Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o cholerykach

15.01.05, 09:45
Niedawno był wątek o cholerykach. No cóż, mój mąż też miewa takie zagrania i
ja uważam je nie za przejaw charakteru, lecz za brak wychowania. (Tu
przepraszam wszystkie mamy, które przyznają się do bycia choleryczkami, ale
tak jest). Jeżeli ktoś nie prezentuje takich cech na zewnątrz tylko w domu,
przy bliskich, to jest to brak szacunku i wygodnictwo. Kocham męża,
wiedziałam o tym przed ślubem, więc nie skarżę się, muszę się tylko wygadać,
bo właśnie pokłóciłam się o to z mężem. Jednak nie zamierzałam i nie
zamierzam tolerować takiego zachowania, co i Wam, żony choleryków radzę. Nic
(poza skrajnym zdenerwowaniem lub stresem) nie usprawiedliwia wybuchów z
niczego.
Jednocześnie proszę o niewypowiadanie się w moim wątku 18lipca, nie
interesuje mnie jej zdanie.
Obserwuj wątek
    • gargamelowa Re: Jeszcze raz o cholerykach 15.01.05, 10:46
      milka_milka napisała:
      Jednocześnie proszę o niewypowiadanie się w moim wątku 18lipca, nie
      > interesuje mnie jej zdanie.

      Taka mała podpowiedź wink na przyszłość wink. Jak już się zalogujesz to pojawia się
      na górze zakładka "Moje Forum" i tam można sobie zmieniać różne ustawienia. Np.
      wpisać loginy osób zaprzyjaźnonych - wtedy ich nicki staną się zielone i
      będziesz widziała czy w danym wątku wypowiedzieli się czy nie. Jest także opcja
      nieprzyjaciele, gdzie można wpisać loginy osób, których nie lubisz i nie chcesz
      czytać - do tego służy opcja "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół". I
      będzie po sprawie smile
    • gosza26 Re: Jeszcze raz o cholerykach 15.01.05, 12:03
      Masz rację żadna negatywna cecha nie powinna pozostac na etapie
      usprawiedliwienia ze wzgl. na charakter lub 9co sie równiez często zdarza)
      dziedzicznie tych cech po jakiś członakach rodziny.Trzeba nad nimi pracować.
      Jednak prawda jest taka ,że źródło tych negatywnych cechach jest często poza
      nami.

      Poczytaj książki na temat osobowości(nie moge znależć w tej chwili książki, a
      nie pamietam tytułu). Ze zdumieniem odkryjesz równiez wiele na swój temat, a
      wierz mi to bardzo pomaga zrozumieć i siebie i bliskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka