Dodaj do ulubionych

Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki

27.04.26, 10:15
Możecie mi wierzyć, lub nie, ale po Szczecinie chodzi recepcjonistka z jednej z przychodni weterynaryjnej, która zazdrości mi garderoby oraz auta i celowo zapisuje Tess na dalsze terminy. Nasza historia sięga jeszcze czasów kiedy żył mój poprzedni pies, a ona pracowała w innym miejscu, gdzie Pepek był stałym pacjentem. Kiedy zdrowie zaczęło mu się psuć, a objawy nie były dla mnie jasne, pojechałam tam na sygnale bez zapisów (wtedy mercedesem), a ona akurat wynosiła śmieci do kontenera. Widziała, że jestem zapłakana i na recepcji powiedziała, że pójdzie zapytać dr X, czy nas przyjmie, wracając po chwili z miną bez emocji i odmową. Do dzisiaj nie wierzę, że dr nam odmówił. Zrobiła to celowo, bo pewnie wg niej płacz w Mercedesie to fanaberia.

Przechodząc do teraźniejszości. Pech chciał, że recepcjonistka wraz z lekarzem przenieśli się do nowego gabinetu (już parę lat temu), gdzie również Tess jest pacjentką i chodzi do dwóch specjalistów. Za każdym razem modlę się, żeby na nią nie natrafić, albo żeby nie zauważyła z jakiego samochodu wysiadam. Dziewczyna jest też techniczką i przykładowo czasem kiedy nie natrafiałam na nią na recepcji, to z premedytacją wchodziła do gabinetu podczas wizyty niby po coś tam, a w rzeczywistości chciała wiedzieć w co jestem ubrana i jaką mam retikulę. Więc torebkę zostawiam od dawna w aucie i wchodzę tylko z telefonem.
No i dzisiaj dzwonię do kliniki, chcąc się umówić do specjalisty, odbiera ona. Wiem, że poznała mnie po głosie. Byłam jak zawsze bardzo miła, powiedziałam z kim ma przyjemność rozmawiać i poprosiłam o termin do dr Y. Nie zapytała, czy wizyta jest pilna, tylko oświadczyła że pierwszy wolny termin to 28.05, czyli za miesiąc.. Pytam więc, czy mogę zapisać się na listę rezerwową. Odpowiedź- nie ma takiej listy. Dziwne, bo kiedyś była.
* od naszej dentystki wiem, że terminy do dr Y są na za 2 tygodnie od teraz wink

Dlaczego kobiety są tak zawistne wobec siebie? Zetknęłyście się z ewidentną niechęcią obsługi z powodu zazdrości? A może same wyżywacie się na atrakcyjnych klientach? - o to nikogo nie podejrzewam😅
Obserwuj wątek
    • analoga_niet Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:18
      Zaproś ją do swojego mieszkania to od razu przestanie ci czegokolwiek zazdrościć.
      • snakelilith Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:20
        big_grin
      • kadfael Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:22
        Lubię to!
      • at.attin Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:30
        Tu potrzeba by było mieszkania tej pani, u której biżuteria i gotówka wysypują się ze stolików na podłogę big_grin
      • gryzelda71 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:47
        🤣🤣🤣
      • raczek47 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:24
        👍
      • partytura2026 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:03
        Chciałem to samo napisać 😂
    • jkl13 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:22
      1/10
    • elinborg Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:23
      Przecież masz tylko trzy retikule, to czego ma ci zazdroscić?
      • alexis1121 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:36
        Na przestrzeni lat miałam zawsze 3 inne, logiczne.
        • elinborg Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:52
          alexis1121 napisała:

          > Na przestrzeni lat miałam zawsze 3 inne, logiczne.

          Jeśli miałaś 3 inne w danym czasie, a chodzisz często do weterynarza z tego co piszesz, no to widziała te 3 rotowane. Chyba że wyrzucasz 3 co miesiąc?
          • elinborg Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:55
            Zresztą, nieważne. Najważniejsza jest retikula. No i płacz w Mercedesie.
            • angazetka Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:04
              Co to jest retikula? Bo widzę tylko, że "skomplikowany system przestrzeni wewnątrz komórek eukariotycznych otoczonych błoną fosfolipidową", a to chyba nie o to chodzi?
              • koko8 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:12
                Reticule, mala torebeczka.
                • angazetka Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:14
                  Dzięki! Nauczyłam się czegoś dzisiaj i to jeszcze przed południem smile
                  • raczek47 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:25
                    Też nie wiedziałam.
                    • homohominilupus Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 15:28
                      Ja myślałam ze to coś z wystroju wnętrz 😊
                • turzyca Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:56
                  Czyli to co po polsku nazywa się pompadurka?
                  • iwles Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 12:06

                    Raczej swojski "woreczek" wink
                    • memphis90 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 19:51
                      Piterek…? 🤔
              • elinborg Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:25
                angazetka napisała:

                > Co to jest retikula? Bo widzę tylko, że "skomplikowany system przestrzeni wewną
                > trz komórek eukariotycznych otoczonych błoną fosfolipidową", a to chyba nie o t
                > o chodzi?

                Chodzi o samo słowo. Jego użycie.To taki kryjan😉.
                >
      • alex.vause.is.back Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 28.04.26, 12:16
        a co to te retikule? mam nadzieję, że to nie są jakieś zboczenstwa?
        borsuczyca, proszę o konsultację asap!
        • asia.sthm Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 28.04.26, 13:02
          O tak, retikule to podejrzane som. Do ręki bym nie wzięła.
    • asia.sthm Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:25
      Życzeń jej nie złożyłaś, czekoladkami nie zaszczyciłaś i masz teraz za swoje.
      Przywazelinuj dla dobra Tess, poświęć się.
    • mabel_mora Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:26
      zadzwon jako "nowa" i zobaczysz jaki ci wyznaczy termin

      (tak, wierze w takie złosliwe zawistnice)
      • alexis1121 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:36
        Wiedziałam, że mnie zrozumiesz 🤪 na początku myślałam, że coś sobie wkręcam ale od momentu tej sytuacji z zagrożeniem życia wiem, że jestem na jej radarze. I właśnie tak chcemy zrobić, managerka będzie próbowała umówić swojego psa 😅
        • mabel_mora Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:42
          ..zobacz jak ty brzydkie edmocje wywolujesz u niektorych forumowiczek, tak, ze bardzo wierze w te sfrustrowana recepcjonistke

          daj znac jak wam poszło! a na wizycie wspomnialabym lekarzowi o tym problemie i poprosila o podejscie razem ze mna do recepcji..
    • katarrynka Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:30
      Dobra, zaśmialam się przy zdaniu "z kim ma przyjemność rozmawiać" więc daje ci 2/10.
      • kk345 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:51
        Zgadzam się, to jest cudne big_grin
    • glasscraft Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:41
      Mozemy wierzyc, ale nie bedziemy, poniewaz ta historia jest wyjatkowo kiepska. Nawet jak na ciebie.
      Nikt i niczego ci nie zazdrosci, bo nie ma czego ci zazdroscic.
      • gryzelda71 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:49
        Ja zazdroszczę. Problemów
        • glasscraft Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:12
          E tam, zaloze sie ze sobie lepsze problemy mozesz wymyslic niz nasza forumowa paprotka. Ona powoli robi sie nudna i stad zapaszek desperacji od niej leci.
          • gryzelda71 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:42
            Mnie problemy same znajdują....
    • gryzelda71 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 10:59
      Droga Alexis. Napisz do lekarza. Najprościej.
    • alicia033 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:01
      och! To nie ludzie, to wilki!
      Znaczy wilczyca. Jedna.
      • arthwen Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:49
        Nie, nie, Alexis otaczają same wilczyce! Stadem!
    • siedemkropek82 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:08
      Bzdury wypisujesz!nie wierzę w to,co czytam.W życiu nie słyszałam o takich zachowaniach.
    • mizantropka65 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:15
      Płakałaś w mercedesie? Żywcem Françoise Sagan.
    • iwles Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:18

      Kiepski ten lekarz, skoro aż tak często musisz bywać z psem.

      Zmień weta, niech ci wyleczy psa a nie tylko zaleczy.
      • gryzelda71 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:42
        Eeee to tak nie działa.
      • aandzia43 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 16:10
        Kiepski pies, pewnie z pseudohodowli.
    • niezemnatenumery Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 11:56
      Ja p......ę, ty nie możesz być prawdziwa...
    • alexis1121 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 12:14
      Mamy wizytę na 13.05, godzina 8:00. Można? Można 🤪 zamykam wątek.
      • iwles Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 12:22

        Dentystka ci załatwiła?
      • bazia_morska Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 12:24
        Zamykaj, zamykaj.
      • heca007 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:22
        Jest coś takiego jak odwołanie lub przełożenie wizyty, wiesz? Co oznacza, że jak się zwolni jakiś termin to się zapisuje kolejnego chętnego tongue_out
    • nowel1 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 12:29
      alexis1121 napisała:

      >
      > w rzeczywistości chciała wiedzieć w co jestem ubrana i jaką mam retikulę.

      Wiem, pewnie słownik ci zmienił, ale co miałam na myśli?

      Byłam jak zawsze bardzo miła, powiedziałam z k
      > im ma przyjemność rozmawiać

      Śliczne, za to daję +10 pkt

      A może same wyżywacie się na atrakcyjnych kl
      > ientach? - o to nikogo nie podejrzewam😅

      Tak, codziennie.

      Ja rozumiem, rozruszanie forum ma swoją wartość, ale to już jest zbyt głupie...
    • husky_cat Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 13:29
      Zmień klinike na taką, w której twoje autko będzie jednym z najskromniejszych na parkingu ☺
      • aankaa Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 13:59
        big_grin
      • alexis1121 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:07
        To jest Szczecin.. Po okolicy jeździ tylko 1 bentley, ale chyba nie mają psa, bo pod wetem go nigdy nie widziałam.
        • iwles Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:14

          Żadnego Rolls-Royce’a? Bentley'a? Bugatti? Ferrari? Lamborghini?
          • szarmszejk123 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:35
            Nie wiem dlaczego, ale właśnie mi się przypomniało, jak że 20 lat temu pewien szczeciński mafioso utknął swoim cudnym Ferrari na promie w Ś-ciu:p niskie zawieszenie nie dało rady pokonać trapu :p
          • astomi25 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 18:55
            Oczywiscie ze sa.
          • mizantropka65 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 20:44
            W Rolls-Royce to płacze Patrizia Reggiani, alexis już się nie zmieści
        • aankaa Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:17
          może właściciel jeździ do bardziej wypasionej kliniki?
        • heca007 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:23
          alexis1121 napisała:

          > To jest Szczecin.. Po okolicy jeździ tylko 1 bentley, ale chyba nie mają psa, b
          > o pod wetem go nigdy nie widziałam.

          A to macie jednego weta w Szczecinie? big_grin
          • mizantropka65 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 20:45
            Premium? Pewnie jednego
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 16:22
          I mieszkasz w takim mieście dla bidoków?!
        • partytura2026 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 17:40
          Fakt.. u was popularniejsze są helikoptery.
        • gryzelda71 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 28.04.26, 08:28
          Czekaj macie jednego weta?
    • aankaa Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:16
      w rzeczywistości chciała wiedzieć w co jestem ubrana i jaką mam retikulę

      też bym weszła. Tym bardziej, że na wszystkich zdjęciach z windy masz torbiszcze zamiast wózka na zakupy big_grin , w którym zmieściłabyś kilkanaście kg warzyw
    • szarmszejk123 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 14:33
      Hmm, mnie się takie sytuacje nigdy nie zdarzają. Być może dlatego, że wizyty u weta umawiam online oraz jestem mało atrakcyjna z wyglądu i nie bardzo jest mi czego zazdrościć:p
      Każdy nasz dotychczasowy weterynarz to same kobiety, gdybym była tobą to by mi psa nawet na szczepienie nie przyjęli 😐
    • srubokretka Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 15:04
      > Możecie mi wierzyć, lub nie,

      Dlaczego na dzien dobry zakladasz, ze ci nie uwierze smile

      > po Szczecinie chodzi recepcjonistka...
      > a ona pracowała w innym miejscu,

      to po co za nia chodzisz? Niech zgadne, lubisz dowartosciowywac sie czyjas zazdroscia urojona w twojej glowie. Musze cie poznac z moja tesciowa. Zasypie cie wymyslonymi na poczekaniu komplementami. Ona z predkoscia swiatla wyczuwa takie typy jak ty, lase na pochwaly.

      >Więc torebkę zostawiam od dawna w aucie i wchodzę tylko z telefonem.

      wow ale ty sprytna jestes. Telefonu ci nie zazdrosci? Wymien natychmiast.

      > może same wyżywacie się na atrakcyjnych klientach?

      pomylilas forum. To emama, nie burdelmama.
    • astomi25 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 15:16
      Ty nie mozesz byc prawdziwa.
      A trolling slaby🤷🏻‍♀️
    • homohominilupus Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 15:31
      Ta recepcjonistka wie, ze lepiej płakać w Mercedesie niż w pekaesie wiec jasne, ze zazdrości
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 15:58
      Jakie ty musisz mieć smutne życie, że siedzisz i te pierdy wypisujesz
    • aandzia43 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 16:13
      Człowiek uczy się całe życie, zawsze myślałam że retikulum to tylko endoplazmatyczne, a to jest torebka taka, siateczkowata. Fajnie.
      • taki-sobie-nick Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 27.04.26, 21:04
        aandzia43 napisała:

        > Człowiek uczy się całe życie, zawsze myślałam że retikulum to tylko endoplazmat
        > yczne, a to jest torebka taka, siateczkowata. Fajnie.

        Niech autorka wklei te rzekome retikule, bo mnie pod hasłem "reticule" wychodzi torebka sprzed wielu wieków, a na hasło "retikul" torebka na bigiel.

        I niech podjeżdża autobusem. A w ogóle całość zmyślona.
        >
    • mava12 Re: Recepcjonistka działająca na szkodę pacjentki 28.04.26, 13:16
      Jednak stwierdzam, że ty jesteś chora...
      Kiedyś tylko myślałam, że może zbyt egzaltowana albo (wybacz) po prostu głupia ale dzisiejszy wpis pokazuje, że albo jesteś chora, albo po prostu nie istniejesz tylko ktoś sobie jaja tu robi...
      ps. parkuj dalej od przychodni to nikt nie zobaczy twojego maybacha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka