Dodaj do ulubionych

Zanikający "Lany poniedziałek"

02.04.24, 14:13
W latach 90-tych jeszcze nieźle latali z wiadrami - nie tylko w małych miejscowościach, ale i po moim warszawskim osiedlu.

Kiedy ten zwyczaj zaczął zanikać - i dlaczego? Nie żebym narzekała, ale dziecko mnie zapytało i nie umiem mu odpowiedzieć.

Moja teoria jest taka, że teraz każdy (łącznie z dzieciarnią) ma przy sobie smartfony i nie chcą ich zalać. Ale może przyczyna jest inna? Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:22
      Czy ja wiem, zanika w formie oblewania z wiader/zrzucania worków z wodą. Bo gonitwy młodzieży wczesnonastoletnien z pistoletami na wodę to wczoraj miałam pod oknami. Ale taka forma jest bardzo ok.
      • ichi51e Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 03.04.24, 11:54
        No właśnie co innego zostać spryskanym z pistoletu na wodę a co innego oblać panią po 40 wracająca z mszy w futrze przy temp +5 (spotkało to moja ciotkę w latach 90) tak samo dobrze że odszedł zwyczaj zrzucania torebek wypełnionych wodą z okien.
    • majaa Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:23
      Ja tam, niezależnie od powodów, cieszę się, że zanika, bo oblewanie ludzi na ulicy wiadrami wody (a też pamiętam takie czasy) nie jest zabawne tylko zwyczajnie głupie.
      • daniela34 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:30
        Ja byłam wczoraj naprawdę zbudowana (okna otwarte, wychodziłam na balkon, więc obserwowałam młodzież przez dłuższy czas) tym jak się oblewali - z pistoletów na wodę, nie wiadrami, nie oblewali osób postronnych. No naprawdę - szacun. Tak to mogą świętować.
    • stasi1 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:28
      Można przecież zrobić bitwy na wodę bez smartfonów. Część dzieciaków rzeczywiście woli siedzieć że smartfona i, część która chciała by lania wiadrami boi się pewnie że ktoś może ich nagrać i będzie problem
      • nick_z_desperacji2 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 19:27
        Dla mnie to miło widziana normalność, że jak oblejesz przypadkową osobę wiadrem wody, to się "robi problem".
        • niemcyy Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 04.04.24, 21:47
          smile
    • masarskasio Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:33
      Zwyczajnie- Obecnie za oblanie kogoś na ulicy (tym bardziej wiadrem wody) można dostać mandat. Wątpię, żeby ci się podobało wracanie tramwajem w mokrej bluzce i ociekającymi wodą włosami - bo ktos sobie "tradycję" kultywował...
    • bieda_tubka Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:34
      po co snuć teorie z dudy, jest mniejsze bezrobocie, wyższy poziom życia, to i chuligaństwa mniej.
    • kachaa17 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:44
      Juz dawno nie widziałam oblewajcych się dzieci i młodzieży. Nikogo. Ostatnio co pamiętam to jak miałam dwadzieścia parę lat, czyli było to ponad 20 lat temu i szłam do koleżanki na wieczór panieński. Zostałam zlana tak, że miałam nawet majtki mokre i to przez jakichś gówniarzy. Pamiętam też, że były apele, żeby nie lać wiadrami ludzi wychodzących z kościoła bo tak też się działo. Pamiętam też, że woda była też lana do autobusów. W pewnym momencie to się wymknęło spod kontroli. Zamiast utrzymać zwyczaj, że kawalerowie oblewają panny, czyli żeby to było w obrębie określonej grupy wiekowej to zrobiła się jakaś patologia. A potem jakoś ustało jął ręką odjął. A uważam, że jakimiś jajeczkami czy pistoletami na wodę można by się oblewać, żeby nikt specjalnie nie ucierpiał. U mnie pod blokiem dzieci tego nie robią.
    • mika_p Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:46
      Wygasiłaś sobie Tanebo?

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,177478198,177478198,Kompletny_upadek_obyczajow.html
      • szara.myszka.555 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:20
        Kurde, wygasiłam. Dzięki, poczytam.
    • asfiksja Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:48
      U dzieci nie zauważyłam żadnej obniżki formy, chyba wręcz przeciwnie. Natomiast dyngusowa przemoc uliczna wobec kobiet zmalała i dobrze - chyba jest na nią mniejsze przyzwolenie społeczne.
    • sueellen Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:48
      Bo to głupi i prostacki zwyczaj był.
      • dar61 prosto z pradziejów 02.04.24, 16:07
        '...głupi i prostacki zwyczaj...'

        W wersji radosnej nie taki. Onego pradawnego czasu panna nieoblana wyszydzana była przez kumy swe.
        • gdanskamarylka Re: prosto z pradziejów 02.04.24, 16:12
          dar61 napisał:

          > '...głupi i prostacki zwyczaj...'
          >
          > Onego pradawnego czasu panna nieoblana wyszydzana b
          > yła przez kumy swe.

          Czyli jednak głupi i prostacki.
    • runny.babbit Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:53
      I bardzo dobrze. To był zwyczajny bandytyzm. A dzieci nadal się pryskają z pistoletów na wodę.
    • lauren6 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:53
      Masz lany poniedziałek:
      tvn24.pl/lodz/poddebice-tragiczny-koniec-zabawy-w-smigusa-dyngusa-nie-zyje-21-latek-st7849308
    • pyza-wedrowniczka Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 14:55
      Ja wczoraj widziałam trochę grupek w parku, które lały się wodą. My byliśmy od rana na działce i mój syn jak najbardziej z kuzynami i sąsiadami się lali wodą. Wczoraj pogoda była idealna do takiej zabawy, bo jak jest zimno, to rodzice nie byliby zachwyceni z mokrych dzieci.

      Moim zdaniem to kwestia tego, że lały się głównie dzieciaki. A teraz mniej dzieciaków biega po dworze, rodzice też mają większą spinę, że dziecko zmoknie, ubrudzi ubrania, zniszczy coś od wody...
    • ursgmo Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:05
      I całe szczęście. Jeszcze we wczesnych latach 90 siostra mojej mamy nie chciała do nas w święta przyjeżdżać, bo kilka lat z rzędu musiała wracać do domu i się przebierać.
    • szare_kolory Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:06
      W latach 90 to było przecież szaleństwo i nie, wcale nie w tym dobrym znaczeniu. Wylewali wiadra wody na spacerujących ludzi, do autobusów, na samochody; były zniszczenia, byli poszkodowani ludzie. To było bardzo skrzywione kultywowanie tradycji, bliżej temu było zdecydowanie do chuliganerii. Po jakimś czasie zaczęło się coraz głośniej domagać jakiejś kontroli nad tym procederem i częściej interweniowała policja. Moim zdaniem to, co teraz to mieszanka ochrony smartfonów z jednak jakimś, może i przymusowym, ucywilizowaniem.
      • daniela34 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:10
        Koszmar to był. Ludzie się zwyczajnie bali wychodzić z domów. Jakieś kompletnej zdziczeniu
        • daniela34 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:11
          *kompletne zdziczenie
        • szeptucha.z.malucha Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 03.04.24, 07:18
          Przez całe 30 lat starałam się nie wychodzić w lany poniedziałek z domu (lata 90- te i dwutysięczne). To był koszmar.
          Potem były interwencje policji, mandaty, czasem ranni od rzucanych z wieżowców worków z wodą i uff jest normalnie. Wczoraj dzieci tylko miedzy sobą, czy z pistoletów na wodę, czy z jajek się oblewały pod blokiem.
    • konsta-is-me Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:10
      Ja nigdy nie widziałam latania z wiadrami ani w 90- tych, ani 80- tych.
      Co najwyżej czasami się zdarzało że gownazeria usiłowała komuś spuścić balon z wodą na głowę albo niby się czaili po krzakach , ale świadkiem takiego oblewania na ulicy nigdy nie byłam.I tylko dzieciaki to robiły, głównie we własnym gronie jednak.
      Śmingus dyngus praktycznie znam z psikania woda z plastikowego jajka w domowników.
      • stasi1 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 08.04.24, 23:40
        Wtedy nawet w telewizji pokazywali to, trudno nie zauważyc było.
    • skat_0 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:31
      Na Rynku w Kazimierzu Dolnym ma się dobrze 😉
      kurierlubelski.pl/smigus-dyngus-na-rynku-w-kazimierzu-dolnym-kiedys-sie-nie-dalo-na-sucho-dojsc-do-kosciola/ar/c1-18426369
    • jowita771 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:41
      Nie mam pojęcia, ale ogromnie się cieszę. Nienawidziłam tego zwyczaju, a nawet nie dało się nigdzie nie wyjść, bo mama wyganiała do kościoła.
    • smoczy_plomien Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:45
      Wydaje mi się, że to zmiana cywilizacyjna, trochę jak pisze bieda_tubka. Wychowywałam się na warszawskim osiedlu, które miało swoje jeziorko. Pamiętam latanie z wiadrami, nie wychodziliśmy wtedy z domu. Ale tego nie ma już od wielu lat, umarło chyba pod koniec lat 90.

      Tak jak z topieniem Marzanny. Okoliczne przedszkole wychodziło co roku utopić Marzannę w naszym jeziorku i potem tak leżała tygodniami. Ale wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy i przestali.
      • dar61 Zanik ponaglania 02.04.24, 16:04
        '...wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy i przestali...'

        W pierwotnej wersji był to obyczaj na dobrą wróżbę, przedchrześcijański, kuzdrowotny i ku polepszeniu losów.
        Potem został tylko jako przynaglanie do wyjścia za mąż / ożenku - [poniedziałkowo] dotyczył tylko panien, wdowy nielewiratowane ponoć oszczędzał.

        Jeśli dziś nie ma przyganiania singlom i singielkom, bykowe formy podatku zanikły, to i wody mniej.
    • dar61 Lany WTOREK 02.04.24, 15:47
      W tych pięknych latach 2000. (-ych) wyczytałem* byłem, że nie tylko dziewoje były moczone w czas świąt.
      Zwyczajem już zanikłym był też (prócz śmigusa) obyczaj oblewania, uwaga, młodzieńc, ale to zbywamów przez panny - właśnie w trzeci dzień świąt - we wtorek!
      (Liczenie tych dni świąt zaczyna się jeszcze w Wlk. Tygodniu, bo [...]).

      Mało kto - i która - o tym pamięta, a przydałoby się co poniektórym taki kubeł na łeb lub pławienie w strumieniu. Bo to może poprawiać [im] pamięć dziejów...

      Gdym sprzedał onego czasu tę wieść młodocianej sąsiadeczce, uganiała się za chłopakami z sąsiednich domów, ale była wtedy sama i nie miała siły przebicia i poparcia [ulica krótka, dwie dziewoje na krzyż], a chłopięta były zdziwione...
      Miała potem do mnie dąsy i pąsy, ale dziś to już jej minęło. Spytam jej męża, może moczony przez nią bywa?

      '...Jak myślicie?...'

      Sernik ma białko, węglowodany i tłuszcze pospołu, co sprzyja niemyśleniu...

      */ Chyba napotkałem to w książce pewnej autorki [gdzieś ona, ta książka, tkwi na półce nade mną, alem zgnuśniał i jeszcze trawię wczorajsze], w tytule było chyba coś typu „Szczodry wieczór”, coś szczodrego - ten pyszny sernik się długo trawi i ponoć skłania mózg do odpoczynku...

      Nie, jednak dobrzem spamiętał. Odnalazła mi się w Sieci [ta półka tak wysoko...] - to Marii Ziółkowskiej Szczodry wieczór, szczodry dzień: obrzędy, zwyczaje, zabawy

      lubimyczytac.pl/ksiazka/124303/szczodry-wieczor-szczodry-dzien-obrzedy-zwyczaje-zabawy
      • dar61 ech, serniku 02.04.24, 15:53
        Auć:

        '...oblewania, uwaga, młodzieńc, ale to zbywamów przez panny - właśnie w trzeci...]
        >>> ...oblewania, uwaga, młodzieńców, ale przez panny - właśnie w trzeci...

        Resztę, tę o zbywaniu, zmieniłem, ale się ostało...
    • katriel Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:48
      Trzydzieści lat temu jakieś dzieciaki oblały mnie z wiadra, jak szłam spokojnie ulicą do kościoła, i uciekły.
      Piętnaście lat temu dwie grupy nastolatków oblewały się nawzajem z wiader, ale jak szedł ktoś obcy, to stawali na baczność i czekali, aż przejdzie.
      Teraz faktycznie tylko dzieci z pistoletami na wodę biegają.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 15:54
      Bo ludzie wiader nie mają, bo nie ma studni, bo nie ma ogólno dostępnych kranów.
    • bywalec.hoteli Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 16:13
      tu w wlkp woda jest bardzo droga - aquanet ma stawki jakby to było złoto a nie woda - pewnie dlatego
      wink
    • maly_fiolek Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 16:26
      Smartfonoza. Wiele pozytywnych rzeczy zanika. Tańce, lejek, szlajanie się, nawet i zwykłe granie w piłkę.
      • nick_z_desperacji2 Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 19:32
        Jeśli dla Ciebie zostanie zlanym wiadrem zimnej wody, często jeszcze w marcu, to "pozytywna rzecz", to możesz się oblać i tak chodzić. Dla większości ludzi to po prostu chuligaństwo.
    • arthwen Re: Zanikający "Lany poniedziałek" 02.04.24, 18:59
      Bo w końcu zaczynamy czniać szkodliwe i ujowe tradycje. To się nazywa postęp - bierzemy to co fajne, a to chuligańskich wybryków nie musimy już usprawiedliwiać "bo zawsze tak było"- toteż znikają, zwłaszcza jak zamiast usprawiedliwienia można przyłożyć mandatem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka