Dodaj do ulubionych

Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka.

31.05.24, 22:51
2-letniego. Rozmiar 23-24, a dokładnie stopa 14.5cm.

Powiedzcie mi, dobre kobiety, jakie buty na lato kupujecie swoim bąbelkom. Bo:

Ja do tej pory kupowałam buty typu barefoot, żeby było cudownie i zdrowo, ale mię sandałki, tenisówki i inne modele zaraz wykończą finansowo, skoro każda para letnich kosztuje po 2 stówy, a zimowych 4. A bąbelkowi stopy zapowiadają się po tatusiu i bardzo, ale to bardzo szybko rosną.

Chciałam więc kupić tansze, normalne zdrowe buty, bez cudów i 3-milimetrowej podeszwy, ale ze znakiem zdrowej stopy i zwariowałam do reszty, bo mają zarówno znak zdrowej stopy jak i twardy zapiętek, co wg mojej obecnej wiedzy się wyklucza .

No to pytania są dwa:
- Czy buty barefoot są tak bardzo okej, że powinnam nadal wydawać majątek na obuwie dziecięcia? Jesli tak, to jakie polecacie a) sandałki b) na chłodniejsze letnie dni.
No i pytanie dodatkowe dla znawców - czy to dobrze, że dziecko ma TYLKO takie buty.

- Jeśli nie barefoot to co - i błagam o konkrety - firma, a najlepiej model. Potrzebuję 2 pary: sandalki i nie-sandałki.

Informacja dodatkowa: dziecię moim zdaniem zaczęło za często chodzić na palcach, idziemy do fizjoterapeuty, ale zaczęłam się zastanawiać czy to nie przez dotychczasowe buty (attipas z bardzo wywiniętym do góry noskiem). Toteż chyba byłoby fajnie, gdyby buty były całkiem płaskie.

Obserwuj wątek
    • dreg13 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:01
      Sandały zakryte cmp od lat.
      Zimowe to te czarne śniegowce z decathlona.
      A wszystkie sportowe to cos taniego i pasującego z deichmana czy ccc. Aktualnie promocje w eobuwie.

      Im szybciej człowiek do tego dojdzie, tym taniej. Jako matka dwulatka też kombinowałam z najlepszym co sie da. Potem sie z tego wyleczyłam.
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:27
        Dzięki, wyglądają fajnie, zobaczę na żywosmile
      • princesswhitewolf Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 22:15
        zgadzam sie. Jak Bombelek byl maly to sandaly zdecydowanie z zakryta pieta i noskami
    • berdebul Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:01
      Tak, inwestujesz teraz, żeby dziecko później nie odwiedzało podologa, ortopedy i szeregu innych specjalistów.

      Sandały spójrz na Coco.
      Nosek buta nie wpływa na chodzenie na palcach, bardziej napięcie mięśniowe.
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:36
        Coco - chodzi o sandałki Magical Shoes? Kupiłam właśnie obex, wyglądają podobnie (ale muszę zwrócić, bo za małe).. Wolałabym takie typowe na upał - mało materiału, dużo wywietrznikówwink.

        Dzięki za informację o chodzeniu na palcach.
      • brenya78 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 21:20
        "Tak, inwestujesz teraz, żeby dziecko później nie odwiedzało podologa, ortopedy i szeregu innych specjalistów."

        U nas nic to nie dało.
    • mikams75 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:13
      Elefanten? Nie wiem po ile sa teraz, ale kiedys sandalki mieli fajne.
      I kupowalam tez takie szmaciane jakby trampki, jak sie pozniej dowiedzialam, to byly kapcie.
      I czasem udawalo sie z butami na zakladke - wiosenne byly jeszcze na lato, w polowie lata na wyprzedazach kupowalam jakies skorzane polbuty, byly na koncowke lata i jesien.
    • szmytka1 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:18
      Elefanten, primigi, superfit, Ecco. Nie wiem kto przy zdrowych zmysłach i ciągłych promocjach na wszystko kupuje buty po 400.
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:37
        szmytka1 napisała:

        > Elefanten, primigi, superfit, Ecco. Nie wiem kto przy zdrowych zmysłach i ciągł
        > ych promocjach na wszystko kupuje buty po 400.

        Niestety, ja, tyle płacę - oczywiście chodzi o zimowe. No ale te wymienione przez Ciebie to mój obecny przedział cenowy, a nawet chyba nieco droższe, bo około - 200-300zł za buty letnie. I właśnie chciałam ten
        trend odwrócić i kupić buty, które będą ok dla stopy, ale nie muszą być jakieś super barefootowe i najchętniej tańsze .
        • szmytka1 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 03.06.24, 08:57
          Właśnie tydzień czy 2 tyg temu kupiłam superfity zimowe 38 za mniej niż 200, od ceny na zrzucie odjac jeszcze 15% bo byl kod. Fanaberie, nieumiejętność poruszania się po iinternecie, nieogarnięcie zakupowe żeby kupić za 400 i to taki malutki rozmiar, kiedy sklepy się prześcigają, by coś wcisnąć na jakiejś promocji. Tak, jak moje dzieci miały rozmiary 20 itd też im kupowalam buty wcześniej. Od zawsze, a starszy ma 47 i całe jego życie tak robiłam.
          • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 00:53
            Ekstra, że ci się tak udaje. Ja właśnie oddałam koleżance letnie buty Bundgaard i drugie Reima, rozmiar 22, poniewaz zanim zrobiło się ciepło mój syn miał już rozmiar 23. Drugi raz nie popełnię tego błędu.
            • szmytka1 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 16:52
              A po co oddawałaś? Trzeba było sprzedać i kupić te 23. Na vinted pełno nowych butow od rodziców, którzy nie trafili.
            • brenya78 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 17:05
              "poniewaz zanim zrobiło się ciepło mój syn miał już rozmiar 23. D"

              ja zawsze kupuje 2-3 rozmiary za duze smile
    • taki-sobie-nick Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:23
      Fajne buty [barefoot damskie], tylko drogie jak cholera, a z tej przyjazności dla klienta firmy jakoś rzadko proponują przeceny [sarkazm].
    • mia_mia Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 31.05.24, 23:47
      Niech jak najczęściej chodzi boso i będziesz mieć darmowe barefood i jeszcze terapie sensoryczną w gratisie, a na wyjścia z domu jakieś zwykłe miękkie buty, które ci się podobają.
      Jeśli będą potrzebne kapcie to polecam z Decathlonu.
    • stare_haslo Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 07:32
      W tym wieku dziecka i przy szybko rosnącej stopie oraz niepewnych warunkach pogodowych (czasem lato trwa dwa miesiące, czasem dwa tygodnie) należy się jak najszybciej wyleczyć z kupowania drogich, certyfikowanych sandałów. Idziesz do sklepu obuwniczego, sportowego, czy (o zgrozo! wink ) do "chińczyka" i kupujesz takie sandały, które pasują rozmiarem, są w miarę miękkie, wygodnie się zapinają (lepsze rzepy niż sprzączki) i są tanie. Możesz też kupić używane i tu poszukać bardziej markowych, jeśli Ci mocno zależy. Akurat po sandałach łatwo ocenić stopień zużycia i intensywność wcześniejszej eksploatacji. Nie ma sensu wydawać milionów monet na sandały, które nosi się relatywnie krótko. Lepiej kasę zainwestować w pełne buty, które wykorzystasz przy gorszej pogodzie i jeszcze jesienią.
      • szafkanocna Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 11:35
        ja bym wolala jednak troche doplacic niz masakrowac dwuletnia stope chinskimi tworzywami i klejami.
        😖
    • kotejka Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 07:52
      Nie ma lepszego letniego obuwia dla małych dzieci na lato niż crocksy, bo się łatwo czyszczą, nie moczą i w przeciwieństwie do innych starcza na cały sezon,.magia
      Nie wierzę w żadne certyfikowane pięty
      To nie od tego zależy zdrowie
      Za 400 zł go nie kupisz
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:24
        No właśnie ja się obawiam, że crocsy są już calkowicie m twarde i się w ogóle nie zginają (przynajmniej te dla dorosłych). Oglądałam co prawda jakieś sandałki dla dzieci i były śliczne. I kuszący jest fakt ich błyskawicznego wymycia z piachu. No ale nie jestem przekonana, czy moja psychika udźwignie przejście z barefoot na crocsy bez żadnego okresu przejściowego.

        A że nie kupię zdrowia za 4 stówy to doskonale wiem, niestety, bo pomimo wybornych podeszw na 3 milimetry, właśnie wybieramy się z dzieciem do fizjoterapeuty.
        • taki-sobie-nick Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:39
          Te podeszwy to chyba jednak za cienkie są, a nie wyborne.
        • 152kk Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 10:44
          Moim zdaniem te buty za 400 zł to naciąganie. Jeśli dziecko chodzi po podłożu, po którym może chodzi na 3 mam podeszwie to lepiej, żeby chodziło na boso lub w skarpetachsmile
          Ale żeby nie było - przy pierwszym dziecku też tak cudowałam, szukałam najlepsiejszych butów. Kolejne już latało boso (w domu, w ogrodzie) lub w crocsach (po chodniku, na twardej, kanciastej. nawierzchni. I też ma zdrowe stopysmile
    • kiddy Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 10:14
      Barefoot są dobre, ale w urozmaiconym terenie, np. w lesie, na plaży, a nie tak, gdzie dziecko zasadniczo chodzi po płaskim i twardym. Moje dzieciaki nosiły w tym wieku buty z Decathlona (mają serię dla małych dzieci, bardzo dobrej jakości), Elefanten i Barenschue, Emel. Moja córka lubiła kapcie i sandały Renbut, a ma do tej pory bardzo wrażliwą stopę i byle co ją obciera. W butach dla dzieci chodzi o elastyczność podeszwy (ja zwykle próbuję ją złożyć na pół), brak sztywnego zapiętka (chyba że dziecko ma jakieś problemy ze stopami), łatwość czyszczenia.
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:19
        Dzięki ci bardzo za te firmy. . Bareschue nie widzę w żadnym polskim sklepie, ale za to Renbut wyglądają bardzo bardzo fajnie - jeśli jeszcze faktycznie okażą się w miarę miękkie to już w ogóle może być hit. Dzięki!
        • kiddy Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 02.06.24, 08:30
          Powiem ci tylko jeszcze, że niektóre dzieci są team Befado, a inne team Renbut wink. Syn nosił Befado, córka Renbut wink.
        • kiddy Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 02.06.24, 08:34
          Aha, Barenschue kiedyś byly w Deichmannie, teraz widuję jakieś pojedyncze sztuki. Niezłe buty dla maluchów ma też Lasocki. Do miękkiej podeszwy dorzucę jeszcze szeroki przód buta, tak żeby palce miały naturalny układ, nie były niepotrzebnie ściskane. W podanych przeze mnie markach takie wlaśnie są buty.
          • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 01:02
            Wybralam dwie pary bucików Befado - ładne i cena też super.Zobaczymy, co będzie jak przyjdą. Mają bardzo fajną rozmiarówkę - właściwie co pół centymetra, co jest dla
            Mnie bezcenne w tej chwili, bo mogę idealnie dopasować rozmar.
            Nie mogłam się co prawda powstrzymać i zamówiłam też sandały Obex, bo już je miałam wcześniej w rękach i są obłędnie mięciutkiesmile..

            Jak zwykle można na Was liczyćsmile Dzięki dziewczyny za wszystkie polecajki! .
            • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 01:05
              Napisałam „dla Mnie” wielką literą. Moją dawną pani psycholog od pracy nad miłością własną bylaby ze mnie dumna😂😂😂😂
    • taki-sobie-nick Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 21:03
      A jak długo one wytrzymują?

      Bo para damskich potrafi kosztować 600-800 zł, także ten...
    • brenya78 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 21:15
      Moja córka też chodzi na palcach a od dzieciństwa ma jakieś bajeranckie buty, typu geoxy, superfity i inne. Wg mnie to jest jakiś marketingowy bajer że buty dla dziecka muszą być jakieś specjalne. I tak to nic nie daje.
      • berdebul Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:37
        Chodzenie na palcach,pomijając typowe u dziecka w okolicach 2 roku życia, wynika najczęściej z problemów z napięciem mięśniowym albo zaburzeń si.
        Natomiast byty typu bosa stopa i z szerokimi palcami sprawiają że stopa pracuje tak jak powinna, nie dochodzi do deformacji palców, przesunięcia palucha w stronę pozostałych palców i dalszych zmian, które pojawia się za dzieści lat. Kupę kasy wpakowalam w terapię swoich stop, tejpy i cuda na kiju, których nie musiałabym robić, gdyby za moich dziecięcych czasów ktoś przejmował sie szerokością obuwia uncertain
        • brenya78 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 02.06.24, 00:02
          "Chodzenie na palcach,pomijając typowe u dziecka w okolicach 2 roku życia, wynika najczęściej z problemów z napięciem mięśniowym albo zaburzeń si."

          Nie wiem z czego to wynika u nas. Dziecko nie tyle chodzi na palcach co wybija się przy chodzeniu na palce. Zbyt szybko podnosi pietę. W papierach napisali "short heel phase". Widzę że chyba ma skrócone mięśnie lydki - zresztą fizjo to też wwyczuła. Są takie zbite.
          Buty od zawsze super hiper, dużo na boso - ale widzę że to wcale nie jest dobre w domu w którym jest twardy parkiet. Ja nie potrafię tak chodzić i muszę łazić po domu w croksach. Ale w żłobku też tak lata, bo u nas nie istnieje coś takiego jak kapcie.
          Wwiec nie wiem skąd taki chód.
    • shmu Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 21:20
      Mój trzylatek chodzi w skarpetkach w żłobku i w domu, ale na zewnątrz ma buty o normalnej podeszwie (często dość twardej). W ten sposób większość dnia ćwiczy mięśnie stopy. Nigdy nie słyszałam o tym, że barefoot mają był zdrowsze dla dzieci (choć był taki trend w bieganiu - przy czym KAZDY z moich znajomych ktory takie buty kupił skończył z kontuzjami). Ja na lato kupuje sandały keen już od kilku sezonów (dla starszego też), ale mają normalne podeszwy. Młodszy ma etapy chodzenia na palcach, ale lekarka się tym specjalnie nie przejęła, bo ogólnie ruchowo jest sprawny, dobrze biega. Fajnie by było wiedzieć, co ci powie fizjoterapeuta.
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:13
        Dzięki, to bardzo cenne informacje, te o kontuzjach. I buciki keen też wyglądają bardzo dobrze .

        Mój maluch też chodzi boso po domu, na placu zabaw też, więc jakby trening barefootowy ma za free. I zaczęłam się trochę obawiać tych wyłącznie miękkich butów, bo widzę że dzieciaki biegają dosłownie we wszystkim i trochę nijak się to ma do ich sprawności i zdrowia.

        Co do chodzenia na palcach- wiem że dzieciaki mają takie etapy, ale prawdę mówiąc mnie się wydaje, że dzieciaki na placu zabaw są nieco sprawniejsze i jakby stabilniejsze od mojego dziecka i wolę sprawdzić u fizjo czy wszystko gra. Ale on i siedział, i chodził później niż większość dzieci.
        • shmu Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:38
          Nie no, pewnie. Ja też zawsze wolę sprawdzić.
          Te keeny mają bardzo szerokie noski, dzięki czemu stopa ma luźniej - moi chłopcy mają bardzo szerokie stopy, dlatego te buty są świetne dla nich. Przy okazji chronią palce u stóp. Szczerze to sama się zastanawiam, czy ich sobie nie sprawić smile

          Co do biegania w barefoot - ja myślę, że one nie są zle per se, ale jako, że nasze stopy są przyzwyczajone do normalnych butów na co dzien, a przy bieganiu jest dość mocny impakt na stopę, to w przypadku nie przyzwyczajonej stopy dość łatwo o kontuzję.
          • kiddy Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 02.06.24, 08:37
            W Barefoot chodzi głównie o to, że one nie powinny być używane na twardej nawierzchni, np. kostce, betonie, chodniku. Leśna droga, plaża, ścieżka górska - tak. W innym przypadku to jest proszenie się o kontuzję stóp i kręgosłupa. Na twardej powierzchni powinno nosić się buty, które dobrze amortyzują wstrząsy i niwelują obciążenia.
    • 3-mamuska Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 22:12
      Kupic jedna pare na sezon, założyć skarpetki jak zimno ,zreszta latem chyba takich "mrozow" nie ma.
      Nie wiem po co 2-latkowi na 3 miesiace lata 2 pary butów.
      Zima chyba tez nie biega godzinami po śniegu.
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 01.06.24, 23:04
        Faktycznie widzę po Waszych odpowiedziach, że trochę przesadzam i chyba jestem obuwniczym ortodoksem😂.

        Dzięki za wszystkie wskazówki, firmy i modele, jutro coś wybiorę, bo wszystkie wyglądają super i ceny są znacznie przyjemniejsze niż moje dotychczasowe.
      • kiddy Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 02.06.24, 08:38
        Jedne sandały, jedne kryte buty typu trampki i już masz 2 pary letnich butów. Dwulatek intensywnie się przemieszcza, może niszczyć obuwie (choć to sprawa osobnicza).
    • pani.asma Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 02.06.24, 08:39
      Ale bez sensu pytanie
      skoro idziesz do fizjoterapeuty i tam będziesz wydawać kupę kasy na wizytę
      do tego fizjoterapeuty się zapytaj jakie konkretnie buty dziecko będzie musiało mieć
      skoro źle chodzi to najprawdopodobniej będą potrzebne jakieś wkładki korygujące
      więc na Boga zaczekaj zamiast wydawać Majątek po poradach na Forum dla pani w średnim wieku który jak miały małe dzieci to jeszcze były czasy że buty mieli tylko co nieliczni
      • taki-sobie-nick Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 02.06.24, 21:07
        "Pań w średnim wieku", nie "pani".

        Naprawdę w latach 90. XX w./na przełomie stuleci buty mieli nieliczni (nie "co nieliczni")?
    • smoczy_plomien Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 01:24
      W tym wieku kupowałam już moim dzieciom Crocsy, taki model www.zalando.pl/crocs-crocband-kids-sandaly-kapielowe-digital-aqua-cr413g02z-l11.html Z plusów: są miękkie, wygodne, można w nich chodzić po wodzie, a jak się dobrze poszuka, to takie małe rozmiary można kupić sporo taniej.
    • mandelis Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 09:06
      Moim dzieciom kupowalam zawsze buty skorzane, to byl moj jedyny warunek w sumie. Twarde zapietki out, tak jak mowisz, stopa musi pracowac. O barefootach sie nie wypowiem, bo nie znam, ale chetnie poczytam.
      Chodzenie na palcach moze byc objawem stresu dziecka; znam taki przypadek, gdy rodzice zwroca uwage dziecku, obecnie 9letniemu, zaczyna ono chodzic na palcach. Lekarz orzekl, ze nerwowe.
    • jehanette Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 10:35
      Decathlon, Deichmann, koniec z cudowaniem bo zbankrutujesz smile
    • lauren6 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 11:03
      Po wielkich awanturach i przymierzeniu dziesiątek sandałów w różnych sklepach kupiłam bombelce sandały za 45 zł różowiuchne z Psim Patrolem. Bombelka zadowolona, jej stopy przeżyły.
    • brenya78 Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 11:19
      Właśnie wracam od fizjo. Fizjo mówi że buty mogą być zwykłe, nie ma to żadnego znaczenia. Chodzenie na palcach u nas dalej jest, ale fizjo mówi że to kwestia dojrzałości układu nerwowego- u nas taki Chodzenie wynika z przyzwyczajenia, a nie z fizjologii. Ma normalna ruchomość ścięgien, potrafi położyć piętę, czy zejść normalnie po schodach. Problem jest jeśli ten ścięgna są skrócone i to ewentualnie trzeba pokazać lekarzowi/fizjo, żeby to ocenił.
      Generalnie, nie buty, a jak najwięcej ruchu, wspinania się, balansowania, siedzenia w kulki, chodzenia po nierównym podłożu- don7 roku życia powinno przejść. Kontrola co kilka miesięcy, czy ruchomość nie zmniejsza się. Ale buty nie mają znaczenia...
      • antonina.n Re: Dorada obuwnicza potrzebna. Chodzi o bąbelka. 04.06.24, 13:32
        Dzięki za tę informację❤️. My idziemy do fizjo w przyszłym tygodniu, zobaczymy co powie, ale jednak mi ulżyło, że to może być po prostu rozwojowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka