ikonieckropka 21.05.24, 15:43 Z inspiracji odnogą pewnego wątku. Naprawdę samotne matki spotykają się z ostracyzmem społecznym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaki11 Re: Samotne matki 21.05.24, 15:56 Nie wiem o jakim wątku piszesz. Ja nie zauważam. Moim zdaniem głównie spotykają się ze wsparciem, współczuciem lub podziwem jak sobie radzą. Chyba, że mówimy o alimentach, no to może tak, ale też chyba głównie tych nadprzeciętnie wysokich, bo przy takich przeciętnych gdzie gość płaci na dziecko 600, 900 czy 1000zł to jednak też raczej nie. Pomijam oczywiście jakieś specyficzne internetowe dyskusje, bo te zawsze przyciągają skrajności, i tam nawet 400zł to wszystko na paznokcie, no ale... Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Samotne matki 21.05.24, 15:59 A no i to, że ja nie spotykam, nie znaczy, że nie istnieje. Być może są jakieś środowiska, w których to faktycznie się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Samotne matki 21.05.24, 16:00 Cóż, w moim otoczeniu jest sporo samodzielnych matek i jakoś zupełnie nie zauważam ostracyzmu. Ot, kolejny model rodziny. Są "pełne" rodziny Są samotne matki mężatki (z ojcami którzy są generalnie niezainteresowani) Są samodzielne matki To dopiero z forum dowiedziałam się że komuś może w głowie urodzić się pomysł by separować się od niesparowanych kobiet w obawie przed utratą dobytku w postaci męża. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Samotne matki 21.05.24, 16:53 A ja zauważyłam odpływ koleżanek mojej mamy po śmierci taty. Przypominają sobie po owdowieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 17:18 To mnie akurat nie dziwi, mechanizm odrzucenia, żeby nie oglądać osoby w takim stanie, w jakim można być za chwilę. Przykre, ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 17:10 Tak, mnie to też bardzo zaskoczyło, że mówi się o tym dybaniu na misiów. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 18:11 Z misiami jest spory problem. Po pierwsze - część misiów dybie na samotne matki, bo jako samotne - czytaj, spragnione (wstaw dowolne) - bywają łatwym łupem. A po drugie - mężatkom w sumie łatwiej, w razie ciąży tatuś już jest. Na stronie jakiegoś labu jest info, że sprawa dotyczy 17% testów, ale wiadomo, że bez podejrzeń, dla sportu, ludzie testów raczej nie wykonują, więc nie jest to próba reprezentatywna. www.newsweek.pl/polska/moda-na-testy-na-ustalenie-ojcostwa-potrzeba-czasow-czy-wielka-sciema/fjnjvt0 Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Samotne matki 21.05.24, 18:46 ikonieckropka napisała: > Tak, mnie to też bardzo zaskoczyło, że mówi się o tym dybaniu na misiów. Odnosisz się do mojej wypowiedzi. Ale ja nie napisałam że te 15 Lat temu była to norma. Miałam w otoczeniu 3-4 kobiety które zazdrośnie chroniły misiów. Każda kobieta (nawet mężatka) na początku była wrogiem. Z czasem nawet zaczynały tolerować nową. Ja jak rozstałam się z ojcem dziecka byłam "starym, nowym" zagrożeniem. Młoda (30l), "samotna", według plotek porzucona więc jak nic szukałam pocieszenia w postaci nowych gaci😁. Do tego lubina przez tych "misiów" więc jak nic musiało się coś wydarzyć. Ale ogólnie rzecz biorąc to nie. Nie spotkałam się z ostracyzmem. Raczej jednak od "starych" znajomych miałam więcej wsparcia. Owszem dwie pary się odsunęły ale raczej nie ode mnie a zwyczajnie nie zawsze miałam możliwość, czas czy zwykłą chęć się spotkać. Ja na etapie jakiejś wysypki czy rota w przedszkolu -oni wędrówki po górach. Ale spotkałam się też z odrzuceniem i obrabianiem tyłka ze strony samotnej matki bo miałam za dobrze. Ja nie musiałam walczyć z exem. Alimenty na papierze to jedno ale mogłam zadzwonić i powiedzieć "słuchaj brakuje mi 300zł" i nie było problemu. Kontakty niby ustalone ale znowu mogłam zadzwonić w piątek i zapytać "słuchaj co robisz jutro bo bym chciała..." A ta znajoma na każde pieluchy musiała brać paragon żeby udowodnić że nie bierze nic dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 19:12 Nie, no żeby nie było, ja nie twierdzę, że tego dybania nie ma, ale zaskakuje mnie to. Na tyle, że zastanawiam się, czy to jest świadome czy podświadome. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Samotne matki 21.05.24, 19:53 ikonieckropka napisała: > Nie, no żeby nie było, ja nie twierdzę, że tego dybania nie ma, ale zaskakuje m > nie to. Na tyle, że zastanawiam się, czy to jest świadome czy podświadome. Ja wiem czy świadome? Nie mam pojęcia. Te októrych ja pisałam to zwyczajnie zazdrosne były i zwyczajnie się bały. Z ostracyzmemtakim jak był tutaj opisany "nie baw się z Krysią" w domśle bo jej matka jest sama się nigdy nie spotkałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Samotne matki 21.05.24, 20:30 Myślę że świadome. A wynikające po części z utartego schematu "zdobyłam = jestem lepsza", a po części z zachowań, ujmijmy to szerzej - singielek (nie ma znaczenia czy matek czy bezdzietnych. Bo o ile są singielki z wyboru - o tyle jest pewna grupa takich, które singielkami są kompletnie wbrew sobie i chcą za wszelką cenę zakontraktować chłopa, chociażby na jakiś czas - acz lepiej długoterminowo lub wręcz dożywotnio. I te właśnie robią "czarny PR" normalnym "bezzwiązkowym", czyli takim, które są albo samotne bo tego chcą, albo też są samotne, nie wykluczają, że może się zmieni ale nie mają usilnego parcia na portki. Podkreślę, dla jasności: nie, to nie znaczy, że wszystkie, czy nawet że większość jest taka. Ale że są - to fakt. I dlatego spora grupa "sparowanych" woli trzymać wszelkie singielki poza zasięgiem misia, w miarę własnych możliwości (z czego wynika, że misio do pracy chodzi i tam może jakąś singielkę trafić, ale rzeczona singielka już do jego domu przez małżonkę zaproszona nie zostanie. P. S. Nie, aj mojego "misia" nie pilnuję - w pracy miewał współpracownice, ba, miewa nawet koleżanki - singielki! I, co zaskakuje niektóre z moich koleżanek - wspomniane koleżanki bywają u nas w domu, bywają na grillach itp. Czy wszystkie? Nie, oczywiście. Ale nie ze względu na swój stan cywilny, a po prostu i mi i mężowi jest z Anią "nie po drodze", natomiast z Gosią możemy gadać do świtu, więc Ania nie bywa a Gosia bywa. (imiona losowe) Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Samotne matki 21.05.24, 23:41 No ale wiadomo że kobiet latających "za związkiem" jest sporo. Są kobiety które zwyczajnie nie potrafią żyć same. I nie chodzi o spodnie w szafie, raczej o jakiekolwiek spodnie. Zobaczcie ile jest wątków typy "uśmiechnął się do mnie, czy to coś znaczy?" Jasne że ten przykład jest abstrakcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Samotne matki 22.05.24, 07:25 Dokładnie. Ale ja odpowiadałam Ikonieckropce, na jej "ja nie twierdzę, że tego dybania nie ma, ale zaskakuje mnie to. Na tyle, że zastanawiam się, czy to jest świadome czy podświadome". No więc moim zdaniem po części podświadome (ujmijmy to "sterowane" społecznie), a po części świadome - wynikające z wiedzy iż są takie "polujące" samotnice z musu. A z takiego rozkminiania "On się do mnie uśmiechnął, czy to coś znaczy?" wyrosłam jeszcze w podstawówce... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Samotne matki 21.05.24, 16:00 Moja mama była samotna matką od lat 80. Ostracyzmu nie stwierdzono. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Samotne matki 21.05.24, 16:58 Moja tez i ostracyzm był. Plus niektóre dzieci nie mogły się bawić ze mną lub moim rodzeństwem 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 18:00 Matka mojej koleżanki opuściła męża, ale chyba też jej matka opuściła męża i tak sobie żyły na kupie. I w sumie ta kupa chyba je ratowała. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Samotne matki 21.05.24, 20:44 Ja? Tak. A dzieci i teksty „nie możesz się z nami bawić bo nie masz taty” pamietam świetnie. To jest minus pamiętania wszystkiego od pieluch Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiaczzz [...] 22.05.24, 08:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Samotne matki 21.05.24, 16:08 Nie czuje kompletnie, raczej teksty "jak ty to wszystko ogarniasz sama"? Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Samotne matki 21.05.24, 16:11 Tu zapewne chodzi o to co napisalam. Ja wczesniej i pozniej z takim podejsciem sie nie spotkalam, ale !! kto jest na tyle szczery, zeby tak glosno o tym powiedziec? Moja kuzynka nigdy by do mnie o tym nie powiedziala, ale z jej mama mam lepszy kontakt niz nia. Kuzynka ma sporo kolezanek i napewno w tym gronie tak do ludzi podchodza. Kiedys taka nie byla. Kiedy to sie zmienilo i z jakiego powodu nie wiem, bo odkad jestem za granica mam slaby z nia kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Samotne matki 21.05.24, 16:13 Ma kolezaki samotne, ale "spotyka sie" z nimi zazwyczaj przez telefon. Od czasu do czasu tylko na kawe. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantinka Re: Samotne matki 21.05.24, 16:13 To się zmienia. Moja córka ma 24 lata, te 24 lata temu to wzbudzało ciekawość. W szpitalu nie odwiedzał mnie ojciec dziecka i patrzyły na mnie podejrzliwie. Tzn, jakieś zagajenia, co się stało, czy żyje. Między sobą rozmawiały na neutralne tematy a ze mną próbowały zwierzeń. W przedszkolu córka była jedynym dzieckiem z takiej rodziny. W podstawówce jeszcze jedno dziecko. Ostracyzm to jest złe słowo, podejrzliwość, dystans, wietrzenie kłopotów. Fakt, nie zapraszali mnie na te osławione grille. Nie miałam tego z czym porównać, bo nigdy nie byłam mężatką. Ale jak już córka była w liceum, a ja miałam partnera - notabene podobnego fizycznie do niej to nagle przestałam być niewidzialna. I wtedy dotarło do mnie przez co przeszłam nawet o tym nie wiedząc. Nie udzielam się w tamtym wątku, ale wiele doświadczeń jest mi bliskich. Przy obecnie liczbie rozwodów, myśle ze to mniejszy problem, może już go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
samawsnach Re: Samotne matki 21.05.24, 22:18 tarantinka napisała: > To się zmienia. Moja córka ma 24 lata, te 24 lata temu to wzbudzało ciekawość. > W szpitalu nie odwiedzał mnie ojciec dziecka i patrzyły na mnie podejrzliwie. T > zn, jakieś zagajenia, co się stało, czy żyje. Piszesz o sytuacji sprzed 24 lat, czy 44? Gdzie ty mieszkałaś? Bo ponad 20 lat temu było już mnóstwo samotnych matek i emocji to nie budziło żadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Samotne matki 21.05.24, 16:15 Obracam się w takiej dziwnej bańce, że musiałam się mocno zastanowić, czy znam jakąś samotną matkę. Ale ostracyzmu nie zauważyłam, ani w rozmowach, ani interakcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 17:19 Hm, a dlaczego poczułam wyższość w Twojej wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Samotne matki 21.05.24, 17:21 To już się zastanów nad sobą. Przecież ja za twoje odczucia nie odpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 17:32 Dumam, dlaczego musiałaś zaznaczyć jakąś reprezentowana przez siebie bańkę. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Samotne matki 21.05.24, 17:38 Musisz być tutaj odporna, mimo wszystko😁 Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Samotne matki 21.05.24, 17:46 Dlatego, że jest niereprezentatywna w kontekście ogółu społeczeństwa. Naprawdę nie musisz się doszukiwać drugiego dna tam, gdzie go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
dni_minione Re: Samotne matki 21.05.24, 22:41 Może po prostu środowisko katolickie, a nie jakieś wyższe sfery. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Samotne matki 22.05.24, 08:07 Zupełnie niekatolickie Ale też żadne wyższe sfery. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Samotne matki 21.05.24, 16:21 Ostracyzmu nie zauważyłam (duże środowisko miejskie). Natomiast uznaję, że zwykle jest im obiektywnie trudniej w ogarnianiu codzienności, co w sumie jest logiczne. I mam na myśli nie tylko oficjalne samotne matki, ale też te z ojcami nieobecnymi z różnych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Samotne matki 21.05.24, 19:14 chococaffe napisała: > Ostracyzmu nie zauważyłam (duże środowisko miejskie). Spytaj tych pozbawionych uprzedzeń mieszkańców dużych miast ilu z nich wynajęłoby mieszkanie samotnej matce. Uprzedzając ripostę o tym, że winne są przepisy chroniące samotną matkę przed eksmisją, przypomnę, że dokładnie takiej samej ochronie podlegają wszyscy inni najemcy. W Polsce generalnie trudno jest przeprowadzić eksmisję, ale to samotna mastka stanowi uosobienie najgorszego najemcy Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Samotne matki 21.05.24, 19:17 Ja nie wynajęlabym nikomu i myślę, że wszyscy wiedzą, że dotyczy to wszystkich najemców - stąd problemy. Nie sądzę, że jest jeszcze ktos kto wierzy, że to tylko samotne matki są chronione Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 19:19 Swoją drogą ciekawe, czy samotny ojciec też miałby taki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Samotne matki 21.05.24, 19:21 Jaki? Ochrona najemców dotyczy wszystkich i wszyscy o tym wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Samotne matki 21.05.24, 19:44 Myślę, że mniejszy - faceci zazwyczaj jednak więcej zarabiają, stąd mogą być rzadziej niewypłacalni jako samotni rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Samotne matki 21.05.24, 19:56 Myślę, że potencjalna dobra i stabilna sytuacja zawodowa/dochody na pewno mogą mieć znaczenie. Typu jakiś wybitny informatyk, jak straci pracę w X to pewnie znajdzie w Y. Natomiast ogólna sytuacja jest tak, że np w Warszawie jest chyba 200 000 pustych mieszkań. I dlatego ci, którzy jednak decydują się wynajmować mogą windować ceny w kosmos. Nawet jeżeli 200 000 jest trochę zawyżone, pomyśl ile ludzi boi się wynając komukolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 20:47 Samotny ojciec ma takie skąd utrudnienia w zarabianiu jak samotna matka. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Samotne matki 21.05.24, 20:17 ikonieckropka napisała: > Swoją drogą ciekawe, czy samotny ojciec też miałby taki problem. Oczywiście. Przecież to nie chodzi o samotną matkę. Bardziej chodzi o to że to dziecka nie wolno wywalić. Pełna rodzina jak przestanie płacić to też nie wyrzucisz. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Samotne matki 21.05.24, 23:57 ikonieckropka napisała: > Swoją drogą ciekawe, czy samotny ojciec też miałby taki problem. Świadczę przykładem ojca mojej córki, mieli z partnerką duży problem ze znalezieniem mieszkania, w którym miało zamieszkać na kilka dni w tygodniu moje dziecko. Co prawda on nie jest do końca samotnym ojcem, ale dziecko odstraszało. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Samotne matki 21.05.24, 19:23 Nawet na tym forum, w wątkach nieruchomościowych często padały deklaracje o treści "samotnej matce nigdy bym nie wynajęła". Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Samotne matki 21.05.24, 19:28 Nie wiem, rzadko zaglądam do wątków o nieruchomosciach i nie wątpię, że takie osoby istnieją. Jednak niewydolnośc rynku jest dowodem, że nie tylko samotne matki są problemem. Jeżeli ktoś nie wynajmie akurat samotnej matce to może wynajmie komuś innemu. Puste mieszkania (których podobno są tysiące) to dowód na to, że wiekszośc nie chce wynająć nikomu. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Samotne matki 21.05.24, 20:11 Tylko że to jest kwestia strachu i nagłaśniania pewnych niezbyt fajnych historii. A nie samotnego macieżyństwa jako takiego. Samotny ojciec jest w tej samej sytuacji i jest tak samo chroniony przed wyrzuceniem z mieszkania. Tylko że ja np nie słyszałam o czymś takim. Faceci są z jakiejś innej planety (nie wszyscy oczewiście) i z reguły mają inną sytuację wyjściową. I teraz opowiastka z mojej wioski. Jak chłopak (32 lata) został sam z dwójką małych dzieciaków (4 i 7) Było sporo chętnych aby mu tak zwyczajnie, po ludzku pomóc. A to ciuszki dla dzieci, a to dla niego, ktoś obiad podrzucił, jakoś odbieranie dzieci z placówek się zorganizowało żeby chłop spokojnie mógł pracować, ktoś zajął się dziećmi jak były chore. A to mężczyźni pomogli jak mu się samochód rozkraczyl, drobny remont pomogli zrobić. I to trwało ze 3 lata. Jakoś nie słyszałam o zakrojonej akcji pomocy kobiecie która nagle została sama. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Samotne matki 21.05.24, 20:27 Myślę, że to wynika z przekonania, że "natura kobiety" dała jej nadprzyrodzone zdolności. O podobnych historiach w związkach też słyszałam - np kobieta na kilka dni do szpitala - pomagamy tatusiowi podczas jej nieobecności. Tatuś w szpitalu - matka da radę. Sama znam jedną kobietę, która bez problemu oddawała pod opiekę dziecko mamie i teściowej, ale z mężem miała problem (mąż normalny, przecoętny, rozsądny itd) Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Samotne matki 21.05.24, 21:13 Wynajmuję matce z dzieckiem. NIe mam pojęcia czemu jest sama z tym dzieckiem. Nie interesuje mnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Samotne matki 21.05.24, 23:47 I trudniej i łatwiej. Z sentymentem wspominam czas, gdy nie musiałam się na nikogo oglądać ani współdecydować. Sama byłam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Nie musiałam zgrywać kalendarza, nie musiałam chodzić na kompromisy, miałam promocyjne dziecko, więc udzielałam się z nim towarzysko i bardzo miło wspominam ten czas. Nie odczułam żadnego ostracyzmu społecznego - czarna owca w rodzinie byłam jeszcze przed urodzeniem dziecka. 😅 Dzieki dziecku poznałam mnóstwo nowych ludzi, to - poza okresem studenckim i licealnym - był najbogatszy społecznie czas w moim życiu. Jak odeszły mi wody, to wsiadłam w auto i pojechałam do szpitala, zatrzymując się po drodze w sklepie. Urodziłam sama (tak wyszło). Nie odnotowałam krzywego spojrzenia z tego powodu, nie mam też żadnej traumy. Nie wiem czy to kwestia szczęścia czy tego, że obce jest mi malkontenctwo. Stawiam na to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Samotne matki 21.05.24, 16:22 Tylko w internecie, gdzie samotna matka to zło wcielone, wrzód na społeczeństwie, żyjąca z krwawicy innych, najczęściej biednych mężczyzn, roszczeniowa, i co najgorsze - rozerotyzowana. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Samotne matki 21.05.24, 16:29 Ja bym tego nie nazwała ostracyzmem, ale ten świat jest jednak w większości sparowany i dobieranie sobie nowych znajomych też trochę tym kluczem się odbywa. Tzn rodzice koleżanek moich dzieci jak się spotykali rodzinnie to mnie nikt nie zapraszał, na spotkania samych matek już tak. Sąsiedzko również jakoś mi trudniej zawierać znajomości od kiedy jestem znowu sama. Tak sobie myślę jednak, że sporo w tym mojego poczucia „gorszości” czy nieatrakcyjności towarzyskiej niż faktycznej niechęci innych (ja jej w sumie nie widzę). Ale np moja mama mi zwraca uwagę, żebym nie rozmawiała z sąsiadem, bo jeszcze jego żona pomyśli, że jej podrywam męża. Takie myślenie w niektórych ludziach jest i ja np mając jego świadomość się wycofuję/ nie narzucam. I w sumie to powoduje jakieś osamotnienie w najbliższym otoczeniu, jak o tym myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
karyna-z-tarchomina Re: Samotne matki 21.05.24, 16:56 Kiedys zapraszalismy na grille nowa sasiadke, taka samotną właśnie, przychodzila jak na skazanie, siedziała skrzywiona sama w koncie, wszyscy ja zagadywali a ta księżniczka nic. No to w koncu przestaliśmy zagadywać a pitem i zapraszac. Z inną ciagle afery o syna, wszyscy tego jej małego niby męczyli i dreczyli a dzieciaki jak to dzieciaki sie zwadzily, raz jeden drugiemu przyłożył drugim razem na odwrot, nikt nie mial do nikogo pretensji tylko ta nimfa od Wojtusia Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Samotne matki 21.05.24, 17:04 Zapewniam Cie, że ani skwaszona nie jestem, ani afer nie mam w zwyczaju kręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
karyna-z-tarchomina Re: Samotne matki 21.05.24, 20:26 No to jestes bialym krukiem wsrod samotnych matek Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 17:20 Ale to, o czym mówisz to pewnie dotyczy też singielek, niekoniecznie tylko samotnych matek. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Samotne matki 21.05.24, 17:32 Tak zakładam, już się zresztą mniej czuję samodzielną matką, a bardziej singielką właśnie (dzieci mocno nastoletnie) Odpowiedz Link Zgłoś
arabelax Re: Samotne matki 21.05.24, 22:19 ikonieckropka napisała: > Ale to, o czym mówisz to pewnie dotyczy też singielek, niekoniecznie tylko samo > tnych matek. bo nie ma skwaszonych ksiezniczkowatych mezatek😄 co za glupota Odpowiedz Link Zgłoś
ewka.n Re: Samotne matki 21.05.24, 17:56 madame_edith napisała: > Ale np moja mama mi zwraca > uwagę, żebym nie rozmawiała z sąsiadem, bo jeszcze jego żona pomyśli, że jej > podrywam męża. O dżisasie! Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Samotne matki 21.05.24, 21:38 Też mi kopara opadła, chociaż znam taką jej postawę od zawsze to jednak myślałam, że jakiś postęp się wydarzył Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Samotne matki 21.05.24, 21:51 madame_edith napisała: > Też mi kopara opadła, chociaż znam taką jej postawę od zawsze to jednak myślała > m, że jakiś postęp się wydarzył Zapytałabym ją, czemu wszystko kojarzy jej się z seksem 🤔 Ciekawe, coby powiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Samotne matki 21.05.24, 16:37 Dzisiaj już chyba duzo rzadziej, bo dużo jest kobiet po rozwodach, dużo jest konkubinatow, więc postronna osoba zwykle nie wie, jak do sytuacji doszło i ma utrudnioną ocenę 😃 Nie użyłabym słowa ostracyzm, bo to się wiąże z masową redakcja całej grupy, ale dyskryminacja przez jakieś pojedyncze osoby nadal występuje. Odpowiedz Link Zgłoś
karyna-z-tarchomina Re: Samotne matki 21.05.24, 16:39 Nie mam pojecia czy spotykaja ostracyzm czy nie ale ja osobiscie żadnej normalnej nie spotkalam. Albo przewrazliwione na punkcie dzieci albo swoim albo jedno i drugie. Wiecznie niezadowolone i pokwasniałe. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 18:22 Jak ktoś wyżej zauważył, dotyczy to też sporej części mężatek. Takie to i mnie zdarza się ostracyzować. Odpowiedz Link Zgłoś
karyna-z-tarchomina Re: Samotne matki 21.05.24, 20:25 Ja mialam takie szczęście, że wszystkie samotne matki jakie poznalam blokazywaly sie miec koszmarne charakterki, szczerze mówiąc to nie dziwię sie ze zostaly same, swiety alojzy by z takimi nie wytrzymał Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Samotne matki 22.05.24, 06:23 I miały zielonego pypcia na czole, nie zapomnij! Odpowiedz Link Zgłoś
karyna-z-tarchomina Re: Samotne matki 22.05.24, 09:40 Sama masz pypcia na muniu. Takie znalam, nie po drodze mi z nimi, nic nie poradze. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Samotne matki 21.05.24, 16:41 Nie, skąd. Nie jest przejawem ostracyzmu, gdy minister polityki społecznej wypowiada publiczne protekcjonalne życzenia, żeby samotne matki ułożyły sobie w końcu życie wychodząc za mąż. Nie da się też niczego zarzucić pracodawcom alimenciarzy, którzy zgadzają się wypłacać im wynagrodzenie pod stołem. Ani szpitalom, które odmawiają udziału w porodzie innym osobom niż ojciec dziecka. Ani tym wszystkim litującym się ludziom, którzy potrafią powiedzieć umęczonej, porzuconej kobiecie: "ale wiesz, dziecko potrzebuje ojca". Przejawem ostracyzmu nie jest pogarda jaką ludzie darzą samotne matki za bonusowe punkty w rekrutacji do przedszkola ani powszechne przekonanie, że samotna matka to najgorszy możliwy najemca i nigdy nie należy komuś takiemu wynajmować mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 18:14 Mocny argument, przyznaję. A pewnie system robi za przykład i to się przekłada na małe społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 18:21 Może małe, ale takie zupełnie maluteńkie słowo w obronie systemu. Przy ograniczaniu praw ojcu (pobyt na stałe poza granicami) sąd zostawił mu takie rzeczy jak: podejmowanie decyzji o wyborze przedszkola, szkoły, i coś tam o leczeniu. I nigdy, ale to nigdy nie miałam problemu przy zapisie dziecka do jakiejkolwiek placówki tego typu czy lekarza. Jeden podpis wystarczył. Natomiast nie wiem ile osób ma postanowienie, w którym jest zapis, że dziecko nie może wyjechać z Polski na stałe bez zgody ojca (nota bene - nawet w niej nie mieszkającego). To przecież niezgodne z unijną wolnością przepływu osób i pośrednio dotyczy też mnie. Próbowałam to ruszyć, ale z marnym skutkiem. Czyli żadnym. Paszport przewalczyłam w sądzie, gdy tatuś nawalił. Wcześniej też jego zgoda była wymagana. Odpowiedz Link Zgłoś
zaraz-wracam Re: Samotne matki 21.05.24, 23:23 Poza tym są samotnymi matkami, bo mają paskudny charakter (patrz posty powyżej) ablo są grube o z księgowości. Nikt (czytaj facet) by z nimi nie wytrzymał. Czasem wszystkie nieszczęścia naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Samotne matki 21.05.24, 23:55 > patrz posty powyżej) ablo są grube o z księgowości. Nikt (czytaj facet) by z nimi nie wytrzymał. Nie zrozumialas. Wlasnie dla grubych z ksiegowosci faceci zostawiaja swoje zony. To z innego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Samotne matki 22.05.24, 06:52 Pogarda nie dotyczy samotnych matek mających dodatkowe punkty w rekrutacji tylko „samotnych matek” niebędących z małżeństwie, ale wychowujących bąbelki wspólnie z ich tatusiem, korzystających z dodatkowych punktów przy rekrutacji… Najwyraźniej problem oszustw był spory, skoro wprowadzono zdaje się obowiązek przedstawienia wyroku sądowego o pozbawieniu praw tudzież aktu zgonu tatusia… Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Samotne matki 22.05.24, 12:32 Dokładnie. Brak ślubu nie oznacza, że jest się samotną matką. Odpowiedz Link Zgłoś
imponderabilia20 Re: Samotne matki 21.05.24, 16:42 Moja koleżanka jak miała męża to chodzili na piątkowe spotkania z rodzicami ze szkoły, gdzie dzieciaki się bawiły, a dorośli gadali. Po rozwodzie była jeszcze kilkakrotnie na tych spotkaniach, po czym przestała. Niby jakby nic się nie zmieniło, ale albo ktoś dał jej cis odczuć, albo sama zaczęła się niezrecznie czuć. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 16:48 To ja tylko dziękuję w szczególności tarantince i madame_edith za zauważenie problemu. Jak piszę - nikt ci piętna nie wypali. To idzie subtelniejszymi kanałami. Ale dodam, że w sumie podobnie było, gdy byłam singielką. Zawsze budziłam mniejszy niepokój w towarzystwie kiedy akurat byłam przypisana do jakiegoś samca. Projekcja? Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 17:24 Czyli nie tyle o samotną matkę w tym przypadku chodzi, co o ogólnie pojętą singielkę. Tak czy siak, przykre bardzo i w sumie o tych niesamotnych paniach świadczy i ich zaufaniu do misów. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Samotne matki 21.05.24, 17:10 Ikonieckropka, a to nie Twój wnuk był wychowywany przez samotną matkę? Ciekawe czy ta dziewczyna doznała ostracyzmu, gdy Twój syn wyeliminował ją całkowicie ze swojego życia? Czy myślisz, że ona i jej dziecko zostali wykluczeni, pominięci, zignorowani? Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 17:31 Nie wiem wszystkiego, to jasne, i już nigdy się nie dowiem. To, co wiem na pewno, to u nich towarzystwo podzieliło się na dwa fronty. Jeden z tych frontów, który stał po stronie mamy małego, stanowił w pewnym stopniu jego wioskę i wszystko wskazuje na to, że tę wioskę mama małego zbudowała mocną. Z jakimi trudnościami się stykała po drodze - nie mam pojęcia. Nie wiem na przykład, jak czuła się przy porodzie. Wiem natomiast, że syn ma w tym towarzystwie w większości przewalone i bardzo słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Samotne matki 21.05.24, 17:41 Może niekoniecznie związane z tym wątkiem, ale kobiety żyją dłużej. Faceci nie narzekają i umierają. To stwierdzenie mojej lekarki. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 18:05 No to masz odpowiedź - "drugi front". Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 18:21 Drugi front nie klepie po pleckach. Drugi front uznawał, że mama małego nie powinna się decydować na urodzenie. Przynajmniej z tego, co wiem, a wiadomo - mam wycinki. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Samotne matki 21.05.24, 18:33 Ale, ale - spojrzenie z drugiej właśnie strony. I to bardzo przykre właśnie w kontekście tematu. Gdy mój mąż oznajmiał ludziom, że ma opiekę naprzemienną nad córką, oesu, ależ to było... No normalnie hiroł. I to samo widzę teraz i aż mam mdłości. To znaczy, kiedy mój syn mówi, że mama małego nie żyje i ktoś patrzy na niego i małego, no rozpływa się po prostu. Zawsze wtedy musze się ugryźć w język, żeby nie przedstawić, jak naprawdę to jego ojcostwo wyglądało i jak wygląda teraz. Aż mnie mdli. I to strasznie przykre, że facet wychowujący sam dziecko to bohater, a samotna matka to wyrzutek. Paskudztwo! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Samotne matki 22.05.24, 07:07 Na ostatnim zebraniu dwóch panów dyrektorów się dosłownie spuszczało nad samotnym rodzicielstwem jednego z tatusiów… Dyrektorzy byli wezwani, bo synuś tego samotnego tatusia zwykł wyzywać dziewczynki w szkole od szmat i ku..ew, a i chłopcom nie odpuszczał. Dowiedzieliśmy się, że dyrektorzy życzyliby sobie, by każdy rodzic był tak zaangażowany w życie dziecka i tak doskonale współpracował ze szkołą, jak samotny tatus. I że stosujemy hejt na nim i na jego synu. Więc powiedziałam heroicznemu przy wszystkich, że hejt to stosuje jego syn na moim, codziennie wyśmiewając jego problemy zdrowotne i uprzykrzając mu życie na wszelkie sposoby, a nie ja- informując o tym. Co ciekawe - po miesiącach bezskutecznego zgłaszania problemu w szkole , mimo idealnej współpracy heroicznego z dyrekcją oraz wzorowego zaangażowania w życie swego dziecka - nagle po mojej interwencji dokuczanie się skończyło! Co ciekawe mama chłopca nie potwierdza „heroicznego samotnego ojcowskiego rodzicielstwa”, tylko zwyczajnie po rozwodzie są i w tygodniu dzieci są z ojcem, bo tu maja (niestety) szkołę i dom należący do pana, a nie do pani. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Samotne matki 21.05.24, 17:15 Nie czytałam wątku - inspiracji, to nie wiem. W moim otoczeniu co do zasady nie zaobserwowałam żadnego ani ostracyzmu, ani utrudniania życia samotnym matkom. W mojej firmie i w moim dziale pracują trzy, do niedawna cztery. Wszystkie były traktowane jednakowo - do czasu. Zapraszane na "integracyjne kręgle", ustawiane dyżury w zgodzie z grafikiem przedszkola, dopasowanie urlopów itp. I nikt przeciwko temu nie protestował. Ale... Wynikł problem z "czwartą" samotną matką. Otóż zaczęła np zawsze w piątki mieć "pilne zebrania w przedszkolu" i urywać się z dwóch czy trzech godzin pracy (jej pracę musieli kończyć inni pracownicy), regularnie w poniedziałki zaczęło jej "chorować" dziecko, przychodziła do pracy spóźniona (i znów - inni musieli jej stanowisko przygotować) i tak dalej - a wszystko z argumentem, że przecież ona jest biedna samotna. Firma nie przedłużyła pani samotnej matce umowy i zaczęła jazgot, że to dyskryminacja! Nadmienię, że pozostałe trzy dziewczyny nadal spokojnie pracują i nie mają żadnych problemów, bo nie nadużywają swojej "pozycji"... Odpowiedz Link Zgłoś
evro44 Re: Samotne matki 21.05.24, 17:41 wiem o czym piszecie chociaż zasiliłam szeregi nie samotnych matek ale wdów. Oczywiście, nikt mnie z tego powodu nie przekreślił tak wprost ale widzę i czuję różnicę. Nagle grono znajomych (tych męskich) skurczyło się błyskawicznie jakby bali się , że będę na nich czyhać. Małżeństwa z poza rodziny też nie kontaktują się ani nie zapraszają jak kiedyś. Na osoby które myślałam, że mogę liczyć już nie liczę i z "męskimi" pracami radzę sobie sama albo płacę obcym jeżeli to przekracza moje możliwości. I tak już chyba zostanie. W pewnym wieku uświadamiasz sobie, że twoja samotność będzie twoją codziennością, że wszystkie wieczory spędzasz z gadającym telewizorem a posiłki dzielisz z laptopem... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 18:25 Przykre. Pocieszające jest jednak, że jeśli problem nie jest w nas i mamy ochotę poszukać sobie towarzystwa, bo choć trochę nadajemy się do tego, żeby nas pokazać ludziom (ja ledwo, ledwo) to nowe technologie takie możliwości nam oferują. Odpowiedz Link Zgłoś
152kk Re: Samotne matki 21.05.24, 20:24 Nie neguję Twojego przykrego doświadczenia. Ale może być tak, że grono męskich znajomych się zwęziło, bo oni tak naprawdę przyjaźnili się bardziej z Twoim mężem, a ty byłaś po prostu dla nich jego parą, a nie samodzielnie atrakcyjnym towarzystwem. Ja w ogóle uważam, że przyjaźń damsko-męska jest bardzo rzadka, jeśli nie niemożliwa. Podobnie może być też z parami - to może nie mieć nic wspólnego z tym, że jesteś samotną kobietą, tylko po prostu sama i wdowa jesteś mało atrakcyjna towarzysko, a tamci ludzie nie byli przyjaciółmi tylko po prostu kolegami "na dobre", a nie "na złe".Tak już bywa, że jak nasze życie się zmienia to i znajomi w dużej części się zmieniają. Co wcale nie znaczy, że jesteś skazana na samotność. Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś poszukała nowych znajomych, a może nawet przyjaciół czy partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Samotne matki 22.05.24, 07:12 >Na osoby które myślałam, że mogę liczyć już >nie liczę i z "męskimi" pracami radzę sobie >sama albo płacę obcym No ale inaczej nie będzie… Niestety, ale nikt ze znajomych nie wejdzie trwale w obowiązki męża i nie będzie wykonywał nieodpłatnie „męskich” prac w cudzym domu. Trzeba samemu albo wzywać fachowca. Jak są 2 baby albo baba i facet nieumiejący naprawiać kranu tudzież obsługiwać wiertarki udarowej (to nie jest wrodzone), to również trzeba samemu albo płacić obcym za wykonanie… Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Samotne matki 22.05.24, 07:21 Hehehe. Właśnie miałam napisać, że ja, pomimo posiadania na stanie męża - do prac remontowo - budowlanych zatrudniam fachowca. Bo techniczne talenty mojego męża kończą się na wymianie żarówki. Także bycie singielką (niezależnie od posiadania progenitury) to ani konieczne ani wystarczające... Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Samotne matki 21.05.24, 17:26 Nie zauważyłam takiego zjawiska, a w podstawówce w klasie córki było tylko kilka pełnych rodzin, większość to samotne matki, w liceum 50/50. Nie słyszałam też, aby ktoś używał słowa bękart, może to życie w banieczce. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Samotne matki 21.05.24, 18:51 Identycznie. W moim przedszkolu chyba 50% matek jest samodzielnych. Trudno, żeby je wszystkie ostracyzmowano Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Samotne matki 22.05.24, 10:04 o matko, a co się z ojcami ich dzieci stało? Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Samotne matki 21.05.24, 17:37 Zdarzają się osoby, które próbują sobie zawsze zrobić dobrze czyimś kosztem i często uznają samotne matki za łatwy cel. I zapewne bywa to dla wielu takich matek wyjątkowo bolesne, zważywszy na to, jak wiele z nich „straciło” ojca swojego dziecka w bolesnych okolicznościach i jak trudne miewają życie. Ze mną tez kilka razy ktoś próbował brzydko pograć, czasem źle trafił i miałam chęć pokazać kto tutaj jest wybrakowany. Nie są to może sytuacje nagminne, ale zawsze trafiają na zły moment i uwierają. Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Samotne matki 21.05.24, 17:52 Ogólnie chyba samotne osoby. Ja mam spostrzeżenie znad Bałtyku. Swojego czasu jeździłam bardzo często nad morze, z samego rana, zawsze kładłam się w pewnej odległości od zejścia, ale tak że ludzie którzy wchodzili właśnie na plaże widzieli mnie. I pary zawsze szły w drugą stronę 😅 Tym sposobem było wokół mnie zawsze pusto. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Samotne matki 21.05.24, 18:52 Lol. Z pewnością pary szły na bok, bo zobaczyły cię na plaży 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Samotne matki 22.05.24, 07:24 Pewnie wiedziały, że ich hałaśliwy przychówek będzie przeszkadzał bezdzietnej, więc szły dalej…. A tu proszę - też źle! Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Samotne matki 22.05.24, 08:56 Pewnie mijali ją w pogardliwym milczeniu, rzucając czujne spojrzenia. Ludzie to sobie lubią dodawać ważności Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Samotne matki 22.05.24, 09:06 To nie byli tylko ludzie z dziećmi, ale też pary. Mi dzieci w ogóle nie przeszkadzają poza tym. Po prostu omijali singielkę. Koło mnie, tzn w bliskiej odległości położyła się tylko kobieta z psem. I raz sam ojciec z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jakis.login Re: Samotne matki 22.05.24, 12:45 trzydziestolatka80 napisała: > I pary zawsze szły w drugą stronę 😅 No dramat, widzieli, że baba sama leży, pomyśleli, że może chce trochę spokoju, poszli i - źle! Przypomniała mi się pewna matka wielodzietna, która popłakała się z żalu, kiedy podczas robienia zakupów z czwórką czy piątką drobiazgu ktoś ją przepuścił w kolejce do kasy. Normalny człowiek myśli i mówi: super, dzięki, jak miło. A ta matka wpadła w histerię pt. dlaczego ten ktoś pomyślał, że nie radzę sobie ze swoimi dziećmi; dlaczego ludzie oceniają po pozorach, dlaczego jest taki hejt na matki, na wielodzietność, na mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Samotne matki 21.05.24, 18:06 > Naprawdę samotne matki spotykają się z ostracyzmem społecznym? Jak nie wierzysz to wejdź sobie np na wykop i poczytaj komentarze o samotnych matkach. Chyba nie ma drugiej tak zmieszanej z błotem grupy społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Samotne matki 21.05.24, 18:39 Z ciekawości sprawdziłam co to ten wykop. Jezumaria! Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Samotne matki 21.05.24, 19:37 Mamy w grupie na zajęciach na uczelni chłopaka/faceta, który niedawno udowadniał, że dobrzy i mili faceci dostają tylko bęcki od kobiet i że nie warto być dobrym partnerem, a na dowód tego wrzucał na czat screeny z wykopu z historyjkami i komentarzami pisanymi chyba przez inceli. Łomatkobosko i paniejezusicku, co to tam było! Trochę dziewczyny go zaczęły sprowadzać do reala, to strzelił focha i stwierdził, że założy sobie grupę tylko dla mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Samotne matki 21.05.24, 19:39 Aha, pozostali faceci na szczęście też się od tego odcięli... Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Samotne matki 21.05.24, 19:46 > wejdź sobie np na wykop i poczytaj komentarze O wamaç! Z pierwszej strony. "Bezdzietne (z wyboru) kobiety to obecnie największe darmozjady społeczne" "Guzik prawda. Największe darmozjady społeczne to madki które są np po rozwodach i udają że mieszkają same (a żyją z jakimś gościem na kocią łapę) żeby wyciągać hajs od państwa. Dostają alimenty i socjal + jeszcze pracują na czarno." Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Samotne matki 21.05.24, 19:54 Tu na forum też można spotkać taką narrację, wśród kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 22:48 Narrację o złych samotnych matkach czy o oszustkach jak na przykład pani urzędniczka chwaląca się, że od lat kłamie w zeznaniach podatkowych? Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Samotne matki 21.05.24, 23:59 octomom tez naciagala ludzi na gruba kase. Amerykanski zus dopatrzyl sie, ze oszukala panstwo na ponad 30 tys $. Dzieki takim Dziuniom sa takie opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Samotne matki 22.05.24, 06:34 Ta opinia dotyczy oszukiwania systemu a nie bycia samotną matką. Każda osoba, która składa fałszywe oświadczenia w urzędach by ugrać darmową kasę jest tu krytykowana. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Samotne matki 21.05.24, 22:44 Na wykopie to piszą też obrzydliwe rzeczy o matkach i o kobietach w ogóle, co nie znaczy, z jest jakoś społeczny ostracyzm Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Samotne matki 22.05.24, 08:58 Ale tego ze tak ogólnie po płci żeńskiej jadą równie to nie zauważyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś