mia_mia
16.01.24, 10:22
Co drugi kolega mojego syna to Franciszek, niby nic złego, zawsze były imiona bardzo popularne, ale efekt jest taki, że komunikat idę z Frankiem nic mi nie mówi, a na swój użytek chłopcy lecą nazwiskami i przezwiskami. Pozdrawiam wszystkie mamy Franków (Julii i Marysiek, też dla równowagi).