Dodaj do ulubionych

Koty dalej choruja

11.12.24, 11:34
Powoli jestem u kresu wytrzymałości.Ciagle chodzę po weterynarza u,już nie mam sił.Od 3 miesięcy leczę kociaka.Kupa badań,kupa leków,diagnoz milion.,karm co chwilę zmiany..dopiero gdy zachorował drugi kot dowiedziałam się,od czego choruje kociak.Odv rujacych kwiatkow.I tak,kociak chory,drugi kot wymioty,krew w kale...biegnę do weta,podaje leki,nie pomaga.Znow o 21ej w poniedziałek wymioty i krew w kale.Wiec biegnę na nocny dyżur do weta,znów daje leki.Mial dać przeciwwymiotne i przeciwwymiotne a daje antybiotyk.Nie pomaga,kot wymiotuje,chodzi podkulony.Mijaja dwa dni,przechodzi mu.Po czym kociak,jak już wychodziliśmy powoli z jego choroby,to dziś rano znów. leży cały czas,wstaje tylko,by napić się wody,dużo pije...nie je a wczoraj było dobrze.Bawilismy się,jadł,pił a dziś ...Mam dość...Jak komuś się zwierzam,to słyszę słowa :"ja też mam dość ,co znowu z nimi?biegasz jak popieprzona po tych wetach,.."
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:46
      Zrobił ktos im test na panleukopenię, clostridium, giardię i tritrichomonas foetus?
      • siedemkropek82 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:50
        Tak,wszystko,co wymieniłas.Jestesmy u 3go weterynarza i ona nas prowadzi.Bo tamci ciągnęli kasę a efektów brak.
    • yenna_m Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:47
      Tulę. I wspólczuję przezyć oraz stresu.
    • berdebul Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:51
      Wywal kwiaty, nie upilnujesz inaczej.
      Jak dużo pije to warto zbadać cukier i nerki.
      • berdebul Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:54
        Podawanie w kółko antybiotyków, bez diagnozy, w ciemno, w dodatku zamiast środków na wymioty prowadzi tylko do wyjaławiania flory bakteryjnej i grozi wyhodowaniem odpornych na wszystko bakterii.
        Idź z nimi do gastrologa, a przynajmniej dobrego internisty. Weź całość historii leczenia od wszystkich wetów.
    • szarmszejk123 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:54
      Kurna, wywal te cholerne kwiaty zanim pomordujesz te biedne koty, no ludzie.
      • eglantine Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:58
        Też mi się cisną same nieparlamentarne słowa na klawiaturę, wrr.
        Mam nadzieję, że trollujesz, bo to się w głowie nie mieści.
      • ichi51e Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 15:59
        No właśnie niebrozumiem dlaczego te kwiaty ciągle tam są O_O od razu napisz na śmieciarkę ludzie wezmą z pocałowaniem ręki. Zamiast daj kocioprzyjazne paprotki, owies, kocimiętkę skoro lubią…
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 13:58
      Od jakich kwiatków i skąd teraz wiesz, że to od kwiatków?
      • siedemkropek82 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 14:18
        Od skrzydło kwiatu ,kaktusa.Dowiedziakam się jak drugi kot się zatul i podobne objawy.U niego iść z kaktusowatych był w kale.Wszystkie kwiatki oddałam od razu.
        • siedemkropek82 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 14:20
          Krew u kociaka była robiona tydzień temu i było dobrze.Wczoraj też jadł,pił,bawiliśmy się.Dzis rano już tylko spał,pił ale już nie zjadł nic.A drugi kot chodzi skulony po domu-po wymiotach i krwi w kale ale je,pije
          • yenna_m Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 14:36
            Niedobrze to wygląda. Jeśli maly tylko spi i pije, to wet na cito sad
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 14:36
            Może jeszcze zdążył zjeść, zanim oddałaś kwiatki?
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 14:35
          Kwiatki i koty to zwykle złe połączenie.
          Ale skoro kwiatków już nie ma, to dlaczego mały znowu chory?
          • siedemkropek82 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 15:37
            Dalej wychodzimy z leczenia jelit,kupki z paskami krwi.Je,już je.Teraz byłam w domu i apetyt wrócił.
        • ichi51e Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 16:01
          Współczuję dobrze że się pozbyłaś. Niestety jeśli podgryzał dłużej to trochę potrwa zanim organizm pozbędzie się toksyn. Może też doszło do poważniejszych uszkodzeń trzeba szukać
          Najważniejsze że masz podejrzanego i truciciela się pozbyłaś -to połowa sukcesu
    • nenia1 Re: Koty dalej choruja 11.12.24, 15:51
      kurcze, ale to nie widziałaś, że kwiaty mają liście nagryzione? W wymiotach nic nie było widać? Skrzydłokwiat to przy kotach zakazany kwiat. Dobrze, że leczysz, rozumiem że nie specjalnie to zrobiłaś, ale mimo to poczułam teraz złość. Oby ten maluch z tego wyszedł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka