Dodaj do ulubionych

Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach ?

24.11.04, 15:57
Moim wymarzonym zawodem bylo dziennikarstwo. Mieszkajac jako dziecko w
prowincjonalnym miasteczku marzylam ze bede jezdzic po swiecie, pisac
reportaze o egzotycznych krajach, robic wywiady z ciekawymi ludzmi. Pisalam
nawet takie na niby, na probe, relacje z pobytu dajmy na to na Madagaskarze.
A kim zostalam ? pania inzynier ... sama sie dziwie jak do tego doszlo. Jako
inzynier tez troszke swiata zwiedzam przy okazji podrozy sluzbowych, ale
relacje z tych wyjazdow interesuja tylko mojego szefa smile
Obserwuj wątek
    • le_lutki Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 16:01
      Zdecydowanie nie, ale to poniekad dlatego, ze traktuje te prace "przejsciowo",
      jako taka co sie akurat nawinela w okresie "prokreacyjnym" mojego zycia.
      Ogolnie nastawiona bylam na kariere dziennikarsko-dyplomatyczna, co odpada w
      mojej obecnej sytuacji (i bez zalu) ale chetnie bym tlumaczyla, pisala,
      pracowala w srodowisku kultury i sztuki.
      Pozdrawiam
    • edzio_grubas Ja tak... 24.11.04, 16:02
      Ja pracuję w swoim wymarzonym zawodzie, tylko szkoda że nie mozna się w nim
      spełnić w polskich warunkach...
      • fiszerowa Zazdroszcze Ci Edziu... 24.11.04, 23:53
        ... bardzo! Bo ja z perspektywy lat i bagazu doswiadczen bardzo zaluje, ze nie
        poszlam do ogolniaka i na medycyne. To ze moj zawod bedzie "medyczny"
        wiedzialam od zawsze. Jako dziecko bardzo chorowalam i wiecej czasu spedzilam w
        szpitalach i sanatoriach niz w domu. Niestety sytuacja rodzinna nie pozwolila
        mi na tak dluga nauke. Poszlam do szkoly, ktora dawala zawod i mozliwosc
        szybiego zarabiania na siebie. Zostalam pielegniarka. I, o ironio! nigdy nie
        przepracowalam nawet godziny w tym zawodzie. Jestem ekonomistka wink. Ale
        medycyna jest mi bardzo bliska. Bardzo zaluje ze nie moglam isc na studia
        medyczne. Teraz mam 35 lat i tak na prawde nie mam pomyslu na zycie. Poza
        oczywiscie byciem mama. Ten zawod bardzo mi odpowiada i spelniam sie w nim
        calkowicie.

        pozdrawiam
        Fiszerowa
        • edzio_grubas Fisz... 25.11.04, 10:55
          ... w poniedzialek wracam do pracy po macierzynskim i co? Wcale sie nie ciesze!
          Bede na takim oddziale (na szczescie krotko), gdzie lekarz nie ma dostepu do
          pacjentow, tylko siedzi w papierach i odwala cala pisemna robote za starszych
          doktorow (i to za 900zl). Nawet nie pozwola mi nikogo zbadac. Dlatego nie
          posiedze tu dlugo. Zdam lep i spadam stad. W Polsce bez "plecow" nie masz szans
          na rozwoj. Chyba ze siedzisz w szpitalu 24h/dobe, to moze po 5 latach ktos cie
          doceni za nadgorliwosc. PS. mnie tez sie zaczal podobac zawod matki smile
    • isma Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 16:08
      Kazdy moj nowy zawod stwal sie moim wymarzonym wink)). Rowniez moj obecny - a
      pomyslec, ze po maturze nie zdawalam na prawo z lenistwa, bo bez egzaminu
      moglam pojsc na teatrologie wink)).

      A powaznie, to troche zaluje jednego - ze zdrowie nie pozwolilo mi na prace
      dziennikarska. Czas, ktory spedzilam w redakcji, naprawde mnie uksztaltowal.
      Chociaz, podobnie jak Le Lutki, dzisiaja patrzac na to z perspektywy
      rowniez "prokreacyjnej" wiem, ze spelnienie tego mojego marzenia mogloby sie
      odbywac ze szkoda dla mojego dziecka, jak obserwowalam to u moich redakcyjnych
      kolegow...
      • le_lutki Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 16:41
        Ah isma, na Twoich zdjeciach jest i Rynek i kopce... eeeeh.... sie mi
        nostalgicznie zrobilo.
        No i oczywiscie Wy jestescie, na pierwszym planie wink

        Pozdrawiam serdecznie
        • aszar.kari Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 17:00
          Jako dziecko chcialam byc kierowca rajdowym, jako studentka zaliczylam kilka
          fascynujacych rajdow samochodowych, ktore nauczyly mnie jednego - trudno sie z
          tego "zawodu" utrzymac ;P Tak wiec zostalam lingwista smile No i jezdze szybko, i
          agresywnie... z jednej uczelni na druga ;P Lubie swoja prace choc zal mi
          czasem, ze Paryz-Dakkar zaliczylam i moze jeszcze jeszcze raz zalicze wylacznie
          jako turysta a nie jako zawodowiec. Nie mozna miec wszystkiego sad
          • lusia8 Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 18:14
            Ja po liceum poszłem na politologie. Skończyłam, tak jak rodzice chcieli i
            doszłam do wniosku,że jeśli będę pracować dłużej w soim zawodzie to wyląduje w
            psychiatryku. Nienawidziłam swojej pracy. Teraz jestem w trakcie zmiany zawodu,
            studiuje to co lubie i mam zamiar być dobrym psychologiem dziecięcym. Życie
            jest zbyt krótkie, aby marnować je na beznadziejną pracę.
        • isma Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 09:23
          No, to przyjezdzaj wink)).
          Nawiasem mowiac, Le Lutki, nie chadzalas Ty przypoadkiem do Piatego Zakladu?
    • mamadwojga Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 20:20
      Ja od zawsze chciałam być nauczycielką. Już jako dziecko robiłam lekcje lalkom
      i misiom które sadzałam "w ławkach" a sama bazgrałam kredą po meblach.
      I nauczycielką zostałam. Popracowałam kilka lat. Zgorzkniałam, nabawiłam się
      nerwicy, straciłam szacunek dla samej siebie, zgubiłam gdzieś radość i chęć do
      życia, znienawidziłam ten zawód, sama myśl o staniu pod tablicą wywołuje we
      mnie odruch ucieczki w panice. Na pewno nie nadaję się psychicznie do tego
      zawodu.
      Postanowiłam się nie męczyć. Los pozwolił mi na ponowne studia. Czy będę
      szczęśliwa jako inżynier? Nie wiem. Wiem tylko że byłabym bardzo nieszczęśliwa
      jako nauczycielka i cieszę się że "uciekłam" od mojego wymarzonego zawodu.
      Czasami życie bywa okrutne pozwalając nam spełnić swoje marzenia....
      • wordshop Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 20:44
        chciałam być tłumaczem i jestem tłumaczem smile tyle że nie literatury (jak
        chciałam), ale tekstów technicznych i marketingowych (też nieźle).
    • agacz2905 Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 21:02
      Jako dziecko chciałam być nauczycielką. Jako licealistka - lekarzem. Na
      studiach chciałam być prokuratoremsmile). Przerwałam jednak aplikację pozaetatową,
      która nie dawała mi zadnych perspektyw na wymarzony zawód. I jeszcze taki
      szczególik: jak przezyć sekcje zwłok?? jestem urzędnikiem w urzędzie
      wojewódzkim, stosuję prawo wyłącznie przy rozpatrywaniu odwołań i pisaniu
      decyzji adm. Ale powiem realistycznie: wykonuję pracę zgodną z ukończonym
      kierunkiem studiów, mam czas dla rodziny, która jest dla mnie b.ważna. Można
      sobie ponarzekać czasem na zarobki...-ale po co?? Moja praca mnie nie porywa,
      ale też nie dołuje. A przy dzisiejszych realiach rynku pracy - to już
      jakiś "sukces", prawda??
      Agnieszka
      • amama2 Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 24.11.04, 21:42
        Całkowice cię rozumiem agacz2905 i się z tobą całkowice zgadzam.
        Sama zamierzałam zdawać na aplikację ale kiedy rozpoczęłam prace w wymiarze
        sprawiedliwości i przyjrzałam się z bliska jak to wygląda to zrezygnowałam. A
        poza tym pojawiły się moje dzieciaczki i priorytety też się wtedy zmieniły; nie
        mam serca odbierać im wspólych weekendów w imię mojej 'kariery zawodowej'. Mam
        pracę - może nie do końca robię to co bym chciala ale cieszę się że ją mam,
        pracuję zgodnie z moim wykształceniem i tylko mogłabym troszkę lepiej zarabiać.
        Ach te marzenia......
        Pozdrawiam
        amama2
        amama2
      • edzio_grubas do Agacz2905 25.11.04, 14:34
        Jak przezyc sekcje prokuratorska? No, nie jest latwo. Nam na poczatku, celem
        rzucenia na gleboka wode, pokazali sekcje zwlok, ktore lezaly 3 miesiace w
        jeziorze. Mozesz sobie wybrazic jaki smrod panowal w prosektorium?
    • bea.bea nigdy o nim nie marzyłam 24.11.04, 22:03
      Jejku , ile ja rzeczy robiłam....
      w dzieciństwie marzyłam ( ku zgrozie rodzinysmile, że będe górnikiem smile
      potem przeszłam gastronomik, po czym wylądowałam na studiach inżynierskich, po
      drodze był tez jakiś marketing....próbowałm w informatycei co...smile
      aaa jeszcze walczyłam w hurtowni odzieży roboczej...uczyłam dzieciaki...a teraz
      robie to co chyba najbardziej podoba mi sie z rzeczy dotychczasowych, robię
      witraże...

      i kiedy zrobiłam pierwszy kościól, to dotarło do mnie, ze teraz to już na długo
      pozostawie po sobie namacalny ślad...to niesamowita satysfakcja smile
    • ewitek01 Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 08:16
      na razie tak
      mój zawód to MAMA smile))
      • malgra Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 18:07
        super,moj tez.(fajnie to napisalas)
        • ewitek01 Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 26.11.04, 14:07
          wink))
    • emilkaq Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 09:42
      Sama nie wiem jaki byłby mój wymarzony zawód, po studiach chciałam pracować w
      laboratorium w firmie farmaceutycznej, albo w placówce badawczej. Niesety nie
      udało mi się dostać pracy zgodnej z moim wykształceniem.
      Teraz pracuje jako specjalista d.s. handlu w branży IT. Nie narzekam, co jest
      sukcesem jak powiedziała agacz.
      Pozdrawiam Aga mama Mikołaja
      P.S. A kiedyś może otworzę własną firmę, np. fitness club
    • mamaszyma Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 10:10
      Skończyłam studia o kierunki ubezpieczenia gospodarcze, pracuję u brokera
      ubezpieczenuiowego, więc w zawodzie, ale co z tego skoro minęłam sie z
      powołaniem? Jako dziecko chciałam pracowac w MPO i jeździć z tyłu na tych ich
      samochodach. Potem mi przeszło. A teraz marzę o tym, zeby zostac nauczycielem
      akademickim. Próbuje cos robic w tym kierunku, ale na razie mi nie wychodzi sad
    • malpig Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 10:11
      W podstawówce zawsze była nauczycielką, w ogólniaku - pania prokurator,
      specjalista ds. handlu zagranicznego, a w IV klasie - arabistką. W rezulacie
      skończyłam orientalistykę pózniej zarzadzanie, obecnie filologia angielska, a
      pracuję w branży niezwiąznej z żadnym kierunkiem. Czy lubię swoją pracę?
      Generalnie tak, ale po 8 latach chciałabym coś zmienic
    • anita001 Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 10:52
      ja pracuje w swoim wymarzonym zawodzie- jestem polozna i pracuje w szpitalu.
      kocham to co robie, mimoi marnych zarobkow- od czego w koncu mam meza??big_grinDDDD
      nie wyobrazam sobie siebie na innym stanowisku pracy, choc juz nie jedno w
      zyciu robilamsmile
    • jaque Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 12:16
      Moim wymarzonym zawodem był i jest nadal... archeolog podwodny smile
      Na drugim miejscu dziennikarz - i ten zawód wykonuję. Bardzo lubię swoją pracę,
      pracuję w miejscu o jakim nawet w szkole średniej nie marzyłam... Tylko, że
      bycie "rasowym" dziennikarzem z dwójką dzieci (a od maja tak będzie) jest raczej
      trudne - tym bardziej, że mąż też z tej branży. Tak więc czeka mnie chyba
      przekwalifikowanie - przynajmniej częściowe.
      • doktorus Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 12:29
        jak byłam mała chciałam być nauczycielką, potem pod wpływem
        filmu "Czterdziestolatek" pracować w laboratorium, a w liceum lekarzem
        (zdawałam nawet na medycynę). Z skończyłam studia chemiczne, teraz robie
        doktorat na Akademii Rolniczej i jestem asystentem. Czyli mam połaczenie
        wszystkiego- praca laboratoryjna (doktorat), nauczyciel akademicki (to w
        związku z etatem asystent) i lekarz (biały fartuch hi, hi, hi). Podoba mi się
        to co robię, bo mam nienormowany czas pracy, wychodzę wcześnie do domu i tam
        mogę być Mamą. W czasie porodu i potem po stwierdziłam, że chciałabym być
        położną. Pozdrawiam, mama Marysi
    • 197575a właściwie tak 25.11.04, 15:03
      Z zawodu jestem filmoznawcą, pracuję w Agencji Filmowej, ale praca daleka jest
      od ideału, w wolnych chwilach jestem wykładowcą dla młodzieży licealnej
      (prowadzę wykłady z filmu), w 2005 zamierzam obronić rozprawę doktorską i może
      uda mi się wybłagać etat na UŚ-u.Gdybym miała wybierać studia jeszcze raz, to w
      życiu nie zostałabym filmoznawcą, bo co to kurcze za zawód. Szkoda,że od
      początku nie interesowały mnie ubezpieczenia,no w każdym razie coś bardziej
      konkretnego.Bycie humanistą w Polsce to najgorsza rzecz pod słońcem.
      • 30i Re: właściwie tak 25.11.04, 17:31
        jak miałam 8 lat chciałam byc nauczycielką i jestem.
        Lubię jeść i ucze : podstaw żywienia
    • ikaikaj jeszcze nie wiem... 25.11.04, 17:48
      ja jeszcze studiuje medycyne.kocham to i nie wyobrazam sobie,ze moglabym
      studiowac cos innego...cala moja rodzina sklada sie z lekarzy,wiec wiem czego
      sie spodziewac, jesli chodzi o moj zawod,w polsce...ale mimo wszystko jestem
      pelna optymizmusmile
      z reszta kto powiedzial,ze tu zostane skoro polowa mnie pochodzi z innego
      kraju??szkoda tylko,ze z niewiele lepszego niz polskawink
      pzdr
    • malgosiek2 Re: Czy pracujecie w swoich wymarzonych zawodach 25.11.04, 18:01
      Skończyłam Liceum Medyczne jako dyplomowana opiekunka dziecięca i miałam iść na
      stunia na psychologię lub socjologię,ale wtedy w Szczecinie niestety nie było
      jeszcze tych kierunków.Więc poszłam na "przechowanie" do Studium Medycznego na
      położną z nadzieją,że jak skończę to wybiorę się na ulubione kierunki.Niestety
      wciąż tych kierunków nie było.Znalazłam pracę w klinice jako położna i to było
      trafienie w dziesiątkę.Dziś uwielbiam swój zawód i trudno by mi było go
      zmienić.Jestem osobą,która nie usiedzi długo w domu,więc w czasie urlopu
      wychowawczego podnosiłam swoje kwalifikacje zawodowe(kurs szczepień,ekg,położna
      środowiskowo-rodzinna,prawo jazdy).I tym razem też było trafienie bo po
      wychowawczym nie było etatu na moim oddziale i znalazłam przychodnię
      rodzinną,gdzie się spełniam i kursy baaaaardzo się przydały.Choć czasem korci
      mnie wybrać się na jjakieś studia np.na US jest kierunek zdrowie
      publiczne.Wszystko jeszcze przedemną.Małgorzata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka