Dodaj do ulubionych

dziewczynka z Jeleniej Góry

16.12.25, 18:32
Wszyscy nabrali wody w usta, nie udzielają informacji z uwagi na dobro dzieci.
Ale sprawa niewyobrażalna. 11 latka zamordowana mogła zostać przez niewiele starszą nastolatkę.
Szok.
Kilka dni temu na Lubelszczyźnie chyba 13 latek zamordował 17 letniego brata.

Odpadam po takich informacjach.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 18:37
      Są juz 2 inne wątki na ematce, wiec trudno przyjąć by ematki "nabrały wody w usta."
      Natomiast bardzo dobrze, ze wody w usta nabrały organy ścigania.
      Na boga, przecież tam będą przesłuchiwane dwunastoletnie dzieci (koledzy ze szkoły).
      Nie da sie ich odciąć od mediów. Dlatego przekazy na razie trzeba ograniczyć, żeby te zeznania były maksymalnie bez wpływu zewnętrznego.
    • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 18:38
      Ale właściwie to jakich informacji byś chciała? Bo info o wydarzeniu i podejrzanej jest na każdym portalu. Jej świadectw szkolnych? Bilansów zdrowia? Opinii z parafii? Sąsiadów?
    • 35wcieniu Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 18:39
      Są już wątki. Nie wiem o jakim nabieraniu wody w usta piszesz. Media piszą tyle ile policja przekazuje i pozwala (plus zapewne domysły brukowców), o czym tu klepać? Toż nie wiadomo co ustalą, po co klepać dla samego klepania.
    • eliszka25 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 18:54
      Kto niby nabrał wody w usta? Wiadomość o zdarzeniu jest chyba we wszystkich mediach. Na forum też jest kilka wątków. Jakich informacji oczekujesz? Nic konkretnego jeszcze przecież nie ustalono, to raz. A dwa - sprawa dotyczy dzieci, przesłuchiwane będą też dzieci, więc nic dziwnego, że policja czy prokuratura jest ostrożna.
    • aankaa Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 18:58
      myślę, że autorce nie chodzi o "garść szczegółów" a o sam fakt, że tak małe dzieci są zdolne do takich rzeczy
      • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:09
        No ale co tu ma "nabrali wody w usta" do tego, że bywają bardzo młode osoby, które zabijają. No bywają. Zdarzało się dawniej, zdarza teraz.
      • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:32
        Z małych dzieci wyrastają duzi psychopaci, tak było jest i będzie. Nihil novi
      • tania.dorada Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:37
        "nabieranie wody w usta" dotyczy sytuacji w której ktoś coś wie ale nie mówi.
    • 71tosia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:03
      Współczuję rodzicom i jednym i drugim.
      • akseinga1975 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:05
        Ja tez, ale wkurza mnie mówienie w takiej sytuacji o ofierze, ze była wzorowa uczennica, udzielała sie w wolontariacie itp.
        • 35wcieniu Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:10
          A co w tym wkurzającego?
          • akseinga1975 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:12
            Bo jakie to ma znaczenie?
            • 35wcieniu Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:15
              Eee? No tak już jakoś się w naszej kulturze przyjęło że jak umiera czy ginie ktoś, o kim jest coś dobrego do powiedzenia, to się mówi. Czy pierwszy raz spotykasz się z wypowiedzią po czyjejś śmierci, że nie zdążyłaś przywyknąć?
              • akseinga1975 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:19
                W przypadku takiej tragedii jestem za powsciagliwoscia.
                • 35wcieniu Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:21
                  Świetnie, bądź. Zacznij od siebie.
                • tania.dorada Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:39
                  akseinga1975 napisała:

                  > W przypadku takiej tragedii jestem za powsciagliwoscia.

                  I w ramach tej powściągliwości piszesz, że cię wkurza co ludzie piszą o osobie której nie znałaś. Aha.
          • hanusinamama Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:10
            Zabicie trójkowej uczennicy byłoby mniejszą tragedia?
            • bezmiesny_jez Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 07:42
              Jprdl. Nie, nie byłaby mniejsza. Uspokojona?
              • hanusinamama Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 09:13
                To ty sie gotujesz.
        • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:12
          Dyrektor szkoły (też pewnie powodowany emocjami) chciał o zabitej o dziewczynce powiedzieć dobrze. Dorośli w stresie też nie zawsze są nieomylni w komunikacji. Oczywiście że gdyby ta dziewczynka jechala na dwójkach to nadal byłaby taka sama tragedia.
        • abria Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:19
          wszystkie dzieci sie udzielaja w wolonariacie bo to przymusowe, dla punktów

          mam 100% pewność, ze napastniczka takze sie udzielala w wolontariacie
          • 152kk Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:46
            "wszystkie dzieci sie udzielaja w wolonariacie bo to przymusowe, dla punktów"
            Że niektóre dzieci się udzielają dla punktów, to prawda. Że wszystkie się udzielają, że to przymusowe lub że wszystkie dla punktów - to nieprawda.
          • asia_i_p Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 15:57
            Moja córka udzielała się w klasach 5-7, przestała w 8, o punkty nie zabiegała i nie miała ich na świadectwie - chciała, żeby to było w 100% jej. Ale to było 6 lat temu, nie wykluczam, że mogło się podejście do tematu zmienić od wtedy.
        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:57
          akseinga1975 napisała:

          > Ja tez, ale wkurza mnie mówienie w takiej sytuacji o ofierze, ze była wzorowa u
          > czennica, udzielała sie w wolontariacie itp.

          Mnie też to złości. Z tym że oni mówią o dziewczynce któreś osobiście znali, mówią z perspektywy szkoły. To ich tlumaczy
          • stara_pingwinica Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 09:04
            Po prostu charakteryzują ją. Gdyby się nie udzielała a była spokojna, to mówiłoby, że spokojna. Gdyby nie zdawała i była pyskata, mówiliby, że wygadana, zawsze miała swoje zdanie itp.
            Po prostu takie cechy miała.
            O uczniu ze spektrum A, który niedawno pobił nauczycielkę też mówili, że świetny uczeń.
            Czekacie die i wartościujecie charakterystykę.
            A te cechy mogły być kluczowe, że np. została wybrana przez sprawczynię.
      • lauren6 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 10:31
        Czego konkretnie współczujesz ludziom, którzy wychowali morderczynię? Którzy nie reagowali, gdy ich córka chodziła z nożem do szkoły i straszyła inne dzieci? To nie była zbrodnia w afekcie, tylko ciąg zdarzeń prowadzących do zbrodni, który dorośli mogli przerwać.
        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:32
          Idę o zakład że nie mieli zamiaru wychować morderczyni . I że nie wiedzieli że chodzi do szkoły z nozem.
          • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 07:02
            nangaparbat3 napisała:

            I że nie wiedzieli że
            > chodzi do szkoły z nozem.
            >

            A skąd wiesz, że nie wiedzieli?
            Moje dziecko kiedyś wróciło ze szkoły i powiedziało mi, że Iksinski machał nożem rozkładanym. Od razu napisałam wiadomość do wychowawcy. Okazało się, że to „nóż szkoleniowy” i matka wiedziała, co dziecko nosi w plecaku. Była oburzona, że robię aferę.



        • 71tosia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 23:38
          Ty oczywiście wiesz że ta 12 latka nie dziala pod wpływem „wzburzenia emocjonalnego, które może przyćmić racjonalne myślenie i świadomość, prowadząc do czynów, które w normalnie by nie popełniła” - bo tak się definiuje afekt? Pomijam fakt że w stosunku do dzieci nie stosuje się tych samych kryteriów oceny psychologicznych działania co u dorosłych, prawodawca zdecydował się wziąć pod uwagę niedojrzałości mózgu dziecka, w przeciwieństwie do ciebie.
          • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 00:31
            Jest też niewykluczone, że dziewczynka była pod wpływem dopalaczy. A może już to wykluczono?
          • lauren6 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 09:12
            Skończ z tą niedojrzałością mózgu. 12 letnie dziecko doskonale zdaje sobie sprawę z nieodwracalności śmierci. Wie, że jeśli zasztyletuje koleżankę to ona już się nie odrodzi, jak w grze komputerowej.
            • memphis90 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 20:46
              Sądzisz, że ludzie zabijają tylko wtedy, kiedy myślą, że osoba się „odrodzi jak w grze komputerowej”? 🤔 Negujesz biologiczny fakt, że mózg 12l dziecka nie ma w pełni rozwiniętej kory przedczolowej, która zajmuje się przywieraniem konsekwencji i tonowaniem impulsów…? 🤔
            • blahblah2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 22:23
              12 letnie dziecko wie, że nie nie można zabić człowieka ale działając impulsywnie jego niedojrzały mózg nie może zahamować w danym momencie. Dzieci nie potrafią kontrolować coraz częściej emocji. Branie narkotyków, dopalaczy może też tak uszkodzić mózg.
    • jasnoklarowna Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:27
      Chyba nie zostałam dobrze zrozumiana. O nabraniu wody pisałam w kontekście dobra dzieci. Same służby o tym wspomniały czemu nie będą na razie nic więcej upubliczniać. Nie pisałam że nie rozumiem albo żałuję że nie wiem więcej. Ale trzepnęła mnie ta wiadomość. Jak i ta poprzednia o chłopcach. Zwyczajnie nie chce mi wyjść z głowy.
      12 i 13 lat to są dzieci......
      Wątki na ematce przeoczyłam, proszę moderację o dołączenie tego do któregoś z nich lub skasowanie..
    • taki-sobie-nick Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:39
      Cóż, mordercy, nawet małoletni, POWINNI iść do więzienia.
      • 35wcieniu Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:46
        Dziękujemy za głos EKSPERTA.
        • taki-sobie-nick Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:54
          35wcieniu napisał(a):

          > Dziękujemy za głos EKSPERTA.
          >
          Ty to nawet w obliczu śmierci myślisz o tym, żeby się do mnie przyp...olić.

          Lepiej się sama wypowiedz, geniuszu.
      • 71tosia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 20:42
        Tak wiemy w USA nawet dziecko można skazać na karę śmierci. Jednak w Polsce prawodawca uznał że to niehumanitarne i ustalił minimalny wiek odpowiedzialność karnej. Dzieci poniżej 13. roku życia nie ponoszą odpowiedzialności karnej, zajmuje się nimi sąd rodzinny. Na szczęście prawodawca nie wziął pod uwagę opinii takich humanistek jak ty.
        • taki-sobie-nick Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 20:46
          71tosia napisała:

          > Tak wiemy w USA nawet dziecko można skazać na karę śmierci.

          [Tosia jak zwykle manipuluje. Nic nie pisałam o karze śmierci, a nawet o wymiarze kary więzienia.]
        • taki-sobie-nick Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 20:55
          71tosia napisała:

          > Tak wiemy w USA nawet dziecko można skazać na karę śmierci.

          [Tosia wprost kłamie:

          W 1988 r. Sąd Najwyższy USA uznał 16 lat za minimalny wiek do orzeczenia kary śmierci. Jednakże w marcu 2005 ten sam Sąd Najwyższy USA ostatecznie uznał stosowanie kary śmierci wobec osób poniżej 18. roku życia za niezgodne z konstytucją. wikipedia]
          • 71tosia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 00:01
            W US skazano na karę śmierci nawet 14 letnie dziecko (po wykonaniu wyroku uznano chłopca za niewinnego). Fakt dość dawno w 1944r. Ale sądzić do dziś można nawet i 12 letnie dziecko jak dorosłego i skazać na wieloletnie więzienie - przypadek Curtis Fairchild Jones.
            I nie jest zaskoczeniem że „taka sobie” i zośkę -husky taki system prawny zachwyca.
        • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:12
          Nazywasz szczęściem to, że morderca na mocy prawa unika kary ze względu na wiek.
          No cóż...
          • bezmiesny_jez Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 07:45
            Ty byś wolała, zeby było jak u ruskich, to wiemy, ale żyjemy w UE i nigdzie się nie wybieramy. W Polsce dzieci nie siedzą w więzieniach.
            • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 10:50
              Mnie do ruskich nie ciągnie, ale możliwe, że tych, którzy cieszą się, że mordercy nie siedzą w więzieniach tak.
              Dziecko, które wysłało inną osobę do trumny to morderca, należy nazywac rzeczy po imieniu
            • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 14:59
              Za to leżą w trumnach
            • nigar_82 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 02:18
              A niektóre powinny
          • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 13:47
            husky_cat napisała:

            > Nazywasz szczęściem to, że morderca na mocy prawa unika kary ze względu na wiek
            > .
            > No cóż...
            W dodatku może bezkarnie dalej do ukończenia 13 lat zabijać i pewnie będzie
            • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 14:50
              Dokładnie, a pikajace serduszka uznają ja za dziecko nieświadome własnych czynów.
              Mam w domu niespełna 10 lat i mogę z całą pewnością powiedzieć, że on odróżnia dobro od zła i wie , że śmierć jest nieodwracalna.
              • 71tosia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 00:13
                Zośka (od jakiego czasu Husky) z zachwytem pisała o szanownym dziadziusiu-lekarzu co odmawiał leczenia z powodu narodowości chorego, postulowała by zabijać niemowląta palestyńskie w Gazie by nie wyrosły z nich terroryści, a teraz 12 letnie dzieci chce wsadzać do więzieniach - trzeba przyznać że konsekwentna ta Zośka jest w tej swojej „moralności”.
                • bezmiesny_jez Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 08:39
                  Ona ma moralność tych islamistów, którymi tak gardzi.
                  • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 13:29
                    Bronisz morderczyni dziecka i bredzisz o moralności? Paradne

                    bezmiesny_jez napisała:

                    > Ona ma moralność tych islamistów, którymi tak gardzi.
                • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 13:27
                  No popatrz, dzieci mojego dziadka lat 2 i 4 zostały zamordowane z powodu swojej narodowości. Jak ciebie coś takiego spotka to będziesz miała prawo oceniać.
                  A to 12 letnie "dziecko" wsadzilo 11 łatkę do trumny, warto o tym pamiętać
          • maly_fiolek Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 09:32
            Nazywasz szczęściem to, że morderca na mocy prawa unika kary ze względu na wiek.
            No cóż...


            My Twój stosunek do dzieci znamy, Ty byś je nawet mordowała (pod nickiem zośki).
            Ja jestem przeciwna krzywdzeniu dzieci.
            • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 13:31
              Super, jesteś przeciwna krzywdzeniu dzieci, to teraz cofnij czas tak by ofiara ozyla.
              Ty jesteś jedynie przeciwna karaniu zbrodniarzy i morderców.
              Dziecko -ofiara i jejak bliscy cie nie obchodzą
          • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 10:25
            husky_cat napisała:

            > Nazywasz szczęściem to, że morderca na mocy prawa unika kary ze względu na wiek

            Chochoł.
            Ona poniesie karę stosowną do wieku. Najprawdopodobniej jej wolność osobista zostanie na wiele lat ograniczona podobnie, jak sprawcom w starszym wieku. Swobodnie, tak, jak dotąd, nie będzie się mogła poruszać.
            • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 13:37
              A powinna ponieść karę stosowną do popełnionej ZBRODNI.
              No straszne, morderczyni nie będzie mogła się swobodnie poruszać, zostanie ograniczona jej wolność osobista. Chyba zaraz się poplacze z żalu.
              A jej ofiara - 11 letnia dziewczynka - leży w trumnie, nigdy nie dorosnie, nie będzie korzystać z życia, nie doświadczy związku, miłości, macierzyństwa, podróży, NICZEGO.

              A etatowe obronczynie zwyrodnialców pochylaja się z troska nad morderczynia...
      • paspartua Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 01:40
        Rozwój mózgu panie Ferdku, mówi to panu coś? Niedojrzała kora przedczołowa, wykluczająca pełną kontrolę zachowań, i niedojrzały „kręgosłup moralny”, bo dziecko w tym wieku po prostu nie jest w stanie zrozumieć wagi odebrania komuś życia. Chcesz tę dziewczynkę widzieć w więzieniu? Chyba wyłącznie po to, żeby zaspokoić prymitywną żądzę zemsty.

        Ją należy leczyć i reedukować, na pewno nie zamykać z dorosłymi więźniarkami, narażając na przemoc, w tym seksualną, a przede wszystkim przekreślając wszelkie szanse na wykształcenie prawidłowej, dorosłej osobowości. Nie twierdzę, że te szanse są duże, raczej niestety nie, ale jako społeczeństwo które już ją zawiodło (zaniedbało, przeoczyło zaburzenia), winniśmy zrobić wszystko, żeby próbować ocalić jej przyszłość.
        • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 07:41
          paspartua napisała:

          > Rozwój mózgu panie Ferdku, mówi to panu coś? Niedojrzała kora przedczołowa, wyk
          > luczająca pełną kontrolę zachowań, i niedojrzały „kręgosłup moralny”, bo dzieck
          > o w tym wieku po prostu nie jest w stanie zrozumieć wagi odebrania komuś życia.



          Nie pisz takich tendencyjnych głupot. Jestem mamą, ciocią, sąsiadką, koleżanką. Żyję w środowisku nastolatków i dzieci. Każde z nich doskonale zdaje sobie sprawę z takich rzeczy.
          Nie rób połgłówkow z rozumnych istot.

          > Chcesz tę dziewczynkę widzieć w więzieniu?

          Już prędzej je j rodziców za rażące zaniedbania wychowawcze. Nieumyślnie przyczynili się do śmieci tej dziewczynki.

          Przypomina mi się 14 latek, który zgwałcił i zamordował swoją rówieśniczkę. Po wyjściu z ośrodka pierwsze co zrobił, to zgwałcił i zabił dziewczynę ze swojej wsi. Ośrodki wychowawcze, a tym bardziej więzienia nic nie dają, poza izolacją od społeczeństwa. Nie wierzę w resocjalizację.
          • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 07:59
            awf-33 napisała:

            > Żyję w środowisku nastolatków i dzieci. Każde z nich doskonale zdaje sobie sprawę z takich rzeczy.


            No żyjesz. I jak po tobie widać, znajomość neurobiologii nie jest niezbędna do życia. Nijak to jednak nie oznacza, że neurobiologia to bzdura a ty masz rację.
            • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 08:12
              alicia033 napisała:

              > awf-33 napisała:
              >
              > > Żyję w środowisku nastolatków i dzieci. Każde z nich doskonale zdaje sobi
              > e sprawę z takich rzeczy.
              >
              >
              > No żyjesz. I jak po tobie widać, znajomość neurobiologii nie jest niezbędna do
              > życia. Nijak to jednak nie oznacza, że neurobiologia to bzdura a ty masz rację.

              Czy neurobiologia dotyczy tylko wybranych nastolatków?
              Ja wiem o co chodzi i nie musisz wyjeżdżać tak personalnie. Natomiast zdania nie zmienię, że to idiotyczne usprawiedliwianie karygodnych czynów i najczęściej robią to nieudolni wychowawczo rodzice. Bo łatwiej zwalić na czynnik biologiczny, niż przyznać, że zawiodłem jako rodzić. Łatwiej uspokoić sumienie, gdy coś zgrzyta we własnym domu.
              • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 09:40
                awf-33 napisała:

                > Czy neurobiologia dotyczy tylko wybranych nastolatków?

                Wszystkich. Tylko widzisz, nie wszyscy są tacy sami.

                > Natomiast zdania nie zmienię, że to idiotyczne usprawiedliwianie karygodnych czynów i najczęściej
                > robią to nieudolni wychowawczo rodzice.

                Nawet mogę się z tobą zgodzić. Tylko (o shit!) to tym bardziej wskazuje na brak wskazań do skazania tej dwunastolatki, bo na wybór rodziców to ona miała dokładnie zerowy wpływ. Jesteś pewna, że chcesz dalej iść w tym kierunku, awf? Postulujesz o karanie nie tylko dzieci-sprawców ale i ich rodziców?

                > Bo łatwiej zwalić na czynnik biologiczny, niż przyznać, że zawiodłem jako rodzić.

                ale przepraszam, rodzice tej dwunastolatki są tu na forum i tak się usprawiedliwiają? Bo jak nie (a nawet, gdyby byli, to jest ich tylko dwoje, a pisze tu dużo więcej osób), to nadal, niestety, należałoby brać pod uwagę tę cholerną neurobiologię.
                • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 10:28
                  alicia033 napisała:

                  > awf-33 napisała:
                  >
                  > > Czy neurobiologia dotyczy tylko wybranych nastolatków?
                  >
                  > Wszystkich. Tylko widzisz, nie wszyscy są tacy sami.
                  >
                  > > Natomiast zdania nie zmienię, że to idiotyczne usprawiedliwianie karygodn
                  > ych czynów i najczęściej
                  > > robią to nieudolni wychowawczo rodzice.
                  >
                  > Nawet mogę się z tobą zgodzić. Tylko (o shit!) to tym bardziej wskazuje na brak
                  > wskazań do skazania tej dwunastolatki, bo na wybór rodziców to ona miała dokła
                  > dnie zerowy wpływ. Jesteś pewna, że chcesz dalej iść w tym kierunku, awf
                  > ? Postulujesz o karanie nie tylko dzieci-sprawców ale i ich rodziców?

                  Niczego nie postuluje. Przeczytaj uważnie. Daj screeny (koniecznie z kontekstem).
                  >
                  > > Bo łatwiej zwalić na czynnik biologiczny, niż przyznać, że zawiodłem jako
                  > rodzić.
                  >
                  > ale przepraszam, rodzice tej dwunastolatki są tu na forum i tak się usprawiedli
                  > wiają?


                  Nie. Ale ludzie projektują. Bardzo projektują i ich wypowiedzi są mocno związane z tym co ich dotyczy. Bo w każdej takiej dyskusji widzisz doświadczenie i cząstkę osobistej sytuacji.
                  Tak to działa.
                  • 71tosia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 00:24
                    Z jakiegoś powodu specjaliści jednak uznali że odpowiedzialność prawna dzieci jest inna niż dorosłych? Z pewnością nie mieli racji bo „ty znasz nastolatki”.
                    • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 13:39
                      Szkoda tylko, że specjalisci nie potrafią nic poradzić na to, że ofiara "dziecka" jest równie martwa jak dorosłego...
          • memphis90 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 20:51
            >Nie pisz takich tendencyjnych głupot.
            Ale że negujesz fakt późniejszego rozwoju kory przedczolowej i jej funkcji?
          • miurielamirsa Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 25.12.25, 18:26
            Tak, Magda Magdowska. Dziewczyna 18 lat. Pojechała na zakupy, tata miał tylko ją.
            Bardzo od chorował jej śmierć. A można było tego uniknąć, gdyby chłopak po pierwszych wybrykach dostał inne kary.
        • lauren6 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 10:27
          > dziecko w tym wieku po prostu nie jest w stanie zrozumieć wagi odebrania komuś życia

          Morderczyni ma 12 lat, nie 6.
          • memphis90 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 20:52
            No i…? Brak świadomości wagi działania nie oznacza, że dziecko uważa, że zabita osoba „wstanie jak w grze komputerowej.”
        • primula.alpicola Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 15:59
          paspartua napisała:

          >bo dziecko w tym wieku po prostu nie jest w stanie zrozumieć wagi odebrania komuś życia.
          >

          Na szczęście dla ludzkości, ogrimna większość dzieci w tym, a nawet młodszym wieku, doskonale rozumieją wagę odebrania komuś życia.
          Nie dotyczy dzieci z zaburzeniami i z patologii.
          • taki-sobie-nick Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:41

            > Nie dotyczy dzieci z zaburzeniami i z patologii.

            Nie wykluczam, że dyskutujesz z trollem.
          • memphis90 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 20:53
            >ogrimna większość dzieci w tym, a nawet >młodszym wieku, doskonale rozumieją >wagę odebrania komuś życia.
            Nie. Zdawanie sobie sprawy z faktu, że osoba martwa nie ożyje jak w grze komputerowej nie oznacza, że w pełni pojmują konsekwencje.
    • kozica111 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:49
      Mnie w informacjach tknęło jedno - o zabitej dziewczynce media mówią "dziewczynka", a o podejrzanej "dziewczyna", kurcze obydwie to dzieci, dziewczynki, wielki dramat, nie mam pojęcia jak to wyjaśnić , usprawiedliwić, 11 latka i 12 latka, dzieci, obydwie to dzieci.
      • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:55
        Może dlatego, że ofiara to dziewczynka, a ta druga to morderczyni. Taka jest różnica, moim zdaniem znacząca
        • samawsnach Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:50
          husky_cat napisała:

          > Może dlatego, że ofiara to dziewczynka, a ta druga to morderczyni. Taka jest ró
          > żnica, moim zdaniem znacząca

          Może sprawczyni jest też ofiarą? Przemocy, molestowania, zaniedbania. Pomyślałaś?
          • bezmiesny_jez Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 07:46
            Zocha i myślenie, ponury żart.
          • stara_pingwinica Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 09:07
            Bycie ofiarą nie usprawiedliwia morderstwa.
          • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 11:52
            Nawet jeśli tak jest, to tej przemocy, zaniedbaniu czy molestowaniu nie była winna ta zamordowana 11latka. Pomyslalas?
          • lauren6 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 12:09
            samawsnach napisała:

            > husky_cat napisała:
            >
            > > Może dlatego, że ofiara to dziewczynka, a ta druga to morderczyni. Taka j
            > est ró
            > > żnica, moim zdaniem znacząca
            >
            > Może sprawczyni jest też ofiarą? Przemocy, molestowania, zaniedbania. Pomyślała
            > ś?

            Nie usprawiedliwiaj zbrodni.
            • samawsnach Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 05:57
              lauren6 napisała:

              > samawsnach napisała:
              > > Może sprawczyni jest też ofiarą? Przemocy, molestowania, zaniedbania. Pom
              > yślałaś

              > Nie usprawiedliwiaj zbrodni.

              Gdzie zobaczyłaś w tym komentarzu usprawiedliwianie zbrodni, skoro nie wypowiadam się w ogóle na temat samego czynu?
              • iwles Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 06:03
                samawsnach napisała:


                > Gdzie zobaczyłaś w tym komentarzu usprawiedliwianie zbrodni, skoro nie wypowiad
                > am się w ogóle na temat samego czynu?


                Czyli słowo "sprawczyni" NIE dotyczy czynu?

          • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 13:48
            samawsnach napisała:

            > husky_cat napisała:
            >
            > > Może dlatego, że ofiara to dziewczynka, a ta druga to morderczyni. Taka j
            > est ró
            > > żnica, moim zdaniem znacząca
            >
            > Może sprawczyni jest też ofiarą? Przemocy, molestowania, zaniedbania. Pomyślała
            > ś?
            Ofiara ja molestowała lub zaniedbywała? Miała prawo zabić?
          • anorektycznazdzira Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 26.12.25, 16:25
            Może jest. Ale jeśli winną molestowania, zaniedbań i przemocy nie jest ta zabita, to nic to nie zmienia w kwestii winy. Są na świecie nieprzebrane miliony pokrzywdzonych przez życie osób, które nikogo nie zabiły.
            • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 26.12.25, 16:29
              Dokładnie.
            • yenna_m Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 26.12.25, 17:02
              anorektycznazdzira napisała:

              > Może jest. Ale jeśli winną molestowania, zaniedbań i przemocy nie jest ta zabit
              > a, to nic to nie zmienia w kwestii winy. Są na świecie nieprzebrane miliony po
              > krzywdzonych przez życie osób, które nikogo nie zabiły.
              >
              Poczytaj sobie o okolicznościach wyłączajacych winę w polskim kodeksie karnym.
              Krótko- Wikipedia. Dłużej- artykuły naukowe do znalezienia na Googlach.
              pl.wikipedia.org/wiki/Wina
        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 00:03
          Morderczyni jest dziewczynką.
          • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 11:54
            Była, przed dokonaniem morderstwa
            • shule_aroon Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 15:12
              Zbrodnia nie zmienia chromosomów odpowiedzialnych za cechy plciowe.
              • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 15:44
                Ona już nawet nie jest człowiekiem, a zwyrodnialcem
                • hanusinamama Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 16:43
                  Ona jeszcze nie ma udowodnionego czynu ale widzę chęć do linczu u wielu osób.
                  • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 17:02
                    A czy wskazana została jakaś osoba z imienia o nazwiska.
                  • pyra_w_kraku Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 17:04
                    hanusinamama napisała:

                    > Ona jeszcze nie ma udowodnionego czynu ale widzę chęć do linczu u wielu osób.

                    Bo takie wydarzenia wywołują strach.
                    • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 23:49
                      pyra_w_kraku napisała:

                      > hanusinamama napisała:
                      >
                      > > Ona jeszcze nie ma udowodnionego czynu ale widzę chęć do linczu u wielu
                      > osób.
                      >
                      > Bo takie wydarzenia wywołują strach.

                      To prawda. W dodatku strach ma wielkie oczy. Czy jednak dojrzałe, wykształcone osoby muszą temu strachowi ulegać? Rozumiem w pierwszym odruchu. Ale już był czas na refleksje.
                      • pyra_w_kraku Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 16:40
                        nangaparbat3 napisała:


                        > Czy jednak dojrzałe, wykształcone
                        > osoby muszą temu strachowi ulegać? Rozumiem w pierwszym odruchu. Ale już był
                        > czas na refleksje.

                        Pojechałaś stereotypem. Co ma do tego wykształcenie?
                        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 18:45
                          W pierwszej chwili nic. Ale na poziomie refleksji mogłoby mieć. Jakaś wiedza o dojrzewaniu układu nerwowego i jego wpływie na decyzje i zachowanie.
                          • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 19:59
                            Po raz kolejny; jaki to ma wpływ na ofiarę, czy jest przez to mniej martwa?
                  • primula.alpicola Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 18:26
                    hanusinamama napisała:

                    > Ona jeszcze nie ma udowodnionego czynu ale widzę chęć do linczu u wielu osób.

                    Błagam cię, są świadkowie.
                  • princesswhitewolf Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 22.12.25, 19:31

                    Hahaha wez hanusina lusterko choc raz

                    Np u siebie. Ciekawe Hanusina czy twoje dzieci maja podobne wartosci jakie pokazujesz na forum. Ot linczowanis bywalca. Lazenie za ludzmi i dosrywanie.
                • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 23:45
                  superematka napisała:

                  > Ona już nawet nie jest człowiekiem, a zwyrodnialcem


                  Ty jesteś przypuszczalnie bootem, a co najwyżej trollem. Więc tego…
              • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 16:17
                Ok, czyli to morderczyni, a nie morderca.

                shule_aroon napisała:

                > Zbrodnia nie zmienia chromosomów odpowiedzialnych za cechy plciowe.
                >
      • taki-sobie-nick Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 19:55
        kozica111 napisała:

        > Mnie w informacjach tknęło jedno - o zabitej dziewczynce media mówią "dziewczyn
        > ka", a o podejrzanej "dziewczyna", kurcze obydwie to dzieci, dziewczynki, wielk
        > i dramat, nie mam pojęcia jak to wyjaśnić , usprawiedliwić

        Nie ma powodu tego "usprawiedliwiać". Prawdopodobnie 13-letnia morderczyni to dla ludzi zjawisko tak szokujące, że określenie "dziewczynka" nie przechodzi im przez usta.
      • abria Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:25
        chodzi o to, by negatywnie nastawić do napastniczki

        w rzeczywistości obie miały 12 lat :
        rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, wyjawiła, że była to rówieśniczka ofiary
        • stara_pingwinica Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 09:07
          Cóż, pozytywnie pogłaskajmy po główce 🤢
      • cegehana Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 17:16
        Dziecko zdemoralizowane to nadal jest dziecko. Dzieci robią czasem okrutne rzeczy i nie jest to jedyny taki przypadek w historii.
    • efekt.papageno Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 20:20
      Nasze dzieci się zabijają, a ministra edukacji nabrała wody w usta i nic nie robi. Kiedy chodziłam do gimnazjum, był przynajmniej minister Giertych, który, co by nie mówić, w polityce miał duże jaja. Gdy gimnazjalistka z Gdańska powiesiła się na skakance, ponieważ koledzy z klasy ją upokorzyli i zgwałcili, wszystko nagrywając, od razu przyjechał do tamtej szkoły i ogłosił program "Zero tolerancji". Nauczycieli obwołał funkcjonariuszami publicznymi, mającymi takie same prawa jak oni. Nawet poskutkowało - od razu na korytarzu nauczyciele zaczęli jakoś reagować na agresję czy nękanie. Wcześniej tego nie było, a może nie w takim stopniu, jak wtedy.

      Co jednak z sytuacjami poza szkołą, kiedy dzieje się krzywda na ulicy, a brak w pobliżu nauczyciela, rodzica, a nawet policji?
      • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:07
        efekt.papageno napisała:

        > Nasze dzieci się zabijają, a ministra edukacji nabrała wody w usta i nic nie robi.

        no idiotka. I do tego kłamczucha.
        • efekt.papageno Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:17
          To powiedz mi, czy ministra Nowacka podjęła jakieś nowe działania w szkołach po nagłośnieniu sprawy. Jak na razie powiedziała, że był w szkołach kieyś, jakiś program "bezpieczenstwo z wojskiem", czy jakoś tak.
          • efekt.papageno Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:23
            Oni potrafią tylko mielic językiem, a nic nie robią. Co zrobił Hohołownia w sprawach psychiatrii dzieci i młodzieży? Nic
            Zero. Null. Zresztą sama pisałaś, że Tusk i Kaczyński kłamią (no chyba, że według Ciebie kłamie z automatu kazdy, kto ma inne poglądy niż Ty).
            • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:22
              efekt.papageno napisała:

              > Zresztą sama pisałaś, że Tusk i Kaczyński kłamią

              bo kłamią. Ty też.
              Zabójstwo miało miejsce wczoraj. Skup się, durna trollico: wczorajOd tego czasu Nowacka zabrała głos na ten temat i podjęła kroki via swój ministerialny organ w terenie, czyli kuratorium. Jak ciężko mnie posądzić o jakąkolwiek sympatię dla tej władzuchny, to nie oczekuję niemożliwego, czyli, że w ciągu jednego będzie zrobione cokolwiek więcej. Bo to, durne trollisze, niemożliwe.
            • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 00:08
              W wychowaniu błyskawiczne decyzje podejmowane w emocjach zazwyczaj są szkodliwe. Połowa mojej pracy to łatanina po takich decyzjach
          • analoga_niet Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 15:52
            A dlaczego uważasz że JEDNO zabójstwo wymaga działania w WSZYSTKICH szkołach? To jest najbardziej idiotyczne jak pod wpływem incydentalnego zdarzenia władza napina muskuły i zaczyna wykonywać pozorowane ruchy
            • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 16:43
              Bo w (prawie?) każdej jest jakieś dziecko, które próbowało zabić? Z reguły samo siebie.
            • primula.alpicola Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 21:17
              Obawiam się, że to się skończy jakąś kolejną, naprędce stworzoną, niczego nie zmieniającą "ustawą Danusiową", a zespoły odsiedzą godziny przygotowując procedury i dostosowując statuty i programy profilaktyczno- wychowawcze.
              • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 21:57
                Niestety bardzo prawdopodobne 😥
      • hanusinamama Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:10
        Szok!! MInistra winna a nie tusk?
      • baenzai Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:16
        efekt.papageno napisała:

        > Kiedy chodziłam do gimnazjum, był przynajmniej minister Giertych, który, co
        > by nie mówić, w polityce miał duże jaja. Gdy gimnazjalistka z Gdańska powiesił
        > a się na skakance, ponieważ koledzy z klasy ją upokorzyli i zgwałcili, wszystko
        > nagrywając

        Tam nie było żadnego gwałtu, już nie wymyślaj.
        • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:24
          baenzai napisał:

          > Tam nie było żadnego gwałtu, już nie wymyślaj.

          This.
          A jaja ten bezczelny złodziej ma takie, że wylądował u tuska.
        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 00:09
          Mnie siecwydaje, że było molestowanie. Chyba że dwie historie mi się polaczyly
          • baenzai Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 02:01
            Było symulowanie stosunku seksualnego, zdjęcie spodni, klepanie po pośladkach.

            Krążyła wersja o zdjęciu bielizny ale nie zostało to potwierdzone.
            • lillyinchains Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 12:07
              No tonujesz gwałt i inne czynności seksualne, jak najbardziej.
              Nawet dla dojrzałej kobiety takie zachowania np kolegów z pracy wobec niej w dodatku z nagrywaniem byłyby mega traumatyzujace i upokarzające. Nie ma o czym mówić.
            • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 23:53
              Potworne. Teraz już sobie przypominam. Niektórzy bredzili o „końskich zalotach”.
        • aequoreavictoria Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 11:44
          Było molestowanie seksualne.
    • wrota.do.lasu Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:03
      Takie patologię zawsze były, są i będą...
      • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:01
        wrota.do.lasu napisała:

        > Takie patologię zawsze były, są i będą...

        Pisząc tak normalizujesz.
        Jakbyś pisała: takie s.aczki zawsze były, są i będą.

        Masz tak znieczulone sumienie? Czy co?
        Przecież to jest szokujące. O tym się powinno mówić, w sensie o relacjach między dziećmi, a nawet krzyczeć. A na pewno nie normalizować.
        To dotyczy każdego z nas. Żyjemy w społeczeństwie. Dziewczynka dorośnie i będzie funkcjonować wśród nas. Ja bym chciała wiedzieć, co do tego doprowadziło.
        • dracaria Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:07
          awf-33 napisała:

          > Ja bym chciała wiedzieć, co do tego doprowadziło.

          Nie, nie chciałabyś wiedzieć, co do tego doprowadziło, tylko true crime jest twoim porno, jak dla wiekszości kobiet, z jakiegoś dziwnego powodu.
          • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:36
            dracaria napisała:

            > awf-33 napisała:
            >
            > > Ja bym chciała wiedzieć, co do tego doprowadziło.
            >
            > Nie, nie chciałabyś wiedzieć, co do tego doprowadziło, tylko true crime jest tw
            > oim porno, jak dla wiekszości kobiet, z jakiegoś dziwnego powodu.

            Lecz się. W ogóle mnie nie znasz i g..no o mnie wiesz. Po tym zdaniu o większości kobiet, ja mogę wysnuć wniosek, że jesteś małym, smutnym incelem, który ma jakiś żal do kobiet. Do tego żadna Cię nie chce, stąd nienawiść i frustracja.
          • stara_pingwinica Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 09:12
            A wiesz dlaczego kobiety interesują się true crime? Ze strachu i chęci przeciwdziałania znalezienia się w roli ofiary. Rozpoznawania zwyrodnialców, zauważania red flag.
        • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 10:54
          A ja bym wolała by ona juz nigdy wśród nas nie funkcjonowała

          awf-33 napisała:

          > To dotyczy każdego z nas. Żyjemy w społeczeństwie. Dziewczynka dorośnie i będzi
          > e funkcjonować wśród nas. Ja bym chciała wiedzieć, co do tego doprowadziło.
          • primula.alpicola Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 11:02
            husky_cat napisała:

            > A ja bym wolała by ona juz nigdy wśród nas nie funkcjonowała
            >
            W jaki sposób chciałabyś osiągnąć ten cel?
            • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 11:56
              Odseparowaniem jej od społeczeństwa. Na zawsze
            • princesswhitewolf Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 22.12.25, 19:32
              Zaczac od siebie np przestać trollowac na forum.
    • hanusinamama Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:09
      Chyba śledztwo trwa i bardzo dobrze, ze nie mówią za dużo.
      Czego byś chciała? Plotek?
      • wrota.do.lasu Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 21:12
        A jakie to wogole ma znaczenie.
        Powodzenia był z pewnością prozaiczny....
        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 00:11
          wrota.do.lasu napisała:

          > A jakie to wogole ma znaczenie.
          > Powodzenia był z pewnością prozaiczny....


          Nic na ten temat nie wiemy
    • blahblah2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:08
      Widziałam jej zdjęcie 😭
      • abria Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:26
        ktorej? ofiary czy napastniczki?
        • blahblah2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:33
          Ofiary
          • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 09:39
            No i? Ciekawość zaspokojona? Pewnie jesteś z gatunku tych, którzy jak dzieje się tragedia, to zamiast pomóc kręcą rolki żeby przyszpanować na tik-toku
            • blahblah2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 10:19
              Ale ty durna jestes
              • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 15:11
                Fakt, durna jak but, bo nie uganiam się po internecie (czy gdzie tam je można znaleźć) za zdjęciami ofiar. Szczególnie, jeśli ofiary to dzieci. Dreszczyk był?
                • blahblah2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 21.12.25, 15:18
                  Po prostu nie wiesz, że algorytm tiktoka wszystkim pokazywał jednego dnia te zdjecia
                  • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 21.12.25, 21:44
                    No nie wiem, nie korzystam z patomediów. Wszystkim, czyli amatorom oglądania zdjęć ofiar real murder? Chyba tak, ponieważ, gdyż, albowiem (cytuję za AI):
                    Przegląd od AI
                    Algorytm TikToka to
                    spersonalizowany system rekomendacji oparty na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym, który analizuje Twoje interakcje (polubienia, udostępnienia, czas oglądania) i dane kontekstowe (trendy, dźwięki, hashtagi), by dopasować treści na stronie "Dla Ciebie" (For You Page - FYP), maksymalizując zaangażowanie i czas spędzony na platformie.
                    Ponawiam pytanie, dreszczyk był?
      • shule_aroon Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 02:09
        No niestety jedenastolatki mają tiktoka i wrzucają nie tylko przeróżne zdjęcia ale i dane osobowe i mnóstwo innych rzeczy.
    • dracaria Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 22:49
      jasnoklarowna napisała:

      > Wszyscy nabrali wody w usta, nie udzielają informacji z uwagi na dobro dzieci.

      I bardzo dobrze. Zwolenniczki true crime są jak hieny.
    • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:09
      „ Zdaniem nastolatków zatrzymana 12-latka miała pasjonować się militariami i planować pójście do szkoły wojskowej. Dodatkowo podobno często nosiła przy sobie nóż tzw. finkę, którą miała śmiertelnie ugodzić swoją koleżankę. - Słyszałem, jak mówiła, że często ją ostrzy... Nie wiem, co miała do Danusi, coś tam wygadywała, ale nikt tego nie brał na poważnie - powiedział jeden z uczniów dziennikarzom "Super Expressu".

      Jeśli to prawda, to ja nie mam pytań.
      • heca007 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:44
        I nikt nie powiedział nikomu dorosłemu, że koleżanka chodzi po szkole z nożem? Szkoda, bo może dałoby się uniknąć tragedii...
      • smoczy_plomien Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:52
        Jeśli to prawda to niestety szkoła zawiniła. U nas chłopak przyszedł raz z atrapą noża i reakcja szkoły była natychmiastowa.
        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 00:14
          W jaki sposób szkoła zawiniła?
        • danaide2.0 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 00:33
          Znam podobny przypadek i podobną reakcję - do szkoły podstawowej dziecko przyniosło atrapę broni, strzelającą małymi kulkami, ale ktoś przyuważył dzieciaki przed szkołą i poinformował dyrekcję.

          Zawsze ktoś musi zareagować. Zazwyczaj jednak uczniowie wiedzą jedno, nauczyciele drugie. No i to drugie życie uczniów - online. Nie dotyczy, bo nie dzieje się w szkole? Niektóre szkoły jednak reagują.
          • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 00:03
            Ale zdajesz sobie sprawę, że szkoła może zareagować tylko jak ktoś przyślę screen? Nam się parę razy zdarzyło. Najweselej jest, jak trafi na progeniture prawnika. Mój szef jest stanowczy w takich sprawach, więc się za niego modłę. Ma rację, ale w dobie post prawdy niewiele to znaczy. (Tym bardziej go szanuję).
        • jasnoklarowna Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 12:07
          W klasie syna jak byli w 7 klasie chłopiec przyniósł nóż prawdziwy. A że pokazał kolegom i miał już kilka epizodów agresji wobec kolegów z klasy to chłopcy opowiedzieli. Najpierw w domu rodzicom. Jak sprawa doszła do wychowawcy i dyrekcji natychmiast odbyło sie spotkanie tych rodziców psychologa wychowawcy i dyrekcji. Chłopiec jeszcze tego wieczoru został wypisany przez rodziców ze szkoły. Fakt, to nie była jego rejonowa podstawówka i doszedł do naszej klasy półtora roku wczesniej. Podejrzewamy ze po jakichs akcjach w swojej poprzedniej szkole. Ale reakcja dyrekcji była natychmiastowa. Może pod naciskiem pozostałych rodziców którzy mieli wrażenie ze poprzednie incydenty były bagatelizowane. Ale nóż to już inna waga, nie wiem co powiedziała dyrekcja, mnie na tym spotkaniu nie było, możliwe ze zagroziła zgłoszeniem do sądu rodzinnego zbadania sytuacji dziecka? W każdym razie rodzice w ciągu godziny chłopca przenieśli.
      • babcia47 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 17:12
        Hmmm .. swego czasu należałam do zuchów i miałam obowiązek przynajmniej jeden dzień w tygodniu chodzić do szkoły w umundurowaniu przy czym do niego należała pochwa z finką umocowana do pasa. W szkole było wielu zuchów i harcerzy, wszyscy chodzili z finkami ale nie słyszałam nigdy o żadnym incydencie z tym związanym. Czasem były używane do gry " w noża" i tyle. Prywatnie do dziś noszę w torebce Ewa składane noże, już tylko, z czego jeden spory bo się przydają w różnych sytuacjach. Śmiałam się zawsze że w końcu ojciec z kieleckiego a to zobowiązuje ale od małego chciałam chodzić tylko w teksasqch, spodniach, musiały mieć dużo "kieseni" i koniecznie na udzie podłużna kieszeń na nóż. Jednak nigdy w życiu ani w dzieciństwie nie skierowałam go przeciw żadnej żywej istocie, najwyżej rybę obrobilam po złowieniu. Chodzenie z nożem o niczym nie świadczy bo równie skutecznie można zabić pilnikiem do paznokci czy sznurówką
        • heca007 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 18:16
          To była gra w pikuty. Chyba teraz żadne dziecko w to nie gra. Nie wyobrażam sobie tego, że gdzieś na podwórku apartamentowca dzieci wyciągają noże i nimi rzucają tongue_out
          • runny.babbit Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 18:23
            heca007 napisała:

            > To była gra w pikuty. Chyba teraz żadne dziecko w to nie gra. Nie wyobrażam sob
            > ie tego, że gdzieś na podwórku apartamentowca dzieci wyciągają noże i nimi rzuc
            > ają tongue_out
            Były pikuty, a my jeszcze graliśmy w coś co się nazywało "rozszerzane". Raz nawet koleżance nóż wbił się w but, na szczęście nic groźnego. Tak więc noże były jak zabawka, nikt morderczych zamiarów nie przejawiał. Może to jednak nie kwestia noży.
            • yenna_m Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 18:26
              runny.babbit napisał(a):

              > heca007 napisała:
              >

              > Były pikuty, a my jeszcze graliśmy w coś co się nazywało "rozszerzane". Raz naw
              > et koleżance nóż wbił się w but, na szczęście nic groźnego. Tak więc noże były
              > jak zabawka, nikt morderczych zamiarów nie przejawiał. Może to jednak nie kwest
              > ia noży.
              Oczywiście!
          • yenna_m Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 18:24
            heca007 napisała:

            > To była gra w pikuty. Chyba teraz żadne dziecko w to nie gra. Nie wyobrażam sob
            > ie tego, że gdzieś na podwórku apartamentowca dzieci wyciągają noże i nimi rzuc
            > ają tongue_out
            Bo tych dzieci nikt nie uczy odpowiedzialności za swoje decyzje i samodzielności.
            Nawet do lekarza musisz iść z prawie 18-latkiem bo inaczej go wyproszą.
            • jakornelia12345 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 19:00
              "Bo tych dzieci nikt nie uczy odpowiedzialności za swoje decyzje i samodzielności.
              Nawet do lekarza musisz iść z prawie 18-latkiem bo inaczej go wyproszą."

              Czyli rodzice nie są odpowiedzialni za wychowanie dzieci, bo, skoro muszą iść do lekarza podpisać papier, to są zwolnieni z obowiązku kształtowania sensownego członka społeczeństwa. W sumie wygodne dla takich "rodziców". Dlaczego takich "rodziców" bronisz?
              Przede wszystkim to RODZICE powinni wymagać od SWOICH dzieci odpowiedzialności za SWOJE (czyli dzieci) decyzje i uczyć je odpowiedzialności.
              Metodą zdartej płyty będę powtarzać: to rodzice ponoszą odpowiedzialność za wychowanie swoich dzieci, nie przychodnia, nie szkoła, nie urząd miasta, czy dowolna inna instytucja. RODZICE!!!
              • cegehana Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 19:10
                No tylko z tego nic nie wynika. Rodzice są bardzo różni i co z tego, że odpowiadają, są winni? Przecież to w żaden sposób nie chroni nas przed kolejnymi zbrodniarzami.
                • jakornelia12345 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 21:18
                  Zdążyłam przeczytać tutaj, że szkoła, całe społeczeństwo, a nawet przychodnia POZ jest winna, bo bombelek nie został odpowiednio wychowany i zsocjalizowany.
                  Otóż nie. Nie szkoła i nie społeczeństwo odpowiada za wychowanie bombelka. Tylko i wyłącznie rodzice.
                  I tak, rodzice są różni. Jedni wychowują swoje dzieci na wartościowych członków społeczeństwa inni ... no cóż, zamiast wychowywać, hodują. Ba, nawet celowo napiszę chodują. Bo hodowanie zakłada jednak pewien cel.
                  Więc, jak najbardziej rodzice młodocianej morderczyni są odpowiedzialni.
                  WyCHodowali morderczynię.
                  • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 22:47
                    Wyhodowali 😉
                    • jakornelia12345 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 22:59
                      WyCHodowali. Przeczytaj post, na który odpisujesz. Użycie takiej właśnie ortografii jest celowym zabiegiem stylistycznym.😁
                      • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 23:03
                        Nie będę się w tym przypadku spierać 😁
                      • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 24.12.25, 07:55
                        jakornelia12345 napisała:

                        > WyCHodowali. Przeczytaj post, na który odpisujesz. Użycie takiej właśnie ortogr
                        > afii jest celowym zabiegiem stylistycznym.😁

                        Supermatka najprawdopodobniej jest maszyną. Nigdy nie nawiązuje prawdziwej rozmowy.
    • danaide2.0 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 16.12.25, 23:17
      W pakiecie masz jeszcze zabójstwo reżysera Roba Reinera i jego żony. Głównym podejrzanym w sprawie jest 32letni syn.

      Wiem, wiem. Nie dzieci, a dorośli. Nie Polska, a USA. Rodzina, jak w jednym z przypadków, nóż, jak w obu.
      Silne emocje, nierozwiązane konflikty.
      Po co?
    • kropkacom Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 11:05
      To straszne, że nie można ot tak swojego długiego noska wsadzić w sam środek wydarzeń.
    • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 11:22
      Tak mi się przypomniało - rok temu na ematce był wątek o trzynastolatku, który kopnął młodszego brata (2,5-latka) tak, że dziecko wylądowało we własnych wymiocinach (kop był reakcją na to, że maluch zwymiotował w pokoju starszego brata). Była oczywiście do tego cała otoczka - nowy brat, ojczym, rozstanie rodziców. I tam całkiem serio pojawiły się głosy, że trzynastolatek to "małe dziecko." Nawet napisałam tam wtedy, że zachowuję wpis o trzynastolatku jako małym dziecku we wdzięcznej pamięci, bo na pewno pojawi się jakaś historia o osobie w takim wieku, która popełniła jakiś czyn zabroniony.

      Okazuje się, że trzynastolatek to "małe dziecko" a dwunastolatka to dorosła morderczyni. Wszystko zależy od tego jak opowiemy i jaką opowiemy historię.


      • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 15:41
        zrównanie morderstwa z kopniakiem to niezły fikołek z logiki. często tak ci się zdarza?
        • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 15:50
          Ja tylko wskazałam na wiek- trzynastolatek to było małe dziecko. Ale jestem przekonana, ze gdyby tego kopa sprzedał na placu zabaw obcemu dziecku to też z małego dziecka zostałby zwyrodnialcem.
          Ten wiek sie zawsze jakos magicznie przesuwa w zależności od tego kto i jaką snuje opowieść.
          • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 16:30
            wiem, na co wskazałaś. jakieś to nieadekwatne do morderstwa mi się wydaje.
            • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 16:38
              Co jest nieadekwatne? Silne kopnięcie "w emocjach" dużo mniejszego dziecka (co z uwagi na różnicę masy rownie dobrze mogło się skończyć poważnymi obrażeniami tego dziecka) zostało skwitowane, ze no "trzeba porozmawiac" bo trzynastolatek to male dziecko, które nie panuje nad emocjami. Dwunastolatka to dorosła osoba, która w pełni panuje nad swoimi emocjami/reakcjami/zachowaniem i dlatego trzeba ją zamknąć do więzienia.

              Ze skrajności w skrajność. Albo to są małe dzieci, które nie panują nad reakcjami albo ludzie dorośli, którzy powinni odpowiadać na równi z dwudziesto czy czterdziestolatkami (dożywotni więzienie tu pada jako propozycja).

              • hanusinamama Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 16:42
                Mam na stanie 13 latkę, ostatnio przypadkiem dostała kopniaka od kolegi (lekko i przypadkiem) a i tak na SOR jechałyśmy.
                Kopnięcie 2,5 latka przez 13 latka moze się skonczyć smiercią
                • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:52
                  Szanowne forum!
                  Podziękujmy wszystkim dobrym bogom (czy w co tam innego kto wierzy), że to tylko kopnięcie było, bo gdyby wcześniej tej historii bratanek zięcia szwagra dostał choroby popromiennej, to hanusina uraczyłaby nas opowieścią, jak to teraz jej córka dostała choroby popromiennej.
        • hanusinamama Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 16:41
          Nie. Tu nie ma zrównania. Tam ten 13latek to było dziecko , które nie wiedziało co robi (sorry kopniecie przez 13latka tak małego dziecka mogło sie skonczyć smiercią)...a tu nagle 12latka jest dorosła
          • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:00
            nie, nikt nie napisał, że jest dorosła, tylko że doskonale sobie zdawała sprawę, do czego służy finka/nóż i że doskonale wie, czym jest śmierć. i że nie należy głaskać po główce, bo to mała dziewczynka. małe dziewczynki mogą kopnąć, ale jak zabiajają, to jakoś mi to zgrzyta, że nie wiedzą, co czynią.

            no ale nie mam dziewczynki na stanie, to może nie rozumiem (ale jednak dziewczynką byłam, to coś jednak pamiętam) , w którym momenicie już cokolwiek będą wiedziały, bo jednak nawet 40 letnie jak się ubzdryngolą to też jakoś tak nie odpwiadają za to, co się dzieje dookoła i zdają się na myślenie tych, co są obok...
            • tania.dorada Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:43
              ależ nikt nie głaszcze po główce, niemniej - jest to dziewczynka.
            • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:45
              Jeżeli ktoś mówi ze powinna trafić do więzienia (dożywotnio, bo i takie tu są glosy) to mówi, że jest dorosła. Zrównuje ją z dorosłą.

              To dziewczynka, dziecko. I to nie jest tak, że ona nie wie co robi. To tylko znaczy, że kontrola nad zachowaniem, zwłaszcza w silnych emocjach, jest słabsza. I dlatego nie powinna być traktowana jak dorosła. Bo jej układ nerwowy nie jest jeszcze dojrzały.
              • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:58
                nie wiesz, czy kiedyś będzie wystarczająco dojrzały, na ten moment był dojrzały na tyle, by usieczyć równieśniczkę. tak bym na to patrzyła, a nie po jezusowemu, wybaczcie jej, bo nie wiedziała co czyni. no ale każdy może mieć swoje spojrzenie na tę kwestię, jedyne o co proszę, to by nie równać morderstwa do kopniaka. 13 latek nie kopnął na tyle mocno, by zabić, mimo wszystko.

                fajnie, jakby się ktoś pokusił o analizę wypowiedzi jematek o morderstwie tego kolesia z mławy co zwiał do grecji. zamordował rówieśniczkę, a w końcu jego układ nerwowy tez nie jest jeszcze dojrzały, i na pewno miał problem z kontrolą emocji. i panna ponoć lelija nie była (12 latki też potrafią nie być lelijami, w końc ten układ nerwowy...)
                • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 21:35
                  No, jeżeli ktoś nie widzi różnicy między siedemnastolatkiem a dwunastolatką, to i siedmiolatka będzie chciał zamknąć do więzienia. W końcu cóż to w rozwoju dziecka 5 lat w prawo, 5 lat w lewo... to zupelnie ten sam etap rozwoju i dojrzałości.
                  • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 14:56
                    o, to już kryterium niedojrzałości układu nerwowego nie działa?
                    • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 15:13
                      Znowu nie zrozumiałaś?
                      • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 16:05
                        nie wiem, w którym momencie wyciągasz wniosek że nie zrozumiałam?
                        może ci układ nerwowy nie dojrzał dostatecznie?
                        • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 16:17
                          W tym wątku którym piszesz: "o, to już kryterium niedojrzałości układu nerwowego nie działa?"

                          Skąd ci wyszło że kryterium nie dziala to nie wiem. Siedemnastolatek nie ma w pełni dojrzałego układu nerwowego, dlatego nie można wobec niego orzec dożywocia. Ale ma dojrzalszy biz dwunastolatka a dwunastolatka dojrzalszy od siedmiolatka. I tak dalej i tym podobne.
                          Jeśli chcesz porównywać uklad nerwowy małoletnich których dzieli 5 lat to ja nie mam pytań.
                          • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 20:34
                            a ja nie mam pytań, kiedy nie przpadkiem udaje ci się zestawić 13 latka, który kopnął i 12 która zamordowała. poza tym jednym, czy często ci się tak zdarza?

                            • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 19.12.25, 00:40
                              Zestawiłam trzynastolatka "male dziecko" I dwunastolatkę, która powinna wg części piszących trafić do więzienia - jak dorosła.
                              Choćbyś pękła nie znajdziesz fragmentu w którym zestawiam kopnięcie z zabójstwem.
                              Ale staraj się, staraj.
                              • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 19:20
                                a wybrałaś 13 który kopie, nie morduje bo? żeby lepiej wyglądał w zestawieniu? czy jaki tego powód?
                                trzeba było przywołać jakiegoś polskiego 12 letniego chłopca -mordercę, to ciekawe, czy tam by też były uwagi, że to w sumie mały chłopiec.
                                • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 22:27
                                  Od tego co robi (zabija czy kopie) zależy ocena czy to małe dziecko czy dorosły?

                                  Aha
                                • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 23:04
                                  Bo był w bardzo w zbliżonym wieku a o kwestię wieku mi chodziło.
                                  Co zrozumieli wszyscy pozostali czytający - poza tobą.
                                  Przy czym mnie w ogóle nie chodziło o płeć każdego z tych dzieci a o to, że odbiór wieku na ematce jest najwyraźniej rózny w zależności od opowieści.
                • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 00:13
                  >>panna ponoć lelija nie była (12 latki też potrafią nie być lelijami, w końc ten układ nerwowy...)

                  Co masz na myśli?
              • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 21:22
                Czyli może sobie nadal mordować w ramach braku kontroli? Inne dzieci mają ginąć, bo zwyrolkę emocje poniosą? Przecież już pewnie wie, że nic jej nie zrobią i zaraz sobie kolejne dziecko upatrzy.
                • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 14:03
                  Spadaj, maszyno licząca.
        • bezmiesny_jez Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 08:46
          Volcia jak zwykle nie zrozumiała.
          • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 14:56
            pociesz się, jak możesz zajaśnieć na moim tle.
            • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 19:07
              Na twoim tle to każdy jaśnieje
        • borsuczyca.klusek Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 15:36
          Ja doskonale pamiętam ten wątek i Danieli pewnie chodziło o to, że tam zebrał się cały wianuszek pań obrończyń nastoletniego przemocowca.
          • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 15:44
            Obrończyń też, ale tam przede wszystkim wprost padło, że trzynastolatek to "małe dziecko." Trzynastolatek jest maly, dwunastolatka duża, zupelnie dorosła, może isc do więzienia, bo przecież jest całkowicie dojrzala i powinna odpowiadac jak dojrzała.
            Zresztą w tych wątkach jest wiecej kwiatkow - do MOWu nie powinna pojsc bo się tylko zdemoralizuje.
            Powinna pojsc do więzienia, gdzie się absolutnie nie zdemoralizuje bardziej w otoczeniu dorosłych przestępców.
            No chyba że pomysłodawczynie tego pomysłu planują trzymanie jej przez najbliższe 6 lat w izolatce (przez 6 lat albo trzymamy kciuki żeby inna nastolatka kogoś zabiła, to będziemy je wtedy trzymać razem w jednej celi).
            A może od razu cele koedukacyjne, bo wprawdzie nie dwunastoletni, ale piętnastoletni chlopak skazany za zabójstwo pewnie sie jakis znajdzie...
            • borsuczyca.klusek Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 15:50
              Tak naprawdę nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji i dobrego miejsca, do którego takie dziecko mogłoby trafić.
              Miesiąc temu w USA była tragiczna sprawa gdzie grupa trzech 10-12 latków skatowało 5latkę. I nie wiem czy wszyscy, ale na pewno najmłodszy wpadał w lukę i był za młody nawet jak na amerykański system prawny. I co wtedy?
              • daniela34 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 16:12
                Nie ma. My nie mamy nawet systemu przystosowanego do odbywania kary przez 14-latków (którzy wg tej ostatniej noweliacji mogą isc siedzieć za zabojstwo ze szczególnym okrucieństwem).
                Sztywne dolne granice od jakiegoś wieku co nie są idealne. Na przykład uważam, że dolna granicą demoralizacji (10 lat) jest wątpliwa. Może sie zdarzyć młodsze dziecko wykazujące cechy demoralizacji. Z drugiej strony poprzedni stan prawny, w którym takiej granicy nie było, prowadził do tego, ze sąd badał np.demoralizację trzylatka co bylo absurdem🤷‍♀️
            • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 19:17
              To ja napisałam o demoralizującym wpływie MOW, bo tak uważam. Pisałam również o znikomej szansie na resocjalizację w poprawczaku i więzieniu. Ja rozumiem, że póki co MOW jest jakimś wyjściem, nie rozumiem tylko (oczywiście wiem, że takie jest prawo) dlaczego po osiągnięciu pełnoletności ktoś, kto popełnił zbrodnie ma być wolny jak ping - pong, podobnie jak ten, który np uchylał się od obowiązku szkolnego.
            • miaumia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 19.12.25, 08:58
              Powinien być wymyślony całkiem inny system naprawczy.
              W poprawczaku widać obecnie często o wiele wyższy poziom demoralizacji, eskalacji agresji, zaburzeń i zachowań bez hamulca niż w więzieniach.
              Rozumiem poczucie sprawiedliwości społecznej ale bez zrozumienia etapu dojrzałości mózgu, umiejętności racjonalizacji, oceny prawidłowości procesu socjalizacji i stworzenia efektywnych i głęboko oddziałujących programów zapobiegawczych oraz korekcyjnych nie jesteśmy w stanie rozwiązać tego problemu.

              Większość dzieci w Polsce także nie ma wpisanej od początku przez rodziców empatii, a zdolność do współodczuwania wyklucza w dużym stopniu zachowania na granicy ryzyka.

              Ogromnie współczuję straty rodzicom Danusi, jak również rozumiem ciężar rodziców dziewczyny, która planowo i bezwzględnie odebrała życie koleżance, a siebie i rodzinę skazała na śmierć społeczną.
              Współczuję też świadkom tej niewyobrażalnej tragedii i traumie nastolatków do końca życia.

              Uczmy dzieciaki empatii i logiki postępowania dopasowanej do wieku rozwojowego.
              Mówię to z perspektywy osoby, której koleżanka z klsy kiedyś wybiła zęba kamieniem za wygląd i imię, nazwisko, a mogła wybić oko czy spowodować inne nieodwracalne uszkodzenia.
              Siostra tej osoby niestety dokonała czynu bezpowrotnego jako osoba już dorosła.

              :Rozmnażanie' Polaków nic nie da bez kontroli i projektu jakości , bo sama dzietność nie jest powodem do sukcesu bez wpojenia wartości niezbywalnych oraz zmian w modelu funkcjonowania społeczeństwa i jego celów i postaw.

        • szare_kolory Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 18:20
          volta2 napisała:

          > zrównanie morderstwa z kopniakiem to niezły fikołek z logiki. często tak ci się zdarza?

          Uprzejmie proszę, wskaż dokładnie gdzie daniela zrównuje te dwa zdarzenia? Bądź tak miła i daj jakiś dokładny cytat?
          • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 20:29
            ależ panie władzo, u danieli w ogóle nie padło żadne zrównanie jednego z drugim, tak od czapy przywołała 13 latka, który kopie z 12 latką, której udało się usieczyć równieśniczkę na śmierć. taki tam strumień (nie)świadomości jej się przelał na tapetę.
            • szare_kolory Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 20:54
              volta2 napisała:

              > ależ panie władzo, u danieli w ogóle nie padło żadne zrównanie jednego z drugim, tak od czapy przywołała 13 latka, który kopie z 12 latką, której udało się usieczyć równieśniczkę na śmierć. taki tam strumień (nie)świadomości jej się przelał na tapetę.


              Twoje standardowe pajacowanie nie sprawia, że Twoja wypowiedź staje się celniejsza czy też dowcipna.
              Wskaż cytat.
              • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 22:34
                ależ ona jest całkowicie celna bez cytatu. sama sobie szukaj, za wykonywanie poleceń to mi płacą, i to raczej całkiem nieźle. często za cytaty właśniesmile
                • szare_kolory Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 19.12.25, 22:10
                  volta2 napisała:

                  > ależ ona jest całkowicie celna bez cytatu. sama sobie szukaj, za wykonywanie poleceń to mi płacą, i to raczej całkiem nieźle. często za cytaty właśniesmile

                  Nie dajesz cytatu, bo się go znaleźć, prawda? A z tym szukaniem na własną rękę, to wiesz: szukam i nie ma. Gdyż Twoje twierdzenie o zrównywaniu zostało oparte na niczym.
                  • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 19:21
                    nie umiesz w między wierszami, prawda? no cóż, trzeba może coś ponadrabiać
                    • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 21.12.25, 21:48
                      Może ty ponadrabiaj podnoszenie kieliszka, to ci się humor poprawi
                    • szare_kolory Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 01:08
                      volta2 napisała:

                      > nie umiesz w między wierszami, prawda? no cóż, trzeba może coś ponadrabiać

                      Umiem, umiem, Kiciu. Ale to, co spomiędzy Twoich wierszy wychodzi nie świadczy dobrze o Tobie.
            • cegehana Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 22:08
              To, że coś nie jest równe nie oznacza że nie ma podobieństw.
              • szare_kolory Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 19.12.25, 22:13
                cegehana napisała:

                > To, że coś nie jest równe nie oznacza że nie ma podobieństw.

                No ogólnie uwaga słuszna. Tylko jak się to ma do twierdzenia volty, że to daniela coś zrównuje? Przecież nie zrównywanie ani nawet nie porównywanie dwóch zdarzeń jest sednem jej wpisu.
    • mmoni Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 17:20
      Dla wszystkich, którzy nie wierzą w neurobiologię, polecam film "Niebiańskie istoty" - oparty na prawdziwej historii. Dwie nastolatki zabiły matkę jednej z nich, bo uważały, że próbowała je rozdzielić. en.wikipedia.org/wiki/Parker%E2%80%93Hulme_murder_case#Pauline_Parker Żadna z nich nie popełniła morderstwa po wyjściu z więzienia.

      Drugi przykład to wiktoriańska true-crime, "Podejrzenia pana Whichera" Kate Summerscale. Trzylatka z dobrej mieszczańskiej rodziny znaleziono w wychodku z poderżniętym gardłem. Ostatecznie do morderstwa przyznała się jego starsza przyrodnia siostra, chociaż autorka książki uważa, że kryła ona swojego brata. Brat wyjechał do Australii, gdzie został znanym biologiem morskim, siostra po odsiedzeniu 20 lat dołączyła do niego i pod zmienionym nazwiskiem pracowała jako pielęgniarka, w tym przełożona kilku oddziałów, bardzo zaslużona.
      • lauren6 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:23
        W obu opisanych przez ciebie sprawach morderczynie siedziały w więzieniu. Tej to nie grozi.
        • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 19:55
          Bo prawo, razem z nauką, idzie do przodu.
          Ojej, czyżbyś, durna kowidianko, nagle przestała wierzyć w naukę?
          • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 20:01
            Pralnie u sióstr magdalenek, do których zsyłano "niedostosowane" również odeszły w przeszłość.
            Tego też żałujesz, zwolenniczko patofaszola gierycha?
            • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 22:14
              Napisała zwolenniczka pisiej h-ty
            • lauren6 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 15:31
              alicia033 napisała:

              > Pralnie u sióstr magdalenek, do których zsyłano "niedostosowane" również odeszł
              > y w przeszłość.
              > Tego też żałujesz, zwolenniczko patofaszola gierycha?
              >

              Uważaj, bo ktoś zbierze twoje wypowiedzi na forum, w których znieważasz mecenasa i podeśle linki na adres jego kancelarii ☺️
              • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 19:14
                lauren6 napisała:

                > Uważaj, bo ktoś zbierze twoje wypowiedzi na forum, w których znieważasz mecenas
                > a i podeśle linki na adres jego kancelarii ☺️

                A wysłał już, jak obiecywał, pozew Leszkowi Kraskowskiemu? Czy nie (czemuż, ach czemuż, patomecenasie g?)
                Ale może wysłać mnie, spoko. Też będę potrafiła z tego zrobić użytek.
                • mizantropka_20 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 19:21
                  Nie wątpię, że potrafisz. Pisowskie kadry są w tym kierunku szczególnie szkolone, wiesz, jak cię złapią za rękę itp.
                  • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 19:52
                    ojej🤣🤣🤣 ale za to, to patomecenas g. chyba się jednak obrazi. To właśnie on a nie ja był wicepremierem u piss-prezesa i mógł w tym zakresie pobierać bezpośrednie nauki u samego guru!
                    Uważaj, mizantropka, bo to ty się doczekasz pozwu od naszego lorda polnorda!
      • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 21:31
        Czyli jedno z nich w okrutny sposób zabiło 3 latka, ale fajnie, że potem sobie żyli normalnie, z sukcesami.
        No po prostu super...
        • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 00:15
          Ale co? Powinni mordować kolejne dzieci?
          • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 13:45
            Co innego proponujesz za morderstwo dokonane na 3 latku? Dodatkowy deser? A może wysłanie do pokoju bez kolacji?
            Wiesz, normalne dzieci nie mordują dzieci, a jeśli już ton robią to nie są dziećmi
            • volta2 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 14:57
              nagna zapewne zaproponuje rozmowę.
      • princesswhitewolf Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 22.12.25, 19:34
        Ja wierzę i jestem przekonana ze te forumki ktore znecaja sie nad bywlacem i jakze im z tego powodu smiesznie ojej.. ah alez smiesznie... sa wlasnie w takim modelu. Ich dzieci zapewne taki sam model
        • analoga_niet Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 12:12
          Znasz definicję słowa znęcanie?
    • nangaparbat3 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 17.12.25, 23:51
      Chwastami do wyrwania są wirtualne byty, które skupiają się na wzbudzaniu strachu i wściekłości,
      • husky_cat Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 13:46
        Oczywiście, trzeba dbać o dobre samopoczucie morderców, niezależnie od wieku. Toż to sól tej ziemi
      • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 15:57
        Niech jej matka zestaw noży pod choinkę kupi
      • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 22:53
        Strach wzbudza morderca, szczególnie taki bezkarny, który morduje za przyzwoleniem społeczeństwa i rodziców
    • bezmiesny_jez Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 08:37
      Nie pisałam do ciebie, dlaczego więc poczułaś potrzebę, żeby mi odpowidzieć...? A, czyli jednak wiesz, że jesteś Zochą big_grin

      A twoja riposta z córką jest już naprawdę nuuuudna. Coś jak "riposty" przedszkolaków.
    • 18lipcowa3 Takie coś w necie 18.12.25, 14:31
      nie wiem ile w tym prawdy

      Dziewczyna do Hanna D.

      • husky_cat Re: Takie coś w necie 18.12.25, 16:56
        To bardzo możliwe
      • cegehana Re: Takie coś w necie 18.12.25, 21:03
        W psychopatkę jestem w stanie uwierzyć, w rozpuszczenie nie.
      • akn82 Re: Takie coś w necie 18.12.25, 22:50
        To po co rozsyłasz dalej? Nie znasz prawdy to nie posyłaj dezinformacji i być może tekstów skrojonych na aferę i podsycanie plotek.
        • rosie Re: Takie coś w necie 19.12.25, 10:23
          Jak się pogrzebie w necie, to można znaleźć link do kanału you tube ojca, filmy są już usunięte przez twórcę, ale kto zdążył obejrzeć, ten widział jak ojciec wykonywał różne akrobacje z nożami a matka i córka biły brawo. Można też przeczytać, że dziewczynka chodziła do 7 klasy, co trochę koliduje z podanym wiekiem, 12 lat. Z jednej strony podsycanie plotek a z drugiej zamiatanie sprawy pod dywan.
          • akn82 Re: Takie coś w necie 20.12.25, 00:39
            Nie ma zamiatania pod dywan. Nic nie jest zamiatane. A co byście chcieli nabić rodziców na pal na środku rynku?
            Nota bene oskarżonym się jest do czasu prawomocnego wyroku. A wszyscy piszą o sprawczyni Stała się tragedia w dwóch rodzinach. Dajcie ludziom przetrwać ten czas bez żerowania na czyimś nieszczęściu. Skończy się dochodzenie to się dowiemy szczegółów.
            • awf-33 Re: Takie coś w necie 20.12.25, 08:29
              akn82 napisał(a):

              Stała się tragedia w dwóch rodzinach. Dajcie ludziom przetrwać

              To bardzo niesprawiedliwe i nieludzkie, że zrównujesz te dwie rodziny. Tragedia stała się w jednej - nieodwracalna i nie da się porównać do niczego innego. Druga rodzina przeżywa co najwyżej konsekwencje. Ale ma dziecko żywe.
              • cegehana Re: Takie coś w necie 20.12.25, 11:27
                Tragedie i nieszczęścia nie są limitowane. Ja bym powiedziała, że poszkodowanych rodzin jest więcej niż tylko dwie: jacyś świadkowie, jakieś może rodzeństwo, jakieś tło. I nic to winy sprawcy nie ujmuje.
                • awf-33 Re: Takie coś w necie 20.12.25, 14:54
                  cegehana napisała:

                  > Tragedie i nieszczęścia nie są limitowane. Ja bym powiedziała, że poszkodowanyc
                  > h rodzin jest więcej niż tylko dwie: jacyś świadkowie, jakieś może rodzeństwo,
                  > jakieś tło. I nic to winy sprawcy nie ujmuje.

                  Tylko jedna rodzina ma dziecko z podciętym gardłem. A w zasadzie już nie ma. I nigdy mieć nie będzie. Naprawdę chcesz to zrównywać?
                  Wszystko inne można wyprostować, zaleczyć, a nawet dalej z jakąś trauma żyć. Danusia już nie będzie. Nigdy. Nie zrównuj ich tragedii, to okrutne i nieludzkie.
                  • cegehana Re: Takie coś w necie 20.12.25, 15:16
                    A muszę zrównywać? Słowo "tragedia" jest bardzo pojemne i obejmuje zdarzenia o bardzo różnej wadze. Może to okrutne, ale ja za to okrucieństwo nie odpowiadam, taka jest rzeczywistość - okrutna i nieludzka, że tragedii jest dużo różnych i mało kto ma taki luksus, by przeżyć swoją tragedię bez kontekstu wokół.
            • volta2 Re: Takie coś w necie 20.12.25, 19:24
              Nota bene oskarżonym się jest do czasu prawomocnego wyroku. A wszyscy piszą o sprawczyni
              kto by się wyrokami przejmował, panów gwałcicieli z tvn pani jematka nazwała rok wprzódy tak bez wyroku, a nawet po nim - wie lepiej.
          • 18lipcowa3 Re: Takie coś w necie 21.12.25, 21:02
            Moja córka chodzi do 7 klasy. Poszła do szkoły jako 7 latka ( niepełna )
            Właśnie dziś skończyła 13 lat. Więc jest to możliwe że 15 grudnia miałaby 12.
            Serio zwykła matematyka
          • kamin Re: Takie coś w necie 23.12.25, 07:34
            Mogła być urodzona pod koniec grudnia- wtedy miałaby 12 lat w chwili wydarzzenia.
            Mogła też isć do szkoły jako sześciolatka.
          • analoga_niet Re: Takie coś w necie 23.12.25, 12:15
            A koliduje Ci stwierdzenie „student pierwszego roku” i „niepełnoletni”? A to są właśnie te dzieci, które rozpoczęły naukę jako rocznikowe sześciolatki - to znaczy że mogące mieć ukończone 5 lat jeśli urodziły się pod koniec roku. Przy czym podejrzewam, że ona doskonale wiedziała że nic jej nie grozi jak nie ma skończonych 13 lat i celowo zabiła przed urodzinami
            • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 13:04
              "podejrzewam, że ona doskonale wiedziała że nic jej nie grozi jak nie ma skończonych 13 lat i celowo zabiła przed urodzinami".
              Bez przesady. Musiałaby być geniuszem zbrodni od kołyski, świetnie obeznanym z zawiłościami polskiego prawa.
              • shule_aroon Re: Takie coś w necie 23.12.25, 14:37
                jakornelia12345 napisała:

                > "podejrzewam, że ona doskonale wiedziała że nic jej nie grozi jak nie ma skończ
                > onych 13 lat i celowo zabiła przed urodzinami".
                > Bez przesady. Musiałaby być geniuszem zbrodni od kołyski, świetnie obeznanym z
                > zawiłościami polskiego prawa.

                Wystarczy ze wpisała w google "minimalny wiek poprawczak", to nie zajmuje kilkunastu lat i doktoryzowania sie z kodeksu karnego.
                • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 15:07
                  Tak, oczywiście. Planowała to sobie od kilku lat, ćwicząc masę mięśniową, aby uderzyć z maksymalną siłą i studiowała anatomię, aby wiedzieć, gdzie uderzyć.

                  Bez przesady, powtórzę.
                  Rodzice dali "ciała" w procesie wychowywania młodej. I wychowali morderczynię. End of story.

                  • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 15:26
                    Na bank wiedziała, jeszcze ojciec nożami rzuca to wyszkolona w domu
                    • yenna_m Re: Takie coś w necie 23.12.25, 16:42
                      superematka napisała:

                      > Na bank wiedziała, jeszcze ojciec nożami rzuca to wyszkolona w domu

                      Czterdzieści lat temu nóż był typowym wyposażeniem harcerskiego munduru. Mieliśmy finki. Wszyscy harcerze i harcerki.

                      Czterdzieści lat temu dzieci grały w noża (gra podwórkowa polegająca na wbijaniu noża -scyzoryka, finki- w ziemię po wykonaniu różnych sztuczek z jego użyciem, np. opierając go na różnych częściach ciała (palcu, kolanie, głowie) i wykonując obrót, a także rzucając nim z coraz trudniejszych pozycji, aż do momentu, gdy ktoś nie da rady, albo gdy trzeba było wykonać serię udanych rzutów). Nikt nawet nie myślał, żeby koleżance poderżnąć gardło.

                      Żyjemy w kulturze przemocy. Dzieci są w niej zanurzone w każdym obszarze życia, nawet, jeśli rodzice je przed nią chronią. Nawet na tym forum aż kipi od przemocy.

                      To skąd zdziwienie?
                      • nangaparbat3 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 16:50
                        Grałam w noża namiętnie. W piaskownicy. Obok bawiły się maluchy. Teraz wezwano by antyterrorystów i zrobiono aferę na pół Europy.
                        Nie wiem , jakie wtedy były statystyki, ani nawet czy były. Na moim podwórku nic się nigdy nikomu nie stało.
                      • analoga_niet Re: Takie coś w necie 23.12.25, 18:36
                        Kiedyś nie było przemocy?
                  • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 15:37
                    Rodzice dali "ciała" w procesie wychowywania młodej.

                    Ach ci rodzice, zło całego świata. Najlepiej jakby wszyscy zdechli.
                    Powiedz mi, skąd się takie indywidua jak ty obwiniające rodziców o całe zło świata biorą co?
                    • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 15:41
                      Bo za wychowanie potomstwa odpowiedzialni są przede wszystkim rodzice.
                      Nie szkoła, nie sąsiedzi, nie cały świat.
                      Jak to szło? Staropolskie przysłowie "jaka mać, taka nać".
                      • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 15:59
                        Bo za wychowanie potomstwa odpowiedzialni są przede wszystkim rodzice.
                        Ale wiesz że 'tabula raza' się dawno zdezaktualizowała? To raz. I może rodzice mają wpływ, ale tak do 5go roku życia. To dwa.
                        Zyski z dzieci są uspołeczniane (rodzice nic nie mają z córki prawniczki) - a koszta i straty (jak w tym przypadku) - przerzucane na rodziców. Obwinianie i gnojenie rodziców przez społeczeństwo/państwo prowadzi do tego że bezdzietność jest wręcz premiowana, co prowadzi do tego co mamy obecnie, czyli niechęci do posiadania potomstwa. I wymierania.

                        • analoga_niet Re: Takie coś w necie 23.12.25, 18:43
                          Jeśli ktoś po 5 urodzinach dziecka nie ma na nie wpływu to jest tak skrajnie niewydolny wychowawczo że nie powinien się rozmnażać
                          • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 19:04
                            "Jeśli ktoś po 5 urodzinach dziecka nie ma na nie wpływu to jest tak skrajnie niewydolny wychowawczo że nie powinien się rozmnażać"
                            1500% racji.
                          • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 19:21
                            Jeśli ktoś po 5 urodzinach dziecka nie ma na nie wpływu to jest tak skrajnie niewydolny wychowawczo że nie powinien się rozmnażać
                            No pacz, od razu jaka wszystkowiedząca i decydująca o czyimś życiu.
                            Więc 5-latek to ostatni czas kiedy rodzice mają decydujący wpływ, potem najważniejsza jest grupa rówieśnicza w szkole. Mniej liczy się zdanie rodziców, bardziej liczy się co koledzy robią.
                            Zadaj pytanie dzieciakowi gdzie chciałby mieć zajęcia pozalekcyjne. Ta gdzie rodzice, czy tam gdzie koledzy. U mnie w okolicach 6 roku wyszło że tam gdzie koledzy nie tam gdzie ja chciałabym.
                            Kolejna rzecz, policz ile czasu spędza dzieciak w szkole/na zajęciach a ile z rodzicami. To też ma konsekwencje we wpływie, jeśli tego nie dostrzegasz, to zastanów się nad sobą.

                            W każdym razie za niezbyt lotnego uważam rodzica który myśli że ma jakikolwiek znaczący wpływ na 12 latka, zwłaszcza że jest to początek okresu buntu.
                            W krajach arabskich 12 latek jest uważany za dorosłego.
                            • analoga_niet Re: Takie coś w necie 23.12.25, 21:00
                              Zdanie rodzica jak najbardziej się liczy jak się ma zbudowane z dzieckiem odpowiednie więzi. A poza tym rodzic może kształtować środowisko w jakim dziecko przebywa, to się wiąże raz z wartościami w grupie rówieśniczej
                              • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:52
                                A poza tym rodzic może kształtować środowisko w jakim dziecko przebywa
                                Nie może.
                                Nawet klasę wybrać jest ciężko. No chyba że mówimy o prywatnych szkołach, chowaniem pod kloszem w edukacji domowej czy innych patologiach.
                    • awf-33 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 17:00
                      maly_fiolek napisała:

                      > Rodzice dali "ciała" w procesie wychowywania młodej.
                      >

                      > Powiedz mi, skąd się takie indywidua jak ty obwiniające rodziców o całe zło świ
                      > ata biorą co?

                      A skąd się biorą takie indywidua jak Ty? Co sądzą, że rodzic ma wpływ do 5 roku życia dziecka?
                      Jeśli ktoś ma takie poglądy to lepiej, żeby się nie rozmnażał. Nie każdy musi być rodzicem, a są tacy, co nawet nie powinni.
                      • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 19:23
                        Co sądzą, że rodzic ma wpływ do 5 roku życia dziecka?
                        Bo potem decydujący wpływ ma środowisko gdzie dzieciak spędza większość czasu. Szkoła i grupa rówieśnicza.
                        • awf-33 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 20:40
                          maly_fiolek napisała:

                          > Co sądzą, że rodzic ma wpływ do 5 roku życia dziecka?
                          > Bo potem decydujący wpływ ma środowisko gdzie dzieciak spędza większość czasu.
                          > Szkoła i grupa rówieśnicza.


                          Ty taka nie za mądra jesteś, co?
                          • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:54
                            Ty taka nie za mądra jesteś, co?
                            Mądrzejsza od Ciebie.Ale jest spore prawdopodobieństwo że na poziomie Twojego męża, w końcu przeciwieństwa się przyciągają.
                            • awf-33 Re: Takie coś w necie 24.12.25, 09:55
                              maly_fiolek napisała:

                              > Ty taka nie za mądra jesteś, co?
                              > Mądrzejsza od Ciebie.Ale jest spore prawdopodobieństwo że na poziomie Twojego m
                              > ęża, w końcu przeciwieństwa się przyciągają.

                              😅😅😅 zabrakło argumentów, to trzeba osobistej wycieczki. Fiołek, Ty jesteś trollem, albo zarabiasz na goownoburzach w internecie, albo rodzicem, któremu nie wyszło i żeby usprawiedliwić swoje niekompetencje, wypisujesz takie dyrdymały. Innej opcji nie ma.
                              Idź w pokoju.
                      • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:56
                        Jeśli ktoś ma takie poglądy to lepiej, żeby się nie rozmnażał. Nie każdy musi być rodzicem, a są tacy, co nawet nie powinni.

                        No ja tak śmiałej i definitywnej tezy nie ośmieliłabym się postawić.
                        Nawet wobec matki Madzi.
                        • superematka Re: Takie coś w necie 24.12.25, 00:02
                          maly_fiolek napisała:

                          > Jeśli ktoś ma takie poglądy to lepiej, żeby się nie rozmnażał. Nie każdy mus
                          > i być rodzicem, a są tacy, co nawet nie powinni.

                          >
                          > No ja tak śmiałej i definitywnej tezy nie ośmieliłabym się postawić.
                          > Nawet wobec matki Madzi.
                          No tak, była dobrą matką tylko coś nie pykło
                  • analoga_niet Re: Takie coś w necie 23.12.25, 15:56
                    End to znamy wszyscy. Ale nie wiemy co było przed. Jeśli miała ze sobą kilka noży to jak najbardziej nie było to nieplanowane
              • analoga_niet Re: Takie coś w necie 23.12.25, 15:54
                Nie, nie musiałaby być geniuszem od kołyski, właśnie w ciągu ostatnich dniach ogół dzieci dowiedział się że za przestepstwa popełnione przed trzynastymi urodzinami nic im nie grozi.
                Jak najbardziej dziewucha może być inteligentna i a w czasach Internetu to nie problem poznać takie fakty.
                • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 16:03
                  Ale one dowiedziały się post factum. Czyżby ona wiedziała ante factum?
                  I tak precyzyjnie zaplanowała zbrodnię? Nie sądzę. Po prostu rodziciele zaniedbali proces wychowania, ot i cała historyja, panie dziejku.
                  Ale bombelkom wszystko się należy. Chce nóż, którym może mordować? Czemu nie? Który "kochający" rodziciel bombelkowi odmowi?
                  Podejrzewam, że ten, który nie ma na stanie bombelków, tylko dzieci, które wychowuje, a nie hoduje.
                  • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 16:07
                    Chce nóż, którym może mordować? Czemu nie?
                    Powiedz mi, kto (może poza spaczonymi prokuratorami, policjantami) pomyśli o tym że nóż służy mordowaniu koleżanek?
                    Moim synom nóż służy krojeniu chleba, przygotowaniu posiłków, robieniu robótek w drewnie. Mąż, pracujący po części jako elektronik ma zawsze nóż (multitool) w kieszeni.
                    • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 16:34
                      No widzisz, dla ciebie nóż służy do krojenia chleba, dla mnie też. Ale dla młodocianej morderczyni posłużył do morderstwa.

                      Nauczyłaś swoich synów tego, że nóż służy dobrym celom. Ja tego samego nauczyłam swoją córkę.

                      Dlaczego uważasz, że rodzice morderczyni są bez winy? Być może byli zbyt pobłażliwi dla niej i nic nie wymagali, a tylko dawali to wszystko, czego córunia chciała? Przypominam, że finka to nie kuchenny nożyk, którym pokroisz pomidory na kanapkę, czy obierzesz ziemniaki.
                      • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 17:02
                        Tym bardziej, że już dusiła koleżankę i jej zmienili szkołę, zamiast zrobić nauczanie domowe i na trwałe odizolować od innych dzieci. To harcerstwo to też nie dla niej, nie powinna chodzić. Plecak codziennie powinien być sprawdzany, ale po co, niech sobie morduje. Wyjdzie i znowu kogoś zabije
                        • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 17:07
                          Powinna spędzić resztę życia samotnie, w izolacji od społeczeństwa bez dostępu do internetu.
                        • yenna_m Re: Takie coś w necie 23.12.25, 17:20
                          superematka napisała:

                          > Tym bardziej, że już dusiła koleżankę i jej zmienili szkołę, zamiast zrobić nau
                          > czanie domowe i na trwałe odizolować od innych dzieci. To harcerstwo to też nie
                          > dla niej, nie powinna chodzić. Plecak codziennie powinien być sprawdzany, ale
                          > po co, niech sobie morduje. Wyjdzie i znowu kogoś zabije
                          Gdzie to wyczytałaś?
                          • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 21:03
                            Na Facebooku
                      • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 19:11
                        Dlaczego uważasz, że rodzice morderczyni są bez winy?
                        A kazali jej mordować? Z tego co wiem to nie.
                        Więc są bez winy.
                        • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 21:06
                          maly_fiolek napisała:

                          > Dlaczego uważasz, że rodzice morderczyni są bez winy?
                          > A kazali jej mordować? Z tego co wiem to nie.
                          > Więc są bez winy.
                          A nóż kto kupił i nie dbał o to, aby posługiwała się zgodnie z przeznaczeniem?
                          • yenna_m Re: Takie coś w necie 23.12.25, 21:08
                            Jak ktoś zechce, to udusi innego skarpetki. Ergo: zakazać noszenia skarpetek.
                            Natychmiast!
                            • yenna_m Re: Takie coś w necie 23.12.25, 21:09
                              Skarpetką*
                            • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 22:49
                              yenna_m napisała:

                              > Jak ktoś zechce, to udusi innego skarpetki. Ergo: zakazać noszenia skarpetek.
                              > Natychmiast!
                              Nie, no normalne jest, że dziecko z nożami lata. Porównanie od czapy
                  • analoga_niet Re: Takie coś w necie 23.12.25, 18:39
                    Jeśli jest inteligentna i zaburzona jednocześnie to jak najbardziej mogła zaplanować. Jak napisałam - to nie jest tajna wiedza. Jak była zafascynowana mordowaniem to mogła sobie poczytać to i owo.
                    • cegehana Re: Takie coś w necie 23.12.25, 18:43
                      Mogła planować, ale geniuszem zbrodni to ona nie jest, bo została bardzo szybko zatrzymana, nie uwzględnila w tych planów żadnej metody na zatajenie winy, odwleczenie w czasie śledztwa itd.
                    • yenna_m Re: Takie coś w necie 23.12.25, 18:43
                      Wystarczy, ze zaczyna się rozwijać u niej choroba psychiczna. Schizofrenia np.
                      • maly_fiolek Re: Takie coś w necie 23.12.25, 19:24
                        Wystarczy, ze zaczyna się rozwijać u niej choroba psychiczna. Schizofrenia np.

                        Może i tak być. Kuzynka sąsiadki miała problemy psychiczne, dwubiegunówka połączona z depresją. Rodzinne ponoć. Zaczęło się koło 12 roku życia właśnie.
                        • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 21:25
                          "Wystarczy, ze zaczyna się rozwijać u niej choroba psychiczna. Schizofrenia np.

                          "Może i tak być. Kuzynka sąsiadki miała problemy psychiczne, dwubiegunówka połączona z depresją. Rodzinne ponoć. Zaczęło się koło 12 roku życia właśnie."

                          I, mam nadzieję, że RODZICE zauważyli, że coś złego się dzieje z dzieckiem i zaprowadzili je do lekarza. A nie kupowali dziewczynie nóż i pozwalali jej chodzić z nim do szkoły.
                          • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 22:50
                            No w tym przypadku nie zauważyli i pozwalali z nożami latać, a nawet tatuś szkolił, jak się posługiwać
                          • awf-33 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 22:53
                            jakornelia12345 napisała:


                            > I, mam nadzieję, że RODZICE zauważyli, że coś złego się dzieje z dzieckiem i za
                            > prowadzili je do lekarza. A nie kupowali dziewczynie nóż i pozwalali jej chodzi
                            > ć z nim do szkoły.

                            Mogą być też z gatunku rodziców: z moim dzieckiem jest wszystko okej, to otoczenie jest be.

                            Mnie zmroziło jak adwokat mówił, że rodzice zabitej dziewczynki są pod opieką psychologiczną, a rodzice podejrzanej odmówili pomocy psychologicznej.

                            • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 22:58
                              awf-33 napisała:

                              > jakornelia12345 napisała:
                              >
                              >
                              > > I, mam nadzieję, że RODZICE zauważyli, że coś złego się dzieje z dzieckie
                              > m i za
                              > > prowadzili je do lekarza. A nie kupowali dziewczynie nóż i pozwalali jej
                              > chodzi
                              > > ć z nim do szkoły.
                              >
                              > Mogą być też z gatunku rodziców: z moim dzieckiem jest wszystko okej, to otocz
                              > enie jest be.
                              >
                              > Mnie zmroziło jak adwokat mówił, że rodzice zabitej dziewczynki są pod opieką p
                              > sychologiczną, a rodzice podejrzanej odmówili pomocy psychologicznej.
                              >
                              A po co im? Widocznie dla nich sytuacja bezproblemowa, dziecku nic nie zrobią, żyje, ma się dobrze. Obrazki psychiczne ze szpitala wysyła, ludzie wystalkowali. Może jeszcze jej nóż podrzuca, żeby sobie mogła kogoś zabić
                              • awf-33 Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:13
                                superematka napisała:

                                > awf-33 napisała:
                                >
                                > >
                                > >
                                > A po co im? Widocznie dla nich sytuacja bezproblemowa, dziecku nic nie zrobią,
                                > żyje, ma się dobrze

                                No właśnie im to po nic. Bo wbrew tym słodko pierdzacym twierdzeniom, że to tragedia dwóch rodzin, wcale tak nie jest. Ich to nie zszokowało. Ja bym dostała do głowy, gdyby moje dziecko odebrało komuś życie.
                                Oni kasują po sobie każdy ślad w necie, a jednocześnie młoda wrzuca te makabryczne rysunki.
                                To przemyślana linia obrony. Niczego się nie nauczyli po akcji z poprzedniej szkoły. Kiedy rodzice nie wyciągają konsekwencji, tuszują wszystko, to wyrasta taki Danielek Martyniuk, Sebastaniek Majtczak i tym podobni.
                                • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:18
                                  O to chodzi, sami mogą paść ofiarą, ale tego nie widzą. Było usiłowanie zabójstwa, potem zabójstwo, ale co tam. Jeszcze ludziom, którzy w necie ujawnili dane rodziców, grozi więzienie, a morderczyni nie. Z punktu widzenia prawa może normalne,całe z ludzkiego??? Chore
                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:22
                                    superematka napisała:

                                    > O to chodzi, sami mogą paść ofiarą, ale tego nie widzą. Było usiłowanie zabójst
                                    > wa, potem zabójstwo, ale co tam. Jeszcze ludziom, którzy w necie ujawnili dane
                                    > rodziców, grozi więzienie, a morderczyni nie. Z punktu widzenia prawa może norm
                                    > alne,całe z ludzkiego??? Chore

                                    Podaj źródło. Inaczej to pomówienia
                                    • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:31
                                      Se wygugluj
                                      • yenna_m Re: Takie coś w necie 24.12.25, 00:12
                                        Żadne oficjalne źródło nie potwierdza tego. Są jedynie powtarzane plotki, imho niewiarygodne.
                                        • superematka Re: Takie coś w necie 24.12.25, 00:42
                                          A co jest wiarygodne? Zrównanie skarpetki z nożem?
                                          • yenna_m Re: Takie coś w necie 24.12.25, 07:47
                                            superematka napisała:

                                            > A co jest wiarygodne? Zrównanie skarpetki z nożem?
                                            Tak. Bo jak chcesz kogoś zabić, to zabijesz czymkolwiek.
                                            A twoje szurskie nakręcenie, oparte na plotkach i pogłoskach z netu, jest po prostu męczące.
                          • nangaparbat3 Re: Takie coś w necie 24.12.25, 01:25
                            Skąd wiesz, że jej kupili i podarowali, a nie że zabrała go z domu czy nawet wykradła rodzicom?
                            • superematka Re: Takie coś w necie 24.12.25, 08:27
                              nangaparbat3 napisała:

                              > Skąd wiesz, że jej kupili i podarowali, a nie że zabrała go z domu czy nawet wy
                              > kradła rodzicom?
                              >
                              Chodziła na harcerstwo
                              • yenna_m Re: Takie coś w necie 24.12.25, 08:37
                                superematka napisała:

                                > nangaparbat3 napisała:
                                >
                                > > Skąd wiesz, że jej kupili i podarowali, a nie że zabrała go z domu czy na
                                > wet wy
                                > > kradła rodzicom?
                                > >
                                > Chodziła na harcerstwo
                                Jak cała masa dzieciaków.
                                • superematka Re: Takie coś w necie 24.12.25, 10:10
                                  yenna_m napisała:

                                  > superematka napisała:
                                  >
                                  > > nangaparbat3 napisała:
                                  > >
                                  > > > Skąd wiesz, że jej kupili i podarowali, a nie że zabrała go z domu
                                  > czy na
                                  > > wet wy
                                  > > > kradła rodzicom?
                                  > > >
                                  > > Chodziła na harcerstwo
                                  > Jak cała masa dzieciaków.
                                  Tylko cała masa dzieciaków korzysta z noża zgodnie z przeznaczeniem, a ta psychopatka morduje. Nie widzisz różnicy?
                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 24.12.25, 10:28
                                    superematka napisała:


                                    > Tylko cała masa dzieciaków korzysta z noża zgodnie z przeznaczeniem, a ta psych
                                    > opatka morduje. Nie widzisz różnicy?
                                    Widzę. Widze tez w tym watku tak nakreconą panią, ze byłaby gotowa kogoś pobić.
                            • awf-33 Re: Takie coś w necie 24.12.25, 10:46
                              nangaparbat3 napisała:

                              > Skąd wiesz, że jej kupili i podarowali, a nie że zabrała go z domu czy nawet wy
                              > kradła rodzicom?
                              >

                              Może na podstawie dedukcji? Skoro ojciec kupił nunczako i uczył jak go używać, a mama wrzuciła ten instruktażowy filmik do sieci, z dumą klaszcząc, to może finke tez kupili? Może to rodzinna zajawka?
                              • superematka Re: Takie coś w necie 24.12.25, 10:49
                                Ona zadaje pytania na poziomie trzylatka, więc nie wie, co to dedukcja. Dlaczego kobiety się malują? Paradne
                              • nangaparbat3 Re: Takie coś w necie 24.12.25, 11:25
                                Może. „Może” czyni różnice.
                                • awf-33 Re: Takie coś w necie 24.12.25, 15:51
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Może. „Może” czyni różnice.
                                  >

                                  Ale czym się różni Twoje „może” od mojego „może”?
                                  Dlaczego Twoje ma być prawdziwsze? Przecież to to samo „może”.
                              • yenna_m Re: Takie coś w necie 24.12.25, 16:38
                                awf-33 napisała:

                                > nangaparbat3 napisała:
                                >
                                > > Skąd wiesz, że jej kupili i podarowali, a nie że zabrała go z domu czy na
                                > wet wy
                                > > kradła rodzicom?
                                > >
                                >
                                > Może na podstawie dedukcji? Skoro ojciec kupił nunczako i uczył jak go używać,
                                > a mama wrzuciła ten instruktażowy filmik do sieci, z dumą klaszcząc, to może fi
                                > nke tez kupili? Może to rodzinna zajawka?

                                Rany boskie, w latach 80-tych w wielu domach było nunczako. Tak jak noże, finki, widelce i skarpetki. Nikt nikogo nie mordował.
                                • superematka Re: Takie coś w necie 24.12.25, 19:18
                                  A ona zamordowała nożem. Też mam w domu wiele noży i nie morduję
                                • awf-33 Re: Takie coś w necie 24.12.25, 21:07
                                  yenna_m napisała:

                                  > awf-33 napisała:
                                  >
                                  > > nangaparbat3 napisała:
                                  > >
                                  > > > Skąd wiesz, że jej kupili i podarowali, a nie że zabrała go z domu
                                  > czy na
                                  > > wet wy
                                  > > > kradła rodzicom?
                                  > > >
                                  > >
                                  > > Może na podstawie dedukcji? Skoro ojciec kupił nunczako i uczył jak go uż
                                  > ywać,
                                  > > a mama wrzuciła ten instruktażowy filmik do sieci, z dumą klaszcząc, to m
                                  > oże fi
                                  > > nke tez kupili? Może to rodzinna zajawka?
                                  >
                                  > Rany boskie, w latach 80-tych w wielu domach było nunczako. Tak jak noże, finki

                                  Czy Ty potrafisz w kontekst? Przecież nie o tym piszemy.
                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 24.12.25, 23:04
                                    Kontekst jest taki, ze nunczako czyni z rodziny patologię.

                                    No więc nie czyni.
                                    • superematka Re: Takie coś w necie 25.12.25, 01:46
                                      yenna_m napisała:

                                      > Kontekst jest taki, ze nunczako czyni z rodziny patologię.
                                      >
                                      > No więc nie czyni.
                                      Z tej konkretnej tak
                                      • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 12:54
                                        superematka napisała:

                                        > yenna_m napisała:
                                        >
                                        > > Kontekst jest taki, ze nunczako czyni z rodziny patologię.
                                        > >
                                        > > No więc nie czyni.
                                        > Z tej konkretnej tak
                                        Nie nunczako czyni z rodziny patologię.
                                    • awf-33 Re: Takie coś w necie 25.12.25, 10:23
                                      yenna_m napisała:

                                      > Kontekst jest taki, ze nunczako czyni z rodziny patologię.
                                      >
                                      > No więc nie czyni.

                                      Dopowiedziałaś. Kontekst był taki, że skoro kupili nunczako, to mogli też kupić finke.

                                      • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 12:54
                                        Finkę kupili bo jest OBOWIĄZKOWYM wyposażeniem harcerskiego mundurka.
                                        • awf-33 Re: Takie coś w necie 25.12.25, 13:02
                                          yenna_m napisała:

                                          > Finkę kupili bo jest OBOWIĄZKOWYM wyposażeniem harcerskiego mundurka.

                                          No dokładnie 😅 Czy Ty czytasz co, kto komu i na co odpowiada? I od czego zaczął się wątek o zakupie?
                                          • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 13:18
                                            awf-33 napisała:

                                            > yenna_m napisała:
                                            >
                                            > > Finkę kupili bo jest OBOWIĄZKOWYM wyposażeniem harcerskiego mundurka.
                                            >
                                            > No dokładnie 😅 Czy Ty czytasz co, kto komu i na co odpowiada? I od czego zaczą
                                            > ł się wątek o zakupie?

                                            Nie zawsze telefon pokazuje dobrze drzewko 🤷‍♀️
                                            • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 13:19
                                              I nie przebrałam przez cały wątek. Przecież ten wątek to jakiś ściek.
                                              • awf-33 Re: Takie coś w necie 25.12.25, 13:37
                                                yenna_m napisała:

                                                > I nie przebrałam przez cały wątek. Przecież ten wątek to jakiś ściek.

                                                A jednak w nim jesteś. I odpisujesz błyskawicznie.

                                                Ściekiem jest zrównywanie tych dwóch rodzin. Usprawiedliwianie. A może nie wiedzieli, a może wykradła, a może kupiła z Internetu. I inne brednie.
                                                Z każdej strony Internetu patrzy Danusia. Jej zdjęcie jest wszędzie. Każdy wyciera ryj tą delikatną, łagodną dziewczynką. Jej nie trzeba rozumieć, jej nie trzeba usprawiedliwiać i tłumaczyć. Bo jej już nie ma. Umarła (tak piszą) - goowno prawda. Została zamordowana. Najpierw dziabnięta w pośladki i uda, żeby nie mogła uciekać, a potem poderżnięto jej gardło. Ta, która to zrobiła pocięła sobie ręce, a ratownikom powiedziała, że zostały napadnięte. „I ile za to będzie”. Za TO.
                                                Yenna bądź raz człowiekiem i skończ pierd.olic. Choć raz.
                                                • superematka Re: Takie coś w necie 25.12.25, 13:40
                                                  Dokładnie, nawet nie poczuła żadnych wyrzutów sumienia, tylko ile za to grozi i czy coś grozi.
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 13:46
                                                    superematka napisała:

                                                    > Dokładnie, nawet nie poczuła żadnych wyrzutów sumienia, tylko ile za to grozi i
                                                    > czy coś grozi.

                                                    Bo nic nie wiem o sprawie. Skrzywienie zawodowe. Bez akt i faktów (a nie plotek i pomówienia z Internetu) oraz obserwacji psychiatrycznej nic nie można konkretnego powiedzieć.
                                                  • nangaparbat3 Re: Takie coś w necie 25.12.25, 17:47
                                                    superematka napisała:

                                                    > Dokładnie, nawet nie poczuła żadnych wyrzutów sumienia, tylko ile za to grozi i
                                                    > czy coś grozi.


                                                    Skąd wiesz, co czuła?
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 25.12.25, 18:40
                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > superematka napisała:
                                                    >
                                                    > > Dokładnie, nawet nie poczuła żadnych wyrzutów sumienia, tylko ile za to g
                                                    > rozi i
                                                    > > czy coś grozi.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Skąd wiesz, co czuła?
                                                    >
                                                    Dalej wstawia psychiczne obrazki, wcześniej próbowała zabić inne dziecko i wkrótce kolejne zabije
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 19:35
                                                    Gdzie wstawia?
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 25.12.25, 22:43
                                                    Na Pinterest
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 22:56
                                                    Nie.
                                                    Nie zapisuje niczego nowego.
                                                    I nie wkleja. Po prostu zapisała kilka rzeczy.
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 26.12.25, 09:17
                                                    Na poziomie dziecka w tym wieku? Będzie dalej zabijać
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 26.12.25, 10:18
                                                    12 lat?
                                                    Rysowaliśmy czołgi, wojnę, rycerzy z mieczami, różne rzeczy. To nie są potwory, raczej postaci z mangi/anime.
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 26.12.25, 10:47
                                                    A w wieku 12 lat zabiłaś młodszą koleżankę?
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:02
                                                    superematka napisała:

                                                    > A w wieku 12 lat zabiłaś młodszą koleżankę?

                                                    A obserwacja psychiatryczna juz zakończona i lekarze stwierdzili, ze to dziecko sie jakos chorobowo nie odkleiło?
                                                    Jesteś potwornie nakręcona.
                                                    Podejrzewam, ze ten sam poziom agresji prezentujesz w domu, jesli ktoś ma inne zdanie niz ty.
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:25
                                                    Ale co to znaczy odkleiło chorobowo? Od.kiedy morderstwo to skutek choroby? Trynkiewicz też był chory? Zdrowi nie zabijają. Zabiła to zabiła, już szukasz usprawiedliwienia
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:30
                                                    Art.  31. Kk
                                                    §  1.  Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
                                                    §  2.  Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
                                                    §  3.  Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się, gdy sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć.

                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:32
                                                    A to już diagnozę postawiłaś? I uważasz, że może sobie dalej latać i zabijać? Psychopatka bez makijażu
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:37
                                                    superematka napisała:

                                                    > A to już diagnozę postawiłaś? I uważasz, że może sobie dalej latać i zabijać? P
                                                    > sychopatka bez makijażu

                                                    Nie, to TY postawiłaś diagnozę i osądzilas dziewczynkę.

                                                    Wcześniej napisałam, ze dla mnie jest zdecydowanie za malo informacji, abym wypowiadała się na temat zawinienia i tego, czy w tym konkretnym wypadku jest podstawa do orzeczenia winy oraz wymierzona kary zamiast środka zabezpieczajacego.

                                                    Należy najpierw ustalić stan faktyczny i poczekać na opinie biegłych psychiatrów.
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:42
                                                    Osądziłam po czynie, który popełniła. Dla mnie to morderczyni do utylizacji
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:51
                                                    superematka napisała:

                                                    > Osądziłam po czynie, który popełniła. Dla mnie to morderczyni do utylizacji

                                                    A ja wzięłam pod uwagę stan prawny i czekam na więcej faktów 🤷‍♀️
                                                    Skrzywienie zawodowe.
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 26.12.25, 13:05
                                                    To czekaj, ja swoje wiem
                                                  • borsuczyca.klusek Re: Takie coś w necie 26.12.25, 14:02
                                                    superematka napisała:

                                                    > Osądziłam po czynie, który popełniła. Dla mnie to morderczyni do utylizacji


                                                    A tak z ciekawości kto miałby według ciebie zutylizować 12 latkę?
                                                  • demodee Re: Takie coś w necie 26.12.25, 14:13
                                                    Ona ma dopiero 12 at i niewykształcony płat przedczołowy. Jeszcze można ją ukształtować.
                                                  • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 26.12.25, 14:21
                                                    "Ona ma dopiero 12 at i niewykształcony płat przedczołowy. Jeszcze można ją ukształtować."

                                                    Optymistka z ciebie.
                                                    Tylko najpierw powinna odczuć konsekwencje swojego czynu.
                                                    Na dzień dobry całkowite odcięcie od rodzinnej patologii, która ją wychowała. Zero kontaktu.
                                                    W końcu ona też załatwiła koleżance zero kontaktu z rodziną. Tylko bardziej radykalnie.
                                                  • yadaxad Re: Takie coś w necie 26.12.25, 14:39
                                                    Skąd pomysł, że nie będzie odczuwała, że nie będzie to miało dla niej istotnych życiowych konsekwencji? Pomijając, że poniesie to z sobą do końca życia i będzie to miało wpływ, jakkolwiek się rozwinie, na jej losy.
                                                  • jakornelia12345 Re: Takie coś w necie 26.12.25, 14:46
                                                    "Skąd pomysł, że nie będzie odczuwała, że nie będzie to miało dla niej istotnych życiowych konsekwencji? Pomijając, że poniesie to z sobą do końca życia i będzie to miało wpływ, jakkolwiek się rozwinie, na jej losy."

                                                    Zmieni nazwisko, jak Krzymuska. Katechetką zostanie. Polacy, nic się nie stało.
                                                    W końcu nóż trzymał płat przedczołowy, który rączek, jak wiadomo, nie ma.
                                                  • yadaxad Re: Takie coś w necie 26.12.25, 14:54
                                                    I jakoś o niej wiesz. Raczej się widzi, że ludzie wyciągną, nawet jak ktoś się przyczaja.
                                                  • primula.alpicola Re: Takie coś w necie 26.12.25, 16:45
                                                    demodee napisała:

                                                    > Ona ma dopiero 12 at i niewykształcony płat przedczołowy. Jeszcze można ją uksz
                                                    > tałtować.

                                                    Optymistyczne założenie
                                                  • nangaparbat3 Re: Takie coś w necie 26.12.25, 18:08
                                                    Ty osądzasz po czynię, ciebie na forum osadza się po wpisach.
                                                    Moim zdaniem jesteś botem i nadajesz się jedynie do usunięcia.
                                                  • yenna_m Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:31
                                                    superematka napisała:

                                                    > Ale co to znaczy odkleiło chorobowo? Od.kiedy morderstwo to skutek choroby? Try
                                                    > nkiewicz też był chory? Zdrowi nie zabijają. Zabiła to zabiła, już szukasz uspr
                                                    > awiedliwienia

                                                    Nie dość, ze zawzięta, to niedouczona.
                                                  • superematka Re: Takie coś w necie 26.12.25, 11:32
                                                    A ty niewydepilowana kretynka, co dzieci z nożami wysyła do szkoły
                                                • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 13:44
                                                  Nie obwiniaj mnie za cudze poglądy.
                                            • nangaparbat3 Re: Takie coś w necie 25.12.25, 17:49
                                              yenna_m
                                              >
                                              > Nie zawsze telefon pokazuje dobrze drzewko 🤷‍♀️


                                              Z reguły nie pokazuje 🥵
                                              • yenna_m Re: Takie coś w necie 25.12.25, 19:36
                                                nangaparbat3 napisała:

                                                > yenna_m
                                                > >
                                                > > Nie zawsze telefon pokazuje dobrze drzewko 🤷‍♀️
                                                >
                                                >
                                                > Z reguły nie pokazuje 🥵


                                                Niestety 🤷‍♀️
                    • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 22:56
                      Dalej ze szpitala jakieś psychiczne obrazki wysyła, normalne? Pewnie jeszcze komplet noży matka podrzuci do szpitala, żeby sobie dla rozrywki kogoś zasztyletowała
      • superematka Re: Takie coś w necie 23.12.25, 23:06
        Obawiam się, że prawda jest jeszcze gorsza
    • alicia033 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 18.12.25, 21:10
      A owszem, bawisz mnie, tak jak i ta druga, fanka patofaszola, aktualnie w obozie tuska, lauren6.
    • heca007 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 19.12.25, 22:20
      Podobno dane dziewczynki, która zabiła koleżankę wypłynęły do sieci razem z adresem i danymi rodziców. W artykuł nie wchodziłam tylko tytuł taki widziałam.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 19.12.25, 22:45
        heca007 napisała:

        > Podobno dane dziewczynki, która zabiła koleżankę wypłynęły do sieci razem z adr
        > esem i danymi rodziców. W artykuł nie wchodziłam tylko tytuł taki widziałam.

        Czytałam na Wyborczej, jedyne co na razie zrobiono to zablokowani jedno konto na tiktoku. Rodzina dostaje obelgi i groźby, ich zdjęcia latają po całej sieci.
        Ludzie są, ku....a, naprawdę obrzydliwi.
        • analoga_niet Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 21.12.25, 18:53
          Zdjęcia które sami do tej sieci wrzucili, podobnie jak filmiki tatusia - sam je opublikował a potem płacz bo ktoś skopiował i puszcza dalej
          • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 21.12.25, 20:15
            Jeszcze rzuca nożami, niedaleko pada jabłko od jabłoni
          • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 01:30
            analoga_niet napisała:

            > Zdjęcia które sami do tej sieci wrzucili, podobnie jak filmiki tatusia - sam je
            > opublikował a potem płacz bo ktoś skopiował i puszcza dalej
            >

            To jakaś rodzinka niewydolna wychowawczo. Ta dziewczyna dusiła koleżankę i została przeniesiona do inne szkoły. Zamiast ją leczyć, to kryli psychopatyczne zapędy.
            • yenna_m Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 05:51
              Skąd to wiesz?
            • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 17:09
              Zamiast odizolować to ochoczo puszczali samopas między dzieci uzbrojoną w noże. Mieli gdzieś, czy zabije
      • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 09:27
        Dzisiaj pogrzeb, powinni zabrać córkę, żeby miała świadomość swojego czynu
        • miaumia Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 10:46
          To rodzice są winni poprzez poważne zaniedbanie wychowania i swoje działania bestialskiego czynu córki.
          I oni powinni ponieść konsekwencje ale niestety to tak nie działa w systemie.
          • akn82 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 20.12.25, 12:13
            Jeśli córka ma rys psychopatyczny to rodzice nie do końca są winni. Trafił im się dzieciak upośledzony emocjonalnie i społecznie
            • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 17:11
              akn82 napisał(a):

              > Jeśli córka ma rys psychopatyczny to rodzice nie do końca są winni. Trafił im s
              > ię dzieciak upośledzony emocjonalnie i społecznie
              Są winni, bo już usiłowała zabić koleżankę przez uduszenie, a rodzice mieli to w dupie
      • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 17:08
        A czego matka teraz kasuje zdjęcia na Facebooku, a ojciec filmiki? Wstyd im hodowania zamiast wychowywania?
        • awf-33 Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 17:56
          superematka napisała:

          > A czego matka teraz kasuje zdjęcia na Facebooku, a ojciec filmiki? Wstyd im hod
          > owania zamiast wychowywania?

          Boi się dochodzenia, że wyjdzie ich zaniedbanie. Znowu chcą zamieść sprawę pod dywan, przypisać córce chorobę. Taka Martyniukowa 2.

          Niestety za każdym problematycznym dzieckiem stoi rodzic, który się nie popisał kompetencjami.
          • yenna_m Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 18:06
            awf-33 napisała:

            > superematka napisała:
            >
            > > A czego matka teraz kasuje zdjęcia na Facebooku, a ojciec filmiki? Wstyd
            > im hod
            > > owania zamiast wychowywania?
            >
            > Boi się dochodzenia, że wyjdzie ich zaniedbanie. Znowu chcą zamieść sprawę pod
            > dywan, przypisać córce chorobę. Taka Martyniukowa 2.
            >
            > Niestety za każdym problematycznym dzieckiem stoi rodzic, który się nie popisał
            > kompetencjami.
            Chroni swoją prywatność.
            Nie trzeba kasować. Wystarczy zmienić ustawienia prywatności.
          • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 21:04
            A no właśnie...
          • superematka Re: dziewczynka z Jeleniej Góry 23.12.25, 23:01
            awf-33 napisała:

            > superematka napisała:
            >
            > > A czego matka teraz kasuje zdjęcia na Facebooku, a ojciec filmiki? Wstyd
            > im hod
            > > owania zamiast wychowywania?
            >
            > Boi się dochodzenia, że wyjdzie ich zaniedbanie. Znowu chcą zamieść sprawę pod
            > dywan, przypisać córce chorobę. Taka Martyniukowa 2.
            >
            > Niestety za każdym problematycznym dzieckiem stoi rodzic, który się nie popisał
            > kompetencjami.
            Bardzo trafne porównanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka