Dodaj do ulubionych

Samotne kobiety

25.09.25, 19:07
Czy samotne kobiety, które same wybrały samotność są szczęśliwe?
Obserwuj wątek
    • zerlinda Re: Samotne kobiety 25.09.25, 19:11
      Jedne są a inne nie są. Tak jak te w związkach, z dziećmi i bezdzietne.
      • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 25.09.25, 19:20
        zerlinda napisała:
        > Jedne są a inne nie są. Tak jak te w związkach, z dziećmi i bezdzietne.

        Ale te w związkach mogą na kogoś zrzucić winę, jeśli są nieszczęśliwe.
        A te wybierające samotność z własnej woli, nie mogą mieć do nikogo pretensji.
        • marta.graca Re: Samotne kobiety 25.09.25, 19:44
          Ale samo bycie/niebycie w związku nie powoduje, że jest się szczęśliwym albo nie.
          • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:14
            marta.graca napisała:
            > Ale samo bycie/niebycie w związku nie powoduje, że jest się szczęśliwym albo ni
            > e.
            >

            No oczywiście.
            Ale bycie/niebycie w związku może być przyczyną szczęśliwości/nieszczęśliwości.
            • marta.graca Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:29
              A skąd wiadomo, że jest się szczęśliwym akurat z tego powodu?
              • baenzai Re: Samotne kobiety 25.09.25, 21:04
                marta.graca napisała:

                > A skąd wiadomo, że jest się szczęśliwym akurat z tego powodu?
                >

                Sporo osób ma jednak jakieś tam porównanie i widzą, że w związku żyło im się lepiej (albo gorzej).
                • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:22
                  Jezeli w ziwązku im się zyło lepiej tylko dlatego ze ten związek był to z głową jest mocno nie halo.
                • marta.graca Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:24
                  Ale na poczucie szczęścia składa się wiele elementów, nie tylko związek.
                  • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:36
                    Dodam że jeżeli tylko na związek się liczy w tym temacie to zalicza się mocne rozczarowanie...
        • zerlinda Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:29
          Ale tw w związkach tak wybrały, więc na kogo mają zrzucać winę? Zawsze to jest wybór danej osoby. I nie może winy na nikogo zrzucać. Chyba, że to toksyczna osoba, byłam świadkiem, jak wredna dla męża i dzieci narcyzka wykrzyczała, że mogła nie brac ślubu i nie mieć dzieci, to by obecnie spacerowała sobie po mieście. Akurat
        • heca007 Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:58
          Ale o co ci chodzi? Jak wybrały dobrowolnie to nie mają do nikogo pretensji. Jak chciały być w związku a nie wyszło to pewnie mają jakiś żal w sobie. Przecież to proste. Ja na przykład nigdy nie chciałam skakać ze spadochronem. I jakby mi ktoś kazał to byłabym głęboko nieszczęśliwa tongue_out A są tacy co marzyli, chcieli ale się nie udało i żałują tongue_out
          • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:23
            Ale czemu mają mieć żal w sobie? Chciałam wiele rzeczy, któe nie wypaliły i nie mam żalu w sobie.
            Szczęście to jest stan chwilowy a nie stały
            • heca007 Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:55
              Znam po prostu osoby, które mają w sobie ten żal. I to nim mówią.
            • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:51
              hanusinamama napisała:

              > Ale czemu mają mieć żal w sobie?

              Bo to jest ludzkie. Można nad tym pracować, czasami się udaje, a czasami się udaje, że się udało.

              Chciałam wiele rzeczy, któe nie wypaliły i nie
              > mam żalu w sobie.

              Ty jesteś wyjątkowa pod każdym względem.
              • hanusinamama Re: Samotne kobiety 06.10.25, 10:32
                Nie, nie jestem
                Masz żal w sobie za wszystkim czego chciałaś ale nie wyszło?
                NO chyba, ze to ty jesteś wyjatkowa i wszystko ci wychodzi.
            • milla7605 Re: Samotne kobiety 09.10.25, 14:30
              Bo są w życiu różne rzeczy, które mogą nie udać się. Jednak potrzeba doświadczenia macierzyństwa, posiadania rodziny jest czymś bardzo naturalnym, niejako wpisanym w człowieka. Oczywiście są wyjątki .
              Ja nie jestem tym wyjątkiem dlatego tak po ludzku żal mi, że nie doświadczyłam macierzyństwa, nie zostanę babcią.
    • jakornelia12345 Re: Samotne kobiety 25.09.25, 19:15
      A pytasz, bo???
      • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 25.09.25, 19:21
        jakornelia12345 napisała:
        > A pytasz, bo???

        Bo mnie to ciekawi.
        Jesteś samotną kobietą?
        • jakornelia12345 Re: Samotne kobiety 25.09.25, 19:29
          Dalibóg, nie.
          Ale mnie też twoje pytanie ciekawi.
    • okruchlodu Re: Samotne kobiety 25.09.25, 19:54
      Samotne, bezdzietne kobiety statystycznie żyją dłużej, cieszą się lepszym zdrowiem i większym poczuciem szczęścia, częściej odnoszą sukcesy zawodowe i rzadziej zapadają na depresję niż kobiety zamężne i posiadające dzieci. Mają też niższe ryzyko samobójstwa, bycia ofiarą zabójstwa czy nawet śmierci w wypadku samochodowym. Co ciekawe, w przypadku mężczyzn obserwuje się odwrotną zależność.

      youtube.com/shorts/6vkUS31eGDA?si=LXXxpEBxSHmpHYgL
      • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:12
        okruchlodu napisała:
        > youtube.com/shorts/6vkUS31eGDA?si=LXXxpEBxSHmpHYgL

        Każda się może nagrać i opowiadać głupoty.
        • tiarav Re: Samotne kobiety 25.09.25, 23:38
          Ale to zostało już wielokrotnie zbadane i opisane - czynnikiem, który skraca życie kobiet i zmniejsza zadowolenie z życia jest zamążpójście, a wydłuża życie mężczyzn i ich zadowolenie - ożenek 🤷🏻‍♀️
          To nie głupoty. To rzeczywistość opisana statystyką.
          • baenzai Re: Samotne kobiety 26.09.25, 00:25
            tiarav napisała:

            > Ale to zostało już wielokrotnie zbadane i opisane - czynnikiem, który skraca ży
            > cie kobiet i zmniejsza zadowolenie z życia jest zamążpójście, a wydłuża życie m
            > ężczyzn i ich zadowolenie - ożenek 🤷🏻‍♀️
            > To nie głupoty. To rzeczywistość opisana statystyką.

            Tylko tylko, że singielki 75+ to raczej grupa dość specyficzna.

            W dawnych czasach z zamążpójścia rezygnowały nieliczne kobiety i to zazwyczaj te robiące mniejszą lub większą karierę zawodową (co zazwyczaj wiązało się z lepszymi genami i większą dbałością o siebie). Tymczasem w grupie mężatek był cały przekrój społeczeństwa od sportsmenek i profesorek poprzez zwykłe robotnice po menelki i narkomanki.

            W takim układzie nie ma za bardzo sensu porównywanie średniej długości życia.

            Poza tym powstaje pytanie czy w tego typu badaniach kluczowy powinien być fakt wzięcia ślubu czy raczej po prostu bycia w stałych związkach. Coco Chanel i Kuba Wojewódzki nigdy nie wzięli ślubu ale jednak pozostawali w dłuższych relacjach, zatem to są zupelnie inne przypadki niż (powiedzmy) Jarosław Kaczyński i Krystyna Pawłowicz.
            • tiarav Re: Samotne kobiety 26.09.25, 08:44
              Przyznam sie, ze troche sobie poczytalam wczoraj i jak to bywa z wieloma badaniami, sama krotka chwytliwa konkluzja to za malo. To, o czym piszesz - dobor proby, definicja singielstwa...
              W sumie ciekawie podsumowuje to ten artykul:
              krytykapolityczna.pl/swiat/najszczesliwsze-sa-bezdzietne-singielki/

              I cos z czym zgadzam sie calym sercem:
              Nie oznacza to jednak, że bez względu na własne potrzeby i pragnienia powinnyśmy pójść za radą Dolana, który mówi: „Jeśli jesteś mężczyzną, weź ślub. Jeśli jesteś kobietą, odpuść”. Tym bardziej nie ufajmy udającym uniwersalne hasłom publikowanym w mediach. Małżeństwo i macierzyństwo to nie recepta na szczęście czy nieszczęście. Jest nią za to życie w zgodzie z sobą i podejmowanie decyzji na podstawie własnej woli, a nie zewnętrznych oczekiwań.
          • homohominilupus Re: Samotne kobiety 26.09.25, 12:35
            tiarav napisała:

            > Ale to zostało już wielokrotnie zbadane i opisane - czynnikiem, który skraca ży
            > cie kobiet i zmniejsza zadowolenie z życia jest zamążpójście, a wydłuża życie m
            > ężczyzn i ich zadowolenie - ożenek 🤷🏻‍♀️
            > To nie głupoty. To rzeczywistość opisana statystyką.


            Jest nawet taki mem
            • homohominilupus Re: Samotne kobiety 26.09.25, 12:36
              Cholera, tylko na odwrót.
              To chyba Riki jest twórcą
          • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 19:04
            Jakie wielokrotnie? O czym ty bredzisz? Po pierwsze była tylko książka "Happy Ever After" Paula Dolana. I pamiętaj że książka to nie artykuł w Science czy Nature. Nikt tego nie recenzuje. Po drugie - nawet on sam nie twierdził że małżeństwo skraca życie mężatkom tylko że są one mniej szczęśliwe niż singielki. A to zasadnicza różnica. Po trzecie sam autor został został porządnie za to skrytykowany pod kątem merytorycznym Mamy więc taką sytuację jak z samcem alfa...
        • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:16
          Aha..odpowiedz nie pasuje ci do tezy?
          Skoro zadajesz tak durne pytanie to znaczy ze ewidentnie zazdrościsz samotnym kobietom
      • baenzai Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:25
        Średniej długości życia nie ma za bardzo sensu porównywać, bo pewnie jakieś 95% kobiet urodzonych w latach 30-tych i 40-tych wchodziło w długoletnie związki.

        W sumie to podobnie jest z tym zdrowiem, które najczęściej zaczyna szwankować tak po 50-tym roku życia a w tej grupie wiekowej również długoletnich singielek za dużo nie ma.
      • boogiecat Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:35
        okruchlodu napisała:

        > Samotne, bezdzietne kobiety statystycznie żyją dłużej, cieszą się lepszym zdrow
        > iem i większym poczuciem szczęścia, (...)
        Co ciekawe, w przypadku mężczyzn obserwuje się odwrotną zależność.

        Przeciez to dlatego Januszek wypytuje, po prostu chce wiedziec czy kolezanki tez tak maja jak on.

      • engine8t Re: Samotne kobiety 26.09.25, 02:13
        Stwierdzenie jest nadmiernym uproszczeniem i jest fałszywe w kilku kluczowych aspektach. Podczas gdy niektóre badania pokazują korzyści dla nigdy niezamężnych, bezdzietnych kobiet w określonych obszarach, zwłaszcza w porównaniach, które nie uwzględniają czynników zakłócających, takich jak dochód, inne badania wykazują inne wyniki. Twierdzenia dotyczące ryzyka samobójstwa, zabójstwa i wypadków samochodowych są w dużej mierze sprzeczne z dowodami wskazującymi, że małżeństwo zapewnia efekt ochronny dla obu płci. Pogląd, że małżeństwo jest szkodliwe dla kobiet, a korzystne dla mężczyzn, nie jest w pełni popierany, a niektóre ostatnie badania wskazują, że zamężne matki są najszczęśliwszą grupą kobiet. Takie stwierdzenie jest nadmiernym uproszczeniem i jest fałszywe w kilku kluczowych aspektach. Podczas gdy niektóre badania pokazują korzyści dla nigdy niezamężnych, bezdzietnych kobiet w określonych obszarach, zwłaszcza w porównaniach, które nie uwzględniają czynników zakłócających, takich jak dochód, inne badania wykazują inne wyniki. Twierdzenia dotyczące ryzyka samobójstwa, zabójstwa i wypadków samochodowych są w dużej mierze sprzeczne z dowodami wskazującymi, że małżeństwo zapewnia efekt ochronny dla obu płci. Pogląd, że małżeństwo jest szkodliwe dla kobiet, a korzystne dla mężczyzn, nie jest w pełni popierany, a niektóre ostatnie badania wskazują, że zamężne matki są najszczęśliwszą grupą kobiet"

        ifstudies.org/press-release/married-moms-twice-as-likely-to-be-very-happy-than-single-or-childless-women
      • maly_fiolek Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:17
        Ale to jest korelacja związana z preferencjami kobiet, statystycznie kobieta bardziej woli być sama niż z byle kim ( to cytat z forumek). Mężczyźni są mniej wybredni. To widać w statystykach, to bogate, dobrze wykształcone kobiety w większych miastach są częściej singielkami, a singlami biedniejsi, gorzej wykształceni mężczyźni z miasteczek i wsi. Chociaż te chłopaki też chcieliby się z kimś związać.

        Jakie to ma implikacje? Ano takie że lepiej usytuowani - bogatsi, mądrzejsi, lepiej wykształceni lepiej zarabia, mają dostęp do lepszych usług medycznych, cieszą się większym szacunkiem - niezależnie od płci. I dlatego lepiej usytuowani mężczyźni (częściej w związkach) i lepiej usytuowane kobiety ( częściej singielki) żyją dłużej, mniej chorują, mają lepszą sytuację.
      • milla7605 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 18:45
        Jestem samotna, bezdzietna i nie jestem szczęśliwa. Nie jestem zdrowsze od koleżanek w związkach, mających dzieci, wnuki.
        Nie zrobiłam też kariery.
        • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 18:56
          milla7605 napisała:

          > Jestem samotna, bezdzietna i nie jestem szczęśliwa. Nie jestem zdrowsze od kole
          > żanek w związkach, mających dzieci, wnuki.
          > Nie zrobiłam też kariery.

          Problem polega na tym, że nigdy nie będziesz mieć porównania co by było, gdybyś wybrała inną drogę. Może byłoby lepiej a może jeszcze gorzej?
          • evee1 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 12:29
            Ale może jej jest po prostu źle w samotności. Myślisz, że jak będzie się pocieszać, że nie jest w toksycznym związku, to będzie jej od tego lepiej?
            • milla7605 Re: Samotne kobiety 04.10.25, 12:06
              Dokładnie, to jest marne pocieszanie.
              Źle mi z tym ,że nie zrealizowałam się jako matka, nie doświadczyłam macierzyństwa, nie mam szansy na wnuki i nie ma już odwrotu od tego. Czuję, że zmarnowałam swoje życie.
              • marta.graca Re: Samotne kobiety 04.10.25, 12:09
                Nie ma co rozkminiać, co by było gdyby. Myślałaś o terapii?
                • baenzai Re: Samotne kobiety 04.10.25, 12:18
                  marta.graca napisała:

                  > Nie ma co rozkminiać, co by było gdyby. Myślałaś o terapii?
                  >

                  No i co ten terapeuta jej powie? Że musi jakoś z tym żyć i skupić się na innych rzeczach? Na forum napiszą jej to samo a przynajmniej zaoszczędzi pieniądze.
                  • milla7605 Re: Samotne kobiety 04.10.25, 16:16
                    Dokładnie. Tyle to ja wiem, że jakoś trzeba żyć. No właśnie jakoś. Poczucie pustki, beznadziei to coś czego trudno się pozbyć. I będzie mi towarzyszyć do końca. Z wieloma brakami można sobie jakoś poradzić. Ale nie z brakiem dziecka, rodziny.
                    • marta.graca Re: Samotne kobiety 04.10.25, 16:23
                      Ja też nie mam dziecka i mieć nie będę. Mam koleżanki singielki. Nie powiedziałabym, że im ( i mnie) czegoś brakuje.
                      • baenzai Re: Samotne kobiety 04.10.25, 16:43
                        marta.graca napisała:

                        > Ja też nie mam dziecka i mieć nie będę. Mam koleżanki singielki. Nie powiedział
                        > abym, że im ( i mnie) czegoś brakuje.
                        >

                        Ale chciałaś mieć? Bo jak nie to jesteś zupełnie innym przypadkiem niż przedmówczyni.
                      • milla7605 Re: Samotne kobiety 04.10.25, 17:01
                        Ale nie wiem czy Ty i Twoje koleżanki chciałyście mieć dziecko, jak silne były wasze pragnienia. Znam kobiety bezdzietne które nie chciały mieć dzieci i one są szczęśliwe.
                        Ja nawet nie znajdę sobie partnera, bo większość facetów w moim wieku ma dzieci. Nie umiałabym być w związku z kimś kto spełnił się w rodzicielstwie....jeszcze bardziej by mi to przypominało o moim niespełnieniu.
                        Tak samo denerwują mnie w pracy koleżanki gadające o swoich dzieciach, albo rozpływające się nad zdjęciami wnuków...
                        • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 04.10.25, 17:46
                          Tyle kobiet chodzi po ulicach z bezdzietnymi partnerami... Więc nie zwalaj na statystykę. To tylko i wyłącznie twoja wina i twojej mizogini. A tak na serio - pełno jest bezdzietnych facetów. Sam jestem dowodem.
                          A teraz na serio. Bycie w związku z kimś kto ma dziecko to może nie zawsze ale często problemy. Mam kilka przyjaciółek które są z dzieciatymi chłopami i to jest jazda bez trzymanki. Ponieważ oni nie rozwiedli się z dziećmi to mają ciągły kontakt z byłą. A to oznacza wieczny konflikt. Łącznie z tym że była wjeżdża jedej z nich do biura i oskarża ją o prostytucję na podstawie zdjęć z insta.
                          • milla7605 Re: Samotne kobiety 04.10.25, 18:01
                            Na portalach randkowych facetów ok.50 tki bezdzietnych jest naprawdę mało. W realu w moim otoczeniu sami żonaci więc pozostają portale randkowe.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 04.10.25, 22:09
                            W cywilizowanych kręgach nikt nie robi takich jazd.
                            Mój bezdzietny partner jest ze mną osiem lat i nie żałuje. Jazd nie odnotowano. Z córą ma fajną sztamę.
                    • okruchlodu Re: Samotne kobiety 04.10.25, 23:03
                      milla7605 napisała:

                      > Dokładnie. Tyle to ja wiem, że jakoś trzeba żyć. No właśnie jakoś. Poczucie pus
                      > tki, beznadziei to coś czego trudno się pozbyć. I będzie mi towarzyszyć do końc
                      > a. Z wieloma brakami można sobie jakoś poradzić. Ale nie z brakiem dziecka, rod
                      > ziny.

                      Nie musisz mieć dziecka biologicznego, żeby być matką/mieć rodzinę. Możesz dziecko adoptować lub poszukać partnera, który ma dzieci.

                      Poczytaj historię Renaty Przemyk.
                      • milla7605 Re: Samotne kobiety 04.10.25, 23:26
                        Adopcja nie jest dla każdego.
                        Pisałam, że nie byłabym wstanie zaakceptować faceta z dzieckiem, bo zazdroscilabym mu ,że doświadcza rodzicielstwa, że jest to jego biologiczne dziecko. Poza tym dzieci są zazwyczaj przy matce. A i facet w moim wieku ma zazwyczaj odchowane dzieci.
                        • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 05.10.25, 01:02
                          Żebyś się nie zdziwiła. Sporo kobiet między 40 a 50 ma dzieci kilkuletnie. Bo czekały aż w końcu robiły dziecko z byle kim byle przed czterdziestką. I nie pykło. I podobnie jest z mężczyznami.
                          • milla7605 Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:43
                            To nie zmienia faktu, że to nie są moje dzieci, mają swoich rodziców.
                        • marta.graca Re: Samotne kobiety 05.10.25, 07:38
                          A ile teraz masz lat? Może nie jest jeszcze za późno?
                          • milla7605 Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:39
                            Jest już za późno....
                    • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:52
                      milla7605 napisała:

                      > Dokładnie. Tyle to ja wiem, że jakoś trzeba żyć. No właśnie jakoś. Poczucie pus
                      > tki, beznadziei to coś czego trudno się pozbyć. I będzie mi towarzyszyć do końc
                      > a. Z wieloma brakami można sobie jakoś poradzić. Ale nie z brakiem dziecka, rod
                      > ziny.

                      Życzę Ci żebyś zapełniła czymś pustkę, chociaż częściowo
    • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:17
      Jak same wybrały swój stan to znaczy że tego chcą i są z tym szczęśliwe.
      • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:22
        eagle.eagle napisała:
        > Jak same wybrały swój stan to znaczy że tego chcą i są z tym szczęśliwe.

        Nie ma nieszczęśliwych, samotnych kobiet?
        Samotnych z własnego wyboru.
        • zerlinda Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:30
          Są. Są też nieszczęśliwe matki, które chciały dziecka.
          • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:08
            Tylko że samotność, praktycznie z dnia na dzień, można zmienić. Jeżeli chodzi o dziecko, dzieci to już nie jest takie łatwe. Trudno się wycofać z tej decyzji.
            • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:10
              No może siostrom zakonnym trudniej jest zmienić swoją decyzję o samotności, ale nie jest to niemożliwe.
        • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:05
          Jak ktoś wybiera że będzie samotny to dlaczego ma być nieszczęśliwy z własnego wyboru ?
        • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:16
          Są tak samo jak są nieszczęsliwe w związkach
          • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:18
            hanusinamama napisała:

            > Są tak samo jak są nieszczęsliwe w związkach
            >

            To dlaczego dalej chcą być same ?
            • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:21
              Bo im to pasuje. Poza tym skąd pomysł że są same?
              Masz tylko chłopa w otoczeniu?
              Nie masz znajomych, przyjaciół rodziny?
              • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:30
                Jak się ma :
                "> Są tak samo jak są nieszczęsliwe w związkach
                >"

                do :

                > Bo im to pasuje. Poza tym skąd pomysł że są same?
                > Masz tylko chłopa w otoczeniu?
                > Nie masz znajomych, przyjaciół rodziny?
                >

                Chyba że jesteś z tych osób które przez większość część życia odczuwa skrzywdzenie i jest to dla ciebie stan "normalny".

                Dla mnie stanem normalnym jest spokój ducha, szczęście - nie zależnie czy jestem w związku (choć tu jest go przeważnie dużo mniej) czy sama - wtedy jest to praktycznie stan permanentny.
                • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:37
                  Spokój ducha to nie szczęscie
                  • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 26.09.25, 11:08
                    hanusinamama napisała:

                    > Spokój ducha to nie szczęscie
                    >


                    Dla mnie to szczęście. Wielkie szczęście.
                    • tiarav Re: Samotne kobiety 26.09.25, 11:28
                      Spokoj ducha i mozliwosc zycia zgodnie z soba - to jest dla mnie szczescie.
                      Z partnerem czy bez. Niektorym latwiej bez, bo jednak zwiazek wymaga kompromisow. Innym latwiej z kims, bo potrzebuja tego rodzaju bliskosci.
                      Jakby nie patrzec potrzebujemy innych w naszym bliskim otoczeniu, ale to nie musi byc partner.
                    • hanusinamama Re: Samotne kobiety 27.09.25, 20:57
                      I ten spokoj ducha masz permanentny?
                      • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 27.09.25, 22:08
                        Jeżeli chodzi o dom to tak. Zawsze wiem że w domu będzie spokój, nikt nie będzie miał złego nastroju, jak zrobię coś źle albo czegoś nie zrobię to nikt nie będzie miał pretensji. Kiedyś i córka powiedziała że jej zazdroszczą bo ona zawsze bez problemu może przyjść do domu, nie zawsze tak ma.
                        Wychowałam się w alkoholowym domu dlatego to jest dla mnie takie ważne.
                        • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 28.09.25, 09:09
                          ," Kiedyś i córka powiedziała że jej zazdroszczą bo ona zawsze* bez problemu może przyjść do domu, nie zawsze tak ma."

                          Oczywiście miało być że nie każdy tak ma.
                        • hanusinamama Re: Samotne kobiety 28.09.25, 18:55
                          "nikt nie będzie miał złego nastroju"...jak?? Powiedz jak?
                          • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 28.09.25, 19:12
                            hanusinamama napisała:

                            > "nikt nie będzie miał złego nastroju"...jak?? Powiedz jak?
                            >


                            Co jak ?
                            Mieszkam sama to przecież logiczne że przychodząc do domu nie zastane kogoś w złym nastroju.

                  • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 06:31
                    hanusinamama napisała:

                    > Spokój ducha to nie szczęscie
                    >

                    Mnie pasuje.
                    Poza tym zdarzają się jeszcze stany euforyczne, niesłychanie przyjemne, oczywiście, ale na stałe spokój ducha to, dla mnie przynajmniej, dokładnie to o co chodzi. Może dlatego, że mam ADHD 😉
                    • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:33
                      Piąteczka! Ja też uważam, że tak zwany święty spokój, czy też spokój ducha to stan szczęśliwości. Kamyczek równowagi w moim morzu ADHD 😉
                      • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:40
                        Czyli stoicyzm zainfekował również płeć piękną...
                      • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:47
                        trampki-w-kwiatki napisała:

                        > Piąteczka! Ja też uważam, że tak zwany święty spokój, czy też spokój ducha to s
                        > tan szczęśliwości. Kamyczek równowagi w moim morzu ADHD 😉

                        To ja się dopisuje do Waszego grona. Co więcej, nie jest to wcale koncepcja mało popularna. W Buddyzmie szczęście to właśnie ten spokój umysłu, stan, w którym nie targają nami silne emocje. Nirwana to nie ekstaza ale właśnie stan głębokiego spokoju.

                        Świat zachodni myli szczęście (stan długotrwały) z przyjemnością (stan krótkotrwały) a przecież to nie synonimy.
                        • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:50
                          To bzdura. Poczytaj Epikura.
                          • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:55
                            Bo?
                            • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:57
                              Po prostu poczytaj. To nie boli.
                              • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 09:00
                                tanebo0001 napisał:

                                > Po prostu poczytaj. To nie boli.

                                Sorki ale wiem kto to jest i coś tak kiedyś czytałam. Pytam się dlaczego piszesz bzdura i którego fragmentu mojej wypowiedzi to dotyczy.

                                Wiesz, mam ciekawsze pozycję do czytania...
                                • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 09:27
                                  Ostatnio bardzo modny jest stoicyzm. Główne jego założenia są takie że dzielimy świat na zdarzenia na które mamy wpływ i na takie na które nie mamy wpływu. Poza tym trzeba rozwijać cnoty takie jak mądrość, sprawiedliwość, odwaga oraz umiarkowanie. Dążymy do stanu apathea - podobieństwo do apatii nie jest przypadkowe. Czyli do stanu spokoju, bez uczuć.
                                  Ale jest jedno ale - nie wszystkie zdarzenia na które nie mamy wpływu są złe. Na przykład urodzenie dziecka (przy założeniu że nie ma calego świata wokół kobiety czyli medycyny to wtedy kobieta musi urodzić, nie będzie chodzić w ciąży z natolatkiem) czy zdarzenia na które nie mamy wpływu jest tak w sumie piękne.
                                  Epikureizm zakłada umiarkowany hedonizm. czyli dążymy do szczęścia. Przyjemności dzielimy na bierne (na przykład oglądanie wielkiej wędrówki gnu do muzyki Kenniego G) i czynny (na przykład seks). Te czynne traktujemy ostrożnie żeby uniknąć cierpienia. Dzięki temu omijamy nawet strach przed śmiercią bo przecież nic nie będziemy czuć gdy nas nie będzie. Takim odpowiednikiem współczesnym epikureizmu jest japońskie ikigai.
                                  Reasumując zamiast odcinać się jak Sauron w Mordorze lepiej zostać pijanym ze szczęścia Tom Bombadil...
                                  • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 09:30
                                    tanebo0001 napisał:

                                    > Ostatnio bardzo modny jest stoicyzm. Główne jego założenia są takie że dzielimy
                                    > świat na zdarzenia na które mamy wpływ i na takie na które nie mamy wpływu. Po
                                    > za tym trzeba rozwijać cnoty takie jak mądrość, sprawiedliwość, odwaga oraz umi
                                    > arkowanie. Dążymy do stanu apathea - podobieństwo do apatii nie jest przypadkow
                                    > e. Czyli do stanu spokoju, bez uczuć.
                                    > Ale jest jedno ale - nie wszystkie zdarzenia na które nie mamy wpływu są złe. N
                                    > a przykład urodzenie dziecka (przy założeniu że nie ma calego świata wokół kobi
                                    > ety czyli medycyny to wtedy kobieta musi urodzić, nie będzie chodzić w ciąży z
                                    > natolatkiem) czy zdarzenia na które nie mamy wpływu jest tak w sumie piękne.
                                    > Epikureizm zakłada umiarkowany hedonizm. czyli dążymy do szczęścia. Przyjemnośc
                                    > i dzielimy na bierne (na przykład oglądanie wielkiej wędrówki gnu do muzyki Ken
                                    > niego G) i czynny (na przykład seks). Te czynne traktujemy ostrożnie żeby unikn
                                    > ąć cierpienia. Dzięki temu omijamy nawet strach przed śmiercią bo przecież nic
                                    > nie będziemy czuć gdy nas nie będzie. Takim odpowiednikiem współczesnym epikure
                                    > izmu jest japońskie ikigai.
                                    > Reasumując zamiast odcinać się jak Sauron w Mordorze lepiej zostać pijanym ze s
                                    > zczęścia Tom Bombadil...

                                    A co było tą bzdurą? Bo dalej nie rozumiem?
                                    • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 09:33
                                      Odcinanie się od świata zewnętrznego. Tak zwany święty spokój.
                                      • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 12:10
                                        Rzucasz jakimiś hasłami zupełnie bez związku z tym co piszę. Mogę jedynie zgadywać o co Ci chodzi... Trudno tak prowadzić rozmowę.

                                        Gdzie ja pisałam coś od odcinaniu się od świata zewnętrznego?

                                        Pisałam o spokoju jako źródle szczęścia.
                                        • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 12:19
                                          A jak osiągasz ten spokój?
                                          • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 12:47
                                            tanebo0001 napisał:

                                            > A jak osiągasz ten spokój?
                                            >

                                            Na dwa sposoby.

                                            Kreując rzeczywistość, która mi pasuje. Jeśli nie jestem zadowolona z pracy to szukam nowej, która będzie dla mnie bardziej dopasowana. Wypełniam mój czas tym co pomaga mi ten spokój utrzymać.

                                            Nie oczekując od życia rzeczy, których mieć nie mogę. Buddystyczne wyzbycie się części potrzeb (lub chociaż zmniejszenie ich) też pomaga.
                                            • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 13:59
                                              okruchlodu napisała:

                                              > tanebo0001 napisał:
                                              >
                                              > > A jak osiągasz ten spokój?
                                              > >
                                              >
                                              > Na dwa sposoby.
                                              >
                                              > Kreując rzeczywistość, która mi pasuje. Jeśli nie jestem zadowolona z pracy to
                                              > szukam nowej, która będzie dla mnie bardziej dopasowana. Wypełniam mój czas tym
                                              > co pomaga mi ten spokój utrzymać.

                                              To są rzeczy na które mamy wpływ.
                                              >
                                              > Nie oczekując od życia rzeczy, których mieć nie mogę. Buddystyczne wyzbycie się
                                              > części potrzeb (lub chociaż zmniejszenie ich) też pomaga.

                                              No przecież o tym pisałem - odcinanie się od rzeczy na które nie mamy wpływu.
                                              W zasadzie postępujesz zgodnie z filozofią stoików.
                                              • okruchlodu Re: Samotne kobiety 28.09.25, 19:01
                                                > No przecież o tym pisałem - odcinanie się od rzeczy na które nie mamy wpływu.
                                                > W zasadzie postępujesz zgodnie z filozofią stoików.


                                                Nie. W pierwszym poście napisałem słowo bzdura bez wytłumaczenia o co chodzi, w drugim streściłeś filozofię stoików. Tak jakby buddyzm był jej przeciwieństwem... Dalej nie wiem dlaczego i co jest bzdurą.
                          • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 13:56
                            tanebo0001 napisał:

                            > To bzdura. Poczytaj Epikura.
                            >


                            Ale co bzdura? I święty spokój to bardzo epikurejskie zdaje mi się. Nie w znaczeniu nic mnie nie obchodzi i nic nie robię, obchodzi mnie i robię, ale bez nadmiaru przykrych bodźców zachowuje pogodny spokój.
                            Ja podjęłam ostateczną decyzję o rozstaniu x mężem jak zwlekał z podrzuceniem mnie i córki na dworzec - a wyjeżdżałam na obóz z uczniami i nie mogłam się spóźnić. Pomyślałam: gdybym była sama, zamówiłabym taksówkę i zaczęła wyjazd bez stresu.
                            • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 19:21
                              Epikur to raczej hedonizm...
                              • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 23:25
                                W te że uważał, że życie powinno być przyjemne, to tak. Ale przyjemne było też dla niego sprawiedliwe i spokojne, bez strachu - raczej czytanie z przyjaciółmi wierszy w ogrodzie niż pogoń za uciecha. Przyjemność, ale nie użycie. Buddyzm blisko 🙂
                            • tiarav Re: Samotne kobiety 30.09.25, 08:34
                              Ciekawa historia z Twoim mezem nangaparbat. Taka troche kropla co, przelala czare goryczy... Spokoj na codzien to super fundament dla dobrego zycia. Mam nadzieje, ze takie masz smile

                              Niektorzy widac uznaja, ze po akceptacji nastepuje wycofanie i smutna rezygnacja. (moze i tak bywa, moze to zalezy od charakeru, wychowania, etc)
                              Ja wierze, ze po prawdziwej akceptacji dzieja sie fantastyczne rzeczy - czlowiek uwalnia sie od tego, co mu ciazy i nie sprzyja, otwiera sie na nowe i lepsze.
                              Spokoj wydaje mi sie w dzisiejszym swiecie czesto niedoceniany, czasem mozna poczytac u ludzi z granicznymi doswiadczeniami (strata, ciezka choroba), jak zaluja, ze wczesniej nie zwracali uwagi na to, co istotne, ze pedzili, wciaz oczekujac "czegos".
                              • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 30.09.25, 09:07
                                Spokój to stan cudowny, rzadki, niełatwo osiągalny. Jak ktoś ma w życiu święty spokój, to jest szczęśliwcem, bo to znaczy, że niczego się nie obawia, nigdzie nie musi się spieszyć, nic mu nie zagraża, niczym się nadmiernie nie denerwuje lub nie smuci, niczego ważnego mu nie brakuje. A to jest baaardzo dużo!
                                Mam za sobą długi okres życia, kiedy ciągle działy się jakieś katastrofy. Świat co chwilę wywracał mi się do góry nogami i trzeba było budować od nowa. Od niedawna łapię krótkie chwile świętego spokoju. Siadam wtedy na ławce w parku i myślę sobie tak "jestem najedzona, jest mi ciepło, pogoda jest spoko, drzewa wokół, nikt mi nie umiera, nikt aktualnie nie jest chory, mam z czego żyć, mam fajne miejsce do życia, mam swoich bliskich". I staram się tą chwilą cieszyć najlepiej jak potrafię i dobrze ją zapamiętać ☺️


                                • tiarav Re: Samotne kobiety 30.09.25, 09:32
                                  Fajnie Cie czytac smile I fajnie wiedziec, ze w sieci tez mozna takie osoby spotkac.
                                • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 30.09.25, 23:30
                                  O tak. Z przyczyn zawodowych co parę lat muszę przypominać sobie literaturę obozową. I to mnie ustawia - radość z położenia sie wieczorem do własnego łóżka z czystą pościelą, w cieple i ciszy, z książką - cudowny moment.
                      • hanusinamama Re: Samotne kobiety 28.09.25, 18:55
                        NO i masz go permanentnie?
      • baenzai Re: Samotne kobiety 27.09.25, 16:05
        eagle.eagle napisała:

        > Jak same wybrały swój stan to znaczy że tego chcą i są z tym szczęśliwe.

        Niekoniecznie. Jeżeli miały podejście typu ,,samiec alfa albo żaden'' i tego samca alfy nie znalazły to jednak mogą być nieszczęśliwe.
        • okruchlodu Re: Samotne kobiety 27.09.25, 16:08
          > Niekoniecznie. Jeżeli miały podejście typu ,,samiec alfa albo żaden'' i tego sa
          > mca alfy nie znalazły to jednak mogą być nieszczęśliwe.

          To też jest decyzja. Myslisz, że ta kobieta byłaby szczęśliwa z facetem, który jej się nie podoba?

          To samo dotyczy mężczyzn. Czy Ty byłbyś szczęśliwszy z kobietą, która nie spełnia Twoich wymagań?
          • baenzai Re: Samotne kobiety 27.09.25, 16:17
            Przecież może być nieszczęśliwa przy obu tych opcjach.
            • okruchlodu Re: Samotne kobiety 27.09.25, 16:30
              Może też znaleźć ideał i dalej być nieszczęśliwa. Nie o tym jednak mówimy. Chodzi o statystykę. "Słaby związek" może być czynnikiem dużo bardziej zmniejszającym poziom szczęścia niż singielstwo. Szczególnie dla kobiet.
              • baenzai Re: Samotne kobiety 27.09.25, 16:50
                Chyba się nie rozumiemy.

                Odpowiadałem na wpis ,Jak same wybrały swój stan to znaczy że tego chcą i są z tym szczęśliwe''.

                Otóż wcale nie jest. Sam fakt, że ktoś podejmuje jakąś decyzję samodzielnie (czyli bez przymusu i zewnętrznej presji) nie oznacza automatycznie, że będzie szczęśliwy. A to, że taka osoba może być odrobinę mniej nieszczęśliwa niż w ,,słabym związku'' to już inna sprawa.
                • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 27.09.25, 17:00
                  Nie wiem jak można nie być szczęśliwym jak coś się samemu wybierze ?

                  Wybrać bycie samemu nie oznacza że jestem sama bo nikogo nie mogę znaleźć. Jestem sama bo to lubię i np uwielbiam samotne wieczory z książką, z tv czy po prostu chodzić spać o 20. Uwielbiam sama spać w łóżku, sama się budzić i sprzątać sama po sobie.
                  • baenzai Re: Samotne kobiety 27.09.25, 22:49
                    eagle.eagle napisała:

                    > Nie wiem jak można nie być szczęśliwym jak coś się samemu wybierze ?
                    >

                    Chodzi o kobiety, które bardzo chciałyby być w związku z atrakcyjnym mężczyzną ale nie mogą takiego znaleźć.

                    One faktycznie podejmują decyzję, że wolą być same niż z kimś spoza topki mężczyzn ale to nie oznacza automatycznie, że są szczęśliwe i że wyłącza im się potrzeba bliskości i relacji romantycznej.
                    • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 27.09.25, 23:26
                      Ale wiesz że hipergamia to bzdura? Nawet na ematce ideał mężczyzny ma 10 lat mniej od ematki nawet jeśli jest utrzymankiem...
                      • baenzai Re: Samotne kobiety 27.09.25, 23:34
                        tanebo0001 napisał:

                        > Ale wiesz że hipergamia to bzdura? Nawet na ematce ideał mężczyzny ma 10 lat mn
                        > iej od ematki nawet jeśli jest utrzymankiem...
                        >

                        Czyli jeżeli mężczyzna jest w topce fizycznej atrakcyjności to może zostać nawet utrzymankiem. To w zasadzie potwierdza hipergamię a nie jej przeczy. smile
                        • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 27.09.25, 23:45
                          Tylko że mężczyźni woleliby młodą jędrną zamiast starej bogatej...
                          • baenzai Re: Samotne kobiety 28.09.25, 00:34
                            W sumie to nie wiem czy ten post o hipergami to był sarkazm czy jednak na serio. smile
                            • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 00:58
                              Jesteś w spektrum?
                              • baenzai Re: Samotne kobiety 28.09.25, 09:20
                                tanebo0001 napisał:

                                > Jesteś w spektrum?
                                >
                                Po prostu nie spojrzałem dobrze na nick i myślałem, że to jakaś babka kwestionuje hipergamię. smile
                          • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 30.09.25, 09:35
                            tanebo0001 napisał:

                            > Tylko że mężczyźni woleliby młodą jędrną zamiast starej bogatej...
                            >
                            A jakoś na ulicach całe mnóstwo chłopów prowadza się ze swoimi starymi i do tego często jeszcze biednymi żonami.
                            • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 30.09.25, 10:01
                              A skąd wiesz że to nie ich matki?
                              • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 30.09.25, 10:09
                                Bo są mniej więcej w tym samym wieku co oni? Helooouuu! 🙄
                          • angazetka Re: Samotne kobiety 30.09.25, 23:39
                            Tanebo to taki Riki z Temu.
                            • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 00:45
                              angazetka napisała:

                              > Tanebo to taki Riki z Temu.
                              >

                              Dlaczego? Przecież różni nas wszystko?
                              • angazetka Re: Samotne kobiety 01.10.25, 01:04
                                Mizoginia was łączy.
                                • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 06:41
                                  angazetka napisała:

                                  > Mizoginia was łączy.
                                  >

                                  To poproszę o cytaty.
                                  • marta.graca Re: Samotne kobiety 01.10.25, 06:56
                                    Ja prdl, ile razy można ci wklejać te cytaty o stawaniu na portfelu?
                                    • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 12:12
                                      A co ma wspólnego mizoginia ze strategią rozrodczą? Czyli krytyka Rikiego to androginia?
                                  • pursuedbyabear Re: Samotne kobiety 01.10.25, 12:12
                                    Generalnie wszystkie twoje teksty, misiu patysiu. Lecimy na wygląd, na kasę i na młodszych.
                                    • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 12:51
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,179373788,179373788,Zwiazek_z_mlodszym.html
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,179347445,179347445,To_chyba_dla_tanebo_ponowne_spotkanie_z_.html
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,179344978,179344978,Woli_mlodszych_forever_.html
                                      A te wątki ja założyłem? Nawet jeśli to nie twierdzę że ematka taka jest. Ale ematki to nie wszystkie kobiety. I mężczyźni muszą się zmagać z takimi wymaganuani...
                                      • pursuedbyabear Re: Samotne kobiety 01.10.25, 14:01
                                        Z jakimi dokładnie wymaganiami?
                                        Ale wylicz je własnymi słowami, nie posiłkuj się linkami do YT albo wątków zakładanych przez trolle.
                                        • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 14:51
                                          Po pierwsze kompleksowość. Mężczyzna ma być jednocześnie łóżkowym eksperymentatorem, żywicielem rodzimy, kumpelą z którą można ponarzekać na upławy i wspaniałym ojcem dzieci. Tak się nie da. Nie ma takich ludzi. Kobiety też narzekają że nie dają rady jednocześnie być matką i wyuzdaną kochanką. Ale w opisie na tinderze to co drugi taki jest. Wiec kobiety sądzą że da się tylko mężczyźni są za słabi. I wyjeżdżają także socjalmedia i ich nierealny świat. Gdzie każda kobieta wygląda jak modelka i żyje jak gwiazda rocka.
                                          Po drugie finanse. Ludzie od zawsze dobierali się pod względem finansowym w tych samych rejonach. Nie przez przypadek powstało takie słowo jak mezalians. Problem w tym że zawody się pauperyzują. Za poprzedniego pokolenia takie zawody jak prawnik, lekarz, architekt, inżynier czy informatyk gwarantowały sukces finansowy. Dziś nie. Kobiety poszły do przodu bo startowały z niskiego pułapu. Mężczyźni dostali po żebrach przez tą pauperyzację.
                                          Po trzecie - nigdy wcześniej nie liczyła się męska uroda jak teraz. Jeszcze 30 lat temu tego tematu w ogóle nie było. Poza takimi brzydalami jak ja. Ale teraz facet konkuruje nie kolegką z ulicy a ze zdjęciem z insta z milionem filtrów.
                                          • marta.graca Re: Samotne kobiety 01.10.25, 15:22
                                            Ale odklejony jesteś.
                                            • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:54
                                              marta.graca napisała:

                                              > Ale odklejony jesteś.
                                              >

                                              Totalnie, nie?
                                              Ogląda te głupoty na yt i oto są efekty.
                                              • marta.graca Re: Samotne kobiety 05.10.25, 14:40
                                                To dla mnie jakąś kosmiczna bańka. Nic dziwnego, że ci faceci są sami.
                                              • pursuedbyabear Re: Samotne kobiety 13.10.25, 12:41
                                                Godzina czterdzieści dwie minuty.
                                                Już pędzę oglądać. To najnowszy film z Cillianem Murphym jest krótszy.
                                                • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 13.10.25, 15:45
                                                  Tam jest podział na odcinki.
                                                  • pursuedbyabear Re: Samotne kobiety 13.10.25, 17:06
                                                    Sorry, wolę w odcinkach oglądać "Minutę ciszy" niż kolejne guano, w którym gość napawa się własną zajebistością, tłumacząc typom, że to nie ich wina, że są sami.
                                                  • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 13.10.25, 17:18
                                                    No tak. Profesor socjologii to guano. I wcale nie tłumaczy mężczyzn...
                                                  • boogiecat Re: Samotne kobiety 14.10.25, 10:15
                                                    tanebo0001 napisał:

                                                    > Tam jest podział na odcinki.
                                                    >


                                                    "milosc nas tak zaslepia, ze na poczatku nie widzimy wad drugiego czlowieka takich jak brudne skarpety pod lozkiem"

                                                    powazny profesor socjologi yhy
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 14.10.25, 11:01
                                                    Żarty żartami, ale Tomasz Szlendak swego czasu naprawdę fajnie publikował na temat socjologii rodziny. Od wielu lat straciłam kontakt z tym co się w tym obszarze naukowo wydarzyło, ale akurat jego książkę chętnie kupię i sprawdzę, w jakim kierunku poszły jego rozważania.
                                                  • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 14.10.25, 17:37
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > Żarty żartami, ale Tomasz Szlendak swego czasu naprawdę fajnie publikował na te
                                                    > mat socjologii rodziny. Od wielu lat straciłam kontakt z tym co się w tym obsza
                                                    > rze naukowo wydarzyło, ale akurat jego książkę chętnie kupię i sprawdzę, w jaki
                                                    > m kierunku poszły jego rozważania.
                                                    >
                                                    Choć jedna nie wypiera. Dzięki.
                                          • baenzai Re: Samotne kobiety 01.10.25, 19:12
                                            tanebo0001 napisał:

                                            > Po drugie finanse. Ludzie od zawsze dobierali się pod względem finansowym w tyc
                                            > h samych rejonach. Nie przez przypadek powstało takie słowo jak mezalians. Prob
                                            > lem w tym że zawody się pauperyzują. Za poprzedniego pokolenia takie zawody jak
                                            > prawnik, lekarz, architekt, inżynier czy informatyk gwarantowały sukces finans
                                            > owy. Dziś nie.

                                            Nadal gwarantują (chyba, że ktoś jest informatykiem w urzędzie gminy).
                                            • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 22:47
                                              Aż tak różowo nie jest www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/300-tys-miesiecznie-Dane-z-90-proc-szpitali-pokazuja-ile-naprawde-zarabiaja-lekarze,269050,1.html
                                              I nie to nie jest tak że tyle zarobi początkujący lekarz. Bez żadnej specjalizacji to będzie raczej 6 798 zł brutto. Czyli jakieś 5 tys. netto. Utrzymaj się za to w Warszawie.
                                              • baenzai Re: Samotne kobiety 01.10.25, 22:56
                                                Przecież rezydent ma na początek minimum 9 737 złotych brutto. I to bez dyżurów. W niewielu branżach dostaniesz takie wynagrodzenie od razu po studiach.

                                • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:49
                                  angazetka napisała:

                                  > Mizoginia was łączy.
                                  >

                                  Oczywiście.
                                  Typ gardzi kobietami i wiecznie zdumiony że go żadna nie chce.
                                  • marta.graca Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:50
                                    A jak mu się napisze, że jest mizoginem, to udaje wielce zdziwionego i dopytuje: aaaale jaaaak tooo?🙄
                                    • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 12:58
                                      marta.graca napisała:

                                      > A jak mu się napisze, że jest mizoginem, to udaje wielce zdziwionego i dopytuje
                                      > : aaaale jaaaak tooo?🙄
                                      >

                                      Lubi atencję, może nie ma z kim pogadać?
                                      Ja w tym nie biorę udziału, to równie daremne, jsk rozmowy z józkiem.
                                      • marta.graca Re: Samotne kobiety 05.10.25, 14:39
                                        Podobno ma jakichś znajomych w realu.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 01.10.25, 06:46
                              angazetka napisała:

                              > Tanebo to taki Riki z Temu.
                              >
                              😁🤣🤣
                    • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 28.09.25, 01:50
                      Jeżeli ktoś coś chce a tego nie ma to nie podejmuje sam decyzji że nie chce tego mieć.

                      Wiem że niektórym ciężko uwierzyć że są ludzie którzy nie potrzebują drugiej osoby, ale tak jest.
                      Odkąd zaczęłam pracować w dużej grupie ludzi, gdzie jest dużo czasu do wspólnych rozmów, jak również sam na sam - to przestałam potrzebować mieć partnera. I z ludźmi z pracy rozmawiam tylko w pracy, nie utrzymuję z nimi kontaktu poza nim, nie dzwonimy do siebie, nie umawiamy się. To co od nich dostaję w pracy całkowicie zaspakaja moją potrzebę bliskości.

                      • engine8t Re: Samotne kobiety 28.09.25, 01:58
                        eagle.eagle napisała:

                        > Jeżeli ktoś coś chce a tego nie ma to nie podejmuje sam decyzji że nie chce teg
                        > o mieć.
                        >
                        > Wiem że niektórym ciężko uwierzyć że są ludzie którzy nie potrzebują drugiej os
                        > oby, ale tak jest.
                        > Odkąd zaczęłam pracować w dużej grupie ludzi, gdzie jest dużo czasu do wspólnyc
                        > h rozmów, jak również sam na sam - to przestałam potrzebować mieć partnera. I z
                        > ludźmi z pracy rozmawiam tylko w pracy, nie utrzymuję z nimi kontaktu poza nim
                        > , nie dzwonimy do siebie, nie umawiamy się. To co od nich dostaję w pracy całko
                        > wicie zaspakaja moją potrzebę bliskości.
                        >

                        Ile masz lat?
                        • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 28.09.25, 05:39
                          Niewiele mi brakuje do 50.
                      • baenzai Re: Samotne kobiety 28.09.25, 18:59
                        eagle.eagle napisała:

                        >
                        > Wiem że niektórym ciężko uwierzyć że są ludzie którzy nie potrzebują drugiej os
                        > oby, ale tak jest.
                        > Odkąd zaczęłam pracować w dużej grupie ludzi, gdzie jest dużo czasu do wspólnyc
                        > h rozmów, jak również sam na sam - to przestałam potrzebować mieć partnera. I z
                        > ludźmi z pracy rozmawiam tylko w pracy, nie utrzymuję z nimi kontaktu poza nim
                        > , nie dzwonimy do siebie, nie umawiamy się. To co od nich dostaję w pracy całko
                        > wicie zaspakaja moją potrzebę bliskości.
                        >

                        Zdaję sobie sprawę, że są tacy ludzie.

                        Na Youtube jest pewien biochemik, który przyznał, że nie utrzymuje żadnych kontaktów społecznych z ludźmi nie licząc żony i swoich rodziców, bo nie odczuwa takiej potrzeby.

                        Ale to raczej trzeba mieć trochę specyficzny typ osobowości.
                        • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 28.09.25, 19:17
                          Z rodzicami też nie utrzymuję bliskich kontaktów, choć to się zmienia. Jak przez ostatnie lata najchętniej widziałabym ich tylko na święta to teraz już częściej chodzę. Mama się zmieniła, daje innym dojść do słowa, zaczęła słuchać, mniej mówi o polityce. Ale z siostrą mam kontakt tylko przy świątecznym stole.

                          Za to pielęgnuję kontakt z dziećmi. Jak tęsknię to im to piszę, mówię. Nie jest to codzienne, jak niektórzy mają ale parę razy w tygodniu, one mnie znają więc wiedzą że to dużo jak na mnie.

                        • marta.graca Re: Samotne kobiety 01.10.25, 06:58
                          Mój mąż też tak ma. Kiedyś miał jeszcze 2 bliskich kolegów, ale teraz tylko ja i rodzice.
                  • analoga_niet Re: Samotne kobiety 13.10.25, 15:50
                    Zupełnie normalnie - małżeństwo też wybiera się a można być nieszczęśliwym
                    • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 13.10.25, 16:03
                      analoga_niet napisała:

                      > Zupełnie normalnie - małżeństwo też wybiera się a można być nieszczęśliwym
                      >

                      Ale w chwili zdecydowania się na małżeństwo, przeważnie, jest się szczęśliwym. I tak samo jak decyzja o samotności nie jest nieodwracalna tak sam decyzja o byciu żoną też nie jest nieodwracalna.
                • okruchlodu Re: Samotne kobiety 27.09.25, 17:04
                  baenzai napisał:

                  > Chyba się nie rozumiemy.
                  >
                  > Odpowiadałem na wpis ,Jak same wybrały swój stan to znaczy że tego chcą i są z
                  > tym szczęśliwe''.
                  >
                  > Otóż wcale nie jest. Sam fakt, że ktoś podejmuje jakąś decyzję samodzielnie (cz
                  > yli bez przymusu i zewnętrznej presji) nie oznacza automatycznie, że będzie szc
                  > zęśliwy. A to, że taka osoba może być odrobinę mniej nieszczęśliwa niż w ,,słab
                  > ym związku'' to już inna sprawa.

                  To kwestia podejścia do życia. Idąc tym tropem to nigdy nie podejmujemy decyzji samodzielnie bo przecież zawsze jesteśmy ograniczeni czynnikami zewnętrznymi.
                  A można też uznać, że zawsze podejmujemy decyzję sami w oparciu o czynniki zewnętrzne.
                  • baenzai Re: Samotne kobiety 27.09.25, 18:07
                    Jeżeli ktoś jest zafiksowany na mieszkaniu w Barcelonie i z jakichś względów to nie wyjdzie to wybierając Warszawę niekoniecznie będzie szczęśliwy. Może być co najwyżej mniej nieszczęśliwy niż mieszkając w Sosnowcu.
                    • okruchlodu Re: Samotne kobiety 27.09.25, 20:40
                      baenzai napisał:

                      > Jeżeli ktoś jest zafiksowany na mieszkaniu w Barcelonie i z jakichś względów to
                      > nie wyjdzie to wybierając Warszawę niekoniecznie będzie szczęśliwy. Może być c
                      > o najwyżej mniej nieszczęśliwy niż mieszkając w Sosnowcu.

                      Ktoś może marzyć o mieszkaniu w Barcelonie i sam podjąć decyzje, że mu się nie chce. Bo musiałbym porzucić rodzinę, zmienić pracę, wyprowadzić się z dala przyjaciół, nauczyć języka i wiele innych. I może być z tą decyzją szczęśliwy bo to nie kwestia tego, że nie może ale tego, że wybiera inne ważne dla niego rzeczy.

                      Drugi będzie zafiksowany ale zamiast coś w tym kierunku robić będzie wolał stękać, że urodził się w Polsce i nie zna hiszpańskiego.

                      A trzeci nauczy się hiszpańskiego i wyjedzie spełnić marzenie.
                      • boggi_dan Re: Samotne kobiety 28.09.25, 02:06
                        okruchlodu napisała:

                        > baenzai napisał:
                        >
                        > > Jeżeli ktoś jest zafiksowany na mieszkaniu w Barcelonie i z jakichś wzglę
                        > dów to
                        > > nie wyjdzie to wybierając Warszawę niekoniecznie będzie szczęśliwy. Może
                        > być c
                        > > o najwyżej mniej nieszczęśliwy niż mieszkając w Sosnowcu.
                        >
                        > Ktoś może marzyć o mieszkaniu w Barcelonie i sam podjąć decyzje, że mu się nie
                        > chce. Bo musiałbym porzucić rodzinę, zmienić pracę, wyprowadzić się z dala przy
                        > jaciół, nauczyć języka i wiele innych. I może być z tą decyzją szczęśliwy bo to
                        > nie kwestia tego, że nie może ale tego, że wybiera inne ważne dla niego rzeczy
                        > .
                        >
                        > Drugi będzie zafiksowany ale zamiast coś w tym kierunku robić będzie wolał stęk
                        > ać, że urodził się w Polsce i nie zna hiszpańskiego.
                        >
                        > A trzeci nauczy się hiszpańskiego i wyjedzie spełnić marzenie.
                        Przecież o tym samym gaworzycie sobie na prywatnym forum.
                    • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 06:44
                      baenzai napisał:

                      > Jeżeli ktoś jest zafiksowany na mieszkaniu w Barcelonie i z jakichś względów to
                      > nie wyjdzie to wybierając Warszawę niekoniecznie będzie szczęśliwy. Może być c
                      > o najwyżej mniej nieszczęśliwy niż mieszkając w Sosnowcu.

                      Bzdura. Albo się będzie szczęśliwym w Barcelonie, Warszawie i Sosnowcu, albo żadna Barcelona nie pomoże.
                      • baenzai Re: Samotne kobiety 28.09.25, 12:38
                        nangaparbat3 napisała:

                        > baenzai napisał:
                        >
                        > > Jeżeli ktoś jest zafiksowany na mieszkaniu w Barcelonie i z jakichś wzglę
                        > dów to
                        > > nie wyjdzie to wybierając Warszawę niekoniecznie będzie szczęśliwy. Może
                        > być c
                        > > o najwyżej mniej nieszczęśliwy niż mieszkając w Sosnowcu.
                        >
                        > Bzdura. Albo się będzie szczęśliwym w Barcelonie, Warszawie i Sosnowcu, albo ża
                        > dna Barcelona nie pomoże.
                        >

                        Najlepiej byłoby zrobić ankietę wśród kobiet, które spełniają jednocześnie trzy warunki:
                        - były w związku z bardzo atrakcyjnym mężczyzną
                        - były w związku z przeciętnym mężczyzną
                        - przez dłuższy okres były samotne

                        Dopuszczam możliwość, że są kobiety, które w każdej z tych opcji byłyby nieszczęśliwe. Jednak nie bardzo wierzę, że jakaś większa część odpowiedziałaby, że była w podobnym stopniu szczęśliwa w każdym z tych trzech okresów życia.
                        • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 28.09.25, 13:54
                          Co ma wygląd partnera do samopoczucia w związku?

                          Ja miałam bardzo nie atrakcyjnego partnera, później bardzo atrakcyjnego, następnie przeciętnego urodowo - w każdym tym związku były etapy szczęśliwe a jak związek się rozpadał to znaczy że szczęścia już nie było.
                          • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 28.09.25, 13:56
                            Oczywiście pomiędzy nimi miałam przerwy kiedy byłam sama, czasami to pewnie i 2-3 lata trwały.
                            I wtedy byłam najszczęśliwsza przez cały ten okres.
                            • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 13:02
                              eagle.eagle napisała:


                              > I wtedy byłam najszczęśliwsza przez cały ten okres.

                              To co Cię trzyma przy tym żonkosiu?
                              • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 05.10.25, 14:19
                                Bo z nim też jestem szczęśliwa.
                                Może nawet bardziej, bo dalej sama na codzień a z nim spędzam wolny czas.

                                • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 14:41
                                  A, no to układ idealny. Chwilo trwajsmile
                              • pursuedbyabear Re: Samotne kobiety 05.10.25, 14:38
                                To, że on funduje romantyczne wyjazdy.
                    • primula.alpicola Re: Samotne kobiety 05.10.25, 13:01
                      baenzai napisał:

                      > Jeżeli ktoś jest zafiksowany na... <czymkolwiek>

                      Innymi słowy, ma marzenia, których realizacja wywołałaby rewolucję nie tylko w życiu marzącego, ale i w życiach jego bliskich, to rezygnuje, i szuka namiastek, i "jakoś żyje", jak wyżej napisała milla z cyferkami.

                      Niektórych rzeczy nie da się pogodzić, i tyle.
        • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 06:40
          baenzai napisał:

          > eagle.eagle napisała:
          >
          > > Jak same wybrały swój stan to znaczy że tego chcą i są z tym szczęśliwe.
          >
          > Niekoniecznie. Jeżeli miały podejście typu ,,samiec alfa albo żaden'' i tego sa
          > mca alfy nie znalazły to jednak mogą być nieszczęśliwe.

          Pierwsze słyszę, by kobiety masowo marzyły o samcach alfa. Skoro tak sądzisz, musisz być mężczyzną.
          Nizej piszesz coś o mężczyznach z topiku. To samo.
          Naprawdę nie o to chodzi, żaden podskakujący kogut nie jest większości kobiet potrzebny.
    • kafana Re: Samotne kobiety 25.09.25, 20:49
      Szczęście to nie jest stan permamentny. Te co znam mają dobre życia- przyjaciół kariery pasje. Bywają nieszczęśliwe w momencie gdy każda decyzja życiowa spoczywa tylko na ich barkach, gdy zdają sobie sprawę że na dzieci zaraz będzie za późno, gdy zachoruje rodzic. Ja nie jestem sama a tak mnie wkurzył wczoraj mąż że chwilowo marzę o byciu sama. I co? I nic 😀
      • malgosiagosia Re: Samotne kobiety 28.09.25, 01:02
        kafana napisała:

        > Szczęście to nie jest stan permamentny.

        Jesli nie jest to stan permanetny, to znaczy, ze to nie jest to szczescie, a zwykle zadowolenie
        • iwles Re: Samotne kobiety 28.09.25, 01:31
          malgosiagosia napisała:

          > Jesli nie jest to stan permanetny, to znaczy, ze to nie jest to szczescie


          Czyli, jeżeli umrze ci ktoś bliski to jesteś szczęśliwa?


          • boggi_dan Re: Samotne kobiety 28.09.25, 02:08
            Jak na spowiedzi u Rykiego się tak zachowują, 😁 Wystarczy wrzucić temat.
        • homohominilupus Re: Samotne kobiety 30.09.25, 10:19
          malgosiagosia napisała:

          > kafana napisała:
          >
          > > Szczęście to nie jest stan permamentny.
          >
          > Jesli nie jest to stan permanetny, to znaczy, ze to nie jest to szczescie, a zw
          > ykle zadowolenie
          >
          To jest najbliższą rzecz jaką przeczytalam


          >
          >
          >
    • sattwaguna Re: Samotne kobiety 25.09.25, 21:10
      Znam dwie samotne szczęśliwe.
      Cała młodość to były próby "ułożenia sobie życia " I szukania kogoś do kochania. Przy czym obie miały talent to wyłuskiwania najgorszych stropów z dostępnych facetow. Jedna porażka za kolejną

      Od jakiegoś czasu obie odpuściły szukania miłości i kwitną.
      Sa zadowolone, ciekawe świata i doświadczeń.
      Jak jedna powiedziala: tyle energii zmarnowanej tak bezsensownie. A swiat jest taki piękny.
      • abria Re: Samotne kobiety 04.10.25, 12:18
        to nie talent, tylko dewiacja seksualna
        a to ze "Od jakiegoś czasu obie odpuściły " to wynik zwiazanego z wiekiem obnizenia libido
        • pursuedbyabear Re: Samotne kobiety 04.10.25, 12:23
          A co ma libido do rzeczy?
          Brak portek w domu nie oznacza, że nie ma się orgazmów.
          • abria Re: Samotne kobiety 04.10.25, 16:41
            99,99999% z tych które "miały talent to wyłuskiwania najgorszych stropów z dostępnych facetow. Jedna porażka za kolejną " tak naprawdę cierpi na dewiację seksualną o nazwie Hybristofilia lub jej łagodne odmiany

            to nie żaden talent, pech czy zły los, tylko właśnie dewiacja seksualna - i tak jak pedofila ciągnie do małych dzieci, tak takie osoby ciągnie do przestępców, odpadów i złych ludzi
    • koronka2012 Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:05
      Jak najbardziej mogą. Partner nie jest determinantem szczęścia.
    • eva_evka Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:15
      Doprecyzuj określenie "samotne". Bo jeśli masz na myśli osoby niezamężne i bezdzietne to one niekoniecznie muszą być samotne.
      • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 26.09.25, 01:39
        eva_evka napisała:
        > Doprecyzuj określenie "samotne". Bo jeśli masz na myśli osoby niezamężne i bezd
        > zietne to one niekoniecznie muszą być samotne.

        No oczywiście. Mogą mieszkać z rodzicami i być szczęśliwe. Nie studentki a kobiety dojrzałe.
        • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:17
          Bo kto to widział zeby koboeta mieszkała sama...ale nie była samotna.
          Nie masz znajomych rodziny?
          Tylko partner stanowi twój świat? Smutne to
    • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:40
      Moja teściowa była bardzo szczęśliwa. Ostatnie 25 lat życia była sama.
      • boogiecat Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:47
        Moja babcia ponad 30 lat, twierdzila ze jest nieszczesliwa ale cos mi sie wydaje, ze tak po prostu wypadalo twierdzic
        • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 25.09.25, 22:49
          Kiedyś już pisałam, szłam do teściowej ta zawsze uśmiechnięta, zadowolona , szłam do moich rodziców, a tam zawsze coś nie tak, włącznie z tym że tata nie chce iść do lekarza , albo chociażby źle zmywa naczynia ... Niby nic a jednak człowiek nie czuje się szczęśliwy.
          • ritual2019 Re: Samotne kobiety 26.09.25, 06:53
            To czesto w wieloletnich zwiazkach w przypadku starszego pokolenia. Kolejne juz nawet obecnych 50-latkow nie trwa na sile w takich ukladach a rozstaje sie i wchodzi w kolejne, bardziej satysfakcjonujace.
            • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 26.09.25, 08:30
              ritual2019 napisał(a):
              > To czesto w wieloletnich zwiazkach w przypadku starszego pokolenia. Kolejne juz
              > nawet obecnych 50-latkow nie trwa na sile w takich ukladach a rozstaje sie i w
              > chodzi w kolejne, bardziej satysfakcjonujace.

              Po co wchodzą w kolejne związki? Przecież nie ma pewności, że te kolejne będą lepsze.
              • alpepe Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:12
                ale jest nadzieja
              • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:17
                Pewności że kolejny związek, w dłuższej perspektywie, będzie lepszy nie ma. Za to na początku napewno jest lepszy i dopóki taki jest to można w nim trwać. Nie ma przymusu być w nim już do końca.
              • ritual2019 Re: Samotne kobiety 26.09.25, 11:30
                wybitniemondry napisał:

                > Po co wchodzą w kolejne związki? Przecież nie ma pewności, że te kolejne będą l
                > epsze.

                Bo chca byc w zwiakzu? Pewnosci nie ma ale prawdopodobienstwo mlzna okreslic.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Samotne kobiety 25.09.25, 23:31
      A czy mężatki które wybrały związek są szczęśliwe?
      Odp. są takie i takie, na pewno dużej żyją.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Samotne kobiety 25.09.25, 23:31
        Singielki oczywiscie.
    • lalkaika Re: Samotne kobiety 25.09.25, 23:44
      Same wybrały ich wina.
      Zgłaszam do wypełnienia formularza o wysokiej cenie jaką płacimy za opadanie jajników, czytając takie kocopoly. Formularza nie będzie bo mi się już znudziło


    • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 26.09.25, 08:33
      Co to znaczy „są szczęśliwe”?
      Jeśli masz na myśli szczęście w rozumieniu epikurejskim to tak, bardzo.
      Ale ja mam ewidentny problem z bliskością.
      • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 26.09.25, 08:39
        nangaparbat3 napisała:
        > Co to znaczy „są szczęśliwe”?


        Aż musiałem sprawdzić w słowniku big_grin
        szczęście
        2. «uczucie zadowolenia, radości; też: to wszystko, co wywołuje ten stan»

        • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:19
          NIe dotarło jeszcze (juz ci tu tłumaczono) ze szczęscie to nie jest stan ciągły...
    • feldmarszalek.duda Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:05
      Samotność - czy to w stałym związku, czy w przelotnym, czy w pojedynkę - tak, jak ja ją rozumiem, nie jest uczuciem uszczęśliwiającym. Natomiast jak najbardziej można mieszkać w pojedynkę i nie doświadczać samotności. Moim zdaniem kobiety radzą sobie z tym dużo lepiej niż mężczyźni.
      • hanusinamama Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:20
        Nie jestesmy ciągle szczęsliwy. Bywamy.
        Jeżeli wchodzisz w związek aby być ciągle szczęsliwym...zawiedziesz się
      • eagle.eagle Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:26
        Jak rozmawia się z mężczyznami "singlami", przynajmniej z tymi 35+ to duża większość z nich ( znaczy wszyscy z którymi rozmawiałam) czuje się samotnie i szuka kobiety, nawet pan 60+. Za to nie wszystkie moje samotne koleżanki mają takie odczucia. Cześć z nich jest szczęśliwa będąc samą.
    • danaide2.0 Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:13
      Jestem notorycznie nieszczęśliwa, w życiu piękne są tylko chwile (RR), a spora część facetów dodatkowo mnie wkurzała albo inaczej psychicznie i fizycznie obciążała.
      Mieux vaut être seule que mal accompagnée.
      • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 07:01
        danaide2.0 napisała:


        > Mieux vaut être seule que mal accompagnée.

        O właśnie. Trafiłam źle jako bardzo młoda kobieta i przez trzy lata byłam naprawdę nieszczęśliwa. Nie umiałam zerwać, do czego przyczyniła się presja rodziny na ślub i dzieci. Uwolniła mnie inna kobieta, właściwie w ostatniej chwili uratowała, bo jak pan po czasie wyznał, był już skłonny żenić się ze mną. Ja już parę razy pisałam, że stopy bym jej całowała z wdzięczności. W każdym razie jak już przepłakałam porzucenie dla innej, powiedziałam sobie: nigdy więcej tkwienia w czyms takim.
        Inna kwestia, że lubię być sama i potrzebuje tego.
        • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:41
          I potem już nigdy się nie zakochałaś?
          • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 14:14
            Zakochałam się, na zabój, w exie. Byliśmy razem 13 lat, bywaliśmy bardzo szczęśliwi i ani przez chwilę nie żałowałam, że z nim byłam. Mamy wciąż życzliwą relację, rozstaliśmy się na tyle wcześnie, żeby się nie znienawidzić.
            Potem byłam jeszcze raz zakochana, ale to była miłość zupełnie niemająca szans na jakikolwiek związek, platoniczna, zupełnie odleciana. Moim zdaniem właśnie tak się zakochałam, żeby nie wpaść w związek, podświadomie wybrałam nierealizowane.
            • trampki-w-kwiatki Re: Samotne kobiety 30.09.25, 10:24
              Teraz rozumiem.

              Odniosę się jeszcze do tego "rozstaliśmy się na tyle wcześnie, żeby się nie znienawidzić". To jest takie, kurde, ważne a jednocześnie tak trudno złapać ten dobry moment. I tak dobrze mieć ten luksus.
              • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 30.09.25, 23:40
                Nie było łatwo. On minpowieszial, że chcevodejsc, ale czekał na moją decyzję. A ja się zawzięłam - chcesz tobsam decyduj. I tak się męczyliśmy przezcrok. W tym czasie moja przyjaciółka się rozwodziła, widziałam jak zostają ruiny. Za nic tego nie chciałam ze względu na córkę. Myśl aż łam: lepiej rozstać się teraz, kiedy jeszcze mamy dla siebie ciepłe uczucia, na których można budować relacje po rozwodzie. Ale było jeszcze coś pod spodem - mniej czy bardziej uświadomione pragnienie, żeby być tylko we dwie - ja i córka. To z kolei wynikało z „nadmiaru ojca” w moim domu rodzinnym.
                • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 00:36
                  Co to jest nadmiar ojca?
                  • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 07:11
                    Naprawdę kochający, ale zbyt ofensywny, zbyt głośny, z wybuchami złości (tylko wrzaski, ale nie do zniesienia), pełen sprzeczności, z jednej strony dawał wolność i szacunek - z drugiej na odwrót. Mieszanina postępu i kruchty, odwagi i tchórzostwa. Był z gruntu dobrym, niezależnie myślącym, uczciwym, współczującym człowiekiem, który się czegoś potwornie bał. Zastanawiam się czasem, co to było, co zobaczył, o czym się dowiedział, żeby tak bardzo się bać o swoje dzieci.
    • marooska Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:25
      Jestem szczęśliwa.

      Wybrałam opcję niewchodzenia w żaden zwiazek, ucinania w zarodku rokujacych jakkolwiek relacji damsko-meskich. Mialam niedawno male potknięcie, zaczęlam rozmyslać co byloby gdy,by, na szczęśvcie zainteresowanie mną okazalo się wyłacznie urojone.
      Gdybym umiała przechodzić do porządku dziennego nad odrzuceniem, kopem doopę w dniu, który poprzodzony był dniem wyznań,.planów, być może samotność by mnie uwierała. Niestety, zawsze za bardzo.się starałam,.za bardzo mi zależało, za bardzo bolało rozstanie. Nie mam też latwosci znajdywania i wchodzenia w nowy zwiazek.
      Szczęście daje mi sam wybór, jakąś miła odmiana po lizaniu ran.
      • marooska Re: Samotne kobiety 26.09.25, 09:26
        *znajdowania
        Przepraszam za inne literowki
    • peli81 Re: Samotne kobiety 26.09.25, 11:31
      to zależy
      • evro44 Re: Samotne kobiety 27.09.25, 16:39
        oczywiście, że zależy. W moim przypadku zostałam sama po 50-siątce. Po 33 latach dobrego (nie idealnego) związku, czujesz się ogromnie samotna I żadne przyjaciółki, dzieci nie wypełniają tej pustki jak wracasz do pustego domu. Jeśli jeszcze pracujesz zawodowo to większość dnia masz wypełnioną ale przychodzą weekendy gdzie wszyscy mają coś zaplanowane i też miałabyś ochotę gdzieś wyjść albo spędzić miło czas . Zostaje telewizor który na okrągło robi ci towarzystwo, książka i zostaje odliczanie godzin do snu, żeby następny dzień już nadszedł. Im bardziej wsiąkasz w samotność tym trudniej przełamać opory by kogoś poznać. A z drugiej strony kalkulujesz czy ten ktoś jeżeli pojawi się w twoim życiu nie zburzy ci porządku i strefy komfortu.
        • wybitniemondry Re: Samotne kobiety 27.09.25, 23:42
          evro44 napisał(a):
          > oczywiście, że zależy. W moim przypadku zostałam sama po 50-siątce. Po 33 latac
          > h dobrego (nie idealnego) związku, czujesz się ogromnie samotna I żadne przyja
          > ciółki, dzieci nie wypełniają tej pustki jak wracasz do pustego domu. Jeśli jes
          > zcze pracujesz zawodowo to większość dnia masz wypełnioną ale przychodzą weeken
          > dy gdzie wszyscy mają coś zaplanowane i też miałabyś ochotę gdzieś wyjść albo s
          > pędzić miło czas . Zostaje telewizor który na okrągło robi ci towarzystwo, ksią
          > żka i zostaje odliczanie godzin do snu, żeby następny dzień już nadszedł. Im ba
          > rdziej wsiąkasz w samotność tym trudniej przełamać opory by kogoś poznać. A z d
          > rugiej strony kalkulujesz czy ten ktoś jeżeli pojawi się w twoim życiu nie zbur
          > zy ci porządku i strefy komfortu.

          Smutne to.
          Gdybym był kobietą (samotną), to pewnie bym się rozpłakał.
        • angazetka Re: Samotne kobiety 27.09.25, 23:46
          Skoro "wszyscy" mają coś zaplanowanego, to dlaczego ty jedna nie?
          • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 27.09.25, 23:54
            Bo to tylko zapychacz czasu. Możesz mieć najbardziej ekscytujące hobby na świecie. Może być tak ekscytujące że japońska telewizja nakręci o tobie serial który każdy będzie chciał obejrzeć w netflixie. Ale jeśli nie możesz wieczorem powiedzieć "kochanie, nie uwierzysz co mi się przytrafiło" a za towarzystwo masz tylko cztery ściany to nie pomoże epikureizm i ikigai. Będziesz się czuć samotność.
            • angazetka Re: Samotne kobiety 27.09.25, 23:59
              No Chryste, nie. Chyba że nie masz nie tylko partnera, ale też przyjaciół.
              • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 00:08
                Przyjaciele też mają swoje życie...
                • angazetka Re: Samotne kobiety 28.09.25, 00:21
                  Każdy ma swoje życie. I?
                • baenzai Re: Samotne kobiety 28.09.25, 00:31
                  tanebo0001 napisał:

                  > Przyjaciele też mają swoje życie...
                  >

                  Nie mylmy pojęć. Jak ktoś nie chce spędzać z tobą czasu w weekendy (niekoniecznie we wszystkie) to żaden z niego przyjaciel tylko co najwyżej znajomy.
                • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 07:11
                  Tanebo, a nie masz przyjaciół/przyjaciółek singli?
                  • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 07:37
                    Mam
                    • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 07:51
                      tanebo0001 napisał:

                      > Mam
                      >

                      To dbaj o nich i o Waszą przyjazn
            • baenzai Re: Samotne kobiety 28.09.25, 00:02
              Z ostatnich badań wynika, że 23% Polaków odczuwa izolację społeczną. Nawet nie samotność (która może mieć mniejsze bądź większe natężenie i z którą jako tako da się żyć) tylko właśnie izolację. Trochę w sumie przerażające.
              • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 07:13
                Zgadzam się, przerażająca i rozpaczliwie smutne.
                Cos wiecej tam piszą?
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Samotne kobiety 13.10.25, 07:49
              No otóż. Robienie najbardziej zajebistych rzeczy na świecie, oglądanie cudów świata, jadanie w Michelinowych knajpach - jak się to robi samotnie i nie ma jak dzielić tego z drugą osobą, to jest to wyłącznie coś, co sprawia, że człowiek czuje się jeszcze bardziej samotny.
              • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 13.10.25, 08:13
                Ostatnio rozpowszechniło się takie myślenie: bieda to stan umysłu więc jeśli cię nie stać to jesteś głupi. Ja nie jestem więc muszę osiągnąć sukces za wszelką cenę. Albo go udając albo grzejąc się w blasku cudzego sukcesu. Stąd szukanie partnera lepszego od siebie.
    • cottonrose Re: Samotne kobiety 27.09.25, 17:02
      Zalezy, jak maja sr*aczke i boli je brzuch, albo zlamaly obcas w ulubionym bucie to pewnie nie sa jakos specjalnie szczesliwe.
      A jak sa mega zadowolone z nowej fryzury i do podczas wyjazdu w gory byla fantastyczna pogoda to pewnie sa szczesliwe.
    • stasi1 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 08:15
      Skoro to same wybrały to pewnie tak. Gorzej pewnie mają te które nie chciały byc samotne a są
    • engine8t Re: Samotne kobiety 28.09.25, 19:27
      To tak jak biedni i leniewi mowia ze pieniadze przeciez szczecia nie przynosza?
      • figa_z_makiem99 Re: Samotne kobiety 28.09.25, 20:18
        Z ciebie aż tryska szczęście na forum. Najlepsze co może się człowiekowi przytrafić, to niezależność i wolność wyboru, czyli wykształcenie, samoświadomość, praca dająca dochód, który pozwala na wygodne życie i dopiero potem człowiek powinien wybierać, czy chce związku, czy nie. Dlatego w dzisiejszych czasach kobiety często wybierają życie w pojedynkę i nie chcą zakładać rodziny.
        • engine8t Re: Samotne kobiety 01.10.25, 00:59
          figa_z_makiem99 napisała:

          > Z ciebie aż tryska szczęście na forum. Najlepsze co może się człowiekowi przytr
          > afić, to niezależność i wolność wyboru, czyli wykształcenie, samoświadomość,
          > praca dająca dochód, który pozwala na wygodne życie i dopiero potem człowiek po
          > winien wybierać, czy chce związku, czy nie. Dlatego w dzisiejszych czasach ko
          > biety często wybierają życie w pojedynkę i nie chcą zakładać rodziny.

          A to zycie w pojedynke i bezdzietnosc jest ich wyborem? A wygladaloby ze robia to z koniecznosci bo sie nie nadaja ani na matki ani na zony/partnerki?
          I pewnie czestew wycieczki do psychologow i inne terapie to tez z wyboru?
          No cos to moze im dawc satysfakcje kiedy sa mlode i atrakcyjne ale zobaczymy co beda mowic i robic zblizjac sie do emerytury - bardzo samotnej emrytury?
          • figa_z_makiem99 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 05:07
            Z jakiej konieczności? Naprawdę sądzisz, że wszystkie kobiety pragną doświadczać porodu i poświęcać swoje życie dla dziecka i męża? Wyobraź sobie, że nie i wcale nie mają z tego powodu poczucia winy, tak jak z powodu aborcji smile Za to znam kobietę w wieku lat 80 ciu, która żałuje, że miała dziecko i męża.
          • figa_z_makiem99 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 05:23
            Patriarchat tak bardzo chce zakłamywać rzeczywistość i powrotu starych zasad, ale kobieta to też człowiek i ma swoje potrzeby, marzenia, oraz bywa egoistyczna. Poród nie jest fajnym doświadczeniem i warto pomyśleć o dostępności znieczulenia, bo wiele kobiet kończy na jednym dziecku, nie chcą drugi raz doświadczać porodu. Nie wszystkie kobiety chcą skakać koło faceta, wolą żyć wygodnie. Nie wszystkie dzieci są udane. Seks jest przereklamowany i można bez niego żyć, dlatego wielu panów pierniczy dziś w internecie, że kobiety nie są zdolne do wielkiej miłości ( w domyśle poświęcenia), bo co mogą kobietom zaoferować? Tylko mrzonkę o wielkiej miłości smile Wiele kobiet miało aborcję i są zadowolone, bo posiadanie dziecka z akurat tym facetem, czy w akurat w tym okresie, albo w ogóle byłoby dla nich tragedią. Dlatego rodzi się za mało dzieci, kobiety nie chcą z wyboru. Religia i patriarchat pierze ludziom mózgi.
            • figa_z_makiem99 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 05:26
              Często kobiety żałują przed śmiercią, że nie miały odwagi odejść od męża alkoholika, seksoholika, przemocowca czy lenia. A dzieci bywają różne, te adoptowane też, bo nie wszyscy ludzie są dobrzy i nie wszyscy odpłacają dobrem za dobro.
            • maly_fiolek Re: Samotne kobiety 01.10.25, 07:40
              Dlatego rodzi się za mało dzieci, kobiety nie chcą z wyboru. Religia i patriarchat pierze ludziom mózgi.
              Masz rację!
              Matka ma dużo więcej obowiązków niż bezdzietna, a obie korzystają tak samo (a bezdzietne nawet bardziej) z tego co oferuje społeczeństwo, państwo.
              Jedynym rozwiązaniem abyśmy nie wyginęli jest danie większych praw do zdobyczy cywilizacyjnych, takich jak bezpieczeństwo, zasoby, wsparcie dla rodziców.

              Obecnie sytuacja jest odwrotna, bezdzietni są bezpieczniejsi - nie będą mieć sprawy karnej za zbyt głęboki sen (gdy dziecko zrobiło coś głupiego), mandatu za to że dziecko zapomniał kasku i wracało bez do domu... i wielu innych. Za to rodzice mają niższą emeryturę (brak rodzicielskiego), mniejsze dochody (nie trzeba się dzielić).
              Państwo robi naprawdę wiele by zmniejszać demografię.
    • evee1 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 13:54
      Wydaje mi się, że moja córka na taki charakter, że jakby była singielką, to byłaby szczęśliwa. Chłopcy nie byli jej nigdy specjalnie potrzebni do szczęścia, nie marzyła o posiadaniu chłopaka, chociaż różni się pałętali, ale nie były to poważne relacje. Mimo posiadania partnera, a obecnie już męża ma swoją pracę, hobby i różne zajęcia. Dzieci nie mają i nie ma ich na razie w planach, ale ona ma dopiero 30 lat.
    • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 19:17
      Zaciekawiona innym wątkiem zaczęłam grzebać w horoskopach i tak, mam samotność w horoskopie, niejednym zresztą. To ci dopiero 🤣
      • baenzai Re: Samotne kobiety 01.10.25, 19:22
        Jaki masz znak?
        • nangaparbat3 Re: Samotne kobiety 01.10.25, 22:49
          Wodnik
    • miaumia Re: Samotne kobiety 05.10.25, 08:45
      Szczęśliwe mogą być kobiety same ale nie 'samotne'.
      • tanebo0001 Re: Samotne kobiety 05.10.25, 09:16
        Kolejny odklejony konstrukt społeczny sprowadzający kobietę do roli kochanki na godziny....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka