Dodaj do ulubionych

Rodzinne ABC

21.02.24, 15:33
Rys historyczny.

Syn jest na odwyku 600 km od domu. W sobotę jest tam organizowany dzień dla rodzin. Jadę ja i ma też jechać córka. Wspólnie samochodem nie pojedziemy bo się nie da , nie toleruje tytoniu ani głośnej muzyki ona bez tego nie umie jeździć. Ja jadę pociągiem, ona ma jechać samochodem ze swoim chłopakiem. Jadę dzień wcześniej i biorę tam nocleg. Oni chyba chcieli jechać rano ... Stąd jej niezadowolenie że tam trzeba być na 9 rano.
Moje pytanie czy zasponsorować im hotel na tą jedną noc przed? Jakby jechała ze mną to by było normalne, nawet jakby jechała pociągiem.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 15:35
      Tak, i niech weźmie jeszcze ze 3 koleżanki, im też zasponsoruje hotel. Tak wypada.
      • 35wcieniu Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 15:35
        zasponsoruj*
    • konstancja16 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 15:43
      Trochę ekstremalne jak dla mnie, że córka nie może się powstrzymać od palenia w samochodzie. Ale rozumiem ze samochód córki i po prostu się z nią nie zabierasz. Z drugiej strony cała sytuacja jest chyba dość ekstremalna i to spotkanie to też trochę pewnie jakieś tam wydarzenie, niecodzienne raczej. Więc jeśli nie spowodowałoby to dużego uszczerbku w budżecie to bym chyba zaproponowała młodym hotel. Nie wiem ile lat mają dzieciaki, ale pewnie Ci zależy, żeby ten dzień dla rodzin wypalił więc pal licho.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:11
        Dla mnie to też nie do przyjęcia że nie może się powstrzymać od palenia, i wolę z nią nie jechać niż mam całą drogę się z nią kłócić, bo nawet jak pali do okna to mogę czuć i mnie głowa zaczyna boleć. Droga ponad 6 godz , taką krótką do godziny jakoś dajemy radę.
        Samochód córa pożyczy od znajomego.

        Tylko że trochę się pospieszyłam, i nie tylko ja.
        Córka nie chce hotelu, po prostu wyjadą w nocy , ale syn nie zapisał jej na listę gości , choć wcześniej mówił że bardzo by się cieszył jakby przyjechała. Będę jutro dzwonić do terapeuty, bo do syna nie mogę. I ... Odkręcać , zakręcać ... Ech .
        • motyllica Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:44
          Pożycza samochód w którym będzie palić?
          A ten znajomy też pali w swoim aucie, bo inaczej dym włazi w tapicerkę?
        • hanusinamama Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:53
          Ona bedzie palić w pożyczonym samochodzie? Czekam czym jeszcze zaskoczysz forum...
        • trampki-w-kwiatki Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 22:01
          W życiu nie pożyczyłabym auta palącej w samochodzie małolacie, która zamierza zrobić nocą 600 km a ma od niedawna prawko...
          • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 22:11
            To już nie do mnie. Nie pożycza ode mnie.
            • sloneczna_paraolka1 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 22:39
              Ale to ty powodujesz ze twoje dzieci sa pokręcone. Zero poszanowania uczuć i rzeczy.
              Po cholere będziesz tam dzwonić.
              Nie jest na liście ,nie jedzie.
              Może zamiast wiecznie naprawić ich błedy , dasz im dorosnąć/ponosić konsekwecje.
              To najlepsza droga do zniszcznia dzieci, po synu juz widać.
              • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 22:47
                Bo nie mam problemu aby zadzwonić i zapytać, tym bardziej że córa się nastawiła że pojedzie.
                • jammer1974 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 00:28
                  Dobrze robisz. Tez bym zadzwonila jesli corka sie nastawila i chce jechac. Dobrze to o niej swiadczy ze chce jechac. I w sumie w calej tej trudnej sytuacji jej chec zeby tam pojechac jest bardzo pozytywnym sygnalem.
                  • karyna-z-tarchomina Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 15:18
                    jammer1974 napisała:

                    > Dobrze robisz. Tez bym zadzwonila jesli corka sie nastawila i chce jechac. Dobr
                    > ze to o niej swiadczy ze chce jechac. I w sumie w calej tej trudnej sytuacji je
                    > j chec zeby tam pojechac jest bardzo pozytywnym sygnalem.


                    Kiedys na ematce szczytem obciachu bylo przyznanie sie do używania kostek rosolowych a teraz bez cienia zenady opisuje sie zachowania dzieci rodem z meliniarskiej patusiarni i jeszcze znajda się zachwycone idiotki "super ze chce jechac, dobrze to o niej świadczy" 🤦🤦🤦
                  • ichi51e Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 16:17
                    O niczym to nie świadczy jeśli o czymś to że siostra beznadziejnie uwikłana w życie z pijakiem. Nie bardzo rozumiem jaki jest sens ciągania siostry do szpitala bo jest dzień rodziny? Komu to służy?
                    • basiastel Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 08:11
                      Gdyby problem miał Twój syn, to też byś uważała, że jesteś beznadziejnie uwikłana w życie z pijakiem i odmówiła odwiedzenia go w szpitalu?
                      • ichi51e Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 08:24
                        Pewnie bo brat to jak syn. 🙄

                        Rodzic powinnien myśleć o wszystkich dzieciach a nie tylko o tym które jest w najgorszej sytuacji.
                    • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 08:52
                      Nie jest uwikłana w życie z bratem ćpunem. Tak naprawdę to cały dom kręci się właśnie wokół niej, a przynajmniej ona by tak chciała. Muszę mieć dużo samodyscypliny i świadomości aby tak nie było. Czasami jest naprawdę ciężko. A nie umiem być stanowcza, np tak jak dzisiaj. Powiedziałam co myślę o jej zachowaniu (nie ma to nic wspólnego z wyjazdem opisanym w tym poście) ale nie uważam że powinnam ją zmusić aby zmieniła swoje plany. Chociaż bardzo bym chciała.
                • ib_k Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 08:11
                  A kto w tej sytuacji jest ważniejszy? Syn czy córka?
                  • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 08:15
                    Obydwoje są ważni. Tym bardziej że syn wcześniej mówił że bardzo by chciał aby ona była.
                    • ib_k Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 09:17
                      Skoro chciał to dlaczego mnie ma jej na liście? I nie, uważam że w tym momencie i tej sytuacji to zdanie syna jest najważniejsze.
                      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 09:52
                        Nie wpisał jej od razu bo mu mówiłam że kiepsko nam się razem podróżuje i nic nie mogę obiecać .
                        Sprawa wyjaśniona, dzwoniłam dzisiaj do ośrodka i syn już wszystko wyjaśnił. Córka będzie mogła przyjechać. Nawet jej nic nie mówiłam o tym małym nieporozumieniu.
                    • ichi51e Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 16:18
                      On by chciał biedaczek
                    • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 21:08
                      Dobrze, Eagle.
                      Tylko to bez sensu, że Ty masz być jakimś pośrednikiem i głupim Jasiem pomiędzy dorosłym rodzeństwem.
                      Myślę, że nie tędy droga.
                      Czy córka była i ukończyła całą terapię DDA i dla współuzależnionych??
                      To ważne.

                      eagle.eagle napisała:

                      > Obydwoje są ważni. Tym bardziej że syn wcześniej mówił że bardzo by chciał aby
                      > ona była.
                • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:14
                  Może mieć chłopaka, może prowadzić auto, może kurzyć, może wyrażać swoje zdanie, że nie rezygnuje z palenia nawet jeśli ktoś bardzo prosi z powodów zdrowotnych….to może i sama zadzwonić, jeśli chce jechać do brata.



                  eagle.eagle napisała:

                  > Bo nie mam problemu aby zadzwonić i zapytać, tym bardziej że córa się nastawił
                  > a że pojedzie.
                  • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 15:05
                    Tylko że ona nie wiedziała że nie jest wpisana. Syn może dzwonić tylko do mnie i tylko ze mną rozmawiać.
                    • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 21:03
                      To omów z Nią dokładny regulamin ośrodka i zasady na przyszłość w jasny i jednoznaczny sposób, po czym daj Jej decydować i wykazywać inicjatywę samej w następnych sytuacjach.
                      I zaufaj Jej, że właściwie postąpi. I sobie też.

                      eagle.eagle napisała:

                      > Tylko że ona nie wiedziała że nie jest wpisana. Syn może dzwonić tylko do mnie
                      > i tylko ze mną rozmawiać.
                      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 22:12
                        Moja córka jest cholerykiem. Na początku się unosi, obraża, focha, nie przyznaje się do błędu. Po jakimś czasie potrafi przeprosić , porozmawiać. Jakkolwiek ten jej pierwszy odruch jest dla mnie bardzo mało przyjemny i chyba czasami uciekam od niego ... Na zasadzie że ona spała ze mną w łóżku do 11 rż bo wieczorem ja nie miałam fizycznie ani psychicznie siły aby ją usypiać godzinę czy dwie u niej w łóżku. Tak było szybciej i wygodniej. Nie mam po prostu siły się z nią wykłócać . Dla mnie powinno wystarczyć że coś powiem raz , a z nią zaczyna się od razu kłótnia i dlaczego, dlaczego, dlaczego... Ona potrafi jasno powiedzieć że w domu to tylko swój pokój będzie sprzątać a po innych nie . Już nie raz tu wspominałam miała bunt trzylatka, czterolatka i pięciolatka , codziennie rano była awantura - a ja byłam sama z nimi. Dla porównania syn miał bunt 2 godziny.

                        Trochę się rozgadałam, znowu dam pożywkę dla innych wink

                        Ja zadzwoniłam ,okazało się że nie było żadnego problemu i wcześniej też syn ją zgłosił - tak naprawdę chodziło tylko o obiad i kolację , bo nie sprawdzali na wejściu listy gości .
                        Syn, przez ten czas co tam jest, ani razu do niej nie dzwonił. Więc dalej uważam że to ja powinnam zadzwonić, jak zadzwoniłam to się okazało że syn już ją wpisał na listę. Poza tym aby terapeuta chciał ze mną rozmawiać przez telefon to muszę być wpisana na listę przez syna i muszę podać hasło - zgadnij jakie jest hasło wink: imię córki. To jest zołza, wredota i manipulantka ale jest też dusza człowiek, życzliwa , pomocna i bez problemu odda tzw ostatnią koszule. Ale co ja się z nią mam to tylko moje.
                        • szare_kolory Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 08:01
                          Współczuję. Życie z cholerykiem jest straszne, jeśli samemu ma się spokojniejszy temperament. Moja matka jest taka, wierzę, że sama czasem się z tym męczy, ale dla mnie to było i jest nie do przejścia. Zawsze sobie wyobrażałam, że gdybym miała dziecko z takim temperamentem, to byłabym zdruzgotana.
                        • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 19:04
                          Nie będzie pożywki.
                          Parentyfikacja. To jest w waszym domu moim zdaniem ważny akcent - pomów o tym ze swoim terapeutą.
                          Szczerze Ci współczuję, że jesteś z tym sama i że to przechodzisz. Ale dzielna jesteś. Życzę Ci jak najlepiej.
                          Weź idź na terapię dla współuzależnionych i córka też niezależnie - to Wam poukłada te wywrócone do góry nogami relacje i usprawni komunikację- bo widać, że chęci są, jest szansa.


                          eagle.eagle napisała:

                          > Moja córka jest cholerykiem. Na początku się unosi, obraża, focha, nie przyznaj
                          > e się do błędu. Po jakimś czasie potrafi przeprosić , porozmawiać. Jakkolwiek t
                          > en jej pierwszy odruch jest dla mnie bardzo mało przyjemny i chyba czasami ucie
                          > kam od niego ... Na zasadzie że ona spała ze mną w łóżku do 11 rż bo wieczorem
                          > ja nie miałam fizycznie ani psychicznie siły aby ją usypiać godzinę czy dwie u
                          > niej w łóżku. Tak było szybciej i wygodniej. Nie mam po prostu siły się z nią
                          > wykłócać . Dla mnie powinno wystarczyć że coś powiem raz , a z nią zaczyna się
                          > od razu kłótnia i dlaczego, dlaczego, dlaczego... Ona potrafi jasno powiedzieć
                          > że w domu to tylko swój pokój będzie sprzątać a po innych nie . Już nie raz tu
                          > wspominałam miała bunt trzylatka, czterolatka i pięciolatka , codziennie rano b
                          > yła awantura - a ja byłam sama z nimi. Dla porównania syn miał bunt 2 godziny.
                          >
                          > Trochę się rozgadałam, znowu dam pożywkę dla innych wink
                          >
                          > Ja zadzwoniłam ,okazało się że nie było żadnego problemu i wcześniej też syn ją
                          > zgłosił - tak naprawdę chodziło tylko o obiad i kolację , bo nie sprawdzali na
                          > wejściu listy gości .
                          > Syn, przez ten czas co tam jest, ani razu do niej nie dzwonił. Więc dalej uważa
                          > m że to ja powinnam zadzwonić, jak zadzwoniłam to się okazało że syn już ją wpi
                          > sał na listę. Poza tym aby terapeuta chciał ze mną rozmawiać przez telefon to m
                          > uszę być wpisana na listę przez syna i muszę podać hasło - zgadnij jakie jest h
                          > asło wink: imię córki. To jest zołza, wredota i manipulantka ale jest też dusza
                          > człowiek, życzliwa , pomocna i bez problemu odda tzw ostatnią koszule. Ale co j
                          > a się z nią mam to tylko moje.
                          • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 20:37
                            Parentyfikacja ?

                            To mogło być w moim domu rodzinnym, ale teraz ?

                            Co do terapii dla współuzależnienionych pomimo że mieszkam w mieście wojewódzkim to nie ma . Znaczy jest jedna ale tam wiecej uzależnionych jak współ... I próbowałam Al-Anon ale to od alkoholu jedynie. NAR-ANON jest ale tylko przed Skype - a to jednak nie to samo crying
                            Córa chodziła już kiedyś na terapię, miała jakieś leki od psychiatry, ale jak skończyła 18 lat i już musiała sama dojeżdżać i się umawiać to zaniechała.

                            • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 22:23
                              Szkoda 🫤

                              eagle.eagle napisała:

                              > Parentyfikacja ?
                              >
                              > To mogło być w moim domu rodzinnym, ale teraz ?
                              >
                              > Co do terapii dla współuzależnienionych pomimo że mieszkam w mieście wojewódzki
                              > m to nie ma . Znaczy jest jedna ale tam wiecej uzależnionych jak współ... I pró
                              > bowałam Al-Anon ale to od alkoholu jedynie. NAR-ANON jest ale tylko przed Skype
                              > - a to jednak nie to samo crying
                              > Córa chodziła już kiedyś na terapię, miała jakieś leki od psychiatry, ale jak s
                              > kończyła 18 lat i już musiała sama dojeżdżać i się umawiać to zaniechała.
                              >
              • szare_kolory Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 01:18
                sloneczna_paraolka1 napisała:

                > Ale to ty powodujesz ze twoje dzieci sa pokręcone. Zero poszanowania uczuć i r
                > zeczy.
                > Po cholere będziesz tam dzwonić.
                > Nie jest na liście ,nie jedzie.
                > Może zamiast wiecznie naprawić ich błedy , dasz im dorosnąć/ponosić konsekwecje
                > .
                > To najlepsza droga do zniszcznia dzieci, po synu juz widać.


                OJP. Ematka na pełnej. Dos.rać, zglanować i błysnąć niczym lampa w klozecie. Możesz sobie wręczyć medal z ziemniaka.
                • jammer1974 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 02:41
                  To samo pomyslalam ze smutkiem jak czytalam ten komentarz. No zawsze musi sie jakas tego typu pancia pojawic.
                  • szare_kolory Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 06:14
                    jammer1974 napisała:

                    > To samo pomyslalam ze smutkiem jak czytalam ten komentarz. No zawsze musi sie j
                    > akas tego typu pancia pojawic.

                    Ona przez cały wątek rzyga jadem i agresją. Że jej klawiatury nie wypaliło...
    • k.messi Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 15:46
      Nie rozumiem co przeczytałam.

      Po co córka zabiera chłopaka? Dlaczego chcesz sponsorować im hotel? Po co córka jedzie do brata w odwiedziny, skoro tak bardzo męczy ją fakt, iż trzeba być tam o 9:00 rano?
      • jammer1974 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 00:31
        Domniemuje.
        Corka zabiera chlopaka bo jest jej bliski i chce byc z nim w trakcie waznego momentu w jej zyciu. Zreszta praktycznie to tez dobry pomysl. Beda mogli podzielic sie jazda i odpoczac w trakcie jazdy.

        Jedzie bo to wazne dla niej i bardzo sie jej chwali. Przejechanie 600km zeby byc gdzies na 9 rano jest meczace dla kazdego a nie tylko dla tej mlodej dziewczyny. Dla Ciebie tez by bylo.
        • kocynder Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 10:11
          Ale jeśli to jest aż tak męczące, że jędoli i trzeba rozważać zafundowanie jej i jej chłopakowi hotelu - to sorry, ale po prostu bardziej jej się nie chce jechać niż chce zobaczyć z bratem.
      • ichi51e Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 16:21
        Zabiera chłopaka jako psychiczne wsparcie przeciw rodzinie zapewne.
    • gryzelda71 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 15:48
      Jedz i nie przejmuj się córka.
    • aqua48 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 15:52
      eagle.eagle napisała:

      > Moje pytanie czy zasponsorować im hotel na tą jedną noc przed?

      A prosili Cię o to? Jeśli nie to nie. Jeśli tak i nie mają własnych funduszy, a Ciebie bezproblemowo na to stać to możesz jeśli chcesz. Jeśli natomiast z jakiegoś powodu nie chcesz, to bezproblemowo odmów.
      • dolasuznowu Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 19:25
        Co za rodzina, córka nie może powstrzymać się od palenia papierosów w czasie jazdy samochodem, syn na odwyku, ty na utrzymaniu żonatego faceta. Współczucie
        • sloneczna_paraolka1 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 22:43
          dolasuznowu napisała:

          > Co za rodzina, córka nie może powstrzymać się od palenia papierosów w czasie ja
          > zdy samochodem, syn na odwyku, ty na utrzymaniu żonatego faceta. Współczucie

          Co nie? Ja też się zastanawiam co trzeba mieć w głowie zeby tak żyć...
        • claudel6 Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 22:13
          no. kompletnie nie ogarnęła wychowania dzieci, a bawi się w dostępną 24h na dobę kochankę.
          • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 20:57
            To niepotrzebne dowalanie, myślę że autorka tak właśnie kiepsko się czuje, dlatego szuka pomocy tutaj, ja jakoś czuję sympatię do Eagle, może dlatego że nie hojraczy, tylko szuka jak może rozwiązań, pomimo zagubienia i trudności.


            claudel6 napisała:

            > no. kompletnie nie ogarnęła wychowania dzieci, a bawi się w dostępną 24h na dob
            > ę kochankę.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:14
        Najprostsze rozwiązanie. Dziękuję.
        Nie chciałabym im zasponsorować , bo wkurza mnie że się córa nie dostosowuje do mnie i robi po swojemu. I dlatego też tu zapytałam, czy może to ja stawiam sprawę na ostrzu noża typu albo zrobisz tak jak ja chcę albo radź sobie sama.
        • aqua48 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 17:23
          eagle.eagle napisała:

          > Nie chciałabym im zasponsorować , bo wkurza mnie że się córa nie dostosowuje do
          > mnie i robi po swojemu.

          Córka ma prawo robić po swojemu tak jak i Ty masz prawo nie chcieć jej sponsorować noclegu. Źle natomiast jeśli Twoja niechęć wynika z pewnego rodzaju odwetu (nie robi tego co ja bym chciała żeby robiła) bo to mi lekko pachnie taką toksyczną kontrolą. Zastanów się nad Waszymi relacjami.
        • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:17
          Ano tak, ani tak.
          Ile córka ma lat?


          eagle.eagle napisała:

          > Najprostsze rozwiązanie. Dziękuję.
          > Nie chciałabym im zasponsorować , bo wkurza mnie że się córa nie dostosowuje do
          > mnie i robi po swojemu. I dlatego też tu zapytałam, czy może to ja stawiam spr
          > awę na ostrzu noża typu albo zrobisz tak jak ja chcę albo radź sobie sama.
    • m_incubo Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 19:42
      Rozważasz czy opłacić hotel córce i jej chłopakowi, bo nie chce im się rano wstać?
      To niech nie jadą, jak im się nie chce.
      Czy ona jest pełnoletnia? Czyj jest samochód?
      • wapaha Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 19:44
        m_incubo napisała:

        > Rozważasz czy opłacić hotel córce i jej chłopakowi, bo nie chce im się rano wst
        > ać?
        > To niech nie jadą, jak im się nie chce.
        > Czy ona jest pełnoletnia? Czyj jest samochód?
        >
        a to nie ta od spadku i mieszkań po zmarłej babci ( o której konto była awanturka jak babcia ( teściowa) jeszcze żyła)
        jesli tak to w ostatnim wątku córka miała 19 lat bodajże ( przed maturą)
        • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:16
          Nie było awantury o mieszkanie tylko o pieniądze na koncie , które miały służyć na pogrzeb.
          PS. Pieniądze do tej pory są w banku i jeszcze z pół roku jak je będzie można wypłacić, czyli po ponad roku od śmierci teściowej.

          O mieszkanie jest awanturka ale zaczęła się już po śmierci teściowej.
          • hell-raiser1 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:23
            eagle.eagle napisała:

            > Nie było awantury o mieszkanie tylko o pieniądze na koncie , które miały służyć
            > na pogrzeb.
            > PS. Pieniądze do tej pory są w banku i jeszcze z pół roku jak je będzie można w
            > ypłacić, czyli po ponad roku od śmierci teściowej.
            >
            > O mieszkanie jest awanturka ale zaczęła się już po śmierci teściowej.
            Musisz wszystkim wytłumaczyć, jakbyś była pod cenzurą bo ktoś nie zajarzył tematu. Zasponsoruj im ten hotel, jeśli Cię stać.
            • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:28
              Z tym tłumaczeniem masz rację.

              Stać mnie na hotel, w końcu mam bogatego Kochanka. Ale mnie wkurza że robi po swojemu wink że nie jedzie ze mną pociągiem jak grzeczna dziewczynka. Ewentualnie razem samochodem, choć nie wiem czy moje serce wytrzyma jak ona będzie prowadzić. Dobrze prowadzi ale też nie tak jak ja ( choć przy mnie podobno bardzo się hamuje).
      • pseudo_stokrotka Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 19:55
        No, żeby być na 9 rano 600 km dalej to raczej trzeba jechać w nocy, a nie wstać rano...
      • jammer1974 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 00:34
        m_incubo napisała:

        > Rozważasz czy opłacić hotel córce i jej chłopakowi, bo nie chce im się rano wst
        > ać?
        > To niech nie jadą, jak im się nie chce.

        600km aby dojechac gdzies na 9 rano to nie jest wstawanie rano tylko w srodku nocy. I zazwyczaj dla nikogo przyjemne nie jest.
        • m_incubo Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 04:40
          600 km padło w poście późniejszym, zresztą mojego zdania to nie zmienia.
          Jechanie w środku nocy 600 km pożyczonym (?!) samochodem przez małolatę, która ma prawo jazdy może od roku i "nie potrafi" powstrzymać się od palenia to nieporozumienie.
          Ale to nie pierwsze nieporozumienie w tej rodzinie, bo już kojarzę wątki.
          • m_incubo Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 04:41
            A nie, rzeczywiście było w starterze, przeoczyłam to.
    • taki-sobie-nick Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 19:58
      eagle.eagle napisała:

      > Rys historyczny.
      >
      > Syn jest na odwyku 600 km od domu. W sobotę jest tam organizowany dzień dla rod
      > zin. Jadę ja i ma też jechać córka. Wspólnie samochodem nie pojedziemy bo się n
      > ie da , nie toleruje tytoniu ani głośnej muzyki ona bez tego nie umie jeździć.

      Może niech spróbuje [sarkazm]?
    • hanusinamama Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 21:43
      Jedź bez cóki. Po co ci ona tam? Skoro nie chce jechać z tobą. Po cholere jej chłopak.
      Jedź sama pociągiem spotkaj się z synem. Nie rób spedu rodzinnego na siłę
      • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:20
        Dokładnie tak.
        Będą może inne okazje, będzie dojrzalsza inicjatywa ze strony córki, to nie będzie przeszkód. Teraz taki scenariusz,?jak w brazylijskiej telenoweli.


        hanusinamama napisała:

        > Jedź bez cóki. Po co ci ona tam? Skoro nie chce jechać z tobą. Po cholere jej c
        > hłopak.
        > Jedź sama pociągiem spotkaj się z synem. Nie rób spedu rodzinnego na siłę
        >
    • sloneczna_paraolka1 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 22:34
      Ale macie pokręconą rodzinę.
      Ona jezdzić bez fajki nie umie , ojp.
      Moze jeszcze weź sąsiadów.
      • raczek47 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 22:55
        Dokładnie
        Syn na odwyku ,jedziesz Ty jako matka, ale chłopak córki??? Synowi będzie przyjemnie,jak ktoś obcy go odwiedzi w takim miejscu? Ja bym nie chciała.
        • bistian Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 23:15
          raczek47 napisała:

          > Syn na odwyku ,jedziesz Ty jako matka, ale chłopak córki??? Synowi będzie przy
          > jemnie,jak ktoś obcy go odwiedzi w takim miejscu? Ja bym nie chciała.

          No co, będzie spotkanie, syn wstanie i powie:
          To moja siostra i przyszły szwagier, nie piją, ale palą jak smoki! big_grin

          Nie wiem, po co ludzie to sobie robią?
          • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 23:25
            Przyszły szwagier by tam nie wszedł.
    • cranberries1983 Re: Rodzinne ABC 21.02.24, 23:03
      nie
      są dorosłi niech się ogarną
    • berdebul Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 00:13
      Nie umie jeździć bez używek i rozpraszaczy? W życiu nie wsiadlabym z takim człowiekiem do fury, zwłaszcza nocą i w dłuższa trasę.
      Nie sponsoruj hotelu, nie chroń przed konsekwencjami, nie załatwiaj rzeczy za dorosłych ludzi.
    • jammer1974 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 00:37
      Ja jestem matka kwoka. Zasponsorowalabym ten hotel.
      • little_fish Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 00:47
        Ja też, ale... Jazda samochodem plus towarzystwo chłopaka to trochę fanaberia córki. Myślę że gdyby pojechała z matką pociągiem to żadnych rozkmin by nie było, hotel byłby rzeczą oczywistą.
        • jammer1974 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 00:51
          Moze chciala miec kogos bliskiego kolo siebie.
          • glanaber Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 06:45
            Ktoś bliski to w tej sytuacji matka i brat, którego jedzie odwiedzić. To oni są rodziną i mają razem spędzić dzień dla rodzin.
            Ta córka ma 19 lat. Naprawdę uważacie, że ten chłopak to już taki partner na całe życie, członek rodziny, bez którego dziewczyna nie rusza się poza swoją miejscowość? Ona nie jedzie na wesele, gdzie potrzebuje osoby towarzyszącej.
            • szare_kolory Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 07:22
              glanaber napisała:

              > Ktoś bliski to w tej sytuacji matka i brat, którego jedzie odwiedzić. To oni są
              > rodziną i mają razem spędzić dzień dla rodzin.

              Ale nikt nie mówi, że ta wizyta pieczętuje związek młodych. Może to miejsce atrakcyjne turystycznie i poprostu jadą razem spędzić tam trochę więcej czasu. Przecież ten chłopak nie będzie się spotykał z synem eagle. A już całkiem poza kwestią jest fakt, że dziewczyna go zaprasza. Ma 19 lat, ma prawo i robi to. Jadą osobno, płacą za siebie (pomijam hotel, bo to pomysł eagle).
          • kocynder Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 10:26
            Czyli, jak rozumiem, twoim zdaniem matka to nie jest ktoś bliski? Ok, nie mam pytań...
            • ichi51e Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:03
              Polecam wyszukiwarkę
    • ichi51e Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 09:44
      Dziwne
    • alex_vause35 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 10:20
      Nie - dlaczego masz obcemu chłopakowi płacić za nocleg?
      I dlaczego młoda nie umie się od niego odkleić w taki jeden ważny dzień? Powinna pojechać z Tobą, chyba, że jest z Tobą jakoś skonfliktowana, ale to i tak nie jest czas ani miejsce na pokazywanie fochów.
    • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 13:04
      Hm, tak sobie myślę, że chyba nie do końca rozumiem sens pobytu chłopaka tam. Napisałaś, że nie będzie odwiedzającym dla syna, ale sama jego obecność może wiele zmienić w Waszym pobycie tam. A to powinien być dla Was czas przemyśleń, refleksji, nowego poznania się w pewnym sensie, porozmawiania i przemyślenia. To mogą być trudne chwile. Równocześnie ten chłopak przydałby się jako zmiennik za kółkiem dla córki przy takiej trasie, ale bez sensu kogoś targać, żeby tylko był kierowcą, jeśli możecie się na miejsce dostać pociągiem lub we dwie samochodem. Nie możecie się umówić, że jedziecie razem autem i co godzinę robicie przerwę na papierosa? Moim zdaniem jeśli córka nie umie pójść na takie ustępstwo, to niech sama za wszystko płaci. Jeśli jedzie z Tobą - możesz jej zabukować nocleg, jej, nie chłopakowi. Dla Ciebie przecież to też będą ważne chwile, chcesz przy tym obecności obcych ludzi? To Wasze intymne, głębokie problemy rodzinne. Wiesz, mój syn, jak się okazało, przed terapią kogoś poznał. Wiadomo, u nas sytuacja trochę inna, bo u nas jest jeszcze wnuk, ale nie tylko o niego chodzi. Zapowiedzieliśmy synowi i poprosiliśmy go, żeby gdy skończy terapię, nie wyskakiwał nam od razu z dziewczyną, dał nam kilka dni przynajmniej na oswojenie się w bądź co bądź trochę nowej sytuacji, na porozmawianie, sprawy organizacyjne i tak dalej. A zauważ, że my z nim mamy stały kontakt twarzą w twarz, Ty swojego syna dawno nie widziałaś, to może być duże przeżycie.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 13:49
        Czasu przemyśleń czy refleksji też nie byłoby w pociągu, a prawdę mówiąc już trochę się boję jechać moim samochodem w tak daleką podróż. Z młodą dość sporo rozmawiam więc z tym nie ma problemu.

        Już nie pamiętam jak to było z tymi przerwami na fajkę ... ale też nam to jakoś nie pasowało. Teraz jak jeździmy po mieście to pali na postojach i jest ok. Ale jest jeszcze muzyka ... Ja nie mogę mieć jej głośno , drażni mnie , ona tego potrzebuje. Jesteśmy świadome swojej inności więc lepiej abyśmy razem nie jechały w długą podróż tym bardziej że nie jest to konieczne.

        Noclegu tam nie potrzebują, więc ten temat odpada. Jedynie co to on będzie mógł do godz 12 być w moim hotelu a później ... Nie wiem , pewnie i córka wcześniej wyjedzie.
        • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 13:57
          Ależ byłby. Gdybyście przyjechały pociągiem lub samochodem, zostały razem na nocleg, a rano wracały, to byłby czas. Deczko się zastanawiam, czy to jeszcze jest świadomość inności, czy nieumiejętność dostosowania się, wyjścia na chwilę dla drugiej osoby ze swojej strefy komfortu. Powiem Ci też, że mnie by nieco przerażała jazda po nocy dziewiętnastolatki, która, jak sugerujesz, jeździ dość ostro, sześćset kilometrów wypożyczonym samochodem na ważne i trudne spotkanie rodzinne. Od kogo ten samochód pożycza? Co jeśli go zadraśnie choćby przy głupim manewrze na parkingu?
          • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 14:01
            Mówimy przecież o przejechaniu przez dość młodą stażem kierowczynię 600 kilometrów, jeśli na zmianę z chłopakiem, 1200 - jeśli będzie sama. To wszystko w ciągu dwóch dób plus w jedną stronę w środku nocy. Na nie swoim samochodzie - to też ważny aspekt, dodatkowy stres, dodatkowa odpowiedzialność. Mojemu starszemu zdarzało się w takim wieku pokonywać takie trasy, ale z noclegami właśnie i nie czyimś samochodem, nie po nocy, nie z dnia na dzień.
            • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 14:26
              Ona jest dorosła, czasami jeździ całymi nocami. Z tego co mówi, jeździ obcymi samochodami - jej koledzy mają swoje samochody i dużo lepsze niż nasz samochód, a że ona przeważnie nie pije więc często jest za kierowcę.
              Ona nie jest już małą dziewczynką, nie jestem wstanie jej nakazać jechać ze mną, a spanie w jednym pokoju z mamą byłoby dla niej prawie traumą. Ja z nią rozmawiam w domu, na wiele tematów i na te trudne też , nie potrzebuję z nią wyjeżdżać. Z młodym wyjeżdżałam a i tak nie było rozmów. Dla nas wyjazdy nie są magicznym czasem.
              • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 15:07
                Nie czepiam się, ale jeśli rozmawiacie, to poruszyłyście kiedykolwiek temat tego, co jeśli zasiadając za kierownicą czyjegoś samochodu, go choćby zarysuje a okaże się, że ktoś nie ma AC, a auto w ogóle nie było kolegi, a rodzica. Wiesz, może jest dorosła, ale czy ma jakiś autorytet? Mój też był dorosły, ale liczył się z tym, że nie zasiada w czyichś samochodach jako kierowca, bo mógłby się nie wypłacić w razie W, z tego powodu nie pozwalał swojego prowadzić innym.
                • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:09
                  Oni tam na zmianę sobie jeżdżą samochodami. Córka dość często jest za kierowcę więc wiedzą jak prowadzi.
                  • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:31
                    Czyli jak jedno rozbije samochód, to drugie może się odegrać? Ja chyba nie łapię tej logiki. Może załapałabym, gdyby Twoja córka miała swój samochód - zarobiłaby na niego, ale wtedy nie musiałaby pożyczać. Skoro nie zarobiła na własny samochód, to przy kraksie dobrą furą, a piszesz, że to takie fury, jeśliby nie było AC (mało prawdopodobne, ale np. mój syn nie miał), córka uderzy do Ciebie, żebyś kogoś spłaciła, bo swoich pieniędzy odłożonych nie ma. Masz plan na taką ewentualność? Córka zdaje sobie sprawę, że nie poniesiesz za nią takiej odpowiedzialności? Ja nie pojmuję, bo dla doświadczonych kierowców prowadzenie nie swoich samochodów jest szalenie niekomfortowe, nawet przy AC zawsze może to spowodować konfliktową sytuację, a takich dojrzali unikają. Dla nich też taka trasa to trasa bardzo długa. A Twoja córka, paląc podczas jazdy, dodatkowo prowadzi jedną ręką, drugą tylko częściowo.
                    • claudel6 Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 22:22
                      młodzi mają małą wyobraźnię, więc często wysoki poziom brawury. to dorosłym włączają się takie rozkminy. myślę, ze te dzieciaki w ogóle się nie zastanawiają, czy jakieś auto ma AC.
                      • ichi51e Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 07:29
                        Skoro kologa auto wypożycza lekką ręką a do tego popsuło się nagle z dnia na dzień można spokojnie założyć że nie jeden słupek na parkingu zaliczyło…
                    • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 20:53
                      Całkowicie się zgadzam z tym rozważaniem.

                      ikoniecikropka napisał(a):

                      > Czyli jak jedno rozbije samochód, to drugie może się odegrać? Ja chyba nie łapi
                      > ę tej logiki. Może załapałabym, gdyby Twoja córka miała swój samochód - zarobił
                      > aby na niego, ale wtedy nie musiałaby pożyczać. Skoro nie zarobiła na własny sa
                      > mochód, to przy kraksie dobrą furą, a piszesz, że to takie fury, jeśliby nie by
                      > ło AC (mało prawdopodobne, ale np. mój syn nie miał), córka uderzy do Ciebie, ż
                      > ebyś kogoś spłaciła, bo swoich pieniędzy odłożonych nie ma. Masz plan na taką e
                      > wentualność? Córka zdaje sobie sprawę, że nie poniesiesz za nią takiej odpowied
                      > zialności? Ja nie pojmuję, bo dla doświadczonych kierowców prowadzenie nie swoi
                      > ch samochodów jest szalenie niekomfortowe, nawet przy AC zawsze może to spowodo
                      > wać konfliktową sytuację, a takich dojrzali unikają. Dla nich też taka trasa to
                      > trasa bardzo długa. A Twoja córka, paląc podczas jazdy, dodatkowo prowadzi jed
                      > ną ręką, drugą tylko częściowo.
              • panna_lila Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:30
                spanie w jednym pokoju z mamą byłoby dla niej prawie traumą.
                aż tak?
              • claudel6 Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 22:20
                >a spanie w jednym pokoju z mamą byłoby dla niej prawie traumą
                uou. co poszlo nie tak w waszą relacją? przecież to jest wyjątkowa sytuacja, nie spędzanie wakacji z matką.
              • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 20:51
                Czy nie masz żadnych więcej bliskich: siostry, Twoich rodziców czy dziadków Twoich dzieci, kto wsparłby Cię w tej trudnej i skomplikowanej sytuacji mądrością i troską albo chociaż byciem w niedoli?

                eagle.eagle napisała:

                > Ona jest dorosła, czasami jeździ całymi nocami. Z tego co mówi, jeździ obcymi s
                > amochodami - jej koledzy mają swoje samochody i dużo lepsze niż nasz samochód,
                > a że ona przeważnie nie pije więc często jest za kierowcę.
                > Ona nie jest już małą dziewczynką, nie jestem wstanie jej nakazać jechać ze mną
                > , a spanie w jednym pokoju z mamą byłoby dla niej prawie traumą. Ja z nią rozma
                > wiam w domu, na wiele tematów i na te trudne też , nie potrzebuję z nią wyjeżd
                > żać. Z młodym wyjeżdżałam a i tak nie było rozmów. Dla nas wyjazdy nie są magic
                > znym czasem.
        • taki-sobie-nick Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 21:03

          > Już nie pamiętam jak to było z tymi przerwami na fajkę ... ale też nam to jakoś
          > nie pasowało. Teraz jak jeździmy po mieście to pali na postojach i jest ok. Al
          > e jest jeszcze muzyka ... Ja nie mogę mieć jej głośno , drażni mnie , ona tego
          > potrzebuje.

          Ale pociągiem da radę jechać bez muzyki?
        • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:27
          A może jak z córką szczerze porozmawiasz, że Ci na niej też zależy ( nie tylko na gagatku- synu), to zgodziłaby się na wspólną rodzinną Twoją i Jej terapię, albo chociaż mediacje???
          To oczywiście nie rozwiązuje obecnej sytuacji, tylko pomyślałam, co mogłoby pomóc w tym impasie. Porozmawiaj z nią życzliwie.

          eagle.eagle napisała:

          > Czasu przemyśleń czy refleksji też nie byłoby w pociągu, a prawdę mówiąc już tr
          > ochę się boję jechać moim samochodem w tak daleką podróż. Z młodą dość sporo ro
          > zmawiam więc z tym nie ma problemu.
          >
          > Już nie pamiętam jak to było z tymi przerwami na fajkę ... ale też nam to jakoś
          > nie pasowało. Teraz jak jeździmy po mieście to pali na postojach i jest ok. Al
          > e jest jeszcze muzyka ... Ja nie mogę mieć jej głośno , drażni mnie , ona tego
          > potrzebuje. Jesteśmy świadome swojej inności więc lepiej abyśmy razem nie jecha
          > ły w długą podróż tym bardziej że nie jest to konieczne.
          >
          > Noclegu tam nie potrzebują, więc ten temat odpada. Jedynie co to on będzie mógł
          > do godz 12 być w moim hotelu a później ... Nie wiem , pewnie i córka wcześniej
          > wyjedzie.
        • pseudo_stokrotka Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 21:21
          Czekaj, czyli córka, ktora zapewne prawko ma od niedawna, i nie ma swojego samochodu, czyli jeździ okazjonalnie, ma zamiar jechać 600 km w jedną strone nocą i po kilku godzinach wracać?
          Serio? Czy ja może czegoś nie rozumiem?
    • karyna-z-tarchomina Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 15:03
      Ja to bym udawala bezdzietna
    • majenkirr Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 17:38
      Ja bym pojechała tylko z córkà. Pociągiem. Wtedy wystarczy jeden pokój w hotelu.
      Nie rozumiem po co w ogóle ciągnąć tam chłopaka.
      • kocynder Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 17:41
        Hammer już ustaliła: bo panna chce mieć koło siebie kogoś bliskiego. Ergo - matka nie jest kimś bliskim...
        • kocynder Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 17:41
          Jammer nie hammer
        • hanusinamama Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:18
          Ale matka z założenia "musi" być kimś bliskim? Skoro tu nie jest to moze jest jakiś powód...
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:03
        Córka nie chce ze mną jechać pociągiem.
    • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 17:47
      I jeszcze jedno pytanie. Córka w ogóle chce jechać? A jeśli tak, to wiesz, z jakich względów? Bo jeśli chce sobie pozwiedzać z chłopakiem, to wiesz... Okazja jest słaba. Niech jadą w innym terminie, z innej okazji.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:03
        Ona nie lubi zwiedzać, za to bardzo lubi jeździć. I tak, chce jechać.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:05
        Ona mu sporo pomagała w domu, np jak był na zjazdach, to chyba jedyna osoba przed którą on się otworzył.
        • ichi51e Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:07
          Cbdu
      • ichi51e Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:07
        Chciałaby nie chcieć!
    • kozica111 Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 19:13
      jedz sama, serio.
    • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 19:47
      A tak nieco poza tematem, wybacz, jak Twój nastrój przed spotkaniem?
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:07
        Po jego rozmowach przez telefon jestem dobrej myśli. A jak będzie... Może być różnie, tym bardziej że to będzie cały dzień, ja się męczę będąc z innymi ludźmi, czasami potrzebuję wtedy samotności i ciszy. Ale mam nadzieję że jakoś dam radę.
        • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 22.02.24, 20:15
          Pytam, bo przyznam, że sama mam stracha przed powrotem syna, jak to będzie nie na spotkaniu, odwiedzinach, ale w domu przy spędzaniu ze sobą mnóstwa czasu. I trochę mnie przeraża, że u mojego syna to leczenie tak krótkie w porównaniu z tym, co wybrał Twój syn. Niby nam się strasznie dłużyło, jemu też, a jednak teraz czujemy stres. Tym bardziej życzę Ci powodzenia, niech ten dzień będzie dla Was dobry.
    • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 16:54
      Napiszesz, jak było?
      • johana7419 Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 17:07
        I tak jedzie i jara bez wytchnienia? Czy zdaje sobie sprawę że jest zagrożeniem dla innych kierowców? Naprawdę niech nie jedzie w dłuższą trasę. To co chce nie musi zawsze największe znaczenie.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 17:47
        ikoniecikropka napisał(a):

        > Napiszesz, jak było?

        Nie, ja tu opisuję tylko to co może być zhejtowane, bo czasami tego potrzebuję- w życiu codziennym raczej nie ma ludzi którzy powiedzą że jestem psychiczną i powinnam się wysterylizować.

        Są rzeczy którymi się nie dzielę, np moje wczorajsze spotkanie z synem.
        • kocynder Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 17:56
          To napisz nie o samym spotkaniu, bo to rozumiem, że bardzo prywatne, ale kto i czym w końcu pojechał, oraz
          gdzie nocował. smile
          • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:15
            Ja pojechałam tak jak miałam pojechać, córa nie dojechała bo coś się popsuło w samochodzie kolegi i dopiero na sobotę rano dało się go zrobić.
            Krótko było.
            • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:21
              Znaczy krótko dla mnie. Bo było od godziny 9 do mszy (oczywiście nie obowiązkowa dla rodzin) czyli 19:30. Na 19:40 miałam taksówkę na dworzec i o 6:20 byłam w swoim mieście. Na 7 do pracy.
              • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 18:32
                Dobra robota. Trzymaj się i szukaj wsparcia dla siebie jeśli jeszcze nie masz, to takie trudne, co przeżywasz.

                eagle.eagle napisała:

                > Znaczy krótko dla mnie. Bo było od godziny 9 do mszy (oczywiście nie obowiązko
                > wa dla rodzin) czyli 19:30. Na 19:40 miałam taksówkę na dworzec i o 6:20 byłam
                > w swoim mieście. Na 7 do pracy.
                • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 19:51
                  Tak tylko napiszę, że na początku już złapałam trochę doła, na chwilę. Jak spojrzałam że przeważnie to dwoje rodziców było u dziecka. Ja całe życie byłam sama, praktycznie od samego początku. Sama we wszystkim i tak jest do tej pory.
                  • ikoniecikropka Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 19:55
                    Jesteś bardzo silna, bardzo. Myślałam o Tobie wczoraj, wiem, że to nic, ale może zawsze coś.
                  • doloresamigo Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 20:42
                    To nie porównuj się z innymi, każdy ma swoje tajemnice, swoje bolączki i swoje problemy, to tylko na zewnątrz tak wygląda, że jesteś jakaś „gorsza”, a nie jesteś.
                    Starasz się, kochasz, popełniasz błędy, naprawiasz, idziesz do przodu, a przede wszystkim nie masz zakutego łba, umiesz słuchać i nie oceniaj się tak ostro, nie możesz zastąpić dzieciom ojca.
                    Nawet się nie staraj, rób tylko swoje.

                    eagle.eagle napisała:

                    > Tak tylko napiszę, że na początku już złapałam trochę doła, na chwilę. Jak spoj
                    > rzałam że przeważnie to dwoje rodziców było u dziecka. Ja całe życie byłam sama
                    > , praktycznie od samego początku. Sama we wszystkim i tak jest do tej pory.
    • cegehana Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 19:59
      Cała ta historia jest niepotrzebna do odpowiedzi na zadane pytanie: jeśli chcesz córce opłacić noc w hotelu i stać Cię na to to tak, jeśli nie - to nie. Nie ma znaczenia czy jedziecie do syna na odwyku czy na weekend nad morze.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 20:11
        I tak i nie. Bo co znaczy nie stać ? Przecież dodatkowe 200 zł nie zrujnuje budżetu domowego. Czy chcę ? Ja nie chciałam, ale może powinnam ... - stąd mój post tu. Bo jakbym chciała to bym nie pytała się innych czy powinnam to robić. Nie chciałam a nie byłam pewna czy nie powinnam ...
        • cegehana Re: Rodzinne ABC 25.02.24, 22:02
          Jak nie chcesz to nie musisz, bo to nie jest wydatek pokrywający niezbędne potrzeby dziecka, nie zależy od tego jej zdrowie.
        • hrabina_niczyja Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 13:05
          Jej budżetu tym bardziej nie zrujnuje, bo o ile pamiętam rentę rodzinna zgarnia w całości do swojej kieszeni. Na hotel jej spokojnie by starczyło.
          • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 15:03
            A wiesz że renta rodzinna to niecałe 1500 zł .
            Ale dopowiem, że z kimś mnie pomyliłaś.
            • hrabina_niczyja Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 15:44
              Dla dorosłej osoby, która ma darmowy wikt, opierunek i dach nad głową to dość wysokie kieszonkowe.
              • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 15:47
                Powiedz to ZUSowi, to on jej przesyła te pieniądze.
                • hrabina_niczyja Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 16:28
                  Ja doskonale wiem, że ZUS jej przysyła. Nie rozumiem natomiast dlaczego wydaje je wyłącznie na fajki i swoje potrzeby, a resztę jak jedzenie, opłaty sponsorujesz ty. Przy czym masz zero szacunku za to od własnego dziecka.
                  • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 17:52
                    Opłat nie sponsoruje, jedynie co jedzenie, ale je bardzo mało, niestety. Znowu jej muszę przypomnieć aby do lekarza poszła ...
                    • hrabina_niczyja Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 20:44
                      Może niech przestanie kopcić jak lokomotywa to zacznie jeść.
                      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 21:23
                        hrabina_niczyja napisała:

                        > Może niech przestanie kopcić jak lokomotywa to zacznie jeść.

                        Powiem jej. Pewnie od jutra przestanie palić i zacznie jeść. Dzięki .
              • ichi51e Re: Rodzinne ABC 26.02.24, 15:53
                Pewnie pomoże 1/3 z tego oddać na odwiedzenie brata na odwyku
    • mikams75 Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 19:49
      juz po fakcie, ale i tak sie wpisze wink
      Jakby corka jechala tylko ze mna, to by nocowala ze mna w jednym pokoju i bym oplacila. Jak jest na tyle samodzielna, ze ma miec samochod, ma na papierosy i jedzie z chlopakiem - to niech sobie oplaca.
      • eagle.eagle Re: Rodzinne ABC 27.02.24, 20:15
        Też tak bym komuś odpisała i też miałam takie zdanie, ale zapytałam dla pewności.

        Córce nie udało się w końcu pożyczyć samochodu i w ogóle nie pojechała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka