Dodaj do ulubionych

NOWY SPOSÓB NA OMINIĘCIE PODATKOWYCH PRZEPISÓW

IP: *.crowley.pl 26.04.04, 11:48
SUPER!!! Wątek zapożyczony z innego forum.

Lubelscy przedsiębiorcy wpadli na pomysł, jak ominąć przepisy. Żeby
dalej jeździć samochodami bez podatku, czyli móc odliczać VAT za
tankowane paliwo, masowo kupują stare zdezelowane żuki. Pojazdy te
są teraz jednym z najbardziej poszukiwanych towarów na rynku.

Wszystko przez zmianę przepisów. Od 1 maja wchodzi w życie ustawa
zawierająca wzór wyliczania dopuszczalnej ładowności samochodu
osobowego. Po przekroczeniu tego limitu pojazd będzie już ciężarówką.
Zakładając, że samochód ma 5 miejsc siedzących, ta ładowność
wyniesie 697 kg. Oznacza to, że ciężarówkami nie będą samochody z
kratką typu kombi i hatchback oraz część vanów, mimo że będą mieć
homologację jako ciężarowe i wpis w dowodzie rejestracyjnym. Pod
względem podatkowym pojazdy te będą traktowane jako samochody
osobowe.

Przepisy przepisami, a życie życiem. Jak dowiedzieliśmy się lubelscy
przedsiębiorcy, którzy mają w swoim taborze auta osobowe z kratkami,
znaleźli już sposób na tańsze jeżdżenie. Wielkim powodzeniem cieszą
się na rynku stare zdezelowane samochody spełniające wymogi
ciężarówki... wiecznie żywe żuki. Oficjalnie będzie można tankować do
niego paliwo bez podatku, a największym jego atutem jest...
paliwożerność. Dwadzieścia litrów na sto kilometrów nie powinno nikogo
zdziwić, choć w rzeczywistości popularny samochód rodem z Lublina
pokona tylko odcinek ze stacji benzynowej do garażu. Potem wystarczy
spuścić benzynę do kanistra i przelać do samochodu z kratką.
Oczywiście można też tankować na stacji do samochodów z kratką...
wpisując na fakturze numery rejestracyjne żuka.
Popyt na żuki, zwłaszcza najstarsze, a więc i najtańsze, jest ogromny.
Cena wywoławcza za dojrzały 29-letni egzemplarz to 1000 złotych. O
połowę młodszy można kupić za trzy razy więcej. Wczoraj na giełdzie
kupienie żuka było niemożliwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pablito Pic na wodę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 12:03
      A ewidencja przebiegu kolego? Ja rozumiem, że można w Żuku kręcić licznik, ale
      ten przekręt jest szysty zbyt grubymi nićmi, żeby US na niego nie wpadł. W
      przypadku kontroli przetrzepią ostro cały kramik i nie będzie przebacz.

      Pozdrawiam,
      P.
      • Gość: zx Re: Pic na wodę... IP: *.crowley.pl 26.04.04, 12:35
        a kto i jak udowodni Ci to??? oczywiście nie mozesz mieć floty 100 samochodów i
        jednego żuka, ale sądzę, że przy jednym - dwóch samochodach jeżdżących lokalnie
        i 1 żuku może to bardzo dobrze działać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka