Dodaj do ulubionych

5 milionów ton

06.04.26, 16:21

....niemal tyle w Polsce marnuje się jedzenia rocznie. Z tego za prawie 3 miliony ton wyrzucanego jedzenia odpowiadają gospodarstwa domowe. Jeśli do kogoś nie przemawia wizja tirów, wypchanych 5 milionami ton jedzenia, które ponoć (wg któregoś ze specjalistów) ustawione w rzędzie od Warszawy, sięgnęłaby do Dubaju, to może skupić się na kosztach: przeciętne gospodarstwo w Polsce rocznie wyrzuca do śmieci ponad 3 tysiące złotych.

Pytania brak. Wątek, zainspirowany przepełniona altanka śmieciowa na moim osiedlu. Niby święta w jakiś sposób konstytuuje obfitość, ale ta obfitość nader często przeradza się w marnotrawstwo.
Obserwuj wątek
    • eva_evka Re: 5 milionów ton 06.04.26, 16:22
      A niektórzy się dziwią, że wywóz śmieci drożeje.
    • gryzelda71 Re: 5 milionów ton 06.04.26, 16:27
      Nie poczuwam sie.
    • wapaha Re: 5 milionów ton 06.04.26, 16:28
      chyba wkradł się błąd- 5miliardów kilogramów ( 500 MILIONÓW ton) .....
      • katriel Re: 5 milionów ton 06.04.26, 20:13
        Ale 5 miliardów kilogramów to jest 5 milionów ton, tak jak w startowym.
        500 milionów ton to byłoby 500 miliardów kilogramów.
        Więc o jaki błąd ci chodzi?
    • alexis1121 Re: 5 milionów ton 06.04.26, 16:36
      Ja też dostałam rano zdjęcie naszego pomieszczenia z odpadami i się przeraziłam. Na co dzień rozdaję jedzenie sąsiadkom, albo zanoszę do takiej szafy dla biednych.
      • bazia_morska Re: 5 milionów ton 06.04.26, 16:38
        Masz na myśli jadłodzielnię?
      • kandyzowana3x Re: 5 milionów ton 06.04.26, 17:18
        Ale ludzie wyrzucają jedzenie już w trakcie świat ?
        • pepsi.only Re: 5 milionów ton 07.04.26, 09:26
          kandyzowana3x napisała:

          > Ale ludzie wyrzucają jedzenie już w trakcie świat ?

          Może chodzi, że ktoś sobie nałożył na talerz, było niesmaczne, i zostawił. Odgrzać i podać ponownie, nie da rady, bo nikt jeść po kims nie chce, a psa, kota, innego zwierza w pobliżu brak.
      • trampki-w-kwiatki Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:07
        Alexis, czemu masz w domu za dużo jedzenia?
    • dreg13 Re: 5 milionów ton 06.04.26, 18:12
      To nie ja.
      Za bardzo szanuję swoje pieniądze.
    • kochamruskieileniwe Re: 5 milionów ton 06.04.26, 18:22
      Tak odnośnie przepełnionych altanek śmieciowych.
      Twoje wrażenie przepełnienia może być cokolwiek błędne, Wystarczy 5 kartonów różnej wielkości, ale raczej tych większych i pojemnik na papier wypełniony... a nawet przepełniony.
      A jak już ten pojemnik jest przepełniony to następny karton idzie do pierwszego lepszego pojemnika. Stąd wrażenie przepełnienia
      Tak wyglądaja altanki śmieciowe w dużej części budynków wielomieszkaniowych typu kamienice, bloki.
      Ps.
      Nie rozumiem tego. Czy tak trudno złożyć karton?
    • geez_louise Re: 5 milionów ton 06.04.26, 18:55
      Zdecydowanie mój dom do tych liczb się dokłada. Staram się nad tym panować, planować, mrozić, wydawać porcje na wynos, ale ciągle się zmienia kto jest w danym dniu w domu a kto nie, plus dzieciaki -wybiorczaki i nam nie wychodzi. Obecne święta są dość ok, jutro raczej dojemy ostatnie sałatki, mięso i ciasto, chyba niczego nie wyrzucimy. Ale z piątku mam upieczone udka i brokuła który czekał na ugotowanie, plus chleb który nie znalazł amatorów i zawsze coś sie zepsuje.
    • runny.babbit Re: 5 milionów ton 06.04.26, 19:59
      bene_gesserit napisała:

      >
      > ...Wątek, zainspirowany przepełniona altanka śmieciowa na moim osied
      > lu.
      Żeby zobaczyć przepełnioną altankę nie trzeba świąt, tylko wystarczy jakikolwiek dzień wolny. Na 11.11 też śmieci się przewalają, bo wystarczy jeden dzień który wypada z grafiku śmieciarki, by uzyskać taki efekt. Teraz takich dni mamy trzy.

      A co do jedzenia to mam wrażenie, że to zaczyna się zmieniać. Młodsze pokolenie nie chce spędzać tyle czasu w kuchni, ani nie docenia specjalnie tradycyjnych potraw. Glovo wielu wystarczy.
    • pepsi.only Re: 5 milionów ton 06.04.26, 20:25
      Chyba tylko w blokowiskach tak się dzieje.
      U nas wszystko co da się zjeść /przerobić/ jest wykorzystane. Wystarczy sensownie planować, i mieć zwierzaki, różne zwierzaki. Oraz przydaje się też ogród i robienie kompostu, który nie jest traktowany jako składowisko na odpady, tylko coś, co jest potrzebne w ogrodzie.
      • nieobiektywnie Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:31
        Do kompostownika nie wrzucasz ugo gotowanego jedzenia 🙈
        • pepsi.only Re: 5 milionów ton 07.04.26, 09:24
          Ugotowanego jedzenia wcale nie wyrzucam.
          My gotujemy i zjadamy na bieżąco.

          Aż zerknęłam do lodówki, mamy poranek poświąteczny, a w lodówce pustawo, żeby nie powiedzieć, że światło.
          I ugotowanego po świętach nie zostało totalnie NIC.
          Zostało dla mnie i męża po kawałku Pavlovej, trochę szynki domowej (świeżo zrobiona, to jeszcze kilka dni poleży, ale zjemy ją bez problemu) , i zostało trochę kiełbasy wiejskiej- dołożę do pizzy którą zrobię na obiad.
          Reszta to produkty nieświąteczne, serki wiejskie, skyr, ser żółty w paczce, jogurty, itd, wszystko zapakowane, i z terminem, o jeszcze z 14dni, i dłuższym.
          • nieobiektywnie Re: 5 milionów ton 07.04.26, 09:27
            Ja mam na myśli odpadki typu skóry , chrząstki, kości, celem nadania smaku dodaję pora cebule do zupy ale my tego na przykład nie jemy.
            • pepsi.only Re: 5 milionów ton 07.04.26, 09:40
              My generalnie mięsa raczej mało jemy, i skoro mowa o świętach-
              na te święta kupiona była 1 cała szynka kulka, 2 (duże) polędwiczki, biała kiełbasa, wiejska kiełbasa... Kurcze no, ani 1 kostki, chrząstki, skórki wink
              A na poważnie: skóry i chrząstki zjada pies, kostki obskubują kury, rzuć w kurniku mięso, to zobaczysz co drób potrafi zrobić big_grin Pora zjadamy, kroję na półplasterki i por jest w potrawie integralną częścią potrawy, ewentualnie zjada mąż, a jak nie chce, no to kurki.
    • kaki11 Re: 5 milionów ton 06.04.26, 20:41
      Przykre i przerażające. Pilnujemy niemarnowania u nas w domu.
    • heniek.8 Re: 5 milionów ton 06.04.26, 20:47
      gdyby zapytać rolników: czy chcesz sprzedać dodatkowe 5 milionów ton żarcia, niezależnie co się z tym potem stanie, to co by powiedzieli?
      przecież to jest zysk, a ten chleb się rzuci kaczkom
      ja nie marnuję jedzenia, jestem tak biedny że to kaczki rzucają mi chleb
      • bene_gesserit Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:34
        Kaczki nie powinny jeść chleba, więc to dobry kierunek.
        • heniek.8 Re: 5 milionów ton 07.04.26, 10:17
          bene_gesserit napisała:

          > Kaczki nie powinny jeść chleba, więc to dobry kierunek.

          tak sie mówi, ale ludzie też nie powinni a jakoś jedzą od epoki neolitu
          musieli nauczyć sie obróbki zbóż a i tak nadal są przypadki celiakli itp

          co do kaczek, to może część z nich ma mutacje pozwalające na trawienie glutenu? wtedy one we wrogim zimowym środowisku by miały przewagę ewolucyjną gdyby mogły sobie podjeść chlebka (bez chleba się kaczka nie naje) a te które by miały problemy z pieczywem rozbolałby brzuszek i trzymałyby się z daleka?
          • pepsi.only Re: 5 milionów ton 07.04.26, 10:41
            idiota
    • afro.ninja Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:03
      Tu tez konsument nie jest winny. Ludzie często są.ammieni promocjami. Kup 3 dostaniesz jeden gratis. Kup dwa dostaniesz jeden gratis. Koncerny tak chca sie pozbywać produktu, a ludzie kupują. Kupują najtańsze produkty, których nie sa w stanie przejeść. Ani przechować.
      Poza tym żywność bardzo szybko sie psuje. Pleśń to kwestia kilku dni od otwarcia produktu. Warzywa mega szybko pleśnieją. Jakość jedzenia tez jest bardzo niska. Dyskontowe jedzenie po prostu jest niesmaczne. I tak to idzie w tony.
      • bene_gesserit Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:29
        Wiedza o manipulacjach w sklepach jest dostępna w paru kliknięciach. Nie wie ten, kto nie chce wiedzieć
    • mava12 Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:10
      >Wątek, zainspirowany przepełniona altanka śmieciowa na moim osiedlu

      ale że co? ludzie biegną w świateczny poniedziałek, wiczorem, wyrzucać żarcie?
      No... jak już trollujesz to chociaż z minimalnym sensem
      • bene_gesserit Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:31
        Nie wiem, kto się rzucił i z czym, z kubłów się wylewa, jak rzadko w poniedziałki. Ale rozumiem, że jak fakty ci nie pasują, to nie istnieją. Nadal, mój post jest najeżony łatwo sprawdzalnym i danymi, ale wolalas, nieco idiotycznie, czepnac się mnie, i milczeć na temat. No weź
        • mava12 Re: 5 milionów ton 07.04.26, 00:13
          >Nie wiem, kto się rzucił i z czym, z kubłów się wylewa, jak rzadko w poniedziałki.

          jakbyś nie zauważyła to jest to poniedziałek świąteczny. Chyba że w twojej ojczyźnie nie...
          = wtedy nie działają służby miejskie = wywóz śmieci.
          Przyjadą (przyjado) we wtorek.
          A ty poszłaś tam w świąteczny poniedziałek, wywalać żarcie? że wiesz co sie przelewa?
          Sama czepiasz się idiotyczne. Czy raczej...całkowicie bez sensu.
          piety cię swędzą i musisz, bo się udusisz?
          • bene_gesserit Re: 5 milionów ton 07.04.26, 16:28
            Personalnie, personalnie, personalnie. Zabzdziłas wątek.
    • nieobiektywnie Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:29
      Zastanawiam się jak to jest liczone. Mam oczywiście odpady bio. Tylko czy obierki i inne resztki są liczne jako zmarnowana żywność? Bo jeśli tak to w moim domu faktycznie "marnuje" trochę.
      • bene_gesserit Re: 5 milionów ton 06.04.26, 23:33
        Obierki i matka marchewki to nie jest żywność. A jak to jest liczone, to można wyguglac
    • ga-ti Re: 5 milionów ton 07.04.26, 00:23
      A mnie to dziwi. My lubimy jeść i duuuża część kasy przeznaczamy na jedzenie. Ale kupujemy i robimy to, co lubimy. Więc to zjadamy.
      Owszem, czasem zaplącze się w lodówce przeterminowany jogurt, zapleśnieje resztka serka w pudełku, skwaśnieje nieschowane do lodówki mleko, czy zgnije owoc, bywa. Na tomiast resztki mięs, wędlin przyschnięte, czy tluste zjada pies. Chleb suszymy dla zwierząt pana rolnika. Nadmiar mrozimy.
      Po dwóch dniach świątecznego jedzenia stwierdzam, że nic się jeszcze nie zepsuło, jutro jeszcze jeść będziemy. Prawdopodobnie zamrożę wędlinę.
    • ritual2019 Re: 5 milionów ton 07.04.26, 09:33
      Raczej standard, w wielu krajach gospodarstwa domowe.marmuja ogromne ilosci jedzenia. Tak sie niestety dzieje, ludzie kupuja zbyt duzo a potem wyrzucaja nadmiar.
    • nieobiektywnie Re: 5 milionów ton 07.04.26, 09:33
      Aż sprawdziłam bo akurat poszłam wyrzucić od bio.
      I był tego cały worek

      Były tam skorupki po jajkach, były pestki i skórki z awokado, robiłam sok z marchwi i jabłek więc było mnóstwo odpadków z sokowirówki, obierki z ziemniaków, kości z kurczaka, skórki owoców typu kiwi pomarańcze grejpfruty oraz arbuz, i dopiero niewielką część stanowiły jakieś tam resztki które zostały na talerzach. Dlatego zastanawia mnie jak to jest mierzone i czy te moje resztki bio są liczone jako zmarnowana żywność?
    • wyprawa32768 Re: 5 milionów ton 07.04.26, 09:53
      przesadzone bzdury, bo z tego wynika że średnio jeden człowiek marnuje 222 gramy dziennie, aha, już widzę jak 4-osobowa rodzina wywala prawie kilogram żarcia dziennie. Pewnie w to jest wliczona waga kości, np kupujemy kurczaka potem wywalamy kości i płacz urzędoli że za dużo wagowo wywalamy mimo że to same kości. Jednym słowem tek bredni eko-srekowych świrów.
    • jkl13 Re: 5 milionów ton 07.04.26, 10:01
      Ja w tym roku będę na pewno wyrzucać jedzenie świąteczne, niestety. Pierwszy dzień świąt był u nas, zjechała cała rodzina, każdy miał coś zrobić do jedzenia. Ale... Pomimo wcześniejszych uzgodnień przynieśli za dużo, więc zostało dużo, a do tego nikt nie chciał zabrać nic do domu. My tego nie przejemy, o czym wszyscy wiedzieli, więc zjemy tyle, ile zjemy, a resztę niestety wyrzucę. Oczywiście, co tylko się da zamrożę, ale nie wszystko można mrozić (np. zostanie mi mnóstwo sosu tatarskiego czy galaretek drobiowych oraz 2 miski sałatki, tego się nie da zamrozić).
      • pepsi.only Re: 5 milionów ton 07.04.26, 10:40
        Sos tatarski postoi w lodówce w zamkniętym słoiczku nawet tydzień, ja nawet lubię, jak się mocniej przegryzie.
        Galaretkę drobiową możesz zamrozić.
        Jedynie sałatka jarzynowa, z tym nic nie zrobisz, chyba, że ktoś ze znajomych ma kury, to kury chętnie zjedzą.
        • jkl13 Re: 5 milionów ton 07.04.26, 16:07
          Kur niestety nikt nie ma. Po galaretkę wpadli teściowie, wzięli wszystko, co zostało. Wyjedli też sałatkę, resztki wzięli do domu. Sosu tatarskiego mam litrowy słoik, nikt z nas tyle nie zje, ale to i tak dużo mniej do ewentualnego wyrzucenia, niż myślałam. Jednak nie będzie tak źle, jeśli coś wyrzucę, to naprawdę odrobinę, a nie hurtowe ilości.
      • bene_gesserit Re: 5 milionów ton 07.04.26, 16:30
        Znajoma rodzina mrozila galaretki mięsne - podstawie bno bez szkody dla jakości i smaku. Jeśli je nawet dwa miesiące później

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka