Dodaj do ulubionych

Ghosting, k j nać

16.10.25, 10:49
Nie można już zerwać z osobami, które mnie krzywdziły, wykorzystywały lub zwyczajnie kontakt z nimi mi nie służył, bo część z nich nauczyła się nowego słowa i próbuje wpędzać mnie w poczucie winy czy zmuszać do ponownych kontaktów.

Niedawno miałam urodziny i kilka wyjątkowo męczących upiorów z przeszłości jakby się zmówiło do telefonów i wiadomości, wszystko przydługie, wymuszające odpowiedź i próbujące coś wymuszać.

Jak nie opowiedziałam, to jedna osoba wysłała mi linki do artykułów o ghostingu i narcystycznym zaburzeniu osobowości, a inna zalewa swój fb cytatami o tym (chyba dawno nic nie publikowała, bo nawet nie wiedziałam że nie mam jej zablokowanej na fb).

Umęczyły mnie. I nawet do końca nie wiem dlaczego tak się tym przejmuję.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 10:54
      Czyli wiecej niz jedna osoba cie krzywdzila? Ciekawe.

      A ty musisz odbierac te telefony? Albo nie mozesz powiedziec ze nie masz czasu albo checi na dalsza relacje?

      • netlii Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 10:58
        princesswhitewolf napisała:

        >
        > A ty musisz odbierac te telefony?

        No jak po prostu nie odbierze to GHOSTING!

        >Albo nie mozesz powiedziec ze nie masz czasu
        > albo checi na dalsza relacje?
        >

        Też polecam, ale znając życie jeśli to ludzie czepiający się jak rzep psiego ogona to z autentycznym zdziwieniem będzie "a czemu?" "ale jesteś, a ja w 1997 roku Cię na ramie bmx przewiozłam".
        • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:00
          No ale to sie mowi wtedy grzecznie: nie po drodze nam itd.
          • netlii Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:01
            "ale jak to? po tylu latach nalezą mi się wyjaśnienia !!!1111"
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 19:28
              No moze naleza wiec ich udzielasz.
              • sueellen Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 20:33
                Nie należą. Ignoruje się i tyle. Wyjaśnienia są zaproszeniem do ( niechcianej) dyskusji.
                • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 21:38
                  Po kilkunastu latach bliskiej znajomosci kazdy cywilizowany czlowiek udzieli informacji jesli ja druga strona nie da sie stopniowo wygasic i pyta dlaczego nie chce sie spotykac. Zwykla przyzwoitosc.
                  Jesli wiele godzin spedzonych razem kogos laczy.
                  • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 23:22
                    "Po kilkunastu latach bliskiej znajomosci kazdy cywilizowany czlowiek udzieli informacji jesli ja druga strona nie da sie stopniowo wygasic i pyta dlaczego nie chce sie spotykac. Zwykla przyzwoitosc.
                    Jesli wiele godzin spedzonych razem kogos laczy."

                    Ale po co udzielać informacji osobie, z którą tam mnie coś, nawet bardzo poważnego, jak, np. małżeństwo, łączyło w przeszłości? Dlaczego dana osoba ma obowiązek spotykania się z osobą z przeszłości? I dlaczego ma to być "zwykła przyzwoitość"? Szczególnie, że autorka pisze wprost:
                    "Nie można już zerwać z osobami, które mnie krzywdziły, wykorzystywały lub zwyczajnie kontakt z nimi mi nie służył, bo część z nich nauczyła się nowego słowa i próbuje wpędzać mnie w poczucie winy czy zmuszać do ponownych kontaktów."
                    Rozumiem, że jesteś zwolenniczką poglądu, że kobieta ma być zawsze spolegliwa, nawet w stosunku do osób, które ją krzywdzą, bo jakże to? Przecież przyzwoitość wymaga, aby kobieta była zawsze otwarta na innych, nawet na tych, którzy ją skrzywdzili. W innym przypadku, kiedy zechce zawalczyć o swój dobrostan i zechce spuścić krzywdziciela po brzytwie to sprzeciwia się ""zwykłej przyzwoitości".
                    Żyj sobie, jak chcesz i poddawaj się krzywdzie, mam tylko nadzieję, że nie masz dzieci.
                    • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 17.10.25, 01:19
                      O czym ty kobieto mowisz w ogole? Zupelnie bez sensu.
                      To twoje byle malzenstwo( przykladowo i hipotetycznie) jak rozwiązywalas to chyba w sądzie bylo orzeczenie przyczyny rozpadu zwiazku no nie? Twoj byly maz wiedzial dlaczego sie rozstaliscie? No ni jak ni tak musial sie dowiedziec. O to mi chodzi.

                      A kto napisal gdziekolwiek o jakims obowiazku? Nie bredz

                      Po prostu jesli sie z kims dlugo spotyka i intensywnie to cywilizowany czlowiek nie znika bez wyjasnienia bo ta druga osoba zacznie szukac cie z detektywem albo przez znajomych myslac ze ci sie cos stalo. I albo sie schladza stopniowo relacje albo od razu wyjasniajac i nie zachowuje sie jak cham czyli po 15 latach intensywnego spotykania co tydzien nagle z dnia na dzien znika. To świadczyłoby o totalnym braku empatii
                      • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 20:36
                        Hmm

                        By samozwańcza wilcza księżniczka: "Po kilkunastu latach bliskiej znajomosci kazdy cywilizowany czlowiek udzieli informacji jesli ja druga strona nie da sie stopniowo wygasic i pyta dlaczego nie chce sie spotykac. Zwykla przyzwoitosc.
                        Jesli wiele godzin spedzonych razem kogos laczy."
                        "Po prostu jesli sie z kims dlugo spotyka i intensywnie to cywilizowany czlowiek nie znika bez wyjasnienia bo ta druga osoba zacznie szukac cie z detektywem albo przez znajomych myslac ze ci sie cos stalo. I albo sie schladza stopniowo relacje albo od razu wyjasniajac i nie zachowuje sie jak cham czyli po 15 latach intensywnego spotykania co tydzien nagle z dnia na dzien znika. To świadczyłoby o totalnym braku empatii"

                        By autorka: "Nie można już zerwać z osobami, które mnie krzywdziły, wykorzystywały lub zwyczajnie kontakt z nimi mi nie służył, bo część z nich nauczyła się nowego słowa i próbuje wpędzać mnie w poczucie winy czy zmuszać do ponownych kontaktów."

                        By samozwańcza księżniczka: "O czym ty kobieto mowisz w ogole? Zupelnie bez sensu.?"
                        Zwracasz się do mnie, czy do autorki? Piszesz do mnie, ale odbiorcą ma być raczej autorka, która absolutnie nie życzy sobie jakichkolwiek kontaktów z byłym. Odmawiasz jej tego prawa? Dlaczego? Uważasz, że stalkujący były będzie jej szukał z pomocą detektywa? Czyżby dlatego, że się zmartwił? Jakoś w dobre intencje byłego nie wierzę. Niech się od niej odstosunkuje i tyle.
                        Cóż w tym trudnego? Troskliwy partner się znalazł. Śmiech na sali.
                        • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 20:43
                          >By samozwańcza wilcza księżniczka

                          Uwazam za prymitywne tego typu wstawki i nie bede kontynuowac nawet czytania. To jest wlasnie problem z rozmowami z moimi rodaczkami ze nie potrafia rozmawiac w cywilizowany sposób i zawsze musza byc jakies prymitywne przytyki chocby do nicku, tak jakby nie potrafila rozmawiac merytorycznie.

                          Pisz co chcesz- pierwsze parę slow sprawia ze zwyczajnie odmawiam czytania dalej.
                          • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 21:05
                            "Pisz co chcesz- pierwsze parę slow sprawia ze zwyczajnie odmawiam czytania dalej."
                            Of course. Bo nieszczęsna prymitywna rodaczka nie ukorzyła się przed oświeconą emigrantką i ośmiela się mieć swoje zdanie.
                            Emigrantka zapomniała języka polskiego, skoro polska czcionka jest poza jej zasięgiem, ale rodaczki będzie pouczać. Oczywiście rodaczki, nie emigrantki, są z definicji prymitywne. Tako rzecze biała wilcza księżniczka. 🥱🥱🥱
                            Tylko wiesz, jak nazywa się rezygnacja przeciwnika z walki. Hmmm, wybitna specjalistka od angielskiego chyba zrozumie. Walk-over.
                            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 21:08
                              Tak, powyzszy wpis jest nie-merytoryczny i toksyczny. No sorry ale tak sie nie rozmawia z ludzmi.
                              • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 23:04
                                "nie-merytoryczny", powiadasz, aż żal, że aż tak bardzo zarzuciłaś język, ponoć, ojczysty.
                                Ale ok.
                                Dlaczego uważasz, że informowanie przez autorkę wątku o tym, co u niej, na życzenie jej byłego, który, według jej opinii, był toksyczny, ma być "zwykłą przyzwoitością". Dlaczego nie dajesz jej prawa do całkowitego odcięcia się?
                                Niezależnie od sytuacji rozstania ma kobieta pełne prawo zerwać wszelkie stosunki z byłym. Z wpisu autorki nie wynika, że są jakieś wspólne dzieci. Dlaczego popierasz stalkującego faceta, a nie kobietę, która chce mieć święty spokój? A wiem, "zwykła przyzwoitość". Ma się panu podporządkować, bo pan koniecznie musi wiedzieć, co u niej. Oczywiście jest to podyktowane tylko i wyłącznie troską o kobietę, bo oczywiście ta sobie bez spodni w szafie nie poradzi. A jeżeli tychże spodni nie chce, to zaburzona jest i nie zna zasad "zwykłej przyzwoitości".
                    • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 17.10.25, 01:24
                      >Rozumiem, że jesteś zwolenniczką poglądu, że kobieta ma być zawsze spolegliwa, nawet w stosunku do osób, które ją krzywdzą, bo jakże to? Przecież przyzwoitość wymaga, aby kobieta była zawsze otwarta na innych, nawet na tych, którzy ją skrzywdzili.


                      A co to za belkot? Ja i spolegliwa, nie rozsmieszaj mnie.

                      Jesli ktos mnie krzywdzi to mowie wprost ze to i to mi sie nie podoba. I albo mnie przeprosi albo mowie ze nie kontynuuje relacji. A jesli osoba moze nie rani ale jest...meczaca to ja wygaszam coraz rzadszymi rozmowami. A jesli zarzuci minto to mowie ze sie mecze i tyle.

                      >Żyj sobie, jak chcesz i poddawaj się krzywdzie, mam tylko nadzieję, że nie masz dzieci.

                      Mam...wychowuje go na faceta asertywnego z jajami a nie tchorzliwego ghostujacegi dupka. Wychowuje go tak by potrafil wziac na klate trudne rozmowy a nie mazgaja.
                      • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 00:09
                        "Jesli ktos mnie krzywdzi to mowie wprost ze to i to mi sie nie podoba. I albo mnie przeprosi albo mowie ze nie kontynuuje relacji. A jesli osoba moze nie rani ale jest...meczaca to ja wygaszam coraz rzadszymi rozmowami. A jesli zarzuci minto to mowie ze sie mecze i tyle."
                        Dlaczego, mimo wszystko, podejmujesz jakiekolwiek rozmowy z osobą, która cię krzywdzi? Dlaczego oczekujesz przeprosin? Dlaczego zamierzasz utrzymywać relacje z osobą która cię krzywdzi, nawet, jeżeli powie, to słabe i płytkie "przepraszam". Uważasz, że krzywdziciel po wypowiedzeniu "przepraszam", zmieni swoją naturę? Naiwna jesteś.

                        >Żyj sobie, jak chcesz i poddawaj się krzywdzie, mam tylko nadzieję, że nie masz dzieci.

                        Mam...wychowuje go na faceta asertywnego z jajami a nie tchorzliwego ghostujacegi dupka. Wychowuje go tak by potrafil wziac na klate trudne rozmowy a nie mazgaja.

                        Mam nadzieję, że wychowasz go tak, aby stalkerem nie był. Możemy się tutaj ostro spierać i sobie dowalać. W sumie to na forum taka piaskownica jest.
                        Tylko widzisz, ty masz syna, jeszcze w fazie wychowania, jak sama piszesz. Nie wątpię, że zrobisz wszystko, aby go wychować jak najlepiej.
                        Ja mam córkę, dorosłą, która ma tam ten jeden, czy drugi związek za sobą. Nie małżeńskie, ani nawet nie narzeczeńskie. I nie wyobrażam sobie sytuacji, że były córki oczekuje informowania go o jej aktualnych aktywnościach. A jeżeli ona go ignoruje, to jej zachowanie urąga "zwykłej przyzwoitości"? Dlaczego? Nie chce i już. Ma prawo.
                        • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 00:47
                          >Dlaczego, mimo wszystko, podejmujesz jakiekolwiek rozmowy z osobą, która cię krzywdzi?

                          Bo jestem odporna np na forumowych chamow.

                          >Dlaczego oczekujesz przeprosin?

                          Masz fantazje. Nigdzie nie napisalam NIC o przeprosinach. Napisalam o cywilizowanym zachowaniu i wyjasnieniu: to i to bylo raniace. Nie zycze sobie dalszych kontaktow..

                          >Dlaczego zamierzasz utrzymywać relacje z osobą która cię krzywdzi, nawet, jeżeli powie, to słabe i płytkie "przepraszam".

                          A to ja utrzymuje relacje z krzywdzicielami? Ha ha

                          >Uważasz, że krzywdziciel po wypowiedzeniu "przepraszam", zmieni swoją naturę? Naiwna jesteś.

                          To ja cokolwiek uwazam ze sie zmieni? Ciekawe. Cham forumowy pozostanie chamem i czuje pogarde. Nie odczuwam zadnej nadziei. Mam takich w d.

                          >Mam nadzieję, że wychowasz go tak, aby stalkerem nie był

                          Jakim znowu stalkerem. Co ty bredzisz? Ma niezalezna osobowosc jak ja.

                          >I nie wyobrażam sobie sytuacji, że były córki oczekuje informowania go o jej aktualnych aktywnościach.

                          Jaki znowu byly? Mowimy o wszelakich relacjach a nie z bylymi wylacznie. I skad pomysl o informowaniu kogokolwiek o czymkolwiek?

                          >A jeżeli ona go ignoruje, to jej zachowanie urąga "zwykłej przyzwoitości"?

                          Glupoty gadasz. Z " bylym" wszystko jest jasne bo wiedza dlaczego zerwali. Nie ma watpliwosci i koniecznosci kontaktu.

                          Mowa o relacjach gdy ktoś udawał przyjaciela a nagle...znika z dnia na dzien- to jest ghosting
                    • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 18.10.25, 17:16
                      jakornelia12345 napisała:

                      Szczególnie, że autorka pisze wprost:
                      "Nie można już zerwać z osobami, które mnie krzywdziły, wykorzystywały lub zwyczajnie kontakt z nimi mi nie służył

                      Autorka pisze rzewne bzdury.
                      Oczywiście że można zerwać z takimi osobami, tylko tak się to robi, że owe osoby nie są w stanie się do nas dodzwonić, bo są zablokowane. Eliminuje to całkowicie konieczność (!) odbierania od nich telefonów i odnoszenia się jakkolwiek do tego, co mówią.
                      Osób, z którymi zrywamy kontakty nie mamy też w znajomych (big_grin) na fejsach i tym samym nie mamy pojęcia co, kiedy i o kim publikują.
                      No ale wtedy nie byłoby o czym zakładać wątku, a tak jest o czym.
                      Co zrobisz, jak nic nie zrobisz? 🤷🏻‍♀️
                      • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 18.10.25, 20:53
                        Dokladnie. A na poczatku sie mowi dlaczego sie nie chce rozmawiac i tyle, a nie jakies cyrki z chce ale nie chce i jaka ja biedna
                        • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 01:09
                          Really? Tak na początek. Twoje własne wpisy:
                          21.10.25 00.47."Masz fantazje. Nigdzie nie napisalam NIC o przeprosinach"
                          Tymczasem 17.10.25 01.24 "I albo mnie przeprosi albo mowie ze nie kontynuuje relacji."
                          Jakieś problemy z jaźnią? Bo konsekwencji tu raczej nie widzę.

                          • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 08:31
                            Nie rozumiesz- ja mowie o innych ramach czasowych. W momencie gdy ta osoba z jakiej jestem w jakiejs relacji i nie chodzi o zdrade tylko np cos glupiego powie. I wtedy albo przeprosi ( a ja moge albo nie musze kontynuowac ta relacje). No ale nie robie tak ze Frania mnie zranila a ja znikam a ona nawet nie wie ze cos zle odebralam.
                            • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 19:49
                              "W momencie gdy ta osoba z jakiej jestem w jakiejs relacji i nie chodzi o zdrade tylko np cos glupiego powie. I wtedy albo przeprosi ( a ja moge albo nie musze kontynuowac ta relacje)."

                              Przeczytaj ze zrozumieniem to, co piszesz.
                              Ktoś ci coś głupiego powie, a ty oczekujesz przeprosin. W sumie racja.
                              "No ale nie robie tak ze Frania mnie zranila a ja znikam a ona nawet nie wie ze cos zle odebralam."
                              Czy zakomunikowałaś Frani, że cię zraniła? Patrz wyżej, twój własny post, nawet pomimo przeprosin Frani, która zrozumiała błąd, masz prawo nie kontynuować tej relacji. Masz do tego pełne prawo.
                              Dlaczego jedziesz po autorce wątku, że nie zachowuje "zasad przyzwoitości" i zrywa kontakty z osobą, która ją skrzywdziła? Skoro tam rozwód w grę wchodził, a nawet, jeżeli nie, to oficjalne zerwanie.
                              Ta kobieta ma do tego większe prawo niż ty do zrywania kontaktów z Franią, która powiedziała ci coś w tym stylu "Princess, jesteś skończoną idiotką", a potem cię przeprosiła.
                              Ale ty masz prawo zerwać relację z koleżanką, która ci odpyskowała, a autorce wątku jakoś nie przyznajesz prawa do zerwania z krzywdzicielem.
                              Niech się stalker były od niej odstosunkuje raz na zawsze, a nie udaje fałszywą "troskę" o byłą, z którą nie ma kontaktów.
                              "Zwykła przyzwoitość". Dobre sobie. Może zacznij od pana wymagać "zwykłej przyzwoitości", bo przyzwoitość i to nie niezwykła nie polega nękaniu innej osoby, która akurat kontaktu z nami nie chce.



      • ixiq111 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:05
        princesswhitewolf napisała:

        > Czyli wiecej niz jedna osoba cie krzywdzila? Ciekawe.

        Jeżeli wątkodajka ma pewne cechy charakteru (jest np. typem ofiary) to "przyciąga" do siebie pewien rodzaj ludzi.
        W momencie, gdy się zmieniła, chce się odciąć towarzystwo swoimi manipulacjami próbuje ją zatrzymać i zmusić po funkcjonowania na starych, dla nich korzystnych zasadach.
        • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 19:28
          No ale to hipoteza
          • danaide2.0 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 08:51
            A ty jaką masz, skoro zadałaś tendencyjne pytanie?
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 18:53
              Taka ze nie ma co stawiac hipotez i gdybac
    • iwoniaw Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 10:55
      Przejmujesz się, bo te toksyny są dobre w wywolywaniu poczucia winy i nie jest tak latwo od razu calkiem sie na to uodpornic. Ale zauważasz schemat, wiesz, co i dlaczego robią - i brawo Ty! A poza tym wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
      • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 19:28
        Dziękuję ❤️
    • analoga_niet Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 10:57
      Nie znasz funkcji „zablokuj”?
    • primula.alpicola Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 10:58
      Przejęłaś się, bo pewnie nie do końca z nimi skończyłaś.
      Nie odpowiadaj.
    • lajtova Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 10:59
      Ja bym poszła na wojnę z typami.
      Czy ci ludzie są ci w jakikolwiek sposob potrzebni? Zapewne nie. Więc na początek im wygarnij potem ich wyzwij od k**** i ch*****,.
      • ixiq111 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:07
        No to wtedy się odpalą.
        Po co jej to? Najskuteczniejszą metodą na ludzie, którzy krzywdzili jest całkowicie odcięcie i niewdawanie się w jakiekolwiek dyskusje.
    • simonna Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:01
      Złodziej pierwszy łapie się za kieszeń i krzyczy- Łapaj złodzieja! Ktoś, komu naprawde zależy na relacji nie wysylalby drugiej stronie oceniających treści. Te osoby same maja problemy, próbują je przypisać innym. Jeśli relacja co nie służy, nie miej wyrzutów sumienia i odetnij się.
    • ichi51e Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:04
      Zawsze mnie zastanawia czego w sumie oczekuje taka osoba. Że usiądziesz i jej w twarz powiesz co czujesz? To już chyba lepiej być ghostowanym uncertain
      • ixiq111 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:10
        Takie osoby oczekują zwykle przeprosin, wzięcia na siebie winę za pogorszenie relacji.
        Ich nie obchodzi co czują inni. Z reguły mówią: przesadzasz, jesteś przewrażliwiona, to rak nie było, nie pamiętam, wydaje ci się, to twoja wina, itp
      • okruchlodu Re: Ghosting, k j nać 19.10.25, 20:51
        ichi51e napisała:

        > Zawsze mnie zastanawia czego w sumie oczekuje taka osoba. Że usiądziesz i jej w
        > twarz powiesz co czujesz? To już chyba lepiej być ghostowanym uncertain


        Taaa a jak powiesz wprost, że chcesz zerwać kontakt albo jeszcze gorzej, dodasz info, nawet bardzo ugrzecznione "dlaczego" to dopiero będzie jatka...
        • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 19.10.25, 22:59
          A co lepiej byc tchorzem ktory sie buntuje ze ktos zarzuca im ghosting? Ghosting to wlasnie nie postawienie sprawy wprost gdy druga strona o to prosi i nie rozumie.
          • okruchlodu Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 11:11
            Uważam, że w dobrym tonie jest poinformowanie o chęci ograniczenia kontaktu ale nie mamy obowiązku tłumaczyć się przy każdej próbie odnawiania kontaktu.

            Nie odpisanie na życzenia urodzinowe, gdy tego kontaktu nie utrzymywało się od dłuższego czasu to żaden ghosting.

            Podobnie wygląda sytuacja, gdy ktoś już raz poinformował lub gdy z kontekstu ostatnich wydarzeń można wywnioskować 'dlaczego nie odpisuje'.

            Ghosting to sytuacja, gdy znajomość była odpowiednio intensywna i pozytywna. Wtedy faktycznie zerwanie kontaktu z dnia na dzień i nie odpisywanie na wiadomości jest słabe. W innych sytuacjach używanie tego sformułowania jest próbą wzbudzenia poczucia winy lub innej manipulacji.
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 12:07
              >Uważam, że w dobrym tonie jest poinformowanie o chęci ograniczenia kontaktu ale nie mamy obowiązku tłumaczyć się przy każdej próbie odnawiania kontaktu.

              Oczywiscie ze nie przy kazdej probie ale raz nalezy. Nie jest to kwestia tonu ale bycoa cywilizowanym czlowiekiem.

              >Ghosting to sytuacja, gdy znajomość była odpowiednio intensywna i pozytywna.

              Kazdej ze stron sis moze wydawac cos innego czy bylo to pozytywne czy nie. jeśli w odpowiednim momencie nie wyrazila tego niezadowolenia a druga osoba zupelnie nie wie o co jej chodzi.
              Nie raz czytamy ze kobieta byla w zwiazku juz z 2 lata i randkowali a facet z dnia na dzien znika. Dokladnie taka sama sytuacja. tchorz ktory nie potrafi postawic kawa na lawe co jest przyczyna.

              Mialam kiedys ( mialam wtedy 26 lat) kolezanke, przyjaciolke wrecz ktora nagle mnie zghostowala. Bardzo to wzielam do siebie zupelnie nie wiedzac o co chodzi bo ja naprawde jej pomagalam, jak stracila pracę wrecz zywiac ja przynoszac jej siaty z zakupami, pomagajac znalezc prace. Okazalo sie ze to socjopatka ktora tak postapila z wieloma osobami ktore pozniej poznalam. Dlatego zawsze nalezy wyjasniac o co chodzi.
              • okruchlodu Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 13:18

                > Oczywiscie ze nie przy kazdej probie ale raz nalezy. Nie jest to kwestia tonu a
                > le bycoa cywilizowanym czlowiekiem.


                > Kazdej ze stron sis moze wydawac cos innego czy bylo to pozytywne czy nie. jeśl
                > i w odpowiednim momencie nie wyrazila tego niezadowolenia a druga osoba zupelni
                > e nie wie o co jej chodzi.

                Z tego co autorka już w pierwszym poście zasugerowała, nie miała z tymi osobami od jakiegoś czasu nic wspólnego. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktokolwiek zdrowy może to uznawać za intensywną znajomość.

                > Nie raz czytamy ze kobieta byla w zwiazku juz z 2 lata i randkowali a facet z d
                > nia na dzien znika. Dokladnie taka sama sytuacja. tchorz ktory nie potrafi post
                > awic kawa na lawe co jest przyczyna.

                Nie to zupełnie inna sytuacja. Podstawowa różnica polega na 'z dnia na dzień'.

                > Mialam kiedys ( mialam wtedy 26 lat) kolezanke, przyjaciolke wrecz ktora nagle
                > mnie zghostowala.

                NAGLE to słowo klucz. Jednego dnia się spotykacie, piszecie a drugiego dnia zero odpowiedzi.

                Gdyby jednak ta znajomość się naturalnie wypaliła i napisałabyś po poł roku to brak odpowiedzi nie byłoby ghostingiem. Podobnie w sytuacji, gdyby znajomość skończyła się kłótnia/jakimś nieporozumieniem lub inną sytuacją, z której wynika brak chęci kontynuowania znajomości.

                Bardzo to wzielam do siebie zupelnie nie wiedzac o co chodzi
                > bo ja naprawde jej pomagalam, jak stracila pracę wrecz zywiac ja przynoszac j
                > ej siaty z zakupami, pomagajac znalezc prace.
                Okazalo sie ze to socjopatka ktor
                > a tak postapila z wieloma osobami ktore pozniej poznalam. Dlatego zawsze nalezy
                > wyjasniac o co chodzi.

                Współczuję ale nie oznacza to, że autora wątku jest socjopatką. Patrzysz na tą sytuację przez pryzmat swoich negatywnych doświadczeń.
                Zanim kogoś o to oskarżasz warto zapytać jak zakończyła się znajomość i jak intensywna była przed zakończeniem. Przecież nie każdy człowiek, który nie odpisuje jest socjopatą. To tylko jakiś ułamek społeczeństwa.
          • nikki30 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 12:29
            Ghosting nie dotyczy ludzi toksycznych. Dotyczy ludzi bliskich, następuje zerwanie relacji bez powodu.
            To co zrobią wątkodajka to zerwanie toksycznych relacji.
    • cegehana Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:05
      Oczywiście, że można zerwać kontakty z toksycznymi osobami, tylko zerwanie kontaktów nie oznacza wchodzenie w przesyłane przez nie linki.
    • alexis1121 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:08
      Współczuję, zwłaszcza że jeszcze ktoś cię poucza wysyłając jakieś artykuły nt ghostingu 😅
      Co możesz zrobić? Zablokować. Ja miałam na szczęście tylko jedną osobę wśród dawnych znajomości, która nie chciała się odczepić i dziobała mnie właśnie raz na jakiś czas, jak u ciebie. Ostatecznie dostała pismo od mojej (wspaniałej) prawniczki i problem ustąpił.
    • misiamama Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:21
      Przejmujesz się, bo jesteś człowiekiem a normalnie ludzie mają emocje. Nie rób sobie wyrzutów z tego powodu, że namolny toksyk albu zwykła wredota usiłuje sobie poprawić samopoczucie Twoim kosztem. Pouzupełniaj te blokady czy inne ustawienia na fb i w telefonie i zrób coś miłego dla siebie.
    • madame_edith Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 11:36
      Wydaje mi się, że opisane tu zachowania najlepiej dowodzą, że odcinając się zrobiłaś najlepszą z możliwych rzeczy. Tak trzymać. Nikt normalny by cię w ten sposób nie nachodził, gwarantuję.
    • lauren6 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 12:30
      Szczerze mówiąc to na Twoim miejscu przeanalizowałabym jakim cudem przyciągam do siebie aż tak toksycznych ludzi.
      • riki_i Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 12:32
        Pewnie to jacyś byli faceci....
        • chatgris01 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 12:39
          Facet by wstawiał linki o ghostingu? Jakoś wątpię.
          • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:37
            No i się można zdziwić 🤷‍♀️ porwałby mnie, albo przyszedł pijany w driebiezgi, z połamanymi różami, a nie takie wys.rywy.
            • chatgris01 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:38
              No to faktycznie psychol 🤷‍♀️
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 19:39
              Coo?? Sluchaj ale to jak ty to tu opisujesz to tak jakbys zadawala sie z ludzmi z polswiatka
    • tt-tka Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 14:32
      Przejmujesz sie, bo jestes normalnym czlowiekiem z normalnymi emocjami.

      na komunikatorach zablokuj
      na zywo, jesli sie ktos dodzwoni, odpowiadaj "jestes przeszloscia i tam, w przeszlosci masz pozostac" i jebut sluchawka. Bez wyjasnien.

      Spuchlam z dumy, kiedy pierwszy raz udalo mi sie cos takiego wyartykulowac i nie dac sie wciagnac w dalsza rozmowe smile
    • kobietazpolnocy Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 17:56
      Myślę że większość ludzi by się przejęła, zwłaszcza jeśli mówimy o osobach z najbliższej rodziny czy otoczenia.

      No i zarzut ghostingu chyba jest słuszny, jeśli dobrze zrozumiałam i nie odpowiadasz na ich smsy czy telefony. Co nie zmienia faktu, że nie masz żadnego obowiązku odpowiadania.

      Powiedzenie wprost że nie życzysz sobie kontaktu nie wchodzi w grę?

      • sueellen Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:32
        kobietazpolnocy napisał(a):


        > No i zarzut ghostingu chyba jest słuszny, jeśli dobrze zrozumiałam i nie odpowi
        > adasz na ich smsy czy telefony.

        Ghosting to sytuacja, gdy ktoś nagle znika z relacji bez słowa i przestaje się odzywać, nie tłumacząc dlaczego, mimo że wcześniej wszystko wyglądało normalnie. W tym przypadku mówimy o ludziach, z którymi autorka już wcześniej zerwała kontakt albo ograniczyła go, bo byli toksyczni.
        Nieodpowiadanie na życzenia od takich osób nie jest żadnym ghostingiem tylko konsekwentnym utrzymywaniem granic.
        • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:34
          O właśnie, prawda?
        • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 17.10.25, 07:48
          >W tym przypadku mówimy o ludziach, z którymi autorka już wcześniej zerwała kontakt albo ograniczyła go, bo byli

          Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo ja nie widze w jej wypowiedzi nic co by sugerowało ze zrywala mowiac co jej nie odpowiada.
          • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 00:56
            Raczej sama ich zghostowała.
            Ludzi (w liczbie mnogiej) którzy rzekomo krzywdzili, wykorzystywali czy co tam jeszcze trzyma w znajomych i odbiera od nich telefony big_grin
          • nikki30 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 12:36
            Chyba naprawdę nie miałaś nigdy do czynienia z toksykiembig_grin
            Właśnie toksycznym zachowaniem jest publikacja takich treści w SM. Masz w pierwszym zdaniu napisane "z osobami, które mnie krzywdziły, wykorzystywały lub zwyczajnie kontakt z nimi mi nie służył,". Z toksykiem się nie rozmawia, on nie widzi swoich błędów, ale obarczy cię winą.
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:12
              Rozmawia sie RAZ. Nie wiesz kto jest toksykiem czy nie chyba ze masz z nim wielokrotne przejscia. A jesli sie ma wielokrotne to o te wielokrotne za duzo i sie samo w to weszlo.

              Jasnowidzem nikt nie jest.
              • nikki30 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:44
                Z toksykami w sądach miałam wielokrotne przejścia, ile czytałam opinii biegłych w zakresie psychiatrii i psychologii. Nie masz racji - ghosting nie dotyczy ludzi toksycznych. Z toksykiem kończy się relacje, wycofujesz się, ustalasz granicę a sama szukasz wsparcia.
                • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 18:42
                  Z czym nie mam racji? Czy w ogole przeczytalas co napisalam? Ewidentnie nie sadzac po wpisie. Przeczytalas po lepkach.

                  Autorka tego watku spotyka wielu toksykow. Naprawdę wydaje ci sie to objawem normalnosci? A potem dobrowolnie z nimi rozmawia.
                  • jakornelia12345 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 23:15
                    "Przeczytalas po lepkach.
                    Co to są lepki? Masz na myśli małe lepy? Ale to ni wypiął, ni przypiął do tematu wątku.
                    Nie ogarniasz prostych zasad języka, którym, kulejąc, próbujesz się na tym forum posługiwać, a udajesz wielce mądrą. Zacznij, słonko, od podstaw. Treść będzie bardziej zrozumiała, kiedy forma będzie stosowna.
                    "Po lepkach", moje trzy polonistki powiedziałyby tylko: "siadaj, dziecko, pała". Nie wyrywaj się do dyskusji, skoro pisać nie potrafisz.
          • sueellen Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 23:38
            princesswhitewolf napisała:

            >
            > Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo ja nie widze w jej wypowiedzi nic co by
            > sugerowało ze zrywala mowiac co jej nie odpowiada.

            Na tej:

            "kilka wyjątkowo męczących upiorów z przeszłości "

            Skoro autorka w poście startowym używa zwrotu upiory z przeszłości, to rozumiem że już od jakiegoś czasu nie utrzymują kontaktu... Upiory się reaktywowaly na SM z okazji jej urodzin co autorka postanowiła zignorować.
        • nikki30 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 12:31
          Dokładnie tak! Napisałam to wyżej. Ghosting nie dotyczy ludzi toksycznych.
          • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:14
            Bzdura. Ghosting dotyczy zjawiska tchorzy ktorzy jeden jedyny raz nie potrafia chocby napisać emaila czy listu dlaczego koncza relacje i znikaja. A jeśli ta osoba uslyszala o co chodzi a nadal truje doope to po prostu sie nie odbiera telefonow itd i nie odgrywa sie " biednej ofiary" czy meczennicy ktora musi sie poswiecac i z nimi rozmawiac.

            Tylko ze tu jest liczba mnoga czyli " wiele osob" ja wykorzystuje i to raczej swiadczy ze to nie tamci maja problem
            • nikki30 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:27
              Zadanie domowe na dziś - poczytaj czym, jest ghosting. Nie masz zielonego pojęcia o tym a udajesz ekspertasmile
              • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 18:44
                Nie udaje eksperta a angielski znam lepiej niz ty wiec mi nie tłumacz podstaw bo cie wysmieje. Ghosting jest popularnym wyrazeniem w języku angielskim uzywanym powszechnie a nie wiedza tajemna ktora trzeba przenikac i sprawdzac. Zawsze i wszedzie sie wyjasnia o co chodzi RAZ a nie ghosting robi. A moze ty nie znasz znaczenia
    • ritual2019 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:08
      Nie zerwalas z nimi skoro maja z toba kontakt. Nie chcesz kontaktu blokujesz.
    • sueellen Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:29
      Skoro reagują wysyłaniem artykułów o narcyzmie i ghostingu to tylko potwierdza, że odcięcie było słuszne i nie daj sobie wmówić inaczej.

      Zablokuj numery, usuń wiadomości, nie otwieraj linków i nie wchodź w żadne dyskusje. Masz prawo do spokoju i ciszy. A to, że się przejmujesz znaczy tylko, że jesteś człowiekiem, który czuje.
      • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 19.10.25, 23:01
        Ale skad wiesz? Moze to narcyzka i udaje biedna. Znam takie. My nie wiemy o niej nic a nic. Ja rozumiem ze mozna trafic na jakiegos wykorzystywacza ale zawsze mi sie czerwona lampka zapala jak slysze o tym w liczbie mnogiej bo nie rzadko okazuje sie ze problem polega ze to osoba z problemami.
        • sueellen Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 23:30
          princesswhitewolf napisała:

          > Ale skad wiesz?



          Stąd, że wysyłają jej artykuły o narcyzmie i ghostingu. Wyobrażasz sobie coś takiego.. Dostałaś wiadomość, na którą nie odpowiedziałaś ( powód dowolny , np zapomniałaś) a potem przyszła kolejna z linkami do artykułów o ghostingu. Passive aggressive. Za taką akcję należy się ban dożywotni bez wyjaśnień i nie ma nad czym dumać.
          • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 11:23
            No jedna....ale wiele?
    • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:32
      Wydaje mi się, że ghosting ogólnie, to udawanie budowania dobrej relacji i rozpłynięcie się w powietrzu w momencie, kiedy druga strona miała prawo przypuszczać, że wszystko jest ok? Nie odpowiadanie na wiadomości po serii złych zdarzeń i rozmowie o tym, że mam dość, idę sobie i proszę o danie mi spokoju, to absolutnie pod to nie podpada? Nawet jak minęły lata?

      Tak, przyciągam takie osoby, hoduję je sobie bo miałam wdrukowane ze to mój obowiązek, przymykam oko jedno i drugie, potem zgodnie z definicją hrabiny_niczyjej zostaję koncertowo wydymana. Jak wreszcie zaprotestuję i pozbywam się toksyka, to wcześniej czy później ta osoba próbuje znowu mnie krzywdzić, najczęściej zaczynając od “wybaczenia mi i próby powrotu do wspaniałej relacji”.

      Na terapii byłam, niby rozumiem co i dlaczego się działo, wiele zasad stosuje podręcznikowo i chwilę jestem dumna ze swoich sukcesów, ale potem coś takiego wyłazi.
      • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:34
        *nieodpowiadanie
      • chatgris01 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:41
        geez_louise napisała:

        > ale potem coś takiego wyłazi.
        >

        No ale to przecież nie Twoja wina, zablokuj i olej. Żadnych skrupułów z toksykami!
      • ritual2019 Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 18:46
        Ty sie nie pozbywasz toksyka skoro predzej czy pozniej probuja cie krzywdzic. Nie poznywasz sie skoro maja z toba mozliwosc kontaktu i robienia rzeczy ktore sa dla ciebie niekomfortowe. Uzywaja slowa ghosting blednie bo go nie rozumieja. Ty natomiast nie rozumiesz na czym polega zerwanie kontaktu, pozbycie sie toksycznych ludzi.
      • kobietazpolnocy Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 20:21
        geez_louise napisała:

        > Wydaje mi się, że ghosting ogólnie, to udawanie budowania dobrej relacji i rozp
        > łynięcie się w powietrzu w momencie, kiedy druga strona miała prawo przypuszcza
        > ć, że wszystko jest ok? Nie odpowiadanie na wiadomości po serii złych zdarzeń i
        > rozmowie o tym, że mam dość, idę sobie i proszę o danie mi spokoju, to absolut
        > nie pod to nie podpada? Nawet jak minęły lata?


        A nie, to nie ghosting oczywiście. To już prędzej nękanie przez tę drugą stronę.
        >

        > Na terapii byłam, niby rozumiem co i dlaczego się działo, wiele zasad stosuje p
        > odręcznikowo i chwilę jestem dumna ze swoich sukcesów, ale potem coś takiego wy
        > łazi.
        >
        To akurat moim zdaniem zdrowa reakcja. Niechciani i szkodliwi ludzie nie chcą ci dać spokoju - może twój umysł reaguje na to jak na sytuację zagrożenia, więc pojawia się niepokój i czujność.
        Reagujesz dobrze, nie widzę powodu obwiniać się o cokolwiek.
      • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 17.10.25, 08:02
        >i rozmowie o tym, że mam dość, idę sobie i proszę o danie mi spokoju,

        A gdzie ona o tym pisze w poscie startowym?
    • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 16.10.25, 23:04
      Tak sobie jeszcze myślę o moich negatywnych odczuciach - w sumie chyba niepokojące jest, jak w ostatnich latach mocno ograniczyłam liczbę i intensywność kontaktów w ludźmi (poza pracą).

      Jedna bardzo negatywna relacja i kilka przypadków w których zauważyłam, że wpadam w patologiczne schematy z osobami z pewnym rysem, spowodowały zmianę mojego podejścia do relacji o 180 stopni.

      Ale o ile czasem żałuję odsunięcia się od kilku/kilkudziesięciu osób i zastanawiam się, czy zrobiłam dobrze, to jest kilka (w tym te dwie z postu startowego), co do których jestem pewna swojej decyzji.
      • eliksir_czarodziejski Re: Ghosting, k j nać 17.10.25, 23:53
        geez_louise napisała:

        > Tak sobie jeszcze myślę o moich negatywnych odczuciach - w sumie chyba niepokoj
        > ące jest, jak w ostatnich latach mocno ograniczyłam liczbę i intensywność konta
        > któw w ludźmi (poza pracą).
        >
        > Jedna bardzo negatywna relacja i kilka przypadków w których zauważyłam, że wpad
        > am w patologiczne schematy z osobami z pewnym rysem, spowodowały zmianę mojego
        > podejścia do relacji o 180 stopni.
        >
        > Ale o ile czasem żałuję odsunięcia się od kilku/kilkudziesięciu osób i zastanaw
        > iam się, czy zrobiłam dobrze, to jest kilka (w tym te dwie z postu startowego),
        > co do których jestem pewna swojej decyzji.
        >

        Daj spokój, większość ludzi z czasem tak ma.
      • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 08:09
        geez_louise napisała:

        w sumie chyba niepokoj
        > ące jest, jak w ostatnich latach mocno ograniczyłam liczbę i intensywność konta
        > któw w ludźmi (poza pracą).
        >

        Rzeczywiście mogłoby to być dość zastanawiające. Ale z poniższym ładnie łączy się w całość:



        > Ale o ile czasem żałuję odsunięcia się od kilku/kilkudziesięciu osób

        Grubo. Nasuwa się myśl czy osoba, która na każdym kroku natyka się na toksyków, liczy ich w dziesiątkach i ogranicza kontakt ze wszystkimi poza pracą na pewno potrafi umiejscowić problem z relacjami tam, gdzie on rzeczywiście jest.
        • iwoniaw Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 08:19
          Grubo czy nie-grubo, najbardziej zastanawiające jest, że autorce wątku zdiagnozowano tu już cały pakiet wad charakteru, a nawet zwichrowań psychicznych, a jednoczesnie zarówno te "pokrzywdzone" osobu w realu, jak i wypowiadajace się krytycznie o niej forumowiczki, upierają się, że powinna się z tymi ludźmi kontaktować, tłumaczyć i dawać im uwagę, zamiast się cieszyć, że nie muszą oto mieć żadnych relacji z taką (epitety wzdluz i w poprzek wątku) osobą. No prawdziwy cud, ludzie się pchają do kontaktu z kimś, kto jest tak straszny, choć ten ktoś nie docenia ich wspanialości - no ale oni się poświęcą 🤣🤦‍♀️
          • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 10:54
            iwoniaw napisała:

            >zarówno te "pokrzywdzone" osobu w realu, jak i wypowiadajace się kryt
            > ycznie o niej forumowiczki, upierają się, że powinna się z tymi ludźmi kontakto
            > wać, tłumaczyć i dawać im uwagę, zamiast się cieszyć, że nie muszą oto mieć żad
            > nych relacji z taką (epitety wzdluz i w poprzek wątku) osobą. No prawdziwy cud,
            > ludzie się pchają do kontaktu z kimś, kto jest tak straszny, choć ten ktoś nie
            > docenia ich wspanialości - no ale oni się poświęcą 🤣🤦‍♀️

            Prawda?

            Doświadczenie życiowe mi mówi, że nawet nie ma co pokazywać palcem gdzie napisałam, że rozmowa przed zakończeniem relacji była przeprowadzona i że ta relacja nie wyglądała różowo, więc o porzuceniu kogoś bez słowa i bez powodu mowy nie ma.

            Od kilkunastu osób dostałam zrozumienie, dobre słowo i poklepanie po pleckach, dwie które latami na forum tłuką się całą dobę o wszystko i ze wszystkimi (Princess i Najma) wytknęły mi że nie umiem w komunikację i relacje międzyludzkie, a Incubo która regularnie i z dumą obwieszcza, że uwielbia dowalać ludziom i tylko po to jest na forum, oskarża mnie o nieprawidłową osobowość 🤣

            Ostatnio widziałam takie zdanie: Normalna osoba mówi, że przykro jej, że cię zraniła/zostałaś zraniona. Narcyz obwinia cię za to, że dałaś się zranić/czujesz się zraniona.
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:09
              Za duzo czasu spędzasz na przyslowiach. Jesli cie ktos zrani to komunikuje sie to na miejscu tej osobie. A nastepnie nie odbiera telefonow jesli juz ta osoba wie o co chodzi.
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:16
              >dwie które latami na forum tłuką się całą dobę o wszystko i ze wszystkimi (Princess i Najma) wytknęły mi że nie umiem w komunikację i relacje międzyludzkie


              Omg. No serio masz problem ze soba.
            • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 19:22
              Oj, to już i na forum masz na pęczki prześladowczyń i narcyzek, no zupełnie jak w życiu. Przypadek?
          • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 19:18
            Kto się upiera, że powinna? Jedna jedyna princess (heh) domaga się w 15 postach udzielenia tym ludziom wyjaśnień. Bo jednak większość twierdzi, że mogła zablokować numery i wywalić z SM. Z sobie tylko znanych powodów tego nie zrobiła, a w zamian rozmawia przez telefon i czyta media społecznościowe.
            Z całą pewnością nie mieści się to w definicji zerwania relacji.
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 19:33
              Bo widzisz ja widzę to tak:

              Skoro mowia o ghosting to chyba byla to intensywna relacja. Gdyby nie byla to nie ma mowy o ghosting. Mozna zalozyc ze jeden to swir i mowi o ghosting bez powodu gdy nie byla to intensywna relacja. Ale wielu mowi o ghosting a nie ma podstaw bp nie bylo intensywnej relacji? Ej no...cos sie tu nie klei.
        • danaide2.0 Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 08:57
          Ach to przeniesienie (a może jednak projekcja?)!

          Toksyczne ematki boją się podobnego odcięcia.

          m_incubo napisała:

          > geez_louise napisała:

          > w sumie chyba niepokoj
          > > ące jest, jak w ostatnich latach mocno ograniczyłam liczbę i intensywność
          > konta
          > > któw w ludźmi (poza pracą).

          > Rzeczywiście mogłoby to być dość zastanawiające. Ale z poniższym ładnie łączy s
          > ię w całość:

          > > Ale o ile czasem żałuję odsunięcia się od kilku/kilkudziesięciu osób

          > Grubo. Nasuwa się myśl czy osoba, która na każdym kroku natyka się na toksyków,
          > liczy ich w dziesiątkach i ogranicza kontakt ze wszystkimi poza pracą na pewno
          > potrafi umiejscowić problem z relacjami tam, gdzie on rzeczywiście jest.
    • aqua48 Re: Ghosting, k j nać 17.10.25, 10:29
      geez_louise napisała:

      > Nie można już zerwać z osobami, które mnie krzywdziły, wykorzystywały lub zwycz
      > ajnie kontakt z nimi mi nie służył, bo część z nich nauczyła się nowego słowa i
      > próbuje wpędzać mnie w poczucie winy czy zmuszać do ponownych kontaktów.

      Ależ zerwanie kontaktu oznacza, że osoby z którymi nie chcesz go mieć nie mają do Ciebie dostępu. Blokujesz je, nie odbierasz wiadomości, ani telefonów, kasujesz to co napiszą PRZED przeczytaniem. Żadne wbijanie w poczucie winy ani zmuszanie nie wchodzi w grę.
      • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 18.10.25, 16:58
        Ale dobrze by choc raz uslyszaly o przyczynie zakonczenia relacji. Zwykla przyzwoitosc.nakazuje. a nie udawac wielka psiapsi i nagke znikac.
        • sueellen Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 01:33
          princesswhitewolf napisała:

          > Ale dobrze by choc raz uslyszaly o przyczynie zakonczenia relacji. Zwykla przyz
          > woitosc.nakazuje. a nie udawac wielka psiapsi i nagke znikac.


          Nie ma obowiązku tłumaczenia się przed osobami, które w przeszłości krzywdziły, wykorzystywały lub z którymi kontakt był szkodliwy. Przede wszystkim osoby toksyczne nie reagują na wyjaśnienia w sposób zdrowy. Takie wyjaśnienia to otwieranie drzwi przed manipulatorami i zapraszanie do manipulacji, wpędzanie poczucia winy.. .
          • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 08:05
            No i odbierać od nich telefonów chyba też nie ma obowiązku?
          • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:03
            >Nie ma obowiązku tłumaczenia się przed osobami, które w przeszłości krzywdziły, wykorzystywały lub z którymi kontakt był szkodliwy.


            Legalnego obowiązku nie ma to prawda ale ja bym wiala jak najdalej od osoby ktora nie jedna ale " wszyscy krzywdza i wykorzystuja", i w dodatku nie wiedza dlaczego nagle zniknela bez wyjasnienia. Nie no sorry, dla mnie to nie jest normalne ze wszyscy nagle " biedna" wykorzystuja a ona nie potrafi zakonczyc raz jasno relacji tak by odechcialo im sie dzwonic.
            • sueellen Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 23:57
              Ograniczyłam znajomości z wieloma osobami, z którymi mi było nie po drodze. Powody były różne. Jeden za dużo narzekał, drugi za dużo ode mnie wymagał, trzeciemu śmierdziało z gęby i mnie irytował. Dla mnie, konkretnie dla mnie były toksyczne choć obiektywnie nie byli złymi ludźmi. Żadnej z tych osób niczego nie tłumaczyłam. Zrywałam kontakt stopniowo, najpierw tłumacząc się brakiem czasu, potem odpowiedzi były coraz bardziej zdawkowe, aż w końcu przestałam odpisywać i kontakt ograniczyłam do zera, choć niekoniecznie usuwałam je z grona znajomych na Facebooku. Numeru też nie blokowałam. Gdyby osoby mnie krzywdziły, np. ciągle krytykując albo robiąc sarkastyczne uwagi, również poszłyby w niebyt, a ja nie siliłabym się na jakiekolwiek wyjaśnienia. Po co? Kiedy ktoś się do mnie odezwie po chamsku, a ja zerwę kontakt to co tu jest jeszcze do wyjaśnienia? Jeśli ta osoba nie rozumie co się stało to jej problem, a nie mój.
              • 71tosia Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 09:10
                Raczej nie były to przyjaźnie, wiec takie ograniczanie kontaktu przez „nie mam czasu” jest całkiem racjonalne i tez mi się zdarzało. Jezeli była to przyjaźń i intensywne relacje (np z byłym facetem) a kontakt został zerwany z dnia na dzień to jednak pewne wyjaśnienie uznałabym za niezbędne. Zwykle jednak w życiu nawet gdy nas ktoś zawiedzie nie zrywamy kontaktu nagle tylko schładzamy relacje stopniowo aż do zera.
              • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 11:20
                >Zrywałam kontakt stopniowo, najpierw tłumacząc się brakiem czasu, potem odpowiedzi były coraz bardziej zdawkowe, aż w końcu przestałam odpisywać i kontakt ograniczyłam do


                To nie jest ghosting. To naturalne rozluznienie luznych znajomosci. Stopniowe.
    • vivi86 Re: Ghosting, k j nać 18.10.25, 09:57
      taka moda. Ghosting i narcyzm. A i jeszcze hejt jak toś się nie zgadza z poglądami innej osoby. Też się nauczyli
    • wena-suela Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 16:53
      Naprawdę otaczają cię takie osoby? Do tego więcej niż jedna? Musisz być bardzo nieporadna w relacjach.
      • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 17:34
        Patrz ile przyciągnęłam w tym wątku tylko…
        • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 19:25
          Rzeczywiście w swojej opinii musisz działać jak magnes. W mojej powinnaś jednak kupić siodło.
          • geez_louise Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 20:45
            Nie kupię siodła dlatego, że jakieś kobitki zasuwające na hobby horsach wokół mnie od kilku dni tego chcą 🙄 same startujcie w tych dyscyplinach, świetnie Wam idzie 🤣
            • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 21:11
              Geez, i po co to rozmawianie o tym co my tam robimy. Ja mysle ze zwyczajnie nie opisalas w poscie startowym wyraznie w jaki sposob sa toksyczne to raz. Dwa troche niejasne jest czy to byla ciagla przyjazn z wszystkimi i nagle znikniecie Twoje czy juz nie kontaktowaliscie sie i nagle wrocili i domagaja sie kontaktu. A jesli to ostatnie to dlaczego w ogole znowu ich wpuscilas i co dla nich jest niejasne i dlaczego.
            • m_incubo Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 09:04
              Ależ oczywiście, że nie kupisz, nie wyglądasz na zdolną do autorefleksji, czego dość dobrym dowodem jest nawet ten wątek.
              A i w sprzedaży jesteś kiepska, bo sprzedawać kity i odgrywać ofiarę też trzeba umieć.
        • princesswhitewolf Re: Ghosting, k j nać 20.10.25, 19:37
          >Patrz ile przyciągnęłam w tym wątku tylko…

          Nie patrzysz racjonalnie. To jest temat do dyskusji. Mozna sie zgadzac czy nie zgadzac bo luszie patrza na ten temat inaczej wynajdujac inne fakty.

          Natomiast sama twoja osobe maja totalnie gdzies. Nie przypisuj sobie ze to o ciebie wlasnie chodzi. Czy watek zalozylaby suellen czy najma czy wapaha czy ktokolwiek ja dokładnie tak aamo byn rozmawiala i szczerze to nie jako osoba prywatna nie interesujesz i mam nadzieje ze ja ciebie tez nie.
    • 71tosia Re: Ghosting, k j nać 21.10.25, 08:55
      Troche dziwne jest ze ludzie z którymi od lat nie utrzymujesz kontaktu nagle pamiętają o twoich urodzinach. Może ogranicz działalność w mediach społecznościowych? Duzo wiecej wysiłku wymaga wznawianie takich kontaktow w realu, a Facebook to medium które sprzyja „powrotem” znajomych z przed lat i tych chcianych ale tez tych z którymi znajomosci nie chcemy. Zlikwidujesz konto to znikną i ci znajomi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka