antykosmopolita
30.04.24, 09:43
Ciekawe, co można przez to rozumieć.
Czy faktycznie przemianę Rosji? Czy wystarczy koniec udawania Putina i wszyscy udają, że to już "nowa" Rosja?
A może wystarczy, że Ukraina podpisze zgniły pokój, zrzeknie się jakichkolwiek reparacji ze strony Rosji i dochodzenia od niej uznania winy i wtedy wszyscy uznają Rosję za nieimperialną, a Putina za praworządnego i zapeszają go ponownie do Davos oraz jako honorowego gościa na szczyty NATO i UE?