Dodaj do ulubionych

mamy po endometriozie

19.11.04, 19:44
Witam Mamy:
Czy któraś z Was dostała "skierowanie" na dzieciaczka w związku z przeytą
endometriozą? Albo po zabiegu wycięcia torbieli czekoladowej (zdaje się, że
to to samo, tylko inne nazwy...smile
Ja się dowiedziałam, że najlepszym sposobem na wyzdrowienie, a może raczej,
zahamowanie tej choroby, to zajście w ciążę smile
Szczerze mówiąc, badzo się cieszę, bo i tak bardzo chcemy mieć dziecko smile)

Może macie podobne przejścia za sobą? Proszę, dajcie znać, jak tak.

pozdrawiam
H.
Obserwuj wątek
    • c_izula Re: mamy po endometriozie 19.11.04, 23:57
      Cóż..u mnie sytuacja była odwrotna. Zaszłam w ciążę, po czym okazało się, że
      mam torbiel... wtedy lekarzom trudno było ustalić jaki to rodzaj torbieli
      (bardzo możliwe, że była już wcześniej, a ja o tym nie wiedziałam)..od razu
      uprzedzono mnie, iż byc może będzie trzeba operować. Ja jednak przez długi czas
      byłam niepopreawną optymistką... czytałam, robiłam wywiady wśród znajomych
      itd..wszytsko wskazywało na to, iż torbiele w ciąży często się
      zmniejszają/znikają itp. Niestety nie moja... W 14 tygodniu ciąży torbiel miała
      już 10 cm...i zagrażała płodowi, co więcej pod wpływem "rośnięcia brzucha mogła
      pęknąć". Operacja była konieczna...leżąc na stole... widząc biegających wokół
      mnie lekarzyw zielonych kitlach..usłyszałam.."czekoladowa"... Na szczęście
      wszystko dobrze się skończyło. Dziś ma kochaną 2-letnią córcię, czego i Tobie
      życzę smile Ale jak widzisz....w moim przypadku ciąża nie okazała się lekarstwem
      na torbiel. Choć muszę przyznać, że chyba dzięki niej...miałam w sobie dużo
      pokory i spokoju i cierpliwe wszytsko znosiłam..badania, diagnozy, długi pobyt
      w szpitalu..bo wiedziałam, ze to wszystko robię dla dobra dziecka. Myślę, że
      gdybym miała taką operację nie będąc w ciąży kosztowałoby mnie to wszytsko dużo
      więcej nerwów. Pozdrawiam. Iza PS tak sobie teraz czytam jeszcze raz Twoj
      post..i mysle sobie, ze moja refleksja jednak troche nie na temat hi hi, dodam
      więc na koniec- od porodu co roku robię sobie kontrolne USG - nawtotow choroby
      nie ma smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka