carriemat
08.03.24, 20:49
To ja się też pochwale najemcą.
Złota rączka mi się trafił i Zosia samosia.
Co by się nie zepsuło, to grzecznie zgłasza i pyta czy może sam naprawić.
Zatkał się zlew, taki problematyczny który już wcześniej często się zapychał. Zadzwonił, powiedziałam że przyślę hydraulika. A on na to, że nie trzeba, tylko czy może jakaś specjalną przepychaczkę czy tam inny osprzęt kupić. Kupił za chyba 40 zł, naprawił, pochwalił się jeszcze jak długo przepychał i że zlew jak nowy. 40 zł odliczył od czynszu.
Ostatnio zmywarka zaniemogła. Mówię mu, że może czas na wymianę bo już z 12 lat ma. Zaprotestował, powiedział że trzeba jakąś pompę wymienić, mniej niż 100 zl mnie to kosztowało...
Jak dziecko stłukło deskę klozetową to tylko prosił o akceptację nowej.
Płaci na czas. Zloto nie lokator.