Dodaj do ulubionych

dzieci w samolocie

04.01.05, 04:00
Kochane mamy,
pisałam na dziecku, ale może tutaj też warto.
Wybieram się wkrótce do Stanów i przede mną i dziećmi długi lot. Moje maluchy
mają cztery lata starszy i 9-mcy młodszy.
Kompletnie nie wiem, jak to może wygladać. latałam sama nie raz, ale z dziećmi
nie mam pojęcia.
Jeśli macie doswiadczenie, to podpowiedzcie.
kalpa
Obserwuj wątek
    • ese1 Re: dzieci w samolocie 04.01.05, 07:50
      Ze starszym nie powinnas miec problemow. Mlodszy - kazde dziecko reaguje
      inaczej. Jak moja mala miala 10 m-cy lecielismy na wakacje, tylko 3 godziny,
      pozniej jeszcze do tesciow. W sumie 3 loty samolotem z nia przezylam i na
      szczescie juz po wszystkim. Najgorsze sa start i ladowanie, poniewaz cisnienie
      zmienia sie tak szybko, ze wszyscy czuja potworny bol w uszach, a co dopiero
      dzieci. Proponuje zebys zaopatrzyla sie dla starszego w jakies cukierki do
      cmokania, a dla mlodszego w butelke do picia, jezeli bedzie chcial w tym czasie
      pic. Moja mala dostawala szalu, nie chciala dac sobie pomoc, a raz przy
      ladowaniu nam zwymiotowala. W czasie samego lotu OK, tylko troche nudno dla
      dzieci. Zaopatrz sie w jakies ciekawe zabawki, ksiazeczki. Pozdrawiam i zycze
      udanych lotow. E.
      • mharrison Re: dzieci w samolocie 04.01.05, 08:10
        Kalpo,
        Jeśli jeszcze karmisz piersią to połowę problemów masz z głowy.
        Najmilej wspominam latanie z moimi maluchami właśnie wtedy. Przystawienie do
        piersi rozwiązywało większość uniedogodnień: głód, zmęczenie, rozdrażnienie.
        Ale latałam z nimi jedynie na trasach europejskich.
        Do Stanów leciałam sama. Proponuję ubranie na cebulkę, w samolocie dostaniesz
        małą poduszkę i koc, więc tego nie musisz zabierać. Proponuję zabrać też słoki
        dla młodszego dziecka (stewardesy odgrzeją) i sporo małych soczków/wody
        mineralnej (w trakcie lotów transatlantyckich koło przejścia
        stoją "samobsługowe kosze" z przekąskami i napojami, ale są to napoje w
        większości gazowane, a przekąski to orzeszki, chipsy, krakersy itp.). Duuuży
        zapas mokrych chusteczek, gdyż te "rozdawane" są mocno "aromatyzowane" - raczej
        nie dla dzieci.

        W samolotach, którymi leciałam - każdy na oparciu siedzenia miał telewizor - z
        tego co pamiętam, był tam przynajmniej jeden kanał z bajkami dla dzieci, więc
        strarszy synek będzie miał częściowo zajęcie. Dodatkowo rozdawane są zestawy
        dziecięce: przeważnie maskotka danych linii lotniczych, zestaw do rysowania,
        jakaś gra (kostka rubika np.)

        Jeśli będziesz leciała z przesiadką zadbaj o to (dopilnuj, by przyczepili do
        wózka odpowiednią naklejkę), byś dostała wózek na lotnisko, gdzie będziesz się
        przesiadała. Ja chyba najgorzej wspominam 4 godziny na lotnisku w Madrycie,
        gdzie musiałam nosić mojego synka na rękach (a mieliśmy wyskoczyć na krótki
        spacer po mieście).

        Dla dzieci "atrakcję" stanowi też plastikowa zastawa, na której serwowane są
        posiłki - jeden komplet zabawek masz już z głowysmile

        Nie pamietam jak wyglądała toaleta - na trasach europejskich są one
        mikroskopijne i bez deski do przewijania dziecisad

        No i mam nadzieję, że nie lecisz sama ze swoimi milusińskimismile

        Miłego lotu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka