wakacje_50
21.11.24, 20:42
Dwa lata, rok temu, ba, nawet kilka miesięcy temu kwitły wątki z analizami i przewidywaniami. Princesska upychała mąkę za listwami, buldog śledził sytuację na froncie.
A teraz zrobiło się mocno groźnie i zapadła cisza (przed burzą?).
Jesteście zmęczone tematem, życie toczy się dalej, czy milczycie, żeby nie karmić trolli i nie nakręcać się nawzajem, bo to woda na młyn wiadomo kogo?