Dodaj do ulubionych

Czwarte piętro bez windy

06.12.24, 13:32
Zastanawia mnie takie zjawisko. Pełno tu wątków fitnesowych. Ematki uprawiają kardio, chodzą na kilkugodzinne spacery, wolą nawet dreptać w miejscu na bieżni czy stepperze gapiąc się w ekran, ale jak mowa o mieszkaniu na czwartym piętrze bez windy to nigdy w życiu! Z czego to wynika?
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:37
      Spróbuj wnieść lodówkę na 4 piętro to sam zobaczysz.
      • ichi51e Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:44
        Akurat AGD to najmniejszy problem wszystkie filmy dostawcze mają wózki kroczące wnoszą zabierają nawet okiem nie mrugną.
        Za do kurier zooplusa z dużą paczką żwirku nie jest zachwycony
        • berdebul Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:47
          Na ciasnej klatce schodowej to jest problem.
          Tak jak cięższe zakupy z dostawą.
          Złamanie nogi.
          Czy senior/chory pies.
          • default Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:29
            Mieszkałam kiedyś na 4 piętrze, a schody były w dodatku kręcone - masakra. 40 kg psa z nogą w gipsie musiały znosić i wnosić na kocu dwie osoby, bardzo mocno uważając by przy tym nie zlecieć z tych schodów.... Jakim sposobem mnie samej udawało się taszczyć na górę gondolę od wózka z dzieckiem w środku, to nie wiem - miałam jakieś nadludzkie siły chyba.
            • chatgris01 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:54
              default napisała:

              > Mieszkałam kiedyś na 4 piętrze, a schody były w dodatku kręcone - masakra.

              Czy to była może ulica Urbanistów?
              • default Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:53
                Nie, podobne bloki są na Bielanach (Piaski, Wrzeciono). Zabić się na nich można, zwłaszcza przy schodzeniu 🫤
                • chatgris01 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 17:38
                  Ja bywałam w takim właśnie na Urbanistów, faktycznie masakra.
                  • 152kk Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 13:18
                    Wszędzie są takie bloki. W Warszawie też np. na Ochocie.
                    • chatgris01 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 13:27
                      No właśnie na Ochocie ten mi znany. Stryj tam mieszkał, wysoko, dożył 94 lat, ale przez ostatnie kilka lat życia był uwięziony w mieszkaniu, właśnie przez te koszmarne schody. Po normalnych może jeszcze dał by radę wchodzić i schodzić.
    • kurt.wallander Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:37
      U mnie to wynika z tego, ze mieszkałam w takim, i samo wchodzenie ujdzie, ale juz z zakupami, czy innymi ciężarami, to była mordęga nawet jak byłam młoda. Schodzenie po schodach jest niekorzystne dla kolan.

      A i ja nie uprawiam kardio i nie chodzę na codzień na wielogodzinne spacery.

      Dom mam parterowy z jednym schodkiem do niego, i uwielbiam to smile
    • marta.graca Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:37
      W jaki sposób cardio pomaga w dżwiganiu siat z zakupami na czwarte piętro?
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:38
        Ale na siłowni już można dźwigać ciężary i to jest #zupelnieinna sytuacja?
        • marta.graca Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:05
          Ja nie dżwigam ciężarów na siłowni, czasem nogami.
      • kira_03 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 21:56
        Prędzej w drugą stronę: po dźwiganiu świat na czwarte piętro juz nie trzeba iść na siłownię.
    • ophelia78 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:38
      Z tego że na steperze czy bieżni chodzą jeśli chcą i kiedy chcą
      Oraz na steperze czy bieżni nie chodzą po kilak razy dziennie, zakupami, z dzieckiem ma ręku, z psem do weterynarza czy z walizkami.

      Mieszkałam na 4 piętrze bez windy. Nigdy więcej
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:42
        No więc właśnie o to chodzi - mieszkając na 4 piętrze ma się zapewniony codzienny ruch mimochodem i nie trzeba na niego przeznaczać czasu dodatkowo. No ale to się często przewija na forum - codzienny ruch się nie liczy, tylko na siłowni, z trenerem personalnym, apką w telefonie, liczeniem kroków i prowadzeniem tabelek.
        • marta.graca Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:06
          Moja teściowa mieszka na 4 piętrze- jak nie musi, to nie wychodzi.
        • karollo26 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:23
          Ale jak się mieszka w bloku z windą też można wchodzić po schodach. Ja czasem tak robię- a mieszkam na 5 piętrze. Ale wnosić wózek, rower, ciężkie puszki dla psa- to już dziękuję. Ponadto syn miał zlamoną nogę 2 x, ja raz skręconą, mąż sportowiec miał operacje.kolana. pies miał 2.razy operację. W życiu bym nie wybrała mieszkania na 4 piętrze bez windy.
      • ichi51e Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:45
        Pies… tak pies - zwłaszcza duży średni z chorymi łapami który wie że do weta i nie chce do weta..:
    • princy-mincy Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:42
      Moja tesciowa nie uprawia kardio za to ma problemy z plucami i sercem po covidzie.
      Zakupy na 4 pietro nosi tesc, bo ona nie ma sily.
      I tak, jest to realny problem jesli pojawiaja sie problemy ze zdrowiem.
    • ichi51e Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:43
      Z tego że na czwartym bez windy lekko nie jest. Kurier nie chce włazić, rodzina narzeka, wnieść meble trudno i trzeba brać ludzi… za to szansa że złodziej będzie przypadkiem chodził i łapał za klamkę - mała!
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:45
        Ja mebli i tak bym sama nie wniosła czy to na parter czy na czwarte piętro. I tak trzeba mieć do tego ludzi więc co to za różnica? Ty wnosisz sama meble?
        • alicia033 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:51
          00zxc00 napisał(a):

          > Ty wnosisz sama meble?

          ja na przykład wnosiłam. Lodówkę, pralkę i kuchenkę też (nie sama, z kumplem).
        • runny.babbit Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:08
          00zxc00 napisał(a):

          > Ja mebli i tak bym sama nie wniosła czy to na parter czy na czwarte piętro. I t
          > ak trzeba mieć do tego ludzi więc co to za różnica? Ty wnosisz sama meble?
          Wiesz ile to kosztuje? Akurat mieszkam wysoko i wszystko sami nosiliśmy, bo koszty transportu niemile nas zaskoczyły.
        • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:38
          00zxc00 napisał(a):

          > Ja mebli i tak bym sama nie wniosła czy to na parter czy na czwarte piętro. I t
          > ak trzeba mieć do tego ludzi więc co to za różnica?

          W cenie. Oni sobie liczą za każde piętro, wniesienie na czwarte bez windy może kosztować tyle co połowa ceny tego co kupiłaś. A jeśli to ma być na przykład rolka wykładziny, to może i drugie tyle.
          • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:41
            Nie liczą za piętro, cena zależy od sklepu, ale jest stała.
            • arthwen Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:15
              Cena zależy od sklepu i czasem nie jest stała, tylko piętro ma znaczenie.
            • turkusowozlota Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:30
              laura.palmer napisała:

              > Nie liczą za piętro, cena zależy od sklepu, ale jest stała.

              Oczywiście, że liczą za każde piętro. Wiem, bo kupowałam płytki na balkon i jak sobie policzyli za wnoszenie to wyszło drożej niż za płytki. Wzięłam wtedy takiego młodego chlopaka i mi wniósł za 200 zł.
              • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:32
                Ja dopiero co miałam dostawę mebli z trzech różnych sklepów i w żadnym nie pytali o piętro. Może markety budowlane mają inne zasady.
                • runny.babbit Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:30
                  Meble to zależy od sklepu. A sklepy budowlane żądają takich kwot za wniesienie , że człowiek dochodzi do wniosku że jakoś sam to opędzi...
            • triismegistos Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:42
              U mnie liczą, i to słono.
        • hanusinamama Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:32
          Koszty. Zamawiałaś kiedykolwiek coś z wniesieniem?
          • awf-33 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 17:34
            hanusinamama napisała:

            > Koszty. Zamawiałaś kiedykolwiek coś z wniesieniem?
            >

            Ostatnio kupowałam lodówkę. 59 zł wniesienie na każde piętro.
    • alicia033 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:44
      a co, ty młodniejesz z wiekiem?
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:46
        Ale ematki zamierzają być fit do 90-tki i prowadzić aktywny tryb życia bo jak to tak na kanapie pod kocykiem leżeć? No ale już po schodach to nieeee.
        • zerlinda Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:53
          Mogą zamierzać a za chwilę życie weryfikuje.
        • alicia033 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:54
          00zxc00 napisał(a):

          > Ale ematki zamierzają być fit do 90-tki i prowadzić aktywny tryb życia bo jak to tak na kanapie pod kocykiem leżeć?

          Owszem, zamierzamy, natomiast choroby nikt nie wybiera*, przypałętuje się nieproszona, sama.


          *)za wyjątkiem zbigniewa zero
        • primula.alpicola Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:04
          Nie dotyczy, mieszkam w domu. W tej chwili żadne czwarte piętro by mi nie przeszkadzało, ot porcja dodatkowego ruchu. Zresztą i tak codziennie latam milion razy po schodach w domu.
          Ale mieszkam na zadupiu i wszędzie jeżdżę więc może pewnego dnia nie będę mogła jezdzic autem, bo cośtam.
          Albo nie będzie mnie stać na ogrzewanie.
          Albo staw wyleje i potrzebne będą dzuałania melioracyjne.
          Czym jeszcze mam się martwić na zapas..?
        • hanusinamama Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:32
          Pani u której co roku wynajmuję domek nad morzem jest bardzo aktywną, fit, szczułą 68latką. 2 lata temu miała wymieniane biodro...
          • primula.alpicola Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:56
            Czy już mam się martwić, że i mnie to spotka, czy w jakim celu przytoczyłaś tę opowiastkę?
            • little_fish Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 17:01
              Zapewne w takim, że można być fit w wieku emerytalnym i mieć przejsciowe problemy z mobilnością.
    • ameliya_85 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:48
      mieszkanie na wyzszym pietrze bez windy jest problemowe. Ja mieszkam na 3 pietrze (windy brak)
    • zerlinda Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:52
      Nie. Nawet jeżeli dzisiaj jestem sprawna, biegam maratony, zdobywam szczyty, to wystarczy, że będę po wypadku, że złamana nogą, itp. A wtedy człowiek jest więźniem w swoim domu. I nie każdy ma możliwości na starość, gdy zniedolężnieje, sprzedać to 4 piętro i zamieszkać na parterze, z dziećmi, czy w luksusowym domu opieki. To jest tylko takie proste na ematce, w realu jest gorzej.
      • primula.alpicola Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:05
        W realu prawie zawsze się znajduje jakieś rozwiązanie, jaki już się pojawi problem.
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:12
        O boże! Ile razy miałaś złamaną nogę? Bo ja nigdy. A gdybyś miała złamaną nogę mieszkając w domu to wychodziłabyś z niego równie często jak ze zdrową? Czy też byś była unieruchomiona na jakiś czas?
        • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:40
          Znałam dziewczynę która miała złamaną nogę, wchodziła o kulach po schodach, wywaliła się i złamała drugą.
        • zerlinda Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:54
          Nogi nie miałam złamanej nigdy, ale co to za argument? Jutro możesz mieć złamane obie nogi i skręcony kark. Dzisiaj wejdę na 4 piętro, jutro nie wiem. Więc żebyś się nie zdziwił.
        • zyciemniekocha2000 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:09
          Ale co Ty sie tak dziwisz .Dwa lata temu moja mama ( obecnie 77 lat) upadla; poszla panewka ,operacja ,endoproteza ,rehabilitacja .Do dzis na dluzsze trasy chodzi z chodzikiem .Bez windy ( 4 pietro) bylaby uwieziona .Moja mama nigdy wczesniej nieczego sobie nie zlamala
          • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:19
            Czyli najlepiej się od razu położyć do trumny bo w wieku 77 lat możesz złamać nogę.
            • zyciemniekocha2000 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:55
              Czy ja gdzies napisalam ,ze trzeba sie klasc do trumny.To Ty optymistycznie zakladasz ,ze skoro nigdy nic sie nie stalo to sie nie stanie.Szczesliwie Mama ma mieszkanie z winda wiec moze sobie jezdzic ze swoim chodzikiem do sklepu ,do lekarza , na rehabilitacje .Kto wie ile kasy musialaby wywalic gdyby do kadego wyjscie musialaby dzwonic po kogos kto ja zniesie z 4 pietra.Ach mama czesto przed wypadkiem chodzila po schodach ale to byla jej decyzja a nie przymus wywolany brakiem windy
        • berdebul Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:32
          W domu to zero problemu - wychodzę na taras, przez drzwi mam jeden schodek do zejścia na podjazd, albo mogę wyjechać wózkiem/zejść o kulach (albo i bez) z garażu. Zero uwięzienia.
        • hanusinamama Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:33
          MOja córka miała niedawno.
    • natalyaxx Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:52
      Mieszkam w bloku z windą, moja Ciotka od zawsze na 4 piętrze, obecnie ma 75 lat, jak wchodziłyśmy do jej mieszkania na górę, to była szybsza ode mnie wink więc faktycznie jakąś kondycję ciągłe latanie na 4 piętro robi, ale domyślam się jak upierdliwe jest to przy remontach ,przy większych paczkach od kurierów, albo gdy zdrowie nie dopisuje.
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:06
        natalyaxx napisała:
        > Mieszkam w bloku z windą, moja Ciotka od zawsze na 4 piętrze, obecnie ma 75 lat
        > , jak wchodziłyśmy do jej mieszkania na górę, to była szybsza ode mnie
        No i dokładnie o to mi chodzi! Jeśli człowiek codziennie pokonuje 4 piętra to ma kondycję żeby pokonać 4 piętra. To jest codzienna dawka ruchu, której się nie zauważa ale która jednak coś daje. Ematki piszą że "ćwiczą kiedy chcą" tylko potem widać po wątkach jaki to problem znaleźć tę dodatkową godzinkę na ćwiczenia. A orbitrek stoi i się kurzy albo służy za wieszak.
        • marta.graca Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:08
          Nie, nie ma się kondycji od samego chodzenia po schodach. Można wchodzić na kilka razy z zadyszką.
          • andace Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 11:23
            W tej chwili kondycję mam żadną a na 4 piętro wchodzę bez zadyszki, w domu mam 2 piętra i tez chodzę po schodach często. Chodzenie po schodach 2-4 razy dziennie nie zastąpi regularnego ruchu.
        • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:42
          Ale nie rozumiesz że to nie jest problemem dopóki jest się zdrowym i ma się kasę na wnoszenie ciężkich rzeczy, chodzi o sytuacje w których *mimo kondycji* to czwarte piętro staje się przeszkodą nie do przejścia?
          • asia.sthm Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:59
            > , chodzi o sytuacje w których *mimo kondycji* > to czwarte piętro staje się przeszkodą nie do
            > przejścia?

            O to właśnie chodzi i wtedy albo na szybko trzeba dokonać nie do końca dobrze przemyślanych zmian albo syf i niewola.
        • ameliya_85 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:22
          00zxc00 napisał(a):

          > No i dokładnie o to mi chodzi! Jeśli człowiek codziennie pokonuje 4 piętra to [
          > b]ma kondycję [/b] żeby pokonać 4 piętra.

          no tak tak ... analogicznie jak codziennie ide 5 min na przystanek autobusowy to mam kondycje by pokonac piechota 5 min kazdego dnia ... taka to wlasnie kondycja
    • asia.sthm Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 13:57
      > Z czego to wynika?

      To wynika z wiedzy o upierdliwości schodów ogólnie, a szczególnie w wielu rodziennych sytuacjach.
      Trenujesz kiedy chcesz a zdrowie na to pozwala. Schody wykończà wcześniej czy później bi sà obowiàzkowe w każdej sytuacji.

      Z nagłà sraczkà zdàżyć na 4 piętro spróbuj.
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:06
        Coraz głupsze te argumenty. A jak nagła sraczka cię złapie w autobusie?
        • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:03
          "A jak nagła sraczka cię złapie w autobusie?"

          Łatwiej jednak nie "wybuchnąć" stojąc w autobusie, niż idąc na czwarte piętro.
        • moni_485 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:05
          00zxc00 napisał(a):

          > Coraz głupsze te argumenty. A jak nagła sraczka cię złapie w autobusie?


          Jaki człowiek, takie argumenty.
        • balladyna Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:09
          "Coraz głupsze te argumenty"
          Może dlatego, że cały wątek głupi, świadczący o braku odrobiny wyobraźni, za to o sporej chęci wywołania gównoburzy. W dodatku upierasz się przy swoim, jakby nie docierało do ciebie, co inni - całkiem rozsądnie - piszą.
        • hanusinamama Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:34
          Targałaś kiedyś dziecko w foteliku nosidle z 4 piętra?
          • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:38
            hanusinamama napisała:

            > Targałaś kiedyś dziecko w foteliku nosidle z 4 piętra?

            Po co targać dziecko w foteliku nosidle, zamiast zostawić nosidło w samochodzie i przypiąć na dole?
            • zyciemniekocha2000 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:57
              Bo jak zasnelo w tym nosidle to fajnie zeby jeszcze pospalo wyciagajac z nosidla zwyczajnie sie obudzi.
              • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:07
                Chyba że tak, moje się wybudzało gdy tylko wyłączałam silnik w aucie. 😅
    • turkusowozlota Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:05
      Dla mnie już 3 piętro beż windy było nie do zaakceptowania na dusza metę.
      Różnica jest taka - ćwiczysz kiedy chcesz, po schodach chodzić musisz. No i ja nie chodzę na siłownię i nie ćwiczę kardio. Teraz w bloku beż windy rozwazalabym jedynie parter i pierwsze piętro. Drugiego beż windy już bym nie kupiła.
      • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:09
        > Różnica jest taka - ćwiczysz kiedy chcesz, po schodach chodzić musisz.
        'Kiedy chcesz' najczęściej oznacza po prostu 'nigdy'. Bo trudno się zebrać. Bo nie ma czasu. Widać to w wieeeeelu wątkach na forum.
        A chodzić musisz więc chodzisz i mimochodem wyrabiasz kondycję. No po prostu straszne.
        • marta.graca Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:10
          Wyjście i powrót, każde po kilka minut. No maratony można biegać z taką kondycją.
          • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:13
            No to w końcu 'kilka minut' i żaden wysiłek czy STRASZLIWA KATORGA? big_grin
            • marta.graca Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:27
              Nie jest to wysiłek, od którego nabiera się kondycji.
        • simply_z Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:11
          Ale pierdolisz,
          • simply_z Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:11
            to bylo do tego trolla z watku
    • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:12
      Ja mieszkam na czwartym bez windy, dla kondycji to rzeczywiście super. Nikt z nas nie ma nadwagi, kondycję mamy lepszą niż wielu znajomych. Blok jest emerycki, sąsiedzi z wyższych kondygnacji (większość już koło 70-ki) wyglądają młodziej i zdrowiej niż wielu ich rówieśników, być może jest to zasługa przymusowego, codziennego śmigania po tych schodach. 😅
      Oczywiście są wady, np. w ciąży i po CC ciężko mi się wchodziło, ale gdy już doszłam do siebie po operacji, błyskawicznie wróciłam do figury sprzed ciąży. Wnoszenie zakupów bywa upierdliwe, ale cięższą spożywkę kupujemy online i wnoszą to kurierzy. Wnoszenie gabarytów typu meble, agd czy cięższe paczki też w większości przypadków ogarniają dostawcy, wadą jest to, że czasami trzeba za to dodatkowo płacić. Problemem było też wnoszenie małego dziecka, tym bardziej że mały walczył z obniżonym napięciem mięśniowym i asymetrią, zaczął chodzić dopiero w wieku 1,5 roku, ale jak już zaczął, szybko musiał opanować schody bo nikomu nie chciało się go już nosić i wchodzenie krokiem naprzemiennym poszło szybko, fizjoterapeutka chwaliła postępy, więc dla zdrowia dziecka to też jakiś tam pozytyw, ale nie wyobrażam sobie mieszkać bez windy i mieć blizniaki, musielibyśmy w trybie natychmiastowym zmienić mieszkanie.
      Póki co nawet lubię to ostatnie piętro. Mieszkałam przez 2 lata u męża w bloku z windą i przytyłam wtedy 7kg, bez żadnych zmian w diecie czy trybie życia. Przenieśliśmy się do mnie, waga poszła w dół, mężowi też. Ćwiczyć na steperze nie zawsze się chce, a tu nie ma zmiłuj, chce się czy nie, trzeba wejść na górę. 🤷‍♀️
      • moni_485 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:08
        No i nikt ci nie tupie nad głową.
        • chatgris01 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:37
          W dwupiętrowych blokach też nikt nie tupie nad głową tongue_out
        • karollo26 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:39
          A jak wjedziesz widną to ci ktoś tupie? To jest argument za ostatnim piętrem a nie brakiem windy.
          • moni_485 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 21:55
            karollo26 napisał:

            > A jak wjedziesz widną to ci ktoś tupie? To jest argument za ostatnim piętrem a
            > nie brakiem windy.

            Przeczytaj ze zrozumieniem o czym dyskutujemy w tej gałązce wątku. A jak jesteś funkcjonalną abmnalfabetką to lepiej nic nie pisz, bo się ośmieszasz.
      • aankaa Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:34
        nie wyobrażam sobie mieszkać bez windy i mieć blizniaki, musielibyśmy w trybie natychmiastowym zmienić mieszkanie.

        zapewniam Cię, że to możliwe smile Największym problemem był wózek, ale i to dało się rozwiązać
        • hanusinamama Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:36
          Zawsze daje jakoś rozwiązać. Moja kuzynka wózek trzymała w samochodzie pod blokiem, dzieci znosiła w nosidłach, wsadzała do fotelików, wyjmowała wózek, przekładała dzieci.....NO faktycznie dali radę
          Ja miałam wózek w rowerowni na zerowym piętrze, dziecko znosiłam z pierwszego (tu nie ma parteru)...zapewniem cię ze wyjscia z dzieckiem dla mnie to była przyjemność, dla niej mordęga.
        • nenia1 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:41
          aankaa napisała:

          > zapewniam Cię, że to możliwe smile Największym problemem był wózek, ale i to dało
          > się rozwiązać
          >
          dużo rzeczy jest możliwych, tylko dlaczego wybierać coś co mało wygodne?
          • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:52
            Bo zwykle jest coś za coś. My mamy drugie mieszkanie z windą, ale jest dużo gorzej skomunikowane, a osiedle ma wiele braków.
          • aankaa Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:06
            w moim przypadku to nie był wybór. Ot, takie mieszkanie miałam (i mam). Nigdy nie zastanawiałam się nad przeprowadzką na niższe piętro - pewnie do mniejszego i nie w takiej lokalizacji.

            A co do "więźniów 4 piętra" - mam sąsiadkę na 1-szym. Ze względu na stan zdrowia nie wychodzi od dawna z domu. Więc co za różnica, że utkwiła na 1 a nie na 4?
      • homohominilupus Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 16:34
        7 kg w dwa lata bo korzystasz z windy?
        Hm, mieszkając ponad 6 lat w bloku z windą powinnam już przybrać 21 kg a tu dziwnym trafem mam mniej niż kieddy tu się wprowadziłam. Cuda panie.
        • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 21:54
          Serio. Ważę 62kg, a wtedy mi dobiło do 69. 🙈 Wróciłam na stare śmieci i spadła. 🤷‍♀️
    • pyza-wedrowniczka Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:12
      Ja mieszkałam przez 15 lat tak, moi rodzice nadal tam mieszkają, a są już po siedemdziesiątce. Na razie nie maja problemów, nie dźwigają nie wiadomo jakich zakupów (tak na co dzień, to nie kupuje się 10 kg spożywki; a jak kiedyś kupowali coś, to trzymali w piwnicy zapasy). Jedyną sytuacją, jaką pamiętam problemową, to jak babcia z nimi po szpitalu miała zamieszkać, trzeba było ogarnąć panów, którzy wniosą na specjalnym krześle.

      A meble/AGD czy inne gabaryty i tak się kupuje z wniesieniem, czy to 2 czy 4 piętro.

      Może za kilka lat faktycznie będą chcieli się zamienić, ale wtedy
    • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:16
      Mieszkam na drugim piętrze bez windy. Problemy widzę takie:

      - jak masz gości w starszym wieku, czy też niepełnosprawnych - to również masakra
      - znoszenie śmieci przez tyle pięter nie jest miłe
      - jeśli zamierzasz mieszkać w tym samym miejscu całe życie - dla seniora może to być problem.
      - jeśli to piętro ostatnie, bywają problemy z dachem lub przegrzewaniem się mieszkania latem.
      • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:17
        Uciekł mi punkt pierwszy:
        - jak złamiesz nogę, skręcisz kostkę, złapie Cię rwa kulszowa - to masakra.
        • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:26
          Co wy z tą złamaną nogą???
          • 00zxc00 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:27
            Przez 20 lat macie permanentnie złamaną nogę?
            • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:29
              "Przez 20 lat macie permanentnie złamaną nogę?"

              Po piewsze: nie mieszamy same, jest cała rodzina.
              Po drugie: to był przykład. Dodaj sobie wszelkie inne kontuzje, problemy z kolanami, stany chorobowe, stany pooperacyjne, niepełnosprawność, czy po prostu zaawansowany wiek.
          • asia.sthm Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:34
            00zxc00 napisał(a):

            > Co wy z tą złamaną nogą???


            Nie mów hop zanim nie skoczysz.
            Wystarczy że nóżkę skręcisz albo ci rzepka się zbuntuje. Albo z wypadniętym dyskiem 5 tygodni przyjdzie żyć.
            Lataj wie sobie po schodach póki możesz i ciesz się z dobrej kondycji.
            • ichi51e Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:40
              Bez przesady normalny człowiek i z nogą w gipsie i w ortezie jakiś tam daje radę. To trochę jak z tymi meblami - jak często łamiesz nogę i gdzie z tą nogą rozwalona tak znowu planujesz wychodzić?
              Gorsza jest po prostu starość brak równowagi słabe mięśnie - najpierw strach potem niechęć na końcu zostajesz uwięziona w domu i żeby pójść do lakarza musi organizować ludzi którzy cię zniosą.
          • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:47
            00zxc00 napisał(a):

            > Co wy z tą złamaną nogą???

            No dobrze, jak masz również skręconą nogę, zaawansowaną miażdżycę, 90 lat, zapalenie stawów, problemy z równowagą, chore płuca i niską saturację, stwardnienie rozsiane, naprawdę nie rozumiesz że ta noga to taki symbol różnych problemów które mogą się pojawić niezależnie od kondycji?
        • wapaha Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 21:06
          szara.myszka.555 napisała:

          > Uciekł mi punkt pierwszy:
          > - jak złamiesz nogę, skręcisz kostkę, złapie Cię rwa kulszowa - to masakra.

          Zdarza się
          Schody to.dobra formą rehabilitacji
          (To.jest moje podejście-tyle że ja szukam rozwiązań a nie problemów i szukam.plusow a nie wad )
          🤷‍♀️
          • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 00:36
            "(To.jest moje podejście-tyle że ja szukam rozwiązań a nie problemów i szukam.plusow a nie wad )"

            Dużo lepszym rozwiązaniem problemu jest po prostu mieszkanie w bloku z windą.
            • wapaha Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 20:52
              szara.myszka.555 napisała:


              >
              > Dużo lepszym rozwiązaniem problemu jest po prostu mieszkanie w bloku z windą.

              Jasne,jeśli dla kogoś chodzenie po schodach to problem
      • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:20
        Dopiszę jeszcze problemy sąsiadów:
        - mopsik im się zestarzał, nie dawał rady iść po schodach - musieli go nosić na spacery, a koleżka swoje ważył
        - to samo się tyczy maluchów
        - niektórzy wnoszą ciężkie hulajnogi, rowery.
      • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:21
        Ja uwielbiam ostatnie piętro, bo nikt mi nie tupie nad głową. Problemy z dachem zgłasza się administracji. U nas zrobili jakiś czas temu gruntowny remont elewacji oraz dachu, położyli izolację na ściany i wyłożyli czymś dach i od tego czasu problem z przegrzewaniem od dachu zniknął jak sen złoty.
        • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:25
          "Problemy z dachem zgłasza się administracji."

          No spoko. Ale remont dachu = wysoki fundusz remontowy. Ja przez to płacę ponad 6 stówek miesięcznie na sam fundusz...

          "Ja uwielbiam ostatnie piętro, bo nikt mi nie tupie nad głową."
          Nie w każdym budynku tak się niesie. Jeszcze nigdy nie słyszałam tupania - a parę lat na parterze i pierwszym piętrze przeżyłam.
          • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:35
            U mnie 6 stówek to całość opłat administracyjnych, w tym zaliczki na wodę i ogrzewanie. Nie pamiętam ile dokładnie wynosi fundusz, ale coś ok. 200zł.
            • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:54
              "U mnie 6 stówek to całość opłat administracyjnych, w tym zaliczki na wodę i ogrzewanie."

              Zazdroszczę. U mnie w rodzinie, 6 stówek całych opłat jest w kawalerce 35 metrowej.
          • turkusowozlota Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:52
            szara.myszka.555 napisała:

            > "Problemy z dachem zgłasza się administracji."
            >
            > No spoko. Ale remont dachu = wysoki fundusz remontowy. Ja przez to płacę ponad
            > 6 stówek miesięcznie na sam fundusz...
            >
            > "Ja uwielbiam ostatnie piętro, bo nikt mi nie tupie nad głową."
            > Nie w każdym budynku tak się niesie. Jeszcze nigdy nie słyszałam tupania - a pa
            > rę lat na parterze i pierwszym piętrze przeżyłam.

            Między parterem a pierwszym piętrem jest najgrubszy strop, między pierwszym a drugim też. To jeszcze w zależności le jest pięter im wyżej tym strop może być cieńszy. Wcześniej mieszkałam na 3 i słyszałam zarówno tych pode mną jak i tych nade mną.
            Teraz mieszkam na ostatnim czwartym piętrze ale z windą i już nigdy nie chciałabym mieszkać na nie ostatnim piętrze. Problemów ze stropem jak na razie nie ma, mam klimę w mieszkaniu więc się chłodzę jak i kiedy chcę. Ostatnie piętro jest najlepsze, dużo światła i ładny widok, ale pod warunkiem, że jest winda.
          • runny.babbit Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:35
            szara.myszka.555 napisała:

            > "Problemy z dachem zgłasza się administracji."
            >
            > No spoko. Ale remont dachu = wysoki fundusz remontowy. Ja przez to płacę ponad
            > 6 stówek miesięcznie na sam fundusz...

            Jak mieszkasz w spółdzielni, to nie ma znaczenia na którym piętrze mieszkasz, tylko jak stare są budynki w zasobach spółdzielni. Jeśli dość stare, wymagają remontu to funduszu remontowy będzie dość wysoki, nawet jeśli to nie twój budynek akurat będzie odnawiany.
        • moni_485 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:10
          laura.palmer napisała:

          > Ja uwielbiam ostatnie piętro, bo nikt mi nie tupie nad głową. Problemy z dachem
          > zgłasza się administracji. U nas zrobili jakiś czas temu gruntowny remont elew
          > acji oraz dachu, położyli izolację na ściany i wyłożyli czymś dach i od tego cz
          > asu problem z przegrzewaniem od dachu zniknął jak sen złoty.

          Napisałam o tupaniu zanim przeczytałam ten wpis 😀.
      • arabelax Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 23:24
        szara.myszka.555 napisała:

        > Mieszkam na drugim piętrze bez windy. Problemy widzę takie:
        >
        >
        > - znoszenie śmieci przez tyle pięter nie jest miłe
        > -

        to ile Ty smieci produkujesz I jak czesto wyrzucasz?

        ja mieszkam na 2p w bloku z winda, nigdy nie jezdzilam winda ze śmieciami. Ogólnie korzystam tylko jeżeli mam bardzo duże i ciężkie zakupy.
        • szara.myszka.555 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 00:35
          "to ile Ty smieci produkujesz I jak czesto wyrzucasz?"

          O śmieciach pisałam raczej w kontekście czwartego piętra (tak jak wspomniano w poście startowym).

          Ja na drugie piętro tak bardzo nie narzekam, choć zdecydowanie wolałabym mieć windę. Na szczęście jesteśmy (na razie) sprawni i w miarę młodzi...

          Ale i tak musieliśmy z pewnych spraw zrezygnować, np. z zapraszania do nas gości z niepełnosprawnością ruchową (mamy takie osoby w bliskim gronie).

          Gdy syn był niemowlakiem, trzymaliśmy wózek w bagażniku samochodu – inaczej trudno byłoby go wnosić na górę. Ale nie każdy ma przecież auto tuż przy wyjściu z bloku. Wózkowni brak.

          Dużo gorzej ma moja sąsiadka, która nosi na rękach swojego biednego, starego psiaka na spacery. Taka "rundka" ileś-razy dziennie nie jest fajna.

          Winda bardzo się przydaje, nawet jeśli nie korzysta się z niej codziennie. W przypadku czwartego piętra, ta potrzeba staje się znacznie bardziej paląca. Osobiście, nie wybrałabym takiego mieszkania.
    • heca007 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:23
      Żadne trenowanie kardio ci nie pomoże teleportować się na czwarte piętro kiedy złamiesz nogę. Poza tym kardio ćwiczą te co chcą i mogą i kiedy chcą. A nie kiedy muszą tongue_out Choroby chodzą po ludziach bez ostrzeżenia, niezapraszane. Ja mam chore kolano, reumatyzm- co jako dziecko mogłam zrobić nie tak, że zachorowałam?! Kardio ci też nie pomoże jak zajdziesz w zagrożoną ciążę i lekarz karze ograniczyć wysiłek- stajesz się wtedy więźniem w swoim mieszkaniu.
      A już tak na koniec, czwarte piętro trudniej sprzedać tongue_out
    • sanciasancia Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:26
      Mieszkam na wysokim piętrze bez windy i bardzo to lubię. Dzięki temu mam niezłą kondycję, sąsiedzi mi nad głową nie tupią, jak trzeba coś czasem wnieść, to wnoszę z mężem.
    • geez_louise Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:29
      Teraz bardzo lubię schody, szukam każdej okazji żeby w domu pobiegać po piętrach, staram się nie używać windy w pracy, nie mam nic przeciwko temu jak muszę iść do kogoś na 4 piętro.

      “Schody” (nomen omen) zaczynają się jak masz małe dziecko i brak wózkarni, ktoś się zestarzeje lub zachoruje.

      Znam bardzo dobrze “syndrom 4 piętra” z punktu widzenia opieki medycznej. W momencie kiedy zaczynają się drobne problemy zdrowotne, mieszkańcy parterów czy pierwszych pięter jeszcze wychodzą, są samodzielni, utrzymują dłużej sprawność. Mieszkańcy wysokich pięter przy pierwszym problemie zostają uwięzieni w mieszkaniu i ich stan szybko się pogarsza.
      • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:40
        Brak wózkownia to zgroza. Ja przez 3 lata trzymałam wózek w bagażniku auta, żeby go nie taszczyc na górę. Teraz w drugiej ciąży wymusiłam utworzenie w piwnicy wózkowni, ale co się nadzwoniłam i nawysyłałam pism do administracji to moje. 😮‍💨
      • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:42
        geez_louise napisała:

        . W mom
        > encie kiedy zaczynają się drobne problemy zdrowotne, mieszkańcy parterów czy pi
        > erwszych pięter jeszcze wychodzą,

        Drobne problemy zdrowotne jako przeszkoda do używania schodów? To jest raczej sprawa mentalności. Na ematce ciągle się czyta o seniorach, którzy od pewnego wieku po prostu odmawiają ruchu. Niezależnie od piętra. A schody jako trening są doskonałe dla ludzi, którzy nigdy nie zmuszą się do wejścia na bieżnię, albo pójścia na siłownię. Należałoby więc starszych ludzi zachęcać do wysiłku i używania schodów, to dobre dla ich zdrowia - trenuje mięśnie nóg, serce, płuca, koordynację - a nie szerzyć panikę, że 4 piętro cię zabije.
        • geez_louise Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:46
          Tak, perfumy śmierdzą a czwarte piętro bez windy to najlepsze co może człowieka spotkać. Nie śmiem z tym dyskutować.
          • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:53
            Nie jest najlepsze, dla wygody zdecydowanie lepsza jest winda lub dom parterowy, ale czwarte piętro naprawdę nie jest aż takim dramatem, jak się wydaje wielu ludziom, którzy tak nie mieszkają. Dla zdrowia same plusy. U mnie nie ma ani jednego uziemionego seniora ani w mojej klatce, ani w tych obok, bo ci ludzie siłą rzeczy mają dobrą kondycję. Problem pamiętam że był z moją babcią, która kondycji nie miała, zrobiła się na starość mocno otyła i nie mogła sama wejść do domu, choć mieszkała na 1 piętrze, pod koniec życia trzeba ją było wnosić, a nie miała nawet 70 lat.
            • geez_louise Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:59
              Kilka razy po kilka miesięcy pracowałam w służbie zdrowia w jakiejś formie wyjazdowej. Wysokie piętra bez windy powodowały zdecydowaną nadreprezentację pacjentów.
          • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:21
            geez_louise napisała:

            > Tak, perfumy śmierdzą a czwarte piętro bez windy to najlepsze co może człowieka
            > spotkać. Nie śmiem z tym dyskutować.
            >

            To nie dyskutuj. Ale nie szerz też bzdetów, że schody zabijają ludzi. Powiedziałabym, więcej schodów, mniej rakotwórczego badziewia pod nazwą perfumy i na starość będzie ci lepiej.
            • geez_louise Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:28
              Jak zaczyna ci odklepywać w wątku, to nawet robisz się zabawna w upieranie się że czarne jest białe. Najbielsze, bo Snake tak właśnie ma!

              rankomat.pl/nieruchomosci/najczestsze-wypadki-w-domu-na-co-uwazac
              • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:47
                geez_louise napisała:

                > Jak zaczyna ci odklepywać w wątku, to nawet robisz się zabawna

                I dobrze, że mi odklepuje, bo z moim nastawieniem życiowym nie zostanę nigdy ofiarą losu, nawet w sytuacji gdy stanie się trudno. Być może z doświadczeń tych nieszczęśników powinnaś zacząć wyciągać prawidłowe wnioski, a te są dbać o kondycję fizyczną, to nie będziesz miała takich dylematów, w żadnym wieku. Biorąc pod uwagę, że z opieką dla starszych ludzi może być z czasem coraz trudniej i sprawność staje się coraz ważniejsza, rezygnacja ze schodów, to strzelanie sobie w stopę.
                • geez_louise Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:56
                  I wyciągnięcie tego wniosku to sprzedaż domu i kupienie mieszkania na 4 piętrze bez windy?

                  Robisz się coraz zabawniejsza 🤣
        • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:27
          snakelilith napisała:

          > Drobne problemy zdrowotne jako przeszkoda do używania schodów? To jest raczej s
          > prawa mentalności. Na ematce ciągle się czyta o seniorach, którzy od pewnego wi
          > eku po prostu odmawiają ruchu. Niezależnie od piętra. A schody jako trening s
          > ą doskonałe dla ludzi, którzy nigdy nie zmuszą się do wejścia na bieżnię, albo
          > pójścia na siłownię. Należałoby więc starszych ludzi zachęcać do wysiłku i używ
          > ania schodów, to dobre dla ich zdrowia - trenuje mięśnie nóg, serce, płuca, koo
          > rdynację

          widziałaś kiedyś seniora z miażdżycą, po zawale albo po porządnym covidzie? Teraz covid się na ogół przechodzi lżej (choć znajoma zmarła na to z rok temu), ale cztery lata temu to porządnie przeorało masę starszych ludzi w Polsce. Masy tych, którzy przeżyli, mają trwale uszkodzone płuca i mała saturację, nauka wchodzenia na czwarte piętro może im zająć długie miesiące i nigdy nie zakończyć się sukcesem. Tak, wiem, wchodzenie po schodach zmniejsza ryzyko zawału, ale zmniejsza, nie likwiduje. Nie chodzi o to jakie są benefity w prewencji chorób - można mieszkać na parterze i sobie dymać hobbystycznie na to czwarte piętro, zakazu nie ma, tylko co się dzieje jeśli jednak choroba i długa rekonwalescencja, która i tak nie zawsze doprowadzi do dawnej sprawności, wystąpi. wystąpi.
      • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:49
        Drobne problemy to pikuś, ale jak ktoś wymaga noszy i zaniesienia do karetki migusiem to dodatkowy czas zabiera.
        • geez_louise Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:56
          Nawet niekoniecznie migusiem. Ratownicy z kierowcami z transportowek całe dnie targają z wyższych pięter osoby, które inaczej nie dostaną się na badania czy do specjalisty. Pół biedy, jeśli pacjent siada i można go transportować na specjalnym krześle. Jak jest ciężki, leżący i trzeba go znieść wąską klatką schodową na noszach to jest koszmar.
          • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:33
            geez_louise napisała:

            > Nawet niekoniecznie migusiem. Ratownicy z kierowcami z transportowek całe dnie
            > targają z wyższych pięter osoby,


            OJP. Mowa jest o czwartym piętrze, a nie dziesiątym. To tylko dwa piętra i jedno wyżej niż drugie i trzecie. Ponieważ do sąsiada też przyjechało kiedyś pogotowie z noszami, to nie widzę w tym żadnego problemu. Ja w każdym razie po operacji kolana zeszłam i weszłam z kulami, dało się. Drugie czy trzecie piętro też by mnie nie zbawiło.
            • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 11:20
              snakelilith napisała:


              >Ponieważ do sąsiada też przyjechało kiedyś pogot
              > owie z noszami, to nie widzę w tym żadnego problemu.

              Ponieważ moja babcia nigdy nie uprawiała sportu ani nie stosowała żadnych diet a żyła w niezłym zdrowiu ponad 90 lat, to nie widzę powodu żeby biegać po schodach. To jest logika którą prezentujesz.
              • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 11:55
                tania.dorada napisał(a):

                <To jest logika którą prezentujesz.

                Nie. To nie jest logika, a absurdalna odpowiedź na absurdalny argument. Kogoś tu mocno pogięło. Czwarte piętro to nie dziesiąte, więc dla służb ratowniczych żadna wielka różnica do drugiego czy tam trzeciego. Poza tym jestem dosyć lekka, średnio sprawny mężczyzna zniesie mnie na rękach, jak sytuacja miałaby być aż tak tragiczna.
                Na przeciwko na moim piętrze mieszka też energiczna emerytka, wiek w okolicach 70 lat, śmiga codziennie rano po schodach, słyszę, bo lubi sobie trzasnąć drzwiami. Ma dwie dorosłe, odwiedzające je regularnie córki z małymi dziećmi. Wszyscy wchodzą po schodach. Babcia przedtem robi duże zakupy i też je sama jeszcze wnosi, ona, albo jej dochodzący kochanek, wiek mniej więcej ten sam. Więcej, ona ma w domu pianino. Nie wiem jak to wnieśli, ale widać są na to rozwiązania, nawet takie na czwarte piętro bez windy.
                A jak ktoś ma niedołężnych krewnych to przyjrzałbym się intensywnie ich trybowi życia, bo jaka to choroba zmusi mnie do rezygnacji z dnia na dzień ze schodów? Ja na kulach po operacji kolana już się podciągałam, a potem trenowałam nogę, by wrócić do sprawności. Mój teść ma od roku nowe biodro, rehabilitacja i też wchodzi. Lekarz doradził mu nawet nie rezygnować ze schodów, by utrzymać funkcję wszystkich mięśni.
                Cięższe zakupy można do tego zrobić sobie online i każdy kurier wniesie mi je na górę. Zresztą w starszym wieku dobrze jest codziennie wychodzić z domu, więc można codziennie przynieść sobie co małego. Nie trzeba robić zakupów spożywczych na cały miesiąc, jak robi zapracowana ematka.
                A ja zdarzy mi się coś strasznego, niezależnego ode mnie, przykuwającego mnie do łóżka, to zmienię mieszkanie. Mieszkam niedaleko uniwersytetu, jak nie sprzedam od razu, to wynajmę studentom bez żadnego problemu.
                • alicia033 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 12:11
                  snakelilith napisała:

                  > bo jaka to choroba zmusi mnie do rezygnacji z dnia na dzień ze schodów

                  padło już: np. udar. Jesteś pewna, że żadna bomba ci w mózgu nie tyka? Nie mówiąc o wypadkach. Jesteś też pewna, że żaden wypadek cię nie spotka? Że się sama nieszczęśliwie nie potkniesz? Nieszczęśliwie nie pośliżniesz? Opowiedz no nam, jakż to zapobiegasz takim zdarzeniom.

                  > Zresztą w starszym wieku dobrze jest codziennie wychodzić z domu,

                  no, tylko trzeba być w stanie wyjść.
                • nenia1 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 16:34
                  snakelilith napisała:


                  > Poza tym jestem dosyć lekka
                  > , średnio sprawny mężczyzna zniesie mnie na rękach, jak sytuacja miałaby być a
                  > ż tak tragiczna.

                  Gorzej jak ty będziesz musiała znosić mężczyznę...

                  >Nie wiem jak to wnieśli, ale widać są na to rozwiązania, n
                  > awet takie na czwarte piętro bez windy.

                  Tak, są rozwiązania ale one są po prostu trudniejsze technicznie, wymagają więcej wysiłku, pracy, często pieniędzy, rozumiesz? Za darmo nikt nie wniesie, a im trudniej wnieść tym drożej. Powinnaś zrozumieć wszak jesteś podobno miłośniczką wygody i liczenia każdego ojro.
                  I widzisz, tam gdzie windy schody też ludzie mają. Po schodach też mogą chodzić ale właśnie w różnych
                  przypadkach mają do wyboru windę. Ty nie masz wyboru - ot cała różnica i przyczyna dla której
                  jesteś tak aktywna w wątku - ty nie masz . A skoro nie masz to trzeba pleść, że bez windy musi być lepiej bo wyłącznie wyższe piętro bez windy zapewnia sprawność i zdrowie.
                • alicia033 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 18:22
                  snakelilith napisała:

                  > Poza tym jestem dosyć lekka,

                  z tymi swoimi 60+ to już w półciężką wpadasz.

                  > bo jaka to choroba zmusi mnie do rezygnacji z dnia na dzień ze schodów?

                  porażający brak wiedzy z kategorii "zdrowie" i wyobraźni

                  > Ja na kulach po operacji kolana już się podciągałam,

                  ale że na te czwarte piętro na tych kulach się podciągałaś? o_o.
    • ruscello Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:33
      Mieszkałam tak z rodzicami i rzeczywiście w liceum przeżyłam złamane kolano - gips, orteza. Unieruchomiona byłam przez ponad 6 tygodni. Na wizyty do lekarza częściowo zjeżdżałam na tyłku, wchodziłam na kilkanaście rat zamachując nogę na jakieś 90 stopni. Po tym uznałam, że nigdy więcej.

      A teraz choruje mój dziadek , który mieszka daleko. Nie daje rady wejść tyle pięter. Rodzice po niego jadą, wracają do miasta do lekarza i nie mogą dziadka przenocować jak dawniej ani nawet odpocząć, zjeść w domu przed podróżą, tylko od razu jadą do jego miejscowości. A sami nie młodnieją i te 8 godzin w samochodzie jednego dnia zaczyna im dokuczać. Na święta itp. też nie można już dziadków zaprosić do rodziców, bo nie są w stanie wejść. Od jakiegoś czasu szukają innego mieszkania, ale jest mało chętnych na 4 piętro.
    • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:34
      Ja mieszkam na czwartym piętrze. Nie widzę żadnego problemu. Lubię mieszkać na ostatnim piętrze, ale wyżej już nie, bo mam lekki lęk wysokości. Czwarte piętro jest ok. Brak windy jest ok, winda wydaje odgłosy, które by mi przeszkadzały. I tak, to jest trening, które ma się ot tak, mimochodem. Sprawdzałam na moim sportowym zegarku. Przy wniesieniu zakupów na czwarte piętro tętno podchodzi mi do 140-150. To mam codziennie i regularnie, co trenuje moje serce. Nawet w dniach kiedy nie chce mi się uprawiać sportu. Przeszłam też operację kolana, mam artrozę w stawach i uważam, że schody dobrze mi na to robią. Oszczędzanie się nie przynosi żadnej poprawy.
      Swoją drogą, moja 80 letnia mama też mieszka na czwartym piętrze bez windy. Jest sprawna, ma zdrowe serce, nie wiem czy to zasługa tego codziennego treningu, czy szczęście. Mam świadomość, że zawsze może się coś zdarzyć i trzeba będzie przenieść się niżej, ale ponieważ zawsze mieszkałam na czwartym wiem, że na tą wysokość narzekali już młodzi ludzi, komentarze typu "ojej, jak do was wysoko" słyszałam i słyszę regularnie od różnych grup wiekowych. Jeżeli więc już 40 latki marudzą że im za wysoko, to nie jest to sprawa 4 piętra i to raczej słabo rokuje na przyszłość.
      • asia.sthm Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:50
        Ja tylko jeszcze wspomnę o tym, że licho tylko czeka na śmiałe przechwałki jak to schody dobrze robià. Licho nie śpi 😆
        • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:26
          Nie bardzo wiem, jakie licho mi przepowiadasz. I nawet jak mnie spotka, to mieszkanie można zmienić, a co sobie do tej pory wytrenowałam to moje. I mam zamiar robić to jak najdłużej.
          • asia.sthm Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 17:18
            snakelilith napisała:

            > Nie bardzo wiem, jakie licho mi przepowiadasz. I nawet jak mnie spotka, to mies
            > zkanie można zmienić, a co sobie do tej pory wytrenowałam to moje. I mam zamiar
            > robić to jak najdłużej.

            Ja ci licha nie przepowiadam, licho sama przywołujesz swoim silnym przekonaniem o obecnej wyśmienitej kondycji fizycznej oraz pełnej kontroli nad okolicznościami. W sumie dobra to strategia ale zwodnicza taka pewność.

            Ja nie z tych kraczàcych, ale pokory nabrałam kiedy mi w zeszłym roku bliska osoba z dnia na dzień całkiem zniedołężniała.
            • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 23:04
              asia.sthm napisała:


              > Ja ci licha nie przepowiadam, licho sama przywołujesz swoim silnym przekonaniem
              > o obecnej wyśmienitej kondycji fizycznej oraz pełnej kontroli nad okoliczności
              > ami.

              Nie, to tak nie działa. Złego nie przyciąga się pozytywnym nastawieniem do życia. Jest nawet zupełnie odwrotnie. I nie mam "wyśmienitej" kondycji fizycznej. Mam może tylko ponadprzeciętną dla mojej grupy wiekowej, 55-60. Tylko ona nie spadła mi z nieba, a była efektem pragmatycznego radzenia sobie z różnymi fizycznymi problemami.
              Nie wyobrażam sobie też, jak można stać się z dnia na dzień zniedołężniałym, na coś takiego pracuje się zwykle całe życie, właśnie wygodnictwem i brakiem odpowiedniej aktywności ruchowej. Pełnej kontroli nie ma się nigdy, ale dużo można zrobić, by zachować sprawność jak najdłużej. Więc ty sobie pielęgnuj swoją pokorę, ja będę dalej biegać po schodach.
              • asia.sthm Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 04:17
                No dobrze, z grubej rury potrzebujesz przekaz: to nie pozytywnym nastawieniem do życia a arogancjà godnà narcyza.

                > Nie wyobrażam sobie też, jak można stać się > z dnia na dzień zniedołężniałym, na coś
                > takiego pracuje się zwykle całe życie, właśnie wygodnictwem...

                O stroke najwyraźniej nie słyszałaś więc nie wiesz, że może walnàć znienacka w tych dbajàcych o sprawność i kondycję też.

                Ty już tak brzmisz jak sekciara, która bez wahania rzuci choremu,, że sam sobie zawinił.

                Lataj po schodach, w schodach twoje ubezpieczenie na dożywotni wigor, lina ratunkowa 😅
                • snakelilith Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 10:55
                  asia.sthm napisała:

                  >
                  > Ty już tak brzmisz jak sekciara, która bez wahania rzuci choremu,, że sam sobie
                  > zawinił.

                  Ależ wmawiaj sobie dalej, że choroby cywilizacyjne, te, które są główną przyczyną unieruchomienia na starość, to spadają na człowieka jak grom z jasnego nieba i nie mamy na nie żadnego wpływu. To uspokaja wyrzuty sumienia z powodu lenistwa.
                  • ameliya_85 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 11:10
                    snakelilith napisała:

                    > Ależ wmawiaj sobie dalej, że choroby cywilizacyjne, te, które są główną przyczyną unieruchomienia na starość, to spadają na człowieka jak grom z jasnego nieba i nie mamy na nie żadnego wpływu. To uspokaja wyrzuty sumienia z powodu lenistwa.

                    Czyli jednak osoby ktore zachorowaly sa sobie winne ... odwazne slowa.
                  • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 11:19
                    snakelilith napisała:


                    > Ależ wmawiaj sobie dalej, że choroby cywilizacyjne, te, które są główną przycz
                    > yną unieruchomienia na starość, to spadają na człowieka jak grom z jasnego nieb
                    > a i nie mamy na nie żadnego wpływu.

                    ale nie jedyną! Pomijam już to, że jeszcze jest genetyka i tryb życia może te choroby opóźnić czy ograniczyć ale niekoniecznie zlikwidować, to przecież unieruchomionym można być z dzięsiątków różnych powodów.
                  • iwles Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 11:34
                    snakelilith napisała:

                    > Ależ wmawiaj sobie dalej, że choroby cywilizacyjne, te, które są główną przycz
                    > yną unieruchomienia na starość, to spadają na człowieka jak grom z jasnego nieb
                    > a i nie mamy na nie żadnego wpływu. To uspokaja wyrzuty sumienia z powodu lenis
                    > twa.


                    A ty wmawiaj sobie dalej, że silną wolą nie dopuścisz do siebie żadnych chorób.
                    Powodzenia.
              • tania.dorada Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 09:53
                snakelilith napisała:


                > Nie wyobrażam sobie też, jak można stać się z dnia na dzień zniedołężniałym

                big_grin
                • kira_03 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 10:11
                  Tak poczytuję snake i od jakiegoś czasu robię coraz większe oczy. Ona musi sobie coś kompensować.
                  • asia.sthm Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 12:41
                    kira_03 napisała:

                    > Tak poczytuję snake i od jakiegoś czasu robię coraz większe oczy. Ona musi sobi
                    > e coś kompensować.

                    Oczywiście, taka arogancja nie bierze się z pozytywnego podejścia do życia. I wyśmiewanie pokory w obliczu nagle spadajàcych nieszczęść to już wisienka na torcie.
                    • wapaha Re: Czwarte piętro bez windy 09.12.24, 21:44
                      asia.sthm napisała:

                      > kira_03 napisała:
                      >
                      > > Tak poczytuję snake i od jakiegoś czasu robię coraz większe oczy. Ona mus
                      > i sobi
                      > > e coś kompensować.
                      >
                      > Oczywiście, taka arogancja nie bierze się z pozytywnego podejścia do życia. I w
                      > yśmiewanie pokory w obliczu nagle spadajàcych nieszczęść to już wisienka na tor
                      > cie.
                      >
                      >
                      rozpatrując znaczeniowo
                      Przymiotnik niedołężny jest najczęściej używany w odniesieniu do osób starszych, których ciała nie pracują już tak dobrze, jak kiedyś — w tym słowie kryje się implikacja starości.

                      w tym kontekście nie można stać się niedołężnym nagle ( niesprawnym już tak)
              • lauren6 Re: Czwarte piętro bez windy 07.12.24, 16:07
                snakelilith napisała:

                > Nie wyobrażam sobie też, jak można stać się z dnia na dzień zniedołężniałym

                To kara boska za mieszkanie poniżej 4 piętra!
    • kropkacom Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:45
      Bardzo niepraktyczne. Z wielu powodów. Oczywiscie z koniecznością się nie dyskutuje. Jak nie ma konieczności to każdy wybierze inną opcję. Z windą lub niższe piętro.
    • bywalec.hoteli Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:47
      A jednej strony plusy zdrowotne typu regularny ruch (miałem koleżankę na studiach, która w wieżowcu uczelni zawsze wchodziła po schodach, mówiąc, że dla zdrowia), z drugiej strony utrudnienia transportowe i kłopoty na starość.
      Moim zdaniem spółdzielnie mieszkaniowe powinny budować zewnętrzne windy w blokach gdzie są 4 piętra bez windy. Z jakiegoś programu eko-sreko.
      • kropkacom Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 14:52
        Regularny ruch tylko jak się ma aktywność i zdrowie. W innym przypadku to duża przeszkoda właśnie aby się ruszać.
        • bywalec.hoteli Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 16:09
          No właśnie dlatego powinni budować windy dla tych dla których to przeszkoda.

          Ale z bloków pamiętam młodych 20-30 latków, którym było za ciężko przejść 100m z parkingu i musieli parkować zaraz pod klatką schodową, na pewno dla nich by sie przydały takie spacery po schodach codzienne
    • smoczy_plomien Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:03
      Serio?
      - zakupy (wnieś sobie 3x5l wody)
      - bagaże
      - bobas do wniesienia lub drepczący maluch wchodzący godzinę
      - nikt nie chce mieszkać na 4. piętrze, więc głównie takie mieszkania idą pod najem - brak stałych sąsiadów
      - jak czegoś zapomnisz i musisz się wrócić na górę, to jesteś spocona jeszcze zanim wyjdziesz na dwór
      - masakra logistyczna, jeśli ktoś jest chory lub ma złamaną nogę, szczególnie jeśli to nie jest małe dziecko i trzeba taką osobę wnosić
      - nie mówiąc o trwałym kalectwie
      - po 60tce i tak trzeba będzie się wyprowadzić, bo coraz ciężej wchodzić
      - starszy człowiek nigdy nie przyjdzie do ciebie w odwiedziny
      • hanusinamama Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:38
        Zależy gdzie. Kuzynka mieszkanie na 4 piętrze spedała w 2 dni. Ale na tym osiedlu masa ludzi chce mieszkać
        • wapaha Re: Czwarte piętro bez windy 09.12.24, 21:48
          hanusinamama napisała:

          > Zależy gdzie. Kuzynka mieszkanie na 4 piętrze spedała w 2 dni. Ale na tym osied
          > lu masa ludzi chce mieszkać
          >
          a myślisz, że gdzie indziej ostatnie pietra zieją pustkami suspicious ?
          nie ma pustych mieszkań na 4 piętrze, nie ma tanich mieszkań na 4 piętrze -za to w blokach są zazwyczaj wózkownie/piwnice ( wózków targać nie trzeba) a zamiast targać 5baniaki ( targałam wiem co to za ból tongue_out ) można pić wodę z kranu/z filtrem , powypadkowo - każde schody i bariery architektoniczne są dramatem- i na 1 i 2 i 3 piętrze, a nawet jesli w bloku jest wina-to wciąż pozostaje dostanie sie na parter
          • chatgris01 Re: Czwarte piętro bez windy 09.12.24, 21:58
            W moim bloku winda jest na poziomie ziemi (oraz garaży, mieszkania są wyżej).
          • is-laura Re: Czwarte piętro bez windy 09.12.24, 22:05
            W nowym budownictwie winda jest na poziomie ziemi. Mieszkam w takim bloku, w którym nie ma żadnych progów przy wejściu do bloku oraz do windy, można wjechać windą z wózkiem a jedyny próg to ten przy wejściu do własnego mieszkania
            • andace Re: Czwarte piętro bez windy 10.12.24, 06:53
              Dokładnie, w nowych blokach winda jest na poziomie parteru bez dodatkowych schodów, do tego dostępne są windy bezpośrednio z garażu i też bez dodatkowych przeszkód. Są w standardzie podjazdy dla wózków i szerokie drzwi, takie są moje obserwacje bloków wybudowanych w ciągu ostatnich 20-25 lat.
          • nenia1 Re: Czwarte piętro bez windy 10.12.24, 12:54
            wapaha napisała:

            > nie ma pustych mieszkań na 4 piętrze, nie ma tanich mieszkań na 4 piętrze

            przede wszystkim w PL mamy deficyt mieszkań szacowany na poziomie 1,5 mln.
            Na Śląsku masz całe dzielnice starych familoków i też nie są puste.

            Średni wiek samochodu w PL to 18 lat - można oczywiście wywieść z tego wniosek
            że Polacy kochają stare samochody i dlatego sprzedają się na pniu.
            • andace Re: Czwarte piętro bez windy 10.12.24, 13:42
              Mieszkanie na 4 piętrze bez windy jest trudniejsze do wynajęcia i cena jest z zasady niższa niż takiego na 2 piętrze.
              • laura.palmer Re: Czwarte piętro bez windy 10.12.24, 15:25
                Zależy od lokalizacji i samego mieszkania.
    • nenia1 Re: Czwarte piętro bez windy 06.12.24, 15:08
      00zxc00 napisał(a):

      > Z czego to wynika?

      z tego, że masz wybór i więcej opcji w razie czego. Sama mieszkam na 4, ostatnim piętrze, bo lubię mieszkać wyżej poza tym w budynku lokale na ostatnim piętrze miały wyższą wysokość, a ja lubię wysokie mieszkania. Jednak mamy windę. I mam po prostu wybór. Najczęściej idę w górę pieszo, bo lubię ruch. Ale zazwyczaj nie schodzę, bo to niezdrowe dla kolan. A jak coś się dzieje to korzystamy z windy. To po prostu wygodne, czasem niezbędne. Np. dla mojego taty, dla którego schody stanowią problem po operacjach jakie przeszedł. W zeszłym roku, w górach, partner miał wypadek, złamał nogę - nie wyobrażam sobie kuśtykania o kulach z 4 piętra. Dołóż do tego cięższe zakupy, remonty, dostawców z paczkami, walizki na wyjazdy/wakacje, czy chociażby rowery albo hulajnogi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka