raczek47
27.10.24, 21:01
czyli ja i moja córka-wpadka taka,że się skręcam że wstydu. Uważam,że dziecko winne,ona się broni: " przecież też na fb wchodziłaś i widziałaś ".
Mamy wspólną panią kosmetyczkę,córki koleżanka,ja z nią jestem na "pani".
Miła dziewczyna,ma gabinet w domu i często otwiera jej mąż,rencista,schorowany człowiek,zawsze chwilę miło rozmawiamy.
Sympatyczni ludzie.
Wczoraj idę sobie na trening,muzyczka,sluchawki,słonko świeci i nagle dzwoni moje dziecko i krzyczy : " Kazik( imię fikcyjne) nie żyje! Kazik-mąż kosmetyczki. Kazika widziałam dwa tygodnie temu,był jak zawsze. Skąd wie?
Kasia ( imię fikcyjne) ma na profilu na fb dwie czarne wstążki,czarne serce i wpis:" moja miłość do Ciebie będzie trwała wiecznie ".
Ja Kasi w znajomych na fb nie mam,ale córka mówi,żebym znalazła i sama zobaczyła.
No zobaczyłam,no jest czarne serce i wpis. No szok.No,co jej napisać?
Stworzyłyśmy tekst kondolencyjny ,że jesteśmy głęboko wstrząśnięci,łączymy się w bólu,nie możemy uwierzyć i jeśli czegokolwiek by potrzebowała,jesteśmy do dyspozycji.
I córka jej to napisała przez messengera.
Późnym wieczorem do mnie dzwoni-że owszem Kasia ma żałobę,ale nie po mężu,Kazik ma się dobrze,umarła jej babcia...
Uśmierciłysmy człowieka...
Tak mi wstyd,że się wstydzę w lustro spojrzeć.
Mam iść do Kasi za dwa tygodnie,pewnie mąż mi otworzy...jak mu w oczy spojrzeć.
Córka przeprosiła,mówi,że oboje śmiali się z tego,ale mi jakoś nieśmieszne.Młoda nie sprawdziła dokładnie,ja na profil wchodziłam na środku ulicy i wyszło jak wyszło.
Czy ematka by się obraziła,gdyby znajomi tak usmiercili jej męża czy przyjęłyby to z humorem? Dziecko mówi,że za bardzo przeżywam,oni niby z humorem to przyjęli,ale mi wstyd...