eagle.eagle
21.02.24, 15:33
Rys historyczny.
Syn jest na odwyku 600 km od domu. W sobotę jest tam organizowany dzień dla rodzin. Jadę ja i ma też jechać córka. Wspólnie samochodem nie pojedziemy bo się nie da , nie toleruje tytoniu ani głośnej muzyki ona bez tego nie umie jeździć. Ja jadę pociągiem, ona ma jechać samochodem ze swoim chłopakiem. Jadę dzień wcześniej i biorę tam nocleg. Oni chyba chcieli jechać rano ... Stąd jej niezadowolenie że tam trzeba być na 9 rano.
Moje pytanie czy zasponsorować im hotel na tą jedną noc przed? Jakby jechała ze mną to by było normalne, nawet jakby jechała pociągiem.