To się nie mogło udać bo za bardzo przykręciłam sobie śrubę

10 km dziennie ( 5km obowiązkowo + inne aktywności), deficyt kaloryczny w tym zero węglowodanów...no nie, wpadałam ze skrajności w skrajność. Pozwalałam sobie chwilami na słodkości.
Tym razem postaram się nie przeginać. Po 4 dniach ciągu na węglowodany zaczynam od nowa!
1. Za długo siedzę na forum
2. Jeśli wychodzę to nie może to być intensywny marsz a w miarę spokojny spacer
3. Deficyt kaloryczny z dopuszczeniem węgli