Dodaj do ulubionych

Słowa znienawidzone

27.07.26, 10:41

Macie takie? Chodzi o neologizmy wszelkiego rodzaju lub istniejące już wyrazy używane teraz w nowym znaczeniu.
Sama widzę, że przestałam już reagować emocjonalnie na „dedykowane” w znaczeniu „przeznaczone, adresowane, skierowane”.
Ale mam dwoje ulubieńców, na których dźwięk/widok krew we mnie wrze:
1. „Słodkości” w znaczeniu „słodycze”.
2. „Zadziać się/ zadzierać się” we wszystkich możliwych formach.

Macie swoje typy?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 10:54
      - "ogarnij się" jako kontrargument jeśli nie ma argumentów
      - "pół bliźniaka" - na dom w zabudowie bliźniaczej, to sprzeczne z logiką XD
      - "z tyłu głowy"
      - "pieseł, koteł, piesa, człowieki, psiecko, psyn"
      • la_felicja Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:05
        bywalec.hoteli napisał:


        > - "pieseł, koteł, piesa, człowieki, psiecko, psyn"
        I jeszcze kotecek...okropność
        Plus pańcio, pańcia - zamiast normalnie pan czy pani
    • analoga_niet Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 10:54
      Branżowe kalki językowe i neologizmy semantyczne wynikające z tego, że ludzie słabo znają języki. Wolontariusz w znaczeniu „żołnierz zgłaszający się na ochotnika, zwykle z innego kraju”, oficer w znaczeniu „funkcjonariusz” i agent w znaczeniu „funkcjonariusz wywiadu”.
      • evee1 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:33
        Przecież agent w znaczeniu szpieg używane jest odkąd pamiętam, a należę do grona najstarszych ematek.
        • analoga_niet Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:44
          Szpieg, agent, czyli osoba zwerbowana do współpracy. Mnie chodzi o takie użycie jak agent 007. I w potocznym języku to niech sobie ludzie mówią jak chcą, jak ktoś chce rwać laski na to, że jest agentem to czemu nie smile Ale jak mi niesiony fantazją redaktor wrzuca takiego agenta podstępnie do tekstu to mnie wkurza.
      • iwles Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:50

        Zarówno agent jak i wolontariusz to są poprawne znaczenia.
        • nangaparbat3 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:27
          Eeee, do. Wojska to chyba się zgłasza ochotnik, nie wolontariusz. Ten do pracy.
          • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 21:57
            nangaparbat3 napisała:

            > Eeee, do. Wojska to chyba się zgłasza ochotnik, nie wolontariusz. Ten do pracy.

            Obecnie tak, historycznie to był ochotnik do wojska, bez żołdu.

            Jestem Babinicz, dawny pułkownik wosk litewskich, a teraz wolentariusz w służbie Naświętszej Panny. (Potop)

            Kiedy w waćpanu to zawsze stary wolentariusz siedzi — odparł niecierpliwie mały rycerz — waćpan myślisz, że rozkaz można dla prywaty spostponować. (Pan Wołodyjowski).
            • nangaparbat3 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 23:24
              No tak, w tym znaczeniu „wolontariusz” to archaizm. Obecnie.
      • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:55
        analoga_niet napisała:

        > Wolontariusz w znaczeniu „żołnierz zgłaszający się na ochotn
        > ika, zwykle z innego kraju”, oficer w znaczeniu „funkcjonariusz” i agent w znac
        > zeniu „funkcjonariusz wywiadu”.

        Wolontariusz (z łaciny, nie z angielskiego) w kontekście wojskowym funkcjonuje już od czasów wojen szwedzkich. “Agent wywiadu” to też normalny zwrot w polszczyźnie. Natomiast “oficer” w znaczeniu funkcjonariusz rzeczywiście wygląda na kalkę z angielskiego.
    • wpisujelogininic Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 10:56
      W niemieckim mam raczej takie, ktorych sluchanie lub wymawianie jest dla mnie meka (cos jak paznokciem po tablicy to np. Likör, köstlich usw. A z polskich: pasja w znaczeniu hobby, zajecia np. moja pasja jest sprzatanie. Zdrobnienia pieniazki, ciasteczko, mesko z sosikiem i ziemniaczkami. Przesadzanie w stylu „w szoku-> zdziwic sie; wyjawic /zdradzic/ujawnic/oswiadczyc-> powiedziec. No i „moja osoba“. Pewnie jest wiecej.
      • bene_gesserit Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:32
        Jest taki gatunek mężczyzn, używających z upodobaniem zdrobnień. Zwykle to dotyczy jedzenia, osobliwie miesa "wołowinka", "burgerek", "kebsik". Ale ostatnio słyszałam gościa, który w stacjonarnym sklepie Medicine narzekał, że tu jest mało bejziczków.
        • wpisujelogininic Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:20
          Matko splesnialabym przy takim. 😜 I co mi sie przypomnialo to: „skosztowac“ )niby nie spelnia warunku watku, bo stare, znane, ale dla mnie jakies perwersyjne. Cmokac to samo. „Kurzych cyckow“ bym nie zjadla, jakby mi tak zapowiedziano danie. Na slowo „pieszczoty“ dostaje drgawek. Korpomowa mnie i smieszy i doprowadza do nerwowych tikow. „Jestem podekscytowana“ aua! To takie podniecony! -> a chodzi o promocje w markecie.
          • wpisujelogininic Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:24
            To takie podniecajace lub jestem taki podniecony mialo byc, ale jak widac, nie moglam sie zdecydowac. 😅
    • miaumia Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 10:58
      Kocham neologizmy i zabawę językami.
      Drażni mnie tylko, jak ktoś to cały czas powtarza.
      Nie lubię wstawiania obcych słów tam, gdzie można użyć polskich - słynny hejt, może to dlatego, że nie znoszę litery H, gdziekolwiek by nie była.
      I jak ktoś używa narzecza ponglisz w stopniu irytującym.
      • kamin Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 21:10
        Ja nie cierpię jak krytykę czegoś, niezgadzanie się z czyimś zdaniem, niechęć do jakiegoś zjawiska nazywa się hejtem.
    • mieszkankapoludniowejpolski Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:04
      "Dzieciaki" używane w zwykłym znaczeniu dzieci, np. wzięłam dzieciaki na wakacje, dzieciaki idą do szkoły itd.
      Uważam, że to słowo ma wydźwięk negatywny i można użyć np. dzieciaki hałasują, przegonił dzieciaki czy coś podobnego.
      • memphis90 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:32
        Ale „dzieciaki” nie mają znaczenia negatywnego… 🤔
      • kamin Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 21:16
        Dzieciaki nie są pejoratywne. Są potoczne, raczej używane w luźnych rozmowach.
      • slatynka85 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 23:20
        mieszkankapoludniowejpolski napisał(a):

        > "Dzieciaki" używane w zwykłym znaczeniu dzieci, np. wzięłam dzieciaki na wakacj
        > e, dzieciaki idą do szkoły itd.
        > Uważam, że to słowo ma wydźwięk negatywny i można użyć np. dzieciaki hałasują,
        > przegonił dzieciaki czy coś podobnego.

        Do naszej rodziny byś nie pasowała,u nas bachorki były na porządku dziennym, oczywiście żartobliwie; i nas w ogóle czarny humor, którego nie każdy kumał 😉 Koleżanka z pracy kiedyś aż się zapowietrzyła słysząc to określenie, że jedziemy gdzieś z bachorami 😊
      • hanusinamama Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 16:27
        pierwsze słyszę aby miało znaczenie negatywne
        • dar61 Gdzie cię dziecię w chłopię... 30.07.26, 23:39
          Gdzie cię, dziecię, pamiętają...

          hanusinamama:

          '...pierwsze słyszę, aby miało znaczenie negatywne...'

          Miały, ale spowszedniały.
          Zaczęło się od trudnego do fleksji dziecięcia - każde następne miało wygodniejszą formę do wysłowienia.

          W innych też nadal widać odcienie znaczenia - najwyraźniej chyba w:

          bydlę [ongiś neutralne, pierwotne znaczeniowo] // bydlak

          A chłopięcia już mało kto widzi w chłopcu... No i chłopak ekspansywny tak...

          Pisklę/ta:
          szpaczę/ta-bliźnię/ta, kaczę/ta, wróblę/ta...

          Źrebię/ta? Źrebaki zdechlaki?
    • m_incubo Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:09
      1. „Słodkości” w znaczeniu „słodycze”

      "Dobroci", w tym samym znaczeniu.
      Brrr.
      • lilia.z.doliny Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:15
        Mam znajomego, który każdemu na urodziny życzy "dobrotkow zewsząd"
        • m_incubo Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:52
          O, przypomniałaś mi, że nie znoszę też życzeń "zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy" wink
      • chatgris01 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:37
        m_incubo napisała:

        > 1. „Słodkości” w znaczeniu „słodycze”
        >
        > "Dobroci", w tym samym znaczeniu.
        > Brrr.
        >

        Pierwsze słyszę. A nie "dobrości"?
      • pani_tau Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:54
        Jeszcze gorsza jest "slodycz" w znaczeniu "slodycze".
        Odpowiednik "perfum" w znaczeniu"perfumy".
        • palacinka2020 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 18:13
          Mnie drazni kupowanie/ uzywanie “zapachow” w znaczeniu “perfum”. Zapachu nie da sie przeciez kupic.
          • kurt.wallander Re: Słowa znienawidzone 28.07.26, 00:18
            palacinka2020 napisała:

            > Mnie drazni kupowanie/ uzywanie “zapachow” w znaczeniu “perfum”. Zapachu nie da
            > sie przeciez kupic.

            To chyba znów klaka z angielskiego "fragrance". No i zapachy są szersze znaczeniowo, bo to mogą byc perfumy, woda perfumowana czy woda toaletowa. Mnie jakoś drażni właśnie kiedy ktoś na każdy produkt zapachowy mówi perfumy, choć ma na myśli np. wodę toaletową.
            • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 28.07.26, 00:37
              kurt.wallander napisała:

              > Mnie jakoś d
              > rażni właśnie kiedy ktoś na każdy produkt zapachowy mówi perfumy, choć ma na my
              > śli np. wodę toaletową.

              Kiedyś było wyraźne rozróżnienie na perfumy (skoncentrowany ekstrakt olejków eterycznych), wodę perfumowaną (EDP), wodę toaletową (EDT) i wodę kolońską (EDC). Myślę, że na użycie słowa “perfumy” na określenie wszystkich tych produktów mógł wpłynąć fakt, że wielu popularnych producentów wycofało właściwe perfumy ze swojej oferty.

              Ponieważ ja pamiętam tę oryginalną terminologię, to najbardziej mnie śmieszy nazywanie “perfumami” męskiej wody toaletowej.
              • fuzja-jadrowa Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:20
                > Ponieważ ja pamiętam tę oryginalną terminologię, to najbardziej mnie śmieszy nazywanie “perfumami” męskiej wody toaletowej.

                A dla mnie to naturalne, że mało kto ma ochotę bawić się w dokładne określanie poszukiwanego - uwaga! - zapachu, skoro można je zbiorczo nazwać perfumami.
                • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 22:16
                  fuzja-jadrowa napisał(a):

                  > A dla mnie to naturalne, że mało kto ma ochotę bawić się w dokładne określanie
                  > poszukiwanego - uwaga! - zapachu, skoro można je zbiorczo nazwać perfumami.

                  Mnie chodziło o to, że wyraz “perfumy” jeszcze niedawno miał inne znaczenie.

                  Swoją drogą, jeśli się poszukuje jakiegoś produktu zapachowego wink w celu zakupu, to lepiej sobie określić, czy się chce perfumy czy np. wodę toaletową, bo to są różne produkty.
            • palacinka2020 Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 10:12
              Nie, woda perfumowana ani perfumy nie moga byc zapachem. Zapach to aromat, won, a nie produkt w butelce.

              Tak samo kupujesz drozdzowke i ser a nie "smak". Kupujesz cieply koc a nie "dotyk". Sluchasz piosenek a nie "sluchu".
              • fuzja-jadrowa Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:16
                > Nie, woda perfumowana ani perfumy nie moga byc zapachem.

                Ale co to znaczy, że “nie mogą być”? W języku wszystko jest możliwe, i tak właśnie “zapach” wkradł się do mowy potocznej, zastępując perfumy, wody toaletowe czy odświeżacze powietrza.
                • niemcyy Re: Słowa znienawidzone 30.07.26, 09:22
                  To znaczy, że nie są. Możliwe jest wszystko, możesz też napisać perfóm albo odświerzacz, tylko co z tego.
      • nick_z_desperacji2 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:40
        I jeszcze "słodycz" w znaczeniu "słodycze". Zawsze mnie zastanawia, czy tacy ludzie kupują "spodeń" czy jednak spodnie
        • kokosowy15 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 15:27
          To akurat jest typowe dla slangu " rolniczego", gdzie uprawia sie porzeczke albo jagode.
          • chicarica Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 23:57
            U mnie w tym roku jest taka ilość czarnej porzeczki, że mogłabym powiedzieć że uprawiam porzeczkę. A mam dwa krzaki.
            Za to czerwonych mnóstwo.
        • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 22:02
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > Zawsze mnie zastanawia, czy tacy ludzie kupują "spodeń" czy jednak spodnie

          Ha! W angielskim w branży odzieżowej panoszy się “pant” zamiast “pants” (“wide pant in black cotton”).
        • la_felicja Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:16
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > I jeszcze "słodycz" w znaczeniu "słodycze". Zawsze mnie zastanawia, czy tacy lu
          > dzie kupują "spodeń" czy jednak spodnie

          Kiedyś używało się słowa "spodzień" - ale to chyba tylko tak żartobliwie ("zakupił spodzień bardziej odpowiedni")

          A pytanie "Jaki jest wasz ulubiony słodycz?"widziałam w artykule Onetu...załamać się można
      • ardzuna Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 21:53
        m_incubo napisała:

        > 1. „Słodkości” w znaczeniu „słodycze”
        >
        > "Dobroci", w tym samym znaczeniu.

        "Słodkości" oznacza właśnie słodycze
        sjp.pwn.pl/sjp/s%C5%82odko%C5%9Bci;2521760.html
        "Dobrocie" oznacza smakołyki
        sjp.pwn.pl/sjp/dobrocie;2452702.html
        • m_incubo Re: Słowa znienawidzone 30.07.26, 09:34

          To nie jest wątek o słowach, których znaczenia nie znamy, tylko o słowach nielubianych.
          Jak słyszę "dobroci" i "dobrocie" to włos mi się jeży.
          • ardzuna Re: Słowa znienawidzone 31.07.26, 00:04
            m_incubo napisała:

            >
            > To nie jest wątek o słowach, których znaczenia nie znamy, tylko o słowach nielu
            > bianych.

            Co za lenistwo! Zniż się do przeczytania czegokolwiek poza nagłówkiem pierwszego postu, np. pierwszego postu w całości Nie jest taki długi: "Chodzi o neologizmy wszelkiego rodzaju lub istniejące już wyrazy używane teraz w nowym znaczeniu."
    • migafka357 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:15
      Zaadresować problem, psiecko (kocham psy, ale brzmienie tego słowa mnie drażni) i pieniążki.
      • homohominilupus Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 20:56
        migafka357 napisała:

        > Zaadresować problem, psiecko (kocham psy, ale brzmienie tego słowa mnie drażni)
        > i pieniążki.


        Mnie psiecko drażniło ale po a antypsich watkach na ematce zaczęło mi sie podobać.
        • memphis90 Re: Słowa znienawidzone 28.07.26, 07:35
          Ja trwale zapożyczyłam z ematki kocórke 😁
          • la_felicja Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:07
            O tak, "ty kocórko marnotrawna" mówię bardzo często smile
    • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:16
      “Foch” w liczbie pojedynczej. Nieodmiennie kojarzy mi się z marszałkiem Fochem.

      “Hetera” w znaczeniu “megiera” (tak wiem, że uzus zrobił swoje i teraz to znaczenie trafiło do słowników, ale mnie zawsze bawi, kiedy ktoś na forum pisze “moja teściowa to straszna hetera”).

      Poza tym jest dużo tego (łącznie z Twoimi przykładami), ale na dziś wybieram te dwa.
      • tylko.przelotem Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:29
        Hetera również jako „kobieta zła, kłótliwa, jędza” jest u Doroszewskiego. Czyli to znaczenie trafiło do słowników wcześniej niż teraz…
        • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:42
          tylko.przelotem napisała:

          > Hetera również jako „kobieta zła, kłótliwa, jędza” jest u Doroszewskiego.

          Ale w tej wersji papierowej, z lat 60.? Bo we współczesnej internetowej jest nawet słowo “googlować”.
          • tylko.przelotem Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:20
            W wersji papierowej z lat 1958–1969, której skany dostępne są w necie:

            sjp.pwn.pl/doroszewski/hetera;5433125
            • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 21:45
              tylko.przelotem napisała:

              > W wersji papierowej z lat 1958–1969, której skany dostępne są w necie:
              >
              > sjp.pwn.pl/doroszewski/hetera;5433125

              OK, dzięki za źródło. Przyznaję, że nie wiedziałam, że to od tak dawna funkcjonuje. Kiedy mieszkałam w Polsce, znałam tylko jedno (klasyczne) znaczenie tego słowa.

              W dalszym ciągu uważam, że to nowe znaczenie jest wynikiem nieporozumienia, co również sugeruje podana w tym słowniku etymologia (od greckiego słowa ἑταῖρα oznaczającego wg słownika przyjaciółkę, ale to się raczej tłumaczy jako “towarzyszka” albo wprost “kurtyzana”).
    • asiairma Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:22
      Case- używane w codziennych, normalnych sytuacjach a nawet w kontekście rodzimych czy szkolnych problemów.
    • greta11011 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:23
      Nie trawię wyrażenia "zaopiekowany" typu: ktoś jest zaopiekowany, trzeba kogoś zaopiekować. Zamiast ktoś jest pod opieką lub trzeba kogoś wziąć pod opiekę. Zaopiekowany to jakić potworek słowny.
      • la_felicja Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:08
        Ja też. A jeszcze gorsze - "wyjechany"
        Kiedyśtylko na Kaszubach tak mówili, a teraz się ta maniera rozlazła po całej Polsce
        • bromba11 Re: Słowa znienawidzone 30.07.26, 09:12
          To kalka z niemieckiego. Er ist ausgefahren.
    • samanta1010 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:23
      pieniążki, masełko, na krótki rękaw
      • samanta1010 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:24
        i jeszcze pilnować dzieci
        • memphis90 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:33
          A co jest złego w pilnowaniu dzieci? 🤔
          • asiairma Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:41
            Też nie wiem, może chodzi o to, że pilnowało/pasło się gęsi a dzieckiem należy się opiekować czy animować je. No i cyk- następnie słowo którego nie lubię - animować (dzieci) 😉
            • evee1 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:51
              Ale opieka, to jednak trochę co innego niż pilnowanie.
              • niemcyy Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:59
                Trochę obok tematu: stawianie przecinków między podmiotem i orzeczeniem i w innych miejscach, gdzie są zbędne. Po to w języku polskim jest deklinacja i konjugacja, żeby nie trzeba było walić przecinków co trzecie słowo jak po angielsku.

                Czy asiairma ma na drugie opieka?
                • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 22:08
                  niemcyy napisał(a):

                  > Trochę obok tematu: stawianie przecinków między podmiotem i orzeczeniem i w inn
                  > ych miejscach, gdzie są zbędne.

                  Przecinki między podmiotem i orzeczeniem (albo szerzej między grupą podmiotu i grupą orzeczenia) to częsty błąd na tym forum i bardzo irytujący. Zwykle gryzę się w palce, żeby tego nie wytknąć autorowi.
            • turzyca Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:52
              Ogólnie dziećmi trzeba się opiekować, ale jak masz trójkę ośmiolatków na kilka godzin, to szczególnej opieki czy animacji nie potrzebują. Za to pilnowania, żeby nie zrobiły krzywdy sobie lub otoczeniu - zdecydowanie,!
              • nick_z_desperacji2 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:44
                Właśnie. Pilnowanie, żeby nie wysadziły domu w powietrze czy nie wpadły na inny genialny pomysł to co innego niż opieka.
                • memphis90 Re: Słowa znienawidzone 28.07.26, 07:39
                  A skąd wiemy, czy podmiot liryczny 🤭 miał na myśli troskliwe i zaangażowane animowanie potomka czy tylko zerkanie znad Love is blind czy dzieciątko aby nie nadmuchuje żaby w ogrodzie? 🤔
        • evee1 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:37
          samanta1010 napisała:
          > i jeszcze pilnować dzieci
          A co jest nie tak w pilnowaniu dzieci?
          I jakie wyrażenie może być użyte w zamian?
          • memphis90 Re: Słowa znienawidzone 28.07.26, 07:40
            Nadzór 😁
    • asiairma Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:27
      I trauma, dziesiątki traum rocznie.
      • nick_z_desperacji2 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:45
        Tak. Gramatyczne doświadczenie braku smakowego popcornu w kinie 🙄
    • simply_z Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:29
      Uwaznosc, emocja, rezonuje.kalki z angielskiego w pseudo opisach na jakikolwiek temat,
      nie umiec w,
      zadziac sie
    • memphis90 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:35
      Wszystkie nietrafione synonimy słowa „włosy” - pasma, pukle, loki, kędziory… 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • anomaliapogodowa81 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:49
        O jezu, tak.
      • elinborg Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:35
        memphis90 napisała:

        > Wszystkie nietrafione synonimy słowa „włosy” - pasma, pukle, loki, kędziory… 🤦
        > ‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
        >

        Tak, w gazetkach typu "pani domu" z lubością piszą o nawijaniu pasm na szczotkę albo roztrzepaniu pukli. Auć.
      • lilia.z.doliny Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:52
        Kosmyki indifferent
      • homohominilupus Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 20:58
        Kosmyki 😄

        Mam tak samo. Wlosy to wlosy I już.
      • al_sahra Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 22:16
        memphis90 napisała:

        > Wszystkie nietrafione synonimy słowa „włosy” - pasma, pukle, loki, kędziory…

        Wszystkie te słowa mają rację bytu, ale nie jako synonim słowa “włosy”, bo każde ma inne znaczenie.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Słowa znienawidzone 30.07.26, 23:57
        Skalp
    • elinborg Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:35
      Masełkowy. No nie znoszę tego słowa.
      Syty w znaczeniu sycący. Jak już widzę te syte posiłki to się zastanawiam, czego się najadły.
      • bene_gesserit Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:27
        elinborg napisała:

        > Masełkowy. No nie znoszę tego słowa.
        > Syty w znaczeniu sycący. Jak już widzę te syte posiłki to się zastanawiam, czeg
        > o się najadły.

        Z tej samej serii: "ubrać bluzkę". W co?
        • furiatka_wariatka Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:10
          O tak, ubieranie bluzek, butów i kurtek, coś strasznego. Zawsze mam ochotę zapytac: a w co?
          • dziunia.z.torunia Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:47
            Buty można ubrać - np. w ochraniacze w szpitalu 😉
      • majenkirr Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:57
        elinborg napisała:
        > Masełkowy. No nie znoszę tego słowa.



        Hehe, oj tak.
    • szarmszejk123 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:46
      U mnie ostatnio:
      - Billie
      -Jean
      - Bad
      - Dirty
      -Diana
      -Michael
      -Jackson
      I tak dalej...
      • fuzja-jadrowa Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:29
        Ile córka ma lat? Do mnie ten - międzynarodowy, jak widać - szał też doszedł.
    • niemcyy Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:48
      Wakacje w znaczeniu urlop.

      Zadziać się tak samo jak oglądnąć. Oglądnęłam, co się tam zadziało.
      • taje Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:41
        niemcyy napisał(a):

        > Wakacje w znaczeniu urlop.
        >
        > Zadziać się tak samo jak oglądnąć. Oglądnęłam, co się tam zadziało.

        A co złego w pierwszym przykładzie z wakacjami i urlopem? Chyba, że masz na myśli, że ktoś pisze, że bierze wakacje macierzyńskie zamiast urlopu macierzyńskiego.

        Oglądnąć to forma często spotykana na południu Polski.
        • niemcyy Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:51
          Mam na myśli wakacje wypoczynkowe.
          • taje Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:03
            Ktoś mówi wakacje wypoczynkowe??
            • furiatka_wariatka Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:11
              Wakacje to przecież zwykle słowo, od lat używane, jadę na wakacje, byłam na wakacjach itd
              W życiu nie słyszałam, żeby ktoś powiedział wakacje wypoczynkowe.
              • niemcyy Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:27
                Ja też nie, ani macierzyńskie, bo jedno i drugie to urlop, jeśli ktoś pracuje. Jakie masz wakacje, jak nie chodzisz do szkoły ani nie studiujesz, i gdzieś wyjeżdżasz np. w listopadzie?
                • nick_z_desperacji2 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:49
                  Od pracy. Słownikowo wakacje to nie tylko wakacje szkolne, ale też "czas wolny od pracy i obowiązków". Czyli jak w listopadzie jedziesz grzać tyłek w ciepłym, to jak najbardziej masz wakacje.
                • taje Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 20:13
                  Ja zdecydowanie jeżdżę na wakacje. I moi znajomi też. A wszyscy pracujemy.
                  • niemcyy Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 22:40
                    Spodziewam się big_grin
                • kurt.wallander Re: Słowa znienawidzone 28.07.26, 00:22
                  niemcyy napisał(a):

                  > Ja też nie, ani macierzyńskie, bo jedno i drugie to urlop, jeśli ktoś pracuje.
                  > Jakie masz wakacje, jak nie chodzisz do szkoły ani nie studiujesz, i gdzieś wyj
                  > eżdżasz np. w listopadzie?

                  A ja nie pracuję i nie uczę się, i jeżdżę na wakacje, a nie na żaden urlop.
                • furiatka_wariatka Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 16:18
                  niemcyy napisał(a):

                  > Ja też nie, ani macierzyńskie, bo jedno i drugie to urlop, jeśli ktoś pracuje.
                  > Jakie masz wakacje, jak nie chodzisz do szkoły ani nie studiujesz, i gdzieś wyj
                  > eżdżasz np. w listopadzie?

                  Znaczenie słowa wakacje wg słownika PWN:
                  wakacje
                  1. «okres wolny od zajęć szkolnych»
                  2. «okres wolny od pracy i obowiązków»

                  Więc wakacje mają zarówno uczniowie, jak i pracownicy.
                  • taje Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 21:49
                    A nawet panie oraz panowie domu, którym też należy się okres wolny od obowiązków.
              • kokosowy15 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:38
                Kiedys dzieci w wieku szkolnym mialy wakacje i czesto wyjezdzaly na kolonie, a dorosli brali urlop i wyjezdzali na wczasy. Troche sie zmienilo, dzieci korzystaja z obozow a dorosli maja miejscowki, i to nie w pociagu.
                • lemonka5 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 15:28
                  Słowo "wakajki" zamiast wakacje. I "pitko" na określenie każdego napoju. No i psiecko. Nie cierpię.
                  • melisananosferatu Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 17:51
                    I 'zycko'.
                    • homohominilupus Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 21:01
                      O bosze tak. Żyćko to koszmarek
    • ritual2019 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:49
      Na codzien nie spotykam ale na forum owszem. Na przyklad: kurze cycki, knajpa zamiast restauracja, dokocic sie...jest tego wiecej ale nie pamietam wszystkich.
      • palacinka2020 Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 10:16
        Dolaczam do grupy osob nieznoszcych slowa "knajpa". Knajpa to moze byc speluna w porcie. Je sie w restauracjach, karczmach, bistro, stolowkach itd.
        • bromba11 Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 10:23
          "knajpa" i obowiązkowo "żarcie" do tego.
          • tiarav Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 10:49
            od "zarcia" to chyba tylko gorsze jest "trzymanie miski/ czysta miska" - ze swiata fitnesowego, cos okropnego
        • niemcyy Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 11:10
          palacinka2020 napisała:

          > Dolaczam do grupy osob nieznoszcych slowa "knajpa".

          Ja też.
          Ale połowa forum chodzi do knajp.
        • fuzja-jadrowa Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 20:37
          A “knajpy” ludzie nie używają raczej ogólnikowo, gdy nie chcą ograniczać się do konkretnego miejsca? “Może wyskoczymy do knajpy”, w znaczeniu - może być restauracja z białymi obrusami albo bar mleczny.
          • kurt.wallander Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 22:27
            Przyznaję, że używam słowa "knajpa" - zazwyczaj do określenia miejsca, do którego idę głównie pić alkohol.
    • rozwiane_marzenie Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:56
      Jako osoba z mizofonią mam tysiące takich słów. Przede wszystkim wszystkie zmiękczone, jeśli posiadają "cia" lub "cie" są nie do zniesienia, np. ciapcie - podwójny zlepek, już samo napisanie tego powoduje u mnie furię XD. Poza tym wszystkie zdrobnienia, np. kapustka, mięsko, pieniążki.
      Są też słowa, których po prostu nie lubię, ale nie mają one związku z mizofonią. Nadużywanie "dokładnie", "nie mam przestrzeni" i takie tam.
    • glanaber Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 11:58
      Dowieźć, dowozić (wyniki, efekty etc.) od jakiegoś czasu widzę to dowożenie wszędzie. Wszyscy dowożą (albo nie dowożą). To też kalka z angielskiego oczywiście i ta akurat wybitnie działa mi na nerwy.
      • karpie_gdyjem Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:14
        Ja nie cierpię 'deliver' nawet po angielsku, chyba że 'stand and deliver' 😁
        • miaumia Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:25
          'Stand and deliver' - Adam and the Ants,
          'The River'( gdzie jest rym deliver) - Good Charlotte wink
        • tania.dorada Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:29
          Mnie się “deliver” zawsze kojarzy z wyjęciem wątroby. Np “chicken was deboned and delivered” to znaczy że wyjęli z niego kości i dostarczyli, ale brzmi jakby wyjęli kości i wątrobę.
          • taje Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:46
            Deliver, dishearten, disarm wink
    • alpepe Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:21
      A mnie się szczególnie podoba pytanie, co to się tu zadziało. Bardzo. Co do słodkości też nie rozumiem wzmożenia.
      • chatgris01 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 19:36
        alpepe napisała:

        > A mnie się szczególnie podoba pytanie, co to się tu zadziało. Bardzo.

        Mnie też, ale najbardziej mi się podoba to big_grin
    • bene_gesserit Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:24
      "kupny" - drogą prostego skojarzenia kojarzy mi się z defekacją
      Mylenie - ostatnio nagminne "jako tako" , "jaki taki".
      Mianownikoza coraz powszechniejsza - przykład z życia "a takie ciastka to się w Lubaszka kupuje". No żesz!
      I prostacka forma grzecznościowa "pani poczeka", ""pani zadzwoni" itd. Zamiast "Czy mogłaby pani..."
      • pani_tau Re: Słowa znienawidzone 28.07.26, 07:41
        "Kupczy", to jest dopiero paskudztwo.
      • dziunia.z.torunia Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 21:14
        bene_gesserit napisała:

        No żesz!


        No żeż jednak
        • bene_gesserit Re: Słowa znienawidzone 29.07.26, 22:28
          E tam, nie podoba mi się, pozostanę przy swoim
    • freja08 Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:25
      Ja mam alergię na wyraz "psiapsiółka", a już nie daj boże zdrobniony do "psiapsi".
      • bene_gesserit Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 17:48
        I "eksia"
    • miaumia Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 12:26
      Zabawna za to jest wątkodajka xD
      Psyn, czy psórka podobnie śmieszne, jak powszechne.
      Raczej nic mi wybitnie nie przeszkadza.
      Na forum dziwaczny był nick ' su.ki po godzinach ', a komiczny w wydźwięku - 'nastarana'.

      • taje Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:48
        O nie, nastarana - świetne słowo i nick też zgrabny.
        • lilia.z.doliny Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 13:57
          Ja pokochałam nick biedatubka z Rossmana
          • taje Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 21:16
            Z forumowego folkloru, podoba mi się również nick tania.dorada (osobę stojącą za nickiem też lubię).
        • miaumia Re: Słowa znienawidzone 27.07.26, 14:50
          Napisałam, że efekt komediowy.
          A Nastaran to imię, oznaczające gwiazdę w kulturach Wschodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka