mabel_mora
26.12.23, 14:03
Dziś w nocy byłam sama i ok. 2 obudziło mnie świecenie latarką po suficie sypialni (świecił ktoś z ulicy). Obudziłam się momentalnie wyspana i przytomna i pierwsze co zrobiłam to pobiegłam na parter sprawdzić, czy drzwi są zamknięte i alarm włączony - wszystko było OK. Jak wyjrzałam na ulice - nikogo już nie było, od strony ogrodu też nie.
Mam wielkie okna bez firan, tylko żaluzje, a były podniesione bo kot chciał patrzec...niby mieszkam w duzym miescie, są latarnie, domy sąsiadów są wzdłuż całej ulicy (oddzielone ogrodami), mam alarm, ale stracha miałam wieelkiego.
Miałyście takie sytuacje które napędziły wam takiego filmowego stracha?