qulka5
28.02.05, 09:25
Nigdy nie myślałam, że mnie to spotka…
Nie spodziewałam się, że człowiek którego kocham, kturemu wierzyłam i ufałam
zrobi coś tak głupiego…
Wstyd mi strasznie za niego, wstyd mi, że mój mąż jest tak głupi…
W piątek po pracy poszłam do bankomatu wypłacić pieniądze i sprawdzić jaką
kwotę przelała mi firma- dostałam z pensją niewielką nagrodę za dobre wyniki-
wypłacam , a bankomat pisze mi za mało środków na koncie - jak to za
mało ???????
Dzwonię do męża- pytam gdzie są pieniądze z mojego konta? Gdzie moja pensja ?
Gdzie nagroda????
- przepraszam cię żono kochana- chciałem zrobić ci niespodziankę, ale się nie
udało, no przepraszam oddam ci wszystko…
Mąż chciał kupić laptopa- znajomy polecił mu człowieka u którego można kupić
super tanio (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) laptopy Tochiba, jak się dowpedziałam
wczoraj (dopiero wczoraj !!!) mój mąż poszedł na całość- wyczyścił moje konto
włącznie z debetem, wyczyścił swoje, pożyczył 1000 od szwagra, spotkał się z
kolesiem który jak to wczoraj sam powiedział załatwił go ksiązkowo- pojechali
w miejsce gdzie pan miał sprzęt- wziął kasę, wysiadł z samochodu i poszedł po
sprzęt- oczywiście nie wrócił ….
W głowie mi się nie mieści jak można być tak głupim jak mój mąż!!!!! Jak moża
bez zastanowienia wywalić 6 tysięcy nie zostawiająć ani grosza na opłaty,
życie…kartę kredytową trzeba też z czegoś spłacić- niemogę pojąć jak można
być tak nieodpowiedzialnym, nie mam słów na jego głupotę….
Bardzo chciałam mu wczoraj powiedzieć, nie martw się kochanie, damy radę ,
bardzo bym chciała - ale nie mogę, nie mogę jestem wściekła na niego dla
tego, że bez mojej wiedzy wyczyścił mi konto, że to takim dużym zakupie
decydował sam, że wziął do samochodu człowieka, którego nie znał, zawiuzł w
miejsce, którego również nie znał, dał kasę nie widząc towaru….
On jest wściekły na siebie, że dał się oszukać naciągaczowi, a co ja mam
powiedzieć mnie oszukał własny mąż, człowiek któremu ufałam….
Mąż powiedział, żebym zlikwidowała upoważnienie dla niego- by nie maił
dostępu do mojego konta- ok. zrobię to, ale dając mu dostęp do mojego konta
liczyłam na jego zdrowy rozsądek i po kilku latach bycia razem czuję się jak
0 z którego zdaniem się nie liczy
Zmieniam nicka bo tak mi wstyd, wstyd, że własny mąż tak mnie potraktował….
qulka