Dodaj do ulubionych

Wątek na.

13.11.25, 08:52
Na co chcecie :p
Bo ja tu właściwie z pytaniem i żalem:p
Mam dość farbowania włosów, nosz szlag, ileż można ... Dopiero co robiłam, dwa tygodnie minęły a ja już znów mam łyso-bialy przedziałek 🤬🤬
Poważnie się zastanawiam czy nie iść do jakiegoś speca od siwych, nie zdekoloryzowac w cholerę i nie zostać siwa babuleńką na czterdziestkę..
Któraś ematka zdecydowała się na taki krok w tym wieku?:p
Co tam poza tym?
Co na obiad?
Jak tam jesieniary? Zadowolone?
Letniary? Kocyki w użyciu? :p
Nie mam żadnych ciekawych zdjęć, więc zostawię wam dzisiejszy wschód, choć już wam się pewnie znudziły 😉 ( mnie się nigdy nie znudzą, codziennie inny, codziennie piękny)
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:07
      W wieku 40 lat byłam już siwa....jaki byl moj sposób? Wtedy jeszcze nie było mody na naturalne więc wlosu rozjaśniałam...balejaze i inne pasemka...I za każdym razem tych jasnych było coraz więcej....a później ..później przyszła pandemia i problem rozwiązał się...od tego czasu moje włosy nie widziały farby
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:10
        Ja w połowie siwa byłam już w wieku 25 lat ( pierwszy siwy w wieku 18) , od ładnych kilku jestem już całkiem siwa :p
        • beata985 Re: Wątek na. 13.11.25, 15:14
          Moja córka(24) właśnie do mnie ....ty wiesz ile ja mam siwych włosów....😳
    • primula.alpicola Re: Wątek na. 13.11.25, 09:10
      Farbowanie jest upierdliwe, ale nie, nie jestem gotowa na siwiznę.
      Dziś jeszcze jestem w domu, wychodzę z anginy. Słońce świeci, niebo błękitne, wyjdę sobie pochodzić wokół domu. I nogi oblecę depilatorem, o.
      Na obiad ogórkowa i kisiel z mrożonych wiśni, malin i jagód.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:14
        Też nie wiem, czy jestem, chyba nie, ale moje odbicie w windowym lustrze dziś rano tak mnie wkurzyło, że kto wie, może szybko dojrzeję w tym temacie..
        • anajustina Re: Wątek na. 13.11.25, 16:12
          Problemem jest też to, ze co innego przejść na siwy z nas ego blondu, a co innego z brązu.
    • daniela34 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:17
      Jaka jesień?
      • hasty Re: Wątek na. 13.11.25, 09:23
        Burżujka!
        Udanego wypoczynku!
        • daniela34 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:24
          Dziękuję
          • a74-7 Re: Wątek na. 13.11.25, 20:45
            Swietny wypad przed Swietami ,zeby zaakumulowac baterie smileZdjecia bardzo, bardzo ! .smile
            Ja bylam jakies 400 km blizej , w Marmaris. Side mialo byc kolejne big_grin.
            • dominika9933 Re: Wątek na. 14.11.25, 05:49
              O tak. Od lat latam do Turcji pod koniec października, dobrze robi "złapanie słońca" przed szarugą jesienno- zimową. Pozdrawiam Daniela 🙂
          • daniela34 Re: Wątek na. 14.11.25, 07:38
            Dzięki, dziewczyny, bardzo mi to było potrzebne
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:24
        Fajnie ci, ale nie zazdroszczę:p
        Mnie, po przymusowo przedłużonych wakacjach w najgorszym, najgorętszym okresie jakoś słońce i ciepło obrzydło na razie wink
        • homohominilupus Re: Wątek na. 13.11.25, 09:34
          U mnie jest tyle słońca, ze tęsknię za polskim listopadem
          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:51
            U mnie w tym roku jest piękna jesień. Trochę słońca, trochę deszczu i ciepło jest bardzo. 15 stopni w tym momencie.
        • daniela34 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:09
          No u nas lato było kiepskie, więc bardzo mi słońca brakowało.
          • obrus_w_paski Re: Wątek na. 14.11.25, 19:01
            Spędziłam lipiec i sierpnien w Polsce, rozpalanie kominka w „letnim domku”. Nad jeziorem 14 sierpnia mnie straumatyzowalo. Było 11 stopni.
            Teraz (w sensie 14 listopada o godzinie 19) jest u mnie 18 stopnie i martwię się że już zimno. Jeszcze w zeszły weekend się kąpałam w morzu. Nie, zdecydowanie nie tęsknię za polskim listopademsmile
      • alexis1121 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:59
        Przepięknie! 😍
      • jkl13 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:49
        Daniela, ja cię proszę, nie wkurzaj ludzi...
        • daniela34 Re: Wątek na. 13.11.25, 15:29
          Przepraszam!
      • heca007 Re: Wątek na. 13.11.25, 15:38
        Miesiąc temu byłam tam smile
        • eglantine Re: Wątek na. 15.11.25, 19:05
          heca007 napisała:

          > Miesiąc temu byłam tam smile

          LOL. A ja w sierpniu. Heca, mam wrażenie, że się w te wakacje ciągle mijamy. wink
          • daniela34 Re: Wątek na. 15.11.25, 19:12
            A ja teraz
            • eglantine Re: Wątek na. 15.11.25, 19:32
              No zazdrościmy. Wiadomo, że TERAZ fajniej niż miesiąc temu. wink
              Zwłaszcza, że jakiś ziąb paskudny nadciąga.
              • daniela34 Re: Wątek na. 15.11.25, 19:48
                😀
    • hanusinamama Re: Wątek na. 13.11.25, 09:24
      Koleżanka ma podrasowane siwe. NIe wiem co jej zrobili ale wygląda fajnie.
      Od głowy są siwe, dalej przechodzą w jej kolor włosów ale te siwe tez podfarbowane są chyba.
      Wygląda o tyle dobrze, że do fryzjera na odświeżenie chodzi co 3-4 miesiące. A jak w wakacje nie miała czasu i się przeciagneło do 5 to nie było źle.
    • homohominilupus Re: Wątek na. 13.11.25, 09:26
      Nie jestem gotowa na bycie siwą babcią, jeszcze nie. Długo nie 😉

      Mnóstwo roboty, codziennie coś, nawet w weekend muszę sie uczyć, szlag by to 🙈

      Widziałam coś obrzydliwego dzis to sie podzielę. Na stoliku jednego z barów stał ogromny słój, a w nim milion petów, fuuuuj. Taka większą popielniczka której nie opróżnia sie zbyt często...🤮
    • 152kk Re: Wątek na. 13.11.25, 09:32
      Nie mam rady, ja na szczęscie siwieję nie punktowo (na czubku), tylko "szpakowacieję", czyli po bokach i miejscami pojedyncze siwe. Farbuję jak mi się zachce (z 4 razy w roku). Koleżanka w młodym wieku (przed 30) zaczęła siwieć jak ty - naturalne czarne i biały pasek. Długo farbowała (ale było szybko widać odrost niestety), teraz po prostu odpuścila: ma białe na czubku, ale całość jej lekko zszarzała. Moim zdaniem tak jest lepiej, bo nie ma takiego kontrastu/odcięcia odrostu (no ale moim zdaniem, wiem że nie każda byłaby na to gotowa).
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:37
        Mnie ten odrost właśnie doprowadza do szału, bo włosy rosną mi bardzo szybko a odrost jest bielusieńki, że prawie przezroczysty i daje to efekt łysych placków 🤬
        Z tym, że kiedyś przefarbowalam się na dość jasny blond i okropnie się czułam w jasnych...
        • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 10:47
          blondów jest wiele -ja dobrze czuję się w zimnym, skandynawskim i platynie. - w złotych i miodach wyglądam jak kupa i czuję się jak kupa, może poszukaj, idź do fryzjera -stylisty- który dobierze ci kolor do cery
          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 10:58
            Ja to przede wszystkim nie czułam się sobą. Jakaś obca baba patrzyła na mnie z lustra. Po kilku tygodniach, kiedy nadal nie przywykłam, przefarbowalam znów na brąz i pojechałam na wakacje... Słońce+ morska wodą wypłukały mi z tych tlenionych włosów brązową farbę w trymiga i zrobiły się zielone 😅
    • alexis1121 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:44
      Wchodzę przed chwilą do salonu, będąc pewna że jestem umówiona na 9:30 na modelowanie, a moja fryzjerka ze znakiem zapytania na twarzy mówi, że nie jestem w ogóle na dzisiaj zapisana. Dramat. Całe szczęście, że mam w pracy suchy szampon i czepek.
      W kwestii siwizny- możesz spróbować. Jest szansa że będziesz pierwszą kobietą na świecie, której dobrze w tym kolorze 😅

      • alexis1121 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:44
        * zainstalowałam sikorkom stołówkę 🙃
        • homohominilupus Re: Wątek na. 13.11.25, 09:45
          Super ta stołówka
        • aankaa Re: Wątek na. 13.11.25, 13:34
          będziesz miała nieźle ob...ny balkon big_grin
      • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 11:02
        alexis1121 napisała:


        > W kwestii siwizny- możesz spróbować. Jest szansa że będziesz pierwszą kobietą n
        > a świecie, której dobrze w tym kolorze 😅
        >
        mucha wygląda super, irena wiszniewska też, andie mcdowell tez spoko, jamie lee curtis
        • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:05
          O, Mucha pięknie wygląda, ale moja siwizna nie jest taka ładna raczej, na odrostach wygląda to duużo jaśniej...
        • mysiulek08 Re: Wątek na. 13.11.25, 12:20
          tez juz mialam dosyc farbowania, no ilez mozna? i poszlam w jamie lee curtis 🤣😂 tylko odrobine dluzsze wlosy mam ale nadal krotkie

          franek zrobil refleksy po mistrzowsku, tak samo obcial ( wreszcie mam swoja 'pania Marie'), miesiac temu bylam na odswiezeniu ciecia i kolejny miesiac tkwie w zachwycie jak widze siebie w lustrze

          no ale 40stka juz minela 😉

          na obiad nie wiem co kuchnia wyda, od wczoraj boli mnie ucho, kiepsko spalam, mam laryngologa na 10.30
        • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 11:52
          Super owszem, ale młodo to już nie.
      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 11:08
        Ej, mam w pracy kobitkę, której super jest w siwych. I wygląda bardzo rześko.
      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 12:18
        Alexis, to twoje okno balkonowe? Piękne jest!
        • alexis1121 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:57
          Dziękuję 😄💓
          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 15:20
            Kurde, bardzo mi przypomina mój poprzedni salon, lubiłam tę wyrazistą stolarkę okienną i ten rozmiar okien. Coś czuję, że podobało by mi się twoje mieszkanie, zapamiętałam twoje listwy i dębową podłogę a teraz moje oko rejestruje jeszcze znajome mi krzesła 😉
    • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 09:44
      Zapytaj Rikiego, on się nie farbuje tylko odsiwia 😀
      Dzisiaj mam na maksa stresujący dzień z kilku powodów, więc proszę trzymać kciuki żeby wszystko poszło gładko.

      Z przyjemnych rzeczy - zrobiłam sobie wczoraj badania składu ciała i wyszedł mi wiek metaboliczny 27 lat 😁 Czy mogę to traktować jak certyfikat prawdziwej ematki?
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:53
        Był jeden koleś który po badaniu wieku metabolicznego poszedł do sądu w celu zmiany daty urodzenia w dokumentach:p nie wiem jednak, czy wygrał 🤔
        • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 09:57
          W sumie jak można zrobić uzgodnienie płci według autoidentyfikacji to dlaczego by nie zrobić uzgodnienia wieku?
          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:58
            No jednak mu nie zmienili:
            www.dw.com/en/dutchman-69-loses-court-battle-to-change-legal-age-to-49/a-46231338?utm_source=chatgpt.com
            • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 09:59
              Dyskryminacja osób transage 🙄
              • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 11:10
                analoga_niet napisała:

                > Dyskryminacja osób transage 🙄
                >
                Oooooo, to ja!! Jestem bardzo młodą osobą uwiezioną w ciele jakiejś starej baby, którą wszystko boli 🤣🤣
                • marta.graca Re: Wątek na. 13.11.25, 14:24
                  To tak jak ja! Na szczęście nie jest aż tak stara, bo wystarczy ruszyć tyłek i przechodzi tongue_out
                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 15:23
                    To masz lepiej, ja muszę ostrzykać kwasem hialuronowym kolana, bo przestają działać. Kto by pomyślal, że ostrzykiwanie kwasem hialuronowym zacznę od kolan! 😭 Myślałam, że pierwsza wjedzie twarz, ale nic z tego, skoro reszta przestaje działać.
                    • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 15:50
                      A jak Ci się zrobi migracja i jak niektóre laski mają drugie usta pod nosem tak Ty będziesz miała drugie kolano???
                      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 15:55
                        Kurdebele, może pójdzie w cycki! 😁😁😁
                        • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 17:48
                          To musisz dużo wisieć do góry nogami 😀
                    • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 07:16
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > To masz lepiej, ja muszę ostrzykać kwasem hialuronowym kolana, bo przestają dzi
                      > ałać.


                      Nie ostrzykuj kwasem - mój ojciec to miał, kasa w błoto. Osoczem lepiej - efekt trochę lepszy, bo jest przeciwzapalne.
                      • wapaha Re: Wątek na. 14.11.25, 08:15
                        piataziuta napisała:


                        >
                        >
                        > Nie ostrzykuj kwasem - mój ojciec to miał, kasa w błoto. Osoczem lepiej - efekt
                        > trochę lepszy, bo jest przeciwzapalne.

                        a mój mąż ostrzykiwał i mu pomogło ( kuracja 3x )
                        ja z kolei miałam shoty m.in. z ppreparatu osocze+kwas , mega sprawa, znaczna poprawa i lepsze smarowanie
                        • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 14.11.25, 13:59
                          Zapisuję to osocze plus kwas!
                          No ja mam genetycznie do dupy smarowanie, jestem już trzecim pokoleniem sypiących się kolan. Czemu żaden ortopeda mi tego osocza nie proponował? I jak to załatwić??
                          • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 14:18
                            Prywatne, bardziej zaawansowane kliniki robią. Np. Mirai clinic w Wawie.
                            Pobierają Ci krew, odwirowują osocze, podają w kolano.

                            Z całym szacunkiem do męża Wapahy - nie znam przypadku, a w klinice kolana spędziłam ponad rok czasu, który byłby zadowolony z samego kwasu hialuronowego*. Może kwestia, jak bardzo zdegradowane jest kolano (w przypadku mojego ojca, degradacja masakryczna), albo też jak bardzo podatnym się jest na sugestie.

                            Mój ortopeda, który operował mi kolano, zawsze zaczyna od: "nie ma dowodów naukowych, potwierdzających działanie zastrzyków w kolano, ale pacjenci zgłaszają poprawę komfortu".

                            A będąc na Twoim miejscu, zaprowadziłabym się do fizjoterapeuty, który pracuje z kolanami, na rehabilitację/ćwiczenia. To czego żałuję, to że mając kontuzję, poszłam na rehabilitację dopiero po operacji kolana, a nie przed.



                            *możnaby zapytać ematki, ile z nich miało zastrzyki i czy są zadowolone
                            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 14.11.25, 16:34
                              Czy to znaczy, że myślisz, że rehabilitacja by ci pomogła uniknąć operacji?
                              Z powodów zdrowotnych mam teraz przerwę w jakimkolwiek ruchu, w tym w ćwiczeniu kolan i rowerze, no i po prostu znów mi się te stawy sypią uncertain
                              • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 17:07
                                trampki-w-kwiatki napisała:

                                > Czy to znaczy, że myślisz, że rehabilitacja by ci pomogła uniknąć operacji?

                                Raczej nie uniknęłabym operacji, bo rozwaliłam chrząstkę.

                                Niemniej, niecałe cztery miesiące (bo tyle czasu minęło od kontuzji do operacji) w ciągu których unikałam niektórych ćwiczeń, bo powodowały kolanowy dyskomfort/ból (choć ćwiczyłam kilka razy w tygodniu na siłowni, rzeczy które tego dyskomfortu nie powodowały), spowodowały dramatyczny zanik sprawności w kilku zakresach ruchu kolana.
                                Gdybym wtedy chodziła do fizjo, dowiedziałabym się, że pewne ćwiczy się pomimo tego dyskomfortu, tylko trzeba wiedzieć co i jak. To robi naprawdę przeogromną różnicę.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 14.11.25, 18:01
                                  Dzięki!
                                  W takim razie muszę w moim grafiku znaleźć gdzieś jeszcze czas na tego fizjoterapeutę 😭
                                  • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 18:23
                                    Chodzi o fizjoterapeutę, który będzie nad Tobą stał i patrzył jak ćwiczysz.
                                    Nie o fizjoterapię na NFZ - gdzie nie mają wystarczająco ludzi i będą chcieli Cię zbyć dziesięcioma minutami krioterapii miejscowej, magnetoterapia i laserem - been there, szkoda czasu.
                                    • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 18:37
                                      Regularnie korzystam z usług fizjoterapeuty (min, cykl na rok od wielu lat) w CMS na Wawelskiej i jestem zachwycona-. I faktycznie pilnuje czy ćwicze dobrzę (czasami jestem przekonana, że dobrze, nie chcę oszukwiac, ale okazywało się, że jednak źle). Partner tylko raz, ale mu sie spodobało. Z tym, że sobie ćwiczyliśmy głownie kregosłup.

                                      A teraz nie chcę, żeby go odsyłali z badania na badanie, itd bo się zniechęci - wolę wersję: badania- lekarz-rehabilitacja. Dlatego szukam badania, które pokaże "wszystko" a nie "ojej, ale X to tylko na prawą nogę, a Y to na lewy palec jest dobre)
                                  • andace Re: Wątek na. 16.11.25, 14:57
                                    Koniecznie dobry fizjo, ja mam problemy z kolanami i regularne ćwiczenia i terapia manualna pozwalają mi unikać operacji.
                                    Kwas hialuronowy miałam podany w nadgarstek, było to bardzo bolesne i nie zrobiło się od tego lepiej, mam wrażenie że przez 2-3 miesiące było nawet gorzej. To nie leczy a tylko pomaga przy ubytkach chrząstki, więcej tego nie zrobię.
                                    • mocca25 Re: Wątek na. 16.11.25, 15:24
                                      Dzięki za wskazówke z Luxmedem! Szkoda, że nie da się na raz, ale dobrze, że chociaż jedna wizyta.

                                      I super, że terapia manulna na to jest wskazana - partner bardzo lubi, chyba najbardziej ze wszytskich róznych zabiegów (bo czuje , ze coś się dzieje i prawie od razu jest poprawa)
                                    • mysiulek08 Re: Wątek na. 16.11.25, 15:44
                                      po artro kolana pytalam mojego przystojniaka o ewentualny kwas w kolano, od razu powiedzial, ze pomoze to tylko oproznic moj portfel tongue_out (ale jak sie bardzo upre to zrobi) podobnie jak suple, jedyne co by mogl polecic to 'implant' chrzastki ale niestety procedura na razie u nas niedostepna wiec stanelo na jego zwyczajowej mantrze 'dieta i ruch'
                                      • piataziuta Re: Wątek na. 17.11.25, 08:44

                                        > po artro kolana pytalam mojego przystojniaka o ewentualny kwas w kolano, od raz
                                        > u powiedzial, ze pomoze to tylko oproznic moj portfel tongue_out (ale jak sie bardzo up
                                        > re to zrobi) podobnie jak suple, jedyne co by mogl polecic to 'implant' chrzast
                                        > ki ale niestety procedura na razie u nas niedostepna

                                        Ja miałam właśnie robiony implant chrząstki, hyalofast w 2023, w Wawie. Obiło mi się o uszy, że już nad czymś nowszym/lepszym pracują.
                                        Jakbyś chciała namiary, to pisz.
                                        • mysiulek08 Re: Wątek na. 17.11.25, 11:53
                                          ziuta, dzieki tylko.. gdzie patagonia a gdzie warszawa 🙃

                                          mialam wprawdzie szalony pomysl operacji stopy w PL ale szybko mi przeszlo - kwestie logistyczne bylyby zbyt karkolomne

                                          tak, chyba arthrex ma jakas nowa metode
                                • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 18:15
                                  no to skoro tu ekspertów ortopedycznych to zadam pytanie.

                                  Wiele lat temu upadek na nartach, bardzo bolesny, uszkodzona łękotka i ścięgna (szczegółow nie znam ale mogę się dopytać) Po latach bol się odzywa. Jakie badania zrobić przed wizytą u ortopedy i rehabilitacją? RTG, rezonans, USG, tomografia? Chodzi o to, że najlepiej by było gdyby to było jedno badanie.
                                  • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 18:19
                                    Tylko rezonans.
                                    Wziąć płytę (porządniejszy nie będzie chciał opisu) i pójść do prywatnego orto.
                                    A najlepiej do pięciu, bo ortopedzi to partacze.
                                    Ja miałam pięć różnych diagnoz. Musiałam sobie wybrać sama, którą obstawiam.
                                    Jesteś z Warszawy?
                                    • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 18:24
                                      Tak (z Warszawy).

                                      To jeszcze jendo pytanie - czy da się z ajednym zamachem zrobic rezonans obu kolan? Często w ofercie jest używana liczba pojedyncza.

                                      W CMS jets ortopeda specjalizaujący się w kolanach
                                      • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 19:04
                                        mocca25 napisała:

                                        > Tak (z Warszawy).
                                        >
                                        > To jeszcze jendo pytanie - czy da się z ajednym zamachem zrobic rezonans obu ko
                                        > lan? Często w ofercie jest używana liczba pojedyncza.

                                        Nie mam pojęcia.
                                      • mysiulek08 Re: Wątek na. 14.11.25, 21:08
                                        nie wiem na ile Ci to pomoze, ale od orto od kolana mialam ostatnio zlecenie na rezonans dwoch kolan, osobno na prawe i osobno na lewe (kwestia ubezpieczalni pewnie), zrobili najpierw jedno, wyjechalam z maszyny i wjechalam na drugie
                                        • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 21:28
                                          Ile to trwało?
                                          • mysiulek08 Re: Wątek na. 14.11.25, 22:23
                                            samo badanie - 40min? 50?
                                            po zrobieniu prawego, wyjechalam, pan zmienil 'prowadnice' na lewa noge i wjechalam ponownie

                                            przy rejestracji troche zeszlo, bo pani nie byla pewna, czy moje plytki i srubki w stopie moga sie rezonansowac
                                            • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 22:44
                                              Dzięki. Czyli 1,5 h-2 h na dwa?

                                              p.s. staram się znaleźć najkrószą i najprostszą scieżkę, bo sie boję buntu jak będzie odsyłany od annasza do kajfaszabig_grin
                                              • mysiulek08 Re: Wątek na. 14.11.25, 22:56
                                                nie, na jedno zwykle okolo 20-25 min, max 30 min, to bez ' kontrastu', typowka kontrolna

                                                ale, wiesz, u nas troche inna rzeczywistosc

                                                gdyby nie odleglosc, to mam swietnego fachowca od kolan 😎
                                      • andace Re: Wątek na. 16.11.25, 14:51
                                        Robią rezonans obu kolan, ale najpierw jedno a potem drugie. W ofercie jest cena podana za 1 kolano, bo opłata jest od kolana, czyli jak oba to cena x2.

                                        Jakbyś miała skierowanie na rezonans na NFZ to sprawdź też prywatne kliniki, np Lux med robi badania i mają dobre terminy (maksymalnie miesiąc), to ostatnie doświadczenia moich rodzinnych seniorów.

                                        Jak będziesz miała skierowanie i planujesz robić prywatnie to porównaj oferty bo są spore różnice w cenach, ja się leczę ortopedycznie w Gamma Clinic, ale rezonans robiłam w Luxmed, bo był prawie o połowę tańszy (i mieli terminy na cito, a w GC musiałbym czekać 4 dni), na opis czeka się 3-4 tygodnie, ale dobry ortopeda nie potrzebuje opisu tylko płytkę z badaniem, a ta jest od ręki.
                                • abasia0 Re: Wątek na. 14.11.25, 20:12
                                  Pełna zgoda, dobry fizjoterapeuta potrafi zdziałać cuda.
                            • wapaha Re: Wątek na. 14.11.25, 22:02
                              piataziuta napisała:


                              >
                              Mo
                              > że kwestia, jak bardzo zdegradowane jest kolano (w przypadku mojego ojca, degra
                              > dacja masakryczna), albo też jak bardzo podatnym się jest na sugestie.

                              tak, to kwestia tego w jakim stanie jest staw i czemu ma służyć taka interwencja ( on ma początek zwyrodnienia stawów )
                              >
                              > Mój ortopeda, który operował mi kolano, zawsze zaczyna od: "nie ma dowodów nauk
                              > owych, potwierdzających działanie zastrzyków w kolano, ale pacjenci zgłaszają p
                              > oprawę komfortu".
                              internety mówią co innego- tu przykładowy

                              www.researchgate.net/publication/319154990_Uniwersytet_Przyrodniczy_we_Wroclawiu
                              ciekawe co zatem miał na myśli

                              >
                              > A będąc na Twoim miejscu, zaprowadziłabym się do fizjoterapeuty, który pracuje
                              > z kolanami, na rehabilitację/ćwiczenia. To czego żałuję, to że mając kontuzję,
                              > poszłam na rehabilitację dopiero po operacji kolana, a nie przed.
                              >
                              zgadzam sie z ziutą
                              >
                              >

                              • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 22:12
                                "internety mówią co innego- tu przykładowy

                                www.researchgate.net/publication/319154990_Uniwersytet_Przyrodniczy_we_Wroclawiu
                                ciekawe co zatem miał na myśli"

                                To jest artykuł naukowy, a nie dowód naukowy.
                          • wapaha Re: Wątek na. 14.11.25, 22:08
                            trampki-w-kwiatki napisała:

                            > Zapisuję to osocze plus kwas!
                            > No ja mam genetycznie do dupy smarowanie, jestem już trzecim pokoleniem sypiący
                            > ch się kolan. Czemu żaden ortopeda mi tego osocza nie proponował? I jak to zała
                            > twić??

                            Może masz taki stan że to nic nie pomoże ?
                            A może dlatego że to zabieg prywatny, nfz ich nie ma ?
                            Ja miałam ostrzykiwane kolano 2x, pierwszy raz jakoś 6mcy po operacji ( rekonstrukcja acl, szlifowanie łąkotki i naderwanie mcl -więc spory zakres uszkodzeń) - tylko z osocza, i drugi raz po 9mcach-właśnie ten shoot osocza i kwasu
                            umawiałam się z lekarzem na dany termin bo wtedy przywożono maszyne do odwirowania osocza z innego województwa, doktor pobierał krew, było odwirowano ją i wstrzyknął mi w kolano ( wolę rodzić tongue_out )
                            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 14.11.25, 23:09
                              "wolę rodzić"? Zaczekaj! Czy to znaczy, że bolało?
                              Weź kurde, jestem miękka w uszach przy takich rzeczach 😭
                              • wapaha Re: Wątek na. 16.11.25, 19:51
                                mnie bolało bardzo a mam wysoki próg bólu-ale lekarz powiedział, ze mam fajne zdrowe "zwarte" kolana i że to dlatego, że jak przychodzą do niego ludzie ze zwyrodnieniami, luzami w stawie, jest wiecej przestrzeni to nie jest to takie bolesne. U mnie było "ciasno"
          • danaide2.0 Re: Wątek na. 13.11.25, 10:14
            Stryjeńska uzgodniła sobie wiek, tylko gdy bodajże koło 60tki znalazła się w Szwajcarii nie mogła dostać emerytury, bo jej papiery nie odzwierciedlały jej realnego wieku.

            Ustal, jakie masz priorytety.
    • szmytka1 Re: Wątek na. 13.11.25, 09:51
      Póki cóż jestem rudawą lisica, zbliżam się do 45. Jak osiwieję bardziej, to pomyślę. U mnie w rodzinie późno się siwieje. Słychać to, że wczoraj hylam na przeglądzie u stomatologa, a wyszłam lżejsza o spora kase, bo nagle zobaczyła, że dwójka pod mala plomba, to wymaga kanałowego. Boli mnie dzis okrutnie, po leczeniu poharatana okolica. Noszzzzz, na rentgenie nie widać, mnie nie boli nic a nic, a zebiska się sypia jeden za drugim gdzies tam niby te poleczone. Zęby moje to dramat, a nie włosy.
      Na pocieszenie, wydając resztki kasy jaka mi została, sadzenie cebul. Mam reklamowe w domu i jeszcze drugą w aucie.
      • danaide2.0 Re: Wątek na. 13.11.25, 10:17
        To zaniedbania z dzieciństwa, późniejsze? Genetyka? Bez złośliwości pytam, w mojej rodzinie pochodzenia te czynniki grały rolę i każdy z nas ma inne zęby.
        • szmytka1 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:25
          Po stronie ojca żeby bdb, do starości, po stronie matki gorzej. Ja mam jeszcze wszystkie, w dzieciństwie nie mialam z nimi jakichś większych problemów. Nie znam z dzieciństwa bólu zębów. Po każdej ciąży, choć to ponoć w obecnych czasach nieprawda, ale zauważałam pogorszenie. Psują mi się jakoś tak, że mam np pod plombą zgorzel miazgi a mnie to nic a nic nie boli i nie czuje i chodzę sobie zadowolona, że ząb ok a przypadkiem wychodzi, że jednak nie. Mam np ubytek kości szczęki od stanu zapalnego i ja tego nie czuję, przechodzę bezboleśnie i jakby bezobjawowo, na rentgenie się objawiło. Psują mi się jakoś pod plombami, do tego są stłoczone i mają kretę korzenie.
          • mikams75 Re: Wątek na. 15.11.25, 22:39
            To stloczenie jest glowna przyczyna twoich problemow, taka jest prawda niestety. Znam wszystko co opisujesz, po leczeniu ortodontycznym, wyleczeniu do konca stan wszystkiego nagle sie poprawil.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Wątek na. 13.11.25, 10:00
      Farbowałam się na brązy przez 25 lat, bo lubię. Od pół roku jestem blondynką z ciemniejszym też blond odrostem, do fryzjera idę w połowie grudnia.
      Wczesniej się farbowałam co 3-4 tygodnie, teraz zamierzam max 2 razy w roku.
    • danaide2.0 Re: Wątek na. 13.11.25, 10:24
      W życiu się nie farbowałam, mam siwy balejaż, większość jak dawniej (moje ciało walczy o mnie) więc tylko powspółczuję.

      Dziękuję za zachód, u mnie tyle, co się poodbija od okien albo przeciśnie między uliczkami.

      Na śniadanie resztka leczo i kawa z mlekiem. Na obiad aglio olio peperoncino i kompot śliwkowy. Zapisałam, może będę pamiętać o otwarciu.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 10:33
        Wschód ci to wink
        • danaide2.0 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:03
          Tyż piknie!
    • mabel_mora Re: Wątek na. 13.11.25, 10:27
      siwieję, ale nie jest to dla mnie dramat, farbuje jak mi sie chcę - co 2-4 mce
      teraz mam chyba 5-6 tyg.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 10:37
        Po 5-6 tygodniach to mam odrost na kilka cm:p
        No I ja nie siwieję, tylko jestem już cała całkiem siwa :p Takich, jak twoje, to też bym nie farbowała.
        • mabel_mora Re: Wątek na. 13.11.25, 10:56
          u moich jasnowłosych koleżanek sprawdzają się refleksy, pasemka, czy jak sie to nazywa smile i tez dobrxze to wygląda....ale Ty chyba masz ciemne..
          aaa...przpomniało mi się, że ja wspomagam sie (rzadko) loreal retouch, a co 2 mce, farbuję tylko sam czubek głowy i tylko te pare cm odrostu big_grin jestem włosową minimalistką z lenistwa, nie układam włosów i nie przejmuję się siwymi, oczywiscie, ze chciałabym nie siwiec, może kiedys wymyślą tabsy przywracające kolor smile
        • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 11:04
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Po 5-6 tygodniach to mam odrost na kilka cm:p

          szybko ci rosną



          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:07
            No rosną, szlag by je trafił. Z boba do ucha w niecałe dwa lata zapuscilam do pasa. A potem obcięłam 🤣
            • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 11:08
              szarmszejk123 napisał(a):

              > No rosną, szlag by je trafił. Z boba do ucha w niecałe dwa lata zapuscilam do p
              > asa. A potem obcięłam 🤣

              to w sumie co ci zależy ? jak tak szybko rosną, obetnij sie na zapałke i spróbuj nie farbowac
              • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:10
                Nie obetnie się na zapałkę, to akurat odpada że względu na moje wielkie, odstające kłapouchy :p
                • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 11:23
                  a nie myślałaś by sobie zrobic plastyke ?
                  • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:24
                    Myślałam dawno temu, ale zanim się zdecydowałam zrobiła sobie moja koleżanka i to, jak ona strasznie cierpiała po operacji skutecznie mnie zniechęciło.
                    • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 11:43
                      odpornośc na ból jest cechą osobnicza, byc moze ty bys wcale tego tak jak ona nie zniosła
                      jak cię męczą i masz sie poczuc bardziej komfortowo to czemu nie ?
                      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 11:57
                        Nie no, nie będę robić operacji po to, żeby czuć się bardziej komfortowo obcięta na jeża:p zdecydowanie łatwiej, zdrowiej i taniej jest nie obcinać się na jeża :p
      • princesswhitewolf Re: Wątek na. 15.11.25, 08:36
        O jakas ty ladna..taka Krolewna Sniezka. Piekna skora, ladna gorna czesc nosa
        • krwawy.lolo Re: Wątek na. 15.11.25, 09:59
          Etam, opublikowała to, co jedynie ładne. Reszta na pewno paskudna.
    • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 10:43
      x lat temu przeszłam na blond i siwki odrastajac wyglądają lepiej. co jakis czas prróbuję podjąc wyzwanie by nie farbować, po 3 mcach od wizyty u fryzjera moje dziewczyny mówią ze taki odrost jest spoko ze tak sie nosi ze jest ok, wytrzymuję jeszcze kilka tygodni i zaczynam sie sobie niepodobać. teraz jestem właśnie po ok 3 mcach i już mnie kłuje w oczy. walczę tongue_out

      dzień piękny, okolicznoóści piękne miła odmiana po wczorajszym kieracie, doceniam
    • homohominilupus Re: Wątek na. 13.11.25, 11:15
      A, jeszcze chciałabym sie wyżalić, w końcu to forum do tego służy. Otóż musieliśmy zmienić dość pilnie lodówkę. Chlop pojechał rozejrzeć sie po sklepach i szast prast kupił. Taka ze szklanymi drzwiami. Tzn to szkło jest czarne, takie przyciemniane ale bedzie tam widać jedzenie i wszystko co w środku. Tylko trochę ale... no nie podoba mi się. Kto to kurka wymyślił.
      Nie chce sie z nim kłócić o głupia lodówkę, fakt ze nie ma za wiele do powiedzenia w kwestii urządzenia mieszkania, zawsze marudził ze tylko ja decyduję.
      No to zdecydował. Ehhh.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 12:11
        Oklej folia do szyb, tą bezklejową:p
      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 12:17
        Firankę zawieś 😜
      • aankaa Re: Wątek na. 13.11.25, 13:44
        zamów sobie tapetę - możesz zaszaleć smile
      • majenkirr Re: Wątek na. 13.11.25, 13:54
        homohominilupus napisała:
        > Chlop pojechał rozejrzeć sie po sklepach i szast prast kupił.


        Odważny😅 Mój by nigdy
        • homohominilupus Re: Wątek na. 13.11.25, 16:40
          Dymu robic nie będę 🤷‍♀️
          • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 22:32
            > Dymu robic nie będę 🤷‍♀️
            >

            Popieram!
            Ale jeśli jest opcja wymiany na inną, to też popieram! ;p
            • homohominilupus Re: Wątek na. 14.11.25, 00:28
              Nie ma opcji.
              Już zainstalowana.
              Mam w domu maczo.

              Żarty o firance lub o tapecie są nieśmieszne.
              Co zrobić, muszę nieść swój krzyż.
              • mysiulek08 Re: Wątek na. 14.11.25, 01:01
                coz, teraz juz nie maz wyjscia i musisz miec porzadek w lodowce tongue_out
                • mysiulek08 Re: Wątek na. 14.11.25, 01:01
                  *masz
                  • homohominilupus Re: Wątek na. 14.11.25, 08:38
                    Nawet jak jest porządek to mi sie nie podoba ze widać co stoi np na tych półkach na drzwiach 😡
                    • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 08:49
                      Mnie by się też nie podobało. I to tak bardzo, że niestety mąż by z tą lodówka wrócił skąd przyszedł. To jest sprzęt na lata a ja nie mam zamiaru się męczyć latami we własnym domu:p
                    • nenia1 Re: Wątek na. 14.11.25, 08:56
                      A może da się od środka to jakoś podkleić folią samoprzylepną. Ja mam takie przyciemniane drzwi w szafach garderoby, ale lodówka to faktycznie dziwne.
                      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 09:00
                        Ja bym to odkleiła taka folią jak na szyby, ta bezklejową, jeśli by nie było innego wyjścia:p
                        Teraz robią ładne wzory a jak się znudzi można łatwo zmienić:p
                        • nenia1 Re: Wątek na. 14.11.25, 09:04
                          szarmszejk123 napisał(a):

                          > Ja bym to odkleiła taka folią jak na szyby, ta bezklejową, jeśli by nie było in
                          > nego wyjścia:p
                          > Teraz robią ładne wzory a jak się znudzi można łatwo zmienić:p

                          zależy od wystroju, mnie by idealnie czarna pasowała, ale mam w zabudowie. No albo właśnie jak piszesz, dać jakiś wzór.
      • zerlinda Re: Wątek na. 13.11.25, 22:12
        Cóż, kiedy nam się zepsuła lodówka, mój msz, bez konsultacji że ma, kupił mała lodówkę. To jest dramat, gdyby było widać przez drzwiczki jedzenie, ale pojemność by była ok, to bym była szczęśliwa. Też się nie chce kłócić, ale co otwieram to badziewie, to mnie wkurw bierze.
      • but.first.coffee Re: Wątek na. 14.11.25, 11:30
        Czy to puk, puk Samsunga?
        Rzeczywiście aż tak widać?
        W sklepie mi się podobała, ale stara jeszcze ok.
        • homohominilupus Re: Wątek na. 14.11.25, 11:44
          To LG ale tez jak sie puknie to zapala sie światło i jeszcze bardziej widać 😬
      • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 11:31
        Mój na szczęście ma wpojone, że wszelkie AGD najlepiej wybieram ja (i to jest prawda).
        Ale jak już wybiorę, to mu pokazuję i uzgadniamy zakup wspólnie, nie ma opcji, że któreś kupi jakiś sprzęt/mebel do wspólnego używania bez uprzedzenia.
    • mayaalex Re: Wątek na. 13.11.25, 11:21
      Mam bardzo fajna kolezanke, ktora kilka late temu przeszla na siwe i wyglada swietnie (miala wtedy pewnie 42-44 lata). Jest wysportowana, energiczna, wlosy ma zawsze dobrze podciete, bardzo mi sie podoba.
      Ja akurat siwych mam malo, wszyscy mowia, ze mam wlosy po moim dziadku - cieniutke, miekkie ale siwieja bardzo powoli (za tydzien koncze 50 lat i w sumie to mam kilka na skroniach, dziadek zmarl jak mial 59 i tez mial pojedyncze siwki). Szczerze mowiac, to slabo mi sie robi na mysl, ze znowu bym musiala farbowac, robic te odrosty - szkoda mi i czasu i kasy. Nie wiem, co zrobie jak tych siwych bedzie wiecej bo w takich szarych mieszanych chyba nie bede wygladac dobrze - na razie czekam.
      A poza tym to chyba jeszcze dzis i jutro koncowka cieplej jesieni, dzis 16 stopni, wszedzie liscie i jest pieknie.
      Na obiad ide z kolezanka a na kolacje czeka w lodowce reszta wczorajszego orzo z feta, szpinakiem, cukinia, porem i skorka z cytryny (i koperkiemsmile Dobre smile
    • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 11:38
      Piękny wschód słońca, w ogóle zazdroszczę tego widoku z okna, cudny jest!

      Ja trzy lata temu odeszłam od farbowania i dopiero w tym roku nie tylko zaakceptowałam ale też polubiłam mój naturalny kolor włosów. Zobaczymy, czy znów będę malować, gdy zacznę siwieć. Widzę coraz więcej siwych dziewczyn i fajne mają te siwizny. Ale rozumiem, że mozna nie chcieć tego koloru.
      Może spróbuj ciemnych blondów?
    • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 12:08
      Organizuję świąteczne spotkanie i...mam taki kur... plotkarski materiał na wątek, ale nie mogę, bo za dużo charakterystycznych szczegółów.
      😭😭😭


      Chciałam założyć swój wielotematyczny wątek na czwartko-piątek, ale mnie ubiegłaś.
      Podepnę się więc z jednym pytaniem, może ktoś przeczyta...



      Czy ktoś tu korzysta z smartwatcha Suunto i może podzielić się wrażeniami?
      A może jeszcze lepiej: ktoś ma porównanie Garmin vs Suunto? suspicious
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 12:15
        No weeez!
        Nikt się nie zorientuje!
      • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 12:16
        Ja jestem team Suunto.

        Dawaj plotki, zmień szczegóły
        • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 12:28
          Jesteś zadowolona?
          Ma jakieś szczegółowe uwagi z punktu widzenia użytkownika? Czy coś Cię w nim wk...?


          Szczegóły są nie do zmienienia. Jedyne na co by można liczyć złudnie, to że nikt z uczestników nie trafi w odmęty ematki.
          • homohominilupus Re: Wątek na. 13.11.25, 12:38
            Nie trafi.
            Dawaj!
            • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 14:14
              Właśnie się dowiedziałam, że ciotka-klotka, która podczas poprzednich świąt (była zaproszona na kolację do restauracji) wygłaszała na głos niewybredne komentarze dotyczące wyborów organizatorów, wprosiła się do mieszkania tych organizatorów, usadziła się w strategicznych miejscach w restauracji, bo przecież nie było przy miejscach "karteczek z imionami", spychając organizatorów na bok, a następnie wygłaszała pogardliwe: "życie bez dzieci jest bezwartościowe!", patrząc w oczy siedzącej naprzeciwko bezdzietnej, pięćdziesięcioletniej kobiecie, no więc ta ciotka-klotka opowiada dziś, że "ledwo zniosła obelgi organizatorki i powinna wtedy wyjść, ale wytrzymała".
              Tak, organizatorka dwa razy, w szczytowych momentach na nią warknęła.

              A to wszystko wyszło przy okazji organizowania kolejnych świąt. Organizatorka ta sama co poprzednio. Ciotka klotka zaproszona, ale powiedziała, że nie da rady, ze względu na zobowiązania zawodowe. Z ust osób trzecich jednak wyszło, że ciotce klotce się przypomniało, że jednak zobowiązania zawodowe zdąży załatwić i prawdopodobnie przyjedzie - zapomniała tylko wspomnieć o tym organizatorce. Przy innej, podobnej okazji dojechała, ale po prostu bez zapowiedzi.


              • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 14:17
                Przy innej, podobnej okazji dojechała, ale po prostu bez zapowiedzi.*

                Nie sama oczywiście dojechała, tylko ze swoją rodziną.
              • aqua48 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:29
                A po co w ogóle po raz kolejny znając już jej wyskoki zapraszać taką osobę jeśli nie potrafi się jej w odpowiednim czasie elegancko spacyfikować?
                • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:32
                  Wydaje mi się, że tej osoby nie da się elegancko spacyfikować. Da się ją spacyfikować tylko w otoczeniu wielkiej dramy, darcia szat i umierania.
                  • aqua48 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:41
                    Oj tam oj tam, każdego da się przesadzić na inne miejsce, zwrócić mu uwagę na niestosowność poruszanych tematów, nie pozwolić wbić się na chatę, a w ostateczności nie zapraszać więcej..
                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 14:41
                    A nie możecie jej zwyczajnie otruć grzybową? Albo no, nie wiem, wrzucić do wulkanu? 🙄
                  • hanusinamama Re: Wątek na. 13.11.25, 15:32
                    To po co jest zapraszana?
                    • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 15:57
                      hanusinamama napisała:

                      > To po co jest zapraszana?

                      Na zasadzie rodzinnej równości.
                      Jak zapraszasz ojca, to i matkę.
                      Jak babcię to i dziadka.
                      Jak siostrę to i brata.
                      Jak ciotkę to z mężem.
                      Jak dzieciatą koleżankę, to z dzieckiem.
                      • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 15:59
                        >Na zasadzie rodzinnej równości.

                        A dokładniej: żeby nie prowokować rodzinnych wykluczeń.
                        • black.emma Re: Wątek na. 13.11.25, 18:28
                          Taka osobę należy wykluczyć. Szybko się nauczy manier.
                          • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 11:26
                            > Taka osobę należy wykluczyć. Szybko się nauczy manier.

                            Niestety, osobiście, nie mieści mi się to w krajobrazie wewnętrznym.
                            Wirus lojalności i idealistycznego przedkładania wyższych wartości ponad kompulsywne guano czyjegoś umysłu, przeżarł mnie tak głęboko, że nie da się tego odwrócić.
                            Ze swoimi czystymi, odnawiającymi się co 48 godzin intencjami, jestem skazana na wiadro pomyj na łeb, co jakiś czas.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 14.11.25, 11:36
                              piataziuta napisała:

                              > Ze swoimi czystymi, odnawiającymi się co 48 godzin intencjami, jestem skazana n
                              > a wiadro pomyj na łeb, co jakiś czas.

                              Nie wiem czy to było ironiczne, ale jeśli nie, to tylko daję znać, że skazana wcale nie jesteś smile

                              • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 11:43
                                > Nie wiem czy to było ironiczne, ale jeśli nie, to tylko daję znać, że skazana w
                                > cale nie jesteś smile

                                Nie było.
                                Co masz na myśli?

                                Chodzi dokładnie o to, że jak ktoś mi nasr...na głowę, to mam jeden dzień wkooor.. drugi dzień niesmak, a trzeciego już nie pamiętam. A potem znowu mam dobre intencje, niczym organizatorka wink, robiąca po raz kolejny świąteczne spotkanie w restauracji.
                                Mieciu nazywa to mentalną "świeżością i czystością".

                                A Ty mnie zaraz wyślesz na terapię, co? wink
                                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 14.11.25, 12:58
                                  Czemu mam cię wysłać, skoro masz jakąś swoją metodę na to, żeby była równowaga w przyrodzie i ona działa?

                                  Ja się tak łatwo nie otrzepuję, ale odnoszę się do sytuacji, w której taki komentarz dotyczyłby mnie samej. A był długi okres w moim życiu, że słyszałam komentarze w stylu "skoro matka natura nie dała ci dziecka, to widocznie wie lepiej, że nie powinnaś go mieć i nie powinnaś wymuszać tego dziecka sztucznie" albo "no tak, można żyć bez dziecka ale co to za życie...". Ponieważ dotyczyło to mnie osobiście, to wkurw mi tak łatwo nie przechodził, więc nauczyłam się konfrontacji. No ale tak, trzeba się wtedy liczyć z tym, że cioci Krysi już na Wigilii nie będzie i w ogóle że nic nie będzie takie samo. To jest zawsze coś za coś.
                                  • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 19:09
                                    "A był długi okres w moim życiu, że słyszałam komentarze w stylu "skoro matka natura nie dała ci dziecka, to widocznie wie lepiej, że nie powinnaś go mieć i nie powinnaś wymuszać tego dziecka sztucznie"

                                    Borze, moja odpowiedź na to byłaby parafrazą wchodzenia z butami, tylko nie do domu.
                                    🤦
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 14.11.25, 21:12
                                      No i w takich okolicznościach przyrody zmieniłam się w kierowcę walca 🙄
                            • black.emma Re: Wątek na. 14.11.25, 22:21
                              A jakie to te wyższe wartości?
                              • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 22:28
                                black.emma napisał:

                                > A jakie to te wyższe wartości?

                                Krótkie, łatwe pytanie, wymagające złożonej odpowiedzi, a mające na celu postawienie powierzchownej oceny.
                                Może jednak daj coś więcej, żeby zechciało mi się brać w tym udział.
                                • black.emma Re: Wątek na. 14.11.25, 22:31
                                  To ty dzwonisz
                                  • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 22:38
                                    black.emma napisał:

                                    > To ty dzwonisz

                                    Nie, niunia. Ja nie "dzwonię" w swojej sprawie.
                                    To ty coś próbujesz wyniuchać, ale nie idzie ci dobrze.
                                    • black.emma Re: Wątek na. 14.11.25, 22:44
                                      Niunia? Nie stać cię na więcej? Zadałam życzliwe pytanie. Zapomniałam, że ty nawet za komplement potrafisz pokąsać.
                            • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 11:36
                              piataziuta napisała:

                              > > Taka osobę należy wykluczyć. Szybko się nauczy manier.
                              >
                              > Niestety, osobiście, nie mieści mi się to w krajobrazie wewnętrznym.
                              > Wirus lojalności i idealistycznego przedkładania wyższych wartości ponad kompul
                              > sywne guano czyjegoś umysłu, przeżarł mnie tak głęboko, że nie da się tego odwr
                              > ócić.
                              > Ze swoimi czystymi, odnawiającymi się co 48 godzin intencjami, jestem skazana n
                              > a wiadro pomyj na łeb, co jakiś czas.



                              Dżisas, Ziuta, teraz to mnie zaskoczyłaś.
                              Że akurat TY, taka bojowa, dajesz sobie włazić na głowe i podskakiwać???? No weś...
                              • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 12:19
                                > Dżisas, Ziuta, teraz to mnie zaskoczyłaś.
                                > Że akurat TY, taka bojowa, dajesz sobie włazić na głowe i podskakiwać???? No [
                                > i]weś[/i]...

                                Jedno drugiego nie wyklucza.
                                W mojej rodzinie absolutnie wszyscy są bojowi.

                                Ale są dwa genetyczne nurty:
                                1)idealistyczny, uczciwy, pracowity, nonkonformistyczny, empatyczny lojalista, przedkładający dobro innych ponad własne
                                2)królowa życia z Wołomina, przebojowa, towarzyska, bezczelna, obrotna, cwana, bezrefleksyjna, chojna, przedkładająca dobro własne ponad innych.

                                Te dwa nurty się rozmnożyły, tworząc miksy spoza pojmowania przeciętnej ematki.

                                Bojowa jestem, w język się nie gryzę. Potrafię huknąć tak, że zapada cisza. Ale uciszona cichnie na krótko. Jej ego jest tak boleśnie urażone, że potem knuje, rozsiewając drobne sieci swoich zasięgów, żeby odwrócić sytuację i zrobić ze mnie nienormalną.
                                • black.emma Re: Wątek na. 15.11.25, 15:03
                                  piataziuta napisała:

                                  >
                                  > Te dwa nurty się rozmnożyły, tworząc miksy spoza pojmowania przeciętnej ematki.
                                  >
                                  Jaka ty jesteś egzaltowana.😆

                                  > Bojowa jestem, w język się nie gryzę. Potrafię huknąć tak, że zapada cisza.

                                  I co tym osiągnęłaś? Naprawdę nie widzisz, że to twoje BU tak naprawdę na nikim nie robi wrażenia? Ani w realu ani na forum. Ludzie cię nie traktują poważnie. Sama przyznałaś, że inna osoba potrafiła usadzić cioteczkę jednym zdaniem, a ty będziesz się z nią napierdzielać i nic z tego nie wynika.

                                  Ale
                                  > uciszona cichnie na krótko. Jej ego jest tak boleśnie urażone, że potem knuje,
                                  > rozsiewając drobne sieci swoich zasięgów, żeby odwrócić sytuację i zrobić ze m
                                  > nie nienormalną.
                                  Sama jej dajesz pożywkę.
                                  • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 15:09
                                    "Sama przyznałaś, że inna osoba potrafiła usadzić cioteczkę jednym zdaniem, a ty będziesz się z nią napierdzielać i nic z tego nie wynika."

                                    Bo jest obca.
                                    Obca osoba jak powie, to idzie w pięty potrójnie.
                                    Ale mechanizm potem jest dokładnie taki sam jak w moim przypadku - już zrobili z niej nienormalną.

                                    • black.emma Re: Wątek na. 15.11.25, 15:20
                                      No weź, Ziuta. Co to w ogóle znaczy „zrobili z niej nienormalną”? Dajesz się sprowadzać do poziomu przedszkola.
                                      • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 16:23
                                        black.emma napisał:

                                        > No weź, Ziuta. Co to w ogóle znaczy „zrobili z niej nienormalną”? Dajesz się sp
                                        > rowadzać do poziomu przedszkola.

                                        Bo to jest coś w rodzaju przedszkola. Tylko w przedszkolu dzieci są małe, a tu jest komedia starych i głupich.
                                        • black.emma Re: Wątek na. 15.11.25, 16:32
                                          To się z tego wypisz. Chyba, że tymi tajemniczymi wartościami dla ciebie są toksyczne relacje i coroczne napierdalanki.
                                          • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 16:38
                                            Ale wypisać się z rodziny, czy z kolacji?
                                            • black.emma Re: Wątek na. 15.11.25, 16:44
                                              Wypisać się z przepychanek i postawić granice.
                                              • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 17:12
                                                black.emma napisał:

                                                > Wypisać się z przepychanek i postawić granice.

                                                Czyli co dokładnie?
                                    • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 15:39
                                      piataziuta napisała:

                                      > Ale mechanizm potem jest dokładnie taki sam jak w moim przypadku - już zrobili
                                      > z niej nienormalną.
                                      >

                                      I bardzo się tym przejęła? Czy wcale?
                                      • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 16:19
                                        > I bardzo się tym przejęła? Czy wcale?

                                        Ona o tym nie wie. A ja nie mam zamiaru jej przekazywać.
                                    • abasia0 Re: Wątek na. 15.11.25, 16:23
                                      A nie wystarczy spokojnie powiedzieć: lekko rzucasz ciężkie słowa....
                                      • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 16:25
                                        abasia0 napisała:

                                        > A nie wystarczy spokojnie powiedzieć: lekko rzucasz ciężkie słowa....

                                        Musisz cytować, do czego się odnosisz, bo nie wiadomo o co chodzi.
                                        • abasia0 Re: Wątek na. 15.11.25, 16:48
                                          Jeśli uwagi Ciotki Klotki są niestosowne a nie chcę zaogniać sytuacji tak właśnie bym powiedziała.
                                          W mniej formalnej okoliczności odpowiedziałabym ostrzej. Czy wy się jej boicie?
                                          • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 17:15
                                            abasia0 napisała:

                                            > Jeśli uwagi Ciotki Klotki są niestosowne a nie chcę zaogniać sytuacji tak właśn
                                            > ie bym powiedziała.
                                            > W mniej formalnej okoliczności odpowiedziałabym ostrzej. Czy wy się jej boicie?

                                            Ciotka-Klotka na proponowany przez Ciebie tekst, w ogóle by nie zwróciła uwagi.
                                            Nikt się nikogo nie boi, skąd to pytanie w ogóle?
                              • beaucouptrop Re: Wątek na. 15.11.25, 13:09
                                Ziuta bojowa jest na forum, bo to pozwala jej odreagować frustracje z prawdziwego życia. Z tego co pisze, wynika, że w realnym świecie często stawia zaspakajanie potrzeb innych na pierwszym miejscu, swoje usuwając na drugi plan. Pewnie stąd w niej to napięcie i złość, o których regularnie pisze.
                                • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 13:58
                                  beaucouptrop napisała:

                                  > Ziuta bojowa jest na forum, bo to pozwala jej odreagować frustracje z prawdziwe
                                  > go życia. Z tego co pisze, wynika, że w realnym świecie często stawia zaspakaja
                                  > nie potrzeb innych na pierwszym miejscu, swoje usuwając na drugi plan. Pewnie s
                                  > tąd w niej to napięcie i złość, o których regularnie pisze.


                                  Masz tak dużo materiału, żeby zinterpretować to co piszę i przerobić na zgodny z prawdą, super kąśliwy wpis, a jednak strzelasz w płot. 🤷
                                • pade Re: Wątek na. 15.11.25, 20:56
                                  beaucouptrop napisała:

                                  > Ziuta bojowa jest na forum, bo to pozwala jej odreagować frustracje z prawdziwe
                                  > go życia. Z tego co pisze, wynika, że w realnym świecie często stawia zaspakaja
                                  > nie potrzeb innych na pierwszym miejscu, swoje usuwając na drugi plan. Pewnie s
                                  > tąd w niej to napięcie i złość, o których regularnie pisze.

                                  To nawet nie jest waleczność tylko albo obrażanie się o byle gie, albo podgryzanie, albo walenie na odlew.
                                  • piataziuta Re: Wątek na. 16.11.25, 10:52
                                    > To nawet nie jest waleczność tylko albo obrażanie się o byle gie, albo podgryza
                                    > nie, albo walenie na odlew.


                                    Może zdecyduj się czy obrażam się o byle gie, podgryzam i walę na odlew, czy mam problem z brakiem asertywności i lęk przed stawianiem granic.

                                    Wiesz, że trzeba jakoś dosr... ale nie wiesz z której strony.
                                    • pade Re: Wątek na. 16.11.25, 14:01
                                      piataziuta napisała:

                                      > > To nawet nie jest waleczność tylko albo obrażanie się o byle gie, albo po
                                      > dgryza
                                      > > nie, albo walenie na odlew.
                                      >
                                      >
                                      > Może zdecyduj się czy obrażam się o byle gie, podgryzam i walę na odlew, czy ma
                                      > m problem z brakiem asertywności i lęk przed stawianiem granic.
                                      >
                                      > Wiesz, że trzeba jakoś dosr... ale nie wiesz z której strony.

                                      Jesu, nie wierzę. To jest dokładnie to samo😀
                                      A miałam cię za marudę na wiecznym wku..wie, ale w miarę inteligentną. Jak widać pomyliłam się. I to mocno.
                                    • beaucouptrop Re: Wątek na. 16.11.25, 14:06
                                      No ale właśnie takie zachowanie czyli obrażanie się, i podgryzanie świadczy o braku asertywności. Boisz się jasno postawić granice, więc stosujesz bierna agresję. A kiedy ci się uleje to zamiast asertywnie komunikować o swoich potrzebach, walisz na odlew 🤷‍♀️
                              • pade Re: Wątek na. 15.11.25, 13:44
                                O kurczę, to jest mistrzostwo światabig_grin "Wirus lojalności, idealizm, wartości, czyste intencje", czyli czysta poezja zamiast topornego braku asertywności, umiejętności komunikacyjnych czy zwykłego, przyziemnego lęku przed stawianiem granic.
                                • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 14:12
                                  pade napisała:

                                  > O kurczę, to jest mistrzostwo światabig_grin "Wirus lojalności, idealizm, wartości, c
                                  > zyste intencje", czyli czysta poezja zamiast topornego braku asertywności, umie
                                  > jętności komunikacyjnych czy zwykłego, przyziemnego lęku przed stawianiem grani
                                  > c.

                                  Dopiero co mnie odgasiłaś i już nie możesz się powstrzymać, przed kolejną popsychologiczną analizą?
                                  Czy aby na pewno jesteś już gotowa psychicznie, żeby ze mną rozmawiać? Zrobię "BU!" i się nie popłaczesz?
                                  • pade Re: Wątek na. 15.11.25, 20:54
                                    piataziuta napisała:

                                    > pade napisała:
                                    >
                                    > > O kurczę, to jest mistrzostwo światabig_grin "Wirus lojalności, idealizm, warto
                                    > ści, c
                                    > > zyste intencje", czyli czysta poezja zamiast topornego braku asertywności
                                    > , umie
                                    > > jętności komunikacyjnych czy zwykłego, przyziemnego lęku przed stawianiem
                                    > grani
                                    > > c.
                                    >
                                    > Dopiero co mnie odgasiłaś i już nie możesz się powstrzymać, przed kolejną popsy
                                    > chologiczną analizą?

                                    Nie odróżniasz logicznych wniosków, które same się nasuwają (nie tylko mnie) po lekturze twoich postów od poppsychologii?

                                    > Czy aby na pewno jesteś już gotowa psychicznie, żeby ze mną rozmawiać? Zrobię "
                                    > BU!" i się nie popłaczesz?

                                    No i co mam ci odpowiedzieć na taki tekst? Że to dziecinne i żałosne? Przecież ty o tym wiesz.
                                    • piataziuta Re: Wątek na. 16.11.25, 11:29
                                      >Nie odróżniasz logicznych wniosków, które >same się nasuwają (nie tylko mnie) po >lekturze twoich postów od poppsychologii?

                                      Niewiele się, widzę, zmienia.
                                      Lata temu pyerdolilaś popsychologiczne, moralizatorskie mundrości i też nazywałaś je "logicznymi wnioskami". Tylko ton natchnionej kaznodziejki zmienił ci się na bardziej zgorzkniały.
                                      • pade Re: Wątek na. 16.11.25, 14:02
                                        Tia, kup sobie wreszcie siodło.
                                    • princesswhitewolf Re: Wątek na. 16.11.25, 14:10
                                      >Nie odróżniasz logicznych wniosków, które same się nasuwają (nie tylko mnie) po lekturze twoich postów od poppsychologii?

                                      Masakra.
                        • hanusinamama Re: Wątek na. 14.11.25, 11:12
                          Aha i aby nie wykluczać ciotki gospodyni musi znosić chamskie zachowanie i przytyki?
                      • hanusinamama Re: Wątek na. 14.11.25, 11:11
                        I potem na tej zasadzie wszystko siedzą z skiszonej atmosferze?
                • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 14:41
                  > A po co w ogóle po raz kolejny znając już jej wyskoki zapraszać taką osobę

                  To rodzina.

                  > jeśli
                  > i nie potrafi się jej w odpowiednim czasie elegancko spacyfikować?

                  Proszę, podaj przykład, jak można "w odpowiednim czasie, elegancko spacyfikować" taka osobę?
                  Może na przykładzie tej konkretnej sytuacji, poproszę:

                  "wygłaszała pogardliwe: "życie bez dzieci jest bezwartościowe!", patrząc w oczy siedzącej naprzeciwko bezdzietnej, pięćdziesięcioletniej kobiecie"

                  Siedzisz obok i nagle coś takiego słyszysz. Jak "pacyfikujesz elegancko"?



                  • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 14:42
                    A trzeba elegancko? 🙄
                    • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 14:47
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > A trzeba elegancko? 🙄

                      Aqua napisała, że powinno się "w odpowiednim czasie i elegancko", widocznie trzeba, a ona wie jak.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 14:49
                        Aaaa, to ja nie uważam, że to jest sytuacja, że należy coś elegancko.
                        Na takich ludzi działa tylko grubo ciosana riposta nieoheblowana. Z niejaką giltipleżer udzielam takich ripost w analogicznych sytuacjach i zwykle działało, nie ma już tych osób w naszym otoczeniu 😁
                        • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 16:58
                          trampki-w-kwiatki napisała:

                          > Aaaa, to ja nie uważam, że to jest sytuacja, że należy coś elegancko.
                          > Na takich ludzi działa tylko grubo ciosana riposta nieoheblowana. Z niejaką gil
                          > tipleżer udzielam takich ripost w analogicznych sytuacjach i zwykle działało,

                          Coś może w stylu: "Przestań w końcu pyer....te kocopoły.", dosadnym tonem?
                          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 18:03
                            Coś w ten deseń właśnie.
                            • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 19:35
                              trampki-w-kwiatki napisała:

                              > Coś w ten deseń właśnie.

                              No, to właśnie to padło.

                              Padł jeszcze komentarz ze strony organizatorki: "O, Królowe Wieczoru już się rozsiadły, widzę, na samym, środku."
                              "Królowe", bo ciotka-klotka ma w rodzinie swoją popleczniczkę, która usadziła się obok niej.
                              I ta popleczniczka dziś wychlapała, jak wielkim bohaterstwem tamtego dnia wykazała się ciotka klotka, gdyż wytrwała, a powinna właśnie wtedy wyjść obrażona.

                              • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 19:36
                                No powinna, wszystkim by to dobrze zrobilo :p
                                • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 19:42
                                  szarmszejk123 napisał(a):

                                  > No powinna, wszystkim by to dobrze zrobilo :p

                                  To byłby dramat na kolejne dwadzieścia lat.
                                  🫣
                                  Co najmniej troje dorosłych dostałoby zawału (a jedna z nich była bliska zawału serca tego dnia rano - i to zupełnie na poważnie), co najmniej dwie małe osóbki byłyby poszkodowane.

                    • aqua48 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:55
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > A trzeba elegancko? 🙄

                      Nie trzeba, ale można smile

                      Można patrząc na ciocię znacząco i pogardliwie syknąć że niektórzy nigdy z dziecinnych zachowań nie wyrastają, albo powiedzieć ze szczerym zainteresowaniem, ciocia jest taką znawczynią dzieci proszę mi poradzić co kupić Jasiowi pod choinkę.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 14:57
                        Nie no, za pyskata jestem na takie grzeczności i nadciśnienie mi nie pozwala 😜
                        • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 14:58
                          Ziuta, dawaj no tę ciotkę, my z kuzynką załatwimy sprawę, mamy doświadczenie i skuteczność! 😁
                          • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 19:37
                            trampki-w-kwiatki napisała:

                            > Ziuta, dawaj no tę ciotkę, my z kuzynką załatwimy sprawę, mamy doświadczenie i
                            > skuteczność! 😁

                            Poproszę jakieś przykłady szkoleniowe!
                            Przekażę "organizatorce".
                            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 20:07
                              Nie ma tak łatwo! Trzeba mieć w zanadrzu należycie wredny wyraz twarzy i głos grobowy także. I wyraźnie mówić "rrrrrr". I uderzyć w, stół aż sztućce i talerze podskoczą. Treść jest nie tak ważna, im krótsza tym lepsza. Choć czasem bywa, że człowiek walnie krótki wykład.
                              • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 20:25
                                trampki-w-kwiatki napisała:

                                > Nie ma tak łatwo! Trzeba mieć w zanadrzu należycie wredny wyraz twarzy i głos g
                                > robowy także. I wyraźnie mówić "rrrrrr".

                                Bardzo duża konkurencja jest, w tym kontekście, w rodzinie.


                                I uderzyć w, stół aż sztućce i talerze
                                > podskoczą. Treść jest nie tak ważna, im krótsza tym lepsza.

                                No to checked!
                                Tylko jak radzić sobie z tym, że potem odbiorcy obrażają się i urabiają Cię w oprawcę, za plecami?

                                Najlepsze, że tamtego wieczoru, najłagodniejsza i najbardziej uległa osoba spoza rodziny ciotki-klotki, w jakiś bardzo krótki, ostry sposób, urwała jej wywody na jakiś temat.
                                W tej chwili, ta najbardziej uległa i najłagodniejsza osoba, uchodzi w rodzinie ciotki-klotki za ostrą harpię, choć nikt nie chce/nie potrafi mi przytoczyć, co się wydarzyło. Niby mogłabym zapytać najłagodniejszej, ale to przecież byłoby polaryzowaniem. 🫣


                                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 21:21
                                  Że odbiorcy się obrażą? No to trudno. W sumie to nawet lepiej. Nie lubię mieć w otoczeniu takich wstrętnych ciotek i ich poplecznilów, w ten sposób sami się z tego otoczenia eliminują. Ale tak, coś za coś, mam teraz mniejszą rodzinę i dobrze mi z tym smile
                                  • black.emma Re: Wątek na. 14.11.25, 22:24
                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                    > Że odbiorcy się obrażą?
                                    Nikt się nie obrazi, do następnej imprezy im przejdzie. Takie organizatorki są na wagę złota.
                                • 152kk Re: Wątek na. 15.11.25, 12:02
                                  "Tylko jak radzić sobie z tym, że potem odbiorcy obrażają się i urabiają Cię w oprawcę, za plecami?"
                                  Na takie sytuacje mam stałą mantrę: "miej wyjebane a będzie ci dane". Czyli - mieć w nosie co inni mówią za twoimi plecami. Posiadanie takich komentarzy w nosie totalnie psuje obmawiaczom zabawę🤣
                                  • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 12:17
                                    152kk napisała:

                                    > Na takie sytuacje mam stałą mantrę: "miej wyjebane a będzie ci dane". Czyli - m
                                    > ieć w nosie co inni mówią za twoimi plecami. Posiadanie takich komentarzy w nos
                                    > ie totalnie psuje obmawiaczom zabawę🤣


                                    100/100
                                    W dodatku przeważnie przestają obmawiać takie osoby big_grin
                                    • pade Re: Wątek na. 15.11.25, 13:46
                                      chatgris01 napisała:

                                      >
                                      >
                                      > 100/100
                                      > W dodatku przeważnie przestają obmawiać takie osoby big_grin
                                      >
                                      >
                                      Dokładnie tak.
                              • pade Re: Wątek na. 13.11.25, 21:16
                                Zdarzyło mi się dwa razy w życiu walnąć "krótki wykład" i muszę przyznać, że efekt jest do tej pory.
                              • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 11:39
                                trampki-w-kwiatki napisała:

                                > Trzeba mieć w zanadrzu należycie wredny wyraz twarzy i głos grobowy także.

                                Osobiście bardziej polecam głos elegancko wychowanej jaszczurki wink
                                • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 15.11.25, 12:17
                                  Tez dobry 😁
                        • aqua48 Re: Wątek na. 13.11.25, 15:00
                          Ja też bywam pyskata i zdarzyło mi się już np. na kolejną histeryczną zapowiedź o rychłym umieraniu opowiedzieć żeby osoba z tym poczekała do wiosny bo teraz ziemia zmarznięta i trudno się kopie.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 15:02
                            No i słusznie, niektórzy się sami pchają pod walec, po co im to utrudniać?
                      • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 15:44
                        aqua48 napisała:

                        > trampki-w-kwiatki napisała:
                        >
                        > > A trzeba elegancko? 🙄
                        >
                        > Nie trzeba, ale można smile
                        >
                        > Można patrząc na ciocię znacząco i pogardliwie syknąć że niektórzy nigdy z dzie
                        > cinnych zachowań nie wyrastają, albo powiedzieć ze szczerym zainteresowaniem, c
                        > iocia jest taką znawczynią dzieci proszę mi poradzić co kupić Jasiowi pod choi
                        > nkę.

                        Efektywność i efektowność 1/10.
                    • princesswhitewolf Re: Wątek na. 16.11.25, 14:10
                      A trzeba chamsko?
                  • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 14:44
                    A myślisz że ta druga obchodziło co myśli jakiś babsztyl?
                  • aqua48 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:49
                    piataziuta napisała:

                    > To rodzina.

                    No i?

                    > "wygłaszała pogardliwe: "życie bez dzieci jest bezwartościowe!", patrząc w oczy
                    > siedzącej naprzeciwko bezdzietnej, pięćdziesięcioletniej kobiecie"
                    > Siedzisz obok i nagle coś takiego słyszysz. Jak "pacyfikujesz elegancko"?

                    Zmieniam temat.
                    • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 15:27
                      > > "wygłaszała pogardliwe: "życie bez dzieci jest bezwartościowe!", patrząc
                      > w oczy
                      > > siedzącej naprzeciwko bezdzietnej, pięćdziesięcioletniej kobiecie"
                      > > Siedzisz obok i nagle coś takiego słyszysz. Jak "pacyfikujesz elegancko"?
                      >
                      > Zmieniam temat.

                      Och, jakże wspaniały, elegancki przykład "spacyfikowania" w odpowiednim czasie!

                      Wnoszący absolutne NIC, bo ciotka-klotka dalej nawala swoje i nawet nie zauważyła, że bezdzietną pięćdziesięcioletnią wgięło w krzesło z wrażenia.

                      Dodam, że to ich pierwsze spotkanie, a ciotka klotka nie jest starszą panią, tylko są w podobnym wieku.
                      • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 15:28
                        "Dodam, że to ich pierwsze spotkanie, a ciotka klotka nie jest starszą panią, tylko są w podobnym wieku."

                        A organizatorka siedzi obok i pali się ze wstydu, bo ciotka klotka, to jej rodzina.
                        • hanusinamama Re: Wątek na. 13.11.25, 15:34
                          NIe zapraszać.
                        • black.emma Re: Wątek na. 13.11.25, 18:27
                          piataziuta napisała:

                          > "Dodam, że to ich pierwsze spotkanie, a ciotka klotka nie jest starszą panią, t
                          > ylko są w podobnym wieku."
                          >
                          W analogicznej sytuacji przypomniałam, który mamy rok i że nie wypada obnosić się z poglądami rodem z XIX wiecznej wsi.


                          > A organizatorka siedzi obok i pali się ze wstydu, bo ciotka klotka, to jej rodz
                          > ina.
                          Dlaczego się wstydzi za dorosłą osobę? Dla takich ciotek to woda na młyn. Owszem, może jej być przykro, że ciotka obraza jej gości - i to bym wyartykułowała wprost.
                    • pade Re: Wątek na. 13.11.25, 21:12
                      aqua48 napisała:

                      > piataziuta napisała:
                      >
                      > > To rodzina.
                      >
                      > No i?
                      >
                      > > "wygłaszała pogardliwe: "życie bez dzieci jest bezwartościowe!", patrząc
                      > w oczy
                      > > siedzącej naprzeciwko bezdzietnej, pięćdziesięcioletniej kobiecie"
                      > > Siedzisz obok i nagle coś takiego słyszysz. Jak "pacyfikujesz elegancko"?
                      >
                      > Zmieniam temat.

                      A ja nie. Prędzej powiem "sugeruje ciocia, że życie X jest bezwartościowe? serio?".
                      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 21:42
                        pade napisała:

                        > A ja nie. Prędzej powiem "sugeruje ciocia, że życie X jest bezwartościowe? seri
                        > o?".

                        Otóż to. Na tym etapie taka pasywno-agresywna ciotka często traci rezon i wycofuje się rakiem. A jak się nie wycofuje, to wjeżdża się ciężkim sprzętem i to już działa.
                        • pade Re: Wątek na. 13.11.25, 21:51
                          trampki-w-kwiatki napisała:

                          >
                          > Otóż to. Na tym etapie taka pasywno-agresywna ciotka często traci rezon i wycof
                          > uje się rakiem. A jak się nie wycofuje, to wjeżdża się ciężkim sprzętem i to ju
                          > ż działa.

                          Dokładnie. Wg mnie nie wolno przemilczać takich chamskich komentarzy, zmieniać tematu, rozwadniać itd. Bo to daje chamowi sygnał, że wszystko jest ok. I ten się tylko rozkręca, a nie stopuje.
                        • hanusinamama Re: Wątek na. 14.11.25, 11:17
                          Chyba nie znasz takich osób. Mąz ma taką ciotkę, nie utrzymujemy kontaktu
                          Szwagierce, która dopiero co uporała się z rakiem i miała histerektomię pierdzieliłą jakie to smutne będzie życie ich jedynaczki i że brak rodzeństwa to jest wrecz krzywda dla dziecka. Ja się odezwałam, że dziecko jest szczęsliwe bo ma mamę to leciała dalej ze swoimi mądrościami.
                      • hanusinamama Re: Wątek na. 14.11.25, 11:14
                        Ale rozumiesz ze nie dotrze? Taka osoba jest zafiksowana na swoje poglądy
                        Oczywiście ona z czegoś wynikaja. Zapewne jest bardzo nieszczęsliwa, niespełniona...własne problemy zagłusza wyszukiwaniem innym
                        • pade Re: Wątek na. 16.11.25, 14:05
                          hanusinamama napisała:

                          > Ale rozumiesz ze nie dotrze? Taka osoba jest zafiksowana na swoje poglądy
                          > Oczywiście ona z czegoś wynikaja. Zapewne jest bardzo nieszczęsliwa, niespełnio
                          > na...własne problemy zagłusza wyszukiwaniem innym

                          Tu nie chodzi o zmianę poglądów, tylko o to, żeby ciocia zachowywała je dla siebie.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 16.11.25, 21:00
                            pade napisała:
                            >
                            > Tu nie chodzi o zmianę poglądów, tylko o to, żeby ciocia zachowywała je dla sie
                            > bie


                            Otóż to...
                  • hanusinamama Re: Wątek na. 13.11.25, 15:32
                    NO i co ze rodzina? Toksyczna część rodziny.
                    Nie umiem pacyfikować osób dorosłych...umiem za to unikać
                  • mocca25 Re: Wątek na. 13.11.25, 21:43
                    "wygłaszała pogardliwe: "życie bez dzieci jest bezwartościowe!", patrząc w oczy siedzącej naprzeciwko bezdzietnej, pięćdziesięcioletniej kobiecie"

                    a ja na to: bzdura, to czy ktoś ma dzieci czy nie, nie ma wpływu na to czy jego życie jest wartościowe. Na przykład ja ciociu uważam swoje życue za bardzo wartościowe itd
              • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 16:27
                piataziuta napisała:

                > , a nast
                > ępnie wygłaszała pogardliwe: "życie bez dzieci jest bezwartościowe!", patrząc w
                > oczy siedzącej naprzeciwko bezdzietnej, pięćdziesięcioletniej kobiecie, no wię
                > c ta ciotka-klotka opowiada dziś, że "ledwo zniosła obelgi organizatorki i powi
                > nna wtedy wyjść, ale wytrzymała".
                >

                mam alergię na tego typu teksty, czy to w wykonaniu kobiet czy mężczyzn ( na równi z nimi jest tekst : jakbyś urodziła dziecko to od razu bys pokochała i zmieniła zdanie)


                niestety/stety nie zostawiam samym sobie tego typu objawien , znajac siebie powiedziałabym ciotce dosadnie - nie masz prawa mówić co stanowi o wartości życia czy coś w tym stylu ( w moim języku "ale pyerdolisz ciotka")
                • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 17:02
                  "mam alergię na tego typu teksty, czy to w wykonaniu kobiet czy mężczyzn ( na równi z nimi jest tekst : jakbyś urodziła dziecko to od razu bys pokochała i zmieniła zdanie)"

                  A gdy tekst "życie bez dzieci jest bezwartościowe" pada do osoby, która ma usunięta macicę i nie ma tych dzieci, bo prawdopodobnie nie mogła, a nie nie chciała, też masz "alergię"?
                  Bo ja "alergię" to mam na kurz.
                  • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 17:07
                    nie, mam alergię dokładnie na to, co napisałam -w odniesieniu do konkretnej sytuacji i kontekście- bo wielokrotnie słyszałam takie uwagi kierowane do bezdzietnych ( kobiet)

                    jak będę w sytuacji którą właśnie wymysliłaś -i usłyszę taki tekst od takiej osoby-nie omieszkam cię poinformować
                    • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 17:16
                      Nie wymyśliłam tej sytuacji.
                      • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 17:18
                        czyli te słowa powiedziała ta ciotka ( po operacji) do drugiej ciotki ( bezdzietnej z jakiegoś powodu) ?

                        a samo stwierdzenie nie miało sensu pejoratywnego i złych intencji tylko było stwierdzeniem faktu nt swoich odczuć i było chęcią wyrażenia swoich emocji >?
                        • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 17:24
                          Te słowa powiedziała ciotka-klotka, która ma dzieci, do innej kobiety przy stole, która nie ma dzieci, a która miała usunięta macicę.
                          Ciotka-klotka nie wie, że jej interlokutorka miała usunięta macicę, ale kojarzy, że jest bezdzietna.
                          • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 17:35
                            piataziuta napisała:

                            > Te słowa powiedziała ciotka-klotka, która ma dzieci, do innej kobiety przy stol
                            > e, która nie ma dzieci, a która miała usunięta macicę.
                            > Ciotka-klotka nie wie, że jej interlokutorka miała usunięta macicę, ale kojarzy
                            > , że jest bezdzietna.


                            aaa
                            zrozumiałam, że o bezwartościowym życiu bez dzieci mogła powiedzieć ciotka bezmacicy

                            czyli jak wyżej napisałam-nie cierpię takich tekstów do bezdzietnych
                            w tej sytuacji-bardzo współczuję bezdzietnej ciotce, zwłaszcza jezeli jest to dla nie trudny temat
                          • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 17:36
                            * Ciotka klotka, to nie moja matka, Wapaha, a ja nie jestem "bezdzietną pięćdziesięcioletnią". Gdyby to była ta sytuacja, to by mi się nawet nie chciało wspominać na forum, bo nie byłoby o czym.
                            • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 17:37
                              piataziuta napisała:

                              > * Ciotka klotka, to nie moja matka, Wapaha, a ja nie jestem "bezdzietną pięćdzi
                              > esięcioletnią". Gdyby to była ta sytuacja, to by mi się nawet nie chciało wspom
                              > inać na forum, bo nie byłoby o czym.

                              ani przez chwile nie pomyślałam ze to ty i twoja matka
                              • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 17:41
                                Spoks.
                                Tak mi przyszło do głowy, gdy zarzuciłaś mi wymyślanie.
                                • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 17:44
                                  myślałam ze sytuacja jest hipotetyczna, bo nie napisałaś o tym wyżej, że ( dotyczy tej samej osoby)

                        • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 17:25
                          > a samo stwierdzenie nie miało sensu pejoratywnego i złych intencji tylko było s
                          > twierdzeniem faktu nt swoich odczuć i było chęcią wyrażenia swoich emocji >
                          > ?

                          Oczywiście, ciotka-klotka nigdy nie ma złych intencji!
                          • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 17:36
                            ciotki klotki są różne-niektóre są zwyczajnie głupie i chlapia jęzorem co im ślina na jezyk przyniesie
                            mam do takich wiecej tolerancji niż do ciotek klotek które z rozmysłem i na zimno wypowiadają takie prawdy objawiowne
                    • black.emma Re: Wątek na. 13.11.25, 18:31
                      wapaha napisała:

                      >
                      > jak będę w sytuacji którą właśnie wymysliłaś -i usłyszę taki tekst od takiej os
                      > oby-nie omieszkam cię poinformować
                      Ja jej wierzę bo sama mam taka klotkę w rodzinie
                      • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 18:33
                        black.emma napisał:

                        > wapaha napisała:
                        >
                        > >
                        > > jak będę w sytuacji którą właśnie wymysliłaś -i usłyszę taki tekst od tak
                        > iej os
                        > > oby-nie omieszkam cię poinformować
                        > Ja jej wierzę bo sama mam taka klotkę w rodzinie

                        przecież nie napisałam, że nie wierzę tylko że nie spotkałam takiej osoby
                        za to spotkałam osoby wytykające innym kobietom bezdzietnośc i twierdzące, że dopiero dziecko nadaje sens życiu , że jeszcze nie jest za późno, że takiej to jest łatwo bo nie ma dzieci ( łatwo w sporcie) itd
                        • black.emma Re: Wątek na. 13.11.25, 18:34
                          wapaha napisała:

                          > black.emma napisał:
                          >
                          > > wapaha napisała:
                          > >
                          > > >
                          > > > jak będę w sytuacji którą właśnie wymysliłaś -i usłyszę taki tekst
                          > od tak
                          > > iej os
                          > > > oby-nie omieszkam cię poinformować
                          > > Ja jej wierzę bo sama mam taka klotkę w rodzinie
                          >
                          > przecież nie napisałam, że nie wierzę tylko że nie spotkałam takiej osoby
                          > za to spotkałam osoby wytykające innym kobietom bezdzietnośc i twierdzące, że d
                          > opiero dziecko nadaje sens życiu , że jeszcze nie jest za późno, że takiej to j
                          > est łatwo bo nie ma dzieci ( łatwo w sporcie) itd
                          A czym to się różni?
                          • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 18:38
                            domniemuje- bo nie wiem, bo nie byłam w takiej sytuacji- że moja reakcja mogłaby być o wiele mniej kulturalna niż w sytuacji, której byłam świadkiem ( a wiec znając powody bezdzietności i wiedząc że nie wynikają one z wyboru ale sytuacji medycznej)
                            • black.emma Re: Wątek na. 13.11.25, 19:18
                              Tego, czy to wybór czy nie i jak ta osoba się złym czuje, to akurat nigdy nie wiesz napewno
                              • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 19:21
                                black.emma napisał:

                                > Tego, czy to wybór czy nie i jak ta osoba się złym czuje, to akurat nigdy nie w
                                > iesz napewno

                                WIEM
                                bo wyżej wspomniałam o sytuacji której byłam świadkiem i znałam dobrze osobę bezdzietna oraz przyczyny jej bezdzietności
                                Napisałam co bym zrobiła na podstawie tego co robiłam-będąc w takiej sytuacji
                  • hanusinamama Re: Wątek na. 14.11.25, 11:18
                    My mamy taką ciotkę. Pisałam wyżej co powiedziała dziewczynie po histerotomii...nie zgadniesz?
                    Przestalismy ją zapraszać.
              • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 22:56
                ""życie bez dzieci jest bezwartościowe!"

                Zapytałabym ciotunię, czy uważa za bezwartościowe życie Katharine Hepburn, Dolly Parton, Coco Chanel, Fridy Kahlo?
                • alicia033 Re: Wątek na. 14.11.25, 19:25
                  kocynder napisała:

                  > Zapytałabym ciotunię, czy uważa za bezwartościowe życie Katharine Hepburn, Dolly Parton, Coco Chanel, Fridy Kahlo?

                  No i bez sensu, ciotunia może kompletnie nie kojarzyć tych nazwisk.
                  Należałoby zapytać, czy wartość ciotuni sprowadza się wyłącznie do posiadania macicy i bólu porodowego.
                  • kocynder Re: Wątek na. 14.11.25, 21:29
                    Gdyby ciotunia powiedziała, że nie kojarzy tych nazwisk to bym głośno i na forum rodziny oznajmiła, że wolę być bezdzietna niż niedouczona. Posiadanie macicy nie jest jednoznaczne z posiadaniem dziecka.
                    • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 22:05
                      Odpływacie.

                      "Zapytałabym ciotunię, czy uważa za bezwartościowe życie Katharine Hepburn, Dolly Parton, Coco Chanel, Fridy Kahlo?"

                      Parsknięcie obśmiewające egzaltację jako próbę obrony.
                      "O czym ty pier... przecież to o twoje życie chodzi".

                      "No i bez sensu, ciotunia może kompletnie nie kojarzyć tych nazwisk"

                      🤦

                      "Należałoby zapytać, czy wartość ciotuni sprowadza się wyłącznie do posiadania macicy i bólu porodowego."

                      Z macicy i bólu powstały dzieci - o te tutaj (są fajne). A ty co zrobiłaś?
                      • kocynder Re: Wątek na. 14.11.25, 22:54
                        Parsknięcie obśmiewające egzaltację jako próbę obrony.
                        "O czym ty pier... przecież to o twoje życie chodzi".

                        Na co bardzo zimne z mojej strony: "No, nie, ciotuniu., Mówiłaś ogólnie, że życie bez dziecka jest bezwartościowe. Czyli po prostu chciałaś powiedzieć, że JA jestem bezwartościowa?" I tu już większość ciotuń NIE JEST W STANIE wprost wycisnąć "tak, uważam,. że jesteś bezwartościowa". Jeśli TA ciotunia jest - to należy jak najszybciej zerwać kontakty z chamidłem nie patrząc na względy rodzinne.
                      • alicia033 Re: Wątek na. 16.11.25, 11:33
                        piataziuta napisała:

                        > Z macicy i bólu powstały dzieci - o te tutaj (są fajne). A ty co zrobiłaś?

                        "Czyli dzieci to jedyne osiągnięcie cioci? Aha".
          • analoga_niet Re: Wątek na. 13.11.25, 13:37
            Mam Suunto race s, zaleta ze jest mniejszy i lepiej mi na rękę pasuje. Nie miałam Garmina. Użytkuje sie bardzo dobrze. Jedyna wada to ma cos zwalone z liczeniem kalorii. Bo na przykład mam tryb treningowy i na treningu spalam 250 kcal a potem mam na przykład jako sumę spalonych kcal (z treningu i kroków) 240 więc wtf. Potem się na wieczór jakoś aktualizuje nieraz ale coś jest dziwnego. Poza tym mnie mało co wku… 😀
            • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 17:28
              analoga_niet napisała:

              > Mam Suunto race s, zaleta ze jest mniejszy i lepiej mi na rękę pasuje. Nie miał
              > am Garmina. Użytkuje sie bardzo dobrze. Jedyna wada to ma cos zwalone z liczeni
              > em kalorii. Bo na przykład mam tryb treningowy i na treningu spalam 250 kcal a
              > potem mam na przykład jako sumę spalonych kcal (z treningu i kroków) 240 więc w
              > tf. Potem się na wieczór jakoś aktualizuje nieraz ale coś jest dziwnego. Poza t
              > ym mnie mało co wku… 😀
              >

              Właśnie ten Suunto race S mi zaproponował Mieciu.
              Dzięki za info!
              Mnie by to jednak trochę wkoor...wink
      • primula.alpicola Re: Wątek na. 13.11.25, 12:40
        Ejj to pozmieniaj cos tam i pisz!
      • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 16:36
        Drogie koleżanki, jest już mała kontynuacja.

        Otóż, od Popleczniczki dowiedziałam się, że Ciotka-Klotka omawiała z nią, jakie dania będzie wybierać z menu, na tej kolejnej, zaplanowanej kolacji.
        Organizatorce jednak wciąż nie pisnęła słowa, że będzie, więc rezerwacja jest na X osób, a nie na X+4.

        Co w takiej sytuacji robi ematka, na miejscu organizatorki?

        1)dzwoni do Ciotki-Klotki po raz kolejny, zapytać czy to prawda, że będzie i na ostatnią chwilę zmieniać rezerwację?

        2)nie dzwoni, nic nie robi, a jak Ciotka-Klotka wparuje do knajpy ze swoją rodziną, to przeprasza obsługę i prosi o dostawienie stolików (+4 osoby, to dwa stoliki więcej, a lokal jest mały i mają tego dnia duże obłożenie, bo w tym czasie obsługują kilka innych imprez)

        3)nie dzwoni, nic nie robi, olewa, a jak Ciotka-Klotka wyparuje, to dalej nic nie robi (niech się zajmuje nimi kto chce)

        4)wysyła smsa do Ciotki-Klotki, że jeśli ma zamiar przyjechać, to niech nie zapomni zabrać ze sobą rozkładane krzesełka?

        5) inne - jakie?


        Mam też podejrzenie, że Ciotka-Klotka wparuje przed czasem i zajmie miejsce, a cztery osoby, które przyjdą najpóźniej, nie będą miały gdzie siedzieć.

        Podobno wiecie wszystko. wink
        • black.emma Re: Wątek na. 15.11.25, 16:42
          piataziuta napisała:

          > 3)nie dzwoni, nic nie robi, olewa, a jak Ciotka-Klotka wyparuje, to dalej nic n
          > ie robi (niech się zajmuje nimi kto chce)
          >
          >
          > Mam też podejrzenie, że Ciotka-Klotka wparuje przed czasem i zajmie miejsce, a
          > cztery osoby, które przyjdą najpóźniej, nie będą miały gdzie siedzieć.
          >
          Dać w restauracji listę nazwisk i niech usadzą przy waszym stole tylko tych, którzy potwierdzili przybycie. Ciotka niech załatwia miejsca na własna rękę.
          • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 17:21
            > Dać w restauracji listę nazwisk i niech usadzą przy waszym stole tylko tych, kt
            > órzy potwierdzili przybycie. Ciotka niech załatwia miejsca na własna rękę.


            Mam od restauracji zażądać, żeby każdy gość, zamiast mówić "rezerwacja na nazwisko Iksińska" identyfikował się nazwiskiem własnym? A jak usłyszą nazwisko spoza listy, to mają powiedzieć "przykro mi, dla pani nie mamy miejsca"? A może od razu powiedzieć, żeby po prostu nie wpuszczali Janiny Kwas? suspicious
            • thank_you Re: Wątek na. 15.11.25, 17:28
              Tak, dokładnie. Rezerwacja + nazwiska gości, w białych rękawiczkach można utrzeć Joannie Kwas nos.
              • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 17:32
                Serio, zażądałabyś od obsługi, żeby legitymowała gości?
                Według mnie to grube przegięcie, w kontekście oczekiwań klienta wobec usługodawcy.
                • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 17:48
                  A po kija mają kogokolwiek legitymować? Wystarczy podać nazwisko bez legitymowania. Czyżbyś posądzała ciotkę klotkę o to, że będzie wchodzić pod cudzym nazwiskiem?
                  • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 17:58
                    chatgris01 napisała:

                    > A po kija mają kogokolwiek legitymować? Wystarczy podać nazwisko bez legitymowa
                    > nia. Czyżbyś posądzała ciotkę klotkę o to, że będzie wchodzić pod cudzym nazwis
                    > kiem?

                    Nie, nie będzie wchodzić pod cudzym nazwiskiem.
                    Wśród gości będzie osoba zupełnie neutralna jeśli chodzi o konflikty na takich imprezach, która swojego nazwiska podawać nie lubi i jak robi rezerwację własną, to pod wymyślonym nazwiskiem.

                    Niemniej, to wszystko bez znaczenia, bo prosząc knajpę o blokowanie nazwisk nie będących na liście, przerzuca się ciężar rodzinnej xujozy na knajpę.
                    Dla mnie to jest opcja nie mieszcząca się w krajobrazie wewnętrznym.

                    • thank_you Re: Wątek na. 15.11.25, 18:16
                      Na szczęście dla nich to tylko praca a użeranie się z klientami to ich chleb powszedni. W odróżnieniu od ciebie ich ładunek emocjonalny do tej sytuacji jest ujemny, więc przestań szukać wymówek.
                      • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 18:32
                        thank_you napisała:

                        > Na szczęście dla nich to tylko praca a użeranie się z klientami to ich chleb po
                        > wszedni. W odróżnieniu od ciebie ich ładunek emocjonalny do tej sytuacji jest u
                        > jemny, więc przestań szukać wymówek.

                        Nie szukam wymówek. Według mnie, zwalanie tego na knajpę jest równoznaczne, z "zesr...am się poza kibel, ale przecież było zapłacone".
                        • thank_you Re: Wątek na. 15.11.25, 18:52
                          Jakie zwalanie - podajesz listę gości i manager działa tak, jak zazwyczaj, raczej nie wpuszcza potencjalnych klientów na zwiady do knajpy.
                        • black.emma Re: Wątek na. 15.11.25, 19:21
                          Tak tak Ziuta. Zamiast normalnej praktyki, lepiej zafundować pracownikom knajpy konieczność kombinowania 4 dodatkowych miejsc, podczas pełnego obłożenia i kilku imprez na głowie. A co zrobisz jak oni fizycznie nie będą mieli miejsc? Zaczniecie się szarpać o krzesła?
                          • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 19:25
                            black.emma napisał:

                            > Tak tak Ziuta. Zamiast normalnej praktyki, lepiej zafundować pracownikom knajpy
                            > konieczność kombinowania 4 dodatkowych miejsc, podczas pełnego obłożenia i kil
                            > ku imprez na głowie. A co zrobisz jak oni fizycznie nie będą mieli miejsc? Zacz
                            > niecie się szarpać o krzesła?

                            Kombinowanie 4 dodatkowych miejsc oceniasz jako trudniejsze dla obsługi od "przykro mi, ale nie ma pani na liście gości i nie mamy dla pani miejsca"?
                            big_grin
                            Moja rodzina jest odklejona, się ematka nie mniej.
                • thank_you Re: Wątek na. 15.11.25, 18:15
                  Jakie legitymowała? Ktoś kiedyś cię legitymował? Na wejściu obsługa pyta o nazwisko i sprawdza czy jest na liście. Nie ma - to do widzenia, dziś tylko rezerwacje.
        • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 16:49
          piataziuta napisała:


          > Co w takiej sytuacji robi ematka, na miejscu organizatorki?
          >

          Opcja 5-Przenosi imprezę w inne miejsce, i dopiero w ostatniej chwili informuje o tym zaproszonych gości

          ew. opcja 5a-odwołuje wszystko i wypina się na organizację oraz imprezę.


          Może jeszcze wypowiedzieć otwartą wojnę, informując ciotkę klotkę, że jej NIE zaprasza, nie chce jej widzieć i że jest dla niej persona non grata.
          • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 17:22
            > Opcja 5-Przenosi imprezę w inne miejsce, i dopiero w ostatniej chwili informuje
            > o tym zaproszonych gości

            Odpada. Wszystko jest ustalone z obsługą i wpłacona jest zaliczka.


            > ew. opcja 5a-odwołuje wszystko i wypina się na organizację oraz imprezę.

            Jak wyżej.

            > Może jeszcze wypowiedzieć otwartą wojnę, informując ciotkę klotkę, że jej NIE z
            > aprasza, nie chce jej widzieć i że jest dla niej persona non grata.


            Strasznie dramatyczne te Twoje opcje.
            • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 17:47
              Myślałam, że akurat Ty lubisz dramatycznie cool

              Skoro wszystko już zamówione i włacona zaliczka, to popieram propozycję Black Emmy z listą osób.
              • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 18:02
                chatgris01 napisała:

                > Myślałam, że akurat Ty lubisz dramatycznie cool

                Na forum! W teorii!
                A nie lajw, jak trzeba się mierzyć z realnym życiem! wink

                > Skoro wszystko już zamówione i włacona zaliczka, to popieram propozycję Black E
                > mmy z listą osób.
                >

                To już chyba lepiej byłoby wydrukować imiona, przyjechać wcześniej i rozłożyć na stole.

                • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 18:11
                  piataziuta napisała:


                  > To już chyba lepiej byłoby wydrukować imiona, przyjechać wcześniej i rozłożyć na stole.
                  >

                  To też nie jest zła myśl, tylko czy taki nosorożec jak ciotka klotka się tym przejmie?
                  • piataziuta Re: Wątek na. 15.11.25, 18:33
                    > To też nie jest zła myśl, tylko czy taki nosorożec jak ciotka klotka się tym pr
                    > zejmie?

                    Królowa nie usiądzie, na miejsce oznaczone dla... innych.
          • pade Re: Wątek na. 15.11.25, 20:45
            chatgris01 napisała:

            > piataziuta napisała:
            >
            >
            > > Co w takiej sytuacji robi ematka, na miejscu organizatorki?
            > >
            >
            > Opcja 5-Przenosi imprezę w inne miejsce, i dopiero w ostatniej chwili informuje
            > o tym zaproszonych gości

            Serio? To jest dziecinne.
            >
            > ew. opcja 5a-odwołuje wszystko i wypina się na organizację oraz imprezę.
            >
            >
            > Może jeszcze wypowiedzieć otwartą wojnę, informując ciotkę klotkę, że jej NIE z
            > aprasza, nie chce jej widzieć i że jest dla niej persona non grata.
            >
            >
            Zamiast wojny czy zwalania załatwienia sprawy na obsługę, można zwyczajnie do tej ciotki zadzwonić i powiedzieć: "Słyszałam, że ciocia wybiera się na kolację, a mówiła przecież, że jej nie będzie, więc nie została ujęta w rezerwacji. Rezerwacja jest na x osób, bez cioci i jej rodziny. Co ciocia zamierza z tym zrobić?"
            Rzeczowa konfrontacja zamiast uników czy wojenki.
            • thank_you Re: Wątek na. 16.11.25, 14:25
              Czy organizacja imprezy dla zadeklarowanych gości to unikanie i zrzucanie załatwienia sprawy na obsługę? Błagam. Ciotka próbuje wkręcić się na krzywy ryj, ale to tak nie działa. Kto chciał uczestniczyć - ten miał czas na kontakt z organizatorką. Nie zrobił tego? Nie ma go na liście gości. Kropka.
              • mocca25 Re: Wątek na. 16.11.25, 14:37
                Obsługa da sobie radę, to ich praca. Pytanie jak poradzi sobie ziuta i inni goście ze świadomoscią (słyszalnoscią itd), że parę metrów od nich stoi ciotka &co przechodzą "procedurę niewpuszczania". I nie mam na myśli "co ludzie powiedzą", ale samppoczucie w trakcie.
                • thank_you Re: Wątek na. 16.11.25, 22:49
                  Co mieliby czuć? A co czują ludzie w teatrze, gdy ktoś ma informacje, że po rozpoczęciu spektaklu widzowie (niedoszli) nie będą wpuszczeni na salę? No nic nie czują, bo znają reguły gry. A kto nie zna - ten traci. Może ciocia za rok zechce grać wg reguł? A może nie zechce? Kogo to interesuje?
              • pade Re: Wątek na. 16.11.25, 15:17
                thank_you napisała:

                > Czy organizacja imprezy dla zadeklarowanych gości to unikanie i zrzucanie załat
                > wienia sprawy na obsługę? Błagam. Ciotka próbuje wkręcić się na krzywy ryj, ale
                > to tak nie działa. Kto chciał uczestniczyć - ten miał czas na kontakt z organi
                > zatorką. Nie zrobił tego? Nie ma go na liście gości. Kropka.

                Tak, tyle, że tu jest jeden problem. Za dużo osób już wie, że ciotka przyjdzie mimo, że nie zgłosiła się do rezerwacji. Zagranie "niech obsługa się z ciotką męczy" jest zafundowaniem ciotce upokorzenia. W takich osobach jak ona prędzej zrodzi się mściwość, niż jakiekolwiek refleksje.
                To nie jest stawianie granic ciotce, to jest próba wychowywania jej, z góry skazana na porażkę, a na dodatek wywołująca wojnę.
                • andace Re: Wątek na. 16.11.25, 15:46
                  W tej całej opowieści cieszę się że mam małą rodzinę, która komunikuje się dość bezpośrednio, co powoduje czasem obrazy i fochy, ale wszyscy są dorośli i jakoś udaje się żyć bez takich dram.

                  W takiej sytuacji wytypowałabym jedną osobę (tą najbardziej ogarniętą czyli pewnie tą spokojną i cichą) żeby porozmawiała z ciotką i powiedziała jej że zachowuje sie jak dziecko, to są świężą/okazja rodzinna i albo potwierdza przybycie jak wszyscy i zachowuje przyzwoicie w stosunku do innych (i podaje przykłady), albo jej obecność nie jest mile widziana. I że rodzina ma dość dramatów i nikomu ten stres nie jest potrzebny. I jeżeli ciotka ma lat 50 a nie 95, to dodałabym że czas dorosnąć, bo to zachowanie na poziomie zabaw w piaskownicy.

                  I jeżeli nie potwierdzi przybycia z resztą ferajny do końca listopada, tak jak reszta rodziny, to restauracja jest w pełni zarezerwowana i nie ma możliwości dostawienia 4 krzeseł i jak nie chce się najeść wstydu przy obcych, jak obsługa ją wyprosi, to niech nie przychodzi.

                  Wszelkie plotki i późniejsze komentarze olewam, ewentualnie informuję całą rodzinę o sytuacji i ustaleniach, jak nie chcą słuchać to mailem do wszystkich.

                  A egzaltowane teksy dorosłej kobiety o idealizmie, wirusie czegoś tam i czystych intencjach, to taki cringe ze muszę to chyba rozchodzić 😳
                • thank_you Re: Wątek na. 16.11.25, 22:46
                  Przecież to nie ma większego znaczenia - ja już dawno skończyłam z zastanawianiem się, co pomyśli/poczuje osoba X, o której mam określone zdanie. Cóż, poczuje to, na co zasłużyła. Nie chcę jej wychowywać - dlatego rozmowy o tym, że zasady konkretnych imprez są takie, iż umawia się z organizatorami x dni wcześniej, uważam za zbędne. Joanna Kwas próbuje rozgrywać towarzystwo, więc niech zginie od własnej broni. Jej ewentualny foch spowoduje, że za rok nie będzie próbowała się wbić na krzywy ryj - grzecznie się wpisze albo zerwie kontakt. Whatever. Problem z głowy.
        • krwawy.lolo Re: Wątek na. 15.11.25, 18:37
          Zamów na TEMU takie opaski na all inclusive i porozsyłaj gościom. tongue_out
    • aqua48 Re: Wątek na. 13.11.25, 13:37
      Odeszłam od farbowania po 60, mając już serdecznie dość konieczności robienia odrostów co trzy tygodnie. Mnie też szybko rosną włosy, ale czekałam bo z kasztanowego brązu robił mi się szary popiół, zrezygnowałam z farbowania dopiero gdy zbielałam na błysk. Teraz jeszcze raz na kwartał poprawiam perłowym blondem i jest bardzo ok. Trochę trudno było mi się mentalnie przestawić na bycie blondynką, ale jest to wykonalne. I mimo że wszyscy mi tłumaczyli, że uuu, jak przestanę farbować to będę wyglądać staro, to teraz twierdzą że wcale nie.
    • aankaa Re: Wątek na. 13.11.25, 13:54
      zaczęłam siwieć dość wcześnie, długo farbowałam - głównie pasemka/baleyage. Jak przyszła zaraza i wszystko zamknęli umówiłam się (po kryjomu wink ) z fryzjerem i ścięłam dość długie włosy. Przy okazji przestałam się bawić w farbowanie. Teraz mam mieszaninę białych, srebrnych i dość ciemnych big_grin
      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 15:12
        O, ja bym takie nosiła. Fajne!
      • krwawy.lolo Re: Wątek na. 13.11.25, 17:32
        Posiadam podobne. No, nie tak jedwabiste.
      • black.emma Re: Wątek na. 13.11.25, 19:19
        Fajnie to wyglada!
    • princesswhitewolf Re: Wątek na. 13.11.25, 13:55
      Sa takie srodki miedzy farbowaniem tylko na odrosty z dogodnym grzebykiem. L oreal takie coa ma ale nie tylko. Ale sa tez inne marki ktore takie cus posiadaja w swoich.liniach.

      To jest we wszystkich kolorach jasnych i ciemnych
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:14
        Tego ze szczoteczką nie widziałam ( do sprawdzenia ) za to w sprayu to porażka :p nie potrafię trafić tym tylko tam, gdzie trzeba.
        • gunila7 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:27
          Też kiedyś próbowałam i barwi się skura na przedziałku, idiotycznie to wygląda. Taki mam odrost od 1.10, następne farbowanie mam zaplanowane na 10.12, więc jeszcze trochę urośnie. Chodzę tak i się nie przejmuję zbytnio
          • alexis1121 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:57
            Piękny profil 🤩🐶
            • gunila7 Re: Wątek na. 13.11.25, 15:46
              Jak miś Yogi smile
        • primula.alpicola Re: Wątek na. 13.11.25, 14:32
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Tego ze szczoteczką nie widziałam ( do sprawdzenia ) za to w sprayu to porażka
          > :p nie potrafię trafić tym tylko tam, gdzie trzeba.

          Spray to jest masakra. Brązowe plamy na twarzy i na umywalce, a potem jeszcze brąz na palcach i paznokciach, kiedy się odgarnęło włosy.
          • princesswhitewolf Re: Wątek na. 13.11.25, 19:20
            Ja jestem blondyna wiec jakby nie ma plam, ale uzywam tego ze szczoteczka
      • but.first.coffee Re: Wątek na. 14.11.25, 11:32
        Mam w spreju. Z grzebykiem lepsze?
    • alpepe Re: Wątek na. 13.11.25, 14:27
      Widziałam reklamy takiego psikadełka na przedziałek. Nie chcesz wypróbować? Niestety nie pamiętam nazwy, ale była taka reklama, jak kobieta w biegu, chyba nawet w windzie psika w przedziałek farbą i pięknie.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 14:28
        Próbowałam, ale ja tym nie potrafię. A już na pewno nie w windzie 😅 muszę sobie ręką twarz zasłonić, bo inaczej jestem w kropki a z zasłonięta twarzą nie widzę, gdzie psikam..
        • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 14:44
          No patrz, a ja wywaliłam właśnie takie przyłbice zgromadzone po pandemii. One służą właśnie do pryskania włosów, na przykład lakierem 😜
          • alpepe Re: Wątek na. 13.11.25, 14:54
            Moja firma takie bardzo prymitywne przyłbice nawet sprzedawała, chyba nawet mam w piwnicy kilka. Świetnie się sprzedawały.
          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 15:06
            No ja akurat do etapu przyłbic nigdy nie doszłam to i żadna mnie się nie ostała:p
            • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 15:11
              Spóźniłaś się kilka dni, wywaliłam cały zapas 🙄
      • anajustina Re: Wątek na. 13.11.25, 16:23
        To farbuje głównie skórę głowy, a siwy odrost nadal straszy.
    • lumeria Re: Wątek na. 13.11.25, 16:41
      Czy słyszałaś o "dye strip technique"? Tutaj laska to pokazuje : katiegoesplatinum.com/dye-strip-technique-going-gray-in-secret/, ma tez filmiki.

      Ona przeszła na całkiem siwe, ale można przedłużyć początkowe fazy i w ten sposób malować odrosty tylko wokół przedziałka co parę tygodni, a całą głowę co parę miesiecy.

      Ja dodatkowo maluję sobie odrost około twarzy i przedziałka pasemkami a la youtu.be/-Lt2AxSuktQ?si=JJDwMQ_wEz8IPjuS tak by zgubić granice miedzy szarymi a malowanymi.

      Acha, jeszcze coś - czy siwiejesz na szaro-buro, na biało, czy tez masz srebrne nitki wśród ciemnych włosów? Myślę, ze szaro-bure włosy mocno postarzają, za to białe bądź srebrne wyglądają pięknie.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 17:31
        Całkiem na bielusieńko.
        Dzięki, popatrzę na te tipy.
    • krwawy.lolo Re: Wątek na. 13.11.25, 17:19
      Wy tu pitu pitu, a tam jakiś kopacz piłki dokonał rozbioru Ojczyzny!
    • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 18:12
      "Mam dość farbowania włosów, nosz szlag, ileż można ..."
      Nie pomogę, bo się na farbę obraziłam już jakiś czas temu ale nie mam tych siwych jakoś tak strasznie dużo. Możliwe, że lepiej bym wyglądała "z kolorem" na łbie, ale mam takie włosy, że wszystkie farby się z nich strasznie szybko zmywają a za leniwa jestem na walkę z odrostem.

      "Co na obiad?"
      Makaron cavatappi*, kurczak w sosie serowym i sałatka z pomidorów. Bardzo dobre jedzonko!

      "Jak tam jesieniary? Zadowolone? Letniary? Kocyki w użyciu?
      Ja tak pół na pół. Pogoda była dziś całkiem fajna, więc było miło poganiać między jedną pracą a drugą. I równie miło po powrocie do domku zawinąć się w kocyk, włączyć w tv głupi serial i sięgnąć po aromatyczną herbatkę i ciasto.

      "zostawię wam dzisiejszy wschód, choć już wam się pewnie znudziły"
      Mi się nie, ale jako zadeklarowana "sowa" wschody słońca oglądam raczej w tv, albo na twoich zdjęciach, więc zawsze mnie zaskakuje, że takie kolory...

      * nie miałam pojęcia że jest coś takiego, kupiłam bo mi się spodobał kształt - takie jakby spiralki z rurek. Na pudełku pisało, że cavatappi, to może oni wiedzą co to? Czy to tak się ten kształt nazywa czy jakiś skład bajerancki?
      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 18:30
        Cavatappi to po prostu korkociąg wink
        • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 18:33
          To by nawet pasowało - bo to takie właśnie "korkociągi", tylko z rurek, a nie zwykłe świderki.
          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 18:34
            Wiem o czym mówisz smile
            • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 19:01
              W każdym razie świetnie pasują do do kurczaka w kostkę w sosie serowym. Jak na razie chyba najlepsze połączenie na jakie trafiłam. Ponieważ sam makaron jest dość cienki - to nie robi smaku kluchy, nadal dominuje smak kurczaka, sera i przypraw, a równocześnie przez skręt jest świetnie oblepiony sosem. Zaczynam żałować, że kupiłam tylko jedną paczkę, ale nie wiedziałam czy ten "patent" zda egzamin, a pierwszy raz takie widziałam.
              • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 19:05
                On jest fajny, bo sos włazi do dziury i tam zostaje, bo kręcone :p
                Najgorszy i bezsensowny kształt makaronu to kokardki. Nadaje się tylko do sałatki na zimno:p
                • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 19:07
                  mówię veto ! ( mój obiad dzisiejszy) tongue_out
                  • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 19:08
                    Większy talerz by się przydał:p
                    • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 19:12
                      nie ma tongue_out jestem poza domem, biorę co jest na wyposażeniu tongue_out
                      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 19:21
                        Jeśli kokardki również były jedynym makaronem na wyposażeniu, to mogę zrozumieć:p
                        • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 19:25
                          kokardki były moim wyborem akurat tongue_out
                          ( w ogóle lubię ten kształt makaronu , jest uroczy smile )
                          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 19:31
                            Ja nie lubię, bo albo środek surowy albo "skrzydełka" rozgotowane :p nie da się tego ugotować al dente:p
                            • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 09:10
                              szarmszejk123 napisał(a):

                              > Ja nie lubię, bo albo środek surowy albo "skrzydełka" rozgotowane :p nie da się
                              > tego ugotować al dente:p

                              Mam ten sam problem z kokardkami
                  • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 19:17
                    Odmawiam, bo to zielone wygląda jak szpinak. Jak zabierzesz zielone to mogę się przysiąść. I kokardek się nie czepiam.
                    Ale te korkociągi rurkowe są świetne - faktycznie sos się wciapuje do środka i nie znajduje drogi ucieczki, więc cały makaron smakuje mocno "sosowo". Ciekawe, że nie spotkałam się z ta formą? Musi być niepopularna, ale nie wiem czemu? Bo "rurki", ok, często. Albo "kolanka" (moim zdaniem "kolanka" do sosu lepsze). Albo świderki. Ale połączenie "rurkoświderków"?
                    • piataziuta Re: Wątek na. 13.11.25, 19:21
                      Ja mam na szpinak drugi brzuszek - każdemu wyjem z talerza jeśli trzeba.
                    • wapaha Re: Wątek na. 13.11.25, 19:27
                      szpinak-ale też rukola i roszponka suspicious
                      tu nie było sosu - dlatego kokardki były ok
                      • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 19:29
                        Z rukolą i roszponką nie dyskutuję, mogą sobie być. A szpinak wciągnie Pia i zostaniesz bez obiadu! tongue_out
                        P. S. Do szpinaku mam silny uraz psychofizyczny, jeszcze z przedszkola. Metody wmuszania tego w dzieci dziś podpadłyby pod paragrafy o znęcaniu.
                        • pade Re: Wątek na. 13.11.25, 21:15
                          kocynder napisała:

                          > P. S. Do szpinaku mam silny uraz psychofizyczny, jeszcze z przedszkola. Metody
                          > wmuszania tego w dzieci dziś podpadłyby pod paragrafy o znęcaniu.
                          >
                          siostro!big_grin
                          • trampki-w-kwiatki Re: Wątek na. 13.11.25, 21:38
                            A ja kocham szpinak w każdej postaci, również na słodko jako składnik biszkoptu smile
                • princesswhitewolf Re: Wątek na. 13.11.25, 19:18
                  >Najgorszy i bezsensowny kształt makaronu to kokardki. Nadaje się tylko do sałatki na zimno:p

                  Ee Włosi uzywaja do.roznych dan farfalle, nie tylko salatek na zimni
                  • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 19:20
                    Tia, dlatego kiedy w covidzie wykupywali cały dostępny makaron, farfalle jako jedyne zostały na półkach. Tak bardzo Włosi go lubią :p
                    • szarmszejk123 Re: Wątek na. 13.11.25, 19:30
                      Farfalle i penne liście*
                    • gris_gris Re: Wątek na. 13.11.25, 22:34
                      szarmszejk123 napisał(a):

                      > Tia, dlatego kiedy w covidzie wykupywali cały dostępny makaron, farfalle jako j
                      > edyne zostały na półkach. Tak bardzo Włosi go lubią :p

                      Ale że w całych Włoszech zostal na półkach, czy tam, gdzie akurat byłaś i widziałaś? Ciekawa jestem, bo to jest jeden z popularniejszych kształtów, i nie tylko do zimnych dań (które są przecież lubiane, zwłaszcza w lecie), ale też do wszelkich lekkich sosów, z oliwą i warzywami, skórką cytryny, delikatną rybą. No i jeden z ulubionych kształtów dzieci. Gdy moje były małe, mój mąż im głównie kokardki podawał z sosem pomidorowym; przebijał je tylko alfabet z makaronu.
                      • princesswhitewolf Re: Wątek na. 13.11.25, 22:53
                        Dokladnie. Dzieciory lubia kokardki
                      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 07:24
                        Były memy w temacie, mówili o tym też w tv (oglądam włoska telewizję) .
                        Ja wam jeść przecież nie zabraniam:p jedzcie sobie na zdrowie wink
                        • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 09:20
                          szarmszejk123 napisał(a):

                          > Były memy w temacie, mówili o tym też w tv (oglądam włoska telewizję) .
                          > Ja wam jeść przecież nie zabraniam:p jedzcie sobie na zdrowie wink

                          Ja wole dane, niż memy, a z tych wynika, ze kokardki są wsrod 10 najbardziej popularnych kształtów (spośród ok. 300 istniejacych). Sprawdziłam sobie z ciekawości.
                          • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 10:36
                            > Ja wole dane, niż memy, a z tych wynika, ze kokardki są wsrod 10 najbardziej po
                            > pularnych kształtów (spośród ok. 300 istniejacych). Sprawdziłam sobie z ciekawo
                            > ści.

                            Zapytałaś AI?
                            • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 10:56
                              piataziuta napisała:

                              > Zapytałaś AI?

                              Nie.

                              • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 11:00
                                A podasz źródło tych danych?
                                • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 11:23
                                  piataziuta napisała:

                                  > A podasz źródło tych danych?

                                  Proszę bardzo: www.repubblica.it/economia/rapporti/osserva-italia/osservacibo/2021/07/06/news/spaghetti_ma_non_solo_i_formati_di_pasta_piu_amati_dagli_italiani-309171817/; a tutaj nawet bardziej szczegółowo: www.welovepasta.it/spaghetti-fusilli-10-formati-pasta-piu-amati-dagli-italiani/

                                  Przez ten wątek idę zaraz gotować makaron na obiad…
                                  • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 11:46
                                    Eeeee w ogóle nie ma mojego ulubionego (cencioni). Zresztą w sklepach też, więc zamawiam hurtowo
                                    • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 11:51
                                      Tego, to nawet w sklepach we Włoszech łatwo nie dostaniesz:p regionalnie gdzies pewnie bardziej, ale nie jest to popularny format:p
                                      • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:11
                                        Wiem, ale one są idealne zarówno do świeżych pomidorów ( podduszonych itd)! jak i do wszystkich dan gulaszopodobnych,/potrawek. Świetnie zastepuja kopytka. Do brokułów i sera też.
                                        • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:14
                                          P.s. teraz mam chyba z 10 opakowan "za listwami"
                                        • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:18
                                          Je się chyba robi podobnie do orecchiette, możesz sobie w domu zrobić :p
                                          • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:29
                                            Buhahaa. I oblepic ciastem i mąka pół dzielnicy. Chociaż podobno nigdy nie mów nigdy.
                                            • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:32
                                              Nowe, ciasto na makaron nie lepi się jakoś bardzo, dasz radę 🙂 a tego się nawet nie wałkuje wink
                                              • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:32
                                                Niee*
                                              • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:42
                                                Nie doceniasz mnie.
                                    • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 12:21
                                      mocca25 napisała:

                                      > Eeeee w ogóle nie ma mojego ulubionego (cencioni). Zresztą w sklepach też, więc
                                      > zamawiam hurtowo

                                      Gdybyś była gotowa na kompromis w sprawie kształtu, ale miałabyś ochotę na odrobinę luksusu, to zobacz makaron Dolce & Gabbana smile A konkretnie ich współpracę z Pastificio di Martino. www.pastadimartino.it/pages/dolce-gabbana

                                      Ich sklep to mój ulubiony na lotnisku w Neapolu (wizualnie).
                                      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:27
                                        Co w tym takiego ciekawego? Makaron w paczce jest normalny, jedynie paczka " kolorowsza"...
                                        • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 12:33
                                          szarmszejk123 napisał(a):

                                          > Co w tym takiego ciekawego? Makaron w paczce jest normalny, jedynie paczka " ko
                                          > lorowsza"...

                                          Dla mnie to jest zabawne, pozytywnie, że masz paczkę makaronu zaprojektowana przez znanego projektanta. Oraz ozdobne oudelka na makaron. Kupić nie trzeba, ale to jest przejaw kreatywności, i takiej fantazji, która we Włoszech lubię. To jest takie lekko absurdalne.
                                          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:39
                                            Eh a ja się zawiodłam, bo myślałam, że sam makaron zaprojektowali, nie wzorki na paczce 🙁 ale puszki faktycznie ładne.
                                            • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:49
                                              A tak jeszcze obok tematu, to mam gdzieś butelkę Amaretto Disaronno w "sweterku" Missoni:p
                                              • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 13:01
                                                Ja mam bez sweterka i zastanawiam się ile to może stać. Butelka otwarta chyba z 10 lat temu.
                                                • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 13:03
                                                  A to alkohol nie jest wieczny, jak przyprawy??? 😱
                                                  • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 13:16
                                                    Bardzo pasuje mi ta wersja - biorę! (taka miałam nadzieję)
                                                  • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 13:19
                                                    Ej no, tak musi być, bo mam butelkę San Marzano w wieku córki ( właśnie sobie z tego zdałam sprawę) i ostatnio jadłam z nim lody, było ok 😅
                                                  • alicia033 Re: Wątek na. 14.11.25, 19:34
                                                    szarmszejk123 napisał(a):

                                                    > A to alkohol nie jest wieczny, jak przyprawy??? 😱

                                                    Nie. Chyba, że bardzo wysokoprocentowy w bardzo szczelnym zamknięciu.
                                                  • homohominilupus Re: Wątek na. 14.11.25, 22:06
                                                    Alkohol to trucizna
                                                • kocynder Re: Wątek na. 15.11.25, 13:40
                                                  Amaretto Disaronno biorę obojętnie czy w sweterku czy bez. U nas cholernie trudno dostać, a uwielbiam. I mi się kojarzy... Sweterek nawet mogę uszyć!
                                                  • mysiulek08 Re: Wątek na. 15.11.25, 14:56
                                                    moge Ci wyslac, bez sweterka tongue_out
                                                  • kocynder Re: Wątek na. 15.11.25, 18:42
                                                    Biorę! wink
                                          • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:46
                                            A swoją drogą to powinnam kupić kilka pojemników na makaron, ale niekoniecznie zDG.
                                            • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 12:54
                                              mocca25 napisała:

                                              > A swoją drogą to powinnam kupić kilka pojemników na makaron, ale niekoniecznie
                                              > zDG.


                                              Może z Barbie? Nawet lalke dostaniesz w zestawie smile
                                              • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 13:00
                                                Wolałabym Reksia.
                                      • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:40
                                        Eee chyba nie wink Z DG to lubiłam pierwsze oryginalne The One. I to na tyle.
                                      • andace Re: Wątek na. 14.11.25, 12:44
                                        Mają ten makaron w Lidlu, kupiłam kilka opakowań, niestety nie ma puszek.
                                        • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:52
                                          andace napisała:

                                          > Mają ten makaron w Lidlu, kupiłam kilka opakowań, niestety nie ma puszek.


                                          Który? Cencioni? Nigdy nie widziałam a bywam w Lidlu
                                          • andace Re: Wątek na. 14.11.25, 14:26
                                            Chodziło mi o to że mają spory wybór makaronu Pastificio di Martino, w tym ten we współpracy z Dolce & Gabbana.
                                            • mocca25 Re: Wątek na. 14.11.25, 16:25
                                              aaa.. w sumie też nie widziałam w Lidlu (z Lidla polskieog z makaronów polecam do "polskiej" zupy pomidorowej makaron jajeczny, przepiórczy. imho - jak domowy, "babciny"
                                          • thank_you Re: Wątek na. 15.11.25, 10:37
                                            Cencioni jest stale w TK Maxx, w ogóle tam są dziesiątki różnych typów makaronów.

                                            Kokardek nigdy w życiu nie jadłam, nie wiem
                                            z jakim sosem miałabym je podać? 😳
                                            • mocca25 Re: Wątek na. 15.11.25, 13:35
                                              To tam mają art. spożywcze?? To może się kiedyś wybiorę w poszukiwaniu skarbów.

                                              W TK Maxx.bylam raz czy dwa i uciekłam po paru minutach - za duży chaos.
                                              • thank_you Re: Wątek na. 15.11.25, 18:50
                                                Mają. Zachodzę tam po jakieś ozdoby świąteczne i gadżety do domu i właśnie po te wypasione makarony - ale nie wiem czy robiłabym to, gdyby nie było mi po drodze (normalnie mam blisko domu dobrze zaopatrzony sklep włoski).
                                              • andace Re: Wątek na. 16.11.25, 15:31
                                                Też unikałam TK Maxx, dokąd nie trafiłam do działu kuchennego, teraz zamykam oczy, przechodzę przez szmatowy bałagan i od razu do kuchni i wystroju wnętrz- można trafić perełki, naczynia do zapiekania i ceramiczne od Le Creuset i Emile Henry, elementy zastawy z Białej Marii od Rosenthal, formy do pieczenia z Nordic Ware i wszelkie elementy drobnego kuchennego wyposażania jakie można sobie wyobrazić i to dobrej jakości w niskich cenach.

                                                Jak się przeprowadzałam to postanowiłam pozbyć się wszystkich plastikowych misek i zamienić na szklane/ceramiczne i przez 3 lata skompletowałam fajny zestaw misek brytyjskiej firmy, za 1/3 ceny detalicznej.
                                                • thank_you Re: Wątek na. 17.11.25, 09:38
                                                  No właśnie, mają bardzo fajne gadżety, ostatnio w wakacje była Biała Maria ale imho to był drugi gatunek tej porcelany (nie zdziwię się, jeśli u Was było inaczej). Moje najładniejsze misy są właśnie z TK Maxx. Zaopatruję tam rodzinę w bidony i wszelkiego rodzaju lunchboxy, opakowania na jedzenie, deski do krojenia. LC nigdy nie widziałam, ale rondel i koc mojego życia jest właśnie z z tego sklepu. 🥹 Za ubraniami i kosmetykami stamtąd nie przepadam, bo mnie to zwyczajnie przebodzcowuje i nie jestem w stanie obejrzeć większej ilości niż jeden ciąg wieszaków, ale na dziecięce zachodzę, bo jest ich mniej oraz na obuwie - wiele razy znalazłam coś ciekawego.

                                                  • andace Re: Wątek na. 17.11.25, 12:27
                                                    Nawet nie zwróciłam uwagi który to był gatunek, kupiłam mamie sporą salaterkę za niecałe 20 euro. Jedynie zawsze sprawdzałam, nawet jak jest w pudełku, to czy nie jest obite lub uszczerbione i czy jest to co powinno być. Szklanki Krosno do cydru też ostatnio dokupiłam w niemieckim i holenderskim TKM.

                                                    W PL, DE i NL jest dokładnie to samo, jak rzucą ceramikę LC to jest we wszystkich 3 krajach. Zazwyczaj jest spory wybór naczyń do zapiekania, w kolorze czarnym, kremowym i czerwonym.
                                                    Żeliwnych naczyń z LC nigdy nie widziałam, ale bywają garnki i patelnie Saub.

                                                    Mąż jest fanem bluz rugby od Ralph Lauren i okazało się że bywają w TKMaxx i to wersje “vintage” kolorów, więc ostatnio kupił wszystkie jakie były na stanie, mogłam wyrzucić dokładnie takie same tylko 20 letnie.

                                                    Więc ja idę w gadżety kuchenne a on w ciuchy polując głównie na bluzy i koszulki polo i koszule od RL. Mnie przerasta przeglądanie ciuchów, kosmetyków i butów w tym sklepie, za dużo rzeczy, wszystko poupychane, kosmetyki często pootwierane, nie na moje nerwy.

                                                    Nie mogę się też przekonać do kupowania jedzenia, kosmetyki bywają przeterminowane i mimo że są daty na produktach, to mam wrażenie że wszystko jest stare.
                                                  • mocca25 Re: Wątek na. 17.11.25, 12:33
                                                    Chyba się skusiałam, chociaż w najbliższym czasie nie bardzo mam kiedy.

                                                    Potrzrbuję jakiejś fajnej wazy
                                                  • mocca25 Re: Wątek na. 17.11.25, 12:44
                                                    skusiłam! big_grin (tak to jest pisać jedną ręką a drugą trzymać słuchawkę)
                                                  • andace Re: Wątek na. 17.11.25, 12:56
                                                    😉 cieszę się że Cię skusiłyśmy 😉 pamiętaj tylko że w TkM bywa różnie z asortymentem, jak nic ciekawego nie znajdziesz to zapytaj kiedy kolejna dostawa, ja zaglądam do TkM w miarę regularnie ale nie jeżdżę specjalnie tylko jak mam jakiś po drodze.
                                                    Miski zbierałam długo bo chciałam w konkretnych kolorach i różnych rozmiarach (kupowałam w stylu jak na zdjęciu, w TkM są za 30% ceny).
                                                  • mocca25 Re: Wątek na. 17.11.25, 13:09
                                                    Mam taką! Błekitną, ogromną 5 litrów. (uzywam do ciasta na pizzę, a na co dzień trzymam tam jakieś owoce itp)

                                                    Teraz się trochę zastanawiam nad małą/średnią (max 2 litry) - śliczne są, ale mnie potrzebne jest coś na sałatę i chyba (chyba!) wolałabym coś bardizje płaskiego, żeby sos równiej pokrywał zawartość.
                                                  • andace Re: Wątek na. 17.11.25, 14:27
                                                    Misek w TkM jest olbrzymi wybór, te używam właśnie do ciasta czy wyrabiania czegoś, nie podaję w nich jedzenia. Są porcelanowe, gliniane ceramiczne, w zasadzie w każdej dostawie mają coś innego.
                                              • szarmszejk123 Re: Wątek na. 17.11.25, 09:53
                                                Mają mają a na święta miewają dobre słodycze. No i właśnie zawsze mają różne dziwne formy makaronu.
                                  • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 11:47
                                    "Przez ten wątek idę zaraz gotować makaron na obiad…"

                                    Wcześnie jadasz:p

                                  • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 12:11
                                    Dzięki.
                                    Pierwsza strona error.
                                    Druga trochę w stylu medonetu. :p
                                    Mój tłumacz google powiedział, że farfalle je się z lekkim sosem jak np. zimny makaron z warzywami. :p
                                    Czy we Włoszech jada się zimny makaron z warzywami?
                                    Bo że w pl, jada się kokardki w formis sałatki, to wiadomo.
                                    • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:14
                                      Jada się zimny makaron z warzywami w formie sałatki 😁
                                      • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 12:28
                                        Ano faktycznie.
                                        Na jednym przyjęciu, na polsko-włoskiej wymianie, podali sałatkę makaronową.
                                        Ale czy to były kokardki? 🤔
                                        Chyba tak!
                                        (Miałam 15lat)
                                        • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:29
                                          Ja we Włoszech nigdy nie spotkałam się z kokardkami w innej formie, niż na zimno. I w ogóle raczej rzadko :p
                                          • thank_you Re: Wątek na. 15.11.25, 10:38
                                            Nigdy nie jadłam makaronu na zimno (w sałatce w typie włoskim, azjatyckie są ok) i jakoś to do mnie nie przemawia. 😳
                                            • anajustina Re: Wątek na. 15.11.25, 10:43
                                              No przecież te zimne kokardki to właśnie w tej sałatce.
                                            • mysiulek08 Re: Wątek na. 15.11.25, 14:59
                                              raz zrobilam wg wloskiego przepisu - zimne warzywa i lekko cieply makaron (byc moze wstazki, nie pomne), hmm, od tego czasu zadna makaronowa salatka w zadnej wersji u nas nie przejdzie
                                              • snakelilith Re: Wątek na. 15.11.25, 15:35
                                                mysiulek08 napisała:

                                                > raz zrobilam wg wloskiego przepisu - zimne warzywa i lekko cieply makaron (byc
                                                > moze wstazki, nie pomne), hmm, od tego czasu zadna makaronowa salatka w zadnej
                                                > wersji u nas nie przejdzie
                                                >

                                                Bo sałatkę z makaronem robi się nie po włosku, a najlepiej z majonezem albo jogurtem, szynką, groszkiem, papryką i co tam w lodówce. Nie ma niemieckiego grilla czy studenckiej imprezy bez dobrze przegryzionego Nudelsalat. Przy czym można na milion wersji. Np. także lekkie sałatki z fetą i vinaigrette. Uwielbiam Nudelsalat.
                                                Najlepsze na sałatki są takie małe farfoclowate różyczki.
                                                • mysiulek08 Re: Wątek na. 15.11.25, 16:11
                                                  zgin, przepadnij, maro nieczysta!, teraz bede miala mdlosci do konca dnia tongue_out
                                                  o nie, nie! zaden makaron w salatce! mamy powloska traume tongue_out

                                                  za chetnie zamieniam makaron na pyry i wtedy jest idealnie smile
                                              • mysiulek08 Re: Wątek na. 15.11.25, 16:12
                                                *kokardki mialy byc
                                    • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 12:31
                                      piataziuta napisała:

                                      > Dzięki.
                                      > Pierwsza strona error.

                                      Pewnie mój średnik po linku coś namieszał. Ale Repubblica tam donosi o tych samych badaniach.

                                      > Druga trochę w stylu medonetu. :p

                                      E, to jest strona promocyjna Unione Italiana Food, które zrzesza setki producentów żywności i promuje włoską tradycję kulinarna. Moim zdaniem przystępnie przedstawili w tym artykule wyniki swoich badań rynku.

                                      > Mój tłumacz google powiedział, że farfalle je się z lekkim sosem jak np. zimny
                                      > makaron z warzywami. :p

                                      Oczywiście, między innymi. Również z pesto 😉

                                      > Czy we Włoszech jada się zimny makaron z warzywami?
                                      > Bo że w pl, jada się kokardki w formis sałatki, to wiadomo.

                                      Owszem!
                                      • piataziuta Re: Wątek na. 14.11.25, 12:36
                                        >Oczywiście, między innymi. Również z pesto 😉

                                        Jessu. Nie dość, że makaron z pesto, to kokardki!
                                        • gris_gris Re: Wątek na. 14.11.25, 12:42
                                          piataziuta napisała:

                                          >
                                          > Jessu. Nie dość, że makaron z pesto, to kokardki!

                                          😝
                    • princesswhitewolf Re: Wątek na. 13.11.25, 22:52
                      >Tia, dlatego kiedy w covidzie wykupywali cały dostępny makaron, farfalle jako jedyne zostały na półkach. Tak bardzo Włosi go lubią :p

                      Szarmszejk mowi, ze Włosi to taki goopi narod ze produkuja w duzej ilosci to co nie schodzi im w sklepach. No glupole jedne, nie lubia miec zysku i zbytu 😂
                      • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 07:25
                        Ależ mają zbyt, za granicą:p
                        • princesswhitewolf Re: Wątek na. 14.11.25, 11:08
                          We Wloszech tez. Sa w srodku jesli chodzi o popularnosc:

                          Popularność: Farfalle w porównaniu z innymi kształtami makaronu we Włoszech

                          Przykłady mniej popularnych kształtów makaronu:

                          Lumache — muszlowaty makaron, często pojawia się w zestawieniach nietypowych kształtów.

                          Mafaldine / Reginette — szeroki makaron wstążkowy z falbankami po bokach.

                          Scialatielli — prostokątny, gruby i skręcony makaron pochodzący z wybrzeża Amalfi.

                          Radiatori — makaron o kształcie przypominającym mały kaloryfer; według niektórych źródeł uznawany za mniej popularny.

                          Mezzalune — półksiężycowy makaron, mniej typowy w masowej sprzedaży.


                          Według danych dotyczących sprzedaży makaronu we Włoszech, farfalle stanowią około 2,6% całkowitej sprzedaży makaronu. (whyitalians.com)

                          Zajmują 9. miejsce w rankingu top‑10 popularnych kształtów makaronu. (whyitalians.com)

                          Najpopularniejsze kształty makaronu to:

                          Spaghetti — ok. 14,4% sprzedaży (whyitalians.com)

                          Penne rigate — ok. 8,5% (whyitalians.com)

                          Fusilli — ok. 7,0% (whyitalians.com)


                          Farfalle to „średnio popularny” kształt: nie niszowy, ale też nie topowy.

                          Ich udział w sprzedaży (2,6%) oznacza stabilny popyt, ale nie dominują rynku.
                          • kocynder Re: Wątek na. 14.11.25, 11:39
                            A te moje cavatappi gdzie się plasują? Z ciekawości pytam, bo znaczenia dla mnie nie ma, mi smakują i pasują do sosu. smile
                            • princesswhitewolf Re: Wątek na. 14.11.25, 12:55
                              🔹 Popularność cavatappi w porównaniu do innych kształtów

                              Nie są w top‑5 najbardziej kupowanych makaronów (spaghetti, penne, fusilli, farfalle, rigatoni).

                              Są w ścisłej średniej, razem z kształtami typu: rotini, mezzi rigatoni, paccheri.

                              Mają stabilny popyt, szczególnie do sosów kremowych, serowych i zapiekanek.


                              🔹 Charakterystyka rynku

                              Popularność cavatappi rośnie wśród dania typu comfort food (makaron zapiekany z serem, sosy śmietanowe).

                              Są mniej znane niż klasyki (spaghetti czy penne), ale bardziej uniwersalne niż bardzo rzadkie kształty typu scialatielli czy lorighittas.

                              Zrodlo to samo co wyzsj wymienione
                              • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 12:58
                                Scialatielli to takie grubsze linguine, żaden wymyślny kształt..
                                Lorighittas to zupełnie inna liga, nie wiem dlaczego są wymienione obok siebie.
                              • kocynder Re: Wątek na. 16.11.25, 15:02
                                Hehehe, czyli przypadkiem trafiłam dokładnie zgodnie z przeznaczeniem! big_grin Z tym sosem serowym. smile
                          • szarmszejk123 Re: Wątek na. 14.11.25, 11:52
                            Bo się ich używa latem do sałatek, które się wozi nad morze 🤷
                        • princesswhitewolf Re: Wątek na. 14.11.25, 11:10
                          Poza tym to wybacz ale sle ja uwielbiam takie dyskusje dziwne jak np popularnosc ksztaltow makaronow. Wyzszosc wstazek nad muszlami hehe
                • chatgris01 Re: Wątek na. 15.11.25, 11:51
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > Najgorszy i bezsensowny kształt makaronu to kokardki. Nadaje się tylko do sałat
                  > ki na zimno:p

                  Tutaj go podają z civet z dzika. Nadaje się.
              • aankaa Re: Wątek na. 13.11.25, 19:12
                nie pozostaje Ci nic innego jak jutro dokupić kilka paczek smile
                • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 19:19
                  Chyba to jedyne rozwiązanie... big_grin Szczęśliwie niezbyt skomplikowane.
      • pade Re: Wątek na. 13.11.25, 21:14
        "Co na obiad?"
        Makaron cavatappi*, kurczak w sosie serowym i sałatka z pomidorów. Bardzo dobre jedzonko!
        O! mnie by też smakowało, dzięki za tip z makaronem. A jak robisz sos?
        • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 21:31
          Proporcje tak "na oko", niestety wszystko tak robię, więc dokładne przepisy u mnie to te nieliczne po babci odziedziczone.
          Około szklanka mleka, około 200 g serów (mogą być różne "ostatki", ale raczej z ostrzejszych), ze dwie łyżki masła, trochę mąki ewentualnie. Jeśli pamiętam żeby kupić, to fajnie jest też kostkę sera topionego. Ser żółty zetrzeć na tarce (im drobniej tym lepiej, ale na upartego bywało, że pokroiłam w drobną kostkę i tez dało radę). Ser topiony poszatkować w miarę drobno (im drobniej tym lepiej). Nabój serowy umieszczamy w rondlu, zalewamy mlekiem i na mały gaz, ciągle mieszając, aż ser się całkowicie rozpuści. Jeśli uparcie nie chce zgęstnieć - można odrobiną rozprowadzić łyżkę - dwie mąki i zagęścić.
          W wersji eleganckiej kurczaka się smaży sauté i podaje polawszy sosem. Ja mam elegancję głęboko wszędzie i podaję po prostacku: kurczaka pokrojonego w kostkę ok 1 - 1,5 cm i zamarynowanego wcześniej smażę na patelni tak "prawie do końca", po czym wrzucam do gotowego sosu i chwilę trzymam na gazie. Ważne - po dodaniu mąki nie powinno już "zawrzeć" czyli zmniejszamy gaz i NADAL MIESZAMY! Tak, mieszanie tego non - stop jest upierdliwe, ale efekt wart!
          • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 21:34
            Ale są tu bardziej doświadczone kulinarnie specjalistki, to może doradzą inny sposób? Ja profan. smile
            • mysiulek08 Re: Wątek na. 13.11.25, 21:40
              zamiast mleka daje biale wino i troche smietanki 😎 i troche plesniowego sera, sporo pieprzu i roztapiam w piekarniku, gdyz nie chce mi sie cierpliwie mieszac
              i tez kurczak usmazony w kawalkach

              ja nie przepadam ale czasami robie jaroszowi, zamiast kurczaka jest tofu wg jadlonomii, jada z frytkami
              • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 23:03
                A topu z piekarnikiem nie znałam. Ja cierpliwie mieszam. Ale "następną razą" spróbuję w piekarniku. Może nie wysadzę w powietrze całego bloku?
                • mysiulek08 Re: Wątek na. 13.11.25, 23:09
                  jak zaczynam smazyc frytki, to wkladam serowawinna mieszanke do piekarnika (naczynie żaro z pokrywka), temp okolo 100-120 stp, tylko termoobieg, zamieszam od czasu do czasu, jak sie smazenie frytek przedluza a sery juz plynne to zmniejszam do 50stp zeby sie nie przypieklo

                  to brzmi skomplikowanie 🙂 ale nie jest, od lat tak robie
          • pade Re: Wątek na. 13.11.25, 21:53
            Super, dzięki!smile
            • kocynder Re: Wątek na. 13.11.25, 23:04
              A, oczywiście nie dopisałam, że doprawiam do smaku pieprzem i ewentualnie solą. Ale zakładam, że to raczej oczywiste?
              • pade Re: Wątek na. 13.11.25, 23:24
                Taksmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka