Dodaj do ulubionych

Jadę do Wilna

15.07.26, 18:41
Miała być Szkocja, ale nie wypaliło. Także, by nie przesiedzieć urlopu w domu - uznałam, że zobaczę sobie Wilno i zamek w Trokach.
I teraz tak, czy ematka była w Wilnie i czy może poleca coś mniej oczywistego niż Ostra Brama?
Obserwuj wątek
    • stara.gropa Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 19:13
      Kocham Wilno. Uniwersytet z jego 12 dziedzińcami, staromiejskie zaułki, katedra z podziemiami, gdzie pochowana jest Barbara Radziwiłłówna, aleja Giedymina - tak na szybko przyszło mi na myśl.
    • nowel1 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 19:17
      Muzeum Mickiewicza.
    • lajtova Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 19:25
      Piękne miasto. Troki tez fajne.
      Zwiedzone w zeszłym roku.
      • kubek0802 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 19:42
        Zjeść w Etno Dvaras, kupić zapasy kwasu chlebowego, poszwędac się po prostu po uliczkach, wjechać na wieżę telewizyjną.
        • lajtova Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:00
          O tak. Wieża obowiązkowo.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 22:11
          Zapisuję, ale za kwasem chlebowym niestety nie przepadam sad
        • patrzyk Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 05:30
          Etno Dvaras może być, ale chyba lepszy jest Grey Restaurant opodal placu katedralnego (np cepeliny mają tam lepsze). Warto zobaczyć muzeum w bastei obronnej murów Wilna.
          • patrzyk Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 06:00
            Ps smacznie, elegancko i niestety drogo jest w Lokysie (to też Starówka). Podają tam np duszonego bobra (tego akurat nie konsumowałem)
    • nenia1 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 19:34
      Piękne miasto. Pochodzić po małych uliczkach dawnej dzielnicy żydowskiej, powchodzić przez bramy na podwórka pełne kwiatów, pospacerować po Ogrodzie Bernardyńskim, wybrać się na zakupy owoców na targ pod Halą.
      Mnie się bardzo podobało w Muzeum Iluzji. Oczywisty jest cmentarz na Rossie, partner się wzbraniał, nie bardzo chciał iść. Wrócił pod dużym wrażeniem, naprawdę warto odwiedzić.

      W Trokach koniecznie spróbuj potraw kuchni karaimskiej. Rosołek co prawda taki sobie, ale te kibiny....mniam.
      • lajtova Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:01
        Mi najbardziej podeszły z jagnięciną. Choć z kurakiem i śwnininą też były ok.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 22:11
        Polecasz jakąś restaurację szczególnie?
        • nenia1 Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 08:37
          marusiu niestety nie pamiętam już nazwy, ale było to w takie starej części Trok, stare drewniane zabudowania, można było jeść na zewnątrz.
    • kulka-online Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 19:40
      A kiedy jedziesz? My byliśmy w zeszłym roku w weekend sierpniowy i były tłumy. Troki zawalone turystami i samochodami - korek do miasta a potem nie było gdzie zaparkować, nawet na płatnych parkingach na posesjach prywatnych. A zamek ładnie położony ale w środku nią specjalnego. Natomiast same Wilno świetne. My byliśmy na zwiedzaniu z przewodnikiem freetour - zwiedzanie jest bezpłatne ale na końcu dajesz napiwek. Trafił się świetny przewodnik z bardzo dobrym angielskim, który ciekawie opowiadał nie tylko o zabytkach ale też historii, społeczeństwie, języku. Nam się najbardziej podobała Republika Uzupio ale byliśmy też na wzgórzu giedymina, w katedrze, w ostrej bramie.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 22:10
        Szybka decyzja i szybka akcja - jadę jutro smile
        • mdro Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 12:27
          Pociągiem? Teraz to zdaje się dość skomplikowane, przez Białoruś było szybciej.
    • aadrianka Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 19:58
      Dorzucę do poleconych już rzeczy jeszcze kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu. Wielbicielkom "Silva rerum" znany z pewnością z obwolut.
      Wilno jest przepiękne, mam do niego ogromny sentyment, to miasto rodzinne mojej mamy.
      Nie wiem, jakim środkiem lokomocji będziesz się poruszać, jeśli będziesz mieć czas i możliwość, bardzo polecam wpadniecie na kilka godzin do Połągi.
      • mdro Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:07
        Przecież Połąga jest 300 km w linii prostej od Wilna...
        • aadrianka Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:17
          Zgadza się. Ale jeśli Marusia jedzie np własnym autem, może uwzględnić przy planowaniu trasy tam lub z powrotem.
          • mdro Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:26
            No wiesz, ale to tak, jakby na pytanie "co zobaczyć w Warszawie" ktoś rzucił "a przy okazji zajrzyj do Gdańska" wink. A Połąga w dodatku jakoś nie chce być po drodze z Wilna do granicy z Polską.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 22:10
            Marusia auta nie posiada tongue_out
    • helka.na.zakrecie Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:16
      Cmentarze!!!
      Obowiązkowo.
      Rossa i Antokolski. Niesamowite wrażenia..
      Skansen koło Kowna.

    • bywalec.hoteli Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:19
      Ciekawe czy wilnianie na dzień dzisiejszy będą chetniej rozmawiać po polsku czy rosyjsku? 😀 Bo tam znajomość polskiego jest powszechna
      • simply_z Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:30
        Mowia i tak i tak.
        • bywalec.hoteli Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:38
          simply_z napisała:

          > Mowia i tak i tak.

          Naście lat temu to część wilnian udawała, że polskiego nie rozumie a rozumie rosyjski 🙂 dziś może być odwrotnie 🙂

          A młodzież dziś to nie wiem - tylko litewski i angielski?
      • jammer1974 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 21:35
        Bardzo wielu Wilnian mówi po polsku. Prawie każdy Wilnianin jest conajmniej dwujezyczny. Powszechnym jest mówienie trzyma, czterema językami.
        Mnie przydarzyła się wizyta w szpitalu uniwersyteckim i wszyscy mówili po polsku tj. cała obsługa aż do lekarza który jako pierwszy nie mówił. Nawet bym powiedziała że czułam się jak w Polsce a nie w jakimś obcym kraju.
        • bywalec.hoteli Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 21:51
          jammer1974 napisała:

          > Bardzo wielu Wilnian mówi po polsku. Prawie każdy Wilnianin jest conajmniej dwu
          > jezyczny. Powszechnym jest mówienie trzyma, czterema językami.
          > Mnie przydarzyła się wizyta w szpitalu uniwersyteckim i wszyscy mówili po polsk
          > u tj. cała obsługa aż do lekarza który jako pierwszy nie mówił. Nawet bym powie
          > działa że czułam się jak w Polsce a nie w jakimś obcym kraju.

          No właśnie to jest ciekawe, że oni tak chętnie ucza się polskiego. Na Litwie nie ma aż tak dużo Polaków, w Wilnie chyba do 20%
          • jammer1974 Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 16:10
            Raczej to są osoby pochodzenia polskiego i korzystają z polskojęzycznego systemu edukacji które Wilno im oferuje. Rodzice słusznie uznają że litewskiego i tak się uczą a polski zawsze będzie profitem osiągniętym bez szczególnych wyrzeczeń.
            Poznałem statystykę (na ile prawdziwa nie wiem) ze 80%Wilnian mowi po polsku. Na to z czym ja sie spotkałam to dałabym mocne 98%. Oczywiście nie każdy mówi pięknie, literacko i bez akcentu. Ale idzie się swobodnie dogadać.
    • ciri_77 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:29
      Na grupach na FB można się umówić z polskim przewodnikiem, bardzo polecam taki spacer. A wracając z Wilna zajrzyj do Druskiennik, też urocze miasteczko
      • nenia1 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:39
        ciri_77 napisała:

        > Na grupach na FB można się umówić z polskim przewodnikiem, bardzo polecam taki
        > spacer. A wracając z Wilna zajrzyj do Druskiennik, też urocze miasteczko
        >
        Druskienniki są cudowne, warto przyjechać nawet na tydzień.
    • mdro Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 20:30
      Przy okazji - znacie jakieś ciekawe do zwiedzania miejsce na Litwie blisko granicy z Polską? (nie Druskieniki wink). Bo patrzę na mapę i nic nie widzę...
    • evro44 Re: Jadę do Wilna 15.07.26, 21:23
      byłam, zwiedziłam i jestem zachwycona. Ale nie przywiązujmy się do tego, że to Polska i nasze. Zawsze to była Litwa a my byliśmy tam gośćmi. A o Ponarach nikt nie słyszał to proszę
      Około 80% z zamordowanych stanowili Żydzi. Drugą najliczniejszą grupą byli Polacy – w tym inteligencja, żołnierze Armii Krajowej, harcerze i księża. Ponadto mordowano tam Romów, jeńców sowieckich i osoby narodowości litewskiej.Przebieg zbrodni: Egzekucje odbywały się nad wielkimi wykopami, które pierwotnie Sowieci wykopali pod zbiorniki na paliwo.Lokalizacja: Miejsce Pamięci (Memoriał Ponarski) znajduje się przy ul. Agrastų 15A w Wilnie.Zwiedzanie: Na terenie byłego miejsca kaźni znajduje się muzeum oraz doły śmierci. Szczegółowe informacje dla odwiedzających znajdują się na stronie
    • kropkaa Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 02:30
      Kiedy po raz pierwszy pojechałam do Wilna (też jako osoba zupełnie dorosła), poczułam, jakby moja dusza wróciła do domu.
      Wszystko było na swoim miejscu. Dopiero wtedy tak naprawdę zrozumiałam Mickiewicza, Słowackiego, Orzeszkową, tęsknotę za Kresami.
      • kubek0802 Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 08:22
        Przypomniałam sobie jeszcze o muzeum ofiar ludobójstwa potocznie muzemu KGB. Świetne.
      • mdro Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 12:24
        A wiesz, że w ogóle nie miałam takiego wrażenia? Mimo względnie niedawnych związków rodzinnych. Ładne miasto, ale nie "moje".
        • nangaparbat3 Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 12:40
          Ja rodzinnie jestem związana ze Lwowem, Wilno mnie specjalnie nie pociągało, o tym co pisał Mickiewicz myślałam zawsze - idealizował. Traf chciał, że po raz pierwszy pojechałam w maju, polecam ten miesiąc, a kiedy tylko przekroczyliśmy granicę zobaczyłam krajobraz żywcem wyjęty z Pana Tadeusza i zachwycający. Mimo że często bywałam na Suwalszczyźnie okazało się, że kawałek dalej rozciąga się świat jeszcze piękniejszy, że Mickiewicz i Orzeszkowa opisywali to, co po prostu widzieli.
          A starówka Wilna znajoma, bliska, czułam się „u siebie”, chociaż miałam z tym problem, bo mieszkam we Wrocławiu i wiem, jak to wygląda z drugiej strony. Dlatego byłam bardzo zadowolona z ostatniej wycieczki, bo przewodniczka, Polka z Wilna, nie mówiła o Litwie jako o Kresach, ale o suwerennym państwie z własną historią, kulturą, problemami, które warte jest poznania i zrozumienia.
          • nenia1 Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 12:52
            nangaparbat3 napisała:

            > Ja rodzinnie jestem związana ze Lwowem, Wilno mnie specjalnie nie pociągało, o
            > tym co pisał Mickiewicz myślałam zawsze - idealizował. Traf chciał, że po raz p
            > ierwszy pojechałam w maju, polecam ten miesiąc, a kiedy tylko przekroczyliśmy g
            > ranicę zobaczyłam krajobraz żywcem wyjęty z Pana Tadeusza i zachwycający. Mimo
            > że często bywałam na Suwalszczyźnie okazało się, że kawałek dalej rozciąga się
            > świat jeszcze piękniejszy, że Mickiewicz i Orzeszkowa opisywali to, co po prost
            > u widzieli.

            Zgadza się, Niemen to piękna rzeka. Płynęłam po niej, raz nawet wynajętą małą łódką. Chociaż nie przepadałam bardzo za Orzeszkową i Nad Niemnem (wolałam Dziurdziów) tak jakoś mimowolnie przypomniały mi się jej zachwyty i w duszy poczułam, że całkowicie ją rozumiem.
            • mdro Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 15:37
              Niemen jest cudny, fakt.
        • kropkaa Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 12:55
          Moi znajomi mieli tak samo jak ja. Każdy jeden człowiek wink
          W zasadzie cała Litwa mnie urzekła.
          Po poście Marusi kombinuję, jak przedłużyć weekend i wyskoczyć smile
      • deszczu_kropelka Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 15:28
        Nigdy od ciebie, miasto, nie mogłem odjechać.
        Długa była mila, ale cofało mnie jak figurę w szachach.
        Uciekałem po ziemi obracającej się coraz prędzej
        A zawsze byłem tam: z książkami w płóciennej torbie,
        Gapiący się na brązowe pagórki za wieżami Świętego Jakuba
        Gdzie rusza się drobny koń i drobny człowiek za pługiem,
        Najoczywiściej od dawna nieżywi.
        Tak to prawda, nikt nie pojął społeczeństwa ni miasta,
        Kin Lux i Helios, szyldów Halperna i Segala,
        Deptaku na Świętojerskiej nazwanej Mickiewicza.
        Nie, nikt nie pojął. Nikomu się nie udało.
        Ale kiedy życie się strawi na jednej nadziei:
        Że w jakiś dzień już tylko ostrość i przezroczystość,
        To, bardzo często, żal.


        Czesław Miłosz
        • mdro Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 15:48
          Miałam w rodzinie osobę podobnie Wilno czującą, całe długie życie Wilniankę, mimo że wyjechała stamtąd mając coś koło trzydziestki. Co ciekawe, jej siostra (a moja babcia), też w Wilnie urodzona i do "po wojnie" w nim mieszkająca, nie miała aż takich sentymentów.
    • nangaparbat3 Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 08:46
      Zarzecze. Kiedyś szwendałam się tam przez pół dnia, dawno temu, kiedy jeszcze nie było pracowni artystów, sklepików, nie istniała Republika Zarzecza. Teraz jest tam więcej życia, odrobina komercji, dużo autentycznej współczesnej sztuki i trochę szaleństwa. Warto poczytać wcześniej o Republice.
    • alex.vause.is.back Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 14:10
      Uwielbiam Wilno, czułam się tak bardzo "klimatycznie", o wiele lepiej i przyjemniej niż w jakimś
      Paryżu, Rzymie, Barcelonie...
      Życzę Ci pięknych wrażeń!
      • grey_delphinum Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 16:23
        A jak jest z noclegami? Możecie polecić jakiś hotel?

        Nabrałam ochoty na wyjazd wink

        Widzę, ze z Balic lata wizzair, wiec moze jakiś weekendowy wypad...
      • at.attin Re: Jadę do Wilna 16.07.26, 19:24
        Czujesz się po prostu u siebie. Tak każdy kamień krzyczy Polską smile

        alex.vause.is.back napisała:

        > Uwielbiam Wilno, czułam się tak bardzo "klimatycznie", o wiele lepiej i przyjem
        > niej niż w jakimś
        > Paryżu, Rzymie, Barcelonie...
        > Życzę Ci pięknych wrażeń!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka