czekamnawiatr
26.03.26, 12:51
Dwóch panów prawie się stuknęlo na drodze. Jeden otworzył drzwi auta, wychylił się i krzyknął do drugiego " Ty ...ju! " . Drugi otworzył okno, wystawił głowę i z wyraźną pretensja wykrzyczał " a dlaczego ...ju? Dlaczego ...ju??? Może ja jestem kobietą!". Pierwszego lekko zatkało, po czym okrzyknął " no to ty ...po!". Potem się rozjechali. Domniemana kobieta miała fizjonomię drwala z buszu. Incydent trwał króciutkio ; przyznam że takiej " agresji" na drodze jeszcze nie widziałam. Byłyście świadkami dziwnych rozmów kierowców?