Pamiętacie "28 dni później"? I muzykę?
I jak Cilian Murphy zakrwawiony się pojawił i przez chwilę nie było wiadomo...? To była jego trampolina ku sławie.
"28 tygodni później" było takie sobie i w sumie nie pamiętam filmu.
A teraz będzie "28 lat później". I jest trailer. Zrobić to tak, żeby ludzie oglądali po kilka razy to jest naprawdę mistrzostwo.