10.02.26, 09:25
Po wielu latach obejrzałam ponownie Titanica. Ten film jest dziś dla mnie strasznie dziwny. Główni bohaterowie kompletnie do siebie nie pasują, ale to tak ZUPEŁNIE nie pasują. Film najeżony scenami crindzowymi. Momentami większość ujęć jest po prostu żenująca.
Poznanie Jacka i Rose, jej próba samobójcza na burcie, potem wspólna kolacja w pierwszej klasie, potem rozmowa następnego dnia i kłótnia o nic, popisy Rose na palcach w trzeciej klasie, no i cała relacja Rose z narzeczonym. Tam nie ma absolutnie żadnej chemii z żadnej strony. O ile rozumiem, dlaczego Rose miała wyjść za Cala, to kompletnie nie pojmuję, po co Calowi taka Rose. Cal powinien ożenić się z matką Rose - między nimi było trochę chemii ewentualnie nic porozumienia. Po latach odbieram ten film jako bardzo nienaturalny, momentami wręcz wymuszony i zwyczajnie niekomfortowy w oglądaniu. Scena przemówienia Jacka przy stole w pierwszej klasie, wśród tych wszystkich snobów - jedno wielkie WTF . Aż dziwne bo ten film do klasyk i wydawało mi się że nie może się zestarzeć. A i ten się zestarzał.
Obserwuj wątek
    • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 09:46
      O ludzie, przecież to film kostiumowy, katastroficzny, z efektami specjalnymi i wspaniałą scenografią, drobiazgowo odtworzone wnętrza. To film o statku, o jego katastrofie- historia miłosna jest przesłodzona i sztuczna, ale to tylko pretekst.
      Co do tego, dlaczego Cal miał się żenić z Rose- no dla nazwiska przecież. Tak jak Rose z nim dla kasy. Wszystko wyłożyła mamusia w scenie sznurowania gorsetu Rose.
      Pomysł, że mam Rose miałaby być lepsza partnerka-🤣. W tamtych czasach nie o to chodziło.
    • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 09:47
      nieobiektywnie napisała:

      >Główni bohaterowie kompletnie do siebie nie pasują, ale to tak ZU
      > PEŁNIE nie pasują.

      Nie musieli pasować. Jack był jedynym buntem na jaki było stać Rose i jaki akurat był dostępny. Przecież to jest oczywiste, że w innych okolicznościach przyrody nawet by go spojrzeniem nie zaszczyciła.

      > O ile rozumiem, dlaczego Rose miała w
      > yjść za Cala, to kompletnie nie pojmuję, po co Calowi taka Rose.

      Rose miała nazwisko po ojcu, widocznie na tyle znamienite, że Cal się na nie skusił. Poza tym była po prostu piękna.

      Cal powinien o
      > żenić się z matką Rose - między nimi było trochę chemii ewentualnie nic porozum
      > ienia.

      A kto urodziłby dzieci? 🙄


      Po latach odbieram ten film jako bardzo nienaturalny, momentami wręcz wy
      > muszony i zwyczajnie niekomfortowy w oglądaniu.

      Tak są tam sceny niekomfortowe do oglądania, ja to odbieram tak, że właśnie takie miały być.

      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:03
        borsuczyca.klusek napisała:


        > Nie musieli pasować. Jack był jedynym buntem na jaki było stać Rose i jaki akur
        > at był dostępny. Przecież to jest oczywiste, że w innych okolicznościach przyro
        > dy nawet by go spojrzeniem nie zaszczyciła.

        Biedny Jack. I dlatego musiał zginąć 😅
        >
        > > O ile rozumiem, dlaczego Rose miała w
        > > yjść za Cala, to kompletnie nie pojmuję, po co Calowi taka Rose.
        >
        > Rose miała nazwisko po ojcu, widocznie na tyle znamienite, że Cal się na nie sk
        > usił. Poza tym była po prostu piękna.

        Piękna byłaby jeszcze by przez kolejnych 10 lat a potem by już była po prostu kobietą po urodzeniu iluś tam dzieci. Moim zdaniem to słaba inwestycja. Tak się zastanawiam nad ideą małżeństwa ponieważ ktoś jest piękny. Tak, tutaj nawiązuje do lalki 🫣. Kompletnie odrzucając wszystko inne. Przecież ten cały Cal strasznie się z nią męczył. Ciągle ją musial gonić, kontrolować, strofować, znosić jej pogardę. Ona co chwilę mu pokazywała jak bardzo nim gardzi.

        Nie rozumiem po co facet robił sobie tyle problemów. Z taką kasą mógł sobie znaleźć jakąś inną bardziej spolegliwą dziewczynę z dobrego domu i z dobrym nazwiskiem. Generalnie Rose była męcząca dla niego jak diabli, ja bym już dawno zrezygnowała z takiej narzeczonej.
        • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 10:17
          nieobiektywnie napisała:

          >
          > Biedny Jack. I dlatego musiał zginąć 😅
          > >

          No musiał, innego wyjścia nie było

          >
          > Piękna byłaby jeszcze by przez kolejnych 10 lat a potem by już była po prostu k
          > obietą po urodzeniu iluś tam dzieci. Moim zdaniem to słaba inwestycja. Tak się
          > zastanawiam nad ideą małżeństwa ponieważ ktoś jest piękny. Tak, tutaj nawiązuje
          > do lalki 🫣.

          Ale chwila ty ogarnęłaś, że rzecz się dzieje w 1912 a nie 2012? Poza tym nawet teraz uroda jest jednym z podstawowych kryteriów doboru życiowej partnerki.


          > Nie rozumiem po co facet robił sobie tyle problemów. Z taką kasą mógł sobie zna
          > leźć jakąś inną bardziej spolegliwą dziewczynę z dobrego domu i z dobrym nazwis
          > kiem.

          No właśnie chyba niekoniecznie, bo Cal był przedstawiony jako śliski typ. Przecież gdyby Rose miała własny majątek a nie tylko nazwisko to w życiu nie musiałaby się z nim wiązać. A to była właśnie transakcja wiązana. Pewnie pochodzenie Rose otwierało mu jakieś nowe drzwi.
          • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:29
            borsuczyca.klusek napisała:

            Poza tym nawet
            > teraz uroda jest jednym z podstawowych kryteriów doboru życiowej partnerki.
            >


            Do seksu chyba ale nie do małżeństwa. Pal mógł sobie znaleźć jakąś ładną dziewczynę do alkowy którą mógłby odprawić gdyby zaczęła mu pyskować. Po jakiego grzyba mu taka żona?


            >
            > No właśnie chyba niekoniecznie, bo Cal był przedstawiony jako śliski typ. Przec
            > ież gdyby Rose miała własny majątek a nie tylko nazwisko to w życiu nie musiała
            > by się z nim wiązać. A to była właśnie transakcja wiązana. Pewnie pochodzenie R
            > ose otwierało mu jakieś nowe drzwi.

            Okej. Mamy jednak już wiek XX, Ameryka . Cal ma pieniądze i już ma pozycję . Nie bardzo rozumiem po co mu to nazwisko i co miałoby ono otwierać. Może gdyby akcja toczyła się 100 lat wcześniej w Europie i chodziło o tytuły lordowskie czy inne tam arystokratyczne przywileje, ale czy w Ameryce w XX wieku nazwisko miało aż takie znaczenie ?? Poza tym weź uwagę że on przecież nazwiska nie zmieni tylko Rose przyjmie jego. Nie klei mi się ta narracja jednak.
            • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 10:32
              On dostaje wstęp na salony, jej rodzina dostaje stabilność finansową. Bardzo normalny mariaż w tej epoce.

              > Pal mógł sobie znaleźć jakąś ładną dziewczynę do alkowy którą mógłby odprawić gdyby zaczęła mu pyskować. Po jakiego grzyba mu taka żona?

              Odprawić. Uhm.
              • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:39
                angazetka napisała:

                > On dostaje wstęp na salony,


                Ale on nie potrzebuje wstępu na salony bo on już JEST na salonach ..


                • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 11:06
                  nieobiektywnie napisała:

                  > angazetka napisała:
                  >
                  > > On dostaje wstęp na salony,
                  >
                  >
                  > Ale on nie potrzebuje wstępu na salony bo on już JEST na salonach ..
                  >
                  >

                  No w tamtych czasach potrzebował żony z nazwiskiem. Wątek, że nawet mega bogaty dorobkiewicz jest traktowany z buta przez dużo biedniejszych, ale "wysoko urodzonych" jest bardzo częsty. Przewija się przecież i w Downton Abbey i w Pozłacanym Wieku, i przecież nawet w naszej Lalce.
                  A że dodatkowo Rose była młoda i ładna raczej podwyższa jej wartość rynkową. Tak się jakoś składa, że faceci lecą na ładne i młode i nie myślą, że za 10 lat się "zużyje", nawet i we współczesnych czasach, a co dopiero w początkach 20 wieku. A taki Cal i tak co roku mógłby sobie nowa kochankę przygruchac.
                • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:13
                  Nie. On był bogaty...ale zeby być uważany na tych salonach potrzebował żony z nazwiskiem
                  Serio pierwszy raz widziałaś sytuacje w której wielka kasa przeż ożenek wchodzi do towarzystwa?
                  • jdylag75 Re: Titanic 11.02.26, 12:48
                    Dzieki, że tak literalnie piszesz, przeciez to oczywiste, on był bogatym wieśniakiem, ludzie ze wysokich sfer nawet biedniejsi to była absolutnie inna liga, dla Cala Rose była wejściówką, bo do tego towarzystw nie dało się kupić biletów za żadne pieniądze. Z resztą - wg mnie nadal tak jest. Zawsze tak było wystarczy przeczytac historię Trymalchiona z Uczty Trymalchiona Petroniusza.
                    • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 14:11
                      PIsałam już tu o ślubie Lubomirskiego i Kulczyk...
                • asia_i_p Re: Titanic 10.02.26, 11:46
                  Jest, ale prawdopodobnie jest new money i nie na wszystkie salony ma wstęp.
                • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:01
                  Nie, on miał tylko kasę, koneksji nie miał i nie był poważany w środowisku, do którego aspirował. Ślub z Rose miał sprawić, że przestaną go traktować jak goofno przyklejone do buta, a przynajmniej nie tak otwarcie, jak dotychczas.
            • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 10:45
              nieobiektywnie napisała:
              >
              > Okej. Mamy jednak już wiek XX, Ameryka . Cal ma pieniądze i już ma pozycję . N
              > ie bardzo rozumiem po co mu to nazwisko i co miałoby ono otwierać. Może gdyby a
              > kcja toczyła się 100 lat wcześniej w Europie i chodziło o tytuły lordowskie czy
              > inne tam arystokratyczne przywileje, ale czy w Ameryce w XX wieku nazwisko mi
              > ało aż takie znaczenie ?? Poza tym weź uwagę że on przecież nazwiska nie zmieni
              > tylko Rose przyjmie jego. Nie klei mi się ta narracja jednak.

              Może trochę poczytaj, wszędzie nawet w XXI wieku nazwisko ma znaczenie. W pewnych sferach. A początek poprzedniego wieku to lata świetlne od jego końca, bardzo zróżnicowane stulecie.
              I ja nie wiem, jak oglądałaś ten film ( tzn widzę co robisz, ale poudawajmy, że to na serio) żeby nie zauwazyć, że Cal był przemocowcem czerpiącym satysfakcję z poskramiania Rose i pokazywaniu jej, gdzie jest jej miejsce? Z inną, o silnej pozycji i majętną, z rodziną, mogłoby mu nie wyjść.
              • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:07
                elinborg napisała:


                > Może trochę poczytaj, wszędzie nawet w XXI wieku nazwisko ma znaczenie.


                Przykłady proszę.

                . A początek poprzedniego wieku to lata świetlne od jego końca, bardz
                > o zróżnicowane stulecie.


                Dodaj że początek XX wieku w Stanach . USA to zawsze była przyjezdna swołocz bez tradycji. Liczyła się siła, pieniądze a nazwiska to się dopiero samemu budowało. Nawet religii nie mieli scentralizowanej wokół której mogliby budować własną kulturę, tylko jakies porozbijane grupki protestantów. Nic się nie spina. To w Europie była tradycja nazwiska, rodów, tradycji. W USA wszystko jest nowe i nie ma żadnej tradycji.


                > I ja nie wiem, jak oglądałaś ten film ( tzn widzę co robisz, ale poudawajmy, że
                > to na serio) żeby nie zauwazyć, że Cal był przemocowcem czerpiącym satysfakcję
                > z poskramiania Rose i pokazywaniu jej, gdzie jest jej miejsce? Z inną, o silne
                > j pozycji i majętną, z rodziną, mogłoby mu nie wyjść.

                Oglądałam właśnie i doskonale wiem, że problem z przemocowcami jest taki, że oni wybierają uległe ofiary i trzymają się z daleka od silnych ludzi bo nie są w stanie ich kontrolować. Rose była buntownicza zanim jeszcze poznała Jacka i nie dała się zdominować Calowi. Z Jackiem czy bez Jacka ona by się mu nie dała spacyfikować.
                • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:14
                  Jakie kocopoly. Poczytaj moze troszkę...
                  Zawsze mieli ambicje aby wchodzić w arystokratyczne salony.
                  • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 13:54
                    hanusinamama napisała:

                    > Jakie kocopoly. Poczytaj moze troszkę...
                    > Zawsze mieli ambicje aby wchodzić w arystokratyczne salony.


                    Ambicje to sobie można mieć oczywiście tylko że ambicja ambicją ale trzeba patrzeć też na zyski i staty. Rose mogłaby być ładnym trofeum który mógłby być użyteczny w jego świecie, ale nie za wszelką cenę. On już miał odziedziczone pieniądze i już był na salonach. Przy czym Rose uważała go za totalnego prostaka i nim gardziła na każdym kroku. Nie widzę powodu dla którego musiał aż tak się gimnastykować przy niej. No chyba że dla sportu. Zauważcie że on zatrudniał mordobijce którego praktycznie jedynym zadaniem było śledzenie i szpiegowanie Rose. Lol 😂. Dla większości facetów liczy się poważanie, nie tylko na salonach ale również w domu. Jeżeli kobieta nim jawnie gardzi i robi mu docinki to taki facet rezygnuje bo to podkupuje jego ego. A Cal miał wybujałe ego i jak każdy przemocowy samiec potrzebował podziwiania i dominacji nad zahukana kobietą . W normalnym świecie już dawno by sobie ją odpuścił i znalazł inną Ize Łęcką która nie będzie pyskować i puszczać się z bezdomnymi 😉
                    • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 14:11
                      Widocznie jednak bardzo zależało mu na znajomościach, jakie gwarantowało to małżeństwo. Bardziej, niż na niezachwianym ego.
                      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 14:30
                        szarmszejk123 napisał(a):

                        > Widocznie jednak bardzo zależało mu na znajomościach, jakie gwarantowało to mał
                        > żeństwo. Bardziej, niż na niezachwianym ego.

                        No tak z tego wynika, ale ja tego nie kupuję. Wszystko na tym świecie sprowadza się do bilansu zysków i strat i w przypadku fiksacji Cala na punkcie Rose kalkulacja się nie zgadza.
                        • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 14:33
                          Ale to tylko tobie się nie zgadza, jakoś inni nie mają problemu ze zrozumieniem o co tutaj chodzi 🤷
                        • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:36
                          Dzisas, gość chciał umoczyć i tyle, pchała go chcica. Nawet na statku jeszcze przed ślubne próbował wymusić seks na Rose.
                    • mizantropka65 Re: Titanic 12.02.26, 10:09
                      >>>>On już miał odziedziczone pieniądze i już był na salonach.
                      a może trafił na salony dzięki narzeczeństwu z Rose?
                • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:20
                  Jeden przemocowiec będzie wolał tłamsić uległą a inny złamać buntowniczkę będącą dla niego wyzwaniem
                • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 11:21
                  > Dodaj że początek XX wieku w Stanach . USA to zawsze była przyjezdna swołocz bez tradycji. Liczyła się siła, pieniądze a nazwiska to się dopiero samemu budowało. Nawet religii nie mieli scentralizowanej wokół której mogliby budować własną kulturę, tylko jakies porozbijane grupki protestantów. Nic się nie spina. To w Europie była tradycja nazwiska, rodów, tradycji. W USA wszystko jest nowe i nie ma żadnej tradycji.

                  Niewiele wiesz o świecie.
                  • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:32
                    angazetka napisała:

                    >
                    > Niewiele wiesz o świecie.
                    >

                    Krytykujesz nie wychylając własnej myśli. Nic nie wiesz o mnie.
                    • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 11:39
                      Co to znaczy "nie wychylając myśli"? To coś jak bandera? tongue_out
                      I ja ci tłumaczę, inne osoby ci tłumaczą, ale nic się przez twoją niewiedzę nie przebija.
                      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:44
                        angazetka napisała:


                        > I ja ci tłumaczę, inne osoby ci tłumaczą, ale nic się przez twoją niewiedzę nie
                        > przebija.
                        >
                        nie potrzebuję twoich lekcji ani tłumaczeń.
                        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:20
                          Ale to ty dzwonisz...
                  • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 11:32
                    Hm, cała akcja serialu Pozłacany Wiek dzieje się w Stanach i jest oparta właśnie na konflikcie stare nazwiska vs nowe pieniądze. Ci od starych nazwisk chelpia się kto z ich przodków przypłynął jako pierwszy do Stanów na Mayflower big_grin
                    • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:39
                      furiatka_wariatka napisał(a):

                      > Hm, cała akcja serialu Pozłacany Wiek dzieje się w Stanach i jest oparta właśni
                      > e na konflikcie stare nazwiska vs nowe pieniądze. Ci od starych nazwisk chelpia
                      > się kto z ich przodków przypłynął jako pierwszy do Stanów na Mayflower big_grin



                      Nie oglądałam no ale faktycznie dla Amerykanów jak coś ma 100 lat to już jest antykiem.. kiedyś byłam na grupie na Facebooku o renowacji wnętrz i ktoś tam wrzucił temat domu w Wielkiej Brytanii który miał 400 czy 500 lat. Amerykanie mu nie uwierzyli że taki dom w ogóle istnieje bo ich świat ma dopiero 250 lat. Lol
                      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 13:06
                        Tak było wszędzie. Natomiast w Stanach miało nieco inne oblicze. Oni byli mocno zafiksowani na zyciu arystokratycznym Europy.
                        Przy czym to nie przeszło zupełnie do historii
                        • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 13:22
                          hanusinamama napisała:

                          > Tak było wszędzie. Natomiast w Stanach miało nieco inne oblicze. Oni byli mocno
                          > zafiksowani na zyciu arystokratycznym Europy.
                          > Przy czym to nie przeszło zupełnie do historii

                          I są do tej pory. Taki Trump ma obsesję na punkcie brytyjskiej rodziny królewskiej. Swojego czasu podobno nawet uderzał do Diany. Co nie zmienia faktu że nazwisko czy koligacje z Europą nie są im do niczego potrzebne żeby zaistnieć na amerykańskich salonach również na początku XX wieku. W Ameryce nigdy nie liczyło się urodzenie tylko pieniądze. U nich co najwyżej jest podział na new money i old money. Gdyby to byli Brytyjczycy którzy sobie do Stanów jechali na wycieczkę, to by była zupełnie inna sytuacja. Tymczasem film jest o Amerykanach wracających do Ameryki.
                          • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 13:31
                            No I on był new money traktowany z buta przez old money z którymi chciał robić biznesy. Żona miała być niejako taka gwarancją, że godzien zaszczytu.
                      • sztalugi1234 Re: Titanic 10.02.26, 14:39
                        nieobiektywnie napisała:



                        >
                        > Nie oglądałam no ale faktycznie dla Amerykanów jak coś ma 100 lat to już jest a
                        > ntykiem.. kiedyś byłam na grupie na Facebooku o renowacji wnętrz i ktoś tam wr
                        > zucił temat domu w Wielkiej Brytanii który miał 400 czy 500 lat. Amerykanie mu
                        > nie uwierzyli że taki dom w ogóle istnieje bo ich świat ma dopiero 250 lat. Lol

                        Ja jestem obecnie na takim jednym forum internetowym, jest tamtaka panna, co ma pojęcie o historii Stanów Zjednoczonych wzięte z kolorowanek i "Historii w p;rostych obrazkach dla dzieci przedszkolnych", ludzie jej tłumaczą, jak krowie na rowie, a ta swoje, nie wierzy za nic, bo jej świat się zatrzymał na kreskówce "Lucky Luke", lol.
                  • mondovi Re: Titanic 13.02.26, 23:30
                    Wielki Gatsby jest o niczym? Pomijam swołocz.
                • asia_i_p Re: Titanic 10.02.26, 11:49
                  No nie, patrzysz na przemocowców współcześnie, bo w tej chwili najbardziej wyraźnym wyznacznikiem tego, czy osobę uda się podporządkować, jest jej charakter. W początkach 20-go wieku sytuacja danej osoby była istotniejsza. Nie mógłby tak łatwo poniewierać żoną, gdyby np. była bogata i stać by ją było na urządzenie mu rozwodu ze skandalem. Albo gdyby miała ojca z mocną pozycją finansową czy towarzyską.
                  • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:21
                    Gdyby miała ojca z mocną pozycją finansową ....to by wychodziła za niego. Ona nie miał dużego wyboru zapewne...
                • asia_i_p Re: Titanic 10.02.26, 11:52
                  No nie. W Ameryce przełomu 19-go wieku i 20-go wieku bardzo się liczyło, kto jest new money, kto jest old money i czyi przodkowie przypłynęli na Mayflower.

                  Jak mówi Ellen Olenska w "Wieku niewinności" "Jeżeli zbudowaliśmy sobie nowy kraj zupełnie na wzór starego, to po co była wojna o niepodległość?"
                • al_sahra Re: Titanic 10.02.26, 15:30
                  nieobiektywnie napisała:

                  > Dodaj że początek XX wieku w Stanach . USA to zawsze była przyjezdna swołocz be
                  > z tradycji. Liczyła się siła, pieniądze a nazwiska to się dopiero samemu budowa
                  > ło. Nawet religii nie mieli scentralizowanej wokół której mogliby budować włas
                  > ną kulturę, tylko jakies porozbijane grupki protestantów. Nic się nie spina. T
                  > o w Europie była tradycja nazwiska, rodów, tradycji. W USA wszystko jest nowe
                  > i nie ma żadnej tradycji.

                  Nic bardziej mylnego. Od czasów Rewolucji (a nawet wcześniej, bo wyznacznikiem pozycji społecznej dla wielu była podróż na Mayflower) istniała w Stanach (ściśle biorąc na Wschodnim Wybrzeżu) klasa ludzi uważających się za coś w rodzaju arystokracji. Poczytaj np. o Boston Brahmins.

                  Here’s to the town of Boston,
                  The land of the bean and the cod,
                  Where the Lowells speak only to Cabots
                  And the Cabots speak only to God.


                  Na przełomie XIX i XX w. różni amerykańscy magnaci przemysłowi zaczęli tworzyć koneksje z angielską arystokracją. Poczytaj o małżeństwie Consuelo Vanderbilt z księciem Marlborough (bynajmniej nie był to odosobniony przypadek).
                • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:30
                  >Liczyła się siła, pieniądze a nazwiska >to się dopiero samemu budowało
                  Absolutnie nie. Liczyło się, że przodkowie byli z Mayflower.
                • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:33
                  >Rose była buntownicza zanim jeszcze >poznała Jacka i nie dała się >zdominować Calowi. Z Jackiem czy >bez Jacka ona by się mu nie dała >spacyfikować.
                  Była tak nieszczęśliwa swoim położeniem i brakiem perspektyw na życie inne niż własność męża, że chciała się rzucić do oceanu… 🤔 Na tamtym etapie nie przyszło jej nawet do głowy, że mogłaby rzucić całe to arystokratyczne środowisko i radośnie klepać biedę jako bezimienna imigrantka.
                • jakornelia12345 Re: Titanic 14.02.26, 13:43
                  > Może trochę poczytaj, wszędzie nawet w XXI wieku nazwisko ma znaczenie.
                  "Przykłady proszę."

                  Schwarzenegger.
              • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:16
                Ja tylko przypomnę ślub Kulczykowiej i Lubomirskiego...
            • bi_scotti Re: Titanic 10.02.26, 13:38
              nieobiektywnie napisała:

              > Może gdyby a
              > kcja toczyła się 100 lat wcześniej w Europie i chodziło o tytuły lordowskie czy
              > inne tam arystokratyczne przywileje, ale czy w Ameryce w XX wieku nazwisko mi
              > ało aż takie znaczenie ?? Poza tym weź uwagę że on przecież nazwiska nie zmieni
              > tylko Rose przyjmie jego.

              OMG, co Ty piszesz big_grin Nazwisko w USA wciaz ma znaczenie - niejeden chcialby moc udowodnic lineage np. od Mayflower families. I pochodzenie/nazwisko zony mialo (ma!) wciaz znaczenie - JFK ozenil sie z Miss Bouvier nie tylko dla jej classic look & good sense of fashion etc.
              Bycie tzw. socialite opiera sie nie tylko na forsie ale rowniez (most of all) na odpowiednim pochodzeniu. To sie nie zmienilo i nie zmienia - ludzie generalnie uwielbiaja miec jakichs aristocracts here and there tongue_out
              BTW, moja ukochana historia o Maggie Brown, ktora po raz pierwszy przeczytalam w "Znaczy Kapitan" zostala strasznie zmaltretowana przez Cameron w "Titanic", nawet to, ze grala ja fabtastic Kathy Bates nie pomoglo - fatalnie napisana rola choc story amazing & dawalo tyle mozliwosci, eh. Life.
            • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:28
              >ale czy w Ameryce w XX wieku >nazwisko miało aż takie znaczenie ??
              Tak. Przecież nawet w filmie pokazują z jaką pogardą spotykała się nowobogacka „Niezatapialna Molly”, a tolerowano ją wyłącznie dlatego, że tego ogromu pieniędzy nie dało się kompletnie zignorować.
        • ania_z_zielonymii Re: Titanic 10.02.26, 10:53
          nieobiektywnie
          > Nie rozumiem po co facet robił sobie tyle problemów. Z taką kasą mógł sobie zna
          > leźć jakąś inną bardziej spolegliwą dziewczynę z dobrego domu i z dobrym nazwis
          > kiem. Generalnie Rose była męcząca dla niego jak diabli, ja bym już dawno zrezy
          > gnowała z takiej narzeczonej.

          Penis, to znaczy serce nie sługa, pewnie dlatego😂


          • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:12
            Nawet nie to. On ja traktował jak narowistego konia. Do ujarzmienia. Taki charakter który lubi wyzwania
            • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:19
              Też tak to odebrałam
              • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:28
                Film piękny wizualnie, kultowy...ale historia prosta jak budowa cepa.
                • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:31
                  hanusinamama napisała:

                  > Film piękny wizualnie, kultowy...ale historia prosta jak budowa cepa.


                  I jak pamiętam to były główne zarzuty do tej produkcji.
                  • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:10
                    Tak to oraz "Kate jest za gruba". Gdzie ona gruba była???
            • bi_scotti Re: Titanic 10.02.26, 13:43
              hanusinamama napisała:

              > Nawet nie to. On ja traktował jak narowistego konia. Do ujarzmienia. Taki chara
              > kter który lubi wyzwania

              "The Taming of the Shrew" - Bard always right big_grin wink Cheers.
            • memphis90 Re: Titanic 11.02.26, 18:55
              Obejrzałam sobie wczoraj tego Titanica - bo poprzedni seans to był na pewno przed 2000 - i w sumie nie jestem pewna tego Cala. Tj wydaje mi się, że on wcale nie miał potrzeby „ujarzmiania”. On ją od pierwszej sceny traktuje pobłażliwie i protekcjonalnie niczym dziecko i wręcz wyśmiewa jej zblazowane komentarze nt statku czy „wynagrodzenia” Jacka za uratowanie jej życia. W ogóle go to nie rusza. Była ładna, więc duży plus, była „zadziorna” bo czytała jakiegoś tam Freuda, może nieco ciekawsza niż inne panienki - ale ani przez moment nie brał jej fochów i „buntów” na poważnie. Tzn do chwili, kiedy nie uraziła go w czułe ego i nie poczuł, że starannie budowany deal wyślizguje mu się z rąk. Coś jak rodzic, co chichocze protekcjonalnie, jak mu dziecko rzuca się na ziemię i kopie nogami z płaczem, ale jak dziecię przy tym zrzuci i potłucze wazonik, to już daje mu w d.pę, bo „przesadziło” i trzeba je przywołać do porządku. Natomiast Rose nie oceniła Cala prawidłowo, bo wydawało jej się, że może nim pomiatać i okręcać wokół palca jak chce, a jednak okazało się, że granice jej buntu i jej wolności wyznaczy w przyszłości wyłącznie siła jego pięści.

              Gdyby Rose była cięta, złośliwa i buntownicza dla calusieńkiego otoczenia, ale jednak uznająca władzę Cala i budująca na każdym kroku jego ego - to i on byłby uprzejmym, szczodrym mężem, dającym dużo biżuterii i wymierzającym policzki naprawdę w wyjątkowych sytuacjach (i zawsze z bólem serca) wink
              • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 19:35
                "Gdyby Rose była cięta, złośliwa i buntownicza dla calusieńkiego otoczenia, ale jednak uznająca władzę Cala i budująca na każdym kroku jego ego - to i on byłby uprzejmym, szczodrym mężem, dającym dużo biżuterii i wymierzającym policzki naprawdę w wyjątkowych sytuacjach (i zawsze z bólem serca) wink"

                Otóż to big_grin
        • asia_i_p Re: Titanic 10.02.26, 11:36
          Cal lubił status i przemoc.

          Zamiłowanie do statusu wyklucza ślub z dziewczyną "znikąd". Z kolei z większością dziewczyn "z dobrej rodziny" nie mógłby się obchodzić tak, jak się obchodził z Rose (przynajmniej próby do nakłaniania do seksu przedmałżeńskiego, awantury). Rose nie ma naturalnych obrońców, nie ma ojca, rodzina nie jest szczególnie rozbudowana, ma tylko matke skłonną poświęcić wszystko, żeby pozostać w swojej strefie.

          A uroda też jest ważna. Urodziwa kobieta dobrze wygląda przy stole i często urodzi ładne dzieci.

          Problemy mogły go pociągać, skoro kochał władzę. Potulna z natury nie jest tak satysfakcjonująca dla ego jak ujarzmiona buntowniczka.
        • heca007 Re: Titanic 10.02.26, 13:49
          No i co z tego, że byłaby piękna tylko przez 10 lat? A potem byłaby tylko kobietą, która urodziła dzieci? Jemu to akurat mogło być doskonale obojętne. Zależało mu na tu i teraz- nazwisku, wstępie na salony i ładnej buzi tongue_out Rose to miała a że była uparta to go tylko nakręcało. Za 10 lat miałby pewnie koneksje dzięki małżonce, parkę spadkobierców którymi ta by się zajmowała a potrzeby seksualne realizowałby gdzieś poza małżeństwem tongue_out
        • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:25
          >Piękna byłaby jeszcze by przez kolejnych 10 >lat a potem by już była po prostu kobietą po >urodzeniu iluś tam dziec
          Eee… i taka była jej rola…? Urodzić ileś tam dzieci…? I wnieść nazwisko?
          • ponis1990 Re: Titanic 14.02.26, 00:46
            No nie zapomnijmy, że akcja działa się w 1912, więc tak.
      • marileskrzys Re: Titanic 10.02.26, 12:42
        Ile ona miała lat według fabuły? 17? Siedemnastoletnich panienek już w tym okresie nie wydawano przymusem za mężczyzn kilkanaście lat starszych.
        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 13:06
          Na poczatku XX wieku????
        • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 13:19
          Ależ jej nikt nie wydawał za mąż otwartym, fizycznym przymusem, inaczej przecież nie miałaby okazji spotkać Jacka. Ten przymus, to była silna, psychiczna presja matki, którą motywowała wizja wykopania z salonów.
        • mmoni Re: Titanic 11.02.26, 01:36
          Poczytaj sobie o Consuelo Vanderbilt
          • chatgris01 Re: Titanic 11.02.26, 12:53
            mmoni napisała:

            > Poczytaj sobie o Consuelo Vanderbilt
            >

            I o Jennie Jerome.
    • wybitniemondry Re: Titanic 10.02.26, 09:49
      nieobiektywnie napisała:

      > Aż
      > dziwne bo ten film do klasyk i wydawało mi się że nie może się zestarzeć. A i t
      > en się zestarzał.

      Ten film to był kicz nad kicze.
      Nie zestarzał się, tylko ty zmądrzałaś po latach.
      • terazkasia Re: Titanic 10.02.26, 10:53
        wybitniemondry napisał:

        > nieobiektywnie napisała:
        >
        > > Aż
        > > dziwne bo ten film do klasyk i wydawało mi się że nie może się zestarzeć.
        > A i t
        > > en się zestarzał.

        Podpisuję się pod tym, to straszna chała
        >
        > Ten film to był kicz nad kicze.
        > Nie zestarzał się, tylko ty zmądrzałaś po latach.
      • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 11:11
        No dokładnie, to była po prostu zawsze łzawa love story. W latach 90tych robił wrażenie rozmachem produkcji, piękne wnętrza, stroje, efekty specjalne. Ale w dzisiejszych czasach to wszystko jest już na dużo wyższym poziomie, więc wrażenia pod tym względem film nie zrobi, a sama historia jest głupiutka, więc też się nie obroni. Jak wchodził od kin, byłam nastolatką, Leo był piękny i młody. Pamiętam też Romeo i Julie z nim. To były inne czasy, i wiadomo, że nastolatka inaczej film odbiera niż stara baba.
        • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 11:20
          furiatka_wariatka napisał(a):

          > No dokładnie, to była po prostu zawsze łzawa love story. W latach 90tych robił
          > wrażenie rozmachem produkcji, piękne wnętrza, stroje, efekty specjalne. Ale w d
          > zisiejszych czasach to wszystko jest już na dużo wyższym poziomie.


          No kiedy właśnie nie jest. Obecnie część filmów na efekty rodem z marnej gry komputerowej.

          • pupu111 Re: Titanic 10.02.26, 15:21
            Dokładnie. Lata 90 to były najlepsze filmy, Titanic, Gladiator, Szklana pułapka, i wiele innych, dobre aktorsko, z dopracowanym każdym detalem i jakoś tak robione z sercem, a teraz produkcje są taśmowe, kiczowate i coraz glupsze. Duże produkcje zresztą poszły w seriale. Mi w Titanicu się bardzo podobało wiele drobnych scen, np. Ta dziewczynka co miała może z 6 lat i siedziała na salonach ubrana w suknie, sztywno, i nie mogła się zachowywać naturalnie, ktoś jej pomagał akos specjalnie układać chusteczke, to bylo straszne. Sceny jak statek tonal byly naprawde genialne, raz na jakis czas wracam do tego filmu i zawsze na mnie robi wrazenie.
            • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:42
              Nie, to dziewczynka układała chusteczke, skrupulatnie, idealnie, ja dama- a obserwowała to Rose, zdając sobie sprawę, że też była tresowana zupełnie jak to dziecko.
        • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:24
          Wymienisz przykłady tych produkcji na dużo wyższym poziomie?
          • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 11:41
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Wymienisz przykłady tych produkcji na dużo wyższym poziomie?
            >

            Pod względem wizualnym? Chociażby Gra o Tron. Pierwsze co mi przychodzi do głowy. Są filmy pokazujące jak byly kręcone w Titanicu sceny np statku na pełnym morzu w oddaleniu. Otóż była to mini replika, taki mały stateczek na basenie. I jak już się ogląda film mając tę wiedzę to to widać. Teraz prawdopodobnie obraz byłby wygenerowany komputerowo.
            • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:59
              Akurat dla mnie efekty praktyczne zawsze będą górować nad komputerowymi
              • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:19
                Dokładnie. Przy czym wsponiana Gra o Tron akurat nie była zrobina z dbałością ...tu chyba uznano, że sceny seksu, nagość, bebechy i lejąca się krew zastąpią
              • la_felicja Re: Titanic 10.02.26, 21:35
                Dla mnie też
        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:29
          Ja też poprosze o przykłądy lepszych filmów dzisiaj. Efekty itd...
        • bezmiesny_jez Re: Titanic 10.02.26, 11:32
          >Ale w dzisiejszych czasach to wszystko jest już na dużo wyższym poziomie

          Nie jest. CGI nie dogania scen nagrywanych realistycznie, dlatego pomimo upływu lat tak dobrze ogląda się np. LOTR, a już nowszego Hobbita zupełnie nie.
          • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:34
            bezmiesny_jez napisała:

            > >Ale w dzisiejszych czasach to wszystko jest już na dużo wyższym poziomie
            >
            > Nie jest. CGI nie dogania scen nagrywanych realistycznie, dlatego pomimo upływu
            > lat tak dobrze ogląda się np. LOTR, a już nowszego Hobbita zupełnie nie.

            Tu się zgadzam Hobbit był fantastyczny z początku wieku a tego nowego serialu nie dało się oglądać. Myślę że Harrego Pottera też tak zrąbią. To będzie nie do oglądania.
            • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:44
              Nie, Hobbit film (nie serial) był wizualnie dużo gorszy niż LOTR. Ponieważ używano nienaturalnych efektów komputerowych zamiast plenerów.
    • riki_i Re: Titanic 10.02.26, 09:57
      Wybór tej aktorki do roli Rose od pierwszego obejrzenia tego filmu zgrzytał mi piachem w zębach. Nie pasowała ani do Jacka ani do Cala. Ona powinna w sobie mieć to "coś", aby uzasadnić szaleństwo mężczyzn na jej punkcie. Są aktorki , które mają (kiedyś miały) w sobie pewien magnetyzm, mimo, że trudno je było uznać za seksbomby - Sandra Bullock, Nicole Kidman, no nawet Cameron Diaz mimo, że nigdy mi się nie podobała. Absolutnie nie twierdzę, że któraś z nich pasowałaby do "Titanica" , chodzi mi wyłącznie o efekt występu na dużym ekranie gdy były młode i miały do zagrania rolę, w której aura ich seksualności miała znaczenie w scenariuszu. Kate Winslet ma dla mnie , i zawsze miała, aurę seksualną kłody drewna. Także zgadzam się w zupełności z tezą wątkodajki, także jeśli chodzi o kwestie niekompatybilności charakterologicznej głównych postaci.
      • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 10:03
        riki_i napisał:

        > Wybór tej aktorki do roli Rose od pierwszego obejrzenia tego filmu zgrzytał mi
        > piachem w zębach.

        No to dla mnie była przepiękna i zjawiskowa

        > Są aktorki , któ
        > re mają (kiedyś miały) w sobie pewien magnetyzm, mimo, że trudno je było uznać
        > za seksbomby - Sandra Bullock, Nicole Kidman, no nawet Cameron Diaz mimo, że ni
        > gdy mi się nie podobała.

        A nie uważasz, że to sprawa indywidualna?

        > Kate Winslet ma dla mnie , i zawsze miała, aurę seksualną kłody d
        > rewna.

        I pewnie właśnie dlatego dostaliśmy jedną z piękniejszych scen erotycznych w kinie 🙄

        • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:09
          borsuczyca.klusek napisała:


          >
          > No to dla mnie była przepiękna i zjawiskowa
          >

          Ona miała mieć 17 lat w tym filmie, a wyglądała na kobietę przed trzydziestką. Poza tym ona była dosyć topornej budowy ciała w porównaniu do DiCaprio który był takim chuderlakiem. Więc same gabaryty mi tam nie pasowały. W tej scenie tańca gdzie zdjęła buty wydawało mi się że jest stopy są w większej od stóp DiCaprio.
          • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 10:11
            Miała 22 lata, na bogów. I jakiej topornej budowy ciała? Łykasz narrację bzdurnych gazetek z przełomu wieków?
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:16
              angazetka napisała:

              > Miała 22 lata, na bogów. I jakiej topornej budowy ciała? Łykasz narrację bzdurn
              > ych gazetek z przełomu wieków?
              >

              Film oglądałam wczoraj, patrzę na aktorów i piszą co widzę a nie co pisali w gazetach 25 lat temu bo nawet tego nie pamiętam. On przy niej to chucherko. Gabarytowo są po prostu niedobrani.. poza tym patrzę na nich na ekranie i ona wygląda na 10 lat starszą od niego. Wizualnie ona bardziej pasuje do Cala niż do DiCaprio. Do DiCaprio pasowałaby naprawdę szczupła i bardzo filigranowa kobieta, najlepiej blondynka bo co tu dużo ukrywać DiCaprio to taki mało męski był.
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:18
              angazetka napisała:

              > Miała 22 lata, na bogów.

              Masz na myśli że aktorka miała 22 lata i w filmie wyglądała na 28 a nie 17.

              Powinni byli zatrudnić 18-latkę do tej roli.
              • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 10:19
                > Masz na myśli że aktorka miała 22 lata i w filmie wyglądała na 28

                Nie, tej drugiej części zdania nie mam na myśli.
          • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 10:15
            No wiedziałam, że na tym się skończy, że Kate była "za duża".
            • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 10:17
              I do kompletu Rysiek ze swoimi fantazjami.
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:18
              elinborg napisała:

              > No wiedziałam, że na tym się skończy, że Kate była "za duża".

              Albo Jack był za mały. Wszystko jedno.
              • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 10:35
                nieobiektywnie napisała:


                >
                > Albo Jack był za mały. Wszystko jedno.

                Pochodzili z różnych klas, on niedojadał, ona miała miód i mleko.
                I taka mu się, " pełniejsza" spodobała, bo była inna niż te beznogie prostytutki, które malował
                Tak to sobie wytlumacz, skoro nic innego nie działa.
                • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:49
                  elinborg napisała:


                  > Pochodzili z różnych klas, on niedojadał, ona miała miód i mleko.
                  > I taka mu się, " pełniejsza" spodobała, bo była inna niż te beznogie prostytutk
                  > i, które malował
                  > Tak to sobie wytlumacz, skoro nic innego nie działa.

                  A on jej się spodobał bo był artystą i umiał rysować?

                  Tak czy owak aktorzy nie byli dobrani. Takie jest moje zdanie: oni po prostu do siebie nie pasowali .
                  Moim zdaniem najlepiej dobraną parą w historii kina była Scarlett i Rhett z przeminęło z wiatrem. Tam było jasne że oni są dla siebie stworzeni. A w Titanicu tego nie było, tego dopasowania aktorów jako pary.
                  • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 10:55
                    Ale rozumiesz ze nie dobiera się aktorów do siebie a aktorów do roli?
                    Poza tym akurat Kate i Leo bardzo dobrze razem grają. Obejrzyj sobie Droga do szczęścia.
                    Przemineło z wiatrem nie było o tym, że oni są dla siebie stworzeni...film zrobili ładny wizualnie ale zupęłnie nie oddający ksiązki i historii w niej opisanej.
                    • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:14
                      hanusinamama napisała:

                      > Ale rozumiesz ze nie dobiera się aktorów do siebie a aktorów do roli?

                      Że co proszę? Oczywiście że się dobiera aktorów do siebie również nie tylko do roli.


                      > Poza tym akurat Kate i Leo bardzo dobrze razem grają. Obejrzyj sobie Droga do s
                      > zczęścia.

                      Masz na myśli Revolutionary road? Oglądałam i pamiętam jak przez mgłę bo film mi się nie podobał.
                      > Przemineło z wiatrem nie było o tym, że oni są dla siebie stworzeni...film zrob
                      > ili ładny wizualnie ale zupęłnie nie oddający ksiązki i historii w niej opisane
                      > j.

                      Wiem o czym było przeminęło z wiatrem, chodzi mi o sam dobór aktorów. Nie wyobrażam sobie innych aktorów w przeminęło z wiatrem. Za to w przypadku Titanica jak najbardziej.
                      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:19
                        NO widzisz a ja sobie wyobrażam, moze dlatego że ksiązke czytałam...
                        • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:20
                          "Że co proszę? Oczywiście że się dobiera aktorów do siebie również nie tylko do roli."

                          No i tu zostali dobrani właśnie tak, jak mieli. Ona dobrze odżywiona panienka z dobrego domu, on niedojadajacy ( więc chudy) imigrant spod pokładu. Co tu się niby nie zgadza?
                          • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:21
                            Oj pytasz? Ona za gruba, ona za mało napakowany... wink
                      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:19
                        Rozumiem, ze Revolutionary road ci się nie podobało ale chemii miedzy głownymi bohaterami nie widziałaś?
                  • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 11:05
                    nieobiektywnie napisała:

                    >
                    >
                    > A on jej się spodobał bo był artystą i umiał rysować?

                    Bo był inny, bo nie chciała zostać zoną Cala, a napatoczył sięvtylko Jack, bo był artystą, bo ładnie opowiadał, bo z nią rozmawiał jak z człowiekiem i pozwalał być sobą
                    Wybierz sobie.
                    >
                    • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:10
                      Łopatologicznie chyba trzeba bardziej...ona się czułą sprzedana, jak kufer albo ładny naszyjnik. Tam jest dość jasno pokazane, że ona ma już inne spojrzenie na świat niż jej matka ( co dobrze oddaje początek XX wieku).
                      Trafiła na chłopaka, który był szczery (co rzadkie w jej sferze). Co ją na początku oburzało. Oglądałam niedawno z moją 14latką...i ona zrozumiała to wszystko...
                  • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:18
                    On jej się podobał, bo był inny niż wymuskane doopki których dotąd spotykała na swej drodze. Taki bad boy tamtych czasów, łobuz który kocha najmocniej. No serio, nawet to trzeba ci tłumaczyć? Może ty już nie oglądaj żadnych filmów:p
                    • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 12:46
                      szarmszejk123 napisał(a):

                      Taki bad boy tamtych czasów, łobuz który kocha najmocniej. No ser
                      > io, nawet to trzeba ci tłumaczyć?


                      Jaki bad boy? Bad boy to był Tristan z Wichrów namiętności. DiCaprio w Titanicu to był wymoczek. Ja nie wiem co dziewczyny widziały w nim.
                      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 13:00
                        Bo jeden typ badboya istnieje...
                        On był bad boy. Zabrał ją pod pokład klasy 1, palili razem, malował ją nago...
                      • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 13:01
                        Dzizas, DLA NIEJ, no przecież nie dla ciebie! Ona z jego światem nigdy nie miała styczności, był dla niej egzotyczny niczym Bob z hotelu Roma.
                        Jak ty wszystkie filmy tak oglądasz, to musi być marna rozrywka...
                        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 13:04
                          Ja bym chyba chciała poczytać jak ona odebrała te wspomniane Przeminęło z wiatrem...
                          • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 14:52
                            hanusinamama napisała:

                            > Ja bym chyba chciała poczytać jak ona odebrała te wspomniane Przeminęło z wiatr
                            > em...

                            Może lepiej nie😅
                        • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 14:45
                          szarmszejk123 napisał(a):

                          > był dla niej egzotyczny niczym Bob z hotelu Roma.

                          Kocham cię szarm 😂♥️
                          • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 14:52
                            borsuczyca.klusek napisała:

                            > szarmszejk123 napisał(a):
                            >
                            > > był dla niej egzotyczny niczym Bob z hotelu Roma.
                            >
                            > Kocham cię szarm 😂♥️

                            😂😘
                      • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 14:44
                        nieobiektywnie napisała:

                        >
                        > Jaki bad boy? Bad boy to był Tristan z Wichrów namiętności. DiCaprio w Titanic
                        > u to był wymoczek. Ja nie wiem co dziewczyny widziały w nim.

                        Największym bad boyem to był Bohun i można tu zamknąć dyskusję 🙄
                        • premeda Re: Titanic 10.02.26, 19:46
                          borsuczyca.klusek napisała:

                          > nieobiektywnie napisała:
                          >
                          > >
                          > > Jaki bad boy? Bad boy to był Tristan z Wichrów namiętności. DiCaprio w T
                          > itanic
                          > > u to był wymoczek. Ja nie wiem co dziewczyny widziały w nim.
                          >
                          > Największym bad boyem to był Bohun i można tu zamknąć dyskusję 🙄
                          >
                          >

                          Nieprawda Bohun mógł szeryfowi Nottingham co najwyżej buty czyścić 😏 Nottingham potrafił odwołać święta taki był z niego złol idealny 😀 gdzie tam jakiś Bohun 🙄
                          • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 19:59
                            premeda napisała:

                            >

                            > Nieprawda Bohun mógł szeryfowi Nottingham co najwyżej buty czyścić 😏 Nottingha
                            > m potrafił odwołać święta taki był z niego złol idealny 😀 gdzie tam jakiś Bohu
                            > n 🙄
                            >
                            >

                            Nie rozumiem ... Alan rickman jeżeli o nim mówisz jako szeryf Nottingham był odrażający wstrętne i zainteresowany prestiżem , władzą i polityką. Jaki z niego bad boy??
                        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 21:50
                          Bohun był ..mmmmm
                  • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 15:46
                    Ludzie są „dobrani” w związku, jak mają zbliżony gabaryt? 🤔
                • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 10:53
                  Takie też wtedy uchodziły za piękne...ona bardzo dobrze pasowała do tej roli włąsnie dlatego.
              • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 10:52
                Gdyż???
            • simply_z Re: Titanic 10.02.26, 10:21
              Za duża nie była, wręcz swoimi kształtami dopasowala się bezbłędnie do epoki, gdzie cenione tzw.kobiecą figurę.
              • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:32
                simply_z napisała:

                > Za duża nie była, wręcz swoimi kształtami dopasowala się bezbłędnie do epoki, g
                > dzie cenione tzw.kobiecą figurę.
                >


                Okej okej to cofam. Jack był za mały. Zamiast DiCaprio powinni wybrać innego aktora bardziej męskiego lepiej zbudowanego, trochę mięśni na ramionach.
                • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 10:43
                  nieobiektywnie napisała:

                  >
                  > Okej okej to cofam. Jack był za mały. Zamiast DiCaprio powinni wybrać innego a
                  > ktora bardziej męskiego lepiej zbudowanego, trochę mięśni na ramionach.


                  Po prostu ten film nie pasuje do twoich fantazji, ale to wcale nie czyni z niego złego filmu. To dwie osobne kwestie.

                  Ja mam tak z Diuną. Dwójka głównych bohaterów mi kompletnie nie pasuje i nie widzę między nimi grama chemii. Ale przyjmuję, że to jest mój problem i nie powiem w związku z tym, że Diuna to zły film. Najwyżej niekompatybilny ze mną.
                  • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:54
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > Ja mam tak z Diuną. Dwójka głównych bohaterów mi kompletnie nie pasuje


                    Diuny obejrzałam może 15 minut i wyłączyłam nie moje klimaty zupełnie.

                    Jak film jest ze mną niekompatybilny to go nie oglądam albo krytykuję. Titanic ogólnie mi się podobał, ale bardziej mi się podobał kiedy byłam nastolatką. A teraz podobają mi się efekty specjalne i jestem pod wrażeniem że 30 lat prawie odkąd powstał ten film a efekty są zacne. Nawet powiedziałabym że współczesne efekty specjalne są gorsze niż te w Titanicu.
                    • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:11
                      nieobiektywnie napisała:

                      >Nawet powiedziałabym że współczesne ef
                      > ekty specjalne są gorsze niż te w Titanicu.


                      A to akurat prawda, że przeżywamy regres efektów specjalnych. Te w Gladiatorze z 2000r. są duże lepsze niż w tej abominacji z 2024.
                      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:27
                        Ja przypominam, ze w Tytanicu tłukli prawdziwą zastawę porcelanową. To był film z romzachem.
                        Łzawy romans z epoki. Wyszedł im i romans i łzawośc i epoka ( w tym dobranie wyglądu aktorów...)
                        Ja pamietam jak atakowano Kate, ze była "gruba" w tym filmie. Lata 90 w któych królowały skinny look...i dlatego wielu osobom nie podobało się ze dziewczyna z poczatku XX wieku tak wygląda.
                        Pomysł Rikiego aby dac do roli Sandrę Bullok...to Sandra z 1997
                • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 10:51
                  Moze 365 dni sobie pooglądaj, bo to chyba bardziej twój gust...
                  • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:55
                    hanusinamama napisała:

                    > Moze 365 dni sobie pooglądaj, bo to chyba bardziej twój gust...


                    To do mnie? Nie oglądałam i nie zamierzam. Ale jak widzę twoje jak najbardziej skoro tak polecasz.
                    • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:07
                      Proszę cię. Obejrzyj tego Tytanika jeszcze raz. Tam jest jasno wyjaśnione czemu ten ślub miał się odbyć ( zarówno jaki interes miała matka Rose jak i przyszły mąz Rose), prosciej się nie dało. Historia bardzo realna biorąc pod uwagę kiedy się dzieje (przypomnę...1912 nie 2026)
                      Masz pretensje, ze dziewczyna z tamtej epoki (uznawana za pięknosc) jest kragła....serio?
                      Chcesz zeby prosty biedny niedojadający młody chłopak ...był napakowanym przystojniakiem.
                      Tak serio obejrzyj 365 dni bo sądze ze bardziej ci to przypasuje
                      • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:13
                        hanusinamama napisała:

                        > Proszę cię. Obejrzyj tego Tytanika jeszcze raz. Tam jest jasno wyjaśnione czemu
                        > ten ślub miał się odbyć ( zarówno jaki interes miała matka Rose jak i przyszły
                        > mąz Rose), prosciej się nie dało.

                        No właśnie to jest bardzo prosta i jasno wyjaśniona historia. Tam nie ma drugiego dna czy specjalnego materiału do rozbijania gó..a na atomy.


                        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:21
                          Zgadza się. Gadanie ze Kate byłą tam duża...o matko.
                      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:20
                        hanusinamama napisała:


                        > Masz pretensje, ze dziewczyna z tamtej epoki (uznawana za pięknosc) jest kragła
                        > ....serio?


                        Mam pretensje o to że aktorzy są do siebie niedobrani i do siebie nie pasują. Ile razy mam jeszcze powtarzać? Do tego większość scen jest bardzo mocno cringowa. I nie podoba mi się gra Leonardo DiCaprio. Dużo lepiej zagrał w innych firmach. Kate do tego filmu też mnie nie pasuje. W ogóle oboje głównych bohaterów bym zmieniła.


                        > Tak serio obejrzyj 365 dni bo sądze ze bardziej ci to przypasuje


                        Rozumiem że to twój ulubiony film ale naprawdę nie skorzystam.
                        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:22
                          Wg ciebie. Wg mnie dobrani i do roli i dobrze grający ze sobą.
                          Masz prawo miec swoje zdanie. Ale cringowa???
                • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:22
                  nieobiektywnie napisała:

                  > simply_z napisała:
                  >
                  > > Za duża nie była, wręcz swoimi kształtami dopasowala się bezbłędnie do ep
                  > oki, g
                  > > dzie cenione tzw.kobiecą figurę.
                  > >
                  >
                  >
                  > Okej okej to cofam. Jack był za mały. Zamiast DiCaprio powinni wybrać innego a
                  > ktora bardziej męskiego lepiej zbudowanego, trochę mięśni na ramionach.

                  To by też nie pasował, bo postać Jack'a miała być młoda, chuda i marna, nie muskularny Herkules, no ludzie. ....
                • pursuedbyabear Re: Titanic 10.02.26, 13:22
                  Ale dlaczego? Bohater Di Caprio był bidokiem, skąd miał mieć solidną budowę ciała?
                  • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 14:39
                    pursuedbyabear napisała:

                    > Ale dlaczego? Bohater Di Caprio był bidokiem, skąd miał mieć solidną budowę cia
                    > ła?
                    >

                    Jedno nie wyklucza drugiego moim zdaniem. Aktor który gra Cala powinien był zagrać Jacka, a DiCaprio mógłby świetnie zagrać rolę Cala i wierzę że mógłby to zrobić rewelacyjnie. DiCaprio nadałby się w roli bardzo wrednego bezwzględnego sku***syna typu jeffreya z gry o tron. Ja wierzę że DiCaprio byłby w stanie zrobić to tak, że ja bym uwierzyła w jego intencje.

                    Cal w Titanicu był prosty i bez wyrazu. Gdyby zagrał go DiCaprio mógłby stać się bardzo interesującą postacią, wręcz psychopatyczną i wtedy narracja o jego potrzebie dominacji nad Rose byłaby wiarygodna. No ale końcówka lat 90 to DiCaprio była miłość milionów nastolatek i nie przeszłaby taka opcja.
                    • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 14:46
                      No nie no,ja przepraszam, ale on miłością nastolatek stał się po Titanicu. Gdyby zagrał Cal'a najwyżej by się ta miłością nie stał :p
                      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 15:00
                        szarmszejk123 napisał(a):

                        > No nie no,ja przepraszam, ale on miłością nastolatek stał się po Titanicu. Gdyb
                        > y zagrał Cal'a najwyżej by się ta miłością nie stał :p

                        On stał się miłością nastolatek po roli Romeo. weź pod uwagę to że w krajach anglojęzycznych Romeo i Julia jest lekturą obowiązkową więc wszystkie dzieciaki to oglądały bez wyjątku. W Polsce dopiero po Titanicu
                • simply_z Re: Titanic 10.02.26, 17:47
                  Mnie on nigdy nie pasował do tej roli.
            • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 11:47
              elinborg napisała:

              > No wiedziałam, że na tym się skończy, że Kate była "za duża".

              Lub Leo zbyt chuderlawy wink Po prostu on miał wygląd nastolatka.
              Dodam, że Leo jest rok starszy od Kate, na załączonym zdjęciu wyglądają jak mama z synem big_grin
          • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 10:19
            nieobiektywnie napisała:

            >
            > Ona miała mieć 17 lat w tym filmie, a wyglądała na kobietę przed trzydziestką.
            > Poza tym ona była dosyć topornej budowy ciała w porównaniu do DiCaprio który by
            > ł takim chuderlakiem. Więc same gabaryty mi tam nie pasowały. W tej scenie tańc
            > a gdzie zdjęła buty wydawało mi się że jest stopy są w większej od stóp DiCapri
            > o.

            Co tam alabastrowa, nieskazitelna cera, co tam gęste, przepiękne włosy. To wszystko przekreślają duże stopy 🙄
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 10:33
              borsuczyca.klusek napisała:


              > Co tam alabastrowa, nieskazitelna cera, co tam gęste, przepiękne włosy. To wszy
              > stko przekreślają duże stopy 🙄

              Dla mnie stopy i ręce mają znaczenie. Ja bym też nie wybrała Wokulskiego ze względu na ręce. Wbrew pozorom dla wielu ludzi ręce i stopy to fragment ciała mocno erotyczny i zwracają na to uwagę.
              • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 10:45
                nieobiektywnie napisała:

                >
                > Dla mnie stopy i ręce mają znaczenie.

                No i to jest to co pisałam wyżej - ten film nie odpowiada twoim fantazjom i wyobrażeniom, ale to nie znaczy, że jest złym filmem.
                • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 18:13
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > nieobiektywnie napisała:
                  >
                  > >
                  > > Dla mnie stopy i ręce mają znaczenie.
                  >
                  > No i to jest to co pisałam wyżej - ten film nie odpowiada twoim fantazjom i wyo
                  > brażeniom, ale to nie znaczy, że jest złym filmem.


                  Ale ja nie napisałam że to jest zły film, tylko że parę rzeczy mi się w nim nie podoba.
              • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 10:50
                Dla ciebie....ładnie ze podkresliłoś
                Ja nie zwróciłam na jej stopy uwagi ani razu...
              • simply_z Re: Titanic 10.02.26, 17:49
                Przeciez tego nie widać w filmie
          • la_felicja Re: Titanic 10.02.26, 21:41
            Bo właśnie DiCaprio mi w tym filmie nie pasował, nie Kate Winslet. On był za młody, za dziecinny, nie wiem, dlaczego go dali mu tę rolę (tak, wiem, bo Bruce Willis by wszystkich uratował wink )Ale poważnie, taki chociażby Matt Damon byłby dużo lepszy w tej roli. A tak to wyglądało, jakby Rose romansowała z młodszym kuzynem
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 21:51
              la_felicja napisała:

              > Bo właśnie DiCaprio mi w tym filmie nie pasował,

              Christian Bale był podobno wtedy brany pod uwagę. Myślę że on bardziej pasował do tej roli niż DiCaprio. Cameron postawił jednak na DiCaprio bo wiedział że ten przyciągnie do kin młodą widownię a po sukcesie Romeo i Julii DiCaprio miał branie u nastolatek.
              • azalee Re: Titanic 12.02.26, 11:17
                Ooohh, gdyby to zagral Christian Bale...
            • simply_z Re: Titanic 11.02.26, 10:29
              Damon to brzydal, nie pasuje do roli romantycznego kochanka.
        • riki_i Re: Titanic 10.02.26, 11:02
          borsuczyca.klusek napisała:

          > riki_i napisał:
          >
          > > Wybór tej aktorki do roli Rose od pierwszego obejrzenia tego filmu zgrzyt
          > ał mi
          > > piachem w zębach.

          >
          > No to dla mnie była przepiękna i zjawiskowa

          Znajdź mi jednego faceta, co by sobie powiesił jej plakat nad łóżkiem . Sorry, ale równie zjawiskowa co Allison Moyet.
          • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 11:10
            riki_i napisał:

            > borsuczyca.klusek napisała:
            >
            > > riki_i napisał:
            > >
            > > > Wybór tej aktorki do roli Rose od pierwszego obejrzenia tego filmu
            > zgrzyt
            > > ał mi
            > > > piachem w zębach.

            > >
            > > No to dla mnie była przepiękna i zjawiskowa
            >
            > Znajdź mi jednego faceta, co by sobie powiesił jej plakat nad łóżkiem . Sorry,
            > ale równie zjawiskowa co Allison Moyet.


            Tylko pytanie czy na pewno miał tam grać seksowny kociak. Albo kobieta z seksowną aurą. Raczej nie o to chodziło.

          • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:14
            riki_i napisał:

            >
            > Znajdź mi jednego faceta, co by sobie powiesił jej plakat nad łóżkiem . Sorry,
            > ale równie zjawiskowa co Allison Moyet.

            Ale to nie miała być dziewczyna z rozkładówki tylko panna z wyższych sfer.


            --
            • riki_i Re: Titanic 10.02.26, 11:20
              No ok, ale tutaj po prostu musi być jakiś element magnetycznej seksualności. Wynika ze scenariusza.

              Btw przy tak kosmicznym sukcesie "Titanica" para głównych bohaterów powinna mieć legiony wzdychających do nich zakochanych fanów. DiCaprio sprostał temu z nawiązką. No a ona? "Nie pawiezło" i to wcale.
              • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 11:23
                riki_i napisał:

                >
                > Btw przy tak kosmicznym sukcesie "Titanica" para głównych bohaterów powinna mie
                > ć legiony wzdychających do nich zakochanych fanów. DiCaprio sprostał temu z naw
                > iązką. No a ona? "Nie pawiezło" i to wcale.


                Bo to bardziej film dla bab 🙄
                Manosfera to dopiero szambo wylewa...

                --
                • wybitniemondry Re: Titanic 10.02.26, 11:26
                  borsuczyca.klusek napisała:

                  > Bo to bardziej film dla bab 🙄

                  Dla nastolatek.
                  Albo dla bab o mentalności nastolatek.
                  • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 12:34
                    wybitniemondry napisał:

                    > borsuczyca.klusek napisała:
                    >
                    > > Bo to bardziej film dla bab 🙄
                    >
                    > Dla nastolatek.
                    > Albo dla bab o mentalności nastolatek.


                    No dokładnie, pamiętam, ze koleżanki z klasy chodziły na ten film po kilka razy, żeby wzdychać do Leo. Nikt tam się Kate nie przejmował wink Jak film wchodził do kin miałam 16 lat, a Leo sam wyglądał jak nastolatek.
              • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 11:28
                riki_i napisał:

                > No ok, ale tutaj po prostu musi być jakiś element magnetycznej seksualności. Wy
                > nika ze scenariusza.
                >

                Nijak nie wynika
                Ona jak więzień matczynej strategii, na statku który ją niósł tam, gdzie nie chciała, on biedny i z ambicjami, z całym światem przed sobą, nadxieją na zmianę i powodzenie.
                Dla obojga to drugie to ucieczka, fascynująca inność.

                • riki_i Re: Titanic 10.02.26, 15:15
                  elinborg napisała:

                  > riki_i napisał:
                  >
                  > > No ok, ale tutaj po prostu musi być jakiś element magnetycznej seksualnoś
                  > ci. Wy
                  > > nika ze scenariusza.

                  > >
                  >
                  > Nijak nie wynika
                  > Ona jak więzień matczynej strategii, na statku który ją niósł tam, gdzie nie ch
                  > ciała, on biedny i z ambicjami, z całym światem przed sobą, nadxieją na zmianę
                  > i powodzenie.

                  Ale chyba nie aż tak aby zapałać autentycznym afektem do kobitki przy kości o wątpliwym seksapilu. To tylko kobiety interesownie wmawiają sobie uczucia i są w tym faktycznie przekonujące .
                  • aandzia43 Re: Titanic 10.02.26, 15:19
                    "Ale chyba nie aż tak aby zapałać autentycznym afektem do kobitki przy kości o wątpliwym seksapilu. To tylko kobiety interesownie wmawiają sobie uczucia i są w tym faktycznie przekonujące ."

                    "Przy kości" big_grin "Watpliwym seksapilu" big_grin Bo gust Rikiego to gust każdego chłopa na świecie big_grin
                  • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 15:25
                    riki_i napisał:

                    >
                    > Ale chyba nie aż tak aby zapałać autentycznym afektem do kobitki przy kości o w
                    > ątpliwym seksapilu. To tylko kobiety interesownie wmawiają sobie uczucia i są w
                    > tym faktycznie przekonujące .


                    Sam jesteś przy kości 🙄
                  • snakelilith Re: Titanic 10.02.26, 16:13
                    riki_i napisał:


                    > Ale chyba nie aż tak aby zapałać autentycznym afektem do kobitki przy kości o w
                    > ątpliwym seksapilu. To tylko kobiety interesownie wmawiają sobie uczucia i są w
                    > tym faktycznie przekonujące .

                    Ty nie tylko jesteś obrzydliwy riki, ale po prostu bardzo..... mało ogarnięty. Ta historia nie jest o wielkiej miłości od pierwszego wejrzenia, czy sycylijskim piorunie. To zaczyna się jako zwykły romans. Ona nie jest boginią, ale jest dla niego atrakcyjna, bo jest z wyższej sfery, zadbana, pachnąca, inteligenta i wcale nie taka brzydka. Poza tym, ma przepiękną cerę i ładny biust. To jest dla wielu mężczyzn bardzo erotyczne.
                    On nie jest adonisem, ale jest dla niej interesujący, bo jest inny, ciekawy, spontaniczny, pochodzi ze świata, który wydaje się jej bardziej wolny od sztywnych reguł i moralnych ograniczeń. Łączy ich też zainteresowanie dla sztuki.
                    Jest też czynnik czegoś zabronionego, młodzieńcza przekora z obu stron, intymne zbliżenie i wychodzi z tego seks. Nie wiemy, jak to by się dalej potoczyło, gdy nie góra lodowa.
                    Reszta rozwija się w trakcie dramatycznych zdarzeń na Titanicu, wspólnie przeżyta ekstrema podkręca emocje pomiędzy nimi. To jest więc silny sytuacyjny afekt bazujący na hormonach, świeżej namiętności, a jakieś niby babskie "uczucia", dopowiadasz w tym wszystkim tylko ty.
                    I wiadomo, że Rose ci się nie podoba, twoim typem jest wulgarna prostytutka udająca chęć i nadstawiająca doopę za forsę, a Rose nią nie jest.
                    Swoją drogą Kate ważyła wtedy 59 kg przy 175 cm, co nie odpowiadało może heroin chic tych lat (Kate Moss 48 kg przy 170 cm), ale nazywanie ją przy kości świadczy o zaburzeniach.

                    • azalee Re: Titanic 10.02.26, 17:28
                      snakelilith napisała:

                      > Ty nie tylko jesteś obrzydliwy riki, ale po prostu bardzo..... mało ogarnięty.

                      Czego spodziewasz sie po kims, kto nie potrafi poprawnie napisac "tak, ze".
                      Nie wiem o jakiej seksualnej aurze glownej autorki on bredzi, ale scenariusz titanica niczego takiego nie zakladal.
                      To byla historia dwojki bardzo mlodych ludzi, dla ktorych to drugie bylo egzotycznym zakazanym owocem. I to ich do siebie przyciagnelo a nie zaden seksapil.
                      • snakelilith Re: Titanic 10.02.26, 18:11
                        azalee napisał(a):


                        > To byla historia dwojki bardzo mlodych ludzi, dla ktorych to drugie bylo egzoty
                        > cznym zakazanym owocem. I to ich do siebie przyciagnelo a nie zaden seksapil.


                        No więc właśnie, dwójka zwyczajnych młodych ludzi swojej epoki, tylko z innych klas społecznych, spotykających się w tej konkretnej sytuacji.
                        Coś jak seksapil w ogóle nie istniało dla nich jako pojęcie. Ona była panienką z dobrego domu, gdzie zwracano jej od dziecka uwagę na dobre maniery, seks przez woalkę znała może tylko z romansideł.
                        On znał zwykłe dziewuchy z klasy robotniczej, bez makijażu i wyzywających ciuchów plus jako obiekt do rysunków zaniedbane prostytutki z niższych sfer, a nie współczesne pornole i wyfotoshopowane zdjęcia modelek.
                    • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 19:34
                      >zadbana, pachnąca, inteligenta i
                      >wcale nie taka brzydka
                      Kate Winslett jest absolutnie olśniewająca.
                      • snakelilith Re: Titanic 10.02.26, 20:27
                        memphis90 napisała:

                        > >zadbana, pachnąca, inteligenta i
                        > >wcale nie taka brzydka
                        > Kate Winslett jest absolutnie olśniewająca.

                        Ja ją uważam za atrakcyjną kobietę, ale też aktorkę, która potrafi grać różne role, także mniej urodziwych kobiet. Niektóre aktorki są skazane na rolę seksi amantek, Kate ma więcej możliwości.
                        Pisałam to w kontekście Rose, bo riki sugerował, że ona nie miała seksapilu. .

                  • pursuedbyabear Re: Titanic 10.02.26, 16:40
                    Jeśli Kate Winslet jest kobietą o wątpliwym seksapilu, to ja nie mam pytań.
                  • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 20:51
                    riki_i napisał

                    >
                    > Ale chyba nie aż tak aby zapałać autentycznym afektem do kobitki przy kości o w
                    > ątpliwym seksapilu. To tylko kobiety interesownie wmawiają sobie uczucia i są w
                    > tym faktycznie przekonujące .

                    Chyba nie urodziłeś się wczoraj, żeby wiedzieć, że gusta są różne. Jednemu podoba się Kim Kardashian z wielkim tyłkiem, innemu Gwyneth Paltrow z chudymi ramionami.
                    Jako przykład aktorki dobrej do roli Rose i pasującej do męskich fantazji podałeś Sandrę Bullock, kobietę atrakcyjną, ale nie ladną, dość meską, ze sporym nosem, kwadratową żuchwą i grywającą w banalnych komedyjkach. Seksapilu w niej za grosz, to jest typ dziewczyny z sąsiedztwa.

              • aandzia43 Re: Titanic 10.02.26, 12:21
                riki_i napisał:

                > No ok, ale tutaj po prostu musi być jakiś element magnetycznej seksualności. Wy
                > nika ze scenariusza.
                >
                > Btw przy tak kosmicznym sukcesie "Titanica" para głównych bohaterów powinna mie
                > ć legiony wzdychających do nich zakochanych fanów. DiCaprio sprostał temu z naw
                > iązką. No a ona? "Nie pawiezło" i to wcale.

                To nie był film dla chłopaków tylko dla kobiet w wieku od 0 do 100, główna bohaterka nie musiała kręcić 99% hetoroseksualnych osobników przed ekranami żeby film odniósł sukces. To nie Słomiany wdowiec z Marylin Monroe czy Gilda z Ritą Hayworth. Więc panie wzdychały do Leonarda, a panowie obejrzeli film dla scen katastrofy (gołych bab się przecież nie spodziewali) i wszyscy wrócili z kina zadowoleni.
                Mnie osobiście Kate kręci (to znaczy porusza ten męski pierwiastek mojej osoby), ale jest sporo aktorek czy postaci ogólnie znanych i oglądanych które jawią mi się jako bez wdzięku i seksapilu mimo urody. Pierwsza to Gwyneth Paltrow.
                • pupu111 Re: Titanic 10.02.26, 16:44
                  Mi sie podoba Kate Winslet a Leo w tym filmie to wygląda jak jej młodszy brat. W ogóle mi się Dicaprio nie podoba, ale najwazniejsze ze aktor z niego dobry
                  • tanebo0001 Re: Titanic 11.02.26, 17:19
                    Daj spokój... Z tą męską szczęką? Już Leo był ładniejszy.

                    https://preview.redd.it/kate-winslet-by-jack-davison-for-nyt-march-2024-v0-e99z6skrbrmc1.jpg?width=640&crop=smart&auto=webp&s=377b5c793ee958866bb30c00b8916dcbe0b7519f

                    kobieta.wp.pl/kate-winslet-w-meskich-stylizacjach-dla-l-uomo-vogue-5982776854230145a
                    • snakelilith Re: Titanic 11.02.26, 17:49
                      tanebo0001 napisał:

                      > Daj spokój... Z tą męską szczęką? Już Leo był ładniejszy.

                      Oblechu, Kate Winslet ma dziś 50 lat. Ma wyglądać w tym wieku jak nastolatka, którą grała prawie 30 lat temu?
                      • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 07:30
                        Aczkolwiek to zdjęcie jest kapitalnie zrobione, Kate naprawdę wygląda jak męski model, co oczywicie świadczy o kunszcie stylisty i geniuszu fotografa. Sesja miała być „męska”. https://v.wpimg.pl/MncuanBlYg8CFxddbRdvGkFPQwcrTmFMFldbTG0PYlhQRRlBK0I6Hk0FDUEjQytBCQUECW1feFdQQU4FIxgoMVECTwQyCSpMHg
                        • szarmszejk123 Re: Titanic 12.02.26, 07:35
                          Przypomina trochę mojego fizjo w trakcie tranzycji 😅
                    • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 07:26
                      Jak dla mnie do dzisiaj robi wrażenie
                      https://www.mrskin.com/mrskin_data/blog_resources/000/000/031/507/kate_winslet_89de5a_infobox-8b215788_featured.jpg?1729807340
                      • wapaha Re: Titanic 12.02.26, 10:27
                        memphis90 napisała:

                        > Jak dla mnie do dzisiaj robi wrażenie
                        > https://www.mrskin.com/mrskin_data/blog_resources/000/000/031/507/kate_wi
> nslet_89de5a_infobox-8b215788_featured.jpg?1729807340
                        >
                        na mnie też
                        jest świetną aktorką
                        na mnie zrobiła ogromne wrażenie ta informacja :
                      • aandzia43 Re: Titanic 12.02.26, 11:49
                        O w morde, ale dzieło sztuki Matki Natury! Gapię się i gapię smile
                      • ania_z_zielonymii Re: Titanic 12.02.26, 12:05
                        Kate była przepiękna wtedy i jest do dzisiaj. W Titanicu wyglądała jak z obrazów starych mistrzów. Jeśli ktoś uważa, że jest nieatrakcyjna to dużo to mówi o guście tej osoby…
                        • aandzia43 Re: Titanic 12.02.26, 12:19
                          ania_z_zielonymii napisał(a):

                          > Kate była przepiękna wtedy i jest do dzisiaj. W Titanicu wyglądała jak z obrazó
                          > w starych mistrzów. Jeśli ktoś uważa, że jest nieatrakcyjna to dużo to mówi o
                          > guście tej osoby…

                          Jak z obrazów i rzeźb. No, Rubensa bym w to nie mieszała wink Ale Canova jak najbardziej pasuje.
                          • chatgris01 Re: Titanic 12.02.26, 12:59
                            aandzia43 napisała:


                            > Jak z obrazów i rzeźb. No, Rubensa bym w to nie mieszała wink Ale Canova jak naj
                            > bardziej pasuje.
                            >
                            >
                            >
                            Tak!

                            https://tse2.mm.bing.net/th/id/OIP.4Ii2Xj76FlWckdHBfNeMmAHaFj?rs=1&pid=ImgDetMain&o=7&rm=3
                            • aandzia43 Re: Titanic 12.02.26, 13:14
                              Odliczałam kiedy wrzucisz Paolettę Buonaparte smile
                              • chatgris01 Re: Titanic 12.02.26, 13:17
                                Podobne w typie (rzeźbiarsko, bo koloryt różny), obie posągowe smile
                        • asia_i_p Re: Titanic 13.02.26, 22:27
                          No ona jest po prostu piękna, to nie jest kwestia zrobienia czy zadbania, to jest na poziomie kości. W "Mare of Easttown" ma odrosty, za duże męskie ubrania, siedzi rozwalona po męsku przy stole, pije piwo kłócąc się z matką i wciąż jest piękna.
              • mondovi Re: Titanic 13.02.26, 23:42
                Kate płacze teraz przez Ciebie
          • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 11:40
            riki_i napisał:

            > Znajdź mi jednego faceta, co by sobie powiesił jej plakat nad łóżkiem . Sorry,
            > ale równie zjawiskowa co Allison Moyet.

            Nie wiedziałam, że faceci wieszają sobie nad łóżkiem aktorki z melodramatów tongue_out
          • aandzia43 Re: Titanic 10.02.26, 12:30

            > Znajdź mi jednego faceta, co by sobie powiesił jej plakat nad łóżkiem . Sorry,
            > ale równie zjawiskowa co Allison Moyet.

            Tak się zastanawiam: czy faceci wieszają sobie nad łóżkiem (lub w szafce na kombinezon w pracy) plakaty z czymś innym niż goła baba lub ulubiony model samochodu/rakiety/łodzi podwodnej? Chyba że dawno temu w erze gwiazd kina, kiedy na ścianie pojawiała się na ścianie Rita Hayworth lub inna pin up girl.
            • riki_i Re: Titanic 10.02.26, 15:17
              No więc chciałem właśnie to powiedzieć ‐ że jako goła baba wisząca nad łóżkiem nie kwalifikowała się zupełnie. A imo występując w tej scenariuszowej roli, powinna.
              • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 18:17
                Powinna? A to niby dlaczego?
              • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 19:30
                Tobie nie staje, innym staje 🤷‍♀️ Ot, życie.
              • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 21:22
                > że jako goła baba wisząca nad łóżkiem nie kwalifikowała się zupełnie. A imo występując w tej scenariuszowej roli, powinna.

                Gdyż...?
              • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 12:29
                riki_i napisał:

                > No więc chciałem właśnie to powiedzieć ‐ że jako goła baba wisząca nad łóżkiem
                > nie kwalifikowała się zupełnie. A imo występując w tej scenariuszowej roli, pow
                > inna.

                Nie, już ci tłumaczyłam że w tym filmie, w tym scenariuszu nie było obowiązku umieszczać Marylin Monroe (z całą sympatią dla MM) - nie ten target. A tym bardziej Jane Mansfield tongue_out
                A tak zupełnie obok tematu - umiejętnie rozebrana i sfotografowana świeżutka KW nadaje się na plakat tak samo jak większość współczesnych aktorek z puli "niezła laska".
                • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 07:37
                  Różnica taka, że Kate nie miała żadnego problemu z nagością w filmie, ale poza filmem nie robiła rozkładówek dla Playboya czy innych maximow. https://www.solarnavigator.net/films_movies_actors/actors_films_images/katewinslet_nude_topless_hot_sex_kitten.jpg
      • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 10:04
        riki_i napisał:

        . Są aktorki , któ
        > re mają (kiedyś miały) w sobie pewien magnetyzm, mimo, że trudno je było uznać
        > za seksbomby
        > łode i miały do zagrania rolę, w której aura ich seksualności miała znaczenie w
        > scenariuszu.

        A potem:

        Także zgadzam się w zupełności z tezą wątkodajki, także jeśli chodzi o k
        > westie niekompatybilności charakterologicznej głównych postaci.

        Aha.
        I jeszcze- Sandra Bullock ma aurę dziewczyny z sąsiedztwa.
      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 10:49
        Świetna aktorka. Sandra Bullock...pfffffff
        Na szczęście wzięli dobrą aktorkę a nie słynną z filmów ładną buzię...
      • heca007 Re: Titanic 10.02.26, 14:05
        Ale ona świetnie wpisywała się w kanony urody epoki! Obok właśnie jest o tym wątek. Zwróć uwagę jak wyglądały wtedy finalistki konkursów piękności. Dziś żadna by nie dotarła do półfinału. Rose nie była chuda (czyli zdrowa i dobrze odżywiona). To świadczyło o dobrobycie i się podobało.
        • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 14:25
          heca007 napisała:

          > Ale ona świetnie wpisywała się w kanony urody epoki! Obok właśnie jest o tym wą
          > tek. Zwróć uwagę jak wyglądały wtedy finalistki konkursów piękności. Dziś żadna
          > by nie dotarła do półfinału. Rose nie była chuda (czyli zdrowa i dobrze odżywi
          > ona). To świadczyło o dobrobycie i się podobało.


          Ależ ja się nie czepiam tego jak ona zagrała tę rolę ani jak wyglądała, tylko tego jak wyglądali z DiCaprio. Oni nie wyglądali kompatybilnie. Najlepiej to widać w scenie seksu w samochodzie. Po tej sławnej ręce na szybie jest zbliżenie na aktorów. DiCaprio leży na Kate i ciężko sapią. I w tym momencie widać twarze aktorów. Kate wygląda na silną doświadczoną pewną siebie dojrzałą kobietę a nie młodą 17-letnią dziewicę, a DiCaprio wygląda jak niedoświadczony chlopczyk który stawia pierwsze kroki w seksie, a nie stary wyjadacz francuskich domów uciech. A przecież miało być odwrotnie 😉 To on miał ją wprowadzać do nowego świata.
          • heca007 Re: Titanic 10.02.26, 14:27
            Ja odpisywała Rikiemu wink A co wyglądu po seksie. Wiesz, dziewczyny potrafią wyglądać bardziej dorosło niż chłopcy, którzy dojrzewają później suspicious
          • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 14:45
            W filmie to akurat Rose nie była dziewicą, wszak odwiedzała kajutę narzeczonego. Raz jej nawet robił wymówkę przy śniadaniu, dlaczego wczoraj w nocy nie przyszła.
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 15:04
              furiatka_wariatka napisał(a):

              > W filmie to akurat Rose nie była dziewicą, wszak odwiedzała kajutę narzeczonego
              > . Raz jej nawet robił wymówkę przy śniadaniu, dlaczego wczoraj w nocy nie przys
              > zła.


              No to też się nie spina. Skoro tak bardzo go nie lubiła to po co do niego łaziła w nocy?
              • riki_i Re: Titanic 10.02.26, 15:19
                No tutaj można domniemywać, że po prostu musiała pełniąc rolę oficjalnej narzeczonej
              • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 15:23
                Bo faktycznie ktoś ją o zdanie pytał big_grin i z pewnością kobiety w tamtych czasach z jej sfery wychodziły za mąż za tego, kogo lubią i kto im się podoba. Szczególnie takie na skraju bankructwa.
              • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 19:19
                Nie chodziła do niego żadnej nocy. Skoro oglądałaś, to powinnaś wiedzieć…
                • simply_z Re: Titanic 10.02.26, 19:34
                  Dokladnie
            • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 17:47
              Nie jest powiedziane, że odwiedzała. To on próbuje są zmusić, a skoro nie przyszła do kajuty w nocy - to najwcześniej do niczego nie doszło. Takze w scenie z naszyjnikiem mówi jej, że nie będzie odmawiał jej niczego, jeśli ona mu nie będzie odmawiać - można z tego wnioskować, że na razie odmówiła…
              • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 10:55
                Też nie wiem skąd się niektorym wzieło, ze oni ze sobą sypiali...
                • ania_z_zielonymii Re: Titanic 11.02.26, 13:04
                  Jest taka teoria na anglojęzycznych forach. Głównie omawiana jest ta scena, kiedy Cal przy śniadaniu najpierw jest zdziwiony, że wieczorem nie przyszła do jego pokoju (co rzekomo sugeruje, że wcześniej zdarzało im się spędzać noce razem) oraz to co potem wykrzykuje jej w twarz, że nie jest żadną fiancee tylko wife in practice if not yet by law”. Znalazłam nawet jakieś artykuły, że owszem narzeczonym z wyższych sfer, jeśli ślub był blisko, zdarzało się grzeszyć przed ceremonią, czego dowodem są bardzo wczesne daty narodzin ich pierworodnych.
                  Jest też teoria (pewnie bliższa prawdy, że Cal dopiero próbuje wymusić zbliżenie przed ślubem i jest sfrustrowany, bo mu się nie udaje:

                  I thought the implication was that they hadn’t been intimate yet and he was pushing for them to be. “You will honour me the way a wife is supposed to honour her husband.”
                  And when he gives her the necklace, he tells her there’s “nothing I won’t give you if you give yourself to me” (which… ugh). Also in a deleted scene, he makes a creepy remark about getting to be the first one to slip “between the sheets” on their first afternoon on the boat.”

                  Ogólnie ciekawy temat.
                  • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 14:13
                    Ludzie chyba nie kumają jak to wtedy wyglądało.
                    Kiedy miała z nim spedzać wczesniej te noce. Panienki z dobrych domów nie były puszczane samopas i nie mogły spedzać nocy poza domem ...no litości.
                    • chatgris01 Re: Titanic 11.02.26, 14:16
                      Panienki z dobrych domów przecież nawet nie mogły wychodzić same z domu na ulicę, musiały iść z przyzwoitką.
                    • ania_z_zielonymii Re: Titanic 11.02.26, 14:51
                      A ja bym chciała posłuchać czy ktoś ma faktyczną, historyczną wiedzę jak to było na przełomie XIX /XX wieku w kwestiach przedmałżeńskich. Bo moja wiedza jest taka jak i wasza z filmów i książek, że broń boże nie było keksu przedmałżeńskiego a internety twierdzą, że panowała w tym względzie ogromna hipokryzja, a dzieciątek przedmałżeńskich było trochę nawet w wyższych sferach.
                      • lauren6 Re: Titanic 11.02.26, 15:18
                        > internety twierdzą, że panowała w tym względzie ogromna hipokryzja, a dzieciątek przedmałżeńskich było trochę nawet w wyższych sferach.

                        Wystarczy przejrzeć metryki z tego okresu np na genealodzy.pl by mieć świadomość, że narodziny panieńskich dzieci to nie była rzadka sprawa. A to są tylko narodziny zarejestrowane. Jeżeli dziecko ginęło zaraz po urodzeniu to pewnie często tych narodzin nie rejestrowano.
                        • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 15:59
                          lauren6 napisała:

                          > > internety twierdzą, że panowała w tym względzie ogromna hipokryzja, a dzi
                          > eciątek przedmałżeńskich było trochę nawet w wyższych sferach.
                          >
                          > Wystarczy przejrzeć metryki z tego okresu np na genealodzy.pl by mieć świadomoś
                          > ć, że narodziny panieńskich dzieci to nie była rzadka sprawa. A to są tylko nar
                          > odziny zarejestrowane. Jeżeli dziecko ginęło zaraz po urodzeniu to pewnie częst
                          > o tych narodzin nie rejestrowano.

                          Zawsze były dzieci przedwczesne i nieślubne. Rzecz nie w tym że były odstępstwa od reguł, tylko jak w praktyce traktowano te odstępstwa i ludzi dopuszczających się ich. Szkarłatną literą, kompletnym społecznym wykluczeniem, pogardą czy "oj tam oj tam, bez przesady". I tu różne czasy i różne miejsca różnią się mocno między sobą.
                      • pupu111 Re: Titanic 11.02.26, 15:35
                        Ja na studiach czytałam kronikę Janka z Czarnkowa, to był oficjalny kronikarz królewski, to w średniowieczu prawie norma było że biskupi lubili sobie balamucic dziewczyny z okolicznych wsi. Jeden zginął kiedy gonil młoda dziewczynę w wiadomym celu, a ta schowala się razem z ojcem przed nim na strychu, próbował wejść po drabinie, ale z niej spadł. Kiedyś ludzie cnotliwi też nie byli, a nawet w wyższych sferach roiło się od pozamalzenskich dzieci.
                        • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 08:40
                          Co wolno biskupowi... Oczywiście, że mężczyźni poszechnie gwałcili kobiety niższego stanu.
                      • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 15:43
                        Jak chciałaś dobrze wydać córkę za mąż ( a matka Rose miała duże parcie tutaj) to pilnowałaś.
                        Pewnie ze się zdarzało ale nie było tak jak dzisiaj, ze 19 latka jedzie sobie na weekend z chłopakiem ...no litości.
                        • nieobiektywnie Re: Titanic 11.02.26, 17:30
                          hanusinamama napisała:

                          > Jak chciałaś dobrze wydać córkę za mąż ( a matka Rose miała duże parcie tutaj)
                          > to pilnowałaś.


                          No tak pilnowała że córka chodziła po statku samopas i robiła co chciała 😉 to już narzeczony próbował pilnować bardziej chociaż im wszystkim to pilnowanie w ogóle nie wychodziło.
                          • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 17:52
                            Ta córka już była zaręczona.
                            • szarmszejk123 Re: Titanic 11.02.26, 17:55
                              Wydaje mi się że nawet matka Rose się nie spodziewała tego, co odstawiła córka :p
                          • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 08:45
                            >No tak pilnowała że córka chodziła po statku samopas i robiła co chciała
                            No rzeczywiście-samodzielny spacer po pokładzie spacerowym dla klasy wyższej...Straszne mi "samopas". Nawet wybryk panienki i wymknięcie się pod pokład, żeby zobaczyć jak tańcują pasażerowie niższej klasy (nadal- w otoczeniu grupy ludzi, w miejscu publicznym ) nie są tożsame z legalnymi wyjazdami z narzeczonym do jakiegoś hotelu na seksy.

                            I kolejna rzecz, że panienka mogła ulec jakimś porywom namiętnosci z chlopcem, który się jej podobał, i z którym szczęśliwie była zaręczona. Ale z jakiego powodu miałaby się wymykać i ryzykować całkowitą utratą reputacji dla narzeczonego, któremu została sprzedana i za którego absolutnie nie chce wychodzić za mąż?
                            • tanebo0001 Re: Titanic 12.02.26, 16:51
                              memphis90 napisała:


                              > I kolejna rzecz, że panienka mogła ulec jakimś porywom namiętnosci z chlopcem,
                              > który się jej podobał, i z którym szczęśliwie była zaręczona. Ale z jakiego pow
                              > odu miałaby się wymykać i ryzykować całkowitą utratą reputacji dla narzeczonego
                              > , któremu została sprzedana i za którego absolutnie nie chce wychodzić za mąż?
                              >

                              No wiesz... Alfa szmaci beciak płąci. Ale dobrze by było żeby becial myślał że jest alfą. Poza tym lepiej żeby nie było że jest dziecko a nocy poślubnej jeszcze nie było...
                              • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 10:03
                                Tanebo, to nie ma żadnego sensu w kontekście tego filmu, słonko.
                              • azalee Re: Titanic 13.02.26, 10:23
                                tanebo0001 napisał:

                                > No wiesz... Alfa szmaci beciak płąci. Ale dobrze by było żeby becial myślał że
                                > jest alfą.

                                Alez ty jestes pyerdolniety
                                • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 20:07
                                  A nie jest tak? Nawet gold digerki owijają w bawełnę. Nawet jeśli ich facet jest gruby łysy i ma metr pięćdziesiąt w kapeluszu mówią że liczy się wnętrze.
                              • szarmszejk123 Re: Titanic 13.02.26, 10:28
                                I ty się potem zastanawiasz, dlaczego jesteś sam....
                    • alpepe Re: Titanic 11.02.26, 15:30
                      Dlatego istniały salony towarzyskie, gdzie panie z dobrego domu służyły za parawan. I przecież seksować się można i przy świetle dnia. Alibi było.
                      • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 15:44
                        NO dobra ale czym innym było posiadnie kochanka po ślubie ( szczególnie jak już się urodziło dziedzica)...a czym innym ciąża nieśłubna panny, która miała wyjśc bogato za mąz.
                        • ania_z_zielonymii Re: Titanic 11.02.26, 15:49
                          Ciąża w przypadku narzeczeństwa w tamtych czasach tylko przyspieszała ślub wg internetu (zaznaczam, bo nie mam żadnej fachowej wiedzy) - czyli coś do czego Cal dążył. Matka Rose to by raczej temu przyklasnęła.
                          • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 16:04
                            ania_z_zielonymii napisał(a):

                            > Ciąża w przypadku narzeczeństwa w tamtych czasach tylko przyspieszała ślub wg i
                            > nternetu (zaznaczam, bo nie mam żadnej fachowej wiedzy) - czyli coś do czego Ca
                            > l dążył. Matka Rose to by raczej temu przyklasnęła.

                            Trochę wcześniej, w drugiej połowie XIX wieku, wściekle bogata Amerykanka Jennie Jerome wychodząc za lorda Churchilla była już w ciąży. Winston urodził się chyba 7 miesięcy po ślubie. Nikomu to nie przeszkadzało.
                            • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 17:53
                              No dobra, ale ciąża i jakieś seksy przedślubne w ogóle w tamtych czasach musiały oznaczać jakiś wzajemny popęd ze strony narzeczonych (albo gwałt). W omawianym tu przypadku Cala i Rose o namiętności raczej nie ma mowy.
                              • ania_z_zielonymii Re: Titanic 11.02.26, 17:58
                                Była namiętność, ale jednostronna i on ewidentnie oczekiwał od niej keksu przedślubnego😬
                                • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 18:11
                                  Ale bez ślubu nie bardzo mógł go wyegzekwować bez jej zgody.
                                  • ania_z_zielonymii Re: Titanic 11.02.26, 18:26
                                    Chyba, ze były już keks i na tyle beznadziejny, że jej się wszystkiego odechciało (włącznie ze ślubem)😂 Na forach anglojęzycznych pada taki argument, że Rose w samochodzie podczas keksu z Jackiem chwyta go i przyciąga do siebie tak jakby dobrze wiedziała jak się zabrać do sprawy - dosyć osobliwe jak na niedoświadczoną panienkę.
                                    • nieobiektywnie Re: Titanic 11.02.26, 18:34
                                      ania_z_zielonymii napisał(a):

                                      Rose
                                      > w samochodzie podczas keksu z Jackiem chwyta go i przyciąga do siebie tak jakb
                                      > y dobrze wiedziała jak się zabrać do sprawy - dosyć osobliwe jak na niedoświadc
                                      > zoną panienkę.

                                      Żeby tylko w samochodzie. Wcześniej bez zażenowania zrzuca z siebie ubranie by mu zapozować nago. Jest pewna siebie i zdecydowanie nie zachowuje się jak siedemnastoletnia dziewica.
                                      • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 08:58
                                        Żony w aranżowanych małżeństwach nie zrzucały seksownie ubrań ani nie chwytały/przyciągały jakby wiedziały jak się zabrać do sprawy. Sprawa w aranżowanych małżeństwach polegała na tym, że pani czekała w swoim łóżku z podciągniętą koszulą, pan przychodził, robił swoje i wychodził.

                                        Tak piszesz, jakby do zdjęcia ubrania trzeba było mieć pokłady nie wiadomo jakiego doświadczenia....
                                    • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 18:41
                                      No i tu dochodzimy do punktu wyjścia: seksu nie było, bo i po co w tej sytuacji?
                                    • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 08:55
                                      Czemu uparcie piszesz "keks"? Istnieje całkiem normalne słowo seks.

                                      >Rose w samochodzie podczas keksu z Jackiem chwyta go i przyciąga do siebie
                                      Trzeba mieć jakieś bogate doświadczenie w chwytaniu i przyciąganiu...?

                                      >jakby dobrze wiedziała jak się zabrać do sprawy
                                      W tamtych czasach to pani raczej leżała na plecach w pościeli w podciągniętej koszuli nocnej. Szczególnie, jeśli małżeństwo było aranżowane i pani nie czuła potrzeby, by mężowi okazywać więcej afektu, niż to konieczne.
                                      • ania_z_zielonymii Re: Titanic 12.02.26, 12:08
                                        Pisze, bo się przyzwyczaiłam, że na innej grupie/forym za to banują. Skąd miałam wiedzieć, że tu można pisać „seks” skoro w wątkach o seksie nigdy nie uczestniczę ?
                                        Seks seks seks seks seks seks seks seks. Lepiej?
                                        • borsuczyca.klusek Re: Titanic 12.02.26, 12:18
                                          ania_z_zielonymii napisał(a):

                                          > Pisze, bo się przyzwyczaiłam, że na innej grupie/forym za to banują. Skąd miała
                                          > m wiedzieć, że tu można pisać „seks” skoro w wątkach o seksie nigdy nie uczestn
                                          > iczę ?

                                          Jesou gdzie to tacy zamordyści? 🙄

                                          > Seks seks seks seks seks seks seks seks. Lepiej?

                                          Lepiej 😁
                                          • angazetka Re: Titanic 12.02.26, 12:23
                                            Nie zamordyści, tylko czasem algorytm wywala takie treści.
                                • borsuczyca.klusek Re: Titanic 11.02.26, 19:04
                                  ania_z_zielonymii napisał(a):

                                  > Była namiętność, ale jednostronna i on ewidentnie oczekiwał od niej keksu przed
                                  > ślubnego😬

                                  Matko bosko czy my możemy normalnie pisać seks jak dorośli ludzie 😭
                                  • ania_z_zielonymii Re: Titanic 11.02.26, 19:08
                                    Nie, nie możemy.
                                  • nieobiektywnie Re: Titanic 11.02.26, 19:16
                                    borsuczyca.klusek napisała:

                                    > ania_z_zielonymii napisał(a):
                                    >
                                    > > Była namiętność, ale jednostronna i on ewidentnie oczekiwał od niej keksu
                                    > przed
                                    > > ślubnego😬
                                    >
                                    > Matko bosko czy my możemy normalnie pisać seks jak dorośli ludzie 😭


                                    Możemy , możemy. Co więcej wyruszyłam na poszukiwania seksu z 19 i początku XX wieku i oczywiście zaczęłam od YouTube. I trafiłam na ten filmik :


                                    youtu.be/KPch8Dj0FQM?si=LksCLsqZH-lt0IC8
                                    O jeżu jeżu jeżu jeżu jeżu jeżu jeżu jeżu. Padłam przy obroży na pindolu.
                                    • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 19:21
                                      To nie jest najlepsze źródło wiedzy wink
                          • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 08:47
                            Przecież śluby były w tym samym sezonie, w którym panienka wchodziła na salony. To raczej szło w tygodniach, nie w miesiącach.
                            • nieobiektywnie Re: Titanic 12.02.26, 13:18
                              memphis90 napisała:

                              > Przecież śluby były w tym samym sezonie, w którym panienka wchodziła na salony.
                              > To raczej szło w tygodniach, nie w miesiącach.
                              >

                              Narzeczeństwo od chwili ogłoszenia w prasie trwało od pół do około roku, czasem dłużej, przede wszystkim dlatego że trzeba było zorganizować imprezę i upewnić się że nie koliduje z innymi wydarzeniami. No i goście muszą mieć wolne w swoim kalendarzu. Takich wydarzeń nie organizuje się w tydzień. Zarówno kiedyś jak i dziś to było ogromne wydarzenie i skomplikowane logistyka, często międzykontynentalna.
                              • memphis90 Re: Titanic 13.02.26, 18:00
                                Ten sam chat-gpt mówi, że krócej wśród bogaczy, szczególnie jesli był to układ biznesowy.
                        • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 16:15
                          hanusinamama napisała:

                          > NO dobra ale czym innym było posiadnie kochanka po ślubie ( szczególnie jak już
                          > się urodziło dziedzica)...a czym innym ciąża nieśłubna panny, która miała wyjś
                          > c bogato za mąz.

                          Nieślubna ciąża panny z kimś innym niż narzeczony była dramatem. W zależności od stopnia usztywnienia moralnego w środowisku mogło się to skończyć pogrzebaniem szans na niezłe zamążpójście. Panna Łączyńska naście lat mając wyszła za bardzo starego Walewskiego (prawie 50 lat różnicy) i kurcgalopkiem kilka miesięcy po ślubie powiła syna. Nikt nie wierzył w ojcostwo staruszka. Pani Walewskiej nie sekowano, bywała sobie na salonach i żyła pełnią życia a rok później poznała Napoleona. Środowisko europejskie przełomu wieków XVIII/XIX nie miało kija w tyłku, potem było gorzej.
                          • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 16:28
                            Nie rozwinęłam. Nieślubna ciąża była dramatem, ale były sposoby na wyjście z tej sytuacji obronną ręką jeśli przy tym czasy nie były okrutne i bigoteryjne. Np. właśnie szybkim ożenkiem z ojcem albo niby-ojcem. To była szansa na zatrzymanie dziecka przy sobie. Jeśli nie było ślubu to niestety dziecko wychowywało się w rodzinie "zastępczej". Helena Sanguszkówna polska arystokratka z drugiej połowy XIX wieku miała dwoje nieślubnych dzieci ze swoim szwagrem. Jedno wychowywało się poza rodziną, drugie zostało przyjęte jako swoje przez jej siostrę czyli zdradzaną żonę. Nieślubne dziecko miała Hortensja de Beauharnais, kilka księżniczek Kurlandii, córek Piotra Birona, itd i itd. Dobre czasy.
                            • ania_z_zielonymii Re: Titanic 11.02.26, 16:34
                              Dzięki, bardzo ciekawe.
                            • chatgris01 Re: Titanic 11.02.26, 19:45
                              aandzia43 napisała:

                              > Helena Sanguszkówna


                              To ta, która była przyrodnią siostrą Heleny Modrzejewskiej?
                              • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 20:03
                                chatgris01 napisała:

                                > aandzia43 napisała:
                                >
                                > > Helena Sanguszkówna
                                >
                                >
                                > To ta, która była przyrodnią siostrą Heleny Modrzejewskiej?

                                Ta sama smile
                                • chatgris01 Re: Titanic 11.02.26, 20:12
                                  Nie wiedziałam, że miała tak nietypowy (na owe czasy) życiorys.
                                  Do temperamentnych i skandalizujących arystokratycznych panienek z tamtej epoki należała też Klementyna Potocka (córka Alfreda Józefa II ordynata łańcuckiego i Marii z Sanguszków).
                                  • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 22:15
                                    "Do temperamentnych i skandalizujących arystokratycznych panienek z tamtej epoki należała też Klementyna Potocka "

                                    A to nie znałam smile
                                    • chatgris01 Re: Titanic 11.02.26, 23:01
                                      Romansowała (między innymi) z arcyksięciem Rudolfem.
                            • chatgris01 Re: Titanic 11.02.26, 19:49
                              aandzia43 napisała:

                              > Nieślubne dziecko miała Hortensja de Beauharnais, kilka księżn
                              > iczek Kurlandii, córek Piotra Birona, itd i itd. Dobre czasy.
                              >

                              Izabela z Flemingów Czartoryska to w ogóle tylko jedno ze swoich 6 dzieci miała z mężem, ale biorąc pod uwagę ich bliskie pokrewieństwo to on był raczej za (wiedział o tym na pewno). Ale XVIII wiek był bardziej libertyński od czasów obecnych, w epoce napoleońskiej też sobie nie żałowali, dopiero czasy wiktoriańskie wprowadziły pruderię (na pokaz).
                              • tanebo0001 Re: Titanic 11.02.26, 22:58
                                Mo właśnie. Nie było Tv, netflixa i smartonów. Pamiętacie co było gdy kiedyś zabrakło prądu w całym Szczecinie? 9 miesięcy później pękały w szwach. Bo seks to też rozrywka. A co zrobić gdy wieczorem nie ma nic do roboty? Co prawda w XIX wieku we Włoszech było 1 tysiąc teatrów operowych ale ile można słuchać Tosci?
                      • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 20:15
                        Żeby tylko w jedną stronę. Pamiętasz ten fragment Lalki w którym Łęcka rozmawia z jakąś kobietą a ta jej wyjaśnia że czasami dzieci były podobne do lokaja?
            • simply_z Re: Titanic 10.02.26, 17:52
              Mnie sie wydawalo, ze byla....
              • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 19:16
                1) Cal daje Rose naszyjnik, mówiąc jej, że niczego jej nie odnowi, jeśli „ona mu nie odmówi”, to jest druga noc na statku; skoro dopiero pojawia się propozycja opłacona klejnotem, to wcześniej niczego między nimi nie było
                2) po trzeciej nocy mówi, że jest zawiedziony, że nie przyszła i robi śniadaniową rozróbę
                3) po czymś takim nie ma opcji, żeby Rose dobrowolnie uprawiała z nim przedślubny seks czwartej nocy
                4) piąta noc to już katastrofa
                • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 19:42
                  memphis90 napisała:


                  > 2) po trzeciej nocy mówi, że jest zawiedziony, że nie przyszła i robi śniadanio
                  > wą rozróbę

                  youtu.be/93qK1TIW9lc?si=ESdJJSoBBpkjjwmN
                  Chodzi o te scenę. Cal mówi: my wife in practice so you will honour me. Ludzie interpretują sobie to różnie. moim zdaniem nie znaczy to jednoznacznie że oni ze sobą sypiali, ale tez tego nie eliminuje. Wiadomo tylko że nie przyszła do niego wczoraj bo była zmęczona.
                  • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 20:01
                    Ale kiedy niby mieliby ze sobą sypiać? Przecież nie w Londynie 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ A na statku nie było kiedy.
                    • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 20:13
                      memphis90 napisała:

                      > Ale kiedy niby mieliby ze sobą sypiać? Przecież nie w Londynie 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                      > A na statku nie było kiedy.
                      >


                      O matko, nie wiem, nie wiem jak długo się znali ... Mogli spać ze sobą na innym statku np w drodze do Europy. Po Europie też podróżowali więc przypuszczam że w jakiś hotelach się zatrzymywali. Może spali ze sobą zanim pokazał swoje prawdziwe oblicze i zaczęła nim gardzić? Ciężko powiedzieć ale ona była bardzo śmiała w scenie w której Jack ją rysował i nie zachowywała się jak niedoświadczona dziewica.
                      • simply_z Re: Titanic 10.02.26, 20:25
                        Jakby ci to hmm..wyjaśnić.Stosunki społeczne wygladały trochę inaczej ponad 100 lat temu.....
                      • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 21:24
                        > O matko, nie wiem, nie wiem jak długo się znali ... Mogli spać ze sobą na innym statku np w drodze do Europy

                        O Jezusie słodki.
                        • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 21:29
                          angazetka napisała:

                          > > O matko, nie wiem, nie wiem jak długo się znali ... Mogli spać ze sobą na
                          > innym statku np w drodze do Europy
                          >
                          > O Jezusie słodki.

                          ...w malinach.
                          No orze biedusia jak może, na wszystko mamy odpowiedź więc dalej tworzy niestworzone historie
                          >
                          • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 21:55
                            Bo tu nie ma jak nie miec odpowiedzi. Film kultowy, efekty, muzyka itd...ale historia prosta okrutnie.
                            • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 20:19
                              Przede wszystkim oni, wszyscy aktorzy i fabuła są tylko przykrywką żeby Cameron mógł pokazać jak zatonął Titanic. To jak w Jurasic Park - wiecie jak wybierali aktorów? Brali tych którzy wezmą jak najmniej. Bo są tylko tłem.
                              • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 21:27
                                > To jak w Jurasic Park - wiecie jak wybierali aktorów? Brali tych którzy wezmą jak najmniej.

                                Tak, i dlatego wzięli rozchwytywaną wtedy i nagradzaną Laurę Dern. Tak było.
                                • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 22:09
                                  Na czym polegało to rozchwytywanie? W jakich hitach zagrała? W "Symfonii przemysłowej"? Bo ja tam nie widzę żadnego hitu. Sam Neill - tylko Polowanie na Czerwony Październik. Jeff Goldblum - tylko Mucha. Richard Attenborough to był emeryt. Jedynie Samuel L. Jackson coś tam grał - Chłopcy z ferajny, książę w Nowym Jorku czy Czas Patriotów. Ale to były jakieś role drugoplanowe...
                                  • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 22:27
                                    Dern - nominacja do Oscara. Neill - dwie nominacje do Złotych Globów (plus faktycznie, Polowanie na Czerwony październik to taki drobiazg). No i Goldblum po "Musze". Nołnejmy same.
                                    • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 22:53
                                      Ale mowa o rozchwytywaniu. O propozycjach grania w filmach. A te dostaje się grając w kasowych hitach. Ile oscarów Tom Cruise? A ile milionów zarobił? W porównaniu z Samem Nillem?
                                      • aandzia43 Re: Titanic 13.02.26, 23:08
                                        Chłopcze, Laura była po Dzikości serca, Neil po Martwej ciszy, Czerwonym Październiku i właśnie grał w Fortepianie, Goldblum jako Mucha też wygenerował kupę kasy.
                                        • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 23:16
                                          Mucha to 86" a JP 93". 7 lat różnicy. Kiepsko jak na gwiazdę. Martwa cisza czy dzikość serca to nie były hity. Raczej robiono je dla wypożyczalni kaset vhs...
                                          • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 23:18
                                            Dzikość serca ma Złotą Palmę w Cannes, na litość boską.
                                        • aandzia43 Re: Titanic 13.02.26, 23:24
                                          Do wielkich produkcji nader często wchodzą aktorzy którzy wcześniej zdobyli sławę i rozpoznawalność w produkcjach ambitnych i często nawet przynoszących niezłą kasę. Dwudziestoletnia Jennifer Lawrence za Do szpiku kości dostała nominację do Oskara. Potem były jakieś kasowe Igrzyska i inne ścigano rąbane hity. Scarlett Johansson błysnęła w Między ustami i Dziewczynie z perłą i miała wejście do Lary czy jakoś tak.
                                        • nieobiektywnie Re: Titanic 13.02.26, 23:33
                                          No I jeszcze Richard Attenborough ! Obsada aktorska Jurassic park była świetna.
                                      • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 23:15
                                        Jezusie. Jeśli dla ciebie aktorstwo i rozchwytywanie w nim ma wymiar tylko letnich blockbusterów, to tego, no.
                                        • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 23:17
                                          Nadal nie łapiesz. Gdzie ja napisałem o aktorstwie? Pisałem tylko o tym ile kasy kosztowali.
                                          • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 23:20
                                            Zresztą co do aktorstwa - najlepszy aktor z obsady Samuel L. Jackson - jak się okazało później - a zagrał ogon.
                                            • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 23:23
                                              > najlepszy aktor z obsady Samuel L. Jackson

                                              Najlepszy, bo...?
                                              • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 23:33
                                                Przyszłość pokazała
                                          • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 23:22
                                            To ty nie łapiesz. Aktorzy z nominacjami do nagród na koncie i ważnymi filmami w filmografii nie są najtańszą opcją.
                                            Tanią opcją to byli Hemswoth i Hiddleston przed debiutem w Marvelu (mój ulubiony tekst ever: "Kenneth Branagh wybrał takich nołnejmów, żeby im mało zapłacić, to będzie więcej kasy na efekty specjalne").
                                            • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 23:35
                                              Sama sobie dziecino przeczysz. To jakie nagrody zgarnął Hemswoth? Idź dziecko już spać a nie wdawaj się w dyskusje z dorosłymi bo ci nie idzie.
                                              • aandzia43 Re: Titanic 13.02.26, 23:44
                                                tanebo0001 napisał:

                                                > Sama sobie dziecino przeczysz. To jakie nagrody zgarnął Hemswoth? Idź dziecko j
                                                > uż spać a nie wdawaj się w dyskusje z dorosłymi bo ci nie idzie.
                                                >

                                                Wyraznie napisała że H. był tanią opcją bo wcześniej właśnie nie zgarnął nagród za dobre role. Ci rozpoznawalni i uznani nie byli zbyt tanią opcją.
                                              • angazetka Re: Titanic 13.02.26, 23:44
                                                Przecinki naucz się wstawiać.
                                                Pisałam o aktorach TANICH, zgodnie z zadanym przez ciebie tematem dyskusji. Rozumiem, że porażka boli, ale nie unoś się tak, nie musisz się znać na wszystkim, grunt, że pranie już umiesz wstawić.
                      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 21:54
                        Ty pomyliłaś zwyczajnie Romeo i Julię z Tytanikiem...czasy kiedy się akcja dzieje tyż.
                        • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 22:03
                          hanusinamama napisała:

                          > Ty pomyliłaś zwyczajnie Romeo i Julię z Tytanikiem...czasy kiedy się akcja dzie
                          > je tyż.


                          Leo powinien był zostać wraz z Fabrizio w Weronie i nie włazić na Titanica. Na Titanica mógł wleźć Szwed. Taki Alexander Skarsgard na przykład z true blood.
                          • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 22:08
                            Tylko wtedy film byłby nie o tym, o czym był. Jack nie miał ociekać seksem i testosteronem, wiesz.
                          • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 23:43
                            nieobiektywnie napisała:

                            >
                            > Titanica mógł wleźć Szwed. Taki Alexander Skarsgard na przykład z true blood.

                            No mówiłam, że laska tu swoją fantazję sobie snuje 🙄
                            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 23:46
                              borsuczyca.klusek napisała:

                              > nieobiektywnie napisała:
                              >
                              > >
                              > > Titanica mógł wleźć Szwed. Taki Alexander Skarsgard na przykład z true b
                              > lood.
                              >
                              > No mówiłam, że laska tu swoją fantazję sobie snuje 🙄


                              A to zakazane jest? Przecież nie snuję żadnych prawd obiektywnych o czym informuję w swoim nicku.
                            • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 10:17
                              Ja jej poleciłąm 365 dni...myśle ze strzał w 10
                          • memphis90 Re: Titanic 11.02.26, 12:13
                            A jakby wszedł McGyver, to by statek naprawił.

                            A gdyby wszedł Chuck Norris, to by rozwalił górę lodową z półobrotu.

                            A gdyby wszedł Dumbledore, to by zrobił Vingardium Leviosa.

                            A wszedł Five, bo pewnie miał zlecenie od Komisji.
                          • tanebo0001 Re: Titanic 13.02.26, 20:20
                            Lepiej Michele Morrone
                      • memphis90 Re: Titanic 11.02.26, 07:50
                        Co Ty opowiadasz 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ Brzmi jak czerpanie wiedzy historycznej z Brydzertonow 🤦‍♀️

                        Już pomijając zupełnie inne stosunki społeczne (żadnego seksu przed ślubem), zwyczaje (narzeczeństwo trwało bardzo krótko, ot wejście panienki do towarzystwa, znalezienie chętnego, ustalenie posągów, ślub - żadne tam wożenie się po hotelach w Europie), to Rose była niechętna Calowi od samego początku - nawet nie dlatego, że miał takie czy inne oblicze, tylko dlatego, że od początku uosabiał dla niej opresję i niewolę (było na przykład powiedziane, że Rose nie mogła kontynuować nauki). Nie złamałaby dla niego żadnych zasad społecznych, a już na pewno nie tych związanych z seksem.
                  • asia_i_p Re: Titanic 13.02.26, 22:37
                    Moim zdaniem ma na myśli fakt, że sponsoruje ją i matkę całkowicie, tak, jakby już byli po ślubie.
      • bene_gesserit Re: Titanic 10.02.26, 19:43
        riki_i napisał:

        Absolutnie nie twierdzę, że któraś z nich pasowałaby
        > do "Titanica" , chodzi mi wyłącznie o efekt występu na dużym ekranie gdy były m
        > łode i miały do zagrania rolę, w której aura ich seksualności miała znaczenie w
        > scenariuszu. Kate Winslet ma dla mnie , i zawsze miała, aurę seksualną kłody d
        > rewna. Także zgadzam się w zupełności z tezą wątkodajki, także jeśli chodzi o k
        > westie niekompatybilności charakterologicznej głównych postaci.


        Nie oglądałam Titanica i nie zamierzam. Ale do ról amantek w filmach i tamtej epoce idealnie pasuje Helena Bohnam Carter w wieku z Pokoju z widokiem,.
        • snakelilith Re: Titanic 10.02.26, 20:46
          bene_gesserit napisała:


          > Nie oglądałam Titanica i nie zamierzam. Ale do ról amantek w filmach i tamtej e
          > poce idealnie pasuje Helena Bohnam Carter w wieku z Pokoju z widokiem,.
          >

          Wizualnie nie ma aż takiej różnicy. Postacie grane przez Helenę robią jednak często wrażenie bardziej egzaltowanych i zagubionych. Kate jako Rose jest bardziej rezolutna i przyziemna.
          • bene_gesserit Re: Titanic 10.02.26, 23:59
            Nie widziałam filmu, więc trudno mi porównywać. Jednak w Winslet jest jakiś taki chłód, którego u młodej żywiołowej Bohnam Carter nie było. I dopiero wiele lat później zaczęła się specjalizować w rolach zblazowanych ekscentrycznek.
            • memphis90 Re: Titanic 11.02.26, 07:52
              Pasowałaby do „Dumy i uprzedzenia” 😊
            • snakelilith Re: Titanic 11.02.26, 12:27
              bene_gesserit napisała:

              > Nie widziałam filmu, więc trudno mi porównywać. Jednak w Winslet jest jakiś tak
              > i chłód, którego u młodej żywiołowej Bohnam Carter nie było.

              Owszem, bo postać Rose jest lekko arogancka i momentami nawet cyniczna. Ona taka jest, bo jej zachowanie jest wypadkową jej klasy społecznej, wychowania i jej osobistej sytuacji, w której wymaga się od niej pewnego wyrachowania. To gra aktorka gra bardzo dobrze. Ona odżywa, staje się sobą, dopiero przy Jacku i to jest dopiero początek jej życiowej metamorfozy.
              Carter gra inne postacie i mnie osobiście jej żywiołowość czasem irytuje, jest w tym pewna naiwność i nawet autodestrukcja, czyli drugi koniec tego, co jest charakterystyczne dla wielu młodych kobiet tej epoki, u których wyobrażenia zderzają się z rzeczywistością. Młoda Carter do roli Rose by nie pasowała i to zresztą całkiem inny typ filmu, tam Titanic grał najważniejszą rolę. I dla tych scen ten film warto obejrzeć. To nie jest w pierwszej linii dramat społeczny.
              Ja swoją drogą, siedziałam na premierze w pierwszym rzędzie pod samym ekranem, bo innych biletów nie dostałam i byłam praktycznie w środku przy zatapianiu statku. big_grin Na mnie film zrobił wrażenie.

              • aandzia43 Re: Titanic 11.02.26, 12:40
                Też tak to widzę. Rose w wykonaniu KW była arystokratyczna i zdystansowana, ogień wydostał się spod tej częsci jej osoby dopiero potem. W HBC buzuje cały czas, co by nie grała smile
          • asia_i_p Re: Titanic 13.02.26, 22:48
            Jest po prostu lepiej umalowana i ostrzyżona.
            Cameron dopilnował, żeby porcelana była od tego samego producenta i rysunki techniczne w odpowiednich barwach, dopinował kostiumów, makijaż położył po całości - za mocny, za wyraźny, za współczesny. Dekadę później byłby OK, w 1914 no way. Fryzura też widać, że kształtowana do noszenia rozpuszczonych włosów, wycieniowana. U Bonham Carter prawie nie widać makijażu, a włosy są taką nieuporządkowaną gęstwiną, jaką miałyby szansę być, gdyby nie były celowo kształtowane do noszsenia w wersji rozpuszczonej.
        • memphis90 Re: Titanic 11.02.26, 07:53
          Tyle, że Helena była już wowczas po 30.
        • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 10:14
          Ale Rose...nie była amantką.
    • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 10:48
      ON chciał mołoda, którą sobie wychowa. Chyba dokładnie nie oglądałaś, bo jasno jest wyjaśnione czemu do tego ślubu miało dojść.
      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 11:26
        hanusinamama napisała:

        > ON chciał mołoda, którą sobie wychowa. Chyba dokładnie nie oglądałaś, bo jasno
        > jest wyjaśnione czemu do tego ślubu miało dojść.


        I jak chciał konkretnie wychować Rose, która paliła papierosy, potrafiła matce przy stole buchnąć w twarz gdy ta zwróciła jej uwagę, miała swoje zdanie na temat sztuki i odgryzała mu się na każdym kroku? Ona od pierwszej sceny była sfochowana niezadowolona i buntowała się kiedy tylko mogła. Takie osoby nigdy nie przyciągają przemocowców bo są za trudne do stłamszenia. Przemocowiec trzyma się od takich ludzi z daleka. To nie są ich targety na ofiary.
        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 11:30
          Ale rozumiesz, ze to był początek XX wieku a nie XXI?
          Gdyby do tego ślubu doszło to by ją złamał...dlatego ona tego nie chciała.
          Ciekawe ze nie musiałam tego tłumaczyć 14letniej córce a tobie muszę...
          NIe przekłądaj tej historii na dzisiejsze czasy
          • bi_scotti Re: Titanic 10.02.26, 13:53
            hanusinamama napisała:

            > Ale rozumiesz, ze to był początek XX wieku a nie XXI?
            > Gdyby do tego ślubu doszło to by ją złamał...dlatego ona tego nie chciała.
            > Ciekawe ze nie musiałam tego tłumaczyć 14letniej córce a tobie muszę...
            > NIe przekłądaj tej historii na dzisiejsze czasy

            Ha ha ha - White Lotus season #1 - koncowka z promise "I will be happy" tongue_out The more things change, the more they stay the same wink Cheers.
        • asia_i_p Re: Titanic 10.02.26, 11:43
          Sytuacja jest ważniejsza od charakteru.
          Rose nie ma ojca, brata, chyba żadnej rodziny poza mocno obojętną matką, więc nikt nie będzie się wtrącał w to, jak ją będzie traktował. Ślub dla obu stron oznaczał mocne wejście w rodzinę drugiej strony, więc jak masz intencję poniewierania współmałżonkiem, to lepiej, żeby ta rodzina nie była zbyt liczna ani zbyt zaangażowana.
          • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:13
            Poza tym nie tak pewnie duzo chętnych z "dobrych rodzin" byłoby do jego ręki. Tu to co piszesz plus brak kasy zdecydowało o wybraniu Rose...
            On raczej nie mogł wybierać jak w ulęgałkach ...jeżeli chodzi o panny z dobrych, szanowanych rodów.
          • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:31
            Dodajmy, że mężatki w tamtych czasach za wiele o sobie nie stanowiły wg prawa, były właściwie własnością męża i zależały w całości od niego.
            Pełna niezależność finansową kobiety w USA mają dopiero jakoś od lat '70, wcześniej bez podpisu męża nie mogły nawet pierdnąć. Gdyby do ślubu doszło, życie Rose zamieniłoby się w piekło, mimo charakterku.
            • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:33
              Dlatego ona chciała skoczyć...dobrze wiedziałą co ją czeka.
              Myślę, ze przez charakter i poglądy byłoby bardziej dotkliwym piekłem
              • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:34
                Też tak myślę.
        • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 11:44
          nieobiektywnie napisała:
          .
          >
          >
          > I jak chciał konkretnie wychować Rose, która paliła papierosy, potrafiła matce
          > przy stole buchnąć w twarz gdy ta zwróciła jej uwagę, miała swoje zdanie na tem
          > at sztuki i odgryzała mu się na każdym kroku? Ona od pierwszej sceny była sfoch
          > owana niezadowolona i buntowała się kiedy tylko mogła. Takie osoby nigdy nie pr
          > zyciągają przemocowców bo są za trudne do stłamszenia. Przemocowiec trzyma się
          > od takich ludzi z daleka. To nie są ich targety na ofiary.

          Ależ na początku poprzedniego wieku jak taka dziewczyna stawała się zoną, to było pozamiata nie. Bez pieniędzy i znaczącej rodziny byłaby bezbronna, spokojnie mógł ją sobie wychowuwać choćby taką metodą jak na pokładzie zaprezentował- wywrócił stolik, pamiętasz? Siłowo i ręcznie. Zawsze też można było ją oskarżyć o chorobę psychiczną i zamknąć w zakładzie.

        • furiatka_wariatka Re: Titanic 10.02.26, 12:52
          nieobiektywnie napisała:

          > hanusinamama napisała:
          >

          >
          > I jak chciał konkretnie wychować Rose, która paliła papierosy, potrafiła matce
          > przy stole buchnąć w twarz gdy ta zwróciła jej uwagę, miała swoje zdanie na tem
          > at sztuki i odgryzała mu się na każdym kroku? Ona od pierwszej sceny była sfoch
          > owana niezadowolona i buntowała się kiedy tylko mogła.

          Zwyczajnie w świecie by ją tłukł i gwałcił, kto by jej niby pomógł albo się za nią wstawił? Miała tylko matkę, która była skłonna przehandlować córkę za dożywotnie utrzymanie.
          Może na czas ciąży by jej trochę odpuścił, trzymał by ją zamknięta w pokoju, a jak już by urodziła dziedzica to by mógł się jej pozbyć. Z resztą w tamtych czasach kobiety umierały często przy porodach. Dlatego rozumiem, że chciała sobie odebrać życie, w zasadzie to była jedyna szansa na ucieczkę od tego co ją czeka.
        • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 17:29
          >Ona od pierwszej sceny była sfochowana >niezadowolona i buntowała się kiedy tylko >mogła.
          Wielki mi bunt - dmuchnięcie dymem 😂

          >Takie osoby nigdy nie przyciągają >przemocowców bo są za trudne do >stłamszenia
          Gwałt. Pobicie. Psychiatryk.

          Zresztą Rose zdała sobie z tego sprawę, kiedy Cal zaczął rzucać meblami wokół niej. Że Cal hamuje się, bo są przed ślubem, ale po ślubie nie będzie mieć żadnych skrupułów i na podłogę poleci ona, a nie stolik.
          • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 18:42
            Właśnie sobie odświeżam 😂
            Rose mogła sobie wkurzać matkę paleniem, Cal jej papierosa bezceremonialnie zabrał i zgasił. Kolejnego już Rose nie zapaliła. Tyle jej „buntu”.
    • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 11:56
      Wow, całkiem wszystko pokićkalaś i wyjełaś z czasów, w których osadzona jest akcja :p
    • moadek Re: Titanic 10.02.26, 12:10
      obawiam się , że to nie film się zestarzał smile
      • segregatorwpaski Re: Titanic 11.02.26, 21:59
        O, to, to! Z ust mi to wyjęłaś xD
    • ophelia78 Re: Titanic 10.02.26, 12:30
      Dla mnie to jest film o statku a nie o miłości.

      Ale.... z jakiegoś niezrozumiałego dla nnie powodu uwaza sie o go za film o pięknej niespełnione miłości - tymczasem starsza pani na łożu śmierci nie wspomina męża z ktorym przeżyła życie i ma dzieci i wnuki tylko bezdomnego z którym się puknela pol z 70 lat wcześniej. Oraz wywala do oceanu biżuterię za ktora moglaby zabezpieczyć finansowo całą rodzinę.

      Trochę jak w Romeo i Julii - dwoje małolatów, jedno poniżej wieku zgody, 3 dni i chyba 7 trupów. No romantycznie jak cholerna...!
      • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 12:34
        Nie mogłaby...ten wisior był niesprzedawalny dla niej. NO litości...kto by go kupił bez sprawdzenia czyje to jest.
        Poza tym serio cię dziwi, ze wspomniała romans z młodości?
        • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:38
          Ten romans to był prawdopodobnie najmocniejszy kop emocjonalny jaki ja w życiu spotkał.
          • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 12:40
            A jeszcze w sprawie wisiorka- ten wisior ją identyfikował a ona nie chciała już żyć dawnym życiem, chciała być kim innym i wykorzystała okazję.
            • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 13:02
              Poza tym nie miała papierów ze jest jej...
          • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 13:02
            POza tym kogo miała wspominać widząc...wrak Tytanika?
            Przeciez stawia tam na szafce zdjecia całej rodziny.
            Raczej normalne ze u schyłku zycia...wspominała to jak była młoda i swój romans
            • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 14:39
              To jest podobny zabieg jak w Szeregowcu Ryanie gdzie stary Matt Damon wspomina tych, którzy go uratowali i dzięki którym przeżył swoje życie tak jak przeżył.
        • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 14:37
          hanusinamama napisała:

          >
          > Poza tym serio cię dziwi, ze wspomniała romans z młodości?

          Romans z młodości, o który właśnie ktoś pytał i o którym właśnie ze szczegółami opowiedziała.
          Ona przecież wspomina Jacka w kontekście człowieka, który uratował jej życie. Gdyby nie on to nie byłoby też jej dzieci i wnuków.
        • tania.dorada Re: Titanic 11.02.26, 00:04
          Eeee na czarnym rynku by sprzedała.
          • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 10:16
            Serio? Podejrzewam ze mafia by sprzedała ale zwykły człowiek nie wiedziałby gdzie. Poza tym ona chciała się odciąć od dawnego życia, sprzedajać szybko by ja wytropiono
            Już pomijam, że ona widziała ze wielkie pieniądze nie dają szczęścią...nawet nie wiem czy w tamtych czasach samotna koboeta mogłaby to sprzedać
            • borsuczyca.klusek Re: Titanic 11.02.26, 10:23
              hanusinamama napisała:

              > Serio? Podejrzewam ze mafia by sprzedała ale zwykły człowiek nie wiedziałby gdz
              > ie. Poza tym ona chciała się odciąć od dawnego życia, sprzedajać szybko by ja w
              > ytropiono
              >

              Przede wszystkim ta scena jest symboliczna i zwyczajnie nie ma sensu rozbijać jej na atomy
              • elinborg Re: Titanic 11.02.26, 10:30
                borsuczyca.klusek napisała:
                > >
                >
                > Przede wszystkim ta scena jest symboliczna i zwyczajnie nie ma sensu rozbijać j
                > ej na atomy

                No właśnie. To po prostu pożegnanie, uwolnienie, sensu mieć nie musi.

              • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 10:56
                Dokładnie.
      • aandzia43 Re: Titanic 10.02.26, 12:42
        Wspomina Jacka a nie męża bo siedzi na morzu nad wrakiem statku a nie na ławeczce na cmentarzu wink Pamięta Jacka i jest on obecny w jej życiu bo jest mu wdzięczna nie tylko za uratowanie życia, ale za wpuszczenie na nową drogę życiową. Za wewnętrzną moc i kierunek. Był początkiem jej samodzielnego, zgodnego z jej charakterem życia. Titacnic to romans nowej epoki - panna nie przeżywa tragedii przez następnych 60 lat i nie siedzi w zmurszałej sukni ślubnej jak miss Havisham tylko bierze w siebie to co dostała od swojej miłości, bierze życie w swoje ręce i idzie dalej.
        • snakelilith Re: Titanic 10.02.26, 14:48
          aandzia43 napisała:

          > Titacnic to romans nowej epoki - panna nie przeżywa tragedii
          > przez następnych 60 lat i nie siedzi w zmurszałej sukni ślubnej jak miss Havish
          > am tylko bierze w siebie to co dostała od swojej miłości, bierze życie w swoje
          > ręce i idzie dalej.
          >

          Ten romans to też symboliczny, feministyczny akcent nowej, właśnie zaczynającej się epoki. Zatonięcie Titanica było wielkim wstrząsem dla "starego świata", pokazującym, że przekonania, aksjomaty mogą się zawalić, jakby sygnałem do kolejnego, wybuchu pierwszej wojny światowej, która poprzewracała gruntownie dotychczasowy porządek społeczny, poglądy i ludzi. Rose pokazana jest więc jako prekursorka tej nowej epoki i jej samodzielność jest przykładem na tą zmianę i wynikające z niej nowe szanse.
          Niektórzy jednak nie zauważają, że progresywne przemiany (tu kobieca emancypacja) nie przychodzą same z siebie, a mają zwykle jakąś przyczynę i związane są z historycznymi zdarzeniami.



      • borsuczyca.klusek Re: Titanic 10.02.26, 14:35
        ophelia78 napisała:

        >
        > Ale.... z jakiegoś niezrozumiałego dla nnie powodu uwaza sie o go za film o pię
        > knej niespełnione miłości - tymczasem starsza pani na łożu śmierci nie wspomina
        > męża z ktorym przeżyła życie i ma dzieci i wnuki tylko bezdomnego z którym się
        > puknela pol z 70 lat wcześniej.

        Matko boska i oto doczekaliśmy się posta żywcem wyjętego z manosfery. Dosłownie przekład 1: 1.
        Tak ciężko ogarnąć, że ona tego dnia wróciła do tych bardzo konkretnych wspomnień związanych z tymi wydarzeniami i tym człowiekiem? Możliwe, że ona to opowiedziała na głos pierwszy raz w życiu i po tym mogła umrzeć, bo jej opowieść została.

        Tam nikt się jej o męża nie pytał...


        Oraz wywala do oceanu biżuterię za ktora mogla
        > by zabezpieczyć finansowo całą rodzinę.


        To weź to jeszcze sprzedaj i pogadamy. Ona symbolicznie zwróciła ten kamień morzu. Poza tym w filmie nie było, że jej rodzina cierpiała niedostatek.

        > Trochę jak w Romeo i Julii - dwoje małolatów, jedno poniżej wieku zgody, 3 dni
        > i chyba 7 trupów. No romantycznie jak cholerna...!

        Bo to nie jest film romantyczny tylko tragiczny. Historia Rose była tragiczna, historia Jacka i wszystkich pasażerów...


        --
        • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 14:44
          borsuczyca.klusek napisała:


          >
          > Tam nikt się jej o męża nie pytał...
          >
          >


          Nikt nie pytał oraz nie było ich na Titanicu a sprawa się dotyczyła wydarzeń z Titanica więc trudno żeby opowiadała o mężu i dzieciach...


          > Oraz wywala do oceanu biżuterię za ktora mogla
          > > by zabezpieczyć finansowo całą rodzinę.
          >
          >

          Myślę że kwestia tej biżuterii byłaby sporna i sprawa wylądowałaby w sądzie bo zaraz by się spadkobiercy Cala odezwali. I nic bez tego naszyjnika nie było dla jej rodziny oprócz batalii sądowej.

      • pupu111 Re: Titanic 10.02.26, 21:53
        Mi się zdaje, że to nie tyle była wielka niespełniona miośc, bo jak się ludzie znają dwa dni to cięzko mówic o miłosci, najwyzej fascynacji, ona sama zresztą to wyjasniła, że Jack ją uratował, nie tylko w znaczeniu dosłownym, ale przez niego ona nie ułozyła sobie życia z tym potwornym narzeczonym, dzięki czemu nie skończyła w zlotej klatce, tylko była wolna. Na zdjęciach jest szczęśliwa, lata samolotem, jezdzi konno, ma kochającą, normalną rodzinę. I dlatego takie znaczenie miały dla niej te wydarzenia i Jack, nawet po tylu latach, bo na nowo ukształtowały jej całe życie.
      • asia_i_p Re: Titanic 11.02.26, 21:47
        Ta rodzina nie wyglądała, jakby potrzebowała zabezpieczenia.
    • krisdevalnor Re: Titanic 10.02.26, 13:44
      nieobiektywnie napisała:

      > Po wielu latach obejrzałam ponownie Titanica. Ten film jest dziś dla mnie stra
      > sznie dziwny. Główni bohaterowie kompletnie do siebie nie pasują, ale to tak ZU
      > PEŁNIE nie pasują. Film najeżony scenami crindzowymi. Momentami większość ujęć
      > jest po prostu żenująca.

      Moge tylko napisac, ze sie w 100% NIE zgadzam
    • arthwen Re: Titanic 10.02.26, 14:40
      W tamtych czasach, mówisz, miało bogatemu nuworyszowi zależeć na nici porozumienia z żoną?
      On się chciał wżenić w rodzinę z nazwiskiem, i mieć młodą, ładną i posłuszną żonę, która mu dzieci urodzi. Który punkt spełnia matka Rose?
      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 14:54
        arthwen napisał(a):


        > On się chciał wżenić w rodzinę z nazwiskiem, i mieć młodą, ładną i posłuszną żo
        > nę, która mu dzieci urodzi. Który punkt spełnia matka Rose?
        >

        No właśnie tego się czepiam. Rose w żadnym momencie NIE była mu posłuszna. Cal był wyjątkowo nijaki i nawet przy pomocy wiernego przydupasa nie był w stanie utrzymać jej w ryzach ani kontrolować. Mimo śledzenia jej i tak udaje jej się urwać na imprezę i dobrze zabawić, pozować nago i uprawiać seks w samochodzie. To wszystko w ciągu dwóch wieczorów na statku 😂. Po co mu taka żona?
        • pupu111 Re: Titanic 10.02.26, 15:01
          Zony byly dla nazwiska i dania syna. Czasem takie małżeństwa nawet ze soba nie przebywaly, zamozni faceci sobie brali kochanki, a żona jak urodziła Syna to spełniła swoją rolę i tyle.
          • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 16:17
            pupu111 napisał(a):

            > Zony byly dla nazwiska i dania syna. Czasem takie małżeństwa nawet ze soba nie
            > przebywaly, zamozni faceci sobie brali kochanki, a żona jak urodziła Syna to s
            > pełniła swoją rolę i tyle.


            Żona musi też rokować a Rose jako żona nie rokowała. Po co mu żona o której chodzą ploty że sypia z bezdomnymi i tańczy w mordowni pod podkładem? Wyobraźmy sobie że Titanic nie zatonął i co dalej? Tam była też scena w której statek już tonął i Rose wróciła się po Jacka który siedział przykuty do słupa. Nawet wtedy Cal próbował ją powstrzymać. Normalny facet jakby tak go narzeczona przerobiła to by po prostu poszedł szukać łódki i się ewakuował. A ten jak debil latał po statku i strzelał.
            • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 16:20
              Wiesz co - cringe to są Twoje wpisy i „przemyślenia” w tym wątku 🤦‍♀️
            • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 17:24
              A gdzie w tym filmie „chodziły ploty że sypia z bezdomnymi” 🤔
              • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 17:48
                memphis90 napisała:

                > A gdzie w tym filmie „chodziły ploty że sypia z bezdomnymi” 🤔
                >
                Gdyby Titanic nie zatonął by chodziły. Przecież ich widziano na potańcówce pod podkładem , obsługa ich szukała, urządzali sobie bieg z przeszkodami po kotłowni.
                • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 18:40
                  Wymknięcie się panienki na tańce to nie plotki o sypianiu bezdomnymi. 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 15:59
          Nie musiała być. Przypominam: POCZĄTEK XX WIEKU. Miała gucio do powiedzenia. Dlatego chciała...rzucic się do oceanu.
          Historia jest tak prosta...
          • towariszczputin Re: Titanic 10.02.26, 16:07
            Pomyśl o tym jako o 365 dni retro. Już lepiej?
    • pupu111 Re: Titanic 10.02.26, 14:58
      Ty na serio myślisz, że w dawnych czasach ludzie brali śluby z powodu chemii? Zdarzało się, że pan młody tylko raz zobaczył przyszla zone przed slubem, o tym decydowali rodzice.
      • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 15:02
        pupu111 napisał(a):

        > Ty na serio myślisz, że w dawnych czasach ludzie brali śluby z powodu chemii? Z
        > darzało się, że pan młody tylko raz zobaczył przyszla zone przed slubem, o tym
        > decydowali rodzice.


        myślę że jeżeli w związku oprócz tego że nie było chemii, była czysta wrogość lub nieskrywaną niechęć i pogardą tak jak w przypadku Rose i Cala to była to przesłanka do tego żeby jednak tego ślubu nie brać.
        • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 16:03
          Ależ jaka wrogość. On ją traktował jak narowistą klacz. Jego rzecz.Mogła sobie gadać co chciała, po ślubie nic by do powiedzenia nie miała.
        • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 16:05
          Ale ta wrogość i niechęć to była głównie z jej strony. A on sobie myślał, że byle dotrwać do ślubu a potem będzie miał środki żeby ją okiełznać.
          • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 16:19
            A kto by się przejmował jakimiś fochami kobiety w tamtych czasach..?
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 16:54
              memphis90 napisała:

              > A kto by się przejmował jakimiś fochami kobiety w tamtych czasach..?
              >
              Fochami, pogardą oraz sypianiem z bezdomnym, pozowaniem nago, pluciem w twarz, imprezowaniem w trzeciej klasie. Zauważ że on nawet po tym wszystkim nie wsiadł do łódki tylko zawrócił po nią. Tak, bardzo realna historia i każdy bogacz z początku XX wieku by się pchał w taki związek dla nazwiska.
              • pupu111 Re: Titanic 10.02.26, 16:59
                Uwazal ja po prostu za wlasnosc, i zawrocil po swoja wlasnosc. Tu nie chodzi o zaden zwiazek, tylko posiadanie, kiedys byly inne czasy i znacznie większy patriarchalizm.
              • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 17:23
                >każdy bogacz z początku XX wieku by >się pchał w taki związek dla nazwiska.
                No tak. Właśnie tak.
              • hanusinamama Re: Titanic 10.02.26, 21:53
                Jaki związek?
        • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 16:18
          W tamtych czasach nikt się nie przejmował miłością czy sympatią.

          A Cal desperacko chciał uprawiać seks z Rose jeszcze przed ślubem, więc widać wizualnie mu pasowała, co było zapewne miłym bonusem do zawartej umowy biznesowej.
          • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 16:56
            memphis90 napisała:

            > W tamtych czasach nikt się nie przejmował miłością czy sympatią.
            >
            > A Cal desperacko chciał uprawiać seks z Rose jeszcze przed ślubem, więc widać w
            > izualnie mu pasowała, co było zapewne miłym bonusem do zawartej umowy biznesowe
            > j.
            >


            Oj już nie przesadzaj z tym seksem z jedyną i niepowtarzalną Rose . Cal mógł uprawiać seks z kim chciał i kiedy chciał.
            • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 16:58
              Ale chciał akurat z nią 🤷 no co zrobisz... Prawdopodobnie nawet bardziej przez to, że ona nie chciała.
            • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 17:22
              Ale chciał z Rose.


              Z kim chciał i kiedy chciał też nie - chyba, że masz na mysli prostytutki i gwałty na służących.
              • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 17:51
                memphis90 napisała:

                > Ale chciał z Rose.
                >
                >
                > Z kim chciał i kiedy chciał też nie - chyba, że masz na mysli prostytutki i gwa
                > łty na służących.
                >
                Przecież takiemu facetowi wszystko jedno z kim uprawia seks. To nie są skomplikowane zwierzęta.
                • memphis90 Re: Titanic 10.02.26, 18:39
                  Nawet nie wiem jak to skomentować… Chyba tyle, że współczuję doświadczeń 🤔
                • szarmszejk123 Re: Titanic 10.02.26, 18:40
                  Po tym chyba można zamknąć wątek :p
        • jakornelia12345 Re: Titanic 14.02.26, 15:55
          "myślę że jeżeli w związku oprócz tego że nie było chemii, była czysta wrogość lub nieskrywaną niechęć i pogardą tak jak w przypadku Rose i Cala to była to przesłanka do tego żeby jednak tego ślubu nie brać."

          Bredzisz jak egzaltowana nastolatka.
          A kogo obchodziło w zaaranżowanych małżeństwach, czy nupturienci odczywają jakąś chemię, albo nawet wzglęgną sympatię do siebie? To był czysty biznes i panna młoda miała guzik do gadania. A po ślubie stawała się de facto własnością małżonka. Nawet swoim wianem nie mogła dysponować, a jedynie oczekiwać kieszonkowego, którego wielkość zależała od hojności męża. Czasem wypłacanego z pieniędzy, które dla niej przeznaczył ojciec. Tylko ona nie miała prawa do tych pieniędzy, a jej małżonek.

          • jakornelia12345 Re: Titanic 14.02.26, 16:39
            Powiem ci coś jeszcze, egzaltowana, na temat sytuacji kobiet, nawet nie z wyższych sfer, a zdecydowanie niskich. To a propos sytuacji finansowej. W moim szeroko rozumianym drzewie genealogicznym zaistniała sytuacja, że pewna młoda kobieta, pracująca, weszła w romans z pracodawcą, młodym i nieżonatym. Zaszła w ciążę. Małżeństwo w grę nie wchodziło. Ojciec dziecka poczuwał się do obowiązku i przeznaczył dużą, naprawdę, jak na tamte czasy dużą sumę pieniędzy, aby przyszłość dziecka zabezpieczyć.
            Tylko ówczesne prawo przewidywało, że kobieta nie może sama dysponować pieniędzmi. Więc tym zabezpieczeniem dla dziecka dysponował jej brat. Jak sądzisz, ile z tych pieniędzy zobaczyła ta kobieta i jej dziecko?
    • cegehana Re: Titanic 10.02.26, 20:24
      Dlatego jest to takie romantyczne, że przedstawia wizję miłości, która rzadko się zdarza. Zwykle mamy dość monotonne związki - w życiu to jest zresztą fajne (spokój, stabilność), a w kinie czy książce szukamy emocji.
    • zosia_1 Re: Titanic 10.02.26, 21:09
      Pamiętam, jak wszedł na ekrany. Dla mnie od pierwszego obejrzenia już mi nie grał. Nie rozumiałam zachwytów
      • apallosa Re: Titanic 10.02.26, 22:21
        Ja z kolei jako młoda koza oglądałam ten film kilka razy, podobał mi się bardzo, ale już wtedy postępowanie Rose względem Cala oceniam jako nieuczciwe i mocno nierealne.
        Przecież wtedy ,w 1912 roku kajuta I klasy kosztowała niewyobrażalne dla wielu pieniadze, wtedy kiedy krecono film byloby to w przeliczeniu okolo 250 tys dolarow. Juz wtedy wiele pan i panienek oddaloby wszystko za taka podróż i Cala- narzeczonego w pakiecie. A Rose? Bardzo piekna, ale niebogata, bez wielkich perspektyw ... stroi fochy, zachowuje się jak ,,mała puszczalska", narzeczonemu przyprawia rogi i jeszcze pluje mu w twarz? Przecież w realnym życiu skonczyloby się to skandalem na cały statek, a potem okolicę....po diabła by to komu było? Nie i jeszcze raz nie.
        Teraz jako już dojrzała kobieta myślę sobie, że takiej potencjalnej synowej jak Rose tobym jednak nie chciala.
        Zresztą pod koniec filmu jest podane, że Cal ożenił się z inną, a potem po krachu w 1929 roku popełnił samobójstwo.
        • angazetka Re: Titanic 10.02.26, 22:24
          Jeśli byś nie chciała takiej synowej, to wystarczyłoby lepiej wychować syneczka tongue_out Żeby nie był totalnym dupkiem, dla którego narzeczona/żona to trofeum.
          • riki_i Re: Titanic 11.02.26, 12:18
            angazetka napisała:

            > Jeśli byś nie chciała takiej synowej, to wystarczyłoby lepiej wychować syneczka
            > tongue_out Żeby nie był totalnym dupkiem, dla którego narzeczona/żona to trofeum.

            Płaci to wymaga. A chętnych do ochoczego rozkładania nóg bogatym i ustosunkowanym knurom typu Weinsteina/Epsteina nigdy nie brakowało. Vide ta pani Mariana Idźkowska z Polski.
            • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 12:21
              W Titanicu to był akurat handel wymienny... A Rose dalibóg nie była chętna.
        • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 22:30
          apallosa napisał:

          A Rose? Bardzo piekna, ale niebogata, bez wielkich p
          > erspektyw ... stroi fochy, zachowuje się jak ,,mała puszczalska", narzeczonemu
          > przyprawia rogi i jeszcze pluje mu w twarz?

          Wypisz wymaluj Izabela i Wokulski 🤣🤣🤣🤣
          • aandzia43 Re: Titanic 10.02.26, 22:43
            "Wypisz wymaluj Izabela i Wokulski 🤣🤣🤣🤣 "

            I weź tu handluj z tym tongue_out Jest różnica między dwudziestoparoletnią dość otrzaskaną z życiem Izabelą z zapleczem rodzinnym i środowiskowym a nastolatką bez wsparcia, ewentualnie z jakimś środowiskowym. I między zakochanym i wielbiącym Wokulski całujacym ziemię po której stąpa Iza a przemocowym psycholem Calem rozumiejącym wyłącznie język władzy. Calowi nie należy się jakąkolwiek lojalność.
            • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 22:57
              aandzia43 napisała:

              > "Wypisz wymaluj Izabela i Wokulski 🤣🤣🤣🤣 "
              >
              > I weź tu handluj z tym tongue_out Jest różnica między dwudziestoparoletnią dość otrzas
              > kaną z życiem Izabelą z zapleczem rodzinnym i środowiskowym a nastolatką bez ws
              > parcia, ewentualnie z jakimś środowiskowym. I między zakochanym i wielbiącym Wo
              > kulski całujacym ziemię po której stąpa Iza a przemocowym psycholem Calem rozum
              > iejącym wyłącznie język władzy. Calowi nie należy się jakąkolwiek lojalność.
              >


              No właśnie. Jest? Jeden i drugi to stalker. Jeden bogaty , drugi bogaty. Iza biedna i Rose biedna. I za arystokratka i Rosa z wyższych sfer. Wokulski bogaty ale bez rodowodu, Cal również New money. Jeden pcha się na salony i drugi pcha się na salony. Jeden osacza i drugi osacza. Jeden zakochany i drugi też w sumie zakochany. Jeden całuję ziemię, drugi obsypuje diamentami, . Rose puszcza się z Jackiem, a Iza puszcza się ze starskim. No w sądzie to wyglądaloby jak identyczne sprawy 🫢🤣🙈
              • chatgris01 Re: Titanic 11.02.26, 13:06
                nieobiektywnie napisała:

                Wokulski bogaty ale bez rodowodu,


                No nie do końca, szlachcicem jednakowoż był. Tylko nie arystokratą i nie miał tytułu.
        • aandzia43 Re: Titanic 10.02.26, 22:30
          "Rose? Bardzo piekna, ale niebogata, bez wielkich perspektyw ... stroi fochy, zachowuje się jak ,,mała puszczalska", narzeczonemu przyprawia rogi i jeszcze pluje mu w twarz?"

          Ona nie ma wyjścia, a przynajmniej przyjmując oświadczyny i wsiadajc na statek nie widzi go. Te manifestacje i włóczenie się z Jackiem to ostatnie podrygi zdychającej ostrygi. Potrzeba przeżycia czegoś autentycznego zanim skona. Gdyby nie katastrofa to wyszłaby za niego. I nie byłoby fajnie. Gdybym była strażniczką patriarchatu to też nie chciałbym takiej synowej tongue_out
        • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 22:32
          apallosa napisał:

          > Ja z kolei jako młoda koza oglądałam ten film kilka razy, podobał mi się ba
          > rdzo, ale już wtedy postępowanie Rose względem Cala oceniam jako nieuczciwe i m
          > ocno nierealne.
          > Przecież wtedy ,w 1912 roku kajuta I klasy kosztowała niewyobrażalne dla wie
          > lu pieniadze, wtedy kiedy krecono film byloby to w przeliczeniu okolo 250 tys d
          > olarow. Juz wtedy wiele pan i panienek oddaloby wszystko za taka podróż i Cala-
          > narzeczonego w pakiecie. A Rose? Bardzo piekna, ale niebogata, bez wielkich p
          > erspektyw ... stroi fochy, zachowuje się jak ,,mała puszczalska", narzeczonemu
          > przyprawia rogi i jeszcze pluje mu w twarz? Przecież w realnym życiu skonczylob
          > y się to skandalem na cały statek, a potem okolicę....po diabła by to komu było
          > ? Nie i jeszcze raz nie.
          >

          O, a zachowania Cala nie pamiętasz? Taki dobry i czuły był tylko zła Rose nie doceniła kasy na nią wydanej?
          Ciekawe w sumie podejście, takie właśnie pasujące do Cala- zaplaciłem, to jesteś moją własnością.
          Rose się nie prosiła o ten rejs ani przemocowego narzeczonego w pakiecie.
          • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 22:50
            elinborg napisała:


            >
            > O, a zachowania Cala nie pamiętasz? Taki dobry i czuły był tylko zła Rose nie d
            > oceniła kasy na nią wydanej?

            Bardzo dobry, nieba by jej przychylił, diamentami obsypywał, wszystko dla niej. Ona sobie mogła dla kaprysu nakupowac something Picasso but at least it was cheap. A że stolik wywrócił? No każdy by się zdenerwował gdyby narzeczona mu się szlajała po spelunach. Założę sie że każda szanująca się ematka zrobiłaby narzeczonemu karczemną awanturę gdyby ten chodził po jakiś podejrzanych przybytkach z typiarami spod ciemnej gwiazdy, a już na pewno zarobiłby w twarz gdyby ematkę zdradził z jakąś bezdomną larwą. 🙈. O jżadnej przemocy tu mowy nie ma, to zwykłe relacje międzyludzkie 🫢
            • apallosa Re: Titanic 10.02.26, 22:58
              To nie są zwykle relacje międzyludzkie, ani szlajanie się po spelunach, ani awantury, ani tym bardziej bicie kogokolwiek po twarzy ani plucie...
              Elinborg- tak, masz racje, podejście ciekawe lub nie , ale owszem - w 1912 roku żona była ,,własnością męża ", czy nam się to podoba czy też nie.
              • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 23:15
                apallosa napisał:

                > To nie są zwykle relacje międzyludzkie, ani szlajanie się po spelunach, ani aw

                No i nie jest normalne i raczej nie było w 1912 wymuszanie na narzeczonej seksu przed ślubem. Czy za droga kajutę powinna się beznamiętnie wypiać, jakby to riki ujał?



                > Elinborg- tak, masz racje, podejście ciekawe lub nie , ale owszem - w 1912 rok
                > u żona była ,,własnością męża ", czy nam się to podoba czy też nie.

                Toć Rose żoną nie była i być nie chciała. Po to, żeby nie zyskał całkowitej władzy nad nią.Buntowała się. No o tym cały główny wątek w filmie.
                Chyba nie sądzisz, że wszystkie kobiety zachowywały się według jednego schematu? Zgodnie ze zwyczajami epoki?
            • elinborg Re: Titanic 10.02.26, 23:06
              nieobiektywnie napisała:


              >
              > Bardzo dobry, nieba by jej przychylił, diamentami obsypywał, wszystko dla niej

              Aha. No inny film widziałas, co poradzę
              Mieszaj dalej, może coś wyjdzie
              • nieobiektywnie Re: Titanic 10.02.26, 23:25
                elinborg napisała:

                > nieobiektywnie napisała:
                >
                >
                > >
                > > Bardzo dobry, nieba by jej przychylił, diamentami obsypywał, wszystko dl
                > a niej
                >
                > Aha. No inny film widziałas, co poradzę
                > Mieszaj dalej, może coś wyjdzie


                Przecież jaja sobie robię.
            • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 11:03
              On ją kupił. Jak rzecz..to co piszesz nie mieści mi się w głowie.
              Ale już rozumiem....ona twoim zdaniem była niewdzięczna.
        • riki_i [...] 11.02.26, 10:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 11:04
            Ty jesteś chory. Zgrzybiały staruszek, który zyje jakimiś tam wspomnieniami (częsciwo zmyślonymi).
            Nie ma u was ferii? Zabierz syna na basen
          • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 11:21
            Ona nie chciała ultrabogatego życia. Ona chciała żyć.
          • elinborg [...] 11.02.26, 11:26
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • borsuczyca.klusek Re: Titanic 11.02.26, 11:32
            Jesou jakie rzygi 🤢
          • pursuedbyabear Re: Titanic 11.02.26, 11:39
            Nie mierz wszystkich swoją miarą, riki.
          • lauren6 Re: Titanic 11.02.26, 11:53
            Zajechały biednego kunia. Najpierw narzeczona, potem żona. Może jeszcze nogę stracił na tym Titanicu, o czym zapomnieli wspomnieć.
            • szarmszejk123 Re: Titanic 11.02.26, 11:57
              Rekiny w damskiej skórze mu odgryzly!
            • pursuedbyabear Re: Titanic 11.02.26, 11:57
              Parskłam smile
              • riki_i [...] 11.02.26, 12:13
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • pursuedbyabear Re: Titanic 11.02.26, 12:16
                  No przykro, że ty w życiu romantycznej miłości nie zaznałeś i dla ciebie każda osoba z chromosomem XX to merkantylnie nastawiona dudodajka. Po tylu latach mógłbyś zmienić płytę.
                  • hanusinamama Re: Titanic 11.02.26, 12:59
                    Śmiem twierdzić, ze on zyje tym co ma w głowie od lat. Przy czym częśc to moze jakies wspomnienia, częśc rojenia
                    Szkoda syna, kiedys jakaś dziewczyna trafi na tego chłopaka. Duzo szczecia mu życzę
                • borsuczyca.klusek [...] 11.02.26, 12:26
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • riki_i [...] 11.02.26, 12:34
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 12:35
                      Rysiu, to wątek o Titanicu, wypad z tym.
                    • pursuedbyabear Re: Titanic 11.02.26, 12:36
                      Pisanie nie na temat jest sprzeczne z netykietą, nie wiesz o tym?
                    • szarmszejk123 Re: Titanic 11.02.26, 12:38
                      A to, to już akurat jest wasz problem jakby, nie kobiet.
                    • borsuczyca.klusek Re: Titanic 11.02.26, 12:44
                      riki_i napisał:

                      > No. A w efekcie tej emancypacji kobiet 36% polskich mężczyzn będących w związka
                      > ch w ogóle nie uprawia seksu. Nie chce im się męczyć podchodami do wrednych bab
                      > .
                      >

                      No jasne, że gwałty i wymuszenia były lepsze
                    • lauren6 Re: Titanic 11.02.26, 15:12
                      Rysiek, specjalista od romantyzmu, bo do dziwki przychodził z kwiatami 🙄

                      > No. A w efekcie tej emancypacji kobiet 36% polskich mężczyzn będących w związkach w ogóle nie uprawia seksu.

                      Jest mi z tego powodu tak bardzo wszystko jedno.
                • szarmszejk123 Re: Titanic 11.02.26, 12:37
                  Riki, że ty zostałeś bardzo skrzywdzony w bardzo młodym wieku, to wiemy nie od dziś. Ale na szczęście twoje życiowe doświadczenia nie przekładają się na ogół ludzkości i jest cała masa ludzi w szczęśliwych związkach z miłości do osoby, nie do portfela.
                  • riki_i Re: Titanic 13.02.26, 11:31
                    Żenujące jest wycinanie zwykłych postów tylko z uwagi na osobę autora.
        • memphis90 Re: Titanic 12.02.26, 09:17
          >Juz wtedy wiele pan i panienek oddaloby wszystko za taka podróż i Cala
          A inne nadal nie chciałyby być dobrem ruchomym na sprzedaż - nawet za kajutę na statku.

          >,mała puszczalska", narzeczonemu przyprawia rogi i jeszcze pluje mu w twarz
          To już był etap, w którym Rose zdecydowała, że ze statku schodzi z Jackiem.

          >Przecież w realnym życiu skonczyloby się to skandalem na cały statek
          Oczywiście, ale Rosa miała ten skandal w nosie, bo planowała odejść z Jackiem. Dlaczego miałaby się przejmowac środowiskiem, którym pogardza i w którym nie chce żyć?
    • lauren6 Re: Titanic 11.02.26, 10:30
      Tego wątku nie da się podsumować inaczej niż jednym wielkim: OJP.
      • borsuczyca.klusek Re: Titanic 11.02.26, 10:33
        lauren6 napisała:

        > Tego wątku nie da się podsumować inaczej niż jednym wielkim: OJP.

        Bardzo dobry wątek. Nie wiem co ty chcesz 😅
      • nieobiektywnie Re: Titanic 11.02.26, 10:37
        lauren6 napisała:

        > Tego wątku nie da się podsumować inaczej niż jednym wielkim: OJP.


        To nie jest wątek dla tych którzy lubią rozmawiać o podatkach i o tym co jest na obiad.
    • angazetka Re: Titanic 11.02.26, 12:29
      Przyznam, że nie sądziłam, że po niemal 30 latach od premiery "Titanic" będzie wymagal tłumaczenia Nieobiektywnie i Rysiowi.
      • apallosa Re: Titanic 11.02.26, 13:56
        Angazetko- po prostu niektórym myli się świat amerykańskiej klasy wyzszej sprzed 114 lat z realiami współczesności.
        • szarmszejk123 Re: Titanic 11.02.26, 14:02
          No ale to im się srogo myli! Tak się pomylić, to trzeba umieć! 😅
        • elinborg Re: Titanic 11.02.26, 14:09
          Niektórym się myli a Ty komentujesz tak, jakbyś nie wiedziała, że zawsze byli ludzie, którzy szli od prąd.
          Polecam film "Ostatni pojedynek" Scotta. Sprawa nie miała prawa się wydarzyć w średniowiecznej Francji, a jednak miała miejsce.
          • borsuczyca.klusek Re: Titanic 11.02.26, 14:22
            elinborg napisała:

            >
            > Polecam film "Ostatni pojedynek" Scotta. Sprawa nie miała prawa się wydarzyć w
            > średniowiecznej Francji, a jednak miała miejsce.

            Bardzo dobry film
    • bella_bella00 Re: Titanic 13.02.26, 09:56
      Mnie bardziej zastanawia, co sie stało z Rose po tym, jak już zeszła z pokładu Carpathii. Gdzie poszla? Gdzie mieszkała? Skąd miala pieniądze?
      Tak, wiem, to tylko film, ale o wszystkim można porozmawiać.
      • nieobiektywnie Re: Titanic 13.02.26, 10:33
        bella_bella00 napisała:

        > Mnie bardziej zastanawia, co sie stało z Rose po tym, jak już zeszła z pokładu
        > Carpathii. Gdzie poszla? Gdzie mieszkała? Skąd miala pieniądze?
        > Tak, wiem, to tylko film, ale o wszystkim można porozmawiać.


        Już wtedy działał amerykański czerwony krzyż oraz było coś takiego jak Titanic relief found i on obejmował tych najuboższych którzy wszystko stracili na Titanicu. Nie wiem jak to było zorganizowane zwłaszcza że prawdopodobnie większość z nich całkowicie zgubiła dokumenty więc musieli nie wiem w jaki sposób zacząć wszystko od nowa i potwierdzić swoją tożsamość. Przypuszczam że paradoksalnie ten bałagan pomógł Rose w nabyciu nowej tożsamości. Po kilku latach od katastrofy zaczęli dostawać odszkodowania.
      • memphis90 Re: Titanic 13.02.26, 17:54
        Mnie zastanawia jakim cudem nikt jej nie rozpoznał, skoro została aktorką...? Matka mogła umrzeć szybko, natomiast Cal- nawet, jeśli poślubił inną - to przecież wiedział, że naszyjnik był w płaszczu, który dał Rose. Żyjąca Rose = potencjalne ocalenie naszyjnika.
        • bella_bella00 Re: Titanic 13.02.26, 18:00
          To też jest zastanawiające. Jednak wtedy to pewnie wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie (aktorstwo, jak i cala ta otoczka i sława). Poza tym może na tyle uwierzył, ze zginęła w katastrofie, że później nie szukał jej/nie zwracał uwagi?
          Ruth - no cóż, patrząc, jak traktowała córkę, mam nadzieję, że doświadczyła tego życia jako krawcowa (czego się tak obawiała po stracie majątku).
          • memphis90 Re: Titanic 14.02.26, 11:47
            Myśl, że Ruth została smętną ciotką na utrzymaniu jakiejś dalszej rodziny.
        • nieobiektywnie Re: Titanic 13.02.26, 20:48
          memphis90 napisała:

          > Mnie zastanawia jakim cudem nikt jej nie rozpoznał, skoro została aktorką...?

          Może była aktorką teatralna i trzymała się daleko od stanów gdzie mieszkała jej rodzina/ Cal? Ameryka długa i szeroka. Raczej wielkiej aktorskiej kariery nie zrobiła.
          • asia_i_p Re: Titanic 13.02.26, 23:29
            Też tak podejrzewam.
      • snakelilith Re: Titanic 14.02.26, 01:30
        bella_bella00 napisała:

        > Mnie bardziej zastanawia, co sie stało z Rose po tym, jak już zeszła z pokładu
        > Carpathii. Gdzie poszla? Gdzie mieszkała? Skąd miala pieniądze?

        Normalnie. Wmieszała się w tłum innych ocalałych migrantów, którzy przybyli na Ellis Island, gdzie znajdowała się w tym czasie stacja przyjmująca migrantów. Pomiędzy 1990 a 1920 przeszło ich tam 14,5 milionów.
        Normalnie przechodzili kontrolę medyczną i dokumentów, przez pewien czas przebywali w obozach zbiorczych, przy czym tych z Titanica na pewno potraktowano ulgowo, bo stracili przecież wszystko. Dla ocalałych zorganizowano nawet specjalną pomoc materialną, bo to była bardzo medialna sprawa.
        Rose nie była też niepiśmienną dziewczyną ze wsi, posiadała pewne wykształcenie, co ułatwiało znalezienie pracy i miała lekcje baletu, więc mogła zatrudnić się np. jako tancerka w jakimś varieté. Być może od razu skorzystała z jakiejś możliwości dostania się do Kalifornii, z dala od świata, w którym mogła być rozpoznana. I w scenie, gdy leży już w wodzie na drzwiach widać, że ma w uszach wiszące kolczyki. Cały wieczór w wielu scenach je miała. Te były na pewno coś warte i mogła je spieniężyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka