13:57
        Albo poszły do psychologa, którym się nie chwalą wszem i wobec. Poza tym dorośli mają szersze możliwości zachowań autodestruktywnych i silniejsza potrzebę ich ukrywania. Zwłaszcza, jeśli otoczenie widzi szczęśliwe kobiety, którym przeszły młodzieńcze odpaly.
      • eriu Re: samouszkodzenia 12.12.23, 16:40
        A jakim cudem im przeszły te problemy, które miały jak miały 17-19 lat że sobie nie umiały z nimi poradzić a przecież były już prawie dorosłe? Jak ktoś młody ma problemy to one nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskie różdżki. To jest infantylizowanie problemów młodych ludzi, młodzieży i dzieci, że "one wyrosną z tego". No nie wyrosną. Depresja, problemy nierozwiązane mogą się na przykład pogłębić. Ale nie znikną magicznie jeśli ich przyczyną były problemy w rodzinie (np. alkoholizm rodzica, brak bezpiecznego domu, poczucia bezpieczeństwa) to przecież to zostaje w człowieku na całe życie póki nie poradzi sobie z tym na terapii.
    • eagle.eagle Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:27
      Rozmawiaj z nią, że wiesz, martwisz się.
      Może więcej wspólnych wyjść, jakieś kino, łyżwy - tak aby miała o czym myśleć, nie rozmyślała o tym co w szkole. Może melisa.
      Jak uczucia bolą tak bardzo że wydaje się że tylko ból fizyczny może to trochę uśmierzyć, ukarać siebie że się jest takim jakim się jest, że trzeba kłamać, oszukiwać najbliższych, są różne przyczyny samookaleczenia.
    • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:36
      basen i rany ?- kiepski pomysł
      • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 09:54
        Pewnie już zagojone. Czemu nie basen?
        • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:06
          bo blizny się ukrywa a nie obnaża- a dla dzieciaka , dziewczynki w wieku nastoletnim z problemami - może to być dosłownie i w przenośni skok na głęboką wodę i zamiast pomocy może jeszcze bardziej ją pogrążyć w jej problemach ?
          • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:12
            wapaha napisała:

            > bo blizny się ukrywa a nie obnaża

            Gdyż? Nie dość że dzieciak zmaga się z trudnościami i cierpi, to jeszcze ma dostać przekaz, że z bliznami lepiej się nigdzie nie pokazywać?
            • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:14
              jakis.login napisała:


              >
              > Gdyż? Nie dość że dzieciak zmaga się z trudnościami i cierpi, to jeszcze ma dos
              > tać przekaz, że z bliznami lepiej się nigdzie nie pokazywać?

              gdyż samookaleczenie jest manifestacją nie tylko problemów ale również braku akceptacji/nienawiści wobec siebie
              dlatego dokonuje się go w miejscach, które są zakrywane ( żeby nikt nie widział) , dlatego nosi się długie rękawy nawet gdy jest ciepło
              nie porównuj blizn duszy ( bo tym one są ) z bliznami ciała ( [po wypadku itp)
              • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:20
                Toteż właśnie usiłuje ci przekazać, że nie wszystkie osoby okaleczające się noszą długie rękawy, nie ćwiczą na wuefie a na plaży siedzą okutane kocem. Niektóre, zwłaszcza te w przynoszącej efekty terapii, nie mają problemu z tym, że inni ludzie widzą ich uszkodzenia. I dlatego właśnie ważne jest, aby nie sprzedawać defaultowo przekonania „blizny się ukrywa”.
                • eagle.eagle Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:28
                  Ja to bym odbierała (ukrywanie jej blizn, znaczy np nie chodzenie na basen, plaże) jako wstyd i brak akceptacji jej uczuć. Bo ona krzyczy, a najbliżsi mówią że to trzeba ukryć i nikomu nie pokazywać.
                  No i kara: tniesz się to za kare nie pójdziesz na basen.
                  Może niech sama zadecyduje, czy chcę iść na basen czy nie.
                  Całkiem możliwe że będzie to ten impuls aby więcej tego nie robić.
                  • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:55
                    eagle.eagle napisała:

                    > Może niech sama zadecyduje, czy chcę iść na basen czy nie.


                    a to też prawda
                    załozyłam inny punkt wyjściowy ( dziecko ukrywające/wstydzące się/nielubiące siebie/itd )
                • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:54
                  jakis.login napisała:

                  > Toteż właśnie usiłuje ci przekazać, że nie wszystkie osoby okaleczające się nos
                  > zą długie rękawy, nie ćwiczą na wuefie a na plaży siedzą okutane kocem. Niektór
                  > e, zwłaszcza te w przynoszącej efekty terapii, nie mają problemu z tym, że inni
                  > ludzie widzą ich uszkodzenia. I dlatego właśnie ważne jest, aby nie sprzedawać
                  > defaultowo przekonania „blizny się ukrywa”.

                  a ja ci usiłuję przekazać mój pogląd na tę sprawę i co ja jako matka takiego dziecka bym zrobiła a raczej czego bym nie zrobiła- otóż nie zabrałabym dziecka na basen.
                  to co piszesz jest słuszne- ale WG MNIE- nie na samym początku terapeutycznej drogi -bo WG MNIE- może przynieść efekt odwrotny od terapeutycznego
                  • eagle.eagle Re: samouszkodzenia 10.12.23, 11:14
                    Ja z kolei, choć wiem że ostatni post nie jest do mnie. Piszę jako dorosły który się ciął jako dziecko.
                    • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:09
                      eagle.eagle napisała:

                      > Ja z kolei, choć wiem że ostatni post nie jest do mnie. Piszę jako dorosły któr
                      > y się ciął jako dziecko.

                      pisanie z perspektywy matki dziecka nie wyklucza wcale, że matka nie ma za sobą danego epizodu

                      I powtórzę-masz rację- kluczowe jest zdanie dziecka -
                  • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 11:17
                    wapaha napisała:

                    > co ja jako matka takiego dz
                    > iecka bym zrobiła a raczej czego bym nie zrobiła- otóż nie zabrałabym dziecka n
                    > a basen.

                    Fajnie uncertain Mamy nastolatkę, która chce iść na basen, a od matki słyszy: nie pójdziesz, bo blizny się chowa. Może chociaż w burkini?
                    • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:07
                      jakis.login napisała:


                      > Fajnie uncertain Mamy nastolatkę, która chce iść na basen, a od matki słyszy: nie pójd
                      > ziesz, bo blizny się chowa. Może chociaż w burkini?

                      konfabulujesz
                      widać lubisz

                      jak nastolatka chce iśc- super, niech idzie ( jesli nie ma ran)
                      jesli matka chce iśc z córką- bo zawsze fajnie spędzaly tam czas a córka nie bardzo W TYM momencie życia nie chce basenowac - to całkiem inna sytuacja
                      • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:47
                        wapaha napisała:


                        > konfabulujesz.

                        Czytam, co napisano. Założycielka wątku napisała: "Plan na działanie od poniedziałku: psycholog, basen- chce chodzić". Ty z kolei: "co ja jako matka takiego dziecka bym zrobiła a raczej czego bym nie zrobiła- otóż nie zabrałabym dziecka na basen".

                        • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:53
                          masz rację
                          zgubiłam "chce chodzić " a to jakby kluczowe
                          mea culpa

                          <zasłania ze wstydu oczy>

                          wink
                          • jakis.login Re: samouszkodzenia 10.12.23, 12:55
                            Wow, czuć zbliżającą się magię świąt big_grin spoko
                            • wapaha Re: samouszkodzenia 10.12.23, 13:20
                              jakis.login napisała:

                              > Wow, czuć zbliżającą się magię świąt big_grin spoko

                              wink
                              sorki
          • nangaparbat3 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:40
            Jeśli dziewczynka chce chodzić na basen, to nie ma najmniejszego powodu jej odradzać, na odwrót. Nie wiem czemu wyobraziłam sobie, że będą chodzić we dwie, ona i mama. I pomyślałam, że to przy okazji byłby super przekaz od mamy: akceptuję cię razem z Twoimi ranami, taka jaka jesteś nie musisz się ukrywać, a ja stoję przy tobie.
            A z drugiej strony dzieciaki już nie ukrywają blizn tak jak kiedyś.
            Z trzeciej - jeśli ktoś naprawdę chce ukryć, znajdzie miejsce, którego nie odsłania się i na basenie. O te osobę bałbym się najbardziej na świecie.
            • berdebul Re: samouszkodzenia 10.12.23, 13:20
              Jest czwarty punkt - jeśli są świeże, to moczenie ich w basenowej wodzie to prosta droga do infekcji i zapaprania. Najpierw wyleczyć. Kupić maść na blizny. Później moczyć.
    • ekstereso Re: samouszkodzenia 10.12.23, 10:31
      Dobrze, że wiesz, że rozmawia z Tobą, że szuka pomocy. Dobry psychoterapeuta i psychiatra. Sięgnęłabym na Twoim miejscu po pomoc dla siebie, widać skalę i intensywność Twoich emocji, i to zupełnie oczywiste, ale ułożenie się z nimi pomoże też córce.
    • alina460 Re: samouszkodzenia 10.12.23, 13:03
      Efekt obecnego systemu wychowywania dzieci pod kloszem. A będzie coraz gorzej.
      • bazia_morska Re: samouszkodzenia 10.12.23, 23:24
        Nie wygaduj glupot.
      • koko8 Re: samouszkodzenia 11.12.23, 10:15
        Glupie i okrutne jest to co napisałaś.
      • elkas11 Re: samouszkodzenia 11.12.23, 12:29
        W czym ta uwaga pomogła autorce i jej dziecku?
        Jeżeli musimy szukać winnych to trzeba wskazać na 8 letnie rządy PIS, które cofnęły edukację o 20 lat i wpędziły dzieci i młodzież w przepełnione klasy (wszystko policzyłam Zalewska), 3 lata gimnazjum ścisnęli w 2 latach 7 i 8 klasy, niemożebnie windując godziny w szkole i wymagania. Najdłuższe w skali światowej trzymanie dzieci szkolnych na kwarantannie podczas Covid I na koniec ostatni minister, który jawnie przyznaje się do łapówek w postaci proszonych obiadów i nienawidzi młodzieży.
        • berdebul Re: samouszkodzenia 11.12.23, 13:23
          Nigdy nie było ministra, który myślałby o dobru uczniów, sorry. To jest stała w polskiej edukacji.
      • panna.nasturcja Re: samouszkodzenia 11.12.23, 13:15
        Ale bzdura.
      • szare_kolory Re: samouszkodzenia 11.12.23, 13:34
        Już sporo osób powiedziało, że to bzdura, nie będę powtarzać. Ale jaki widzisz związek, Alino, między tym, co nazywasz kloszem (i co to wg. Ciebie właśnie jest, ten klosz?) a tym zdarzeniem? Jak system zadziałał na to jedno dziecko, o którym nic nie wiemy? Jak było wychowywane i co przeżyło? Zadawanie sobie ran to jednak kaliber grubszy niż kłótnie z koleżankami albo gorsze niż dotąd oceny. Dlatego taka kategoryczna ocena, o którą nikt zresztą nie prosił, jest bardzo okrutna. I dlatego taki jest odzew pod Twoim wpisem.
        • kira_03 Re: samouszkodzenia 12.12.23, 13:00
          Bo ta wypowiedź miała za zadanie poprawić tylko i wyłącznie samopoczucie Aliny.
      • hanusinamama Re: samouszkodzenia 11.12.23, 16:48
        Powiedz to mojej koleżance z LO. Cieła się wszystkim...a wychowywano ją pasem...albo kablem o żelazka.
    • aguar Re: samouszkodzenia 10.12.23, 13:08
      zwjr.pl/artykuly/samouszkodzenia-zrozumiec-aby-pomoc
    • joaz Re: samouszkodzenia 11.12.23, 09:55
      Psycholog, psychiatra, terapia behawioralna lub jej elementy. Tak od siebie , ze swojego doświadczenia tzn. córki.
    • koko8 Re: samouszkodzenia 11.12.23, 10:14
      Psycholog jak najszybciej. Nie wiem skad jesteś, w Wa-wie znam dobrą psycholożkę dla młodzieży. Tymczasem niech nosi gumkę na nadgarstku i strzela z niej w momentach silnego napięcia.
    • elkas11 Re: samouszkodzenia 11.12.23, 12:33
      W pierwszym momencie trzeba znaleźć psychologia dziecięcego. W następnym kroku psychiatrę dziecięcego, który może przepisać leki, które pomogą przetrwać najtrudniejszy czas. Wszystko niestety prywatnie.
      Może się okazać, że potrzebny będzie psycholog nie tylko dla dziecka, ale też dla rodziny. Niestety, jeżeli doszło do tego momentu, to trudne może być samodzielne poradzenie sobie z tym problemem.

      Przytulam...
    • vi_sovari Re: samouszkodzenia 11.12.23, 17:02
      Tak bardzo cię rozumiem... Moja córka też się cięła, obwiniałam się za to strasznie, nie wiedziałam, dlaczego, bo mamy naprawdę dobry kontakt i zawsze mogła do mnie przyjść z problemami, ale to bardzo wrażliwa dziewczyna. Chodzi od jakiegoś czasu na terapię (sama chciała, wiedziała, że to nie jest normalne zdrowe zachowanie), ja również zaczęłam chodzić do psychoterapeuty, jak na razie jest ok, córka przestała się ciąć. Jak najszybciej idźcie do jakiejś poradni zdrowia psychicznego i niech córka zacznie terapię, ty może także. Dużo z nią rozmawiaj, nie oceniaj, po prostu bądź, akceptuj ją, przytulaj. Trzymam kciuki, żeby się ułożyło.
    • afro.ninja Re: samouszkodzenia 11.12.23, 17:09
      Zmiana klasy jest możliwa?
    • lampasufitowa Re: samouszkodzenia 12.12.23, 19:58
      Przeżywaliśmy to samo.
      Niestety nie znalazłam dla córki dobrych specjalistów.
      Rady "znajdź dobrego psychoterapeutę, pychiatrę" wywracają mi żołądek...
      Niby jak znajdź.... szkoła nie podpowiadała, internet pełen nawisk oczywiście...
      Na ten moment, córka się nie okalecza ale, odeszło jej sporo sporo stresu. W domu spokojniej, czuje akceptację naszą...
      Napiszę w wolnej chwili na priv....
      • taki-sobie-nick Re: samouszkodzenia 12.12.23, 22:06
        Szkoła sama nie zna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka