05.12.04, 16:57
Skończyło się "Na dobre i na złe" a ja ryczę.
Boże jakie to szczęście siedziecć w domu i moć być zawsze ze swoim
dzieckiem.Każdego dnia i każdej nocy.I oby tak na zawsze.....
Obserwuj wątek
    • kalina_p Re: Ryczę... 05.12.04, 17:06
      ja to samo!!! ale to nieuczciwe puszczac taki odcinek w niedzielne popoludnie,
      wylam jak glupia... a ja sie ciesze, ze mam meza, dziecko, wszyscy zdrowi...
      czasem trzeba czegos takiego, zeby docenic to, co sie ma, rzeczy wazne...
      • beata985 a co sie stało??? 05.12.04, 17:55

    • michatka Re: Ryczę... 05.12.04, 18:04
      moim zdaniem przegieli z graniem na emocjach
    • galliano Re: Ryczę... 05.12.04, 18:32

      O co chodzi??? To był ostatni odcinek czy jak???
      I co tak Wami tąpnęło?? Nie oglądałam sad(
    • koleandra Re: Ryczę... 05.12.04, 18:35
      Jutro obejrzę powtórkę bo dzis zapomniałam. Pewnie chodzi o tą narkomankę i to
      dziecko, które zostawiła w szpitalu. Tak?
      • kalina_p Re: Ryczę... 05.12.04, 19:50
        tak, tak. Ona umierala, ten siwy lekarz przyniosl te malutka do niej...no i
        umarla, chyba, ze zle zobaczylam i odzyje w nastepnym odcinkuwink I przedtem
        powiedziala, ze znalazla ojca i ze mala nie bedzie sama i on bedzie dla niej
        dobry...
    • nika251 Re: Ryczę... 05.12.04, 20:39
      Niedawno urodziłam i nie mogę oglądać takich rzeczy, bo serce mi się kraje. Jak
      zobaczyłam, co się szykuje to wyszłam z pokoju. A tak pyzatym to, na co ona
      była chora, bo nie oglądam z reguły tego serialu a wydaje mi się ze w tym
      odcinku nic na ten temat nie powiedzieli.
      • magdusia11 Re:do nika 251 06.12.04, 08:21
        Ona była zarażona wirusem HIV a zmarła na zapalenie płuc...

        Pozdrawiam

        Magda (Mama Oleńki-kochanej córeńki 20.12.2002)
    • robszym Re: Ryczę... 05.12.04, 23:48
      Oj, w tym odcinku rzeczywiście wycisnęli nas jak cytrynkę...
      Ja zamiast na treści, gdy już oczy miałam wilgotne, żeby nie ryczeć
      skoncetrowałam się na warsztacie, czyli ujęciach, świetle itp.
      Mój mąż też miał wilgotne oczy.
    • sowa_hu_hu Re: Ryczę... 06.12.04, 07:52
      też sie poryczałam...
    • ewitek01 Re: Ryczę... 06.12.04, 08:23
      to chyba dobrze że nie oglądałam ?
      dzisiaj też nie będę: nie chcę sobie psuć humoru w takim wyjątkowym dniu wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka